Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
BeeMeR - Pią 20 Mar, 2015 18:10
dopiero co czytałam, że termin ma na czerwiec, ok 20 - 3 miesiące to trochę za wcześnie
Zooshe - a jak Seer - odpuściłaś?
edit:
jeśli LMH będzie miał taką fryzurę w dramie to jak bum cyk cyk nie oglądam
za co on sobie to robi?
http://www.dramafever.com...-airport-style/
zooshe - Pią 20 Mar, 2015 20:12
| BeeMeR napisał/a: | dopiero co czytałam, że termin ma na czerwiec, ok 20 - 3 miesiące to trochę za wcześnie |
Oni tam wszyscy pali pali to i dzieciak. 3 miesiące to dużo ale wszystkie narządy są już uformowane, więc nie powinno być dużych problemów.
| BeeMeR napisał/a: |
jeśli LMH będzie miał taką fryzurę w dramie to jak bum cyk cyk nie oglądam
za co on sobie to robi? |
Toż to woła o pomstę do nieba.
| BeeMeR napisał/a: | Zooshe - a jak Seer - odpuściłaś? |
Zooshe and Great Seer we have bad fate together.
Jeśli miałabym rekomendować to tylko odcinki od końca 8 do ok 20 tego. Ji Sung (jego bohater nazywa się Ji Sang ) jest tam przeuroczy. Kręci oszukuje i flirtuje a głównym celem jest odszukanie matki. Potem zaczyna się politykowanie i ogólnie jakby twórcom przestało się chcieć.
A największym grzechem jest wątek romantyczny. Za szybko sparowali bohaterów więc później na siłę ich rozdzielali. Ci co narzekali na aktorkę w KMHM i brak chemii między parą tutaj dopiero mieli by na co narzekać.
Mało tego czasem zastanawiam się czy nie mam jakiejś okrojonej wersji.
Przykład
Para ma się pobrać ale Ji Sang dowiedział się, że ojciec lubej zabił jego ojca (nieważne że sam zabity o to prosił) więc nie pojawia się na ślubie. Potem wraca i coś przebąkuje, że miał coś ważnego do załatwienia. A pare dni później jak gdyby nigdy nic przedstawia ją matce jako swoją żonę i już do końca dramy jest żono, mężu.
Nawet liczyłam odcinki czy któregoś nie przegapiłam, ale nie. Mogli chociaż noc poślubną pokazać skoro wesela nie pokazali.
Z tego wszystkiego zrobiłam coś czego nigdy jeszcze nie robiłam z żadną dramą.
Obejrzałam ostatni odcinek aby sie upewnić czy przypadkiem tfuuu rcom nie przyjdzie do głowy ubicie mojego bohatera i jak przekonałam się że jednak dokańczam na spokojnie pozostałe odcinki. Chcę zobaczyć jak to z tym Choi Youngiem było.
BeeMeR - Pią 20 Mar, 2015 22:05
witaj w kręgu masochiostów
ok, to oficjalne, Love forecat jest najbardziej poprzewijanym filmem w tym roku (acz może coś go przebije później, jeszcze wiele miesięcy pozostało).
MCW nosi niesamowicie kuse spódnice - no i nagrywa reportaże pogodowe w studio i plenerze, przebiera się za MM ku uciesze żołnierzy itd. i pakuje w nieudane związki:
Żabula właśnie rzuca kolejna dziewczyna (jedną z nich grała pani z PP, Iris, INR3
Pojawiły się jakieś inne osoby, które nic a nic mnie nie zainteresowały, no, może jedna dziewczyna, z którą Żabul ćwiczył na randce rozciąganie
a nasza para zna się od dziecka i w połowie filmu po pijaku postanawia być razem, po czym on się chyłkiem wycofuje (a szkoda, oszczędziłby sobie fatygi a mnie przewijania) by znów parować się z niedopasowanymi i na koniec odkryć Amerykę (ojej, kochamy się) i w niedorzecznej sytuacji wyznawać miłość w Wesołym Miasteczku.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 07:54
My girl 12
Ta dziewucha jest okropna!
No naprawdę, zero pomyślunku o innych, tylko o sobie i swoim żołądku - widzi cudzy tort wysmarowany w serduszka to co robi - zżera
A potem wielce zaskoczona, że ktoś miał wobec niego plany
Ale Pierwszy też egoista kierujący się tym, co jemu pasuje, a jeszcze ma pretensje, że JunKi nie powiedział mu, iż dobrze wie, że nie łączą ich z panną więzy rodzinne a do głowy mu nie przyjdzie np. przeprosić za swoje kłamstwo
A, nawiasem, JunKi ślicznie wyglądał w tym odcinku
JunKi się oświadcza - wiedząc że nie zostanie przyjęty bo ona go nie chce, bo kocha Pierwszego - no cóż, nadzieja umiera ostatnia. Muzyczka była w tej scenie wyjątkowo upiorna.
Potem cała główna czwórka cierpi katusze rozłąki od ukochanej osoby więc dało się bardzo szybko przewinąć
Agn - Sob 21 Mar, 2015 07:59
| BeeMeR napisał/a: | Nie, początkiem muzyczka mnie aż tak nie drażniła (może akurat te najgorsze kawałki przewijałam ). |
Też sporo przewijałam, jak wiadomo, ale i tak nadziałam się na tę koszmarną pioseneczkę.
Tak zepsuć klasykę... blah!
| BeeMeR napisał/a: | już wiemy kto pannie głupot naopowiadał |
Gdyby miał się umawiać z tyloma panienkami, to by nie był taki młody. Nawet licząc jedną dziennie i rozpoczynając już w przedszkolu.
| BeeMeR napisał/a: | JunKi nabywa pierścionek i jeszcze go nie wręczył a ta już go zlewa i odrzuca - kolejny raz |
Durna baba niegodna zaszczytu, który ją kopie.
| Trzykrotka napisał/a: | Jun Ki śliczny nad podziw Kochany chłopak, do dramalandu wraca. |
No ba! Zamieścił na jakimś instagramie czy inszym twitterze selfie z napisem "Are U angels ready to go?"
No i teraz anioły (on tak na fanów mówi) kombinują, czy wysyła im jakąś szczególną informację? Np. że klepnął tę dramę?
Pewnie na dniach gruchnie odpowiednia wieść.
| Trzykrotka napisał/a: | Ten to wie, jak zadbać o fanów, nie to, co różni obwiesie, że palcem nie wskażę |
Zdecydowanie kocham twoje komentarze.
| Trzykrotka napisał/a: | | Te same drinki w 9 KMHM pili właśnie Orion i Origin, siedząc w tej samej knajpie. |
Te soczki z mango sama mam dziką chęć pochłonąć!
| BeeMeR napisał/a: | A nasze smurfy wstąpiły do pałacu i od razu rozróba |
Rozumiem, że na chłopców można liczyć.
O matko, co oni mojemu słońcu zrobili?!!! Przysięgam, jak dorwę tych stylistów nie powiem co im z czego powyrywam, ale chyba nie trudno się domyślić.
Ale nawet z taką fryzurą go obejrzę.
Nawet z blondzie bym go obejrzała (choć nie przeczę - z pewnym bólem).
Może to tylko do jakiejś durnowatej reklamy. Dramę planuje na drugie półrocze, do tej pory to coś na jego głowie zdąży zniknąć, myślę.
| Zooshe napisał/a: | | 3 miesiące to dużo ale wszystkie narządy są już uformowane, więc nie powinno być dużych problemów. |
Oby nie było. Trzymam kciuki!
Basiu, dziękuję za poświęcenie, czuję się ostrzeżona przed Love forecast.
Ach, jaki ładny Junki!
| BeeMeR napisał/a: |
Potem cała główna czwórka cierpi katusze rozłąki od ukochanej osoby więc dało się bardzo szybko przewinąć |
Co dobrego można powiedzieć o tej dramie - dużo przewijania, więc jest krótsza męka.
Skoro zaczęłaś nastroje szczypiorkowe, to się dołączę...
No dobra, ciekawość mnie zżera, więc sprawdzę KHNH... pardon, KMHM.
Agn - Sob 21 Mar, 2015 09:28
Obejrzałam pierwszy odcinek KMHM. Mam lekko mieszane uczucia.
Znaczy się - główny aktor jest znakomity. Cud, miód i orzeszki, jest tak naturalny, że klękajcie narody. Trzeba mu przyznać, że nie widzę aktora, tylko postać, którą gra. Generalnie póki co jeszcze nie umiem określić, jakie są powiązania między innymi postaciami (niektóre są, rzecz jasna, oczywiste), ale to się pewnie wyjaśni w dalszej części dramy.
Faktycznie jest ciekawa akcja i w ogóle. Wprawdzie zmiany osobowości w krótkich scenkach usiłowano mi pokazać zabawnie, ale okazały się na tyle niezabawne, że mnie nie rozbawiły.
Co mi się nie podobało? Raz, że nie wiem, kto się głośniej drze - heroina czy jej pacjentka-megalomanka. I to na pewno będzie trudne do zniesienia, bo o ile pamiętam z waszych opisów - drze się tak bardzo często. Co może was nieco zdziwić - nie wydaje mi się na tyle odjechaną postacią, bym nie uwierzyła, że może być lekarzem. W zasadzie psychiatrę od pacjenta różni to, że psychiatra na noc idzie do domu, jak mawiają.
Nie podoba mi się bardzo zmiana koloru oczu przy zmianie osobowości - aktor na tyle sugestywnie gra, że domalowywanie innego koloru i machanie mi po ekranie błękitami w oczach sprawia, że mam wrażenie, że twórcy traktują widza jak idiotę. Tudzież totalnego ślepaka. Tatuaż, który pojawił się na szyi bohatera po zmianie osobowości to też nie wiem po co. Zwłaszcza, że logicznie nie umiem tego wyjaśnić. Tatuaże nie pojawiają się i nie znikają, więc to mnie gryzie. Po co to wszystko? Całość przemiany jest cudownie oczywista i genialnie odegrana przez aktora. No nie powiem, przeszkadza mi to, nic nie poradzę.
Poza tym odzianie aktora w skórę z ćwiekami nie jest dla mnie seksowne, moim zdaniem wyglądał nieco śmiesznie. Eyeliner go psuje, o wiele lepiej wychodzą mu spojrzenia Se Gi, kiedy nie ma wymalowanych oczu. O rany, wtedy to jest istne sex on legs! No ale dobra. Zobaczę, co dalej.
Nie wiem też, czy do końca podoba mi się moment zmiany osobowości. Wygląda bardziej, jakby postać miała zamienić się w wilkołaka, ale to detal.
Generalnie może nie jestem skrajnie zachwycona, ale na pewno zainteresowana, co dalej.
zooshe - Sob 21 Mar, 2015 10:07
| Agn napisał/a: | | Tatuaż, który pojawił się na szyi bohatera po zmianie osobowości to też nie wiem po co. Zwłaszcza, że logicznie nie umiem tego wyjaśnić. Tatuaże nie pojawiają się i nie znikają, więc to mnie gryzie. Po co to wszystko? |
Myślę, że tatuaż Se Gi działa na podobnej zasadzie jak różowy mundurek Yo Ny, kiedy po raz pierwszy się objawiła. Pojawia się tylko w umyśle osobowości.
Agn - Sob 21 Mar, 2015 10:42
No chyba ze. Na razie drama tego nie pokazala.
Pognalam na zakupy pod jutrzejsze kimchi i okolice i pod wplywem Mango Six nabralam takiej ochoty na sok z mango... ze nabylam mango smoothie. Mniam!
Aragonte - Sob 21 Mar, 2015 11:04
| BeeMeR napisał/a: | A nasze smurfy wstąpiły do pałacu i od razu rozróba |
Bardzo mnie to ubawiło Ogółem podobały mi się bardzo relacje tej trójeczki. I z tego, co czytałam w necie, nie ja jedna miałam skojarzenia z Muszkieterami
Nie miałam ostatnio wiele czasu na oglądanie, łyknęłam tylko pierwszy odcinek Joseon X-Files. Zaciekawionam ale nie miałam potem czasu na oglądanie dalszego ciągu, może w ten weekend coś nadrobię (ale pewnie w nocy, bo jadę do rodziców, więc dzień będę spędzać z nimi).
Agn - Sob 21 Mar, 2015 11:23
| Aragonte napisał/a: | | (ale pewnie w nocy, bo jadę do rodziców, więc dzień będę spędzać z nimi). |
Albo noc przeznaczysz na sen, albowiem upieram się, że potrzebujesz czasem zwyczajnie pospać.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 11:48
Agn, co do KMHM rozumiem zastrzeżenia, miałam podobne. Po drugim odcinku jednak byłam kupiona.
| Agn napisał/a: | | Nie podoba mi się bardzo zmiana koloru oczu przy zmianie osobowości - aktor na tyle sugestywnie gra, że domalowywanie innego koloru i machanie mi po ekranie błękitami w oczach sprawia, że mam wrażenie, że twórcy traktują widza jak idiotę. Tudzież totalnego ślepaka. Tatuaż, który pojawił się na szyi bohatera po zmianie osobowości to też nie wiem po co. | Ewidentnie dla dwupajsowców - pomysł na wypadek, gdyby głównego bohatera miał grać jakiś Żabul - żeby było wiadomo co kto. Potem z tego zrezygnowali - tj. odeszło na znacznie dalszy plan a zmiany były po prostu zagrane przez Ji Sunga. Mnie sam pomysł innego błysku w oku nie wadził.
Kurtka - cóż - nic innego nie było pod ręką
Ona zresztą pięknie jest ograna później - Yama Orion
A co do sex on legs - poczekaj na ponowne pojawienie się Se Gi
| Agn napisał/a: | Nie wiem też, czy do końca podoba mi się moment zmiany osobowości. Wygląda bardziej, jakby postać miała zamienić się w wilkołaka, ale to detal. | Nie widziałaś HB w akcji - on to przy zmianie osobowości na/z Robina wygląda jakby wymiotował
czepiasz się
| Cytat: | Myślę, że tatuaż Se Gi działa na podobnej zasadzie jak różowy mundurek Yo Ny, kiedy po raz pierwszy się objawiła. Pojawia się tylko w umyśle osobowości. | bardzo możliwe - z tym, że gdy na koniec mundurek YoNy stał się rzeczywisty to już naprawdę nie miało znaczenia - bo już ją kochałam - na swój sposób
Agn - Sob 21 Mar, 2015 11:55
| BeeMeR napisał/a: | | pomysł na wypadek, gdyby głównego bohatera miał grać jakiś Żabul - żeby było wiadomo co kto. |
Też tak pomyślałam, ale skoro ma się na planie kogoś, kto tak umie grać, to może lepiej sobie wtedy darować nadmiar pomysłów?
| BeeMeR napisał/a: | | Kurtka - cóż - nic innego nie było pod ręką |
Mógł zostać w tym, w czym był. Feromony fruwały wtedy po ekranie, że proszę siadać.
| BeeMeR napisał/a: | | Nie widziałaś HB w akcji - on to przy zmianie osobowości na/z Robina wygląda jakby wymiotował |
Chyba szybciej bym wymioty zaakceptowała, bo tu wygląda jakby się szykował na zmianę cielesną. Czekałam poniekąd na przesuwające się kości i porastanie sierścią.
Podkreślam jednak, że jest coś w tej dramie i będę kontynuować. Bo w zasadzie nawet nie potrzebuje testu dwóch odcinków, już pierwszy jest fajnie zrobiony, że nie ma jakiegoś przedłużania czy nudy.
Choć na takie wyznanie miłosne też bym parsknęła śmiechem. Tudzież oddaliła się w zorganizowanym pośpiechu w obawie, że mnie szaleniec zaatakuje.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 12:00
| Agn napisał/a: | | skoro ma się na planie kogoś, kto tak umie grać, to może lepiej sobie wtedy darować nadmiar pomysłów? | Toć mówię, że zrezygnowali z tego jak tylko się zorientowali
| Agn napisał/a: | Mógł zostać w tym, w czym był. Feromony fruwały wtedy po ekranie, że proszę siadać. | Może mógł, ale skoro nienawidzi Do Hyuna to i jego ciuchów też
HB też zmieniał przy tym powłokę cielesną
I naprawdę nie wyglądał lepiej
Agn - Sob 21 Mar, 2015 12:06
| BeeMeR napisał/a: | | Toć mówię, że zrezygnowali z tego jak tylko się zorientowali |
Długo im zajęło. Jesteśmy szybsze.
| BeeMeR napisał/a: | HB też zmieniał przy tym powłokę cielesną
I naprawdę nie wyglądał lepiej |
Co też oni mu zrobili...
Gdzie on miał oczy i co pił, gdy powiedział tej dramie "Tak"? *wzdycha*
Trzykrotka - Sob 21 Mar, 2015 12:23
Yuhuuu! mam nadzieję, że jak zaczęłaś, Agn, to Ci się spodoba
Tam sprawa ciuchów (to a propos kurtki z dziobami z metalu) jest kluczowa, każda z osobowości, prócz może Yo Suba, pierwsze co robi, to stroi się po swojemu (i każda twierdzi, że Do Hyun to idiota ). Yo Na zabrała Ri Jin spinkę do włosów, grzebała w jej szufladach i ukradła jej króliczą piżamkę, Perry kiedy się pojawił, to przeszukał bagaże Do Hyuna i az pisnął z radości, że ten zabrał "jego ubrania," Se Gi to już w ogóle mistrz stylu i eyelinera.....
Tatuaż Se Gi musi jednak być realny, bo widzi go podejrzliwy Ki Joon - czyli zmiany fizyczne też się jakoś tam dokonywały... Może akurat przy Se Gi był potrzebny na ciąg dalszy, kiedy to on i Do Hyun bardziej charakterami zbliżali się do siebie.
Jak ci dwaj pięknie się rozwijają! Patrzę na to teraz od nowa i powoli. Przy czym rozwój Do Hyuna jest jak eksplozja na zewnątrz. Totalnie zabetonowany emocjonalnie chłopak, który nigdy nie podnosi głosu, nie dopuszcza do siebie ludzi, nikogo nie chce nawet lubić, powolutku wysuwa czułki i rozwija sie jak kwiat. Dynamiczny i agresywny Se Gi z czasem pokazuje miękkie wnętrze, ogromne emocje, jakie w sobie ma i też - słabość, kruchość.
Mam już 1/2 numerku 10, który jest odcinkiem Se Gi - jazda bez trzymanki i pierwszy rap między naszą parą
Gratulacje i życzenia dla Lee Bo Young i Ji Sunga z okazji narodzin córeczki! Mam nadzieję, że jednak to nie aż taki wcześniak, żeby było to groźne Bardzo im życzę - jak każdemu - zdrowego dziecka i szczęśliwej rodziny.
A LMH niech z taką fryzurą nie śmie się pokazywać w nowej dramie. Błagambłagamblagam
I matko kochana, jaki ten Jun Ki jest absolutnie sliczny
zooshe - Sob 21 Mar, 2015 13:05
| BeeMeR napisał/a: | | Agn, co do KMHM rozumiem zastrzeżenia, miałam podobne. Po drugim odcinku jednak byłam kupiona. |
Ze mną był podobne. Początkowo krzyki panny strasznie mi przeszkadzały a potem przestałam zwracać na to uwagę i polubiłam Ri Jin.
| Agn napisał/a: |
Kurtka - cóż - nic innego nie było pod ręką
Ona zresztą pięknie jest ograna później - Yama Orion
A co do sex on legs - poczekaj na ponowne pojawienie się Se Gi |
Kurteczka jest istotną częścią fabuły,a eyeliner doskonale podkreśla jego drapieżny styl.
| Agn napisał/a: | Nie widziałaś HB w akcji - on to przy zmianie osobowości na/z Robina wygląda jakby wymiotował |
A wiesz że kompletnie tego nie kojarzę. Wydawało mi się że po prostu szedł spać i budził się ten inny.
| Cytat: | bardzo możliwe - z tym, że gdy na koniec mundurek YoNy stał się rzeczywisty to już naprawdę nie miało znaczenia - bo już ją kochałam - na swój sposób |
Owszem na koniec mundurek albo magicznie się zmaterializował, albo został kupiony.
| Agn napisał/a: |
Mógł zostać w tym, w czym był. Feromony fruwały wtedy po ekranie, że proszę siadać. |
Nie mógł. Se Gi nie znosi stylu ubierania się Do Hyuna. Zresztą to było śmieszne jak wyszedł z łazienki w ciuchach tego kolesia.
| BeeMeR napisał/a: | | Nie widziałaś HB w akcji - on to przy zmianie osobowości na/z Robina wygląda jakby wymiotował |
Chyba szybciej bym wymioty zaakceptowała, bo tu wygląda jakby się szykował na zmianę cielesną. Czekałam poniekąd na przesuwające się kości i porastanie sierścią.
| BeeMeR napisał/a: |
Choć na takie wyznanie miłosne też bym parsknęła śmiechem. Tudzież oddaliła się w zorganizowanym pośpiechu w obawie, że mnie szaleniec zaatakuje. |
Więc nie będziesz rozczarowana, kiedy panna dokładnie tak zareaguje.
| Trzykrotka napisał/a: |
Jak ci dwaj pięknie się rozwijają! Patrzę na to teraz od nowa i powoli. Przy czym rozwój Do Hyuna jest jak eksplozja na zewnątrz. Totalnie zabetonowany emocjonalnie chłopak, który nigdy nie podnosi głosu, nie dopuszcza do siebie ludzi, nikogo nie chce nawet lubić, powolutku wysuwa czułki i rozwija sie jak kwiat. Dynamiczny i agresywny Se Gi z czasem pokazuje miękkie wnętrze, ogromne emocje, jakie w sobie ma i też - słabość, kruchość. |
Uwielbiam ten motyw kiedy w miarę upływu czasu okazuje się że oboje mają ze sobą więcej wspólnego niż chcieliby to przyznać. Te same wypowiadane zdania, podobne gesty.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 14:06
o przepraszam, Yo Sub też ma mundurek, tylko mało rzucający się w oczy - jak on sam.
A co do mundurku jego i Yo Ny - oni tez mogli mieć swoje walizki wśród rzeczy Do Hyuna
i tylko z początku był wyimaginowany, byśmy zobaczyli jak ona siebie widzi, a potem mógł być realny - w końcu wtedy ubierała się w domu. No i makijaż przecież nie znikał od razy gdy Do Hyun wracał do siebie. Tylko tatuaż
| zooshe napisał/a: | | Ze mną był podobne. Początkowo krzyki panny strasznie mi przeszkadzały a potem przestałam zwracać na to uwagę i polubiłam Ri Jin. | Ja nauczyłam się ją ignorować i było to dla mnie najlepsze podejście
krzyki przyciszałam, reakcja na ofertę SeGi mnie nie śmieszyła (ale mina kamienna oferenta i owszem ) w ostateczności atak palcowy na napastnika przewinęłam
Podobać to ona mi się podoba tylko wtedy, gdy jest spokojna i np. coś Do Hyunowi klaruje albo słucha.
Niemniej nawet figurę lepszą ma on - a przynajmniej lepiej podkreślające ją ciuchy
| zooshe napisał/a: | on to przy zmianie osobowości na/z Robina wygląda jakby wymiotował
A wiesz że kompletnie tego nie kojarzę. Wydawało mi się że po prostu szedł spać i budził się ten inny. | potem tak, ale najpierw się dusił i miał drgawki w przykucu - stąd moje wymiotne skojarzenie.
| Cytat: | Uwielbiam ten motyw kiedy w miarę upływu czasu okazuje się że oboje mają ze sobą więcej wspólnego niż chcieliby to przyznać. Te same wypowiadane zdania, podobne gesty. | Ta sama słabość do Ri Jin i próba chronienia jej przed "tym drugim"
| Agn napisał/a: | Długo im zajęło. Jesteśmy szybsze. | Biorą pod uwagę jak na szybcika zaczynali kręcić tuż przed emisją to ja się nie czepiam że niektóre rzeczy wyszły w trakcie dramy
Agn - Sob 21 Mar, 2015 16:31
| BeeMeR napisał/a: | Yuhuuu! mam nadzieję, że jak zaczęłaś, Agn, to Ci się spodoba |
Agn jest mocno podejrzliwa względem tej dramy, ale następny odcinek na pewno obejrzy.
| Trzykrotka napisał/a: | | A LMH niech z taką fryzurą nie śmie się pokazywać w nowej dramie. Błagambłagamblagam |
Jestem dobrej myśli. Przecież nie odważy się zrobić czegoś takiego MNIE! Ja patrzę...
| zooshe napisał/a: | | Początkowo krzyki panny strasznie mi przeszkadzały a potem przestałam zwracać na to uwagę i polubiłam Ri Jin. |
Generalnie jak zachowuje się normalnie - jako lekarka itd. to jest w porządku, ale wrzask ma nieszczególny.
| zooshe napisał/a: | Więc nie będziesz rozczarowana, kiedy panna dokładnie tak zareaguje. |
Uff!
| Cytat: | | potem tak, ale najpierw się dusił i miał drgawki w przykucu - stąd moje wymiotne skojarzenie. |
To się zastanawiam, z czym ci się kojarzyły łazienkowe upadki pod ścianą i łapanie za leki - z klipem Nataszy Urbańskiej?
| BeeMeR napisał/a: | Biorą pod uwagę jak na szybcika zaczynali kręcić tuż przed emisją to ja się nie czepiam że niektóre rzeczy wyszły w trakcie dramy |
Wybaczam im. I gratuluję, że skarb znaleźli.
Dobra, wracam do roboty.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 19:54
| Agn napisał/a: | To się zastanawiam, z czym ci się kojarzyły łazienkowe upadki pod ścianą i łapanie za leki - z klipem Nataszy Urbańskiej? | Ach, o to chodzi - ja tą scenę przytulania się do kibelka przyspieszyłam i nie zagrzała miejsca w mojej głowie, Natasza tym bardziej
Są napisy do Gangam Blues - szykuje mi się seans niedługo - może nawet dziś.
Gorzej, że ostatnio mało co mi się nie podoba - Technicians obejrzałam pół godziny, niby nie jest źle (tj. jeszcze nie przewijam), KWB ma dużo uroku, ale wszystko to już gdzieś widziałam.
Odnośnie podobała - Admnete, mała ankieta:
Roaring currents:
A. podobało się
B. nie podobało się
C. wszystko jedno
wybierz odpowiednią literkę
Admete - Sob 21 Mar, 2015 20:07
Podobało się jakkolwiek nie spodziewałam się czegoś aż tak bardzo wojennego. Przez pół filmu bitwa była. Efekty specjalne niezłe tylko jakoś nie mogłam emocjonalnie zgrać sić z bohaterami. Za to poczytałam sobie odpowiednie fragmenty z Historii Korei, więc seans jak najbardziej pouczający. Moja wersja ma na końcu making of. Czekam na napisy do Gangnam, obejrzałabym sobie. Coś tam się pojawiło, ale się nie nadaje.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 20:16
| Admete napisał/a: | | Coś tam się pojawiło, ale się nie nadaje. | u mnie się nadaje (tj. pasuje) do wersji z doramax .
Admete - Sob 21 Mar, 2015 20:21
Znalazłam. Parę dni temu jeszcze nie było tylu.
Agn - Sob 21 Mar, 2015 20:24
| BeeMeR napisał/a: | | Są napisy do Gangam Blues - szykuje mi się seans niedługo - może nawet dziś. |
A czy film jest na jakimś normalnym źródełku, z którego Agn mogłaby coco jumbo?
| BeeMeR napisał/a: | Gorzej, że ostatnio mało co mi się nie podoba - Technicians obejrzałam pół godziny, niby nie jest źle (tj. jeszcze nie przewijam), KWB ma dużo uroku, ale wszystko to już gdzieś widziałam. |
Najwyżej będziesz narzekać. I tak cię kochamy.
Choć ja pewnie przeczytam później, by sobie "na czysto" obejrzeć.
PS Otwieram krówkę, która mi radzi: "Daj się uwieść..." Ciekawe czy to w kontekście GB?
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2015 20:26
| Agn napisał/a: | | A czy film jest na jakimś normalnym źródełku, z którego Agn mogłaby coco jumbo? | A czemu by miało nie być?
http://doramax264.com/264...movie-2015-raw/
Zooshe, mogłabyś podać linka gdzie widziałaś wieści o narodzinach dziecięcia Ji Sunga i LBY?
Bo coś dalej nie mogę uwierzyć - tym bardziej, że tak małe dziecko nie bardzo ma szanse przeżycia (płuca jeszcze nie uformowane do końca) acz zdarza się przy obecnym zapleczu medycznym (o ile data podana była zgodnie z prawdą bo to też bywa różnie).
Agn - Sob 21 Mar, 2015 20:35
Ostatnio mi nie wyszło, ale spróbuję.
|
|
|