To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL

Harry_the_Cat - Wto 30 Gru, 2008 22:14

scenka z My Bloody Valentine: http://www.shocktillyoudr...ews.php?id=9048
Harry_the_Cat - Wto 30 Gru, 2008 23:03

Szczerze powiem, że jeszcze tego nie przeczytałam, ale tu ktoś analizuje włosy Sama: http://jessm78.livejournal.com/143726.html#cutid1
spin_girl - Śro 31 Gru, 2008 10:32

Harry_the_Cat napisał/a:
Szczerze powiem, że jeszcze tego nie przeczytałam, ale tu ktoś analizuje włosy Sama: http://jessm78.livejournal.com/143726.html#cutid1


Niektórzy naprawdę mają za dużo wolnego czasu :rotfl:
Chociaż analiza niezła- fryzura z podtekstami psychologicznymi. Freud żałuje, że tego nie dożył :mrgreen:
Co mnie zastanawia, to fakt, że wszystkie panie komentujące artykuł zdają się być fankami grzywki :mysle: Sama robię sobie teraz dokładną powtórkę pierwszego sezonu i ręka aż mnie swędzi, żeby złapać nożyczki i co nieco Samowi przyciąć. Zdecydowanie wolę fryzurę z drugiego sezonu.

Harry_the_Cat - Śro 31 Gru, 2008 10:48

wywiad: http://pl.youtube.com/watch?v=BrLZaLT6il8

spin_girl napisał/a:
Co mnie zastanawia, to fakt, że wszystkie panie komentujące artykuł zdają się być fankami grzywki :mysle: Sama robię sobie teraz dokładną powtórkę pierwszego sezonu i ręka aż mnie swędzi, żeby złapać nożyczki i co nieco Samowi przyciąć. Zdecydowanie wolę fryzurę z drugiego sezonu.


Dalej nie przeczytałam analizy, ale przypomniało mi się, jak na jakiejś konwencji ktoś zapytał Jensena mniej więcej "Sam used to have such great hair. What happened?" :rotfl: :rotfl: :rotfl:

praedzio - Śro 31 Gru, 2008 10:56

Mnie też się podobała grzywka. :P
Harry_the_Cat - Śro 31 Gru, 2008 10:59

Jest częśc druga epopei o włosach:

http://jessm78.livejournal.com/143933.html#cutid1

spin_girl - Śro 31 Gru, 2008 14:28

Autorka mnie zachwyca:
"Dean comes back and Sam's hair is looking somewhat better. I wonder if these two events are related somehow?"
:rotfl:

Harry_the_Cat - Śro 31 Gru, 2008 14:46

myślę, że coś jest na rzeczy ;)

zrobiłam sobie taki banerek na LJ, to mogę to wkleić tez tu :)


spin_girl - Czw 01 Sty, 2009 11:00

Harry- co to jest Wincest i J2 i gdzie można o tym poczytać? Zaintrygowałaś mnie :mrgreen:

Harry_the_Cat napisał/a:
na jakiejś konwencji ktoś zapytał Jensena mniej więcej "Sam used to have such great hair. What happened?"


Zachodzę w głowę, dlaczego Jensena pytali o fryzurę Jareda :mysle:

spin_girl - Czw 01 Sty, 2009 11:13

Harry- pogooglowałam sama i znalazłam definicję Wincestu. Przeczytałam też kawałek jednego z fanfików i doszłam do wniosku, że niektórzy ludzie są poważnie chorzy. Gdyby Dean i Sam w serialu byli przyjaciółmi (nawet heteroseksualnymi), zrozumiałabym, że w internecie roi się od gejowskich fanfików, ale oni przecież grają braci!!!!!! To jest obrzydliwe do granic wytrzymałości! Dlaczego tylu ludzi kręci kazirodztwo? :obrzydzenie:
Admete - Czw 01 Sty, 2009 12:00

Spin nie wiedziała, co to wincest! Dobrze miałaś, jak widzisz ciekawość nie popłaca ;-) Kiedyś Harry dawała tutaj linka do jakiejś pracy naukowej na ten temat ;-) Dlaczego ludzie tworzą tego typu historie.
spin_girl - Czw 01 Sty, 2009 12:29

Właśnie przed chwilą trafiłam na tę pracę :mrgreen:
Podejrzewam, że temat ten był dyskutowany na forum, ale muszę dorzucić swoje trzy grosze :sorry3:

Uważam, że ludzie, którzy wymyślają i opisują takie koncepty są strasznie zubożali psychicznie, skoro każde głębsze uczucie musi mieć dla nich podtekst seksualny.

Jako kobieta w wieku rozrodczym (choć jeszcze nie mam dzieci), u której instynkt macierzyński właśnie przybiera na sile, zdaję sobie sprawę, że najsilniejszą miłością świata jest miłość matki do dziecka. Taka miłość jest w stanie pokonać wszelkie bariery. Jednocześnie jest to uczucie pozbawione jakiegokolwiek podtekstu seksualnego (nie mówię o dewiacjach). Pamiętam, jak kilka tygodni temu analizowałam specyficzny związek między braćmi Winchester (a były to szczęśliwe czasy, kiedy nie miałam pojęcia o Winceście) i doszłam do wniosku, że Dean jest dla Sama bardziej matką niż bratem. Odkąd wyniósł go z pożaru, który zabił ich matkę, Dean musiał opiekować się Samem- dbać by ten zjadł, ubrał się, nauczył się itd. (widać to szczególnie w odcinku A Very Supernatural Christmas)- to typowe obowiązki matki. Zawsze mi się wydawało, że miłość Deana do Sama jest jakby podwójna: braterska i matczyna. A Sam czasem zachowuje się, jakby chciał powiedzieć "musisz dać mi wyfrunąć z gniazda, mamo". Dla mnie taka miłość będzie najczystszą i najsilniejszą miłością świata, ale jednocześnie miłością "czystą", nieseksualną.

Moimi dwiema najbliższymi przyjaciółkami są rodzone siostry, które są ze sobą bardzo blisko. Często się kłócą, zawsze o głupoty, ale jednocześnie mieszkają razem, imprezują razem, dzielą się wszystkimi sekretami i przeżyciami. Kiedy jedna z nich spędzała dwumiesięczne wakacje w moim mieszkaniu w Irlandii, codziennie rozmawiały ze sobą przez telefon, myślały o sobie, tęskniły. Jednocześnie, gdyby zasugerować którejkolwiek z nich choćby cień seksualnego zainteresowania drugą, zapewne zwymiotowałyby z obrzydzenia na sugerującego :mrgreen:

Sama mam starszego brata, który zapewne bez oporów oddałby za mnie życie, gdyby zaszła taka potrzeba, ale nigdy nie czuje potrzeby, żeby mnie, na przykład, przytulić.

Związki rodzinne są naprawdę zupełnie innym rodzajem miłości i szczerze żal mi ludzi, którzy nie potrafią tego zrozumieć. Zastanawiam się, jakie są ich rodziny, skoro nie potrafili się w nich nauczyć tej prostej prawdy?

Harry_the_Cat - Czw 01 Sty, 2009 12:38

spin_girl napisał/a:
Harry- co to jest Wincest i J2 i gdzie można o tym poczytać? Zaintrygowałaś mnie :mrgreen:

Harry_the_Cat napisał/a:
na jakiejś konwencji ktoś zapytał Jensena mniej więcej "Sam used to have such great hair. What happened?"


Zachodzę w głowę, dlaczego Jensena pytali o fryzurę Jareda :mysle:


Bo Jareda akurat nie było. Jensen bardzo tego żałował :lol:

Harry_the_Cat - Czw 01 Sty, 2009 12:42

@ Spin - to przykro mi, że Cię uświadomiłam w kwestii istnienia czegoś takiego.
Bo ile zgadzam się, że Wincest nie jest ok (to tak w dużym skrócie), to jednak istnienie tego nurtu nie ma najmniejszego wpływu na mój odbiór SPN.

spin_girl - Czw 01 Sty, 2009 13:11

Harry_the_Cat napisał/a:
@ Spin - to przykro mi, że Cię uświadomiłam w kwestii istnienia czegoś takiego.
Bo ile zgadzam się, że Wincest nie jest ok (to tak w dużym skrócie), to jednak istnienie tego nurtu nie ma najmniejszego wpływu na mój odbiór SPN.

Harry- absolutnie nie miej wyrzutów sumienia! Winna jest wyłącznie moja wrodzona ciekawość i niecierpliwość. Jako anglistka pluję sobie w brodę dodatkowo: gdybym znała słowo 'incest' domyśliłabym się, o co chodzi już z samej nazwy i pewnie nie przeczytałabym kawałka jakiegoś obrzydliwego fanfika :obrzydzenie:
Rzadko mi się ostatnio trafiają angielskie słowa, których kompletnie nie znam, a tu proszę... Widocznie czytam złe książki :-P
Nie sądzę jednakże, żeby istnienie tego nurtu miało wpływ na mój odbiór SPN- jak już powiedziałam, wszędzie trafiają się chorzy ludzie o spaczonym spojrzeniu na wiele spraw. Chwilowo jest mi po prostu niedobrze.
Zresztą fanfiki mają bardzo słaby wpływ na rzeczywistość. Sama kiedyś pisałam potwirnie grafomańsko-romantyczne fanfiki o moim ulubionym piosenkarzu, które stanowiły strawę dla ducha innych fanek, aż do czasu, gdy piosenkarz postanowił pochwalić się fanom ślubem ze swoim chłopakiem i tym samym dać im nieśmiało do zrozumienia, że jest odmiennej orientacji :mrgreen:
Swoją drogą, widziałam wypowiedź Jensena na ten temat- skwitował to śmiechem, ciekawe jednak, jak zareagował na to Jared, który, o ile mi wiadomo, jest zaręczony? Chociaż właściwie chyba bardziej chodzi tu o J2 (w ten temat już się nie zagłębiałam- wystarczyła mi definicja). :mysle:

Harry_the_Cat - Czw 01 Sty, 2009 13:17

Jared nie jest już zaręczony, rozstali się - też tu chyba to kiedyś rozkminiałyśmy... ale zdaje się jeszcze w czerwcu, kiedy ja nie byłam aż tak mocno zsupernaturalizowana :mrgreen:

to dla rozluźnienia atmosfery - zdjęcia z 4.12 Chris Angel is a douche bag :



(źródło: andreas_ri@lj)

Admete - Czw 01 Sty, 2009 13:30

Spin mogłaś nie wiedzieć, co oznacza incest, bo to słowo obce także na gruncie angielskim. Pochodzi z łaciny - incestus - oznacza związek kazirodczy. Ja go znam z tekstów historycznych.
Deanariell - Czw 01 Sty, 2009 13:52

spin_girl napisał/a:
Harry- pogooglowałam sama i znalazłam definicję Wincestu. Przeczytałam też kawałek jednego z fanfików i doszłam do wniosku, że niektórzy ludzie są poważnie chorzy. Gdyby Dean i Sam w serialu byli przyjaciółmi (nawet heteroseksualnymi), zrozumiałabym, że w internecie roi się od gejowskich fanfików, ale oni przecież grają braci!!!!!! To jest obrzydliwe do granic wytrzymałości! Dlaczego tylu ludzi kręci kazirodztwo?

Święta prawda! Wincestom z braćmi mówimy stanowcze NIE! :obrzydzenie: To nie jest śmieszne... :confused3: Niektórym ludziom się po prostu chyba wydaje, że dla zabawy można wszystko, bo to przecież tylko fikcja - masz jednak rację, kazirodztwo to wg mnie chora fikcja... Owszem, zrozumiałabym może jeszcze, gdyby chodziło o jakąś powieść, gdzie wystąpienie takich relacji byłoby czymś uzasadnione, np. chęcią pokazania, do jakich zgubnych skutków (moralnych, psychicznych) prowadzą takie praktyki czy opisania tragedii danej rodziny (itp.) - ale dla samej zabawy?! :shock: W fanfiku? No nie wiem... w tym wypadku moja tolerancja osiąga poziom zerowy... I to szczególnie w przypadku Winchesterów... :uzi: Nie czytam takich rzeczy, a i fanvidy w tym typie staram się omijać na odległość... :?

spin_girl napisał/a:
Uważam, że ludzie, którzy wymyślają i opisują takie koncepty są strasznie zubożali psychicznie, skoro każde głębsze uczucie musi mieć dla nich podtekst seksualny.

Bardzo możliwe... nie mam nic przeciw skojarzeniom seksualnym, ale na miłość są pewne granice! :wsciekla:

spin_girl napisał/a:
Dla mnie taka miłość będzie najczystszą i najsilniejszą miłością świata, ale jednocześnie miłością "czystą", nieseksualną.

Amen. Ładnie ujęte :) Sama w końcu mam młodszą siostrę, nawet w najgorszych koszmarach nie przyszło mi do głowy, że nasza miłość mogłaby przekroczyć zwykłe granice siostrzanych relacji... :confused3: :obrzydzenie:

Istnienie wincestów z SPN, podobnie jak i u Was, nie wpływa na mój odbiór serialu - zwyczajnie nie myślę o tym badziewiu, nie zagłębiając się w temat... chyba, że ktoś mi o tym przypomni... :twisted: Jedyną metodą skuteczną w tym szaleństwie jest ignorować, ignorować, ignorować... i szerzyć dobre uczucia na przekór różnym dewiacjom, podkreślać szlachetne intencje bohaterów, myśleć swoje... ;)

Harry dzięki za nowe fotki :kwiatek: Mamy styczeń, więc już całkiem niedługo powrócą do nas bracia w nowych odcinkach! :love_shower: :cheerleader2: :party:

Harry_the_Cat - Czw 01 Sty, 2009 14:09

no to tu zajawka odcinka z 15 stycznia: http://pl.youtube.com/watch?v=01X3zb2af4A
spin_girl - Czw 01 Sty, 2009 14:16

Harry_the_Cat napisał/a:
Jared nie jest już zaręczony, rozstali się



O, szkoda, ładnie razem wyglądali :(

Jeszcze raz przepraszam, że znowu poruszyłam temat Wincestu i przypomniałam Wam o istnieniu tego bagna. Jeżeli ktoś ma ochotę wymoderować moje posty nie mam nic przeciwko.

Zmiana tematu: na przedmiot o wdzięcznej nazwie Academic Writing miałam napisać tzw "dramatic entrance" do eseju o jakimś nieuzasadnionym strachu, który mnie prześladuje (można było, of korz, naciągać). Wybrałam opis sceny z 'Asylum' jako uzasadnienie mojego strachu przed duchami i muszę się pochwalić, że nawet fajnie mi wyszło :mrgreen: Wspomniałam też, że scena ta pochodzi z popularnego amerykańskiego serialu Supernatural. Trochę propagandy nigdy nie zaszkodzi :mrgreen:

Deanariell - Czw 01 Sty, 2009 14:18

Harry_the_Cat napisał/a:
no to tu zajawka odcinka z 15 stycznia

:excited: :kwiatek:

Muszę się odstresować po wywołaniu wincestowych koszmarów :roll: No to może powtórka z miłosnych scen kanonicznych? :wink: UWAGA SPOILERY :P (bo to sceny z sezonu IV oczywiście :mrgreen: )
Sammy: http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Dean: http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Deanariell - Czw 01 Sty, 2009 14:20

spin_girl napisał/a:
Jeszcze raz przepraszam, że znowu poruszyłam temat Wincestu i przypomniałam Wam o istnieniu tego bagna. Jeżeli ktoś ma ochotę wymoderować moje posty nie mam nic przeciwko.

No co Ty Spin - dorosłe jesteśmy, a istnieniu bagna na świecie nie zapobiegniemy i tak w ten sposób... Nie ma co moderować, o takich rzeczach też trzeba czasem podyskutować, żeby obrócić zło w coś dobrego - tylko tak można z tym walczyć moim zdaniem :)

Przytoczmy może w tym miejscu bardzo rozsądną wypowiedź Jensen'a na temat tego typu fanfików, o której zresztą już wspominałyście: "While neither of the lead actors or Eric Kripke have gone into detail, Wincest got its first bit of official recognition at the Asylum fan convention in England in the Spring of 2007. When Jensen Ackles was asked what he thought of fan fiction, he replied:

"Some of those fan fictions have some very, very crazy ideas. And sometimes very...disturbing ideas. One of my favorites is, uh, Wincest...I-I only hope that my grandmother never reads those. Jared and I had a good laugh about that one. It was only brought to our attention because Kim Manners posted it. So um...that's that."

;)

aneby - Czw 01 Sty, 2009 14:20

Pogrzebałam wstecz na forum w poszukiwaniu dyskusji na wiadomy temat (jako jeszcze jedna z tych nieświadomych) i nadziałam się na moje własne słowa:
Cytat:
Pierwszy sezon leży mi odłogiem już parę tygodni, czas się zabrać za oglądanie

i jeszcze to
Cytat:
Obejrzałam dwa i jakoś nie powalił mnie na kolana :? :roll:

Naprawdę ja tak pisałam ? :confused3: Ależ mi wstyd :rumieniec: :zalamka:

Harry_the_Cat - Czw 01 Sty, 2009 14:21

Eee.... to chyba ja go poruszyłam....
ale postaram się, żeby się to już nie powtórzyło

Harry_the_Cat - Czw 01 Sty, 2009 14:23

aneby napisał/a:
Pogrzebałam wstecz na forum w poszukiwaniu dyskusji na wiadomy temat (jako jeszcze jedna z tych nieświadomych) i nadziałam się na moje własne słowa:
Cytat:
Pierwszy sezon leży mi odłogiem już parę tygodni, czas się zabrać za oglądanie

i jeszcze to
Cytat:
Obejrzałam dwa i jakoś nie powalił mnie na kolana :? :roll:

Naprawdę ja tak pisałam ? :confused3: Ależ mi wstyd :rumieniec: :zalamka: [url=http://img89.imagesh...vg7.gif]Obrazek[/URL]


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

tak to zwykle bywa... na początku jakieś eeeee.....aaaaaa....no tak...... no może być..... a potem - no turning back :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group