Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz
Trzykrotka - Sob 03 Wrz, 2022 22:58
To Once Upon ma obiecujące streszczenie, ale obsada jakoś mn7e nie kusi.
Im dalej idę a Alchemy, tym bardziej uwielbiam duet Uk - Następca Tronu
I śmieje się z zakochanych golabeczków - Pana Lato od imponujących kolczyków i Panny Wiosny. Złapali się za ręce przy srogich rodzicach, teraz muszą waletować u służki Kim i o niczym tak nie marzą jak o powrocie do domu - każde własnego...
BeeMer dzięki za wyjaśnienie, lżej mi na dramowej duszy kiedy rozumiem konwencję. Uwierała mnie ta scena.
Aragonte - Nie 04 Wrz, 2022 07:21
| Trzykrotka napisał/a: | Im dalej idę a Alchemy, tym bardziej uwielbiam duet Uk - Następca Tronu
I śmieje się z zakochanych golabeczków - Pana Lato od imponujących kolczyków i Panny Wiosny. Złapali się za ręce przy srogich rodzicach, teraz muszą waletować u służki Kim i o niczym tak nie marzą jak o powrocie do domu - każde własnego... |
Tak, zabawne to było
A ja skończyłam dziewiętnasty odcinek AoS i widzę, że siostry Hong uciekają się do swoich stałych sztuczek i kręcą Na zakończenie tego przedostatniego odcinka rzuciły przynętę na tych widzów (czy raczej widzki), które zaangażowały się w wątek romansowy. Oczywiście potem rozwalą to wszystko, nie mam złudzeń Normalnie scena jak z Hwayugi z fałszywym ślubem - tutaj tylko mierzeniem ślubnej sukni
Ogółem ten 19. odcinek był mniej emocjonujący, spadło napięcie po wcześniejszych, bardziej intensywnych odcinkach i miałam mieszane uczucia. No i mam obawy, że zepsują relację między Ukiem a następcą tronu w przyszłym sezonie - buuu.
Dobra, dooglądam sobie dramę i ocenię całość.
Edit: obejrzałam 1/3 ostatniego odcinka i nadal są śmichy-chichy, a wujaszek Uka nadal jest bałwanem w sprawach miłosnych Aż mam zgrzyt, bo w sprawach polityczno-magicznych działał bardzo sprawnie. Ogółem jest bardzo duża zmiana tonacji dramy na lżejszą, a ja cały czas czekam na to, czym siostry Hong przywalą na koniec Wyleczyłam się ze złudzeń po Hwayugi. To znaczy wiadomo w sumie, czym przywalą - Mu-deok to nadal Naksu i zmiennodusza
Edit: Uk jest cudowny właśnie knuje i podpuszcza wuja, żeby ten wreszcie się zdeklarował wobec służki Kim, bałwan jeden.
Aragonte - Nie 04 Wrz, 2022 09:44
Skończyłam Alchemy of Souls, sezon pierwszy.
*przerwa na zebranie myśli i ochłonięcie*
Wiecie co? Siostry Hong dały radę Gdyby to był finał, psioczyłabym strasznie, ale skoro to połowa całości, to wyszło naprawdę dobrze - odpowiednio dramatycznie i emocjonująco.
Nie powiem, ciekawa jestem, co będzie w tym drugim sezonie, zwłaszcza że wygląda na to, że szykuje nam się mhroczny Jang Uk, sądząc po zajawce
Nie mam pojęcia, jak będą tłumaczyli finałową woltę plus pojawienie Naksu w dawnym ciele, ale poczekam do grudnia, może się dowiem
Tak że konkluzja jest taka: IMHO warto obejrzeć, nie nastawiając się na romans
BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2022 10:06
Hospital Playllist w pierwszym sezonie się kończył romansowo nijako ale drugi jakoś dał radę, mniej więcej
Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2022 10:23
Msm silne postanowienie szybkiego skończenia Alchemy, co nie jest zadym poświęceniem, bo dramę świetnie się ogląda. Mroczności jest sporo (los prawdziwej królowej, co za koszmar!) czy ohydne działania Złola wokół wstawienia fałszywej dziedziczki Jinom. Ale każda mroczność jest równoważona rozsądną dawką humoru. Mnie to bardzo się podoba. W tego typu magiczno - fantastycznych dramach zawsze uwierało mnie zadęcie, spina i nadmierna powaga.
Co do Uka i księcia - oni trochę są skazani na konflikt, niestety. Jeśli królem ma być Uk, to niestety...
Admete - Nie 04 Wrz, 2022 10:25
| Aragonte napisał/a: | | Tak że konkluzja jest taka: IMHO warto obejrzeć, nie nastawiając się na romans |
Mam jeden mały, malusi problem - jak nie ma romansu, to dobrze, jak jest trochę też dobrze, ale...jak mi się zafiksuje, że ta para, ci aktorzy, to nie dam rady obejrzeć po zmianie. Jak mi się zafiksuje główna z drugim, a wiem, że ma być pierwszy, to tez nie dam rady Musi być po mojemu albo wcale
Aragonte - Nie 04 Wrz, 2022 11:03
Admete, ale ten problem będzie dopiero w drugim sezonie Zresztą podejrzewam, że siostry Hong odwiną jakiś numer i wcale to nie skończy się dobrze
Admete - Nie 04 Wrz, 2022 11:16
Możliwe, ale nie wiem. Na razie mam ochotę na powtórkę mrocznego Thorugh the darkness. Jeeesień...
Admete - Nie 04 Wrz, 2022 18:00
Zaczęłam Little women - bardzo dobra obsada, sprawdzona reżyserka ( Crowned Clown, Vincenzo, Money Flower ) i scenarzystka ( Mother i wiele filmów kinowych ). Zapowiada się troszkę thriller, troszkę obyczaj. Jestem zaintrygowana.
Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2022 18:35
Obsada pierwsza klasa i widzialam, że we wszelkich rankingach typu "na którą dramę czekasz najbardziej" Kobietki wygrywały. Ha odpuszczam. Czekam na Małpę.
BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2022 18:40
Ja na razie nadrobiłam Poonga - psychiatrę do 10 odcinka i jestem gotowa na finałowy tydzień
Zaczęłam też kolejny lekki rom-komowy lakorn i dobrze się bawię, ale to opowiem więcej jutro.
Admete - Nie 04 Wrz, 2022 18:58
No właśnie mam jeden odcinek Poonga do obejrzenia. Może obejrzę potem hurtem. Potrzebuję teraz czegoś bardziej "mięsnego"
Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2022 19:00
| BeeMeR napisał/a: | Zaczęłam też kolejny lekki rom-komowy lakorn i dobrze się bawię |
A właśnie, BeeMer, daj znać - jeśli oglądałaś - jak ten lakorn z Yayą i Zielarzem Widzialam go w źródełku.
BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2022 21:30
Jeszcze nie oglądałam, boję się trochę, że po początkowym pięknym romansie i rozstaniu to będzie melodramat - wolę mieć całość i jechać aż do końca
Na razie wzięłam coś innego i już jestem po (kontraktowym) ślubie
Trzykrotka - Pon 05 Wrz, 2022 00:24
| Aragonte napisał/a: |
Mam obejrzane 18 odcinków Alchemy of Souls i powiem tak: działo się |
Uhu, dzieje się że hej Wlaśnie skończyłam 17 odcinek i tylko myśl, że jutro pobudka i konieczność zachowania pełnej przytomności w pracy nakazują mi wyłączyć komputer. Ależ były emocje podczas tego zgromadzenia wszystkich magicznych rodów, podczas którego nie poszło po myśli szamanki siedzącej w królowej i Złola Jin Mu.
Ach, co z Mu Deok?
BeeMeR - Pon 05 Wrz, 2022 08:53
Ton Rak Rim Rua (2013)
to póki co (widziałam 3 z 11 odcinków) lekki, łatwy i przyjemny lakorn o parze, która zna się od zawsze, bo wyrastali jako sąsiedzi, żyć bez siebie nie bardzo umie, ale z sobą na razie też nieszczególnie, a pobiera się trzykrotnie. Dwa razy ze względu na konieczność i trzeci raz będzie na koniec z własnego, nieprzymuszonego wyboru i potrzeby serca.
Pierwszy raz kazała im się pobrać pełna dobrych intencji babcia tuż przed swoją śmiercią - zrobili to dla niej, ale rozwiedli się przed upływem tygodnia (tj. nie skonsumowali małżeństwa i nie jestem pewna czy je oficjalnie dopełnili w urzędzie) i ich drogi się rozeszły, pani zaczęła pracę a on wyjechał na dalsze studia "overseas", gdziekolwiek to jest .
Minęły trzy lata, teraz pani marzy o awansie oraz o znalezieniu statecznego Mr Idealnego, słodkiego, stabilnego, ach, och, którego upatruje w koledze z pracy. Kolega też robi do niej maślane oczy, ale oboje są jak ślimaki, dać im kilka lat i może coś z tego wyjdzie A tu akurat wraca były mąż, który jest zupełnym przeciwieństwem ideału - wyszczekany, radosny, lubiący psikusy, póki co bez pracy - ale z jakimś planem
Prezeska firmy, w której pracuje panna ma za męża dupka, który nic tylko lata za spódnicami, tymi niezamężnymi - jak mu pozwolą na amory to "uwiodła", jak odmówią, to "chciała mnie uwieść ale się opierałem", tak czy inaczej doprowadza to do szybkiego wylotu z firmy i wilczego biletu w branży. Teraz upatrzył sobie główną pannę, bo pojęcia nie ma, jak reszta firmy prócz jednej koleżanki, że już raz stanęła na ślubnym kobiercu, ona się wszak nie chwali, bo jeszcze by się Idealny dowiedział, a chwilowo wyjechał do Korei na 3 miesiące. I to wskutek różnych perypetii i nagabywań męża prezeski jest powód, dla którego para pobiera się po raz drugi, planowo znów na niby, chytroplan zakłada, że rozwiedziemy się przed upływem 3 miesięcy i Idealny się nie dowie.
Bzdura na resorach, ale przyjemnie się ogląda, para jest świetna - to ta sama co w poprzednim lakornie z pokojówką - Kimberly i Mark, tylko swobodniejsi i lakorn trochę lepiej napisany niż poprzedni, bo nie ma tyle wrzasku w scenach zbiorowych. Nie ma jednak dram doskonałych, tu drażni mnie Druga, bo jest to typ, którego nie znoszę, uważający, że "główny mnie kocha, tylko jeszcze o tym nie wie", nieważne, że on i cały świat twierdzi inaczej. A "ślub, furda tam, powinien się ożenić ze mną, z nią się nie liczy, poczekam, robiąc małżonkom z życia piekło". Ugh. Nie znoszę takiego rodzaju konfliktu, przewijam
BeeMeR - Pon 05 Wrz, 2022 09:15
ślub lakornowy na przykładzie w/w lakornu:
Pana ma imiona oficjalne, ale posługujemy się ksywkami:
panna to Bau - lotos
pan to Kob - żaba
oświadczamy się: "tak mi się masz oświadczyć, w końcu tobie zależy bardziej"
Oficjalne pytanie o czyjąś rękę dokonuje się przez starszyznę rodziny, babcia albo rodzice rodziców.
Przymierzamy stroje i robimy pierwszą sesję fotograficzną - jeszcze chyba nie spotkałam przesądu, żeby pan młody nie powinien oglądać sukni panny młodej, inna sprawa, że to czasem grubo przed ślubem.
Testujemy łóżka w Ikei ku zgorszeniu innych klientów i przyszłej/byłej żony właściwie też
Irytujemy teścia samą swoja obecnością, tatusiowie to istny Kargul z Pawlakiem Mamusie spoko, chciałyby, że tym razem dzieciom się udało.
Zaręczyny - rano, w strojach tradycyjnych sarongowych, procesja pana młodego przychodzi robiąc jak najwięcej hałasu, bębenki, tańce, krzyki. Im liczniej tym lepiej. Pana młodego zatrzymują "srebrne bramy" z łańcuszków, które można wykupić tylko kopertami by uzyskać dostęp do narzeczonej, rozdawane prze ojca/drużbę/pana młodego, zależnie od okoliczności i stanu posiadania.
Jak już radosnej tradycji stanie się zadość, nadchodzi czas wymienienia podarków - młodzi rodzicom, rodzice młodym, przekazuje się "wykup za pannę młodą", dawniej obligatoryjny, obecnie nie zawsze, według ustaleń. W tych liściasto-kwietnych stroikach są najczęściej m.in. ruloniki pieniędzy. Następuje wymiana obrączek/pierścionków.
BeeMeR - Pon 05 Wrz, 2022 09:33
Ślub bardzo często następuje tego samego dnia, jako impreza łączona, ale nie zawsze. Tu nie było co zwlekać, ślub jest od razu:
rodzina błogosławi parze po kolei dając ostatnie dobre rady i lejąc świętą wodę na ręce. Tu Druga (z podpisem "what") oczywiście przyszła rozwalić uroczystość
Po południ albo wieczorem przebieramy się w zachodnie stroje, dopełniamy formalności w hotelu, przyjmujemy koperty, fotografujemy się z liczniejszymi gośćmi (rano była tylko najbliższa rodzina), tańczymy pierwszy taniec i inne, jest czas na przemówienia, piosenki i następuje cała reszta weselnej szopki
W czerwonej sukni prezeska z mężem. W bordowej z trenem nad basenem malowniczo łka Druga
Pożegnawszy gości najbliższa rodzina - tylko rodzice, rodzeństwo ew. dziadkowie odprowadzają młodych do sypialni, by udzielić ostatniego błogosławieństwa, przymawiać się o liczne wnuki,. pożartować dwuznacznie itd, różnie to bywa, (tu fotki z obu ślubów młodych), bardzo często zostawia się też czujkę pod drzwiami sypialni (albo pod domem) bo według tradycji młodzi nie mogą opuścić sypialni pierwszej nocy. No to śpimy na zakładkę, jak "rybie zęby"
BeeMeR - Pon 05 Wrz, 2022 09:39
Tak na marginesie - w dramie o bliźniakach zostało to przemielone przez tamtejsze okoliczności, minimalną ilość gości w domowych rytuałach i haha-konwencję, może dlatego było to trudne do strawienia. Dla mnie trudniejsza była Druga i jej męczenie "poślubiłeś ją dla picu i śledztwa, to nie jest prawdziwy ślub, kochasz mnie, poczekam na ciebie". Plus jej drewniane aktorstwo Tylko czekałam, żeby się pierwsza dowiedziała, że oczekują dziecka i małżeństwo jak najbardziej zostało skonsumowane Ale niestety, nie zawsze się dostaje to, czego by się chciało
Loana - Pon 05 Wrz, 2022 11:37
| Admete napisał/a: | Loano widzę, że się wpisałaś pod ostatnim filmikiem Wioli |
A tak, stwierdziłam, że wrzucę tego tipa, bo mi się nigdy nie chciało gotować osobno tej marchewki, a jest dobra gotowana jak ktoś liczy trochę kalorie Nie sądzę, żeby ten komentarz był jakoś widoczny, ale może ktoś też skorzysta. Ja planuję robić dzieciom często takie rolki, bo moje lubią kimbap a nie przepadają za kanapkami.
| Trzykrotka napisał/a: | Loana Ale miałaś świetny pomysł z tym fanmityngiem! Opowiesz pitem jak było? |
No czaiłam się na niego jak tylko się dowiedziałam, że ma być wersja online. Ale nie wiedziałam jak kupić bilet w sumie, dobrze, że jedna strona fanowska wrzuciła bezpośredniego linka. I tak kupowałam bilet w ostatniej chwili, bo w piątek, a fanmeeting był w sobotę
Ale był świetny! Bardzo mi się podobał. Jak będę miała chwilę to napiszę wrażenia
| Aragonte napisał/a: | Skończyłam Alchemy of Souls, sezon pierwszy.(...)
Tak że konkluzja jest taka: IMHO warto obejrzeć, nie nastawiając się na romans |
Eee, a ja się właśnie na romans nastawiałam - on mnie w sumie przyciągnął do tej dramy. Oprócz ładnych efektów specjalnych Ja nadal nie ruszyłam tej dramy, bo nie miałam kiedy, ale dobrze wiedzieć, na co się nastawiać, będzie mi łatwiej oglądać. Chociaż z drugiej strony mam trochę jak Admete:
| Admete napisał/a: | Mam jeden mały, malusi problem - jak nie ma romansu, to dobrze, jak jest trochę też dobrze, ale...jak mi się zafiksuje, że ta para, ci aktorzy, to nie dam rady obejrzeć po zmianie. Jak mi się zafiksuje główna z drugim, a wiem, że ma być pierwszy, to tez nie dam rady Musi być po mojemu albo wcale |
I tylko tyle mnie ratuje w przypadku tego romansu, że od początku był dziwny. No nic, pożyjemy zobaczymy
Trzykrotka - Pon 05 Wrz, 2022 12:49
BeeMer wielkie dzięki, na przyszłość będę bardziej z tym obeznana. W bliźniakach to małżeństwo w ogóle jakoś nieszczęśliwie było zawierane: najpierw nalot firmy na imprezę, potem te groteskowe przenosiny z pokładzinami. Ale faktycznie, matka marudnej Pat pytała doktora oficjalnie, czy chce się żenić z jej córką. I państwo młodzi też mieli te sznurki na głowach i dłoniach. "Bramy" i koperty to zupełnie jak u nas; tyle, że u nas rozdaje się raczej wódkę niż pieniądze.
Loana, możesz spokojnie śledzić romans w AoS, jest naprawdę ładny, ale nie na nim ta drama się skupia, więc nie ma co w ten sposób właśnie oglądać. Para Uk- Mu Deok to naprawdę dream team, ale pod wieloma względami; jako mistrzyni-uczeń, jako partnerzy w działaniu, jako służąca- panicz itd. Kochankowie to dopiero któreś tam z ich wcieleń - można się na nie nastawiać, tylko po co, skoro inne są zabawniejsze i bardziej interesujące IMHO?
Aragonte - Pon 05 Wrz, 2022 14:56
Loano, romans w AoS jest bardzo ok, tylko nie ma co się nastawiać na "i żyli długo i szczęśliwie" A wiem, że ty lubisz słodkie historie. No, słodkie to nie może być, skoro mamy do czynienia z takim miksem postaci jak służąca z nadzieniem wojowniczki plus niewydarzony mag aspirujący do wybrańca naznaczonego przez gwiazdy (BTW, Trzykrotko, jak dla mnie to naznaczenie nie oznacza, że Jang Uk ma być królem, tylko ma ważną rolę do odegrania w historii - ale oczywiście dla następcy tronu może wydawać się zagrożeniem, owszem). Mnie się to bardzo dobrze oglądało, kiedy pozbyłam się oczekiwań co do happy endu i zwyczajnie śledziłam historię, doceniając postacie i aktorów, bo naprawdę fajni są Poza tym romans nie jest tak mocno w centrum jak w Hwayugi, więc dużo łatwiej było mi to łyknąć. Nie ma Małpy, ale historia jest IMHO lepiej opowiedziana. I z przyjemnością powtórzę to sobie na Neflixie już z polskimi napisami.
Loano, koniecznie opisz wrażenia z fanmittyngu
Admete - Pon 05 Wrz, 2022 17:05
Drama Little women trafiła w sam raz w mój gust. Suspens, tajemnica, rozważania kto jest winny, wielkie pieniądze, władza i trzy zwykle kobiety.
Aragonte - Pon 05 Wrz, 2022 20:49
Coś bym może obejrzała, ale nie wiem, co Przeglądam swoją listę na Netflixie i nie mogę wybrać. Pojawiła się Dali, ale polskich napisów niet, więc równie dobrze mogę obejrzeć gdzie indziej.
Hmmmm
Trzykrotka - Pon 05 Wrz, 2022 23:10
Podaż jest taka, że nie wiadomo co doradzić. Klęska urodzaju
Ja ogladam bardzo wolno My Liberation Diary, ale to nie jest smiechowa drama.
|
|
|