To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

praedzio - Sob 09 Cze, 2012 20:04

No, co - czyżby ironia w moim poście nie była wystarczająco czytelna? :P
Agn - Sob 09 Cze, 2012 23:04

praedzio napisał/a:
Prawda, że się nie spodziewaliście takiego obrotu sprawy? ---> Będzie sequel Królewny Śnieżki i Łowcy

A po... po tralala???

Anaru - Nie 10 Cze, 2012 18:53

Agn napisał/a:
A po... po tralala???

Forsa, ding dong... ;)

corrado - Nie 10 Cze, 2012 18:55

Znacie jaką bajkę o niewidzialnej księżniczce? W sam raz by się nadawała do ekranizacji...
Agn - Nie 10 Cze, 2012 19:23

Anaru napisał/a:
Agn napisał/a:
A po... po tralala???

Forsa, ding dong... ;)

:lol:
Wizja Zwierza jest bardziej niż realna. Zaczynam się bać.

BeeMeR - Pon 11 Cze, 2012 13:06

Agn napisał/a:
Zaczynam się bać.
A ja śmiać :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Caitriona - Czw 21 Cze, 2012 19:35

Obejrzałam sobie, z przyjemnością The Best Exotic Marigold Hotel. Miły, spokojny film, niepozbawiony humoru. O podróży, spełnianiu marzeń, o tym że można znaleźć cel w życiu nawet mając siwe włosy na głowie.
Bardzo dużą przyjemność sprawia oglądanie tylu znanych aktorów brytyjskich na raz :) Może nie są to role ich życia, ale i tak jest to wysoki poziom.
Mnie się podobało.

Akaterine - Czw 21 Cze, 2012 19:45

O, to już wyszedł, fajnie :) . Czekam na to już od jakiegoś czasu. Gdy tylko zobaczyłam, że Maggie Smith i Judie Dench znowu razem, to wiedziałam, że muszę to zobaczyć.
Admete - Nie 24 Cze, 2012 21:33

Co wy takei czepliwe względem tej Śnieżki i łowcy? ;) Mnie się podobało. Może to dzięki wam, bo szłam z nastawieniem krytycznym i mnie miłe zaskoczyło. Zawiesiłam niewiarę na kołku i dawaj. Taka przygodówka bez większych zaskoczeń, ale zaskoczenia to ja mogłam mieć w wieku lat 15 w czasie oglądania Willow, a nie teraz ;) Panowie zacni - książę William niezły jako Robin Hood, a Myśliwy jako Człowiek z Toporem ;) Jest na czym oko zawiesić ;) Kirsten w gruncie rzeczy jest ładna i czasami nawet przymyka buzię ;) Charlize była niezła i jej braciszek takoż.
Aragonte - Nie 24 Cze, 2012 21:47

No cóż, zwyczajnie mi ten Śniegulec nie podszedł :-P
Cieszę się, że Ty się dobrze bawiłaś :)

Admete - Nie 24 Cze, 2012 21:48

Szkoda, że nie widziałam tamtej komediowej wersji Śnieżki.
praedzio - Nie 24 Cze, 2012 21:56

Mnie się podobał klimat. :cheerleader2: I Królowa. :cheerleader2: Łowca w sumie też, choć inteligencją niespecjalnie grzeszył. :mrgreen: Fabuła już jednak trochę mniej.... :roll:
Admete - Nie 24 Cze, 2012 22:01

Fabuła była jak w przeciętnej grze komputerowej ;0)Nie zwracałam uwagi, bo nie było na co. Dobre zdjęcia mieli, kostiumy, świetna Charlize. Mnie się bardziej książę spodobał, fajnie mu z łukiem ;) Wypisz wymaluj banita ;)
praedzio - Nie 24 Cze, 2012 22:04

Był niezły, dopóki nie zaczął wzdychać do Śnieżki. ;) Co jak co, ale bezguścia facetom nie wybaczam. :P
Admete - Nie 24 Cze, 2012 22:06

Przejdzie mu ;)
Agn - Pon 25 Cze, 2012 12:35

Nie wiadomo. Zobaczymy drugą część, to stwierdzimy, czy mu przeszło.
Swoją szosą refleksja okołopocałunkowa. Kto najlepiej całował? Książę, widać, kapkę słabo, bo Śnieżki nie ruszyło. Łowca już nieco lepiej, bo ją rozbudził. Ale wychodzi mi na to, że najlepiej całowała królowa, bo po pocałunku Śnieżka z wrażenia padła trupem. :lol:

praedzio - Pon 25 Cze, 2012 12:37

Agn napisał/a:
Ale wychodzi mi na to, że najlepiej całowała królowa, bo po pocałunku Śnieżka z wrażenia padła trupem.


:rotfl:

BeeMeR - Pon 25 Cze, 2012 13:14

Młyn i krzyż (2011)

Film jest majstersztykiem wizualnym, ale treści jest tam na maksimum 15-20min, podczas gdy film trwa ponad godzinę dłużej :roll: Dobrze być w nastroju kontemplacyjnym, inaczej znudzi.

Admete - Pon 25 Cze, 2012 16:42

Trupem padła po jabłuszku ;)
Agn - Pon 25 Cze, 2012 17:06

Buzi też było. Królewna osłabła, chciała sie posilić i... bach! :mrgreen:
BeeMeR - Nie 01 Lip, 2012 20:03

500 dni miłości
znudziło mnie *ziew* :spi:
On nijaki, ona nijaka kreowana na nie wiem co, chwilami miałam wrażenie, że film powstał dla sceny w Ikei celem reklamowym :roll:




Conan
A tu się dobrze bawiłam - ale też nie spodziewałam się cudów tylko prostej, barwnej opowieści o mocarnym barbarzyńcy i jakimś wrogu do pokonania i to właśnie dostałam :mrgreen:



I tylko z nostalgią wspominam Prolog - bo to najbardziej lubię ze starego Conana :mrgreen:
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Anonymous - Śro 04 Lip, 2012 15:24

Oglądnęłam "Wino na medal" z Alanem... nie wiem jakim cudem jest to komedia... strata czasu... Alana mało(chociaż jak jest pokazuje klasę) drętwo, tyle ze zdjecia piękne.
Eeva - Czw 05 Lip, 2012 11:07

BeeMeR napisał/a:
chwilami miałam wrażenie, że film powstał dla sceny w Ikei celem reklamowym

Ja tak samo!

BeeMeR - Pią 06 Lip, 2012 10:22

Barbarossa - klątwa przepowiedni

XIIw, Włochy, walki cesarza zwanego Barbarossą (Rutger Hauer) z Mediolanem i innymi miastami. Głównym przeciwnikiem jest młody Alberto, prowadzący przeciw cesarzowi Kompanię Śmierci.
Temat ciekawy i wszystko byłoby z filmem ok, gdyby:
1. nie zrobili z ukochanej Alberto - Eleonory (Kasia Smutniak) - kompletnej idiotki, co powoduje co najmniej zwątpienie w inteligencję bohatera: serio laska głównie szamoce się, kilka razy ucieka gościowi na kolanach po słomie, wygaduje bzdury, na ślubie śmieje się jak głupi do sera, w efekcie widz taki jak ja ma jej kompletnie dość długo przed końcem filmu i z ulgą przyjmuje werdykt "zabić ją" :P
2. pozwolili fryzjerom uczesać aktorów - bo prawie wszyscy tu chodzą rozczochrani jak zombie, właściwie miałam wrażenie, że jedyną uczesaną osobą jest Rutger Hauer i niewiasty w woalach zasłaniających włosy - reszta jest rozczochraniem przy czym znów najbardziej żałośnie wygląda w/w ukochana :roll:




Gra dla dwojga

Dwóch agentów planuje skok na wielką kasę - film mnie strasznie znudził. Nie chciało mi się śledzić mnogości retrospekcji do retrospekcji :roll:

Agn - Pią 06 Lip, 2012 22:10

Obejrzałam Cosmopolis Cronenberga na podst. książki Don DeLillo. Powiem tak - film mi się podobał, aczkolwiek chwała Eru, że czytałam wcześniej książkę, bo nie wiem, czy załapałabym o co tu chodzi. Ładnie zekranizowana książka, sceny niemal wyjęte z mojej wyobraźni, nastrój zachowany, fragmentaryczność też, dialogi takoż (co nie wiem, do końca, czy jest zaletą, bo dialogi w książce są "straszne" - w sensie to są dialogi, które bardzo pasują stylistycznie do opowieści, ale na filmie można się zrazić, bo ma się wrażenie, że bohaterowie mówią wszystko "od czapy").
Odnośnie aktorów - Juliette Binoche cudna, tak samo jak Samantha Morton. Robert Pattinson najlepszy w chwilach, gdy robi takie... ironiczne miny. I ma naprawdę świetne momenty. Ale najchętniej wywaliłabym z obsady Sarah Gadon - beznadziejna do bólu. Gada, jakby umierała, nie pasowała mi ani jej sztuczna gra, ani intonacja głosu. Tylko wyglądem pasowała. Ogólnie film wizualnie świetny (ostatnia scena - rewelacja), ale nie jest to kino dla każdego. Jest ciężki.
No i lepszy niż Niebezpieczna metoda.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group