To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

zooshe - Czw 19 Lis, 2015 23:20

Oh my Venus odc 2
Jaka to przyjemna drama w sam raz na poprawę nastroju. Może i nie jest jakaś odkrywcza i wszystko gdzieś już kiedyś było, ale przyjemnie się to ogląda, a że patrzenie na Ji Suba też nie boli to tylko na plus. Moje modły zostały wysłuchane i producenci oszczędzili mu noszenia grzybka. Razem z Min Ah mają fajną chemię. Więcej do szczęścia mi nie potrzeba. :serce:

Czytałam na DB że bohater Ji Suba zachowuje się jak w Master’s Sun. Uważam, że to krzywdzące porównanie. Master był zwłaszcza z początku totalnym egoistycznym dupkiem, a tutaj tylko sprawia wrażenie nieprzyjemnego. W rzeczywistości nie mógłby przejść obojętnie, gdy widzi kogoś cierpiącego czy w potrzebie.

Za dużo podobieństw do SWP też nie mogłam się dopatrzeć, z czego bardzo się cieszę. (sorry Siwon nawet dla ciebie nie mogłam zmóc tej dramy.) Na szczęście jedyne co łączy obie bohaterki to, że kiedyś były piękne a teraz nieco się zapuściły. Poza tym są zupełnie różne. Bohaterka Min Ah może i ma nadwagę, ale rozumu jej nie brakuje i zna swoją wartość. Podoba mi się, że chce walczyć o swoje, podczas gdy czupiradło było totalnym popychadłem wszystkich - przyjaciółki, pierwszej miłości a nawet rodziny. Min Ah w scenie kiedy zrywa ze swoim chłopakiem po tym jak przyłapała go na zdradzie ma w sobie tyle godności, że tylko bić brawo i pokazywać jako wzór do naśladowania innym dramowym heroinom. :oklaski:

W zasadzie jeśli już szukać analogii to OMV przypomina mi PT tylko bez wątku gejowskiego. Mamy byłego chłopaka, który porzucił bohaterkę dla jej dawnej przyjaciółki. Mamy wredną byłą przyjaciółkę, która wbija bohaterce nóż w plecy. Mamy nawet dobrą przyjaciółkę, którą gra nie, kto inny jak zboczona ajumma. :mrgreen:
Tylko patrzeć jak Ji Sub zacznie wdrażać plan zrobienia z bohaterki na powrót kobiety wartej pożądania, bo celowe wzbudzanie zazdrości w jej byłym już zdążył zaliczyć. Wiem, że ten motyw był już wielokrotnie powielany w milionach różnych dram, ale jak on ją złapał w pasie, jak przyciągnął do swojego boku i na oczach byłego zaciągnął do swojego pokoju hotelowego to aż ciepło mi się zrobiło. :paddotylu:
A jakie krzyki i odgłosy z tego pokoju później odchodziły to cud że nikt nie zadzwonił po stróżów moralności. :rotfl:

BeeMeR - Pią 20 Lis, 2015 09:44

Siwonowy spam:

Zdjęcia nie bardzo powalają, ale obejrzeć można :mrgreen:
http://www.hancinema.net/...ment-88626.html
http://www.hancinema.net/...army-88681.html
http://www.dramafever.com...ary-enlistment/

Już za nim tęsknię :serce:
;)

Aragonte - Pią 20 Lis, 2015 10:08

Ile Siwona :D Ujęcie z - ekhm - "mieczem świetlnym" mnie zabiło :lol: Czy on sam opublikował tę przeróbkę foty z niefortunnie umieszczonym punktem światła? :lol:

Zmykam do pracy - mam nadzieję, że Agn napisze coś o ósemce Smoków :wink:
Ja dzisiaj obejrzę wreszcie na spokojnie i z dobrymi napisami najnowsze dwa odcinki (nie, żebym ich nie widziała w dużej części :-P ).

Trzykrotko, praca mnie nieco uziemiła, ale w ten weekend podgonię Wiedźmę, więc spokojnie :kwiatek:

Agn - Pią 20 Lis, 2015 10:35

Aragonte napisał/a:
mam nadzieję, że Agn napisze coś o ósemce Smoków :wink:

Nie zdołacie mnie uciszyć, hehehe. ;)
8. odcinek Smoków za mną. Książątko miało przydługą scenę rozmowy z ojcem, w której mu klarował, dlaczego powinien iść za Sambongiem, ale ok - zakończyła się świetnie. Tj. efekt z pieczęcią i wewnętrzną walką Książątka był super.
A, z rozmowy zapadł mi w pamięć moment, w którym ojciec Książątka mówi, że jego syn uważa, że byłby dobrym królem, bo zna wstyd.
Jako żywo stanął mi przed oczami Generał faithowy mówiący podobną rzecz o Gongminie. :)
Boon Yi skapnęła się już, że ona i Książątko spotkali się w dzieciństwie. Ciekawe, kiedy on zajarzy.
Mamy też wprowadzenie fałszywej wróżbitki (rozumiem, że to ukochana Ddang Sae z dzieciństwa?) - bodaj BeeMeRek kiedyś linkowała do sceny przejścia przez las, która mi się bardzo podobała. :)
Samego Ddang Sae było w ósemce może z 10 sekund, chlip. :( Ale za to miałam zadowalającą ilość Kim Myung Mina. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Chodziło o Full House, o ile pamiętam, w wielu rankingach wykazywaną jako dramę must see (odnoszę wrażenie że na równi z My Girl ;) )

To jak dla mnie nienajlepiej o tej dramie świadczy. ;)
BeeMeR napisał/a:
Już mgliście jakieś zagraniczne studia na horyzoncie, jak ja to kocham, grrr :czekam2:

Ja też. :roll: Zwłaszcza że w realu Koreańczycy są z tym chyba mocno nielogiczni. Z jednej strony wyjazd na studia za granicą to jest takie wow! A z drugiej w pracy i tak bliżej się trzymali z patriotami, którzy studiowali na rodzimych uczelniach.
Aragonte napisał/a:
Ddang Sae zdradza wtedy jakieś uzdolnienia telepatyczne albo do prekognicji :twisted: :twisted:

E...?
Aragonte napisał/a:
To siostra świętej pamięci dziewczyny Mordercy Puszystych Króliczków, tej, która zmarła.

Nie pamiętam nikogo takiego. :mysle: Pamiętam mgliście, że była jakaś dziewczyna z długimi czarnymi włosami i bladą cerą (tak, wiem, to połowa Koreanek ;) ), która chyba czuła miętę do Mordercy. Ale nie pamiętam, kim była.
Aragonte napisał/a:
Nie, to możesz obejrzeć - główny spoiler i tak już sprzedałam :-P ale przecież nie będzie dla was spoilerem, że bohater przeżył i się jakoś wykaraskał - w końcu wyemitowano dopiero 14 odcinków z 50. Chodziło mi o to, że zabawniejsze jest, kiedy już zna się tę scenę - ja się chichrałam np. z min BYH, kiedy wkłuwano mu tę niby-zatrutą igłę (nie w skórę, rzecz jasna, miał zamocowaną na przedramieniu jakąś poduszeczkę), udając, że się boi zastrzyków, jak się wydurniał, prezentując reakcję na narkotyk :lol: No i scenę ucieczki musieli kręcić ileś tam razy, bo a to BYH nie wyrobił na zakręcie, a to zaczął się chichrać prosto do kamery :lol:

Hmm... to pewnie i tak obejrzę po odcinku. Po którym, przypomnij? :D
Zooshe napisał/a:
W zasadzie jeśli już szukać analogii to OMV przypomina mi PT tylko bez wątku gejowskiego. Mamy byłego chłopaka, który porzucił bohaterkę dla jej dawnej przyjaciółki. Mamy wredną byłą przyjaciółkę, która wbija bohaterce nóż w plecy. Mamy nawet dobrą przyjaciółkę, którą gra nie, kto inny jak zboczona ajumma. :mrgreen:

O ja! Zachęcasz. :) Zwłaszcza niegrzeczną ajummą. :)
BeeMeR napisał/a:
Zdjęcia nie bardzo powalają, ale obejrzeć można :mrgreen:
http://www.hancinema.net/...ment-88626.html
http://www.hancinema.net/...army-88681.html
http://www.dramafever.com...ary-enlistment/

Ej, co chcesz? Bardzo ładnie wygląda. :)
I jak on ślicznie wygląda z takim wojskowym wystrzyżeniem. :serce:

BeeMeR - Pią 20 Lis, 2015 10:41

Aragonte napisał/a:
Ujęcie z - ekhm - "mieczem świetlnym" mnie zabiło :lol: Czy on sam opublikował tę przeróbkę foty z niefortunnie umieszczonym punktem światła? :lol:
Wydaje mi się, że pierwsze (z koncertu) opublikował jakiś fan, a drugie, z Iron Manem Siwon ;)
Mnie się podobają te z pieskiem. :serduszkate:

Wczoraj skończyłam Coffee Prince
Jaka szkoda, że dodano ten cholerny odcinek, bo drama straciła pęd i na koniec nieco wieje nudą - na szczęście nikt nie skacze przez rekina, nie ma amnezji na ostatnią chwilę itd. Acz studia zagraniczne już ugruntowały mi się na pozycji najbardziej znienawidzonych twistów końcowych, wrrr.
Moje zrzędzenie nie zmienia faktu, że jest to bardzo zdecydowanie jeden z najlepszych rom-komów dramalandu i bardzo go polecam jak ktoś będzie w nastroju na ciepły rom-kom.
Większość wykończonych wątków mi się podoba, zwłaszcza Japończyka - tego dokładnie oczekiwałam i ciesze się, że się, że mnie drama nie zawiodła. Odnośnie Drugich obstawiałam tez dokładnie takie zakończenie, więc nie jest źle, ale tu drama mogła mnie zaskoczyć ;)
Reszta też ok, a co do Pierwszych to pominąwszy idiotyczny wyjazd (bo kto i jak studiuje nie znając totalnie języka tambylców, a angielski tak se :zalamka: ) który uznaję za wymysł przedłużeniowy dramy, a nie pierwotny zamysł, więc wybaczam, bo ogólnie i tak mi się cholernie drama podoba :mrgreen:
I podoba mi się, że drama nie unikała pociągu fizycznego bohaterów, nie udawała świętoszkowacie, że tematu nie ma a może po ślubie (i zgaszeniu świateł), bo choć wyszła od tego pomysłu panny to skończyła zupełnie gdzie indziej :serduszkate: I biorąc pod uwagę wcześniejsze danie po łapach to musiała być wyraźna inwencja panny - no i już chyba wyraźniej się nie dało ;)
A aktorzy mają przepiękną chemię skinshipową :serduszkate: czy to jako rodzeństwo, czy kochankowie - brawo :szacuneczek:
Mówiłam, już, ze zachwyconam? ;)

BeeMeR - Pią 20 Lis, 2015 10:48

Agn napisał/a:
efekt z pieczęcią i wewnętrzną walką Książątka był super.
Też tak uważam - więcej takich scen chcę :mrgreen:
I więcej Dang Se, to chyba oczywiste :mrgreen:

Agn napisał/a:
Ej, co chcesz? Bardzo ładnie wygląda. :)
Mnie się ta sesja High Cut niezbyt podoba, takie znudzone pozy to nie bardzo do mnie przemawiają, golfy i spodnie tego typu takoż :P
Reszty się nie czepiam :mrgreen:
Tez uważam, że z króciutkim fryzem wygląda świetnie :serduszkate:

Aragonte - Pią 20 Lis, 2015 12:17

Agn napisał/a:
Samego Ddang Sae było w ósemce może z 10 sekund, chlip. :( Ale za to miałam zadowalającą ilość Kim Myung Mina. :mrgreen:

No, KMM ma w tej dramie często też króciutkie wejścia, ale w 7 i 8 odcinku było go trochę, i bardzo dobrze :)

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ddang Sae zdradza wtedy jakieś uzdolnienia telepatyczne albo do prekognicji :twisted: :twisted:

E...?

No dobra, zaspoileruję :-P
Drama zasugerowała, że był w stanie wyczuć (nie wiem, jakim sposobem, podejrzewam telepatię :-P ) obecność zawodowego zabójcy, który dostał zlecenie na kogoś (nie na DS, żeby było jasne, na Sambonga), w dialogu była mowa coś o wyczuwanej chęci mordu czy coś w ten deseń. Nie powiem, wyszczerzyłam się wtedy do ekranu monitora :mrgreen:

Agn napisał/a:
Hmm... to pewnie i tak obejrzę po odcinku. Po którym, przypomnij? :D

W sumie jak już wiesz, kim jest niby-wróżbitka, to nie ma przeciwskazań do oglądania :wink: Ale po 9. najlepiej się to chyba będzie oglądało, mam wrażenie.

BeeMeR - Pią 20 Lis, 2015 15:12

Aragonte napisał/a:
Drama zasugerowała, że był w stanie wyczuć (nie wiem, jakim sposobem, podejrzewam telepatię :-P ) obecność zawodowego zabójcy, który dostał zlecenie na kogoś
A mnie to zupełnie nie dziwi, wcześniej ktośtam - chyba Gil Te Mi wyczuł obecność innego wojownika, podejrzewał swego brata-bliźniaka, widać w tym świecie wojownicy tak mają, że potrafią wyczuć swego na kilometr ;)

Mnie było potrzebne coś głupiego, więc zerknęłam co tam o beztrosko porzuconego Powracającego Iljimae 8

Ano powrócił z Chin i Japonii, naumiał się wszystkiego czego się mógł naumieć w zakresie sztuk walki toteż dalej stoi w większość scen jak niewzruszony słup soli, mimika ani drgnie. Dalibóg zdetronizował mi aktora z My Girl w kategorii największe drewno aktorskie, bo tamten się chociaż starał cokolwiek zagrać. Ten tylko stoi, czasem rzuci półuśmiech.

Tu proszę, robin-hooduje po lasach, zabrał komuś złoto, skradzione komuś innemu. Siłacz mocuje się z tekturowym kamieniem - zachwyconam ;)


Drama jest wizualnie ładna, ale... Iljimae przebrał się za giseang - prawda, że kobiecy? ;) - udając półgłuchą, nieruchawą giseang podsłuchuje same ważne sprawy


A następnie udaje do panny co to go 3 lata temu uratowała przed pościgiem - od słowa do słowa przechodzą do czynów i najbardziej beznamiętnej i powolnej sceny miłosnej anno domini 2015. Tak powolnej, że obawiałam się, czy które w trakcie nie zaśnie ;) Na pewno się czepiam, wizualnie nie jest brzydko.


A na koniec Iljimae ze skradzionego złota domowym sposobem wytapia złotą kwiecistą spinkę dla panny :mrgreen:

Admete - Pią 20 Lis, 2015 15:18

Obejrzałam pierwszy odcinek The Village, Secret of Achiara. Gdybym miała czas, to bym oglądała. Nie dla głównej - ta ciągle czemuś zestrachana straszliwie ;) , ale dla pani od galerii granej przez aktorkę znana mi z Oh My Ghost. Bardzo mi się podoba. I bawił mnie niezmiernie młodziutki policjant cały w skowronkach, bo mają seryjnego mordercę w miasteczku :lol:
Trzykrotka - Pią 20 Lis, 2015 19:07

Admete napisał/a:
Obejrzałam pierwszy odcinek The Village, Secret of Achiara. Gdybym miała czas, to bym oglądała. Nie dla głównej - ta ciągle czemuś zestrachana straszliwie ;)

No własnie, cała Moonówna :roll: Nie wiem doprawdy, czemu jest tak kochana w Korei. Mnie póki co zniechęca, choć Achiarę gromadzę.

Admete napisał/a:
pani od galerii granej przez aktorkę znana mi z Oh My Ghost. Bardzo mi się podoba.

Mamusia Szefa, ta, która nawet tosta nie potrafiła biedakowi przyrządzić :lol: Ja też zamierzam obejrzeć dramę głównie dla niej.

Admete napisał/a:
I bawił mnie niezmiernie młodziutki policjant cały w skowronkach, bo mają seryjnego mordercę w miasteczku :lol:

To ten niegdysiejszy brat Plagi z Plus Nine Boys?

BeeMeR napisał/a:

A następnie udaje do panny co to go 3 lata temu uratowała przed pościgiem - od słowa do słowa przechodzą do czynów i najbardziej beznamiętnej i powolnej sceny miłosnej anno domini 2015. Tak powolnej, że obawiałam się, czy które w trakcie nie zaśnie ;) Na pewno się czepiam, wizualnie nie jest brzydko.

Na pewno się czepiasz :mrgreen: Cud, że w ogóle przeszli do czynów. I proszę, jaki Iljimae zaradny, skoro nawet spinkę złotą pannie w domu wyprodukuje :shock:
Oj, podziwiam, mnie się już żywcem nie chce do tej dramy wracać.

Oglądałyśmy z Zooshe Oh My Venus chyba równocześnie - ja dziś pociągnę drugi odcinek, bo naprawdę przyjemnie się to ogląda. Jak na dłoni widać, że twórcy, zdobywszy dwie super-gwiazdy, uznali, że to wystarczy, bo cukru w cukrze, a treści w scenariuszu jest tyle, co kot napłakał. Poprawnie, bohaterowie ani się nie drą, ani niczyjej inteligencji nie obrażają, ale tez niczym nie poruszają. Klisz co niemiara, ale w końcu nie dla nowatorstwa i przełomowych rozwiązań lubimy dramy. Powiem tylko, że z przyjemnością myślę o tym, że dziś obejrzę 2 odcinek.

Bohaterów i bohaterek jest na tyle, żeby dla każdego było coś miłego.

Oto Min Ah, niegdysiejsza niemal-miss Korei, tak piękna prowincjonalna licealistka, że ptaki padały w locie na samo jej tchnienie (skłonność do przesady to cecha scenariusza), dziś seulska prawniczka, której uroda poszła się paść (IMO nadal jest bardzo ładna, ale ja sie nie znam)

To chłopak, który kiedyś ją zdobył i kochał, a teraz - rzucił bez wahania (policjant z God's Gift)

Tutaj jej rywalka do serca powyższego pana, niegdyś koleżanka, dziś maupa szefowa
(wieczna dramowa maupa, jak kojarzycie :roll: )


A tu drużyna męska
Jo Sub, slawny na całe Stany Zjednoczone trener gwiazd, sądząc po rejwachu, jaki wokół niego robią - niemal heros i półbóg :shock: Oczywista - wraca do Korei na wezwanie czebolskiej rodziny. Jakbym to skądś znała :czekam2:
Wygląda bardzo dobrze, ćwiczy fantastycznie i ledwo się pokaże, już włazi do wanny :paddotylu: Go, boy!



A tu jego podopieczny, słynny bokser, zwany Koreańskim wężem :mrgreen:

Czyli kolejny elf :wink: Jakby ktoś nie poznał - to pan Białowłosy z Faith - bardzo urodziwy.

Znajoma twarz

Trzykrotka - Pią 20 Lis, 2015 22:29

Siwon stał w tym biurze meldunkowym w jednostce całkiem wyluzowany, nie? I uśmiechnięty? Pocieszcie mnie, że tak :( BeeMer, kamsamida za piękne zdjęcia (ta opuszczona psina za serce łapie).
No nic, poczekajmy, a ci tutaj niech lepiej już szykują scenariusze na za dwa lata!

CP ze 3 odcinki na raz to już sama słodycz prócz obowiązkowego oporu babci, przekomarzanki i różne wesołe eventy. I tak zapewne będzie mniej więcej do końca. Co mi ogromnie podoba, to niewymuszony klimat, uśmiechy, rozmowy, wspólne jedzenie, wspólne spanie - wszystko bardzo miłe i naturalne. W ogóle ta drama jest taka własnie niewymuszona i miła.
Potwierdzam, że idealna jest na odstresowanie i relaks i na szczęście kibelkowe dowcipy jakoś same rozwiały się we mgle :kwiatek:

Oh My Venus nr 2
równie miły jak nr 1. Więcej było Jo Suba, z czego trochę się cieszyłam, a trochę irytowałam. Irytowalam kliszą i sztampą. Czebolowicz wraca do domu po n-latach niebytności, babcia go ściąga, obstawę na niego nasyła, garnitur kupować każe... wszystko po to, żeby - przyjechawszy do niej, zastał nie ją, tylko jakąś lasencję zapewne obraną mu za żonę :pomocy: To co, kapłan z hanbokiem czekał za drzwiami? Nie łaska było słowo z wnukiem zamienić? :roll: A cieszyłam się, bo po Master's Sun pan Sub wydawał mi się najszpetniejszym facetem w Korei, no dobrze, może miauczący i chodzący bokiem był brzydszy. A w Venus nagle zrobił się niesamowicie seksowny i pociągający. Aż są powody do mruczenia :serduszkate:
Zal mi aktorki w roli Drugiej, etatowej dramowej suki. Oszpecili ją okropną peruką i znów rola wrednej baby... Ale co tam, nie ona jest najważniejsza, a Min Ah bardzo mi sie podoba.

Aragonte - Pią 20 Lis, 2015 22:50

Trzykrotka napisał/a:
Siwon stał w tym biurze meldunkowym w jednostce całkiem wyluzowany, nie? I uśmiechnięty? Pocieszcie mnie, że tak :(

Na pewno tak - to w końcu Siwon, nie? :pociesz:

Trzykrotka - Pią 20 Lis, 2015 23:23

O tut, tu.
http://www.hancinema.net/...army-88681.html
Tu jeszcze nie armia, ale na pewno tuż tuż. No i oczywiście gdzieżby tam po cichu dał radę się zgłosić do jednostki, chyba wręcz żandarmeria tłumy powstrzymuje :mrgreen:
No nic, żadnych urazów, żadnych wypadków - i niech wraca cały, piekny i zdrowy :trzyma_kciuki:

CP skonczyło się ślicznie i miło - lubię tę dramę i przenoszę niniejszym na półeczkę z archiwum prawdziwym, a nie "okrągłym."

Aragonte - Sob 21 Lis, 2015 00:08

Skoro tak ładnie piszecie o Coffee Prince, to ja pewnie po to kiedyś sięgnę - kiedy będę potrzebować pocieszenia :wink:

Dokończyłam Wiedźmę 9 - dzięki wszystkim bogom za Szpinaka, bez niego byłoby dużo ciężej :wink:

Edit: Wrzucałam wcześniej linka do do recapu 14 odcinka Smoków na DB, ale dorzucę go tu, bo przyszedł mi do głowy jeszcze jakiś komentarz (piszą tam sporo o Ddang Sae/Bang Ji, niekoniecznie pozytywnie):
http://www.dramabeans.com...ons-episode-14/

No cóz, ja dzisiaj napisałam Agn w esemesie, że życzę Ddang Sae znalezienia dobrego terapeuty (względnie terapeutki :-P Gap Boon byłaby całkiem dobra w tej roli :mrgreen: ). Strasznie jest poobijany :( Nie twierdzę absolutnie, że wszystkie jego cechy mi się podobają (sama niestety mam parę jego cech), ale nie umiem mu nie współczuć ani się nie wczuwać w ból, który nosi. Generał w Faith cierpiący na depresję też mnie bardzo wzruszał :(
Ech, żeby to scenarzyści zapewnili Ddang Sae choć okruszek nadziei i lepszy los, niż wynika ze spoilerów do Tree with Deep Roots :trzyma_kciuki: Jednak średnio w nie wierzę :cry2:
Spoilery wrzucę jedynie na specjalne życzenie, bo jeszcze ktoś odruchowo kliknie, a potem będzie żałował, że za dużo wie :-P

Edit: Agn obejrzała już 9. odcinek Smoków, to może podrzucę parę zdjęć BTS, z kręcenia pewnej pięknej sceny :serduszkate:
Sorki, ale to jedno zdjęcie pójdzie nie tylko jako link - nie umiałam się oprzeć temu spojrzeniu :serce: :rumieniec:

http://file.mk.co.kr/meet...16582136016.jpg
http://file.mk.co.kr/meet...36472136162.jpg
http://file.mk.co.kr/meet...28642136077.jpg



Poprawianie fryzur:
http://file.mk.co.kr/meet...20152136032.jpg
http://file.mk.co.kr/meet...33272136136.jpg
http://file.mk.co.kr/meet...18452136027.jpg
http://img.tenasia.hankyu...442-540x810.jpg

Edit: ależ ślicznie tu razem wyglądali - i ten uśmiech Byun Yo Hana :-D
http://ojsfile.ohmynews.c...1873970_STD.jpg
http://ojsfile.ohmynews.c...1873973_STD.jpg

A tu są również fotki Książątka i Boon Yi (foty ze sceny pościgu na trawie i gryzienia Książątka):
https://breathlesssurvival.wordpress.com/2015/09/22/four-flying-cuties/

Admete - Sob 21 Lis, 2015 08:01

Ma chłop 100 watowy uśmiech :) Ja nie mam czasu oglądać...I coś się źle ostatnio czuję. Wiecznie zmęczona. Spałam dziś prawie 10 godzin...
BeeMeR - Sob 21 Lis, 2015 08:05

Admete napisał/a:
Nie dla głównej - ta ciągle czemuś zestrachana straszliwie
I tak lepiej, że zestrachana niż jak w Alicji skrzywiona :P
I tak kiedyś obejrzę Painter of the Wind :mrgreen:

Do Oh My Venus jakoś zupełnie mnie nie ciągnie :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Potwierdzam, że idealna jest na odstresowanie i relaks i na szczęście kibelkowe dowcipy jakoś same rozwiały się we mgle
Podobnie jak tłumaczenie z kfiatkami typu "cherbata" - na szczęście ktoś podmienił tłumacza w trakcie :trzyma_kciuki:
Czemu tak dobre dramy jak CP, AGD, TCH są tak kiepsko przetłumaczone :cry2:

Aragonte - ogromnie mi się twoja faza podoba :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Sob 21 Lis, 2015 10:41

I mnie się podoba! Nikt nie wyszukuje tylku dodatkowych ciekawostek, co Aragonte :kwiatek: No i dzięki niej znów odzyskałam wiarę w Psa Na Baby, która zaczęła się chwiać po Ex Girlfriends Club.

Napisy do AGD i TCH planuję zrobić od nowa, jeśli tylko czas pozwoli. To są za fajne dramy na takie toporności, jak w obecnym tłumaczeniu TCH. Ale na razie Wiedźma - Szpinak dopiero się rozkręca :lol:

BeeMer, OMV jest naprawdę bardzo przyjemną dramą. Nie odkrywczą ani rewolucyjną, ale na odprężenie idealną :kwiatek: Ale nie namawiam, chyba, że dalej okaże się inaczej.

BeeMeR - Sob 21 Lis, 2015 11:07

Trzykrotka napisał/a:
Nikt nie wyszukuje tylku dodatkowych ciekawostek, co Aragonte :kwiatek:
Ja sobie to wszystko doczytam jak obejrzę, na razie gromadzę linki ;)
No i musiałam odespać wczoraj maratony z CP - tj miałam ochotę na wieczór z książką, ale padłam na pierwszej stronie ;)
Na razie nie mam ochoty na nową dramę - pokończę sobie zaczęte (np. Powrót Iljimae - wyjść nie mogę ze zdziwienia, że ta drama ma na db 10/10 pkt, tak samo jak np. City Hunter :shock: toż ja jeszcze żadnego odcinka nie obejrzałam w całości, a co u miauczącego to dawno nie wiem, był w więzieniu ale wyszedł i niewątpliwie knuje nie wiedzieć co :P no ale zieloności ładne ;) ), obejrzę coś innego - a na grudzień zostaje mi ostatni samo-wyznaczony tegoroczny must see - Miseang. Bez nacisku, gdy będę mieć szwung to chwycę i pojadę.
na OMV nie mam ochoty, bo ja nie jestem szczególną fanką SMA - szczególnie po dwóch ostatnich filmach. Nie przeszkadza mi ona ale i nie zachwyca - pan też nie, urodę ma dość tępawą, rzekłabym ale też nie widziałam go w akcji jeszcze - wannę sobie pewnie zobaczę tak czy inaczej ;)

Tu clip z Coffee Prince - muzyka mi się bardzo podoba :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=h_59NW97Mac
a tu o Drugich - ja tą parę tez bardzo lubię w gruncie rzeczy:
https://www.youtube.com/watch?v=DGFZ6h-4_eg

I z ploteczek: jakieś kontrowersji w kwestii rozdań nagród: i ładny LMH
http://www.dramafever.com...or-nominations/
i ładny Orion/Morderca :serduszkate:
http://www.dramabeans.com...ng-film-awards/

Agn - Sob 21 Lis, 2015 11:34

Aragonte napisał/a:
No, KMM ma w tej dramie często też króciutkie wejścia, ale w 7 i 8 odcinku było go trochę, i bardzo dobrze

Też tak uważam. W końcu cieszy się naszą sympatią, to też nie powinien znikać z ekranu. :)
Aragonte napisał/a:
Drama zasugerowała, że był w stanie wyczuć (nie wiem, jakim sposobem, podejrzewam telepatię ) obecność zawodowego zabójcy, który dostał zlecenie na kogoś (nie na DS, żeby było jasne, na Sambonga), w dialogu była mowa coś o wyczuwanej chęci mordu czy coś w ten deseń. Nie powiem, wyszczerzyłam się wtedy do ekranu monitora

Hmm, no cóż, może na zasadzie napięcia w tłumie. ;)
Aragonte napisał/a:
W sumie jak już wiesz, kim jest niby-wróżbitka, to nie ma przeciwskazań do oglądania Ale po 9. najlepiej się to chyba będzie oglądało, mam wrażenie.

To już mogę, jak wiesz, bo ci wczoraj spać nie dawałam. :zawstydzona2:
I obejrzałam... i... ech... :(
BeeMeR napisał/a:
Ano powrócił z Chin i Japonii, naumiał się wszystkiego czego się mógł naumieć w zakresie sztuk walki toteż dalej stoi w większość scen jak niewzruszony słup soli, mimika ani drgnie. Dalibóg zdetronizował mi aktora z My Girl w kategorii największe drewno aktorskie, bo tamten się chociaż starał cokolwiek zagrać. Ten tylko stoi, czasem rzuci półuśmiech.

O matko... to jest pewnego rodzaju osiągnięcie. :?
BeeMeR napisał/a:
Siłacz mocuje się z tekturowym kamieniem - zachwyconam

Po czym poznajesz, że on tekturowy. Dla mnie wygląda normalnie.
BeeMeR napisał/a:
Iljimae przebrał się za giseang - prawda, że kobiecy? - udając półgłuchą, nieruchawą giseang podsłuchuje same ważne sprawy

Junkiemu by takie rzeczy lepiej wychodziły. On ma twarz taką... no jak się przebierze za babę, to wygląda jak transwestyta.
BeeMeR napisał/a:
A następnie udaje do panny co to go 3 lata temu uratowała przed pościgiem - od słowa do słowa przechodzą do czynów i najbardziej beznamiętnej i powolnej sceny miłosnej anno domini 2015. Tak powolnej, że obawiałam się, czy które w trakcie nie zaśnie Na pewno się czepiam, wizualnie nie jest brzydko.

No wiesz? Jak możesz! Tu się chłopak stara, nie ucieka cnotliwie wzrokiem na widok kobiety, tylko bierze się do czynu (w slow motion :lol: ), a ty się czepiasz, no ja nie wiem... :P :lol:
BeeMeR napisał/a:
A na koniec Iljimae ze skradzionego złota domowym sposobem wytapia złotą kwiecistą spinkę dla panny

Wygląda więc na to, że jej zapłacił. Oj, w zęby by ode mnie dostał za takie coś. :evil:
Admete napisał/a:
bawił mnie niezmiernie młodziutki policjant cały w skowronkach, bo mają seryjnego mordercę w miasteczku

Powiedz jeszcze, że zakrzyknął: "We have a serial killer! Oh, it's Christmas!!!" :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Mamusia Szefa, ta, która nawet tosta nie potrafiła biedakowi przyrządzić Ja też zamierzam obejrzeć dramę głównie dla niej.

Nie powiem - też mam ochotę coś jeszcze z tą aktorką zobaczyć. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
(IMO nadal jest bardzo ładna, ale ja sie nie znam)

Jest, ale jest krąglutka, a to dla koreańskiego kanonu piękna jest niedopuszczalne.
Trzykrotka napisał/a:
(wieczna dramowa maupa, jak kojarzycie )

Nie kojarzę, ale na tym screenie wygląda jak chłop przebrany za babę. :?
Trzykrotka napisał/a:
ledwo się pokaże, już włazi do wanny Go, boy!

Widocznie obejrzał wcześniej Heirsów i skorzystał z przykładu LMH. Ale wlazł... do wanny! Czyżby nowa era w dramalandzie? ;)
Trzykrotka napisał/a:
Czyli kolejny elf Jakby ktoś nie poznał - to pan Białowłosy z Faith - bardzo urodziwy.

Nie poznałabym, pewnie by mnie męczyło, bo rysy twarzy jakby kapkę znane.
Trzykrotka napisał/a:
Znajoma twarz

W jak zwykle zaskakującej roli złego? :-D
Trzykrotka napisał/a:
Siwon stał w tym biurze meldunkowym w jednostce całkiem wyluzowany, nie? I uśmiechnięty? Pocieszcie mnie, że tak

Owszem. Jako żywo sprawiał, że miałam ochotę wstąpić w szeregi. :)
Trzykrotka napisał/a:
Tu jeszcze nie armia, ale na pewno tuż tuż. No i oczywiście gdzieżby tam po cichu dał radę się zgłosić do jednostki, chyba wręcz żandarmeria tłumy powstrzymuje
No nic, żadnych urazów, żadnych wypadków - i niech wraca cały, piekny i zdrowy

Niektórym się udaje. Pan, który grał w Spy przemknął się po cichutku - nie wiem, jak to zrobił, ale w necie było bodaj jedno czy dwa zdjęcia, pewnie jakaś fanka fuksem go cyknęła.
Swoją drogą, Trzykrotko, ty lepiej oszczędzaj złotówki, żebyś miała na bilet wstępu na imprezę powitalną, jak Siwona z woja wypuszczą. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
archiwum prawdziwym, a nie "okrągłym."

A czym się różnią? :mysle:
Aragonte napisał/a:
Spoilery wrzucę jedynie na specjalne życzenie, bo jeszcze ktoś odruchowo kliknie, a potem będzie żałował, że za dużo wie

Yes, please!
Aragonte napisał/a:
Sorki, ale to jedno zdjęcie pójdzie nie tylko jako link - nie umiałam się oprzeć temu spojrzeniu

Popatrzyłam sobie na te obrazki i znowu mi się jakby na oczach mokro zrobiło. :(
Admete napisał/a:
I coś się źle ostatnio czuję. Wiecznie zmęczona. Spałam dziś prawie 10 godzin...

Nadchodzącozimowe przypadłości? :przytul: Zdrowiej, Admete.
Trzykrotka napisał/a:
odzyskałam wiarę w Psa Na Baby, która zaczęła się chwiać po Ex Girlfriends Club.

Boru... w nocy coco jumbo 4 odcinki, bo muszę sama sprawdzić, jak bardzo się tam nie popisał. :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec:

No dobrze, to przejdę do rzeczy. Nie wiem, czy to kogoś interesuje, ale wczoraj obejrzałam 9. odcinek Smoków i jestem zachwycona. :serce: To był odcinek Ddang Sae - dużo go było. I walczył, i pięknie cierpiał. Ech...
Scena spotkania z wielką panią zamawiającą u niego kłamliwą pieśń miała taki ładunek emocjonalny, że Agn już miała oczy pełne łez, ale jak tylko Ddang Sae zawołał: "Yoon Hee!", to się Agn zamieniła w fontannę. Scena jest przepiękna, do tego ładnie sfilmowana, o jakości aktorstwa to już w ogóle nie wspomnę. Oczyma wyobraźni widzę, jak scenę tego spotkania oglądałaby Trzykrotka - doceniłabyś, kochana, te emocje, oj, tak, tak... Acz trzeba by obejrzeć całą historię, by w pełni poczuć, jak to spotkanie boli. :(
Walka - miodzio (z podświetlającym oczy mieczem :mrgreen: ). Gil Tae Mi obronił szuję-kukiełkę-Sambonga i ściął się z Ddang Sae. Bardzo ładna walka, choć troszeczkę za dużo obrotów było. Ale ogółem - ładnie. I fajnie zakończone. :)
Poza tym zaczyna mnie denerwować nieco Książątko. Okej, zabawnie jest, jak z niego uczynił swojego ochroniarza i w chwilę później kazał mu siebie bronić (i tu pan Osiłek rozmiótł ich wszystkich), ale z drugiej denerwuje mnie, że wykorzystuje silnego chłopaka, który nie za wiele wie i takie Książątko jedzie na jego niewiedzy i robi z niego idiotę oraz zwyczajnie się nim wysługuje. :?
Tym bardziej że lubię Osiłka. Rozbawił mnie, jak się kłócił ze sługą Książątka.
- Nie powinienem wyrzucać końskiego łajna! Uratowałem mu życie i to dwa razy!
- Najpierw musisz tu coś osiągnąć!
- A co ja osiągnę wyrzucając łajno?!
I chlust mu tym łajnem na buciki. :lol:
Chyba wszystko skomentowałam co chciałam. :)

Zmieniając nieco temat - Pięknookiemu dali coś do jedzenia. Chyba nie pachnie zbyt apetycznie. ;)

Agn - Sob 21 Lis, 2015 11:40

BeeMeR napisał/a:
I z ploteczek: jakieś kontrowersji w kwestii rozdań nagród: i ładny LMH
http://www.dramafever.com...or-nominations/

Jakiejś głupiej zasady się im zachciało. Powiem szczerze - głupawa moim zdaniem.

Swoją szosą jak wyglądają plany LMH? Otóż... KONCERTY. :evil:
Nie żadna drama, bo po co, koncerty! :foch2:
http://www.dramafever.com...n-january-2016/
(Ale na zdjęciu wygląda ślicznie. :serduszkate:

BeeMeR - Sob 21 Lis, 2015 11:53

Agn napisał/a:
Po czym poznajesz, że on tekturowy. Dla mnie wygląda normalnie.
Po brzegach - paper mache załamuje się w specyficzny sposób ;)
Niektóre jaskinie też tak mają - np. ta ze Scholara ;)
Zawsze mogę się mylić, jakość filmu nie jest najlepsza.

Agn napisał/a:
On ma twarz taką... no jak się przebierze za babę, to wygląda jak transwestyta.
Zwłaszcza, że ma co najmniej 180 i trochę odbiega wzrostem i postawą od innych pań ;)

Agn napisał/a:
Wygląda więc na to, że jej zapłacił. Oj, w zęby by ode mnie dostał za takie coś. :evil:
No wiesz, on tu jej z miłości niepohamowanej złotą szpilę czy spinkę wycudował (nie wykuł, bo po wyjęciu z formy od razu była gotowa :lol: ) w podzięce za uratowanie życia onegdaj - albo za przechowanie reszty złota. W każdym razie sama mu miałam ochotę dać w zęby jak jej po numerku gdy jeszcze wiązali troczki powiedział z marszu "mam do ciebie prośbę" - bo to tak zabrzmiało, khem, nieelegancko :bejsbol:
Trzykrotka - Sob 21 Lis, 2015 12:21

Agn, ty nigdy niczego nie wrzucałaś do "okrągłego segregatora'? Takiego, który opróżnia się w miarę regulernie? Hmmm... może to wyrażenie znane jedynie takim biurwom, jak ja :mysle:

A maupa z OMV to
- zła turecka ganerałówna z Empress Ki,
- zła koleżanka Gwiazdy z Koszmita, ta, co ją Bela Lugosi ubił,
- zła szwagierka Ciapowej z Maski
- zła Milady z Muszkieterów
itd

Tutaj wygląda naprawdę źle.

Aragonte - Sob 21 Lis, 2015 12:37

Trzykrotka napisał/a:
I mnie się podoba! Nikt nie wyszukuje tylku dodatkowych ciekawostek, co Aragonte :kwiatek:

Mój sekret to nieuregulowany (znowu) tryb życia - po zarwanej nocy w pracy mam problem z przestawieniem się na spanie w normalnych porach, więc w nocy siedzę w necie, zwłaszcza na forum Soompi (stamtąd jest większość ciekawostek). A wątek 6 Smoków ma już tam 123 strony :-P
Może dzisiaj uda mi się położyć około dwunastej :roll:

Trzykrotka napisał/a:
No i dzięki niej znów odzyskałam wiarę w Psa Na Baby, która zaczęła się chwiać po Ex Girlfriends Club.

Na razie mam podejrzenia, że scenariuszowo jest średnio :? Ale przede wszystkim należałoby ukatrupić stylistę BYH :frustracja: I reżysera za taką wizję bohatera :roll:
Głównym błędem BYH jest to, że w ogóle przyjął tę rolę, za dużo to on do grania chyba tam nie ma - bo że umie grać, to już wiem, udowodnił to i w Miseang, i w Smokach.

BeeMeR napisał/a:
Na razie nie mam ochoty na nową dramę - pokończę sobie zaczęte (np. Iljimae - wyjść nie mogę ze zdziwienia, że ta drama ma na db 10/10 pkt, tak samo jak np. City Hunter :shock:

Sprostowanie - Iljimae z Junkim nie dostąpiło zaszczytu streszczania poza pierwszymi dwoma odcinkami, więc pewnie jest ocenione na DB na 2/10 :roll: Naturalnei wiem, że piszesz o Powrocie Iljimae, ale chciałam to wyraźnie zaznaczyć, bo dalej irytuje mnie tak niska ocena dramy z Junkim. Czego oni od tego chcieli? Toż to naprawdę niezła przygodówka.

BeeMeR napisał/a:
i ładny Orion/Morderca :serduszkate:
http://www.dramabeans.com...ng-film-awards/

Bardzo, bardzo ładny :serduszkate:

BeeMeR - Sob 21 Lis, 2015 13:04

Aragonte napisał/a:
Sprostowanie - Iljimae z Junkim nie dostąpiło zaszczytu streszczania poza pierwszymi dwoma odcinkami, więc pewnie jest ocenione na DB na 2/10 :roll: Naturalnei wiem, że piszesz o Powrocie Iljimae, ale chciałam to wyraźnie zaznaczyć, bo dalej irytuje mnie tak niska ocena dramy z Junkim. Czego oni od tego chcieli? Toż to naprawdę niezła przygodówka.
Oczywiście, że chodzi mi o Powrót Iljimae, Iljimae nie jest ocenione w rankingu, przyznać muszę, że oceniają obejrzane w całości dramy, nie zawsze słusznie moim zdaniem, ale od tego jest subiektywizm przecież :mrgreen: . Edytuję się :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
nigdy niczego nie wrzucałaś do "okrągłego segregatora'? Takiego, który opróżnia się w miarę regulernie? Hmmm... może to wyrażenie znane jedynie takim biurwom, jak ja :mysle:
Ja tego tak nie nazywam, ale też mam dwa takie archiwa, do przemyślenia i przemyślane ;)
Aragonte - Sob 21 Lis, 2015 13:11

Agn napisał/a:
To już mogę, jak wiesz, bo ci wczoraj spać nie dawałam. :zawstydzona2:
I obejrzałam... i... ech... :(

To nie ty nie dawałaś mi spać, tylko rozwalony cykl dobowy - jak już pisałam w poprzednim poście, po zarwanych nocach w pracy mam problemy ze snem.

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
bawił mnie niezmiernie młodziutki policjant cały w skowronkach, bo mają seryjnego mordercę w miasteczku

Powiedz jeszcze, że zakrzyknął: "We have a serial killer! Oh, it's Christmas!!!" :lol:

:lol:
Aż mnie trochę naszło na powtórkę Sherlocka :wink:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Spoilery wrzucę jedynie na specjalne życzenie, bo jeszcze ktoś odruchowo kliknie, a potem będzie żałował, że za dużo wie

Yes, please!

To znaczy mam wrzucać czy wręcz przeciwnie?
Sama nie jestem pewna, czy dobrze jest znać te spoilery... Bo to chyba spoilery, skoro Smoki są prequelem dla Tree with Deep Roots i część bohaterów się powtarza w obu dramach :mysle:

Admete napisał/a:
I coś się źle ostatnio czuję. Wiecznie zmęczona. Spałam dziś prawie 10 godzin...

:pociesz:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
odzyskałam wiarę w Psa Na Baby, która zaczęła się chwiać po Ex Girlfriends Club.

Boru... w nocy coco jumbo 4 odcinki, bo muszę sama sprawdzić, jak bardzo się tam nie popisał. :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec:

Myślę, że przede wszystkim będziesz chciała udusić stylistę Byun Yo Hana :bejsbol:

Agn napisał/a:
No dobrze, to przejdę do rzeczy. Nie wiem, czy to kogoś interesuje, ale wczoraj obejrzałam 9. odcinek Smoków i jestem zachwycona. :serce: To był odcinek Ddang Sae - dużo go było. I walczył, i pięknie cierpiał. Ech...

Mhhhhrrruuuu :serduszkate:

Agn napisał/a:
Scena spotkania z wielką panią zamawiającą u niego kłamliwą pieśń miała taki ładunek emocjonalny, że Agn już miała oczy pełne łez, ale jak tylko Ddang Sae zawołał: "Yoon Hee!", to się Agn zamieniła w fontannę. Scena jest przepiękna, do tego ładnie sfilmowana, o jakości aktorstwa to już w ogóle nie wspomnę. Oczyma wyobraźni widzę, jak scenę tego spotkania oglądałaby Trzykrotka - doceniłabyś, kochana, te emocje, oj, tak, tak... Acz trzeba by obejrzeć całą historię, by w pełni poczuć, jak to spotkanie boli. :(

Oj, jestem pewna, że Trzykrotka by doceniła tę scenę. Ale faktycznie ona najbardziej trafia do serca, kiedy zna się całość fabuły dotyczącej konkretnych bohaterów.

Agn napisał/a:
Walka - miodzio (z podświetlającym oczy mieczem :mrgreen: ). Gil Tae Mi obronił szuję-kukiełkę-Sambonga i ściął się z Ddang Sae. Bardzo ładna walka, choć troszeczkę za dużo obrotów było. Ale ogółem - ładnie. I fajnie zakończone. :)

Walka mi się bardzo podobała, ale najbardziej mi się podobał wstęp do walki - z Ddang Sae w ciemnościach i mieczem, którego odblask padał na jego twarz, odbijającym się w oczach :serce: Świetnie to było zrobione.
A! Wiesz, że DS będzie potem smęcił, że przegrał? :-P Choć tak naprawdę nie przegrał, remis był - w dodatku rozciął Gil Tae Mi ciuchy.
BTW Gil Tae Mi bardzo mnie bawił w tym odcinku - te jego miny, pozy, strzelanie oczami :lol: Świetna postać. GTM potem będzie starał sie schwytać niedoszłego zabójcę szui-Honga, ale wyraźnie nakazywał schwytać go żywcem - ciekawe, czy chodziło mu tylko o możliwość przesłuchania mistrza miecza i dowiedzenia się, kto go szkolił, czy też np. chciał się z nim jeszcze zmierzyć. Widać było, że Ddang Sae mu zaimponował, zaskoczył go swoimi umiejętnościami i zżerała go ciekawość, kim był.

Agn napisał/a:
Poza tym zaczyna mnie denerwować nieco Książątko.

Najmniejszy sentyment mam chyba do Książątka, jeśli brać pod uwagę wszystkie Smoki. Jednak w jego przypadku też chyba istotne jest to, że to, po pierwsze, postać historyczna (daleka od bycia ideałem, chociaż jednoznacznie zły nie był), po drugie, postać występująca w Tree i ukazana tam w dość paskudnym świetle. Pewnie scenarzyści będą starali się pokazać, dlaczego i w jaki sposób obecne książątko stało się takim właśnie królem Taejongiem,
Spoiler:
mordującym przyrodnich braci, no i przede wszystkim kogoś, kogo uznał za swego nauczyciela, czyli Sambonga. Król Taejong będzie się upierał, że to on zrobił wszystko dla stworzenia Joseonu, a Sambong - nic. :roll:


Agn napisał/a:
Zmieniając nieco temat - Pięknookiemu dali coś do jedzenia. Chyba nie pachnie zbyt apetycznie. ;)

Ależ się krzywił :lol:
Może to mocno "pachnący" francuski serek :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group