Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Trzykrotka - Nie 20 Lis, 2016 21:17
Piękne zdjęcia, naprawdę
Agn, chapnij dramę lotniskową to sobie na razie podgonię różne inne i napisy do JI i Producers, a potem chętnie ci potowarzyszę. To piękna, niespieszna, refleksyjna drama o dojrzałych ludziach. A pan z dołeczkami jest zachwycający
Skończyłam napisy do JI 6 Podeślę, tylko zrobię redakcję - pewnie już jutro, co dziś mi do Plagi - kucharza spieszno.
W JI jak zawsze emocje są poplątane. Najpierw komiczna i dramatyczna scena mierzenia stanika przez Hwa Shina. Komiczna, bo - po prostu nie da się spokojnie tego oglądać, za każdym razem śmiech w człowieku po prostu musuje i wybucha jak wstrząśnięty napoj gazowany Równocześnie przecież podczas tej sceny Na Ri zrywa z Hwa Shinem, wypomina mu gburowatość i lekceważenie.
Potem umiera hyung - i tutaj nie da się zmów nie płakać. Kontrast tego strasznego pogrzebu z oszalałą z bólu matką, z tym, co wymarzył sobie przed śmiercią sam brat Hwa Shina jest super bolesny. A jednocześnie scena, w której wszyscy odwożą zmarłego na łóżku szpitalnym w błękitny blask, uśmiechnięci, tańczący, ubrani za biało, pogodzeni - jest przepiękna i wzruszająca.
Agn - Nie 20 Lis, 2016 21:27
| BeeMeR napisał/a: | | Och, jak Świrus czkawkował regularnie w SKKS |
To było moje pierwsze skojarzenie.
| Admete napisał/a: | | Pięknie jest ta drama filmowana, i musieli mieć dużo pieniędzy na nią |
Zaiste, z fotek sądząc jest tam na co patrzeć.
Wróciłam z kina.
TOWARZYSZKA KIM W PRZESTWORZACH
To było... erm... interesujące doświadczenie. Znaczy się tak - historia jest prosta. Młoda dziewczyna pracująca w kopalni marzy o byciu akrobatką. Jej kopalnia wyrabia plan 2 miesiące przed czasem, w związku z tym robią jej fotkę do gazety, jej koleżanka zaś ma wyjechać do Pjongjangu załatwia jej pracę na tej samej budowie - budują most. Tam panna idzie obejrzeć słynny cyrk, próbuje swych sił na przesłuchaniach, ale krewi na całej linii (lezie na trapez i wtedy się dowiaduje, że ma lęk wysokości), główny akrobata wyśmiewa się z niej, że powinna siedzieć pod ziemią i nie wychylać stamtąd głowy, panna poprzysięga, że kiedyś nadejdzie jej chwila. Ufff... Generalnie tam dochodzi do pokazu na budowie, gdzie wszyscy się nauczyli jakiejś sztuczki, panna pokonała swój lęk i pokazała co umie, oczywiście główny akrobata też to widzi i stara się jak może ściągnąć pannę do cyrku. Oczywiście mu się udaje, panna dostaje to co chce i dowiaduje się, że bycie akrobatą, to krew, pot i łzy i wszystko boli itd. Prawie się poddała, ale wszyscy trzymają za nią kciuki, więc jej się wreszcie udało. W finale pokaz jakby egzaminacyjny do tego cyrku (a jak się nie uda to najwyraźniej nici z numeru z trapezem), udaje się w końcu (ale za drugim razem), bo się rodzina zjechała do stolicy i zaczęli jej dopingować z widowni.
To tyle z historii. Z ekranu rzecz jasna wylewa się propaganda wręcz wiadrami. Normalnie - panna jedzie do Pjongjangu, cały czas wzdycha z ukontentowaniem "jaaaaa", piszczy na widok wieży Dżucze i pomnika Kim Ir Sena, panie pomykają po ulicy w hanbokach, widać nawet jakieś samochody, wszystko kolorowe, gdzie nie spojrzeć kraina mlekiem i miodem płynąca. I nawet był tekst, że kiedy cyrk został założony, to Umiłowany Przywódca nakazał, by był to najlepszy cyrk na świecie i nawet, a jakże by inaczej!, udzielił wskazówek jak to osiągnąć. Generalnie wszystko to, czego się można spodziewać.
W filmie jednak widać inne rzeczy.
Np. panna pracuje na budowie i są ujęcia, jak to dzielnie budują most. Ujęcia na całość wyglądają, jakby zostały doczepione z jakiegoś innego filmu (i prawdopodobnie tak jest), za to to co robią na budowie... Pamiętacie takiego na ten przykład Czterdziestolatka? Tamten plac budowy wyglądał o wiele lepiej i nowocześniej niż tutaj (a Towarzyszka Kim została zrobiona w 2013 roku). Ale jest pięknie - dosłownie wszyscy bohaterce z uśmiechem pomagają, cokolwiek by się nie działo. A gdy jedzie przez piękny kraj, to jej wszyscy machają (nie mówię tylko o żegnającej ją rodzinie, ale i o ludziach po drodze). Jest tak wiecznie uśmiechnięta, że zaczęłam się bać, czy jej twarz nie pęknie (dlatego cieszyłam się, gdy zmordowana padała po treningu, bo wtedy się nie uśmiechała).
Wystrój wnętrz - to te domy i wnętrza "na bogato" - zatrzymali się gdzieś w latach 60-tych, może 70-tych. Mają telefony (stacjonarne), telewizory (starego typu, rzecz jasna), na ścianach jakieś wielkie widoczki, gdzieś tam widać portrety same wiecie kogo. Widać, że wszystko tam jest starsze, mniej nowoczesne, ale ludzie z przyklejonymi uśmiechami chodzą po ulicach, nie ma co.
I dalej - muzyka w tle... nie muszę chyba mówić? Podniosłe tony orkiestrowe tudzież chorały. No i gra aktorska - jako rzekłam główna panna nieustająco uśmiechnięta, wszyscy wokół też, za ponuraka robi ten akrobata, który się z niej śmiał, koleżanka bohaterki powiedziała o nim, że jest całkiem przystojny - khem, no dobra, jeśli włączyć myślenie, że taki misio = dużo ryżu = nigdy już nie będę głodna. Bo był mocno taki se, jeszcze wejrzenie miał lekko tępawe.
Generalnie nas może ten film śmieszyć. Jest w swej wymowie aż nadto oczywisty, a wciskanie ludziom kitu urosło o kolejny poziom. Niemniej... w tym nie ma nic śmiesznego. Jeśli się wie coś niecoś o KRLD, to się człowiek nie da nabrać na te wszystkie machające łapki, uśmiechy i kolorowe ubrania.
Zadowolona jestem, że widziałam film z tego kraju. Jakość produkcji nie jest powalająca, ale nie dla niej poszłam do kina.
BeeMeR - Nie 20 Lis, 2016 23:07
Klejnot 04
Zdjęcia Admete wyglądają bardzo romantycznie , ale moja Jang Deum wciąż ma 10 lat i za wszelką cenę stara się utrzymać w pałacu, zwłaszcza, że nocną wizytą w kuchni podpadła w tarapaty i grozi jej wydalenie zanim dotrwa do egzaminu. Dziewczynki podpatrują to, co zabronione,
Świetna jest dostawa trunków do pałacu - z natychmiastowym testem srebrem, czy aby nie zatrute, no i błyskotek oraz "chińskiej książki kucharskiej bez obrazków" (tj. świerszczyka z obrazkami ) dla dwórek.
Kara - trzymanie misy z wodą mnie autentycznie wzruszyła a egzamin bardzo mi się podobał - niesamowicie dużo jest tych stopni pań pałacowych - a i pałac tu to jedna wielka manufaktura, min. trzy kuchnie, mrowie ludzi do obsłużenia, jedzenia do przygotowania, naczyń do pomycia.
Mała doświadcza też mobbingu i ćwiczy nadziewanie orzeszka pinii na igłę sosnową w świetle księżyca by usprawnić palce
I ani słowa o polityce, ani jednaj gadającej głowy - zachwyconam i chcę więcej!
Aragonte - Nie 20 Lis, 2016 23:44
| Trzykrotka napisał/a: | Oglądam na bieżąco wszystkie zdjęcia z JJS - dzięki, nastawiam się na dużo przyjemności z oglądania |
To dla odmiany podrzucam jakieś fanvidy z YATBLSS - którą w sumie dzisiaj dokończyłam, po zarwaniu wczoraj nocy
Pierwszy ma tytuł Crush - fajnie, że są tu i dialogi z dramy, i napisy, można sobie posłuchać głosu JJS z jakimś tam zrozumieniem - bo nie każdemu musi wystarczeć spojrzenie w jego oczy, żeby wiedzieć, co się dzieje
https://www.youtube.com/watch?v=W2m_9tcLJHg
Jakie on tam strzela cudne uśmiechy, miny i jak ładnie patrzy momentami na LSS, aaaa Uroczy są oboje, serio serio
I jeszcze jeden - bez dialogów, za to z balladą z dramy:
https://www.youtube.com/watch?v=Bf8QaVhiB8M
I ten, na widok którego mogę tylko cicho pisnąć: jacy oni są niewinni, śliczni i - od pewnego momentu - zakochani
https://www.youtube.com/watch?v=F1XtWCZl_7w
A drama - no cóż, familijna, więc mam mocny niedosyt scen z Jo Jung Seokiem Wolałabym, żeby zredukowano ją do max 30 odcinków i skompresowano wszystkie wątki - oczywiście poza wątkiem Shin Joon Ho i Lee Soon Shin, bo oni wyglądali razem świetnie i chętnie bym poprzyglądała się im dłużej - i etapom podchodów, i właściwego związku (którego było strasznie mało, buuu). Bardzo mi się podobało, że umieli się razem śmiać, przekomarzać. A jak się ładnie do siebie przytulali w wielu scenach, awww
Inna sprawa, że powolne tempo dramy sprawiło, że rozwój uczuć był dość wiarygodny i nie było w sumie jakichś rozwiązań od czapy
Aha, pojawił się motyw noble idiocy - muszę jednak zaznaczyć, że twórcy dramy zaakcentowali raczej fakt wystapienia idiocy, a nie noble co im się chwali (nie mogłam znieść tego, co zrobiono w City Hall, kiedy to bohaterka rozpływała się w zachwycie, jak cudownie bohater się nią opiekował, chociaż powinna go chociaż op...yć za to, co jej zrobił). Przyjaciel bohatera (bardzo fajny szef restauracji) nie ukrywał, że uważa jego zachowanie za durne i że Shin Joon Ho mądrością nie grzeszy (no, momentami na pewno ), a LSS nie była wcale tak wielkoduszna, żeby od razu przebaczyć. To też może być zasługą powolnego tempa dramy - był czas na ukazanie i przeżycie różnych emocji bohaterów.
Do całości nie wrócę, ale pewne odcinki czy sceny chętnie bym sobie przypomniała, bo dram z Jo Jung Seokiem nie mam aż tak dużo
I jeszcze filmik pokazujący JJS i IU podczas kręcenia dramy, ale już prywatnie - chyba Jo Jung Seok jako jej sunbae udzielał jej wielu wskazówek dotyczących gry, można powiedzieć, że się zaprzyjaźnili:
https://www.youtube.com/watch?v=whv3_uu6msE
BeeMeR - Pon 21 Lis, 2016 00:19
Klejnot 5
Zmieniła się najwyższa kucharka - bardzo mi się podoba - miała być marionetką, ha.
Dalej gotujemy
Król od kuchni i konsumpcji:
Na koniec Jang Geum dorosła - nie było ani pół odcinka dziecięcego za dużo, ani tez żadnych dziwnych nagłych przeskoków - wszystko w sam raz
Świetny był też nalot na pokoje służek - a w kolejnym musztra
Agn, dzięki za wrażenia z Towarzyszki Kim
Aragonte - Pon 21 Lis, 2016 02:29
Miałam położyć się wcześniej spać, ale jakoś nie wyszło - no i oglądam sobie fragmenty YATBLSS (zgadnijcie, które ) i chichram się na potęgę.
Shin Joon Ho nie jest może tak barwny jak Hwa Shin z JI, ale to naprawdę fajna postać, momentami uroczo nieporadna w tym, co robi, zwłaszcza kiedy wchodzą w grę jego uczucia albo też kwestia koordynacji ruchów I w zasadzie to jest utrzymane do końca - w pierwszym odcinku ćwiczy sobie na schodach nonszalanckie powitanie, jakim zamierza uraczyć swoją ex, obecnie gwiazdę filmową. W ostatnim ćwiczy tekst oświadczyn (których jednak już nie pokazano, pffff ). Znalazłam tę pierwszą scenkę Jakość obrazu niestety jest taka se.
https://www.youtube.com/w...t=CLJGMTApRTCaQ
A tu ścieżka dialogowa, a raczej monologowa
Shin Joon Ho: Well, that... Put on your best acting skills. Come up with a line...
Oh. Choe Yeon A, it's been a while. Yeah, well, same old.
Oh, my. This kid. It's been a while.
Oh, my. Choe Yeon A, who is this? Haven't seen you in a long time. You aged a lot.
Nice to meet you, Choe Yeon A. Still remember me?
One more time. Begin.
Choe Yeon A, you're now a big star. Congratulations. It's over.
Naturalnie eksia "ukradła" mu jego tekst, więc mógł jedynie popisać się złośliwością podczas dalszej rozmowy, a następnie spektakularnie się ośmieszyć dzięki głównej bohaterce
https://www.youtube.com/w...t=CLJGMTApRTCaQ
BTW nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak imitacja koszuli noszona pod marynarkę, złożona z kołnierzyka i - eee - kawałka materiału zakrywającego tors. To się jakoś nazywa?
Admete - Pon 21 Lis, 2016 05:38
| BeeMeR napisał/a: | Zdjęcia Admete wyglądają bardzo romantycznie |
Bo romans jest, rozpisany spokojnie na sporą liczbę odcinków i oparty nie na nagłym piorunie z nieba, tylko na wzajemnych podziwie, wspieraniu się, poznawaniu, spojrzeniach, trosce. Czyli tak jak lubię. I widziałam już wyznanie - z późniejszych odcinków. Prześliczne, proste, ale prawdziwe.
| BeeMeR napisał/a: | | a i pałac tu to jedna wielka manufaktura, min. trzy kuchnie, mrowie ludzi do obsłużenia, jedzenia do przygotowania, naczyń do pomycia. |
Pomyślałam ostatnio przy tym odcinku o produkcji pasty i sosu, że scenarzystka opierała się na prawdziwych rzeczach, zrobiła jakiś nieziemski research do tego serialu.
| BeeMeR napisał/a: | | I ani słowa o polityce, ani jednaj gadającej głowy - zachwyconam i chcę więcej! |
A król służy li i jedynie do testowania jedzenia
Bardzo ciekawa ta relacja z filmu z Korei Północnej. Aragonte super, że się dobrze bawisz
BeeMeR - Pon 21 Lis, 2016 08:19
| Admete napisał/a: | | scenarzystka opierała się na prawdziwych rzeczach, zrobiła jakiś nieziemski research do tego serialu. | Oj, tak. Podobała mi się funkcja "strażnik od gaszenia świateł" - jak od gaszenia/zapalania latarni w dawnych czasach
Admete - Pon 21 Lis, 2016 10:07
W takich drewnianych pałacach o pożar nie było trudno.
Agn - Pon 21 Lis, 2016 11:15
Skończyłam Twenty again - rozkosznie było.
Spoileruję, co mi tam...
Cieszę się, że Eksiu się ogarnął, przyznał sam przed sobą, że był ćwokiem i w końcu przestał krążyć wokół No Ra jak jakaś zgubiona satelita. Kochanka też nie zagrała na końcu czysto, ale miała na tyle przyzwoitości, by też się do tego przyznać. Biorąc pod uwagę, że oboje wykazują dość solidne zmiany na lepsze, to chyba coś razem zbudują razem. Może, nie mówię, że na pewno. Ale idą razem na jakieś lody, a to już coś.
No Ra związana z Teatrologiem (który na premierę sczesał okropną grzywkę na bok, założył garnitur i od razu wyglądał jak milion dolarów), ale są bardzo fajni względem siebie - są razem, ale nie zespawani. Myślę, że No Ra po 20 latach w związku z facetem, który ją kompletnie zepchnął z głównego toru życia, potrzebuje nieco wolności. I osiąga ją w zdrowym związku z normalnym facetem. Cudne.
Tancerz ze Studentką też sparowani, co mi się świeciło od jakiegoś czasu. Natomiast najwyraźniej Synek pożegnał na amen Dziunię, co mnie raduje, bo ta dziewczyna była momentami tak durna, że znieść się nie dało. A fochów strzelała za całą armię. Widzę, że i ona się ogarnęła na koniec, choć nie wiem, czy znów się spiknęła z Synkiem. Raczej nie, jako że Synek wyjechał za granicę (i zmienił fryzurę - niby czapa loczków to nie jest dobry pomysł, ale zdecydowanie lepszy niż betonowy grzyb).
Żałuję tylko, że No Ra nie skończyła szkoły - szkoda, miałam nadzieję, że zrobi to dla samej siebie. Dobrze się czuła, nawiązała przyjaźnie, nieźle jej szło w sumie... No ale trudno.
Zadowolonam z seansu jak nie wiem.
Aragonte - Pon 21 Lis, 2016 13:02
| Admete napisał/a: | Aragonte super, że się dobrze bawisz |
W zasadzie to już się przestałam super bawić, bo nie mam chyba już nic do obejrzenia (z dram, jakieś filmy zostały - no i ta pierwsza, w której chyba grał trzecie zwłoki od lewej, co prawda śpiewające chyba) z Jo Jung Seokiem
Trzeba będzie zdecydować się na jakiś płodozmian wobec tego... ale sama nie wiem, co bym chciała obejrzeć
Trzykrotka - Pon 21 Lis, 2016 13:08
Myślę, że ten Klejnot, który dziewczyny oglądają, mógłby ci się spodobać. Z tych nowych dram nie widzę ani jednej olśniewającej petardy. Oglądam kilka, przyjemnie jest, ale bez fajerwerków.
Aragonte - Pon 21 Lis, 2016 13:15
Wobec tego poczekam na napisy do JI od ciebie i będę sobie oglądać Zazdrość Wcieloną Klejnot w pałacu musiałabym najpierw zebrać. No i mam jednak parę innych dram, które czekają w kolejce.
Aha, przesyłka z YATBLSS (która się właśnie robi) pójdzie jutro, wyślę z poczty w okolicach mojej pracy - zauważyłam, że kiedy wysyłam z Ursusa, idzie jakoś wolniej. Adres stały czy jakiś tymczasowy, Trzykrotko?
Admete - Pon 21 Lis, 2016 15:05
Ja się teraz nastawiam na jeden odcinek Klejnotu, może dwa jeśli dam radę. Choć kusi mnie by drugi raz obejrzeć ten romantyczny, bo pewnie jak dostaliśmy tyle śliczności, to przez chwilę będzie co innego A bohaterka się uczy, właśnie się dowiedziała, że talent talentem, ale trzeba też cierpliwości i oddania pracy, żeby coś osiągnąć.
Agn - Pon 21 Lis, 2016 16:21
Ja chyba dziś liznę pierwszy odcinek Klejnotu, bo mnie skusiłyście, a potrzebuję jakiejś dobrej dramy.
Admete - Pon 21 Lis, 2016 16:33
Spróbuj, co ci szkodzi Wkleję potem znów trochę zdjęć. Na jesień potrzebuję czegoś z rozmachem
Trochę fotek - zazdrość doprowadziła właśnie całkiem przyzwoitą osobę do tego, że postanowiła teraz słuchać swojej rodziny i postępować według ich dwuznacznych norm moralnych. To ta druga młoda dziewczyna, rywalka w gotowaniu, zazdrosna o uczucie jakim obdarza Jang Geum jej dawny ukochany. Wredna lady Choi poniżej. Lady Han razem z Jang Geum, no i trochę Pana Ślicznego Kupił bohaterce nowy pędzelek do pisania. Jang Geum musi teraz gotować dla wybrednego posła z Chin.
Ten serial ma takie piękne kadry, że aż dech zapiera. I wszystkie właściwe emocje. Dawno nie byłam tak zadowolona z oglądania
Agn - Wto 22 Lis, 2016 00:03
Pierwszy odcinek Klejnotu za mną - musiałam się nieco przyzwyczaić do specyficznej gry aktorskiej, ale ogólnie na razie historia jest bardzo ciekawa. Podoba mi się, jak pokazano tu rolę przeznaczenia i że historia bohaterki zaczyna się od historii jej rodziców (choć miałam wizję, że druga kobieta w życiu faceta będzie jego żoną i umrze w połogu - dobrze, że spudłowałam, bo pewnie wtedy nie byłoby np. jakiegoś przekazania sztuki kulinarnej czy coś). Jest ładnie.
Trzykrotka - Wto 22 Lis, 2016 00:27
Bardzo podobają mi się obrazki z Klejnotu. Naprawdę pięknie jest to sfilmowane.
Oglądam sobie Man Living in My House i po raz kolejny ubolewam nad szkodą, jaką dla całości - czegokolwiek - dramy, filmu, jakiejkolwiek sztuki - może być jeden zły element. Drama nie jest wybitna, ale mnie się ją ogląda dobrze (najlepszy dowód, że oglądam, już jestem na bieżąco). To taki obyczajowy romansowy kryminał, z tajemnicą rodzinną w tle i nakręcony na wsi, nad jeziorem, wśród pampasowych traw, zieleni, szklarni i wyrabiania ciasta - lubię takie klimaty. Lubię Soo Hyuka, zwłaszcza w takim jak tu wydaniu. Jest inteligentny, cudownie sarkastyczny, trochę zły, trochę skrzywiony, trochę zabawny - i jak zawsze - znakomicie ubrany. Lubię Plagę, zakochanego wielkoluda z mroczną przeszłością i niejedną tajemnicą. Podoba mi się wątek młodocianej wielbicielki Plagi, siostry Soo Hyuka, zakręconej jak świński ogon.
Ale w centrum uwagi stoi Ciapowa. To wokół niej kręcą się mężczyźni i kobiety z nimi związane, a także wszyscy związani z jej matką. A ona jest taka beznadziejna. Beznadziejna. Zero talentu aktorskiego, zero pomysłu na rolę, czy nawet poszczególne wątki, zero wdzięku, zero chemii z którymkolwiek z bohaterów. Patrzę, jak rozgrywa romans z Plagą i płakać mi się chce na myśl, jak elektryzująca była analogiczna sytuacja w tej dramie o braciach 9-19-29 i ich wujku 39-letnim. Romans aż się skrzył, a tutaj sam skrzący się Plaga ognia z tego nie wykrzesze. Olaboga. Okazuje się, że jej rola w Athenie była wymarzona: ludzki robot z ładną buzią, ani kroku dalej.
Nie ma ten Plaga szczęścia, oj nie. Soo Hyuk też nie - tu już trzecia z rzędu mdława drama. Cóż z tego, że z jego dobrą rolą.
Aragonte - Wto 22 Lis, 2016 00:34
A ja przelatuję kolejny raz YATBLSS, jestem przy odcinku piątym.
Jakoś nie mam humoru na nic innego ani bardziej wymagającego
Admete - Wto 22 Lis, 2016 05:28
Szkoda Plagi. Jego wątek w tej dramie z dziewiątkami należy do moich ulubionych. Agn moim zdaniem ta inna gra w Klejnocie pasuje do epoki. W końcu widzę skromne joseońskie kobiety.
BeeMeR - Wto 22 Lis, 2016 06:43
| Admete napisał/a: | | moim zdaniem ta inna gra w Klejnocie pasuje do epoki. W końcu widzę skromne joseońskie kobiety. | Mnie też to bardzo odpowiada - ten spokój i godność z jaką wypowiadane są słowa, bez pędzenia byle szybciej z tekstem.
Jeszcze odnośnie "Towarzyszki Kim w przestworzach" - po samym tytule na początku myślałam, że to będzie chodziło o stewardesę albo kosmonautkę
Admete - Wto 22 Lis, 2016 07:12
Ogólnie mam wrażenie, że oni jakoś inaczej akcentują słowa. Na pewno bardzo twardo mówi przybrana matka Jang Geum, może to jakiś dialekt. Kobiety zgodnie z epoką zachowują się bardzo skromnie wobec mężczyzn.
BeeMeR - Wto 22 Lis, 2016 07:19
| Admete napisał/a: | | Kobiety zgodnie z epoką zachowują się bardzo skromnie wobec mężczyzn. | W końcu to wszystko kobiety króla, panny w większości od dziecka po mogiłę mieszkające z dala od mężczyzn nie będących strażnikami bądź eunuchami, czasem dostawcami. Inna sprawa, że prawo "jak zachorujesz to opuszczasz pałac" jest wredne - Murzyn zrobił swoje - Murzyn może odejść
Admete - Wto 22 Lis, 2016 08:32
Mnóstwo innych rzeczy jest wredne. Na przykład można królowi wpaść w oko i idzie się do niego na noc. Szczęście jak się taka spodoba, bo jeśli nie, to potem wraca. W jednym z późniejszych odcinków ( dużo późniejszych ) jedna z dziewczyn zostanie taką specjalną panią. Jang Geum zostanie lekarką, więc to ją zwolni z podległości królowi, ale i tak będzie mieć kłopot w związku z ukochanym.
Aragonte - Wto 22 Lis, 2016 08:50
| Admete napisał/a: | | Ogólnie mam wrażenie, że oni jakoś inaczej akcentują słowa. Na pewno bardzo twardo mówi przybrana matka Jang Geum, może to jakiś dialekt. |
Na pewno w prawdziwych segukach wymagana jest nieco inna wymowa niż w dramach współczesnych i większość aktorek (aktorów chyba też) nie spełnia tego wymagania. Shin Se Kyung należy do tych niezbyt licznych aktorek, które do seguków się nadają.
|
|
|