To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

Admete - Nie 27 Maj, 2018 11:35

Mnie właśnie cały czas się wydaje, że przez dziewczynę to się źle skończy. Obejrzałam odcinek 5 - bardzo dobry był. Jestem ciekawa, czy jest możliwe, by kiedykolwiek ten dawny gangster, a obecnie kandydat na burmistrza - zbuntował się przeciwko swej chlebodawczyni? Bo tam ewidentnie jest od czasu do czasu chęć wybicia się na niepodległość.
Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 11:37

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Admete, ty jej nie oglądałaś? Myślę, że rozbawiłaby cię nieco :wink:

Gongowa mnie odstrasza. Nie mam też chyba polskich napisów, bo nie zbierałam.

Spróbuj kiedyś jeden odcinek, tak testowo :kwiatek: Nie musisz oglądac całości, ale z kawałkiem tej satyry na świat rozrywki warto się IMHO zapoznac. Producenci mają nietypową formę na początku, taką quasi-dokumentalną.
A drama jest tam, gdzie wiesz :wink:

Oglądam jakoś ósmy odcinek, tutaj już odstąpiono od tej początkowej formuły, a szkoda.
Trzykrotko, jak ci się podobała scena z grą w "oczywiście" :mrgreen: podczas której Koszmit skorzystał z okazji, żeby wyłożyc, co mu leży na sercu? On faktycznie kochliwy jest bardzo :lol: ale to jego zauroczenie jest fajne, bo Koszmit ma sporo wdzięku.

Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 11:41

Agn napisał/a:
Albo po prostu parka się dogada i potem już będą po prostu razem. To się jednak w dramach czasem zdarza. ;)

Jak się para za szybko dogada, to niestety spodziewam się komplikacji albo złego zakończenia, odrobiłam lekcję z Hwayugi :roll:

Admete napisał/a:
Mnie właśnie cały czas się wydaje, że przez dziewczynę to się źle skończy.

Piszesz o LL? No właśnie trochę się obawiam, że romans może będzie, ale happy endu nie dostaniemy. To, że początkowe odcinki były lekkie, nie oznacza, że nie dowalą angstem w końcówce :roll:

Admete napisał/a:
Obejrzałam odcinek 5 - bardzo dobry był.

Są już napisy do piątego odcinka? To pędzę :excited:

Admete - Nie 27 Maj, 2018 11:43

Cytat:
Są już napisy do piątego odcinka? To pędzę :excited:


Są jak najbardziej, teraz już się chyba będą pojawiać normalnie. Jest kilka świetnych scen, zwłaszcza pod koniec. Ja dziś mam głupi festyn, musiałam się napatrzeć na coś ładnego, żeby sobie humor poprawić ;)

Agn - Nie 27 Maj, 2018 11:47

Awwww! Lejesz miód na moje serce!
Pędzę po napisy. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
To, że początkowe odcinki były lekkie, nie oznacza, że nie dowalą angstem w końcówce

Ależ od początku wiadomo, że będzie angst. Nie ma opcji, by to była komedia od A do Z - nie przy takich tematach.

Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 12:21

Agn napisał/a:
Ależ od początku wiadomo, że będzie angst. Nie ma opcji, by to była komedia od A do Z - nie przy takich tematach.

Angst angstem, ale może też zwyczajnie źle się skończyc :roll:
Jestem podejrzliwa.

Oglądam ten piąty odcinek.

Agn - Nie 27 Maj, 2018 12:38

Nie kraczcie, wrony, nie chcę kolejnej dramy bez happy endu albo z pół happy endem! Chcę mieć końcówkę na pełnym wypasie!
Zabieram się za odcinek...

Sędzina, mam wrażenie, kiedyś oberwie. Za wiele razy trzaska tego Złola po pysku albo wylewa mu na twarz soju. (Z drugiej strony jej władza nad nim jest niesamowita.)

Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 12:40

Kraczę, bo sama się już przejechałam przy okazji Hwayugi, kiedy angażowałam się za bardzo :roll: I nie chcę powtórki.

To to tym back-hugu pisałaś?
https://www.soompi.com/20...lawless-lawyer/

Agn - Nie 27 Maj, 2018 13:19

Uhm... :serduszkate: Co ja poradzę, że ślicznie razem wyglądają na ekranie.
Agn - Nie 27 Maj, 2018 16:54

Uwaga! Zapiąć pasy!
Chcecie romans w LL? Ależ proszę bardzo. Ino uwaga, bo to sążnisty spoiler.
(A ja prawie zeszłam na atak serca - Junki, ja cię nie poznaję! :serduszkate: )
Część pierwsza: https://www.instagram.com...-by=yoobin_2525
Część druga: https://www.instagram.com...-by=yoobin_2525
:serce2: :serce2: :serce2:
Love is in the air...

Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 19:09

Obejrzane!
Podoba mi się bardzo, a jakże :serce2: :serce2:
A skoro Agn mi dała po uszach za krakanie w esemesach, to zamilknę :wink:
I wracam do tego piątego odcinka LL, bo ciągle mnie coś odrywało.

Admete - Nie 27 Maj, 2018 19:39

Jak wrócę do domu, to zajrzę do linków. Bo ja jeszcze na festynie.
Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 20:19

Ja dziś obejrzę chyba tylko wybrane fragmenty z tego szóstego odcinka (tzn. już w sumie trochę widziałam :wink: ), bo może napisy będą równie szybko.

Coś dla Trzykrotki - fragment nowego Master of the House, z kolejnym mistrzem, tj. mentorką LSG. Seung Gi w tym fragmencie trochę śpiewa, a trochę się wydziera :lol: z butelką zamiast mikrofonu w garści:
https://www.youtube.com/watch?v=3ZtjFi5jX6I

A tu można posłuchac, jak ta mentorka śpiewa - żaden z panów raczej nie ma takiej skali jak ona, a LSG chyba jest lekko spięty (i znowu trochę spalił przez to, że zaczynał się śmiac, standard u niego :lol: ):
https://www.youtube.com/watch?v=_6dYFZEBR4o
Nono, młodziak ma chyba mocniejszy głos niż LSG (ale i tak uwielbiam LSG, oczywiście :wink: ), nieźle tu sobie poradził:
https://www.youtube.com/watch?v=XXnLXnXhHLA

I filmik punktujący problemy związane z filmowaniem Hwayugi - no cóż, jeśli był tak ścisły reżim czasowy, a LSG dołączył miesiąc po rozpoczęciu zdjęc, to nic dziwnego, że było tyle pomyłek i usterek technicznych :roll: Oj, nie popisali się producenci tej dramy :roll:
https://www.youtube.com/watch?v=ydmrN-xdcmM

BeeMeR - Nie 27 Maj, 2018 23:24

Aragonte - wgrałam brakujące napisy - cieszę się, że Producenci ci się dobrze oglądają i podobają :)
Ja też lubię scenę podpinania mikrofonu na scenie :serduszkate: ogólnie parę-nie-parę Koszmita i Cindy.

Aragonte - Nie 27 Maj, 2018 23:57

Ta para-nie-para naprawdę dobrze rezonuje i ładnie ze sobą wypada, podobają mi się razem.
Zatrzymałam się w nocy bodajże na ósmym odcinku, na scenie karaoke, kiedy Koszmit śpiewał piosenkę o noonie (przebój Seung Gi, oczywiście :lol: mam wrażenie, że go jest sporo w tej dramie, choc nie należy do głównej obsady). Dziś nie pociągnęłam dalej, bo zajęłam się czymś innym, w tym Lawless Lawyer, oczywiście :wink: ).

Trzykrotka - Pon 28 Maj, 2018 00:06

Cierpię bez komputera męki - ani obejrzec, ani napisać.... Dzieki Agn tylko oczy nacieszylam. Romans w LL wystartowal, zaczął sie szybciej niz myślałam i zaczął się przeslicznie, intymnie i gorąco. A jakie ramię Jun Ki pokazał!
Jak juz się nacieszylam, to tez zaczęłam sie bac, że teraz stanie sie cos bardzo złego :confused3:

Hwayugi - golym okiem widac, jak niedbałosc i pospiech krecenia z dnia na dzien podcięła dramie skrzydła. A jeszcze LSG dołączył po miesiącu? Cud, ze w tych warunkach wyszło tak dobrze. Choc lekko niedbale. I az trudno się dziwić, ze na koniec przyszla zadyszka.
Ta pani z Mastera to jakaś ichnia nauczycielka śpiewu? Technikę ma świetną :oklaski: Młody ma naprawdę kawal głosu. Bylo to słychać juz u pierwszego Mastera.
Uff, nie lubię pisac w smartfonie. O Producentach jutro cos skrobnę.

Aragonte - Pon 28 Maj, 2018 00:18

Jest już sos do szóstki LL :shock: :shock: Niewiarygodne :wink:

A do do Hwayugi - siostry Hong też się nie popisały, skoro aktorzy, jak zrozumiałam, dostawali (przynajmniej na pewnym etapie) pojedyncze strony scenariusza :roll: Niech siostrzy H. nie bredzą, że miały to przygotowane od dawna. Jasssne :roll: Odwaliły chałturę (pod koniec, to mam na myśli) i tyle.
Uuugh, jak widac, ciągle mnie to wkurza :roll:

Trzykrotka - Pon 28 Maj, 2018 07:11

Końcówka, istatnie dwa odcinki ewidentnie powstały na kolanie. Wcześniej wszystko sie spinało, mimo widocznych niedociągnięć typu sceny, których mogłoby nie być. Ja już spuszczam na to zasłonę milosierdzia, bo jednak w tworzeniu pistaci Oh Gonga i Ma Wanga tez, były genialne. A końcówkę wypieram z pamięci.
Aragonte - Pon 28 Maj, 2018 09:16

No cóż, cechy postaci to w dużym stopniu zasługa aktorów IMHO :wink: Na bazie tego samego scenariusza można tworzyc postacie nijakie i ciekawe, w zależności od tego, jak aktor sobie poradzi z materiałem. W każdym razie tak to widzę. Zasługą sióstr Hong jest na pewno koncepcja tego, jak przenieśc we współczesnośc realia Wędrówki na zachód. Koncepcja była ciekawa, ale już co do przełożenia fabuły na współczesnośc, to niestety się czepiam. Ale pojedyncze odcinki były genialne - np. piętnastka, gdzie właśnie siostry H. trzymały się całkiem wiernie fabuły pierwowzoru (co do ducha, nie litery), a początek intrygująco baśniowy.

Dokończyłam w nocy ósmy odcinek Producentów.
Dzień sportu :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
I ta obrona, która się rozstapiła jak Morze Czerwone :lol:
I ten pozbawiony wyczucia Koszmit, którego aż trzeba było sfaulowac, żeby pozwolił dyrektorowi strzelic gola :lol: A jak potem się wyrywał Stefano, który go blokował podczas strzelania gola przez dyrektora :rotfl: Cudne! :rotfl:
Baek Seung Chan, tj. Koszmitek, jest słodki :serce: ale faktycznie w tej swojej niewinności nie ogarnia pewnych sytuacji i stanów "wyższej konieczności" :lol:

BTW czy Koszmit też śpiewał wcześniej? Bo szło mi całkiem nieźle w tej scenie z karaoke.

Trzykrotka - Pon 28 Maj, 2018 09:57

Ha! Dzień sportu :rotfl: To też pełna sekwencja, której mogłaby nie być, a jak szkoda byłoby, gdyby nie było. Biedny Koszmit po raz kolejny zdziwiony światem, w którym zawodnicy obu drużyn eskortują szefa, żeby już zdobył upragnioną bramkę i żeby wszyscy mogli iść do domu :mrgreen: I spektakularny sposób rozgrywania piłki w dwa ognie, nie zapominajmy. Nie miała dziewczyna litości dla kolegów :mrgreen:
Wracając jeszcze do beztroskich dni pobytu Cindy to - zanim zaczniemy zachwycać się Jun Ki po 6 odcinku LL (Dziś na tumblrze inny temat nie istniał. Lawina, powódź, potop gifów z LL, nie tylko całuśnych v- żeby było jasne) muszę powiedzieć, że choć Koszmit to w Producers naprawdę kosmita, to jego bohater kiedy chce, potrafi być przeuroczy. Jak on umie flirtować! Jak potrafi załatać każdą dziurę, którą w sercu jego pani wyrywa ten jej niewydarzony ukochany! Jak mu się do niej oczy świecą, jak jej pięknie śpiewa, jak chytrze korzysta z gry w "oczywiście," żeby jej prawić komplementy :serce2: Cud, miód i orzeszki, brałabym w ciemno.


Aragonte, z postaciami w Hwayugi nie do końca jest tak, jak piszesz. Hongowe mogły wydobyć z nich jeszcze lepiej, ale to w dużej mierze zasługa ich dialogów, że aktorzy podejmując je tak fantastycznie rozbłysnęli. Rymowanka Oh Gonga, "luksusowe życie" zombie girl powracające w każdym odcinku, cudowne bitwy słowne Ma Wanga z Oh Gongiem, teksty w rodzaju "obwiniaj innych" - to wszystko dało panom LSG i CSW świetny szkielet, na którym budowali. Z tym to siostry nie mają kłopotów. Akcji nie potrafiły utrzymać do końca na właściwym poziomie.
Jak dla mnie, to im przydałoby się to, co ma KES - drugi scenarzysta nadzorujący ich robotę silną ręką. I preprodukcja, niestety. Żadnej łataniny na chybcika.

Trzykrotka - Pon 28 Maj, 2018 10:00

Aragonte napisał/a:
I ten pozbawiony wyczucia Koszmit, którego aż trzeba było sfaulowac, żeby pozwolił dyrektorowi strzelic gola :lol:

:rotfl: :rotfl: :rotfl: A wcześniej tekst do kamery o koleżeństwie i wspólnocie :rotfl: Dziecko we mgle, naprawdę.
Aragonte, a jak ci się podoba nasza szefowa administracji - nazistka od reglamentacji papieru do drukarki? :lol:

Przez brak kompa mam braki w odpowiadaniu :kwiatek:
Tak, pewnie, że będę oglądać dramę o androidzie! Bardzo na nią czekam.
I nic nie chcę mówić, ale już zaraz zacznie się też Handsome Man z Namgoong Minem - klęska urodzaju :zalamka: bo już teraz mam nadmiar dram które chcę zobaczyć.

Aragonte - Pon 28 Maj, 2018 10:01

Trzykrotka napisał/a:
choć Koszmit to w Producers naprawdę kosmita, to jego bohater kiedy chce, potrafi być przeuroczy. Jak on umie flirtować! Jak potrafi załatać każdą dziurę, którą w sercu jego pani wyrywa ten jej niewydarzony ukochany! Jak mu się do niej oczy świecą, jak jej pięknie śpiewa, jak chytrze korzysta z gry w "oczywiście," żeby jej prawić komplementy Cud, miód i orzeszki, brałabym w ciemno.

Ależ całkowicie się zgadzam - pisałam, że Baek Seung Chan jest słodki :serce2: Jest uroczy i trzeba przyznac, że się uczy - zapamiętał np. od razu lekcję Cindy o robieniu selfie i podczas robienia wspólnego zdjęcia z panią producent ustawił się tak, żeby ona wypadła korzystniej :wink:

Co do Hwayugi - jestem nieobiektywna, bo mnie siostry za bardzo wkurzyły :-P Może po prostu przestanę o tym pisac, bo chyba mi wkurz na nie nigdy nie przejdzie :bejsbol: jak Oh Gonga kocham.

Aragonte - Pon 28 Maj, 2018 10:03

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, a jak ci się podoba nasza szefowa administracji - nazistka od reglamentacji papieru do drukarki?

Bardzo mi się podoba - ochrzciłam ją na własny użytek "królową biura" :mrgreen: Stawiam na to, że zaskrzy w końcu między nią a Stefano :wink:
Śmieszy mnie też nasz smoczy Papuga, który ma tutaj dośc zabawną postac.

Trzykrotka - Pon 28 Maj, 2018 10:07

Aragonte napisał/a:
BTW czy Koszmit też śpiewał wcześniej? Bo szło mi całkiem nieźle w tej scenie z karaoke.

Nie wiem, czy zaczynał od śpiewania, ale śpiewa świetnie. Nie wiem, czy pamiętasz relacje BeeMer z dramy Dream High, gdzie spotkał się na planie z IU i Suzy. To był musical o uczniach szkoły artystycznej i Koszmit śpiewał i tańczył. Miał za partnerów troje idoli.
Tutaj cover z piosenką Girls Generation, znaną z K2H
https://www.youtube.com/watch?v=JTW4K_n_vuU

Nie, nie przestawaj pisać o Hwayugi, ja cię proszę :kwiatek: Potrzebuj e od czasu do czasu gifa z Małpą, choćby jedzącą banana widelcem :lol:

Aragonte - Pon 28 Maj, 2018 10:10

Gify z Małpą mogę dostarczac (toż Oh Gonga niezmiennie kocham :serduszkate: ), tylko nie będę może już tak jojczyc, że mnie siostry Hong wkurzyły :wink:

Bardzo fajną rolę ma Koszmitek w Producentach.
Pamiętam, że pisałyście o Dream High. Ale dorobek Koszmici i tak sprawdzę, z czystej ciekawości.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group