To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP

Szafran - Nie 02 Lip, 2017 23:42

Ja się przy pierwszym seansie Azkabanu w kinie bardzo bałam. Miał mocno niepokojący, gęsty klimat. Przy wielu dorosłych horrorach tak się nie czułam. Curaon mistrzowsko to zrobił.
Admete - Pon 03 Lip, 2017 06:14

Mnie filmy zawsze mniej się podobały - to znaczy są ok, ale dopiero Więzień był dobry, potem podobał mi się jeszcze Zakon Feniksa. Zawsze wolałam książki, tym bardziej, że Pottera zaczęłam czytać od razu jak u nas wydano, gdy potteromanii jeszcze nie było. Agn największa faza była w czasach Kompanii Boromira. Szaleństwo ;) Pamiętasz, jak wymyśliłaś opowiadanie w czasie pobytu u Eleagor?
Anaru - Pon 03 Lip, 2017 10:07

Admete napisał/a:
Pamiętasz, jak wymyśliłaś opowiadanie w czasie pobytu u Eleagor?

Jakie? :flirtuje1:

Wielkie początkowe potterowskie szaleństwo kompletnie mnie ominęło, dopiero jak tu przyjechałam to pierwszy raz obejrzałam filmy w czasie maratonu u Agn na Muchoborze ;) . A ponieważ w stadnym towarzystwie się fajnie ogląda, ale niewiele zapamiętuje, to postanowiłam sobie obejrzeć jeszcze raz na spokojnie w domu, a jednocześnie przeczytać książki bo filmy z natury są zawsze okrojone ;) . Pierwszy tom (a może nie tylko pierwszy) o ile pamiętam pożyczyłam od Fanturii i Corrado i wsiąkłam całkiem, przeczytałam wszystkie, a potem zrobiliśmy sobie maraton we własnym zakresie :mrgreen:

Admete - Pon 03 Lip, 2017 10:22

Agn ma na swoim koncie trochę opowiadań potterowskich :)
Agn - Pon 03 Lip, 2017 12:29

Pamietam! O tym jak Snape wstapil w szeregi Smierciozercow. Matko jedyna, co czlowiek wypisuje po 2 wscieklych psach. :lol: Z Pantera to chyba wymyslalysmy. Znajde to gdzies na mirriel, to podrzuce linka. ;)
Admete - Pon 03 Lip, 2017 12:41

Mieliśmy nawet własną wersję Hogwartu ;) KB w Hogwarcie ;)
Deanariell - Pon 03 Lip, 2017 12:41

Admete napisał/a:
w czasie pobytu u Eleagor

:serce: Piękny czas... :serce2: Cudowne wspomnienia. ;) Między innymi ta wściekła i sycząca na nas kotka, której zajęliśmy terytorium - strach było wejść do łazienki, gdzie czasem siedziała :rotfl: albo pod stołem, przy którym wszyscy jedliśmy. Kocia terrorystka. :lol:

Admete - Pon 03 Lip, 2017 12:43

Potem się okazało, ze była chora. Tak mi się coś kojarzy. Z książek o Potterze moje ulubione to chyba trzecia i piąta. Choć po latach doceniłam też czwartą.
Deanariell - Pon 03 Lip, 2017 12:56

Admete napisał/a:
Potem się okazało, ze była chora. Tak mi się coś kojarzy.

Generalnie nikt nie miał jej tego za złe i wszyscy potraktowali kocicę z wielką wyrozumiałością - w końcu to my byliśmy tam intruzami. ;)

Uwielbiam historię Harrego Pottera, ale jednak nie był to taki szał, jak z Tolkienem. ;) Jest to znaczące o tyle, że do dziś nie mam swoich książek :-P - pożyczałam chyba w większości od Ciebie, Admete. :mysle: Chyba powinnam uzupełnić sobie bibliotekę, ale jakoś do tej pory się nie zdecydowałam... Filmy lubię, wszystkie, bardziej jednak chyba te późniejsze, w których bohaterowie są nieco starsi - oczywiście "Więzień Azkabanu" był wybitnie mrrrrrrrrrrrrrrr... :serce: :wink:

milenaj - Pon 03 Lip, 2017 16:13

Ja czytałam wszystkie po kolei dwa razy i tak się świetnie czyta. :)

Filmy też lubię, dwa pierwsze teraz odbieram jeszcze jako bajkowe, ale WA ma już w sobie taki niepokojący klimat.
Nieraz sobie filmy oglądam losowo, jak np chcę odpocząć, ale żeby też coś grało.

Szafran - Pon 03 Lip, 2017 22:55

Melduję zakończenie czwartego tomu. Trochę płakałam.
Admete - Wto 04 Lip, 2017 07:06

A co tam było na końcu? A wiem, Cedrik...No tak...Ten czwarty tom był przełomowy.
Aragonte - Wto 04 Lip, 2017 08:57

Przez was włączyłam sobie wczoraj Więżnia Azkabanu :wink:
Admete - Wto 04 Lip, 2017 09:06

Też nabieram ochoty ;)
Agn - Wto 04 Lip, 2017 09:32

Ja tez. Ale ksiazkowo.

Szafran, placz i zgrzytanie zebow to sie dopiero zacznie. Szykuj chusteczki.

Szafran - Wto 04 Lip, 2017 12:12

Już mi przyjaciółka niechcący zaspojlerowała jedną śmierć. Teraz jestem w stresie, bo nie wiem kiedy. Jak tylko skończę pracę na dziś -wracam do "Zakonu Feniksa". 100 stron za mną, 800 przed:D
milenaj - Wto 04 Lip, 2017 12:25

Od "Czary Ognia" zaczęło być naprawdę ponuro, a "Zakon Feniksa" lubię bardzo i książkowo i filmowo.

Na książki chyba nie mam ochoty, ale pewnie wieczorem jakiś Potter pójdzie w dvd. :)

Szafran - Wto 04 Lip, 2017 23:25

Już spory kawał "Zakonu Feniksa" za mną.

Bardzo mnie złości i przeraża to, co się dzieje w Ministerstwie Magii. Aż mam ochotę krzyczeć na książkę. I tę koszmarną nauczycielkę czarnej magii. Paralele z politycznym tu i teraz mam:>.

Anaru - Wto 04 Lip, 2017 23:59

Niom, nie da się ukryć, że nasza sytuacja polityczna bardzo mi się kojarzyła z tym co się dzieje w późniejszych książkach :roll:
Admete - Śro 05 Lip, 2017 05:10

Ja nawet zna lam taka jedną odrobinę Umbrigowatą wizytatorkę szkolną ;) Rowling jest dobrą obserwatorką rzeczywistości.
Agn - Śro 05 Lip, 2017 06:21

Szafran napisał/a:
koszmarną nauczycielkę czarnej magii

Ekhm, obrony przed czarną magią. Wróg HP węszący za szatańskimi wątkami w tych książkach nie śpi. ;) :P
Dolores Umbridge jest powszechnie znienawidzoną postacią. Bardziej niż Voldemort.

Szafran - Śro 05 Lip, 2017 09:20

Agn napisał/a:
Szafran napisał/a:
koszmarną nauczycielkę czarnej magii

Ekhm, obrony przed czarną magią. Wróg HP węszący za szatańskimi wątkami w tych książkach nie śpi. ;) :P
Dolores Umbridge jest powszechnie znienawidzoną postacią. Bardziej niż Voldemort.


Ha, no wiem, że obrony, jak widać, to było znaczące przejęzyczenie pokazujące mój stosunek do postaci. :D
Doszłam do zakazu gry w quidditcha dla Harry'ego i mam ochotę babsztyla.... nie wypada pisać co. Tak, myślę, że na razie czuję do niej większą odrazę niż do V. On to totalny psychol, taki archetypiczny Zły, wobec którego łatwo się zdystansować. Takich Złych mamy w książkach, filmach, w prawdziwym świecie stykamy się z nimi rzadko, raczej w relacjach historycznych. A źli pokroju Dolores Umbridge to tacy, z którymi i my się musimy mierzyć. Źli ukryci pod przepisami, dobrymi chęciami, przekonaniem o tym, że postępują słusznie. brrrr.

Deanariell - Śro 05 Lip, 2017 13:11

Szafran napisał/a:
źli pokroju Dolores Umbridge to tacy, z którymi i my się musimy mierzyć. Źli ukryci pod przepisami, dobrymi chęciami, przekonaniem o tym, że postępują słusznie. brrrr.

No, zwłaszcza gdy się pracuje w polskiej szkole... :czekam2: :-P

milenaj - Śro 05 Lip, 2017 13:26

Deanariell napisał/a:
Szafran napisał/a:
źli pokroju Dolores Umbridge to tacy, z którymi i my się musimy mierzyć. Źli ukryci pod przepisami, dobrymi chęciami, przekonaniem o tym, że postępują słusznie. brrrr.


Ale też filmie jest genialnie zagrana. :)

Szafran - Czw 06 Lip, 2017 00:11

Skończyłam tom piąty i płakałam również.

Dobrze, że kolejne są nieco cieńsze, bo ręce omdlewały;).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group