To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

BeeMeR - Czw 16 Paź, 2014 21:55

Cytat:
To dobrze. Bo się czasem chcę wstrzymać
Następna :bejsbol:
Ufam, że nie będziesz :kwiatek:
Zniesiemy wszelkie zachwyty we wszystkich ilościach :twisted:

Cytat:
*wyobraża to sobie i już wściekle żałuje, że nie ma przy sobie tej dramy* :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Ale będę mieć ją, myślę, już jutro. :P
Przynajmniej sobie spokojnie skończysz Gunmana najpierw - a warto. Oczywiście "spokojnie" to jest wielce nieadekwatne słowo :P

Aragonte napisał/a:
Ten gest z rozłożeniem wachlarza po walce jest seksowny w wykonaniu Jun Ki :serce: :serce: Jest w tym siła, elegancja, ale także coś władczego :serduszkate:
A jest - ale Sędzia władczy, elegancki i silny jest w ogóle :mrgreen:
Ten gest to też swego rodzaju ozdobnik - jak kręcenie bronią - ale ja lubię takie ozdobniki :serduszkate:

Admete, czy ja tam w Wojowniku dobrze widzę Bernardo?

Agn - Czw 16 Paź, 2014 22:08

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
To dobrze. Bo się czasem chcę wstrzymać
Następna :bejsbol:

Ja niby wiem, że wam to nie wadzi, ale co zrobić? Czasem człeka dopadnie hamulec: "O matko, one tego biedne nie zniosą. Będą wywracać oczami na sam widok posta. "No nie, znowu coś fanzoli...""
BeeMeR napisał/a:
Zniesiemy wszelkie zachwyty we wszystkich ilościach :twisted:

Challenge accepted. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Przynajmniej sobie spokojnie skończysz Gunmana najpierw - a warto. Oczywiście "spokojnie" to jest wielce nieadekwatne słowo :P

Właśnie chciałam napisać, gdzie mogę wywalić chwilowo słowo "spokojnie". Zaraz mnie coś wykręci, noremalnie...
BeeMeR napisał/a:
A jest - ale Sędzia władczy, elegancki i silny jest w ogóle :mrgreen:

Lalalallallalalalalalaaaaaa! Nic nie słyszałam! Niczego nie przeczytałam! Aaaaaaaaaaargh! Już w nim jestem zakochana, dziękuję bardzo.

Yoon Kang szkoli wojsko. Ja też chcę, by mi tak strzelbę ustawiał i szeptał mi do ucha, no! *pout*

Trzykrotka - Czw 16 Paź, 2014 22:11

Jak miło sie Was czyta po ciężkim dniu :hug_grupowy:

Aragonte napisał/a:


BTW natrafiłam niedawno na naszym forum na głębokie wymiany zdań o BBF - jakaż to była piękna faza :lol:

Nastolatką być :banan_czerwony: Ale miałyśmy radość z tej dramy!
Kogo by tu nią skrzywdzić.... :mysle:

Jun Ki z "córeczką" rozmaślają moje serce na amen.

A ty Agn trzymaj się teraz mocno - zaczyna się :cry2:
Ale zakochanie się we władczym Szeryfie (wolę Marshala niż Sędziego) prorokuję ci zawczasu. Co to był za gość :serduszkate:


Admete napisał/a:
bardzo dobry ten dziecięcy aktor odtwarzający rolę młodego BDS - całkowicie profesjonalny w moim odczuciu. Ciekawe, czy zrobi karierę.

Pewnie, że zrobi. Już gra dorosłe role, a jakie kissy produkuje! Byłam zarumieniona po uszy kiedy kiedyś zobaczyłam gifa :mrgreen: Serio - nagrał się jako dziecko i nastolatek tyle trudnych scen - aktorstwo dorosłe to będzie sama radość.

Ufff... skończyłam tłumaczyć MSH i daję sobie nagrodę - lecę do Wilczka.
Za ostatni odcinek dałabym scenarzystce klapsa. Nawet na gołą. tajemnice wyjaśnione, pary się schodzą i rozstają, wiemy, kto kogo kochał i kto kogo spłodził, kto żyje długo i szczęśliwie, a kto nie pozyje długo już. Niby super. A umrzeć można z nudy i zażenowania. Tak niezręcznych rozwiązań dawno nie widziałam.
Paskudne babsko, tak zepsuć materiał wyjściowy! :bejsbol:
Dooglądajcie do samiutkiego końca, po napisach jest jeszcze mała scenka.
Zaczynam odliczanie do następnej dramy Tal Tala, In Ny i sunbae. Hotel składam do archiwum, zamiast odstawić w niebyt - dla kilku poczatkowych odcinków.
Liar Games, przybywajcie :kwiatek:

Aragonte - Czw 16 Paź, 2014 22:16

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
A jest - ale Sędzia władczy, elegancki i silny jest w ogóle :mrgreen:

Lalalallallalalalalalaaaaaa! Nic nie słyszałam! Niczego nie przeczytałam! Aaaaaaaaaaargh! Już w nim jestem zakochana, dziękuję bardzo.

Oj, Sędzia jest stanowczo do zakochania się :serduszkate:

I też czekam na wszelkie zachwyty, zamierzam przy okazji podkarmiać swoją fazę :mrgreen:

BeeMeR - Czw 16 Paź, 2014 22:18

Agn napisał/a:
Czasem człeka dopadnie hamulec: "O matko, one tego biedne nie zniosą. Będą wywracać oczami na sam widok posta. "No nie, znowu coś fanzoli...""
Czy Ty uważasz że my fanzolimy i wywracasz oczami na widok naszych postów? :bejsbol:

Ha ha, dobrze wiem, że nie ;)

Agn napisał/a:
Już w nim jestem zakochana, dziękuję bardzo.
I tak nie bardzo istnieje druga opcja - przynajmniej dla mnie :P

Trzykrotka napisał/a:
Za ostatni odcinek dałabym scenarzystce klapsa. Nawet na gołą.
Gorszy niż 15.?
Aragonte - Czw 16 Paź, 2014 22:20

Admete napisał/a:
Aragonte obejrzałam początkową sekwencję w Iljimae i już mi się podoba. Myślę, że konwencja serialu z tym lataniem po dachach nie będzie mi przeszkadzać. Zapowiada się sympatyczne oglądanie :)

Po początkowej sekwencji (która moim zdaniem jest li i jedynie elementem legendy, a nie realną sekwencją - zauważyłaś pelerynę niewidkę? :-P ) następuje powrót do przeszłości, tj. dzieciństwa bohaterów :wink: ale traumą to dla mnie nie było, dla bohaterów niestety czasem tak. Śliczne były te dzieciaki.
Przewijaj w razie czego niesmaczne dowcipy kibelkowe. Na szczęście jakoś od piątego odcinka ich chyba nie było :mysle:

Agn - Czw 16 Paź, 2014 22:47

Cytat:
Nastolatką być :banan_czerwony: Ale miałyśmy radość z tej dramy!

Oj, owszem...
Trzykrotka napisał/a:
A ty Agn trzymaj się teraz mocno - zaczyna się :cry2:

Właśnie się trzymałam mocno fotelika. Chwilowy przestój, bo Soo In wybiera się do pałacu, wszyscy protestują, matka strzeliła focha... najgorzej to przyjął oczywiście Yoon Kang. Boi się facet o nią i to widać jak na dłoni.
Jutro biorę resztę odcinków ze sobą - będzie na podróż.
Trzykrotka napisał/a:
Ale zakochanie się we władczym Szeryfie (wolę Marshala niż Sędziego) prorokuję ci zawczasu. Co to był za gość :serduszkate:

Jaki znowu Marschall? Nikt o nim nie wspominał do tej pory. :mysle:
Z tego wszystkiego coco jumbo 5 odcinków. To wasza wina! Zje mi transfer, ale whatever - jutro będzie nowy. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
MSH odcinek ostatni, czyli jak niezgrabnie zrobić coś z niczego

Z podziękowaniem!!!
Kurczę, tak piszesz o tej dramie, ale w sumie... Obejrzę jeszcze chyba raz te 4 pierwsze odcinki z twoim tłumaczeniem. Pomyślę, czy zarchiwizować. :mysle:
Aragonte napisał/a:
Oj, Sędzia jest stanowczo do zakochania się :serduszkate:

Jeszcze go nie widziałam, a już go kocham. To wszystko WASZA wina.
Kocham was, kobity. :serduszkate:
Cytat:
Czy Ty uważasz że my fanzolimy i wywracasz oczami na widok naszych postów? :bejsbol:

Zgłupiała baba, no... ja wasze posty koffam!

Teraz się zastanawiam, komu będę truć rzyć, jak będę jechać i zaliczać końcowe odcinki. Rany, nie wiem. ;) Entliczek, pentliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc. :twisted:

Dobrej nocki!
Oj, coś czuję, że będę miała jakieś ładne sny. Tyle się nagapiłam na Junkiego w czerni w deszczu, a potem w tych niebieskościach, że miał ciuch a'la Generał... :serduszkate:
I już kończę bredzić.

BeeMeR - Czw 16 Paź, 2014 23:00

Agn napisał/a:
Jeszcze go nie widziałam, a już go kocham.
Jak go zobaczysz to też go pokochasz :mrgreen:

Agn napisał/a:
Teraz się zastanawiam, komu będę truć rzyć, jak będę jechać i zaliczać końcowe odcinki. Rany, nie wiem. ;) Entliczek, pentliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc. :twisted:
A potem proszę wrażenia spisać i tutaj :kwiatek:

Agn napisał/a:
Zgłupiała baba, no... ja wasze posty koffam!
My Twoje też - więc pisz bez obcinania :kwiatek:
Agn - Czw 16 Paź, 2014 23:05

BeeMeR napisał/a:
Jak go zobaczysz to też go pokochasz :mrgreen:

Ech... znienawidzicie mnie dokumentnie, jestem tego pewna. Wywalicie mnie z tego wątku. *Agn przeczuwa apokalipsę*
BeeMeR napisał/a:
A potem proszę wrażenia spisać i tutaj :kwiatek:

Chyba jakieś wi-fi w PB jest, więc powinno być spoko. :)

Aragonte - Czw 16 Paź, 2014 23:12

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Jak go zobaczysz to też go pokochasz :mrgreen:

Ech... znienawidzicie mnie dokumentnie, jestem tego pewna. Wywalicie mnie z tego wątku. *Agn przeczuwa apokalipsę*

Nie ma takiej opcji, skoro mnie nie wywalono mimo namolnego faflunienia, to Ciebie też to ominie :-P
Co będziesz oglądać w Polskim Busie? Końcówkę Joseon Gunman?

Znikam z zamiarem pokontemplowania doskonałości pewnego Szeryfa-Sędziego-Satto, a także jego wachlarza :mrgreen:

Aha, Trzykrotce chodziło pewnie o to, że "satto" było tłumaczone na ogół jako "magistrate", ale bliżej tej funkcji do szeryfa czy kogoś w ten deseń (i sama nazywałam czasem tego bohatera Szeryfem) - i może tłumaczono to też jako "marshal" :)

Agn - Czw 16 Paź, 2014 23:16

Aragonte napisał/a:
Co będziesz oglądać w Polskim Busie? Końcówkę Joseon Gunman?

Tak jest! Przyszykowany mam też początek "Arang...", początek "Wilczka" i 2 ostatnie odcinki MSH. Zobaczymy, na co mnie weźmie. :P
Aragonte napisał/a:
Znikam z zamiarem pokontemplowania doskonałości pewnego Szeryfa-Sędziego-Satto, a także jego wachlarza :mrgreen:

Wachlarza, powiadasz? :twisted:

Dobra, naprawdę się zbieram.

PS Aragonte, urodziwaś nad wyraz! :mrgreen:

Aragonte - Czw 16 Paź, 2014 23:22

Agn napisał/a:
Wachlarza, powiadasz? :twisted:

No co? :twisted: Strzelbę już widziałam :rumieniec:

Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że to określenie zwróci uwagę :mrgreen:

Agn napisał/a:
PS Aragonte, urodziwaś nad wyraz! :mrgreen:

No ba! Groźny Jun Ki i jego piękne oczyska :serduszkate:

BeeMeR - Czw 16 Paź, 2014 23:24

Agn napisał/a:
Tak jest! Przyszykowany mam też początek "Arang...", początek "Wilczka" i 2 ostatnie odcinki MSH. Zobaczymy, na co mnie weźmie. :P
Będę czekać na relację :mrgreen:

Agn napisał/a:
Wachlarza, powiadasz? :twisted:
Ano - i doskonale wie jak go użyć :mrgreen:
Aragonte - Pią 17 Paź, 2014 00:46

Za to z pędzelkiem sobie niestety nie radzi :lol:
Dojechałam do sceny rysowania portretu ducha i płaczę ze śmiechu :lol:

Admete - Pią 17 Paź, 2014 05:39

BeeMeR napisał/a:

Admete, czy ja tam w Wojowniku dobrze widzę Bernardo?


Jak najbardziej - to jest Cho Rip przyjaciel pary bohaterów.
Trzykrotka napisał/a:
Pewnie, że zrobi. Już gra dorosłe role, a jakie kissy produkuje!


No to trzymam za niego kciuki :)

Aragonte napisał/a:
zauważyłaś pelerynę niewidkę? :-P


Zauważyłam - Harry Potter epoki Joseon ;)

Aragonte - Pią 17 Paź, 2014 08:45

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
zauważyłaś pelerynę niewidkę? :-P


Zauważyłam - Harry Potter epoki Joseon ;)

Ta peleryna była jednym z powodów, dla których na Dramabeans tak zjechano Iljimae - bo to niepoważne, bo to na pewno gadżet wprowadzony zupełnie serio, skoro reżyser powiedział, że to prawdziwa peleryna niewidka, a nie zwykła czarna... Pleplano na ten temat w komentarzach i recenzji właściwej. No cóż, ja z punktu uznałam to za jakiś żart :lol: A jak dojechałam do końca, to stało się dla mnie jasne, że to element legendy o Iljimae, więc traktowanie tego jako takiej samej części ekwipunku jak miecz jest trochę absurdalne :wink:
Nie wiem, jak Ty, ale ja w tej sekwencji początkowej widziałam odpowiednik (bo nie zapożyczenie przecież) znanych nam wersji o Robin Hoodzie - te przebieranki :lol: A potem walki z 50 przeciwnikami jednocześnie skojarzyły mi się z Zorro :D Mnóstwo radości dostarczało mi wyławianie takich motywów i wątków.
Na Jun Ki musisz teraz cierpliwie poczekać do połowy drugiego odcinka :wink:
Bohaterowi trzeba teraz zafundować trraumę i powody do amnezji. Ale przyznaję, że ta amnezja nie była taka idiotyczna jak w BBF - bohater po prostu zapomniał całe swoje dzieciństwo do pewnego momentu, potem stopniowo je odgrzebywał.

Agn - Pią 17 Paź, 2014 08:50

Aragonte napisał/a:
Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że to określenie zwróci uwagę :mrgreen:

No co? Było już po 22.00. :twisted:
Cytat:
Ano - i doskonale wie jak go użyć :mrgreen:

Nie wątpię.

Zmykam. Zamykam kompa, pakuję kosmetyczkę, ścielę łóżko i... hajda na stolicę! :mrgreen:

Do zobaczenia!!! :banan:

BeeMeR - Pią 17 Paź, 2014 09:16

Aragonte napisał/a:
Za to z pędzelkiem sobie niestety nie radzi :lol:
Dojechałam do sceny rysowania portretu ducha i płaczę ze śmiechu :lol:
Jak to sobie nie radzi, pisać potrafi :P
A że portrety nie są jego mocną stroną - cóż, ja przy tym tez dostałam pięknej głupawki :lol:

Agn napisał/a:
Przyszykowany mam też początek "Arang...", początek "Wilczka" i 2 ostatnie odcinki MSH. Zobaczymy, na co mnie weźmie. :P
Coś czuję że na któreś z dwóch pierwszych ;)
Albo Arang z Szeryfem-Sędzią-Satto i jego wachlarzem :serduszkate: , albo Wilczek z nami (Trzykrotka, odezwij się dokąd dotarłaś i jak/czy Ci się podoba :kwiatek: -) Ja wczoraj na dobranoc "odczarowałam" odcinek 5, tj. pojechał kilka(naście?) minut dalej, by poznać nowe wcielenie:
Kay ma błyszczący kolczyk w uchu, tatuaż na ramieniu, niewinną buźkę i chłopięcy fryz, ale trzęsie jakąśtam dzielnicą siejąc postrach u starych wyjadaczy i mącicieli (jeszcze nie wiem czemu ale domyślam się), no i mówi po nieludzku - zapewne tajski ;)
Oczywiście wzruszyłam się ponownie, ale nie tak silnie - tym razem brat mi dał do wiwatu - ładnie zagrał :oklaski: W ogóle go lubię - i aktora i postać póki co :serce:

Agn i dziewczyny warszawskie - bawcie się dobrze, acz niekoniecznie grzecznie :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Pią 17 Paź, 2014 09:22

Aragonte napisał/a:

Aha, Trzykrotce chodziło pewnie o to, że "satto" było tłumaczone na ogół jako "magistrate", ale bliżej tej funkcji do szeryfa czy kogoś w ten deseń (i sama nazywałam czasem tego bohatera Szeryfem) - i może tłumaczono to też jako "marshal" :)

Dokładnie! Sprawdzałam, kto zacz ten "magistrate" domyślając się bystrze, że jakiś urzędnik miejski. Wyszło, że nie "burmistrz" ani "sołtys" ani tym bardziej :confused3: "radny" tylko "sędzie pokoju." Marshall znaczy. A więc po polsku może być "szeryf," bo mi bardziej to określenie współgra z naszym konkretnym satto, niż "sędzia" :-D
Ach, jak miło było wrócić do JunKi wczoraj! Nie miałam wiele czasu - ot tyle, żeby dokończyć 2 odcinek Wilczka.
Ślicznie się to rozwija. Już sa zapowiedzi, że później będzie ciężko i trudno, losy bohaterów są już - zanim się jeszcze dobrze spotkali - tak fatalnie ze sobą splątane, że słodko być nie może. Ale na razie obaj piękni panowie idą do pracy w Służbach, obaj odpowiednio do swoich talentów (braciszek podrywacz już mi się podoba :mrgreen: ). Spotkanie z Ari - coś pięknego. Brat namęczył się, żeby pannę zahaczyć i zainteresować, ale na randkę wysłał Jun Ki - tylko na chwilę, poki się szef nie odczepi... Kiedy dotarł, było już pozamiatane.
Póki co jest cudnie :cheerleader2:
Acha, podobało mi się objaśnienie tytułu dramy: czy pokaże się pies, którego wychowałem, czy wilk, który chce mnie pożreć - coś w ten deseń. Bardzo intrygujące :oklaski:

MSH to dla mnie rozczarowanie tym większe, że spodziewałam się po tej dramie fajerwerków. 15 było już trodno wytrzymać, ale przynajmniej coś się działo. W 16 sprawy są kończone, a najbardziej niezręczny sposób, jaki można sobie wyobrazić. Na przykład - jakąś tajemnicę jedna osoba wykłada innej/innym, a tamci robią miny, albo kiwają głowami (Shin Chan opowiada końcówkę historii zerwania sprzed 7 lat, Soo Ah to samo - Sang Hyo). Ktoś coś mówi, a jego wypowiedź powtarzana jest trzy razy przez cały odcinek. Masa jest ujęć, w których bohater siedzi i patrzy przed siebie, a z offu puszczają jego dowolną wypowiedź...
Zapiszę sobie drugą scenarzystkę na czarną listę. Tak spartaczonej roboty nie widziałam dawno.
Tłumaczenie początku dokończę, choćby po to, żeby zatrzeć przykre wrażenia. Mam połowę odcinka 2 i cały 3 do zrobienia.

Dziewczyny - bawcie się dobrze i dajcie znać, jakie wrażenia po Królu i błaźnie i w ogóle :hello:

BeeMeR - Pią 17 Paź, 2014 09:38

Trzykrotka napisał/a:
tak fatalnie ze sobą splątane, że słodko być nie może
Ja się obawiam, że i nie może być tak w zupełności dobrego końca, bo niby czemu aktorzy dostali kolejna wspólną dramę, jak nie dlatego, by tym razem mieć happy ending... Ale to moje gdybanie oczywiście.
Niemniej tym bardziej mi żal bohatera.... :(
Ale ja już się tyle razy myliłam, że a nuż i tym razem :trzyma_kciuki:
Inna sprawa, że ja najbardziej lubię i przeżywam dramy, w których umiem się martwić o bohaterów :serce: i nie mam wewnętrznego przekonania, że wszystko będzie dobrze.

Trzykrotka napisał/a:
Spotkanie z Ari - coś pięknego. Brat namęczył się, żeby pannę zahaczyć i zainteresować, ale na randkę wysłał Jun Ki - tylko na chwilę, poki się szef nie odczepi... Kiedy dotarł, było już pozamiatane.
To było piękne :mrgreen:
Ja czuję, że nawet gdyby on nie był przyjacielem z dzieciństwa to i tak byłoby pozamiatane - ona po prostu na brata i jego podryw nie kliknęła za bardzo :P , a ten jeszcze posłał jej takie ciacho.... :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Masa jest ujęć, w których bohater siedzi i patrzy przed siebie, a z offu puszczają jego dowolną wypowiedź...
Właśnie oglądam te smęty... :czekam2:
Wszystko mówione jest na takim melodramatycznym tonie :roll:

Co do Szeryfa- Sędziego to ja się zgadzam, że to zdecydowanie jest znacznie więcej niż Sędzia - bardziej zarządca, burmistrz, może być Szeryf - brzmi znacznie bardziej interesująco.

Aragonte - Pią 17 Paź, 2014 11:26

Agn napisał/a:
Zmykam. Zamykam kompa, pakuję kosmetyczkę, ścielę łóżko i... hajda na stolicę! :mrgreen:

Zapomniałam wcześniej napisać - fajna aluzja do klasyka :lol:

Trzykrotka - Pią 17 Paź, 2014 12:07

BeeMeR napisał/a:

Ja czuję, że nawet gdyby on nie był przyjacielem z dzieciństwa to i tak byłoby pozamiatane

Oj tak :mrgreen: Chłopak się przygotował, o malarstwie naumiał, a i tak wystarczyły piękne oczy brata :-D Swoją drogą - w scenie ćwiczeń na strzelnicy widać było, jakie piękne oczy ma Jun Ki. Kiedy do strzelania jedno oko zamykał i widać było tylko kreskę, to ta kreska była wygięta w taką piękną, płynną linię. U aktora grającego brata w ogóle nie było tego efektu.
Ogromnie podoba mi się chemia między bohaterami. Zwłaszcza dziewczyna, która w JG wydawała mi się na początku nieco niemrawa, tutaj aż wibruje przy Jun Ki.

Aragonte - Pią 17 Paź, 2014 12:10

Trzykrotka napisał/a:
Swoją drogą - w scenie ćwiczeń na strzelnicy widać było, jakie piękne oczy ma Jun Ki.

Oj, ma, ma, ma... :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

*post o głębi kałuży, ale szczery do bólu*

BeeMeR - Pią 17 Paź, 2014 12:44

Cytat:
Oj tak :mrgreen: Chłopak się przygotował, o malarstwie naumiał, a i tak wystarczyły piękne oczy brata :-D
I równie piękny uśmiech :serduszkate:

Cytat:
w scenie ćwiczeń na strzelnicy widać było, jakie piękne oczy ma Jun Ki. Kiedy do strzelania jedno oko zamykał i widać było tylko kreskę, to ta kreska była wygięta w taką piękną, płynną linię. U aktora grającego brata w ogóle nie było tego efektu.
Dokładnie - brat ma "europejskie" oczy, podwójne powieki, ładne te oczy, w ogóle też jest przystojny, ale w zupełnie innym stylu. I ja tego brata też bardzo lubię (powtarzam się, cóż :P , a jakie cudne ma wejście "potem" - wah wah! :oklaski:
Ale nie zaspoileruję jakie, powiem tylko, że kwalifikuje się jako ratowanie damy z opresji ;)
I co z tego, ze gdzieś już to kiedyś widziałam - i tak mi się podoba :mrgreen:

A aktorka tu jest o niebo lepsza niż w Gunmanie - zresztą tam mnie raziło nie jej aktorstwo samo w sobie, tylko usilne granie młodszej o 10 lat postaci - ja dokładnie tak odbierałam ją w pierwszych czterech odcinkach przy tej niedomykającej się buzi - jak wiecie mnie to razi. Potem było ok. Gdybym wcześniej oglądała Wilczka pewnie w ogóle inaczej odebrałabym tą postać. W Wilczku ona gra postać w swoim wieku (w sensie lat oraz XXIw. wieku) i to wychodzi pięknie, nawet jeśli relacja jest dość mocno uproszczona.

A jeśli idzie o przemyślenia głębokości kałuży, to doszłam do wniosku, że to odciągnięcie wachlarza do tyłu po ostatecznym ciosie to nie jest wyłącznie ozdobnik - tak przecież i mieczami się robi ;)

MSH 16 obejrzałam pół i mnie zmogło. Dawno już nie widziałam tak nudnego zakończenia, tak nieatrakcyjnie podanego rozwiązania zagadki kto zabił i dlaczego (z palca wyssany nagle motyw :zalamka: ) i tak mdłego ciągnięcia się (bo jeszcze nie rozwiązania) głównego wątku miłosnego. To już dawno nie jest rom-kom, bo tu ani komedii ani romansu nie ma :frustracja: :frustracja: :frustracja:

Spaprano śledztwo (to komisarz powinien sprawę rozwiązać sam, a nie dowiedzieć się z wyznania sprawcy), spaprano postać Sunbae (co to miało być na koniec odcinka 15? :frustracja: co to za błaganie o uwagę i uczucie? :frustracja: ), spaprano wątek miłosny, nie wiem co jeszcze, ale dokończę później.

Trzykrotka - Pią 17 Paź, 2014 13:35

Co do MSH, to zgadzam się z każdym słowem. Najbardziej mam tej partaczce za złe zepsucie postaci Sang Hyo i Sung Gyuma - sunbae. Ona nie była przecież przez cały czas takim wystraszonym króliczkiem, w jakiego gdzieś od połowy się wcieliła. A on był w ogóle miodowo wieloznaczny... I był mężczyzną (bo Tal Tal od początku do końca - chłopcem). A skończył jako rozmazana mamałyga.
Ech :uzi:

Co do Jun Ki - nie wiem, czy śmiac się, czy płakać, ale My Girl to wczesna robota sióstr Hong :frustracja: I co ja biedna zrobię, kiedy ja tak lubię ich dramy? Mus będzie obejrzeć :flirtuje2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group