Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Admete - Wto 10 Lip, 2012 21:27
A z seriali to oczywiście płaczę zawsze przy ostatnim odcinku Babylon 5.
praedzio - Wto 10 Lip, 2012 22:45
Nawet nie wspominaj o serialach, bo mi na myśl przychodzi RoS. W kinie rzadko płaczę, bo i raczej rzadko chodzę do tego kina. Raz, pamiętam, spłakałam się na Zielonej Mili.
Anonymous - Śro 11 Lip, 2012 01:56
| Agn napisał/a: | | Na pewno zawsze płaczę, gdy na filmie zwierzęciu dzieje się krzywda. |
U mnie to jest nawet wiecej - czasami nie pamietam tresci filmu, ale pamietam scene jakiegos maltretowania ... I to nie tyle kwestia zwierzecia jako takiego (chociaz uwielbiam kudlacze), ale o bezbronna istote.m Dzieci i zwierzeta sa calkowicie bezbronne przed brutalnoscia i degenracja czlowieka. I to mnie cholernie rusza. Na filmach rycze - w zyciu zawsze dzialam...
| BeeMeR napisał/a: | | Zawsze ryczę jak bób rna końcówce Hair - jak dla mnie to najwspanialszy antywojenny film jaki powstał, i jak pomyślę o tych zmarnowanych życiach młodych ludzi walczących za czyjąś lub swoją sprawę.... |
Beem, to jeden z tych filmow, ktore "przegraly" wojne w Wietnamie. Razem z MASHem. Tak naprawde cala kampania zakonczyla sie dlatego, ze byl zbyt osty protest spoleczenstwa. Produkcje telewizyjne, filmowe, teatralne byly najczescie tworzone przez przeciwnikow wojny i zdzialaly wiecej niz politycy.
Woja w Wietnamie to chyba pierwsza kampania woojenna, ktora zostala zakonczona przez nacisk opinii spolecznej
I wlasnie dlagtego wielbie Hair miloscia czysta i prawdziwa. I tez rycze na koncowce - jak bobr. Albo i bobrow szesc...
Anonymous - Śro 11 Lip, 2012 02:41
| praedzio napisał/a: | Nawet nie wspominaj o serialach, bo mi na myśl przychodzi RoS. |
Oj tam tez ryczalam. W zasadzie to latwiej wymienic filmy na ktorych nie ryczalam...
Admete - Śro 11 Lip, 2012 08:23
RoS to sprawa oczywista. Co ciekawe za każdym razem było smutniej...
Anonymous - Śro 11 Lip, 2012 12:23
za kazdym...
Caitriona - Śro 11 Lip, 2012 16:30
Płacze tylko na filmach ze zwierzętami, więc takich filmów z założenia nie oglądam.
Widziałam Mroczne cienie Burtona z kochanym mym Deppem w roli wampira, była też Helenka, i lata 70., i wiedźma (piękna Eva Green). I tak się tym filmem zawiodłam, że hej... Sama nie wierzę, że to mówię, ale ledwo dotrwałam do końca, nuda, jakoś bez składu i ładu, niby historia jest - zemsta, miłość, rodzinny interes - ale coś bardzo w tej mieszance nie gra. Miło było popatrzeć na wampirzego Deppa, ale sama charakteryzacja Johnny'ego nie wystarczy, żeby film było dobry. Jestem zawiedziona.
Admete - Śro 11 Lip, 2012 17:48
A ja zobaczyłam Wodę dla słoni, bo się okazało, że przyjaciółka jakis czas temu kupiła sobie dvd i dzisiaj sie zgadałyśmy, że czytam książkę. Film dobrze zrobiony i Pattinson w końcu wygląda całkiem do rzeczy. Reese zawsze lubiłam, więc miło było ją zobaczyć. Ogólnie nieżle, tylko moja niechęć do cyrku nie zmalała Pewnie przez to film nie podobał mi się tak bardzo, jak na to zasługiwał.
Agn - Śro 11 Lip, 2012 22:05
Admete, ale przyznajesz, że film obiektywnie dobry. A słoń piękny!
Oooo, na tym filmie też beczę, bo krzywda się dzieje słonikowi.
Agn - Śro 11 Lip, 2012 22:10
A ja... wczoraj jakoś tak...
Przybyła nowalijka na forum, spojrzałam na jej avka, spojrzałam na stojący obok gigantyczny telewizor, po czym rzuciłam okiem na półkę, na którym stoją DVD. No i...
Kocham!
Admete - Czw 12 Lip, 2012 08:15
Właśnie zauważyłam, że coś musi byc na rzeczy Tak, Woda dla słoni jest bardzo dobrym, klasycznie zrobionym filmem. Mojej przyjaciółce bardzo się podobał. Pattinson powinien więcej grać zwykłych facetów, bardziej mu to pasuje niż jakaś dziwaczna stylizacja. Choć nadal nie uważam, żeby miał wybitny talent.
asiek - Czw 12 Lip, 2012 09:38
| Admete napisał/a: | A ja zobaczyłam Wodę dla słoni, bo się okazało, że przyjaciółka jakis czas temu kupiła sobie dvd i dzisiaj sie zgadałyśmy, że czytam książkę. Film dobrze zrobiony i Pattinson w końcu wygląda całkiem do rzeczy. Reese zawsze lubiłam, więc miło było ją zobaczyć. Ogólnie nieżle, tylko moja niechęć do cyrku nie zmalała Pewnie przez to film nie podobał mi się tak bardzo, jak na to zasługiwał. |
Nie znoszę cyrku i cyrkowców, dlatego omijam książkę i film z daleka. Zmuszanie zwierząt do idiotycznych sztuczek smuci. Ludzie to jednak podły gatunek.
Agn - Czw 12 Lip, 2012 10:30
| Admete napisał/a: | Właśnie zauważyłam, że coś musi byc na rzeczy |
Ciekawe skąd taka myśl, hehehe.
| Admete napisał/a: | | Pattinson powinien więcej grać zwykłych facetów, bardziej mu to pasuje niż jakaś dziwaczna stylizacja. Choć nadal nie uważam, żeby miał wybitny talent. |
Bo nie ma, ale jakby się tak postarał, to będą z niego ludzie.
Agn - Pią 13 Lip, 2012 00:20
Na fali poprzedniego seansu odgrzebałam u siebie inny stary film, którego, tak dla odmiany, nigdy wcześniej nie oglądałam - Kotka na gorącym blaszanym dachu (1958). I już wiem, że to coś, do czego będę jeszcze wracać.
Cudnie patrzyło się na historię rodziny zbudowanej na kłamstwie, niemal warstewkami, a prawda w tym wszystkim ma moc oczyszczającą. Do licha, czemu nigdy wcześniej nie poznałam niczego, co wyszło spod pióra Tennessee Williamsa??? A, no tak - u nas jest tak średnio znany. A szkoda, sztuka, na której oparto scenariusz, musi być świetna. Poszperam...
Film świetny i fantastycznie zagrany. W rolach głównych piękna Elizabeth Taylor i boski Paul "Niebieskie Oczy" Newman. Oj, w tym jego ócz błękicie to się utopić można było z radością, nie powiem, że nie... *sigh*
Polecam!
Yvain - Pią 13 Lip, 2012 00:44
| Agn napisał/a: | | Film świetny i fantastycznie zagrany. |
Zgadzam się, Taylor i Newman to wspaniały duet. Znakomicie się go ogląda
Ania Aga - Pią 13 Lip, 2012 00:50
| Agn napisał/a: | | Do licha, czemu nigdy wcześniej nie poznałam niczego, co wyszło spod pióra Tennessee Williamsa??? A, no tak - u nas jest tak średnio znany. A szkoda, sztuka, na której oparto scenariusz, musi być świetna. Poszperam... |
Po prostu jesteś za młoda. Nie wiem jak teraz, bo mało oglądam telewizji, ale przed laty były nadawane jego sztuki.
BeeMeR - Pią 13 Lip, 2012 06:25
| Agn napisał/a: | | Do licha, czemu nigdy wcześniej nie poznałam niczego, co wyszło spod pióra Tennessee Williamsa??? | Niczego?
To koniecznie musisz nadrobić zwłaszcza "Tramwaj zwany pożądaniem" z młodziutkim Marlonem Brando i nie tak młodą lecz też rewelacyjną Vivien Leigh
asiek - Pią 13 Lip, 2012 08:01
| Ania Aga napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Do licha, czemu nigdy wcześniej nie poznałam niczego, co wyszło spod pióra Tennessee Williamsa??? A, no tak - u nas jest tak średnio znany. A szkoda, sztuka, na której oparto scenariusz, musi być świetna. Poszperam... |
Po prostu jesteś za młoda. Nie wiem jak teraz, bo mało oglądam telewizji, ale przed laty były nadawane jego sztuki. |
Pamiętam... świetne przedstawienia. Szkoda, że nie ma powtórek.
| BeeMeR napisał/a: | | To koniecznie musisz nadrobić zwłaszcza "Tramwaj zwany pożądaniem" z młodziutkim Marlonem Brando i nie tak młodą lecz też rewelacyjną Vivien Leigh |
Też polecam, znakomite kino.
| Agn napisał/a: | | Na fali poprzedniego seansu odgrzebałam u siebie inny stary film, którego, tak dla odmiany, nigdy wcześniej nie oglądałam - Kotka na gorącym blaszanym dachu (1958). I już wiem, że to coś, do czego będę jeszcze wracać. |
Ten film bardzo często powtarzają na TCM...
Admete - Pią 13 Lip, 2012 08:18
Rewelacyjne były te przedstawienia. W ogóle wam powiem, że dla mnie nie było tygodnia bez poniedziałkowego teatru,a czasem także bez sobotniego, bo wtedy dawali lżejszy repertuar np. kryminały Chandlera.
Agn - Pią 13 Lip, 2012 08:29
| Ania Aga napisał/a: | | Po prostu jesteś za młoda. |
Nawet nie wiesz, jaką radość mi sprawiłaś tym stwierdzeniem! | BeeMeR napisał/a: | Niczego? |
No jakoś mi się nie zdarzyło... Tudzież widziałam, ale nie wiedziałam, że to jego.
| BeeMeR napisał/a: | To koniecznie musisz nadrobić zwłaszcza "Tramwaj zwany pożądaniem" z młodziutkim Marlonem Brando i nie tak młodą lecz też rewelacyjną Vivien Leigh |
*grzebie w zasobach* A juści! Mam! *cieszy się jak głupi do sera*
| Cytat: | | Ten film bardzo często powtarzają na TCM... |
Nie wątpię, ale nie mam tu telewizji, więc muszę sobie radzić inaczej.
Anonymous - Pią 13 Lip, 2012 08:56
| BeeMeR napisał/a: | To koniecznie musisz nadrobić zwłaszcza "Tramwaj zwany pożądaniem" z młodziutkim Marlonem Brando i nie tak młodą lecz też rewelacyjną Vivien Leigh |
Oj Marlon Brando cholernie jest tam podobny do mojego taty z mlodosci...
Agn - Pią 13 Lip, 2012 09:00
| AineNiRigani napisał/a: | Oj Marlon Brando cholernie jest tam podobny do mojego taty z mlodosci... |
W sensie wyglądu czy zachowania?
Anonymous - Pią 13 Lip, 2012 11:10
Ja moge ocenic, ze z wygladu przede wszystkim, ale wujek i mama mowia, ze podobniez z zachowania rowniez - dlatego jego pseudo z lat mlodosci to Marlon (naprzemiennie z Gladiatorem)...
Agn - Pią 13 Lip, 2012 20:53
Że tak powiem - fiu fiu fiuuuu!
Anonymous - Pią 13 Lip, 2012 22:30
Niestety jestem podobna do tatusia. Niestety - bo Marlon Brando w zenskim wydaniu, to juz nie to samo...
|
|
|