Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between
Anonymous - Śro 08 Lip, 2009 14:03
To może i ja jeśli nie będzie kłopotem moje przyjechanie. Bym przybyła.... zgodnie z rozkładem przyjedzie na miejsce o 17.49....
Admete - Śro 08 Lip, 2009 14:06
A w który dzień? Pociąg? Autobus? I podaj mi proszę skąd przyjedzie, żebym wiedziała gdzie Cię dokładnie odebrać.
Anonymous - Śro 08 Lip, 2009 14:10
Piątek. Autobus. Ze stalowej woli jade ja a autobus jest relacji STALOWA WOLA - ZAKOPANE D.A.
Agn - Śro 08 Lip, 2009 14:11
Ja właśnie zakupiłam bilet na jutro, więc, zgodnie z umową, powinnam się zjawić o 18.07 w Tarnowie. O ile nie zgubię się w Brzegu na przesiadce do autobusu, bo z tym różnie może być (komunikacja zastępcza zawsze mnie nieco przerażała).
Admete - Śro 08 Lip, 2009 14:11
Zapisane To już od razu na Praedza poczekamy, bo ona będzie parę minut później.
Admete - Śro 08 Lip, 2009 14:13
Thin ale Ty będziesz u nas pociągiem? Kasiek potrzebuje Twojego numeru komórki. Dam Ci swój - pisz na priva.
Agn - Śro 08 Lip, 2009 14:25
Pociągiem, pociągiem. Zastępcza komunikacja jest na odcinku Oława-Brzeg, dalej znowu pociąg.
BeeMeR - Czw 09 Lip, 2009 15:43
Aaa, nie wchodziłam na watek, bom się zakopała w postach - kajam się - ja chętnie przyjadę niewątpliwie z Anią w piątek wieczór lub sobotę rano - kiedy zjeżdża się większość?
Śpiwora nie mam, ale mogę wziąć kocyk - noce są ciepłe
Anonymous - Czw 09 Lip, 2009 15:49
obiecałam Praedziowi śpiwór, ale jeśli załatwiła sobie już śpiwór to mogę upchać dwa śpiwory do jednego worka....
Admete - Czw 09 Lip, 2009 16:38
| BeeMeR napisał/a: | Aaa, nie wchodziłam na watek, bom się zakopała w postach - kajam się - ja chętnie przyjadę niewątpliwie z Anią w piątek wieczór lub sobotę rano - kiedy zjeżdża się większość?
Śpiwora nie mam, ale mogę wziąć kocyk - noce są ciepłe |
Przyjedź jak Ci wygodniej W sobote pewnie będzie główna częśc imprezy
Anaru - Czw 09 Lip, 2009 22:05
Wolałabym w sobotę, bo jutro będę miała cały dzień zapełniony pracą, a wolałabym się nie urywać bardziej niż to konieczne...
czyli my sobota ano najpewniej
Admete - Czw 09 Lip, 2009 22:53
To dajcie znać kiedy was odebrać
Anonymous - Czw 09 Lip, 2009 23:04
nie mogę usiedzieć z nerwów już.... i z tego, ze się cieszę, że Was zobaczę
aneby - Pią 10 Lip, 2009 00:02
Ja się nie zjawię
Praca ....
BeeMeR - Pią 10 Lip, 2009 07:48
zdecydowanie w sobotę - wczoraj nawet nie miałam siły się spakować, nie mówiąc o posprzątaniu domu
Myślę, że może tym połączeniem: damy znac po konsultacji z Anią
Kraków Główny -> Tarnów
11:26 -> 12:32
Admete - Pią 10 Lip, 2009 09:37
Zapisane, ale dajcie jeszcze potwierdzenie
Anonymous - Pią 10 Lip, 2009 12:54
Wasze utrapienie rusza
do zobaczenia
Anaru - Pią 10 Lip, 2009 19:03
Będziemy równiutko o 12 , w samo południe
Mamy coś przywieźć z wiktuałów itd, czy składamy się jakoś na miejscu?
Admete - Sob 11 Lip, 2009 01:37
Anaru zróbcie jak wam wygodniej
Calipso - Sob 11 Lip, 2009 22:27
Ale bal ! Aż żywej duszy nie widać Tylko chłopaków ostawcie przy życiu
Admete - Nie 12 Lip, 2009 00:39
A żebyś wiedziała, że bal. Tego się chyba nie da opisać Faza za fazą
Alicja - Nie 12 Lip, 2009 10:41
| Calipso napisał/a: | | Ale bal ! Aż żywej duszy nie widać |
też miałam wczoraj wieczorem takie wrażenie, wystarczy jedno spotkanie i na forum głucho,pusto
Calipso - Nie 12 Lip, 2009 13:41
| Admete napisał/a: | | Tego się chyba nie da opisać |
O nie nie,ktoś mi obiecał relację,Riella albo Agn.Nie pamiętam,jednak tak łatwo nie odpuszczę
Admete - Nie 12 Lip, 2009 15:35
Ale się działo. Dawno sie tak nie śmiałam
Aragonte - Nie 12 Lip, 2009 16:03
Ja też
Kolejnych etapów sfazowania też nie podejmuję się opisać, zbyt intensywnie w niektórych sama uczestniczyłam, i to praktycznie trzeźwa, jedno piwo żulem nie czyni
Dziewczyny, dzięki za wspaniałe spotkanie! Piszę już z W-wy, z własnego kompa, w przerwie między rozpakowaniem się a fitnessem, po którym pewnie padnę spać.
Wreszcie mogłam pogadać ciut dłużej z Admete, poznałam (nareszcie!) Riellę i Agn, przekomarzałam się z Kasiek, przez którą parokrotnie prawie zeszłam ze śmiechu, mogłam poimprezowac z Anaru i BeeMeR oraz potańczyć po irlandzku z Praedzio. Przemawiam po tych paru dniach z bardzo seksowną chrypką, bo chyba się podziębiłam, ale stwierdzam stanowczo: warto było
Do szybkiego zobaczenia i jeszcze raz dzięki
|
|
|