Uwaga, spoilery, więc jeśli ktoś się decyduje na oglądanie Faith, to niech lepiej nie zagląda.
Spoiler:
Bite 17 odcinków mu to zajęło i już powoli zaczynałam wątpić w, ahem, męskość Choia, ale nareszcie pocałował doktórkę. I to przed całym dworem!
No, dobra, król tego nie widział, ale wszyscy byli zgorszeni w najwyższym stopniu, a najbardziej wuj króla, który pcha się na tron i chciał się chajtać z doktórką (wbrew jej woli, ale kto by zwracał uwagę na detale, zresztą sama się zgodziła... był szantaż i takie tam, długo by opowiadać). Nie powiem, ładnie to wypadło.
To nie znaczy, że ich romans jakoś gwałtownie przyspieszył. Ale bliskość między nimi jest cudna i namacalna.
A, tak, była też niezła rozpierducha na dworze. zooshe - Pon 10 Gru, 2012 09:33 Agn przetłumacz prosimy
To kilku odcinkach relacje między lekareczką a wojakiem rozwijają się bardzo pooooowoooolli. Same powłóczyste spojrzenia i takie tam. Nie oglądałam wcześniej seriali Koreańskich i nie wiem czego można się spodziewać.
Druga myśl jaka przychodzi mi do głowy to że tam każdy może sobie wejść albo wyjść gdzie mu się żywnie podoba i to po kilka razy. Co w tym czasie robi straż, ja się pytam ??? Sam król jest póki co mało władczy. W świeci Gry o tron nie przetrwał by nawet prologu.
Mimo to serial całkiem przyjemny.Sofijufka - Pon 10 Gru, 2012 09:54 a ja przegapiłam nowego Murdocha Admete - Pon 10 Gru, 2012 14:53 A jest nowy Murdoch? Który sezon?Sofijufka - Pon 10 Gru, 2012 15:18 piaty, w tym odcinku Murdoch z Jackiem Londonem się spotyka
W piątej, 13-odcinkowej, serii "Detektywa Murdocha" doktor Ogden wesprze młoda protegowana Emily Grace (Georgina Reilly), której uroda nie ujdzie uwadze konstabla. Na ścieżce nowych przygód Murdoch włączy się poszukiwania złota nad rzeką Klondike, spotka m.in. Jacka Londona, anarchistkę Emmę Goldman i przedsiębiorcę Henry'ego Forda. A śmiała doktor Ogden wywoła ogólne poruszenie opracowując, niemoralną z punktu widzenia wiktoriańskich konserwatystów, metodę antykoncepcji. Murdoch będzie prowadził dochodzenie w sprawie morderstwa sławnej diwy operowej oraz tajemniczej "klątwy mumii". Jego życie prywatne także nabierze rumieńców - detektyw odkryje, że jego dawna miłość, Anna, żyje w Toronto pod przybranym nazwiskiem.
czytaj wiecej: http://www.alekinoplus.pl.../#ixzz2EetYuJjZmilenaj - Pon 10 Gru, 2012 16:37
zooshe napisał/a:
Sam król jest póki co mało władczy. W świeci Gry o tron nie przetrwał by nawet prologu.
Ale Matrin ma też wyjatkowo mordercze zapędy. Admete - Pon 10 Gru, 2012 16:47 A to ja już widziałam Murdocha znaczy się Aragonte - Pon 10 Gru, 2012 20:05
Admete napisał/a:
A to ja już widziałam Murdocha znaczy się
No myślę, że widziałaś Agn - Pon 10 Gru, 2012 21:54
zooshe napisał/a:
To kilku odcinkach relacje między lekareczką a wojakiem rozwijają się bardzo pooooowoooolli. Same powłóczyste spojrzenia i takie tam. Nie oglądałam wcześniej seriali Koreańskich i nie wiem czego można się spodziewać.
Nie spodziewaj się wiele. Mnie się w sumie podoba taka powściągliwość względem okazywania uczuć i powolne rozwijanie wątku. A lekarka i pan wojownik? On się czuje za nią odpowiedzialny, bo sam ją tu zaciągnął i teraz jest problem, by kobieta wróciła do siebie. Poza tym go denerwuje i wystawia jego cierpliwość na ciężką próbę. Z czasem się babka nieco zmieni. No ale jest jeszcze dziewczyna z przeszłości, po której Young nosi kawałek szmatki na mieczu. Więc nie jest takie proste, by nasza parka się szybko spiknęła.
Tak przy okazji sobie pobredzę. Koreańczycy są kapkę bardziej odważni w kwestii pokazywania namiętnych pocałunków. Japończykom w ogóle to nie idzie, jak się całują, to Myszka Miki mogłaby interweniować i ich pouczać. Z dwojga złego lepiej by tego nie robili. Tajwańczycy poszli krok dalej, nawet pół sceny miłosnej było (Black & White)
Aczkolwiek co zauważyłam - buziaki buziakami, ale to nie znaczy, że się będą nimi obdarzać non stop. Jeden całus na cały serial - tego można oczekiwać. Zazwyczaj po długich perturbacjach i wahaniach. Potem będą dalej spojrzenia, uśmiechy, trzymanie za rękę (znów: Japończycy robią to inaczej) i inne sposoby, by okazywać uczucia.
zooshe napisał/a:
Druga myśl jaka przychodzi mi do głowy to że tam każdy może sobie wejść albo wyjść gdzie mu się żywnie podoba i to po kilka razy. Co w tym czasie robi straż, ja się pytam ???
Straż dzielnie ochrania króla. Nie wiem, przed czym, ale na pewno ochrania. Też mnie to bawi. Chyba tylko bezpośrednio do pomieszczenia, w którym aktualnie przebywa król, wchodzą przez drzwi i zapowiedziani. A po reszcie pałacu można hulać ile wlezie.
zooshe napisał/a:
Sam król jest póki co mało władczy.
On już taki będzie. Ale jest w sumie w porządku. Poza kilkoma głupimi zagrywkami (o ile pamiętam to nie były jego pomysły, tylko ktoś mu je podsuwał) facet jest naprawdę dość miły. Ale u Martina robiłby za przystawkę dla Lannisterów, to fakt.
zooshe napisał/a:
Mimo to serial całkiem przyjemny.
Prawda? Agn - Śro 12 Gru, 2012 08:29 Już prawie kończę serial. Doktórka ma niezłe branie. Jeden intrygant cały serial pracuje, by "pozyskać jej serce i duszę" (nie wiem, po co, ale facet faktycznie chce ją zagarnąć, acz nie widać, by chodziło o miłość), drugi buc to się nawet chciał żenić, ale Choi ją uratował (pocałunkiem przed całym dworem), jest jeszcze Choi Young, rzecz jasna (kurczę, jak by mi tak powiedział: "Powiedz do mnie jeszcze raz generale" to też by mi to i owo zmiękło). Jeden się trafił taki, co z miejsca chciał ją sprzątnąć na publicznej egzekucji, ale powiedzmy, że to wyjątek potwierdzający regułę. Ech, nie powiem, powód sobie taki znalazł, że gacie opadają.
Youngowi chyba miecz zaczyna mocno ciążyć. To chyba psychiczne, bo jak doktóra mu rękę bada, to jest wszystko w porządku. Już nawet w walce wewnętrznej magii nie używa.
Z plusowych rzeczy - rzadziej chodzi w tym generalskim, kretyńskim wdzianku. To chyba jakaś pseudoskórzana zbroja jest, taka szara. Wolę, jak gania na czarno.
Zastanawiam się też, na co ustawia sobie fryz jeden z wojowników, bo włosy ma takie, że Harry Potter skisł by z zawiści.Aragonte - Śro 12 Gru, 2012 09:02 Agn, świetnie się czyta Twoje recenzje tego serialu Agn - Śro 12 Gru, 2012 09:18 Cieszę się. Naprawdę bardzo się cieszę, że dobrze wam się to czyta i się uśmiechacie. Czasem jak widzę, co się dzieje w wypłakiwalni, to mam ochotę was wszystkie przytulić i kapkę rozbawić, żeby wam się lepiej zrobiło. A serial mi w tym kapkę pomaga, bo się pewne rzeczy same cisną na usta, hehehe.
Na horyzoncie już mam kolejny, tym razem komediowy serial. Akcja rodem z Dostany. Już się boję. Agn - Czw 13 Gru, 2012 21:20 Z pozytywnych aspektów uwięzienia w domu - skończyłam Hana kimi, czyli ten serial o dziousze, co się za chłopca przebrała i wpakowała do męskiego liceum, by zachęcić skoczka do powrotu do sportu. Śmiechowe jak nie wiem. I sympatyczne. Ale drugi raz bym tego nie obejrzała, wolę jednak innego typu seriale niż szkolne. Zwłaszcza że ta serialowa szkoła... kiedy zobaczyłam chłopaków w mundurkach i w klasie to musiałam zamrugać oczami, czy mi się to aby nie śni, bo bohaterowie całą bandą zajęci są w tej szkole wszystkim, tylko nie nauką. Niemniej - ubaw miałam.
Skończyłam też Faith, ale to akurat nie jest pozytywny aspekt, bo w tym serialu się zakochałam po same uszy i tak jeszcze z 5 metrów wyżej. Obawiam się, że będę sępiła Legend aż dla świętego spokoju go dostanę.
Zakończenie dobre. Wręcz cudne. I tak się radowałam... I w ogóle... No ładna jest ta bajka jak nie wiem co i na pewno jeszcze raz ją obejrzę od początku do końca. Zwłaszcza że kilka motylkowych scenek się tam zaplątało, hehe.
Zaczęłam też inny serial. Znów koreański. I znów w roli głównej Lee Min Ho (grał Choi Younga). Chłopak ma coś w sobie i zaczyna mi się kojarzyć z dobrymi serialami. Ahem, wracając do tematu - otóż najnowsza drama jest (jakże by inaczej) koreańska i komediowa. Widział ktoś Dostanę z młodym Boćkiem i Jaśkiem Abrahamem, że o Pryance nie wspomnę? Więc motyw znany - do dziouchy wprowadza się facet. W sensie - ona wynajmuje mu pokój. Do tego laska jest przekonana, że facet jest gejem. W sumie jak bym go w tych sytuacjach widziała, też bym doszła do takiego wniosku. Na razie jadę przez drugi odcinek, ale już mi się serial podoba, bo doprowadza mnie do niekontrolowanego chichotu, a bywa, że ryczę jak młody łoś (kradnę porównanie, albowiem okrutnie mnie się podoba). Wkurza mnie jedynie laska, która gra główną rolę - jest groteskowa i przy opanowanym Min Ho wypada jak karykatura płci niewieściej.
Jednakowoż bawię się dobrze. Zatem... oglądam.
Aaa, przypomniało mi się. W trakcie oglądania Faith zachwycałam się urodą pani, która grała królową. Zobaczcie same. Prześlicznościowa jest.
Admete - Czw 13 Gru, 2012 21:46 Zgadzam się, prześlicznościowa. A Dostanę znamy, a jakże Miałam Legend i zgubiłam Agn - Czw 13 Gru, 2012 22:48 BeeMeRek coś tam przebąkiwała, a jak nie, to własnym sumptem coco jumbo i do przodu. Legend obejrzę. Rzekłam.
Po trzecim odcinku Personal taste najchętniej zobaczyłabym, jak główny bohater wrzuca główną bohaterkę pod samochód. Naprawdę! To jest bardzo dobry plan i nie ma słabych punktów!!! Denerwuje mnie ta dziewczyna jak nie wiem. Biedny Jin Ho... Czekam, aż szlag go trafi albo pośle pannę do Abudabi. zooshe - Pią 14 Gru, 2012 22:30 Skończyłam Faith i muszę powiedzieć że bardzo mi się podobał. Oczywiście o wiele ciekawszy dla mnie był wątek romantyczny aniżeli polityczny i w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z serialem drogi. Nasza para gdzieś się wybiera potem wraca a za chwile znowu wyrusza, aż się trochę pogubiłam, ale nie umniejsza to faktu, że z tego Choi Younga jest niezłe ciacho Agn - Pią 14 Gru, 2012 23:03
zooshe napisał/a:
z tego Choi Younga jest niezłe ciacho
Prawdaaaa? A w City hunterze mu taką krzywdę zrobili, wredni charakteryzatorzy... Myślałam, że z nim się nic zrobić nie da. A tu się okazuje, że się, owszem, da, tylko oni go tak oszpecili, że...
I chyba kapkę przytył do tej roli albo go w tyle warstw naubierali, bo nie był taki straszliwie chudy.
LUUUUDZIEEEEE!!! MAM LEGEND!!!!!!!!!!! Zdobyczny!!! Aragonte - Pią 14 Gru, 2012 23:33 Ja też mam nadzieję mieć Legend już niedługo Agn - Sob 15 Gru, 2012 07:00 Żaluzju? praedzio - Sob 15 Gru, 2012 08:16 Ja już mam. Aragonte - Sob 15 Gru, 2012 11:57
Agn napisał/a:
Żaluzju?
Nie, właściwie to czekam na przesyłkę Agn - Sob 15 Gru, 2012 18:49 Aaaa... *szczerzy się ze zrozumieniem*zooshe - Sob 15 Gru, 2012 20:47 Na fali serialu Faith zaczęłam oglądać kolejny serial z Min-ho Lee o tytule Kgotboda namja (nie wiem czy ma to jakiś tytuł polski) gdzie gra rozpuszczonego bogatego dzieciaka, który terroryzuje szkołę. Muszę przyznać że w tej roli wypada znakomicie. Bohaterka niestety nie jest nazbyt urodziwa, wygląda jak chłopak (jedyny mankament tej serii) i podkochuje się w jego rudym koledze. Jako jedyna stawia mu się stając w obronie koleżanki więc Min-ho Lee czyli ”ciacho” postanawia ją upokorzyć przed całą szkołą. Kiedy w końcu żarty przebierają miarę, dziewczyna odpłaca mu się podobnie jak Chuck Noris swoim wrogom czyli kopniakiem z pół obrotu. Albo uderzyła go zamożno albo tak mu się spodobało, że ciacho ubzdurał sobie że dziewczyna się w nim zakochała i od tej pory próbuje ją zdobyć. Awanse przypominają zaloty pięciolatków, czyli kiedy aktualnie ciacho nie dokucza dziewczynie i jej nie przezywa klei się do niej a ona wtedy go bije. Jednym słowem polecam.Agn - Sob 15 Gru, 2012 20:51
zooshe napisał/a:
kiedy aktualnie ciacho nie dokucza dziewczynie i jej nie przezywa klei się do niej a ona wtedy go bije. Jednym słowem polecam.
Ej, a to a nie jest przypadkiem Boys before flowers? Czy jeszcze coś innego?
Ty sobie, kochana, obejrzyj City huntera. LMH wygląda tam jak koreański Justin Bieber, ale serial jest przemiodny. Agn poleca! Tylko nastaw się na oglądanie po 2 odcinki, bo co rusz to cliffhanger, zwariować idzie. Ale akcja tam jest boska, mnie wsiorbało, przełknęło i się oblizało.
Zooshe, nie mogę znaleźć po tytule, możesz rzucić namiarem?zooshe - Sob 15 Gru, 2012 21:41 Skoro polecasz to będzie następny na liście, dobrze że w święta mam trochę wolnego czasu.
Serial oglądam online na stronie
http://love-drama.pl/kgotboda-namja-po-polsku