Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 22:43
| Alicja napisał/a: | | Zajrzałam do jednego spoiler i uczciwie się przyznałam. Resztę doczytałam po angielsku, nie chowane, plus zdjęcia, zwłaszcza wleczoneo i znikającego samuraja. Także nie chowane pod kołderką. |
I wyraźnie oznaczone jako spoilerowe. Mam wrażenie, że do momentu, kiedy okazało się, że i tak te spoilery oznaczone jako spoilery czytasz, wszystko próbowałam chowac. Potem już przestałam, bo nie było sensu, IMHO To tak dla wyjaśnienia
A kissu w Słoneczku nie będzie.
Goblina możesz obejrzec początek, bo on akurat był najciekawszy. Ale potem się to rozmemłało strasznie. Chwalony był bardzo, pięknie kręcony, ale treści jakoś za mało.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pani Kim Eun Suk nie jest w tym wątku niczyją ulubioną scenarzystką, choć mamy dramę, która podobała się wszystkim, które ją oglądały, czyli City Hall, a potem jeszcze wszystkie śmiałyśmy się przy AGD. Heirs zbiorowo oglądałyśmy i Kropki, choć uczucia miałyśmy mieszane. |
The City Hall miało swoje wady, dramatozy i średni początek, ale chemia głównych była świetna
Heirs i DOTS nie oglądałam, ale uczucia też miałam mieszane po przeczytaniu waszych postów
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 22:50
| Aragonte napisał/a: | | The City Hall miało swoje wady, dramatozy i średni początek, ale chemia głównych była świetna | Owszem
AGD miało swoje dłużyzny ale warto spróbować dla F44. Kropki mnie bawiły, Ogródek do czasu też. Heirs najmniej, za to cudownie się to oglądało wspólnie.
edit: o Goblinie mi się całkiem zapomniało - to pusta wydmuszka, ładne zdjęcia, ale nuda przeokropna.
Admete - Śro 03 Paź, 2018 05:33
| Cytat: | | To ja bezczelnie nakabluję, że A Gentleman's Dignity tej scenarzystki częściowo co prawda, ale się podobało Admete |
Do 6 odcinka No może do połowy. Potem obejrzałam ostatni.
BeeMeR - Śro 03 Paź, 2018 09:12
Księciunio wczorajszy obejrzany - i już wiem czemu Książę chciał się z żoną spotkać w jęczmieniu - to przecież oczywiste, że po zbożu lepiej się turla niż np. po ścieżce No i wygląda
Dołeczka jest ostatnio żałośnie mało, w dodatku raz poznaje ludzi bez problemu innym razem spektakularnie nie poznaje - któż by się czepiał drobiazgów Od przyszłego tygodnia powinno być go więcej tj. w lepszym towarzystwie
A w kwestii towarzystwa: uwielbiam dramowy Hobbiton (bo to kolejne ciekawe skojarzenie (czyjeś, z komentarzy) - że jest Mordor, są Duzi Ludzie walczący o władzę, a niedaleko acz w zupełnie innej rzeczywistości żyje sobie prosty ludek zajęty swoimi troskami i radościami życia - tylko sposób w jaki świętują czyjeś urodziny woła o pomstę )
Zieloności też lubię (i nawet nie czepiam się że te światła w oknach są podejrzanie jasne jak na wiejskie realia joseońskie )
Tu w linku straszliwy spoiler
https://imgur.com/yfz3x0g
Trzykrotka - Śro 03 Paź, 2018 11:23
Ta drama to, jak ktoś słusznie zauważył - joseoński Shopping King Louis tylko bez szczególnego nacisku na zakupy. No i bohater nie tak wdzięczny jak tamten. Usnęłam wczoraj przed końcem, ale też dzień był bardzo ciężki i za późno zabrałam się do oglądania. Urodziny były hitem a pole jęczmienia skojarzyło mi się też bardzo jednoznacznie z wiadomymi igraszkami
Ubawił mnie też Dołeczek w damskiej lektyce - dopiero co Ae Sin w takiej podróżowała.
Znalazłam dziś wpis o Mr Sunshine jednej z blogerek, których opinie cenię. Niewiele się dziś w pracy dzieje, więc przetłumaczyłam wycinając tylko małe amerykanizmy. Cieszę się, że (w pierwszym akapicie) jej opinia zgodna jest z moją - że to pierwsza od lat spójna, sprawnie napisana drama KES. Reszta jest raczej dla Aranonte
SPOILERY
I cóż, po sześciu latach i siedmiu dramach KES wreszcie stworzyła coś, co szczerze, szczerze kocham. Nie, nie kocham każdego aspektu Mr.Sunshine, o czym niejednokrotnie pisałam na tym blogu, ale bardzo się cieszę, że dramę oglądałam. Była zabawna, łamała serce, została napisana z narracyjną dyscypliną, jakiej nigdy wcześniej u KES nie spotkałam, wizualnie zapierała dech. (...)
Oto co w niej kocham i uważam za naprawdę znaczące. Gdzieś w 23 czy 24 odcinku jest scena, w której Armia Sprawiedliwych je swój skąpy, smutny obiad, a jeden z żołnierzy mówi: walczymy, żeby móc żyć. Tak jak, mówi, te dzieci bawiące się w strumieniu. Taki jest powód, tak. Stawka jest niezaprzeczalna. Ale to ludzka walka. Walczą o Joseon, ale nie o Joseon – utopię. Ci towarzysze broni walczą o Joseon, który razem stworzyli, o społeczność, którą wspólnie budowali od urodzenia. Chcą walczyć o swój kraj, bo on to oni i wszyscy ludzie, których kochają. Ci ludzie, ich codzienne życie. Tym właśnie jest naród.
Eugene mówi: nadal nie obchodzi mnie, kto rządzi Joseonem. Chcę chronić Ae Sin i tych ludzi, którzy mi pomogli, a kiedy to właśnie robiłem, moje drogi skrzyżowały się z drogą Armii Sprawiedliwych. Do patriotyzmu dociera tylnym wejściem, pokrętnie, ledwo-ledwo, ale tym, co go do niego prowadzi jest dobro i miłość. Eugene umiera za Joseon. Eugene umiera za Ae Sin. Oba zdania znaczą to samo.
Ojciec Yang Hwy sprzedał ją do Japonii, po drodze kradnąc jej imię i dom. Toczyła walkę, żeby oba odzyskać i wygrała, choć kosztowało ją to życie. W ostatniej chwili życia opowiada mężczyźnie, którego kocha, jak na niego czekała siedząc w jego pokoju, wypełniając nim minutę po minucie. Nie umiera dla niego, ale zanim umrze mówi mu o wpływie, jaki miał na jej życie, jak ją zmienił, choćby nieznacznie.
Hee Sung, dziecko koszmarnie okrutnie uprzywilejowanej klasy odrzuca wszystko, co zapewniają mu te przywileje i cały poświęca się gloryfikacji ludzi, których podziwia. Umiera chroniąc ich tożsamość, tę nadzieję, że w przyszłości będzie się o nich pamiętać. Patriotyzm Hee Sunga to miłość spleciona z poczuciem winy, bo wie, jak ludzie z Joseonu musieli się nacierpieć, żeby jego życie wyglądało jak wyglądało i odpłaca im za to.
Dong Mae nie jest patriotą, ale Dong Mae to człowiek, który kocha. Przyznaję, że pomyślałam początkowo: po cholerę przeżył te trzy lata tylko po to, żeby wrócić do Joseonu, przywitać się z wszystkimi i umrzeć? Ale w tym właśnie rzecz. Wrócił, aby nieść Yang Hwę w jej ostatnich chwilach i wysłuchać jej wyznania. Wrócił, żeby spełnić ostatni toast z Eugene i Hee Sungiem, żeby nacieszyć się nocą prawdziwej przyjaźni. Wrócił, żeby po raz ostatni zobaczyć Ae Sin i dowiedzieć się od niej, jak jego słowa prześladowały ją przez całe życie. Wrócił, żeby znieść widok martwego Yuzo, człowieka, który mu służył i kochał go i zginął szukając go. Wrócił z powodu więzów życia i miłości, które łączyły go z tymi ludźmi przez ostatnich dziesięć lat życia, bo nawet w takiej małej dawce życie jest cenne.
Ae Shin musi przeżyć, aby nauczyć następne pokolenie, czym jest Joseon. Musi przeżyć, żeby nadal walczyć. Musi przeżyć, bo tak wielu ludzi ją kochało, i zrobiło wszystko, żeby kiedyś jeszcze mogła żyć i kochać. Ae Sin nie jest na szczycie wspólnoty Joseonu, ona jest w środku, pośród ludzi, których dotyka, którzy dotykają jej. Reszta jej życia to nie broń i walka, tylko praca, aby więzi stanowiące jej kraj były nadal silne. Posługuje się strzelbą, aby ten cel osiągnąć, ale zawsze w akcie miłości.
Jeszcze jedna rzecz, ta piękna flaga. Jestem Amerykanką, w naszym kraju mamy bzika na punkcie flagi (…) Kiedy dziecko potyka się i jego ubłocone rączki odbijają się na fladze, przyznaję, że byłam wstrząśnięta. Flaga nie powinna być brudna! Ale kiedy każdy z członków Armii Sprawiedliwych odciska na fladze ubłocone dłonie i znaczy ją jako własną potwierdzając swoje prawa do Joseonu, zmieniając ten kawał materiału z symbolu w żywy dowód istnienia ich społeczności, wszystko wskakuje na właściwe miejsca. Odciskają siebie na fladze, nasycają esencją ciał i dusz i miłości, z jaką pomogli innym i inni pomogli im. Patriotyzm tutaj to nie idea, to ludzie, którzy sobie nawzajem pomagają i oddają wszystko. To sieć. W Mr. Sunsine to coś naprawdę wspaniałego.
http://rughydrangea.tumbl...mas-kes-finally
BeeMeR - Śro 03 Paź, 2018 12:18
Mnie się chodzenie po polu jęczmienia kojarzyło z wchodzeniem komuś w szkodę
Na igraszki przyjdzie pora zapewne jak już będą wiedzieć kim są wzajem. Acz nie bardzo sobie wyobrażam HS w pałacu, jeśli książę zamierza tam wrócić - A jak inaczej pogonić złych.
Louis kojarzyło mi się tylko w jednym odcinku, teraz niekoniecznie.
Trzykrotka - Śro 03 Paź, 2018 12:47
| BeeMeR napisał/a: |
Louis kojarzyło mi się tylko w jednym odcinku, teraz niekoniecznie. |
Cała sytuacja zgubionego w nowej rzeczywistości chłopaczka z amnezją jest podobna. I ta sama aktorka rzecz jasna.
BeeMer, to zbyt wielkie pole, żeby narobili tak we dwóję wielkiej szkody, dlatego mnie to jakoś nie bolało.
BeeMeR - Śro 03 Paź, 2018 13:07
Może i tak, ale część mnie czekała aż jakiś rolnik z widłami na nich wyleci
Pal sześć, że nie wyobrażam sobie odrabiania tak wielkiego pola ręcznie/wołami, chyba że ma się od tego milion niewolników to pewnie było pole zuego Parka
A jak Ci się podoba pomysł Dołeczka jako nowego Satto?
Trzykrotka - Śro 03 Paź, 2018 13:20
| BeeMeR napisał/a: | A jak Ci się podoba pomysł Dołeczka jako nowego Satto? |
O, bardzo Ma ten zawadiacki błysk w oku - niech będzie. Poprzedni był okropny, niegodny swego kapelusza.
Aragonte - Śro 03 Paź, 2018 13:21
Trzykrotko, dzięki za wpis p Słoneczku i przetłumaczenie go, przeczytałam z przyjemnością
A ten blog chętnie sobie przejrzę, ciekawy jest.
BTW pod recapem finału MS na DB w jednym z komentarzy ktoś spytał, czy jest szansa na skorygowane tłumaczenie pożegnania z Dong Mae, bo też są zastrzeżenia do angielskiej wersji, i czy ta osoba, która przetłumaczyła scenę w świątyni, mogłaby też to zrobić. Jeśli takie tłumaczenie się pojawi, to na bank je wykorzystam
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | To ja bezczelnie nakabluję, że A Gentleman's Dignity tej scenarzystki częściowo co prawda, ale się podobało Admete |
Do 6 odcinka No może do połowy. Potem obejrzałam ostatni. |
Raczej do połowy, tak do 11. odcinka, kiedy para nr 1 doszła do porozumienia. To było całkiem fajne, potem się zepsuło. Zgadzam się, że dramatozy w drugiej części były okropne Ale nadal podobały mi się te początkowe scenki z czterema panami - tylko jedna była smutna, reszta była na ogół przezabawna.
Kolekcja gifów z DM, wrzucę, żeby nie zgubić:
https://setsmaker.tumblr.com/post/178679725440/dong-maes-quotes-throughout-episodes-part-1
I gify z wszystkimi głównymi bohaterami:
http://beautyandthebigbos...is-is-our-fight
Admete - Śro 03 Paź, 2018 20:46
Sympatycznie mi się ogląda Where stars land. Ciekawe, jaką tajemnicę skrywa bohater. Bohaterka czasami jest trochę irytująca, ale myślę, że się zmieni - tak jak w Romantic Doctor zmienił się główny bohater. Aktorzy mi się podobają.
Alicja - Śro 03 Paź, 2018 20:56
| Aragonte napisał/a: | | I wyraźnie oznaczone jako spoilerowe. Mam wrażenie, że do momentu, kiedy okazało się, że i tak te spoilery oznaczone jako spoilery czytasz, wszystko próbowałam chowac. Potem już przestałam, bo nie było sensu |
Aragonte, czepiasz się, wiesz?
Spoiler jest także po to by zaglądający mógł zdecydować sam czy to zrobi czy też nie. To nie jest zabronione
W Mr Sunshine robi się strasznie rzewnie. Eugene żegna się z wszystkimi po kolei, Ae Shin chodzi i płacze wszędzie. Tylko narzeczony zabłysnął przejażdżką tramwajem, naprawdę, jakby nie można było poruszyć sekretnych wyznań i pytań w innym ustronnym miejscu Ma się ten gust. Ciekawe co zastawił w lombardzie żeby wykupić bilety
BeeMeR - Śro 03 Paź, 2018 21:06
Też bym zerknęła na kwestię romansową albo i na resztę
Alicja - Śro 03 Paź, 2018 21:10
Kwestię romansową w Mr Sunshine? Chyba się nie doczekam jeśli tak będa chodzić i płakać. Oni są jednym wielkim chodzącym romansem. Nie spełnionym na razie Mają jednak piękne momenty: dotknięcia, muśnięcia, spojrzenia. A jak cudnie się zawieszają myśląc o drugiej osobie...
Chodzi za mną melodia z pozytywki.
BeeMeR - Śro 03 Paź, 2018 21:14
| Alicja napisał/a: | | Oni są jednym wielkim chodzącym romansem. Nie spełnionym na razie Mają jednak piękne momenty: dotknięcia, muśnięcia, spojrzenia. A jak cudnie się zawieszają myśląc o drugiej osobie... | Nie zdzierżyłam głównego pana, tj. jego braku wyrazu albo stylu gry - ja już wcześniej miałam z nim problem, np. w Maskaradzie i Irysie. Panna mi się bardzo podobała w Handmaiden ale tu niezbyt. Styl filmowania mnie zmęczył - mam inne rzeczy - np. ciąg dalszy festiwalu filmowego Kang Ha Neula
Alicja - Śro 03 Paź, 2018 21:22
Czyli każdemu to co lubi ja po Mr Sunshine wrócę stęskniona do Prezesa
BeeMeR - Śro 03 Paź, 2018 22:03
A mnie się dobrze oglądało Mr Sunshine i Samuraja oczami dziewczyn - komiksy, gify btsy
Już nawet Oskę mam w planie
Trzykrotka - Czw 04 Paź, 2018 00:02
| Alicja napisał/a: |
Chodzi za mną melodia z pozytywki. |
Przepiękna To Green Sleeves, stara irlandzka piosenka
https://www.youtube.com/watch?v=kdjYlrvVFNo
Narzeczony musiał uciekać się do takich sztuczek, jak wynajęcie tramwaju na jedną rundkę, żeby móc z agassi pogadać sam na sam - bo przecież inaczej zawsze jakieś przyzwoitki lub strażnicy przy nich stali. A przyznasz, że Dong Mae wprosił się na randkę w pięknym stylu I ostatecznie to on wpadł w objęcia Hee Sunga, a nie narzeczona
Eugene się żegna, żeby za chwilę zjeść rozkaz o przeniesieniu. Jak ja to sobie przypomnę
Patrzyłam dziś na Chilbonga w 7 odcinku AM1994 i naprawdę - nic w tym chłopaku, ale to nic, nie przypominało naszego Samuraja - coraz bardziej lubię YYS, choć wolę obecne, doroślejsze role.
Myślicie, że zamówił 50 hamburgerów i opóźnił własne wyjście z szatni tylko po to, żeby Na Jung mogła docenić ten widok?
Sądząc po minie - doceniła.
Natomiast Emo girl chlodzaca się podczas upałów natychmiast przywołała mi na myśl naszą zombie Bu Ję, wiodącą luksusowe życie w lodówce Ma Wanga
Alicja - Czw 04 Paź, 2018 06:48
| Cytat: | I ostatecznie to on wpadł w objęcia Hee Sunga, a nie narzeczona
Eugene się żegna, żeby za chwilę zjeść rozkaz o przeniesieniu |
Taaak, obłapanie samuraja było rozkoszne pomyślałam nawet kto za chwilę dostanie po buzi
Zjeść rozkaz mówisz,ciekawe, bo już planowałam po wyjeździe Eugena przewinąć serial do końca. To poczekam
BeeMeR - Czw 04 Paź, 2018 07:23
| Trzykrotka napisał/a: | | Dong Mae wprosił się na randkę w pięknym stylu | Och, widziałam tą scenę - zajebistość wprost z Samuraja kapała
| Trzykrotka napisał/a: | | zamówił 50 hamburgerów i opóźnił własne wyjście z szatni tylko po to, żeby Na Jung mogła docenić ten widok? | Zdecydowanie Zresztą NaJung nie odwracała oczu jakość szczególnie skromnie Nie mówiąc o tej drugiej pannie przy drużynie .
Forgotten/Porwana pamięć
Bardzo dobry film, jeśli ktoś lubi thrillery. Kilka razy siedziałam na brzeżku krzesła martwiąc się o tego czy owego pana, bo obu "braci" bardzo lubię aktorsko - nie zaangażowałam się po łzy, ale seans był udany a twist w trakcie filmu zupełnie przeze mnie nieprzewidziany, za co twórcom chwała .
Podoba mi się też bardzo zwiastun, a to się mało kiedy zdarza (często tracę cierpliwość przed końcem zwiastuna, nie mówiąc o obejrzeniu filmu ):
https://www.youtube.com/watch?v=fh899UbMhOE
A było to tak: 1997 rok, do nowego domu podejrzanie dużego wprowadza się rodzina z dwoma synami (Kang Ha Neul i Kim Moo Yul, znany mi np. z roli męża w wojnie Strzał). Pewnego dnia starszy brat zostaje porwany na oczach młodszego (KHN) i zwrócony po 19 dniach z amnezją dotyczącą czasu porwania - rychło młodszy zaczyna podejrzewać, że coś jest bardzo nie tak, bo "wrócony" brat zaczyna kuleć na złą nogę (inną niż przed wypadkiem), robić podejrzane rzeczy a przede wszystkim pamięć młodszego też zaczyna szwankować i nie wiadomo komu i w co wierzyć. Podobało mi się, może najmniej sam finał, ale inaczej być nie mogło.
Za to muzyka na literkach końcowych piękna i smutna:
https://www.youtube.com/w...NJ4ictx3A&t=65s
Trzykrotka - Czw 04 Paź, 2018 07:45
O! Tradycyjnie - poślesz na Wschód? Ciekawie wygląda.
Pożegnałam wczoraj Gangnam Beauty, po 3 odcinkach, bo chciałam dać szansę. Drama ma bardzo ciekawy problem pokazany bardzo po koreańsku i zebrała wiele pochwał na tumblrze, ale nie dało się. Napiszę trzy słowa jak będę miała normalną klawiaturę.
Admete - Czw 04 Paź, 2018 07:48
Czy u was subscene też nie działa?
Tylko w Chrome mi nie działa. Dziwne.
BeeMeR - Czw 04 Paź, 2018 08:53
U mnie działa - może to było chwilowe
Film się wrzucam, jak poprzednie
A teraz zabieram się za Oczy Anioła - dotąd mnie nie interesowały wcale, ale nagle zaczęły pierwsze dwa odcinki - nigdy w życiu nie zgadniecie czemu bom taka skryta w swoich chwilowych i stałych sympatiach aktorskich
Admete - Czw 04 Paź, 2018 08:56
Nie chwilowe. Na Chrome pół stron mi nie działa.
BeeMeR - Czw 04 Paź, 2018 09:28
To ewidentnie kwestia przeglądarki - dobrze, że zmieniłaś.
|
|
|