Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 10:21 wiem też gdzie znajdę cc w razie w, więc spoko
Na razie jednak mam co innego na celowniku.
w sprawie MG:
9 odc 19 minuta:
on chyba raczej cmoknął palec niż poślinił
I jeszcze gość z absurdalnym krawatem i pięknymi oczyma
a ta głupia baba wkręciła sobie, że latają za nim jakieś panny - odkąd jest w Korei przecież ani pół nie było, skąd jej się to wzięło zatem? - durna baba jedna Agn - Czw 19 Mar, 2015 10:35 Pol bylo. Jakas blondzia usilowala go wyrwac w klubie gdzies na poczatku dramy. Czego by o tej blondzi nie powiedziec - przynajmniej wie, co dobre.
A durnota coponiektorych bohaterek jest nieuleczalna. Ech...Admete - Czw 19 Mar, 2015 11:13
Agn napisał/a:
Admete, mam nadzieję, dostała już pewne okrągłe cuda napchane CC,
Wczoraj jeszcze nie było, sprawdzę dziś. Tyle, że ja na niedoczasie jestem, a na dodatek czytanie mnie ciągnie. Teraz Wołanie kukułki i Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach.BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 12:02
Agn napisał/a:
Jakas blondzia usilowala go wyrwac w klubie gdzies na poczatku dramy.
właśnie-próbowała. między nieudaną próbą podrywu a byciem kobieciarzem daleka droga
biedny JunKi kazali mu się tu frustrować, zapijać smutki, i biegać w o wiele za dużych ciuchach za durną babą która wyraźnie chce innego i oboje o tym wiedzą
i on jej jeszcze będzie miłość wyznawał z balonikami? - też durny, bo przecież ona wyraźnie go ścina i szlocha za kuzynem.
no cóż, Oska za najsłodszego drugiego i tak chyba pójdzie do tej postaci.
A chmurni i durni kochankowie właśnie upadli sobie na usta (co było równie wiarygodne jak spadanie z choinki ) - czyli skończyłam odc.9Trzykrotka - Czw 19 Mar, 2015 12:27
BeeMeR napisał/a:
A chmurni i durni kochankowie właśnie upadli sobie na usta (co było równie wiarygodne jak spadanie z choinki ) - czyli skończyłam odc.9
Tjaaaa, jeden z pierwszej 10 dramowych chwytów
Ja BDS zacznę, bo już mi się na czoło kolejki przesunął, tylko teraz mi sie napisy do KMHM wtranżoliły - nie bez przyjemności, zresztą
Agn pierwsze cztery odcinki KMHM masz na bace Ja zaczęłam tłumaczyć dopiero od 5. 5-8 mam gotowe i w miarę wygładzone, 9 zrobię dziś i zapodam.BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 13:02
Trzykrotka napisał/a:
Tjaaaa, jeden z pierwszej 10 dramowych chwytów
I amant ją gleb na ziemię wytrzeszcze mieli oboje pierwszorzędne, ale za to jak szybko wytrzeźwiała a chwilę wstecz rozmawiała z latarniami ulicznymi
a on ją dodatkowo whiskey leczy - oboje są udani
Trzykrotka napisał/a:
teraz mi sie napisy do KMHM wtranżoliły - nie bez przyjemności, zresztą
bardzo miło ich strony, ja sobie zbieram i zbiorczo zrobię powtórkę Agn - Czw 19 Mar, 2015 15:06
Admete napisał/a:
Wczoraj jeszcze nie było, sprawdzę dziś. Tyle, że ja na niedoczasie jestem, a na dodatek czytanie mnie ciągnie.
Ja tylko sugeruję, że CC jest dość blisko.
BeeMeR napisał/a:
właśnie-próbowała. między nieudaną próbą podrywu a byciem kobieciarzem daleka droga
No wiesz, wstęp sugeruje, że trochę kobieciarzem był. Ale, tam do licha, to było dawno i nieprawda, a poza tym ona tego nie widziała. Chyba Pierwszy mógł zasugerować, że jego kuzyn nie ma problemu z płcią niewieścią.
BeeMeR napisał/a:
biedny JunKi kazali mu się tu frustrować, zapijać smutki, i biegać w o wiele za dużych ciuchach za durną babą która wyraźnie chce innego i oboje o tym wiedzą
I to mnie boli.
BeeMeR napisał/a:
A chmurni i durni kochankowie właśnie upadli sobie na usta
Och, to było haha takie haha komiczne.
Trzykrotka napisał/a:
Agn pierwsze cztery odcinki KMHM masz na bace Ja zaczęłam tłumaczyć dopiero od 5.
Och, myślałam, że robiłaś od początku. To ściągnę z baki i zobaczymy, z czym się tę dramę je.
BeeMeR napisał/a:
I amant ją gleb na ziemię
Tiaaaa... Rozkoszne.
Tak jeszcze w kwestii CC - nie wiem, kto robił tłumaczenie. Albo Baka albo Jaszczurki, ale powiem wam, że przetłumaczone naprawdę ładnie. Dialogi brzmią jak trzeba. Jakieś tam literówki się, oczywiście, zdarzały, ale to detale.
I nie ma komentarzy, thank you, oh, the great Illuvatar!BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 15:52
Agn napisał/a:
No wiesz, wstęp sugeruje, że trochę kobieciarzem był. Ale, tam do licha, to było dawno i nieprawda, a poza tym ona tego nie widziała.
No właśnie - albo uwierzyła na słowo wymoczkowi, albo wzięła to z palca...
Agn napisał/a:
I nie ma komentarzy, thank you, oh, the great Illuvatar!
W NG były komentarze po zakończeniu odcinka - takie mogę przyjąć - tudzież kilka w trakcie - dało radę.BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 18:15 My Girl 10
Ta dziewucha nadal jest głupia jak but
Ja wiem, że niby to kłamczucha o złotym sercu, ale jaka guuuupiaaaaa!
JunKi pociesza, wspiera, wysłuchuje, oferuje nauszniki warte miliony - a ta go znowu wyzywa od babiarzy i od dziewczyn w saunie
Kolejna baba go podrywa i to bezskutecznie, więc może się potem pobić z jakimiś facetami - no i w saunie ma fioletową od siniaków nogę
Nie wiem czy mi się nie wydaje, ale muzyczka staje się coraz bardziej upiorna z biegiem czasu...
Umpa umpa... Trzykrotka - Czw 19 Mar, 2015 18:42
BeeMeR napisał/a:
Nie wiem czy mi się nie wydaje, ale muzyczka staje się coraz bardziej upiorna z biegiem czasu...
Nawet mi nie przypominaj Ta drama byłaby o jakieś 45% strawniejsza, gdyby nie uparli się pchać piosenki w każdą scenę - a że piosenek było z 5, efekt przypominał gwałcenie przez uszy. Nawet przy almost paradise nie miałam takich dreszczy BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 19:16 Głupotki na dziś:
czyli nie tylko Park Shi-Hoo z Drugiego stał się Pie3rwszym, ale wydaje mi się, że z Prosecutor Princess to przesada, mnie on od początku zdaje się parą księżniczki http://www.dramafever.com...d-got-the-girl/
Szkoda, że JunKi i My Girl się nie kwalifikuje do tej listy
No właśnie - albo uwierzyła na słowo wymoczkowi, albo wzięła to z palca...
Wymoczek - tak, to idealne.
BeeMeR napisał/a:
tudzież kilka w trakcie - dało radę.
Na końcu pal sześć - w trakcie mam ochotę mordować.
BeeMeR napisał/a:
Ja wiem, że niby to kłamczucha o złotym sercu, ale jaka guuuupiaaaaa!
*kiwa głową ze zrozumieniem*
BeeMeR napisał/a:
JunKi pociesza, wspiera, wysłuchuje, oferuje nauszniki warte miliony - a ta go znowu wyzywa od babiarzy i od dziewczyn w saunie
Debilizm to straszna choroba.
BeeMeR napisał/a:
Nie wiem czy mi się nie wydaje, ale muzyczka staje się coraz bardziej upiorna z biegiem czasu...
A od początku ci się upiorna nie zdawała?
BeeMeR napisał/a:
Szkoda, że JunKi i My Girl się nie kwalifikuje do tej listy
Ja w tej kwestii mam rozdwojenie jaźni. Z jednej strony chciałabym, by kobieta się ogarnęła i doceniła skarb, który ma przed oczami, ale z drugiej - czy ja naprawdę bym chciała, by całe życie męczył się z durną babą? Żeby chociaż była jakaś nadzieja, odpowiednia panna na horyzoncie... to nie. Gupia drama.
A gdyby ktoś chciał wieczorowo zerknąć Junki w dekolt, to...
Dobranoc!BeeMeR - Czw 19 Mar, 2015 22:59 My Girl 11
Nie, początkiem muzyczka mnie aż tak nie drażniła (może akurat te najgorsze kawałki przewijałam ).
ten odcinek to zbiór głupich tekstów - no ale już wiemy kto pannie głupot naopowiadał
JunKi nabywa pierścionek i jeszcze go nie wręczył a ta już go zlewa i odrzuca - kolejny raz
Mądraliński zaś zrywa z tenisistką
a potem drama robi to, co dramy kochają a ja za choinkę nie rozumiem - na hasło "nie kocham cię" rozmówca odpowiada: "nie szkodzi, moja miłość wystarczy" i tak tu 2 x Trzykrotka - Pią 20 Mar, 2015 00:00 Aj, grzyb niewymownie brzydki, faktycznie! I jakiś taki jak żelem nasmarowany. Mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy, a nie tendencja do umartwiania się i fanów.
Jun Ki śliczny nad podziw Kochany chłopak, do dramalandu wraca. Ten to wie, jak zadbać o fanów, nie to, co różni obwiesie, że palcem nie wskażę
Bacause of youuuuuuuuuu, because of y-o-uuuuuuuuuuuuuu.... czyli potyczek z JHM ciąg dalszy.
Rany.... Ta drama ma wszystko, co trzeba. Sensacyjną opowieść, (podobno) romans, rozszczepienie osobowości, dobrych aktorów, wyczekanego gwiazdora, wesołe miasteczko, cyrk, akwarium, podświetlane ogrody. Jakie wnętrza! Przy willi Naczelnego niech się schowa marna siedziba i biuro Do Hyuna z KMHM. A człowiek na po prostu ochotę robić tak
HaNa idzie. Smutno jej. W tle pani zawodzi, że becaouse of youuu. Idzie. idzie i idzie. On za nią jedzie autem Ona idzie. Śnieg sypie. Idzie...idzie... po paru dłuuuugich minutach w końcu iść przestaje, bo... acha, jakiś zamach na życie? Who cares na tym etapie znudzenia. Albo kontrakt z cyrkiem. On go zrywa. Nie, jednak podpisze. Ale nie, odwidziało mu się i jednak zrywa. przekonała go, jednak podpisze. Ale długo nie trwała radość, odcinek 4 i on znów zrywa, żeby na koniec odcinka - podpisać. NO ILE MOŻNA I niestety Hyun Bin niczego nie jest w stanie uratować, tym bardziej, że jego zUy dyrektor jest mdły i bez smaku, a dobry Robin to tylko uśmiechnięta głupkowato kopia. Echchchch....
Mango Six w ataku - tu też się reklamują aż miło
Te same drinki w 9 KMHM pili właśnie Orion i Origin, siedząc w tej samej knajpie.BeeMeR - Pią 20 Mar, 2015 08:07
Trzykrotka napisał/a:
niestety Hyun Bin niczego nie jest w stanie uratować, tym bardziej, że jego zUy dyrektor jest mdły i bez smaku, a dobry Robin to tylko uśmiechnięta głupkowato kopia. Echchchch....
Też już nie masz ochoty na trzecią wersję osobowości HB?
Niestety, to był dla niego bardzo zły wybór scenariusza, bo tam wszystko nie tak.
A co do nie tak - skończyłam (przewijać) Nice Guy
19. odc to nuda i nuda oraz pierwsze oznaki, że drama nie wie dokąd zmierza tj. donikąd
20. odc to rytualne sepuku
Spoiler:
drama udowodniła bowiem jak bardzo nie miałam racji i jak bardzo Trzykrotka miała
drama bowiem nie miała pomysłu na końcówkę innego niż kretyński, a wszystkie prośby, groźby, zaklinania i szantaże bohaterów nie miały żadnego pokrycia w czynach, nikt nikogo nie wykończył jak powinien (Macochę i prawnika Ahn przede wszystkim - a działania tychże osób są niewiarygodne), ale najgorsze jest to, że Maro zachował się jak ostatni kretyn pt. "ja tu sobie tak umrę bo nie powiem, że dostałem kto wie czy nie śmiertelne dziabnięcie nożem tylko będę stał i gadał" a potem - włala - amnezja. Skoro z poprzednią barbrali się 10 odcinków, tą można upchnąć w 10 minut, prawdaż, żeby nic nie miało sensu. Ja i tak jestem zdania, że Maro udawał.
Trzykrotka - Pią 20 Mar, 2015 08:37 O matko kochana Naprawdę - nigdy, nigdy więcej takich Nice Guyów! Ja naprawdę miałam nadzieję, że po pierwszych rozmemłanych odcinkach, drama, a przede wszystkim Maro pokaże pazur. A z niego nawet zrobili szpiega przemysłowego - i dalej był kompletnie bezjajeczny. Podejrzewam, ze popularność wyrobiły dramie wiekowe ajummy, które i tak nie mają nic lepszego do roboty, tylko szydełkować i gapić się w ekran.
Ja dramę wywaliłam w niebyt już po chyba 14 odcinku. Nie byłam w stanie zmusić się nawet do przewijania.
A z tym, co w spoilerze, to bezcenną uwagę na ten temat dało nam dramabeans przy Trot Lovers. A mianowicie: jeśli bohater ma choćby minimalne uszkodzenie głowy - zmierza to do jednego. No i sprawdziło się...
Lepiej niech Wachlarz popisze się w Descended, bo wyleci z mojej listy lubianych.BeeMeR - Pią 20 Mar, 2015 09:11
Trzykrotka napisał/a:
Ja dramę wywaliłam w niebyt już po chyba 14 odcinku.
Trzeba było dać znać, dyć pytałam. Męczyć się nie ma co. Mnie odrzuciło od HB - bo żadna z jego tożsamości mnie nie chwyta za serce, wręcz przeciwnie.
Ja to poprzewijałam na szybko, bo też już dość miałam tych kręcących się kółko dialogów nie prowadzących nigdzie.
SPOILERY
Serio miałam nadzieję, że upupią Macochę i jej prawnika-sekretarza (to on pchnął Maro - tj. próbował Ankę, ale Maro bohatersko zasłonił ją własnym ciałem przytulając tak, że się nawet się nie zorientowała, że dostał sztyletem, a e miał następnego dnia operację i nieduże szanse przeżycia to postanowił wymienić wyrazy miłości po czym kojtnąć samotnie w jakiejś ciemnej alejce (stali pod szpitalem, daleko nie było od pomocy medycznej, ale po co, jak można melodramatycznie mówić w tle "jam niegodny ciebie, ale w następnym życiu chcę być z tobą"
Po czym mamy przeskok czasowy - 7 lat, Choco wyszła za nieroba i są szczęśliwi mają córkę, Macocha i prawnik sami zgłosili się na policję i odsiedzieli wyrok , Maro najwyraźniej został znaleziony i odratowany - z wiadomą (udawaną) amnezją, w międzyczasie zrobił studia medyczne w USA i wrócił na stare śmieci leczyć biedne dzieci, Anka założyła sklep z kanapkami (ponoć niedobrymi, jedynym klientem zadowolonym w jest Maro). Nikt nic się nie zająknął co z firmą po tych kilku latach. Maro nagle nie stąd ni zowadąd - bo niby Anki też nie pamięta - zaoferował jej pierścionki dla par, które ongiś nabył.
W pełni rozumiem zrzędy na zakończenie - bo żebyż to utrzymali w melodramacie to bym słowa złego nie rzekła.
A tak to sklecili coś strasznie niedorzecznego.Trzykrotka - Pią 20 Mar, 2015 10:27 Zwłaszcza ten przeskok czasowy o 7 lat mnie zachwyca
BeeMeR napisał/a:
Mnie odrzuciło od HB - bo żadna z jego tożsamości mnie nie chwyta za serce, wręcz przeciwnie.
No właśnie. Myślałam o tym wczoraj przed snem, myjąc zęby - o co tu chodzi? Czy to nieumiejętność aktora, czy brat pomysłu reżysera, trochę na zasadzie, że wystarczy mieć HB, a ludzie wszystko kupią. Nie chciałabym ciągle tych dram zestawiać, ale nasuwa mi się samo. Na Seo Jina/Robina nie ma pomysłu, takiego, jaki był na Do Hyuna/Se Gi (umówmy się, że to najważniejsze z osobowości). I to już jest podstawowy problem. A do tego ten źle poprowadzony scenariusz. Montaż też zostawia wiele do życzenia. Dlaczego ważną scenę z dzieciństwa (na Moście Aniołów) wciśnięto w środek odcinka, zamiast zrobić z niej cliffhanger?
Ech... A potem narzekania na słabą oglądalność BeeMeR - Pią 20 Mar, 2015 13:43 Jekyll
Trzykrotka napisał/a:
o co tu chodzi?
Ja widzę trzy podstawowe grzechy:
1. stylizacja - bo jak wypuścili fotki promocyjne to mnie odrzuciło pierwszy raz i to mocno. Nie ta fryzura, nie ten kolor włosów, ubrań
2. Konstrukcja postaci:
ona - wiecznie zbolała mina i zdziwienie z niedowierzaniem - nie da się na to patrzeć niby cyrk prowadzi a naiwna jak dziecko przedszkolne
on: gbur na zmianę z półgłówkiem no i w kim tu się zakochać? komu współczuć czy kibicować? Nie da się nikomu - tj. ja wybrałam Sung Joona bo przynajmniej jeden ma normalną fryzurę, w której mu dobrze i nosi ciuchy, na które mogę patrzeć bez przykrości.
3. Scenariusz - i to przede wszystkim. Okropne dialogi kręcące się w kółko o opowiadające w 10 min to, co można streścić w dwóch zdaniach. Okropnie głupie sceny: podpiszę/nie podpiszę/zerwę kontrakt i też tak w koło Macieju wszystko maglowane ciągle po kilka razy - nuda taka, że chrrr
Podglądam na db. czy tam się coś dzieje no i widziałam, że w 17 odcinku on wciąż zaprzecza swoim uczuciom
za to 18 ponoć jest wielce romantyczna - może nawet tam zerknę.
natomiast dalej jestem zachwycona Wojownikiem odc. 8- a przede wszystkim JCW ale powoli zaczynam się zachwycać także YSH Święty Miecza oraz bynajmniej nie święty ale też mieczowy Chun też mnie mają już dawno - muszę sobie jeszcze raz obejrzeć ich pojedynek z 1 odcinka
Okoliczności przyrody dalej cudne (rozpoznaję tereny i budynki z TPM zwłaszcza ale i wszystkich innych kostiumowców )
A nasze smurfy wstąpiły do pałacu i od razu rozróba zooshe - Pią 20 Mar, 2015 16:42 Największy problem z HJM jest taki że nie ma jednego głównego ale cała masa pomniejszych i o ile poszczególne składowe są OK o tyle poskładane razem nie współgrają. Nie docenili też widzów, którym nie wystarcza wielkie nazwisko w obsadzie ale oczekują przede wszystkim rozrywki.
Po KMHM mam okropny syndrom odstawienia, wziełam się więc wczoraj za powtórkę.
Odc 1
Doskonały pierszy odcinek. Ekspresowe wprowadzenie do historii bez zbędnego przeciągania.
Uśmiałam się się ze scenki w której Do Hyun jest zapraszany do różnych organizacji szkolnych i przy organizacji antysamobójczej laska wyskakuje z trumny.
Do Hyun w tych pierwszych odcinkach jest taki smutny i zrezygnowany. I to jak mówi o Se Gi, że żyje w nim potwór. Nic dziwnego że Se Gi żyje z nim na wojennej ścieżce. Nikt nie lubi być nazywany potworem.
Dla kontrastu Ri Gin jest aż nadto żywiołowa. Scena na lotnisku kiedy Ri On chowa się za Do Hyunem bojąc się siostry a Do Hyun myśli że znowu popadł w kłopoty.
Kolejna rzecz której nie wyłapałam wcześniej albo nie zwróciłam uwagi to zachowanie kuzyna i drugiej na przyjęciu w klubie. Oboje ewidentnie bawią się jego uczuciami w mocno przykry sposób. Przestało mi jej być żal.
I oczywiście pojawienie się Se Gi jego wyznanie miłości. Jedne z najbardziej romantycznych w dramalandzie. Żadne tam czajenie się przez pół dramy czy udawanie że nic go nie obchodzi obiekt uczuć. Tylko proste jak on sam stwierdzenie faktu. Nic dziwnego że Ri Gin nie bierze go na poważnie. A potem zmiany gatulków filmowych od rom komu do akcji, od akcji do erotyku i bromancu. BeeMeR - Pią 20 Mar, 2015 17:00 SeGi i jego wyznania, oferty tudzież potem "nie dotykaj mnie skoro mnie nie chcesz/dostaniesz" - uwielbiam
Robina to nawet polubić nie umiem
Zaczęłam Love forecast ale głupawe jakieś... Nie spodziewałam się cudów, ale sympatycznego filmu a tu bohaterowie jacyś tacy - nie zachwycają.
Niby żywsi niż w dramach, mówią znacznie szybciej, ona (MCW) pakuje się w związki niemożliwe (np. z żonatym) i sporo pije, on (Żabul) rzucany jest przez dziewczyny więc frustruje ich miłość tj. jej brak. Po przyszywanie guzików itp dało radę, ale w kinie bym się zaziewała na śmierć.zooshe - Pią 20 Mar, 2015 17:56 Na bace zapodają że Lee Bo Young urodziła córeczkę wcześniaka. Gratulacje dla obojga rodziców.