Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Admete - Pon 23 Lis, 2015 19:57
Anaru napisał/a:
A mnie się właśnie król o niebo bardziej podoba, może dlatego, że to bardziej mężczyzna niż cesarski chłoptaś
To witaj w klubie, bo ja też wolałam Króla Chyba jako jedyna.Agn - Pon 23 Lis, 2015 20:16
Admete napisał/a:
To witaj w klubie, bo ja też wolałam Króla Chyba jako jedyna.
E, nie. Ja też wolałam, ale dramy za daleko nie pociągnęłam, bo chyba tylko 3 odcinki. Aragonte - Pon 23 Lis, 2015 21:41 A ja w ogóle nie oglądałam Empress Ki, nawet odcinka
Podejrzałam walki z 15 odcinka - fajnie jest, Mo Hyul też się wykazał
Czekam na cały odcinek Agn - Pon 23 Lis, 2015 21:45 Jestem w trakcie 11tki - alez on ladnie wyciaga ten swoj glos...
Piekna i wzruszajaca scena. Az mnie w gardle scisnelo.Aragonte - Pon 23 Lis, 2015 21:53 A wiesz, że Byun Yo Han nie ma żadnego wyszkolenia muzycznego, nie uczył się śpiewu? Sam o sobie mówił w jakimś wywiadzie, że ma za sobą edukację muzyczną w barach karaoke
I ciesz się, że oglądasz z napisami, Agn - wiesz, ile ja koncepcji snułam, o czym Ddang Sae śpiewa, że tak wszyscy płaczą? Przynajmniej douczyłam się trochę o koreańskiej muzyce folk, bo długo grzebałam w sieci, żeby dojść, co to za utwór. Zresztą nie byłam jedyna, pół netu (a przynajmniej Soompi) nagle zainteresowało się tradycyjną muzyką Korei
I wracam do odcinka - jeszcze pełznie ale mam jeszcze jakieś scenki do obejrzenia na YT
Jak mnie cieszą interakcje Ddang Sae i Mo Hyula Nie bardzo wiem, o czym mowa, ale chyba Mo Hyul pożegnał się na dobre z wizją zdobycia sławy dzięki pobiciu Venomous Magpie - widział już Ddang Sae w akcji, a to, że raz zdołał go rzucić na glebę, nic się nie liczy, nic a nic https://youtu.be/5xVL5SZALso
Tu jest wspólna scena Ddang Sae i Mo Hyula - nic nie rozumiem, ale jakoś mnie ta scena (a raczej jej końcówka) ubawiła - i ten uśmieszek odchodzącego DS
Edit: zrobił mi się z tego posta kącik Mo Hyula - no ale nie mogę przemilczeć tego, że w najnowszym odcinku była scenka naszego drugiego mieczowego i Gil Tae Mi Właśnie ją oglądam z bananem na twarzy a przecież zasadniczo nie wiem, o czym mówią (nawet bili się przez chwilę ).
https://www.youtube.com/watch?v=cN6WL5hBZHA
Nasz mieczowy nr 2 niewątpliwie się nauczył, że chodzenie w cudzych ciuchach (zwłaszcza należących do Venomous Magpie) bywa... ryzykowne Aragonte - Pon 23 Lis, 2015 22:51 No! Oglądam piętnastkę Smoków
Walka była świetna I obaj mieczowi (to chyba nie jest wielki spoiler? ) się wykazali
Idę oglądać dalej.Trzykrotka - Pon 23 Lis, 2015 23:29 W Empress z mężczyznami był totalny zamot. Jako postać Król był najlepszy: i rozważny i zatroskany o sprawy kraju i odpowiedzialny i w ogóle - ale co z tego, kiedy jego wątek gdzieś od połowy zrobił się do us***** nudny. Nic, tylko snuł się ze zmarszczonym czołem, a za nim jego obstawa. Obstawa była lepsza: ten z Arang choćby i przecudny Bezużyteczny Ojciec, który ciągle za kogoś się przebierał. A reszta smęty i smęty.
Cesarz jako postać jest do odstrzału. Za to ma o niebo ciekawszy wątek i jest dobrze zagrany. Ja po Empress zauroczyłam się totalnie Chang Wookiem - i jak dotąd nie zawiodłam się, co mi przypomina, że będę kończyć napisy do Healera, jeśli jeszcze ich nie ma. Chcę tę dramę puścić w lud.
A i tak na koniec do przodu wyjdzie same-wiecie-kto i zagnie i Króla i Cesarza
Ji Won to ja wcale się nie dziwię, że ci się myli. Ona w męskich szatkach świetnie wyglądała, a w kobiecych już nie tak bardzo. IMO ta mała zaraza Cesarzowa Tanasiri o wiele bardziej zapadała w pamięć.
Ale Ji Won to w ogóle jest aktorka stworzona do stylu sportowego - w Secret Garden w kieckach wyglądała jak transwestyta, a w skórzanym kostiumie kaskaderskim - genialnie. To samo w King 2 Hearts - w mundurze polowym miodzio, w hanboku tak se. W Time That I Loved You była świetnie ubrana, nosiła obcisłe kiecki i niebotyczne obcasy, a najseksowniej wyglądała w trampkach i szortach.Aragonte - Pon 23 Lis, 2015 23:39 Trzykrotko, znalazłam polski sos do Healera - nie wiem, jakiej jest jakości, ale jest.
Jadę dalej ze Smokami nr 15.
Mo Hyula podkusiło, żeby przymierzyć ciuchy Venomous Magpie (Ddang Sae go po nie wysłał do Gap Boon, tj. poprosił go o taką przysługę, pewnie nie chcąc włazić w oczy szemranym mnichom, którzy na niego polują) - oj, zaraz się przekona, że to nie był najlepszy pomysł
Jak on się w nie zmieścił, tak w ogóle? Jest wyższy od DS o pół głowy (BYH jest mniej więcej wzrostu Junkiego, sprawdziłam - czyli ma jakieś 178 cm ).
Świetny jest ten odcinek lżejszy w tonie od poprzednich, jest w nim sporo humoru (przy scenie konfrontacji Mo Hyula i Gil Tae Mi spłakałam się ze smiechu Biedny Mo Hyul! ), choć smutne i angstowe sceny też były (a w końcówce są gadające głowy, więc prawie nic nie zrozumiałam - tyle, że Hong Im Bang wyciął Sambongowi i Yi Seong Gye jakiś numer ). Zastrzegam, że oceniam wersję surową
Ddang Sae zyskał już nowe imię przybranego tatusia (no, powiedzmy, że tatusia, skoro podobno ma być traktowany jak rodzony syn) i hordę przybranych braci
Ujmę to tak - jeśli 6 Smoków się nagle zepsuje w pewnym momencie, to będę sobie oglądała te pierwsze 15 odcinków i kończyła oglądanie w momencie, kiedy mój mistrz miecza odnalazł siostrę (wzruszyłam się lekko przy tej scenie) i zyskał przybraną "rodzinę". I będę wyniośle ignorować resztę wydarzeń, jeśli mnie wkurzą Przynajmniej w tej wersji wątek Ddang Sae (obecnie Yi Bang Ji) będzie miał na pewno jakieś pozytywne zakończenie - mam złe przeczucia co do pomysłów autorów scenariusza.
Jeśli za bardzo spoileruję, to dajcie znać - czuję się jak na rauszu po obejrzeniu tego (prawie całego, ominęłam gadające głowy) odcinka Spokojnie, niedługo mi przejdzie i przestanę tak bredzić Na razie jestem ciężko sfazowana - sori sori sori. Aragonte - Wto 24 Lis, 2015 01:40 No dobra, to trochę screenów (monotematycznych nieco...) i idę wreszcie spać.
Admete - Wto 24 Lis, 2015 05:36 Ależ pisz ile wlezie A wiesz, ze podobnie ostatnio pomyślałam? Nawet jesli mi się po drodze serial odwidzi, to kilkanaście dobrych odcinków - to sporo. Czasem drama nawet 8 dobrych nie ma Trzykrotka - Wto 24 Lis, 2015 06:35 Aj, piekne screeny!
Aragonte, sos do Healera kompletny? Jeśli tak, to byłoby świetnie. Chcę tę drame dać Kasi i jej ridzicom. Im się bardzo City Hunter podobał. A zawsze to mniej roboty dla mbiej. Ją sos mam, ale tylko do któregos odcinka.BeeMeR - Wto 24 Lis, 2015 07:47
Trzykrotka napisał/a:
Jako postać Król był najlepszy: i rozważny i zatroskany o sprawy kraju i odpowiedzialny i w ogóle - ale co z tego, kiedy jego wątek gdzieś od połowy zrobił się do us***** nudny. Nic, tylko snuł się ze zmarszczonym czołem, a za nim jego obstawa.
I jeszcze potem był jakże frapujący watek skupowania i fałszowanie jakiś kwitów
Trzykrotka napisał/a:
Cesarz jako postać jest do odstrzału. Za to ma o niebo ciekawszy wątek i jest dobrze zagrany.
A dla mnie właśnie nie był do odstrzału, tj. postać była nieznośna, w życiu do kopnięcia w d*** bez dwóch zdań, ale w filmie to był dla mnie klasyczny przykład dupka, który będzie dorastał w trakcie serialu - ja bardzo lubię ładnie pokazany proces dojrzewania, więc początkowy obraz idioty mnie nie razi, jeśli widać potencjał późniejszego ogarnięcia się - cesarz to miał, np. nad brzegiem, gdy go bracia puszczali w morze, jak się powołał na krew i dziedzictwo Dżyngis Hana - miał tez potem dobre sceny i dorastał powoli do władzy pod kierownictwem cesarzowej, nawet jeśli nie do końca się to potoczyło tak, jak powinno.
Na podobnej zasadzie każdy dramowy czebol z początku dramy z reguły jest arogantem, leniem czy innym dupkiem, a panna zaniedbaną pięknością
Trzykrotka napisał/a:
A i tak na koniec do przodu wyjdzie same-wiecie-kto i zagnie i Króla i Cesarza
Owszem, a sama końcówka będzie z d*** wzięta
No ale jeszcze daleko do tego. Niemniej faktycznie - HJW w ciuchach męskich wyglądała o niego lepiej, a już jak ją przebiorą w "wiktoriańską" białą suknię to będzie wyglądała jak szafa trzydrzwiowa
I jeszcze te liczne najazdy kamery na czyjąś wielce zaskoczoną twarz - oj, pałacowe intrygi miały swoje dobre sprawy, teatr cieni, Tanasiri, Tal Tala (jak już zaczął myśleć sam, oderwany od Bayana), wannę z płatkami róż i motyw uczenia się krzaczków, ciąże równoległe i cuda na kiju z tym związane, ale ogółem to już straszna opera mydlana była Aragonte - Wto 24 Lis, 2015 09:30 Trzykrotko, posłałam maila
A widziałaś aktualne zdjęcie Byun Yo Hana spoza planu Smoków? Obejrzyj sobie, musisz sobie jakoś zatrzeć w pamięci wrażenia z Ex-Girlfrien's Club
Admete napisał/a:
Ależ pisz ile wlezie A wiesz, ze podobnie ostatnio pomyślałam? Nawet jesli mi się po drodze serial odwidzi, to kilkanaście dobrych odcinków - to sporo. Czasem drama nawet 8 dobrych nie ma
I to kilkanaście dobrych odcinków z naprawdę niezłymi aktorami postaciami (niech ich nie zepsują, plisss ) i dobrze (tfu, tfu) pomyślaną fabułą.
Poza tym dla mnie ma przede wszystkim znaczenie to, że te 15 odcinków dość sensownie prowadzi fabułę w przypadku konkretnego bohatera i na razie doszła ona do punktu, w którym, gdyby Ddang Sae był postacią centralną, a nie drugoplanową (bo na pierwszym planie jest zdecydowanie Książątko), można by zawiesić akcję i np. zrobić drugi sezon A więc jeśli coś mi straszliwie zepsują dalej, to przynajmniej będę miała na pocieszenie ten 15 odcinek (oj, chyba będę go sobie często powtarzać ).
Edit: dzisiejszy odcinek Smoków zawiera chyba sporo polityki, więc może mniej mnie zainteresować, ale trafiłam na jakieś odniesienie do zajawki następnego i teraz po prostu mam tak
Wrzucam w spoiler tę informację z Soompi, bo naprawdę jest dość zaskakująca, tzn. spodziewałabym się czegoś takiego za jakieś 10-20 odcinków:
Spoiler:
In the next episode, the Hakdong Clan is seen to have great clout indeed as their petition led to the King decreeing for their arrest, Lee Bang Ji will probably also officially become the best swordsman after killing Gil Tae Mi.
Nie no, ja nie chcę, żeby tak wcześnie zabijali Gil Tae Mi! Nawet jeśli Yi Bang Ji miałby dzięki temu zostać oficjalnie najlepszym mistrzem miecza - chyba mu się aż tak nie śpieszy do tego tytułu, hę? Protestuję, niech poczekają z tym jeszcze trochę, plisss... Tzn. jestem pewna, że konfrontacja między nimi jest nieunikniona, bo GTM cały czas będzie dążył do takiego spotkania, ale tak szybko???
Mały cytat z Soompi - ktoś tam podobnie się fazuje jak ja
Ok, so today episode was glorious, BW's plan is brilliant and got me thrilled. But, well, you guys might be fed up with me rambling about these 2 and still I'm gonna do it anyway, sorry for the inconvinience, just stop me anytime if you're sick of it. In today ep these 2 just have 1 scene together, but it's this one scene that make me realize, Alll this time I've been blaming the wrong people for my wrecking emtional life lately. Sorry writer-nim, it's not all your fault, it's these 2 beautiful creature with golden acting skill's fault. Man, they literally stop breathing everytime they see the other, in today ep they only have one simple task which is deliver the intelligence but just when their eyes meet they have to take a deep breath, hesitate for a while to start talking. And this scene right here, which I'd like to call "the 1st skinship", well their fingers haven't touched yet but that's the closest thing I've to one so Im just gonna roll with it. Anyway that's not the point, it's just, the way she can't even look him in the eyes after his cold words, the way she tries to force a smile when she hand him the wooden figure, the way he keeps staring at her after he said those things when she's not looking. Man,, I really wanna give these 2 an award right now, their acting and chemistry are off the chart.
I jeszcze pewien gif
Edit: oo, pod tym też mogłabym się podpisać:
I just don’t think you understand* how excited I am to see Byun Yo Han be Kim Myung Min’s brooding swordsman bodyguard. Like… the drama gods are smiling down on me right now, rewarding me for my patience in this year of lackluster dramas. I feel like these two will be amazing on screen together – I’m picturing some epic chemistry.
I just hope the bromance lives up to my high level of expectation.
No dobra, to wrzucę tylko zajawkę 17. odcinka Smoków:
https://youtu.be/iMR6leYdoAg Nie wiem, ile razy przewijałam końcówkę tego trailera Chyba na chwilę w 17. odcinku Smoków pojawi się komediant Ddang Sae (z charakterystycznym dla storytellerów sposobem mówienia), gotów do śmiertelnego pokazu... Mhrrrruuuuu
...Pokażę, jakim uśmiechem częstuje ekipę z planu BYH, kiedy nie musi wyglądać ponuro/melancholijnie/morderczo jak swój bohater ze Smoków
...I idę sobie...
Powinnam w sumie pójść spać, ale niefajnie się czuję i muszę poczekać, aż zadziała nospa Trzykrotka - Śro 25 Lis, 2015 00:05 Ja się cały czas zachwycam twoją i waszą fazą i z radością oglądam gify i zdjęcia. Nie mogę się napatrzeć na BYH w tej stylizacji. I tak jak podobał mi się niesamowicie LMH w czasach, gdy grał generała Younga i prywatnie chadzał z jego fryzurą, tak teraz zachwyconam delikatnym zarostem i pirackim klimatem, jaki roztacza prywatny BYH w stylu Smoków. Tylko czasu jakoś krucho się zrobiło. A po powrocie do domu zapadłam w sen niemal zimowy, więc niczego nie komentowałam. Ale naprawdę cieszę się, że nawet jeszcze nie w połowie dramy jesteśmy, bo jak mówię - zachwyconam samymi obrazkami i filmikami. Wszystko rzetelnie oglądam.
Jestem po 3 odcinku Oh My Venus.
Zdecydowanie, patrzenie na urodę męską w tej dramie nie boli ani trochę
SMA wygląda na ich tle nieco bałwankowato
choć nadal jest bardzo ładna
Treści za dużo nie było, prócz tego, że teraz ona z nimi (całą trójką) ćwiczy i nadal nie chudnie, a jej mama robi straszną tragedię z zerwanych zaręczyn. Bo córka bez faceta i gruba, to wstyd i hańba Najprzykrzejsze było to, że kazała się odwieźć na dworzec autobusowy, ale tak, żeby córka nie wysiadała z samochodu
Za skarby nie mogę się połapać, o co chodzi w układach rodzinnych Jo Suba. Zooshe, ty wiesz? Może przy oazji streszczenia odcinka na db coś mi rozjaśnią Aragonte - Śro 25 Lis, 2015 00:19 No faktycznie wstyd i hańba, najlepiej żywcem zakopać
SMA faktycznie musiała przytyć do tej roli czy tylko ją odpowiednio stylizują?
A ja podglądam sobie 15. odcinek Smoków z napisami (średniej jakości, ale przynajmniej coś tam rozumiem) i wrzucę wam jeden malutki cytat, a co:
I still do not believe in your words, but since my former people are dreaming of the world you are trying to create, I will not dream but with both eyes open I will watch by your side.
Also I will try to protect that dream, although I do not believe in it.
Aaaach
Jeśli Ddang Sae/Yi Bang Ji przez całe 50 odcinków będzie wyglądał, jak wygląda, walczył, jak walczy, śpiewał, jak śpiewa, uśmiechał się tak, jak tylko on potrafi (devil may care smile, wiadomo), a w dodatku mówił takie rzeczy, to chyba moje biedne serce tego nie zniesie Trzykrotka - Śro 25 Lis, 2015 00:36
Aragonte napisał/a:
SMA faktycznie musiała przytyć do tej roli czy tylko ją odpowiednio stylizują?
Jest sztucznie wypchana, zresztą Druga też, bo na studiach to Druga była gruba, a teraz role się odwróciły. Ale w każdym odcinku mamy kawałek - a to flashback, a to dram sequence - pokazujący, jak SMA naprawdę wygląda, że jest szczupła i zgrabna.
Aragonte napisał/a:
Jeśli Ddang Sae/Yi Bang Ji przez całe 50 odcinków będzie wyglądał, jak wygląda, walczył, jak walczy, śpiewał, jak śpiewa, uśmiechał się tak, jak tylko on potrafi (devil may care smile, wiadomo), a w dodatku mówił takie rzeczy, to chyba moje biedne serce tego nie zniesie
No, ja myślę! On jest jak zabójcza dawka słodkiej trucizny, takie, która zabija, nie przerywając słodkiego snu Admete - Śro 25 Lis, 2015 05:40 Ja wczoraj padłam o 21...Jakoś nie bardzo widzę resztę tej jesieni/zimy jak się będę tak czuć...Imaginery Cat się pojawił. Smoki poczekają na dobre napisy, nie mogę się doczekać.Agn - Śro 25 Lis, 2015 06:10
Aragonte napisał/a:
A wiesz, że Byun Yo Han nie ma żadnego wyszkolenia muzycznego, nie uczył się śpiewu? Sam o sobie mówił w jakimś wywiadzie, że ma za sobą edukację muzyczną w barach karaoke
Moja propozycja z smsa jest poważna i wciąż aktualna. Tylko złotą farbę kupić w odpowiedniej ilości.
Aragonte napisał/a:
I ciesz się, że oglądasz z napisami, Agn - wiesz, ile ja koncepcji snułam, o czym Ddang Sae śpiewa, że tak wszyscy płaczą? Przynajmniej douczyłam się trochę o koreańskiej muzyce folk, bo długo grzebałam w sieci, żeby dojść, co to za utwór. Zresztą nie byłam jedyna, pół netu (a przynajmniej Soompi) nagle zainteresowało się tradycyjną muzyką Korei
Pansori lubię, ale czy te pieśni to też pansori? Nie wiem.
Podoba mi się wykonanie, takie... proste, a do serducha trafia natychmiast.
Jestem po dwunastce. Świetna jest ta drama, naprawdę. Niech jej nie spieprzą.
A Byun Yo Han ma szansę dostać się do Elitarnego Klubu Mężczyzn, Którzy Ooooch Tak Ściągają Maskę, Że Wow! Prezesem tego klubu jest Junki, oczywiście.
Ino mnie Aragonte straszy jakąś małą niespodzianką.
Co poza tym? Gil Tae Mi na tropie! Usiłuje odnaleźć swojego tajemniczego przeciwnika. Powiem szczerze, że sama idea porównania kaligrafii i sztuki walki bardzo mi się podoba, ale na ekranie wypadło to tak sobie. Po ruchach, jakie ktoś robi w trakcie walki rozpoznać styl pisma tak od A do Z? Nie wydaje mi się.
Aragonte napisał/a:
Jak mnie cieszą interakcje Ddang Sae i Mo Hyula Nie bardzo wiem, o czym mowa, ale chyba Mo Hyul pożegnał się na dobre z wizją zdobycia sławy dzięki pobiciu Venomous Magpie - widział już Ddang Sae w akcji, a to, że raz zdołał go rzucić na glebę, nic się nie liczy, nic a nic https://youtu.be/5xVL5SZALso
Tu jest wspólna scena Ddang Sae i Mo Hyula - nic nie rozumiem, ale jakoś mnie ta scena (a raczej jej końcówka) ubawiła - i ten uśmieszek odchodzącego DS
Bo zabawny jest kontrast między "błaznującym" Mo Hyunem, a śmiertelnie poważnym Ddang Sae.
Jest na co czekać. Też chcę wiedzieć, co oznacza ten uśmieszek.
Aragonte napisał/a:
Edit: zrobił mi się z tego posta kącik Mo Hyula - no ale nie mogę przemilczeć tego, że w najnowszym odcinku była scenka naszego drugiego mieczowego i Gil Tae Mi Właśnie ją oglądam z bananem na twarzy a przecież zasadniczo nie wiem, o czym mówią (nawet bili się przez chwilę ).
Zgaduję, że Gil Tae Mi uświadamia sobie, że to nie jest jego tajemniczy przeciwnik.
No co? W ciuchach podobnym nie można chodzić?
Aragonte napisał/a:
Nasz mieczowy nr 2 niewątpliwie się nauczył, że chodzenie w cudzych ciuchach (zwłaszcza należących do Venomous Magpie) bywa... ryzykowne
Niewątpliwie. Choć nigdy nie zgadnę, dlaczego bohaterowie dram wpadają na jakieś głupie pomysły typu zakładanie czyichś ciuchów.
Buuu, więcej czasu nie mam. Ciąg dalszy nastąpi, jak wrócę z pracy. BeeMeR - Śro 25 Lis, 2015 08:09
Agn napisał/a:
A Byun Yo Han ma szansę dostać się do Elitarnego Klubu Mężczyzn, Którzy Ooooch Tak Ściągają Maskę, Że Wow! Prezesem tego klubu jest Junki, oczywiście.
Bardzo mi się podoba propozycja klubu
Ja od kilku dni walczę z grypą żołądkową w rodzinie - wczoraj zaatakowała Anusię ale już lepiej - nie zostaje dużo czasu na filmy/forum. Nie skończyłam nawet Smoków z ostatniego tygodnia, ale i nastoju nie mam. Niemniej uśmiechnięte (albo i nie) fotki BYH zawsze chętnie oglądam Aragonte - Śro 25 Lis, 2015 08:29 Oj, to biedni jesteście Grypa żołądkowa to okropieństwo. Zdrowia życzę
Ja jestem w kiepskiej formie i obolała, ale w przyczyn w sumie naturalnych, więc muszę po prostu przeczekać Teraz właśnie też czekam, aż prochy do końca zaczną działać i będę mogła wyjść z domu
Chyba sobie obejrzę jakąś scenkę ze Smoków w ramach pocieszenia za złe samopoczucie zwłaszcza że pojawił się dobry sosik z Dramafever
Edit: przy okazji porównałam zacytowany wcześniej w wersji z Wiki fragment dialogu:
I still don't believe your words. But... since the last people I care about dream of the world you speak of... I will watch you from the side with my eyes open, without dreaming. Also... I will try to protect that dream, although I don't believe it.
No to moge iść do pracy
Edit: na Soompi ktoś już odniósł się do powodów, dla których Ddang Sae zdecydował się pozostać z "rebeliantami" pod wodza JDJ i YSG:
BYH brings Ddang Sae's torment to life in every single episode... but after last week, I was getting a little weary of seeing him so tragic, and couldn't wait for him to find renewed purpose and vision beside JDJ and YSG. And it's finally here! Ddang Sae's reasons for finally supporting them moved me to tears... far more than his reunion with Boon Yi, because that is the perfect example of his love - that while not subscribing to JDJ and YSG's vision, he would give his all to the cause for the love of Boon Yi and Yeon Hee, so that they might realise their dreams. It mattered not that he was unconvinced... what was important was their happiness. And for that, I wept once more for Ddang Sae. As we travel with him, I hope that one day, their vision will become his as well, and that he too, will find personal meaning in fighting for it, not just because of the ones he love.
Też się cieszę, że DS przestał tak smęcić i stara się pożegnać z przeszłością, na ile jest to możliwe.Aragonte - Śro 25 Lis, 2015 11:48
Agn napisał/a:
Moja propozycja z smsa jest poważna i wciąż aktualna. Tylko złotą farbę kupić w odpowiedniej ilości.
No już pytałam w esemesie, czy masz odpowiednią ilość złotej farby na stanie, bo mogę zrobić zapas
I może wyłuszczę innym, o co właściwie chodzi?...
Agn napisał/a:
Pansori lubię, ale czy te pieśni to też pansori? Nie wiem.
Podoba mi się wykonanie, takie... proste, a do serducha trafia natychmiast.
Nie wiem, czy ten utwór łapie się na bycie pansori, ale jakies proto-pansori (chociaz bez akompaniamentu) może to być, bo zgodnie z tym, co wygrzebałam, bo właściwe pansori rozwinęło się później, jak wyczytałam
Pansori rozwinęło się w Koreii Południowo-Zachodniej w XVII wieku. Podobno wywodzi się z pieśni szamańskich i początkowo była tradycją wśród ludu, aż do wieku XIX, kiedy to zaczęły się nią interesować wyższe poziomy społeczeństwa. Stało się tak, ponieważ w pansori zaczęły pojawiać się motywy z bardziej wyszukanej literatury. Tematy opowieści osadzone są w okresie Joseon. Utwór wykonywany jest przez śpiewaka, nazywanego sorikkun. Trzyma on najczęściej wachlarz w ręku, po to by wymachy nim podkreślały jego ruch (śpiewaka). Do zadań sorikkun należy pieśń, recytacja i gest. Poza sorikkunem na scenie występuje bębniarz mu akompaniujący - gosu. Nadaje on rytm nie tylko przez uderzanie w bęben - buk, ale przez dźwięki zwane chuimsae, mogące być zarówno nic nie znaczącymi okrzykami jak i krótkimi słowami.
źródło:
http://hikarib.bloog.pl/i...btticaid=616014
Wiem, że to nie to samo, ale przypominają mi się te melorecytacje storytellerów, w tym Ddang Sae - bez wachlarza się na scenie nie pokazywał, byli też bębniarze i inni grajkowie. A opowieści były trochę skandowane, trochę wyśpiewywane, trochę zagrane ciałem, gestem. Mnie się bardzo to podobało i żałuję, że nie pokazano zamówionej pieśni szerzącej fałszywe plotki, jakoby Baek Yoona zabili GTM i HIB
Agn napisał/a:
Jestem po dwunastce. Świetna jest ta drama, naprawdę. Niech jej nie spieprzą.
Oj tak, bo będzie moja mantra przez najbliższe parę miesięcy - niech nie zepsują tego, co dobre w imię poprawiania oglądalności albo innych takich I niech aktorzy wytrwają w dobrym zdrowiu i kondycji bo dla części musi to być mocno obciążające. BYH co prawda nie pojawia się w wielu scenach, ale jego rola jest na tyle wymagająca fizycznie, że na bank musi się solidnie zmęczyć, żeby nauczyć się choreografii walk itepede - zwłaszcza że na wcześniejszym etapie, jak czytałam, nie korzystał z pomocy dublera (pomijam galopowanie na koniu ).
Agn napisał/a:
A Byun Yo Han ma szansę dostać się do Elitarnego Klubu Mężczyzn, Którzy Ooooch Tak Ściągają Maskę, Że Wow! Prezesem tego klubu jest Junki, oczywiście.
Ino mnie Aragonte straszy jakąś małą niespodzianką.
Ja nie straszę, ja tylko przypominam, że cliffangery są po to, żeby wkurzać i zaskakiwać
I nic nie mówiłam, nic a nic
Agn napisał/a:
Gil Tae Mi na tropie! Usiłuje odnaleźć swojego tajemniczego przeciwnika. Powiem szczerze, że sama idea porównania kaligrafii i sztuki walki bardzo mi się podoba, ale na ekranie wypadło to tak sobie. Po ruchach, jakie ktoś robi w trakcie walki rozpoznać styl pisma tak od A do Z? Nie wydaje mi się.
Wiesz, gdybym miała oglądać w sposób krytyczny, to pewnie bym się czepiała znacznie większej ilości rozwiązań dotyczących walk czy innych scen, jednak raczej włączam sobie zawieszenie niewiary - jeśli postać jest przedstawiania (jak GTM) jako niedościgniony mistrz miecza, który umie ustalić, kto danego wojownika szkolił, a także widzi paralele między stylem walki a sposobem kreślenia chińskich znaczków, to zawieszam niewiarę i przymykam oko, nawet jeśli sama tego za bardzo nie widzę
Tak samo zawieszam niewiarę, kiedy DS wychwytuje mordercze impulsy w powietrzu, kiedy wyszkoleni zabójcy mają super-hiper wrażliwe zmysły, np. słuch (to akurat zresztą całkiem fajnie zostało pokazane, IMO), albo kiedy Ddang Sae osiąga taką prędkość w walce, że krew nie ma szansy pozostać na mieczu (nie, to nie jest żart ) - i po prostu się dobrze bawię
Jesli przestanę się dobrze bawić, to będę wytaczać działa, na razie mi się nie chce
A! Mam wrażenie, że w ostatniej walce Ddang Sae zastosowano podobny trik jak w scenie, którą kojarzę z jakiegoś filmiku z Tree with Deep Roots, z walczącym Yi Bang Ji, tylko starszym o jakieś 20 lat - to chyba takie mrugnięcie do widzów znających TWDR.
Agn napisał/a:
Bo zabawny jest kontrast między "błaznującym" Mo Hyunem, a śmiertelnie poważnym Ddang Sae.
Jest na co czekać. Też chcę wiedzieć, co oznacza ten uśmieszek.
Uśmieszek chyba nie miał specjalnego znaczenia - DS chyba ubawiło to, że wrobił Mo Hyula w przyniesienie jego ciuchów z teatru, kiedy tamten zamierzał palnąć mu kazanie o lepszym traktowaniu rodziny czy cuś (trochę wychodząc przed szereg, mam wrażenie). A Mo Hyul jest przezabawny w momentach, kiedy sili się na powagę, męsko-męski wygląd, po czym następuje małe pyknięcie i wyłazi z niego prostoduszny, uroczy chłopiec o promiennym uśmiechu Serducho ma na właściwym miejscu, idiotą nie jest, ale, jak to sam o sobie powiedział, "za dużo nie myśli".
Aragonte napisał/a:
Zgaduję, że Gil Tae Mi uświadamia sobie, że to nie jest jego tajemniczy przeciwnik.
No co? W ciuchach podobnym nie można chodzić?
Weź pod uwagę, że to czasy na długo przez szyciem masowej konfekcji
Gil Tae Mi zresztą dopytywał się namolnie, czemu mieczowy 2 nosi akurat to ubranie, opatrując to komentarzem: "To jakaś moda?"
O tym, że nie był to jego zamaskowany przeciwnik, zorientował się dość szybko w ciągu pierwszych sekund starcia Rozpoznał też tożsamość jego nauczyciela po stylu walki Fajne było też to, że chociaż mógł po prostu Mo Hyula zabić, sprawdził tylko jego umiejętności, wypytał o ciuchy, pochwalił, że MH ma talent i kazał "ciężko pracować", w tłumaczeniu na współczesny koreański Ej no, scenarzyści, nie zabijajcie za szybko Gil Tae Mi! Przezabawny jest
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Nasz mieczowy nr 2 niewątpliwie się nauczył, że chodzenie w cudzych ciuchach (zwłaszcza należących do Venomous Magpie) bywa... ryzykowne
Niewątpliwie. Choć nigdy nie zgadnę, dlaczego bohaterowie dram wpadają na jakieś głupie pomysły typu zakładanie czyichś ciuchów.
No cóż, Mo Hyul chciał poczuć się bardziej "cool" - nawet jakieś bojowe pozy ćwiczył w tym stroju (a ja kwiczałam ze śmiechu przed monitorem ) - i pewnie wydawało mu się przez chwilę, że nosząc ten strój, zyskuje umiejętności Venomous Magpie albo że wręcz go pokonał
Ciekawa jestem dalszych interakcji Ddang Sae i Mo Hyula - na bromance nie liczę, ale chyba troszkę będzie między nimi iskrzyło (rywalizacja itd), więc może jednak będzie malusie frenemy??
Mam też nadzieję na rozwój interesującej relacji między DS/Yi Bang Ji a Sambongiem - nie sądzę, żeby DS pozostał tylko jego ochroniarzem, Sambong będzie chyba go w jakimś stopniu uczył, wchodził w rolę mentora