To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP

Szafran - Wto 18 Lip, 2017 10:48

No to lecę z filmami. Na pierwszej części trochę się nudziłam, czyli jak wcześniej:).
Sceny latania już się mocno zestarzały i nie wyglądają za dobrze, jak ta technika leci do przodu;).
Filmowego Rona lubię wiele bardziej niż książkowego, ten chłopiec dodał mu tej charyzmy, której mi brakowało:).
Filmowego Hagrida też lubię wiele bardziej. I ten jego akcent:D
Bardzo dobry casting, choć cześć osób wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Neville'a na przykład i rodziców Roya. Szczególnie w tym ostatnim przypadku - jego mamę widziałam jako taką bardzo krągłą, o ciepłej powierzchowności. W sumie widziałam rudą wersję osoby, jaką znam w rzeczywistości, która mi się z nią kojarzyła. Ta filmowa mama wydaje mi się jakaś oschła.

Napoczęłam też drugi film - i kurcze, ja go chyba wcześniej nie widziałam. Zapamiętałabym Branagha jako Lockharta. Jest przezabawny:D:D:D

milenaj - Wto 18 Lip, 2017 17:19

Szafran napisał/a:

Napoczęłam też drugi film - i kurcze, ja go chyba wcześniej nie widziałam. Zapamiętałabym Branagha jako Lockharta. Jest przezabawny:D:D:D


Drugi to jeden z moich ulubionych.

Zresztą był czas, że psychikę parę lat temu ratowały mi filmy o HP. Zasypiałam przy nich, więc mam do nich przeogromny sentyment.

Agn - Wto 18 Lip, 2017 22:53

Szafran napisał/a:
jego mamę widziałam jako taką bardzo krągłą, o ciepłej powierzchowności. W sumie widziałam rudą wersję osoby, jaką znam w rzeczywistości, która mi się z nią kojarzyła. Ta filmowa mama wydaje mi się jakaś oschła.

W pierwszym filmie Molly jest tylko w jednej malusiej scenie, ale potem będzie jej więcej. Osobiście uwielbiam tę aktorkę, jak świetnie zagrała Molly. Bardzo mi się w tej roli podobała. :) To musiała być babka z charakterem - przy siódemce dzieci, wiecznej biedzie i ciut odjechanym małżonku. ;) W drugim filmie już się pojawia w kapitalnych scenach. Dla mnie to jest idealna Molly. :)
Lockharta wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, ale co tam - to Kenneth Branagh, a jemu nie mówi się "nie". :mrgreen:

Szafran - Śro 19 Lip, 2017 00:01

Ech, dziś już nie pooglądam przez to protestowanie.
Przecież jak włączę teraz film, to będę w pracy zombie.

Nie mogę włączyć.
Chyba;).

Agn - Śro 19 Lip, 2017 00:10

Buahahhahhaha... :twisted:
Szafran - Śro 19 Lip, 2017 00:12

No dobra, kawałeczek sobie włączę. I tak spać chwilowo nie mogę. Tak na poprawę humoru.
Agn - Śro 19 Lip, 2017 00:35

BUAHHAHAHHAHAHHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!! :twisted: :twisted: :twisted:
Szafran - Czw 20 Lip, 2017 11:41

I w końcu nie oglądałam, bo utknęłam na tv z real life Voldemortami:>

Wczoraj dokończyłam. Miło się oglądało, ale też momentami czułam się znużona. Niemniej te filmy są miłą odskocznią i zapewniają mi odpoczynek po pracy lepszy niż seriale.
Nawet jak narracyjnie coś mnie nuży, to dobrze się bawię, porównując to, jak sobie coś wyobrażałam, z realizacją tutaj. Marta w toalecie boska:D
I sceny latania w drugiej części wiele lepsze technicznie niż poprzednio:).

Teraz chyba przeskoczę "Więźnia Azkabanu", bo bardzo dobrze film pamiętam, i wrócę do niego na deser, a teraz zapodam sobie "Czarę ognia".

milenaj - Czw 20 Lip, 2017 12:01

Oj, Czara Ognia po raz pierwszy strasznie mnie denerwowała nastoletnimi rozterkami bohaterów :wink:
Szafran - Czw 20 Lip, 2017 12:09

Hehe, jak mnie za bardzo będą drażnić, poprzewijam:D:D:D
milenaj - Czw 20 Lip, 2017 12:12

:mrgreen:
Szafran - Czw 20 Lip, 2017 12:37

l, w ogóle na płytach z filmami mam masę dodatków (w tym osiem osobnych płyt, każda z jakimś tematem typu "characters","creatures"), na razie oglądam tylko sceny usunięte. Ale nic na razie szczególnie fajnego czy ciekawego w nich nie było. Kiedy to nieco inne wersje scen, które weszły ostatecznie do filmu, to nie dziwi, że jednak weszła ta druga wersja sceny:D
Aragonte - Czw 20 Lip, 2017 12:54

milenaj napisał/a:
Oj, Czara Ognia po raz pierwszy strasznie mnie denerwowała nastoletnimi rozterkami bohaterów :wink:

A mnie to bawiło :)

Agn - Czw 20 Lip, 2017 23:01

Mnie też nie przeszkadzało, bo było delikatne wprowadzenie do dalszych perypetii. A w końcu ponoć to część życia. Poza walką z Voldkiem Harry miał też po prostu życie i to miło, że zdążył się zakochać, umówić na bal z ładną dziewczyną, mieć kumpla...
Admete - Pią 21 Lip, 2017 04:57

Aragonte napisał/a:
A mnie to bawiło :)


Mnie też, bo było całkiem zgrabnie przedstawione.

Agn - Nie 23 Lip, 2017 20:21

NIACH!!!
https://www.buzzfeed.com/...LLEb#.nq5PV33G6

Bardzo pragnę szczególnie tej Historii magii, mam wielką nadzieję, że poczytam sobie o tych wszystkich powstaniach goblinów i takich tam. :excited:

Tamara - Pon 24 Lip, 2017 14:52

:excited: :excited: :excited: :banan: :banan: :banan: :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:
Szafran - Pon 24 Lip, 2017 15:30

Te książki będą towarzyszyć wystawie zorganizowanej przez British Library:

https://www.bl.uk/events/...ry%20of%20magic

Polecam. Byłam już na kilku ich wystawach i zawsze są znakomicie przygotowane. Wychodzi się z głową pełną informacji i masą notatek:).

milenaj - Pon 24 Lip, 2017 16:57

Euforia czytelnicza. :)
Szafran - Wto 25 Lip, 2017 13:21

Dwa kolejne filmy za mną, "Czara" i "Zakon". W "Czarze" nie podobał mi się finał w labiryncie, jak Tamara pisała, za skrótowo to wszystko. Dylematy bohaterów mi nie przeszkadzały. Ale wątek balu mnie niezmiernie nudził i prawie cały bal z tym występem zespołu przewinęłam, choć sentyment do przeszłości jako nastoletniej gotki mnie powinien ogarnąć:D:D:D

"Zakon" bardzo dobrze mi się oglądało, nie przeszkadzały mi fabularne skróty. Imelda była dokładnie taką Dolores, jaką sobie wyobrażałam. Dopiero teraz też przekonałam się do aktorki grającej mamę Rona. Bliźniacy zrobili się super.
Bardzo też podoba mi się Luna, choć ją sobie wyobrażałam zupełnie inaczej:).

Agn - Wto 25 Lip, 2017 15:27

Szafran napisał/a:
wątek balu mnie niezmiernie nudził i prawie cały bal z tym występem zespołu przewinęłam, choć sentyment do przeszłości jako nastoletniej gotki mnie powinien ogarnąć:D:D:D

;) Kogo obchodzi jakiś tam zespół? (Choć lubię te piosenki. :P ) Dla mnie najlepszy jest moment, w którym Viktor podszedł w czerwonym mundurze do Hermiony i skłonił się przed nią strzeliwszy obcasami. Moje serce rozkochane w takich rzeczach fiknęło koziołka z radości. :serce:

Aragonte - Wto 25 Lip, 2017 16:22

Mnie się też podobało wejście Hermiony jako Kopciuszka w balowej kiecce :mrgreen: Zresztą ogółem podobał mi się bal - i nauka walca z udziałem McGonagall :lol: BTW Harry nie musiał grać, że nie umie tańczyć, on nie umiał tego naprawdę :lol: Wiem z dodatków.
Deanariell - Wto 25 Lip, 2017 18:01

Agn napisał/a:
Dla mnie najlepszy jest moment, w którym Viktor podszedł w czerwonym mundurze do Hermiony i skłonił się przed nią strzeliwszy obcasami. Moje serce rozkochane w takich rzeczach fiknęło koziołka z radości.

Oj, też mi się to podobało. :mrgreen:

milenaj - Wto 25 Lip, 2017 18:48

Dla mnie Dolores Umbridge jest świetnie pokazana. I paradoksalnie to jedna z moich ulubionych postaci. :)
Agn - Wto 25 Lip, 2017 22:15

Jedna z najlepiej skonstruowanych. Ale żeby ulubionych...? Chyba że w ramach "top 10 najulubieńszych szwarccharakterów". ;) To tak - Umbitch jest jedną z moich ulubionych.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group