Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Agn - Pon 10 Kwi, 2017 06:06
| BeeMeR napisał/a: | | Lee Bo-young, drażniła cię (postać albo aktorka, nie pamiętam) w GG14D |
Aaaaa, no tak. Tam to chyba było combo jej aktorstwa i postaci.
Dzięki za info.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie, komputera nadal nie ma, bo fundusze zjadł weterynarz - tak to jest przy sporym zwierzyńcu. Tłumaczenie też stoi i mam tylko nadzieję, że Gosi będzie się chciało go dokończyć, kiedy już będzie mogła |
Trzymam za to kciuki, bo bym chciała mieć G&I po polsku.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie po prostu strasznie męczy (autentycznie, fizycznie męczy) wątek nieustannego rozmijania się bohaterów. Nie znoszę tej często cytowanej komedii romantycznej, w której bohaterka spisuje swój numer telefonu do ksiązki, a książkę odkłada na stoisko bukinisty i mówi do bohatera, że jeśli jest im przeznaczone być razem, to będą razem. Wiem, że w Generale stało się jak się stało nie z winy bohaterów, że gdyby mogli, całe życie hodowaliby razem jedwabniki, ale nie poradzę: 15 odcinków Ping Ting bez Bei Jie mnie przeraża. |
Nie bój się. Nagroda będzie słodka (zresztą już ją widziałaś), będę z tobą duchowo. Mogę cię wtedy bombardować jakimiś ładnymi obrazkami na pintereście, jeśli chcesz.
Te 15 odcinków szybko minie. Najwyżej będziesz pół-łysa, jak ja.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie znoszę tej często cytowanej komedii romantycznej, w której bohaterka spisuje swój numer telefonu do ksiązki, a książkę odkłada na stoisko bukinisty i mówi do bohatera, że jeśli jest im przeznaczone być razem, to będą razem. |
Nie wiem, co to za komedia romantyczna, ale brzmi mi jak idiotyzm.
Trzykrotka - Pon 10 Kwi, 2017 06:29
U nas to miało tytuł Igraszki losu. Serendipity to tytuł oryginalny. Głupota straszna. Generała i tak obejrzę, rzecz jasna.
Przeglądam dziś rano tumblra i widzę śliczną zbiorową scenę taneczną w Chicago Typewriter. Lata 30, tańczą chyba charlestona, Ah In, Kyung Pyo i dziewczyna, a z nimi jeszcze wiele osób. Przepiękna! Wszyscy rozesmiani i szczęśliwi. Choćby dlatego muszę dokończyć odcinek.
Admete - Pon 10 Kwi, 2017 07:06
Obejrze scenę, o której piszesz i chyba dam sobie spokój. Gdyby to w całości działo się w latach 30, to byłabym kupiona.
Trzykrotka - Pon 10 Kwi, 2017 12:02
Na gifach scena wyglądała zachwycająco. Mnie się w ogóle bardzo podoba stylizacja z lat 30. Nie mogę już się doczekać pojawienia się trzeciego bohatera, bo ciekawa jestem jego roli w dramie. Ma być (podobno) pisarzem - widmem dla Ah Ina. Póki co jeszcze interesuje mnie zagadka lat 30. Dlaczego tak wyraźnie próbują wpłynąć na współczesność, co się wtedy stało.
O, znalazłam tę scenę
https://www.youtube.com/watch?v=kU146esMUy0
Nie mam głosu, więc nie wiem, jaka jest muzyka, ale klimat niesamowicie mi się podoba,
Admete - Pon 10 Kwi, 2017 15:01
Bardzo typowa do tego czasu - muzyka znaczy się. Scena bardzo fajna i pewnie spróbuje obejrzeć drugi odcinek, ale może się okazać, ze przewinę cały wątek ze współczesną dziewczyną.
BeeMeR - Pon 10 Kwi, 2017 15:05
| Admete napisał/a: | | Bardzo typowa do tego czasu - muzyka znaczy się | Taka jazzująca nieco, przynajmniej z początku - pasuje do sceny.
Ja sobie powolutku oglądam JI 20.
Nari właśnie została zastąpiona w drugiej części wieczoru wyborczego.
Obejrzałam też sam początek Pasty - rybki zostały uratowane
Aragonte - Pon 10 Kwi, 2017 15:13
| BeeMeR napisał/a: | Ja sobie powolutku oglądam JI 20.
Nari właśnie została zastąpiona w drugiej części wieczoru wyborczego. |
Jak do tego podeszłaś? Było to dla ciebie zrozumiałe czy miałaś ochotę wieszać psy na Hwa Shinie jak niektórzy bohaterowie, w tym Jung Won?
BeeMeR - Pon 10 Kwi, 2017 15:19
Czekam z oceną do końca odcinka - Hwa Shin się właśnie tłumaczy (poniekąd) Jung Wonowi.
Acz raczej jestem daleka od wieszania psów. Raczej popukania się w głowę
BeeMeR - Pon 10 Kwi, 2017 20:17
Skończyłam 20.odc - ładne oświadczyny .
Mnie działania Hwa Shina pasują do jego postaci - chyba nie jestem aż tak zaangażowana w dramę by go bronić lub walić po łbie, poniekąd rozumiem tok rozumowania, po części rozumiem zdanie osób innych - a jakie jest wasze zdanie?
Trzykrotka - Pon 10 Kwi, 2017 20:35
Bardzo ładna scena tego tańca z Chicago! Mam nadzieję, że im dalej w dramę tym więcej będzie scen z lat 30.
Co do Hwa Shina, to ja początkowo na świeżo miałam ochotę stanąć za Jung Wonem i szwagierką, którzy powiesili na nim psy. Ale jednak, po namyśle - nie. Dobrze zrobił Oczywiście, że Na Ri była upokorzona i zrozpaczona, ale na pewno nie była gotowa prowadzić drugą część wieczoru wyborczego. Za bardzo trzęsła się wewnętrznie. Hye Won weszła z marszu i zrobiła to, bo miała żelazne nerwy i masę rutyny, a Na Ri mogła skompromitować się do końca i stracić wszystko. Hwa Shin ją uratował.
Co pokazuje, że taka napinka, jaką oni tam mają, nie zawsze ma sens. Chyba przetrenowała to wszystko, nie biorąc pod uwagę błędów ekipy technicznej. Oświadczyny nad miską ramenu - bardzo ładne. Już niedługo będzie Hwa Shin, manse!
EdiT; No, mam wrażenie, że w ChT zakończyli etap żmudnego przedstawiania postaci i wprowadzania nas w to, o co będzie mniej więcej chodziło. Nasza trójka bohaterów jest na miejscu: pisarz, jego pisarz - widmo (wreszcie! ) i dziewczyna - petarda do przepisywania tekstów i ewentualnej ochrony.
Zobaczę, jak się to rozwinie w następnej parze odcinków.
Powiem wam, że nie mogę odżałować Strong Woman. Drama w całości, jako dzieło scenarzysty i jakichś tam jeszcze twórców, jest super-kijowa. Wszystko nie tak, dowcip poniżej kibelka, watki poprowadzone zupełnym luzem, Ji Soo totalnie nie wykorzystany, masa głupot i wypełniaczy, a watek kryminalny trochę za ciężki i ponury jak na rom-kom. A jednocześnie - wątek głównej pary i ich miłości to jest coś tak absolutnie zachwycającego, że nie dziwię sie serduszkom, jakie unoszą się nad notatkami "co oglądamy" ekipy z drambeans. Że Park Bo Young jest śliczna i bardzo zdolna, to wiadomo, że Park Hyung Shikowi również urody nie brakuje, a grać potrafi bez wytrzeszu - też wiadomo. Ale że razem stworzą taką wspaniałą, dojrzałą, tak absolutnie oddaną sobie parę, tego się nie spodziewałam. I że będzie w tym dużo humoru. Że scena rysowania serduszka na plaży na pewno przejdzie do skarbczyka dramowych romantycznych chwytów. Że będzie między tym dryblasem i tą drobinką, którą on nazywa "orzeszkiem" i "kieszonkowym King Kongiem," tak rewelacyjna chemia - nie pomyślałabym. Teraz aż prosi sie o montaż, z którego wytną wszystkie idiotyzmy i zostawią tylko ich
Kocham ich po prostu
Agn - Pon 10 Kwi, 2017 21:21
Och, czuję wielką zachętę, by to obejrzeć!
*leci dokonać c.j.*
Trzykrotka - Pon 10 Kwi, 2017 21:29
| Agn napisał/a: |
Och, czuję wielką zachętę, by to obejrzeć!
*leci dokonać c.j.* |
Byłoby cudnie Dwa pierwsze odcinki są trochę powolne, ale mam wrażenie, że już ruszy z kopyta.
BeeMeR - Pon 10 Kwi, 2017 21:34
| Trzykrotka napisał/a: | | Oświadczyny nad miską ramenu - bardzo ładne. | Acz trochę wczesne Może nawet przedwczesne - toż oni się dopiero zaczęli umawiać
Ale ważny znak - traktuję cię bardzo serio.
Agn - Pon 10 Kwi, 2017 21:41
| Trzykrotka napisał/a: | | Byłoby cudnie |
A co? Potrzebujesz towarzystwa do oglądania?
I tak miałam tę dramę w planach, bo i Yoo Ah In, i Ten Drugi, Który Mi Się Bardziej Podobał Od Hwa Shina z JI, i do tego lata 30-te.
Możliwe, że spodoba mi się bardziej niż Whisper, bo Whisper jest strasznie ponure. Ale drugi odcinek o tym zadecyduje.
Na razie c.j. ChT.
PS Jaki Ah In jest króciutko ostrzyżony! Zaraz po dramie do woja idzie i nie chce tracić czasu?
Trzykrotka - Pon 10 Kwi, 2017 22:07
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Byłoby cudnie |
A co? Potrzebujesz towarzystwa do oglądania? |
Zawsze milej będzie z kimś pokomentować
Agn - Pon 10 Kwi, 2017 22:30
Komentujmy zatem! W księgareczce rozpoznałam już koleżankę Nany z CH.
Trzykrotka - Pon 10 Kwi, 2017 23:10
| Agn napisał/a: | Komentujmy zatem! W księgareczce rozpoznałam już koleżankę Nany z CH. |
Tak! A ojcem Ah Ina jest prezydent z CH
| Agn napisał/a: |
PS Jaki Ah In jest króciutko ostrzyżony! Zaraz po dramie do woja idzie i nie chce tracić czasu? |
Pewnie tak No i chcieli go wyraźnie odróżnić od wcielenia z lat 30, które ma długą grzywę.
Daj znać, co sądzisz po pierwszym odcinku.
Obejrzałam 1 odcinek Queen of Mystery.
Muszę już do łóżeczka, więc póki co napiszę w skrócie, że bardzo to jest fajne! Zabawne i lekkie, choć na razie skończyło się krwawo. Ale współpraca ajummy z tym młodziakiem - policjantem jest bardzo rozrywkowa. I teściowa z koleżankami za bardzo krwi nie psują póki co. Będę oglądać
Agn - Pon 10 Kwi, 2017 23:16
| Trzykrotka napisał/a: | | A ojcem Ah Ina jest prezydent z CH |
A to jego ojca jeszcze nie poznałam.
Raju, jaki ten pierwszy odcinek jest długaśny. Mam podwójny szok, bo chińskie dramy to mają odcinki max po 45 minut, a ten ma 75. Ale dobrze się ogląda.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pewnie tak No i chcieli go wyraźnie odróżnić od wcielenia z lat 30, które ma długą grzywę. |
Ale to bezpieczna grzywa - zdaje się, że w latach 30-tych XX wieku nie nosili grzybków. Więc nie grozi nam grzywka od garnka.
Piesio jest rozkoszny.
Trzykrotka - Wto 11 Kwi, 2017 06:36
Odcinki są stanowczo za długie. Drugi miał 1,20 i 5 minut wstępu. Zwalnia to tempo opowieści. Trzymam kciuki, żeby tak było tylko na początku, bo niczemu dobremu to nie służy.
Muszę przyznać, że wizualnie drama jest fantastyczna. Wnętrze i zewnętrzne domu Ah Ina, te wszystkie detale, kolorystyka, pięknie skomponowane kadry - aż miło patrzeć. Lata 30 w lekkiej sepii.
Admete - Wto 11 Kwi, 2017 06:58
| Trzykrotka napisał/a: | | I teściowa z koleżankami za bardzo krwi nie psują póki co. Będę oglądać |
Też mam zamiar. Co do Typewriter, to nie wiem. Nie widziałam wciąż drugiego odcinka. Właściwie to powinnam drugi raz obejrzec pierwszy, bo głównie przewijałam.
Agn - Wto 11 Kwi, 2017 07:28
Po pierwszym odcinku jestem na tak. Wprawdzie dziewczyna jest przesadzona, ale one zazwyczaj takie są, potem się uspokaja.
Ciekawe, kogo zabiła w poprzednim wcieleniu. Pewnie drama to wyjaśni. I pewnie drama zrobi wszystko, bo to samo nie stało się w teraźniejszości.
Fajna piosenka na koniec. Faktycznie, wnętrza niezłe (zegar Salvadora Dali na stole ). Ale lata 30-te bardziej mnie kręcą. Ah In mi się podoba. W zasadzie jego postaci nie odbieram negatywnie, choć teoretycznie powinnam. Momentami zachowuje się jak dupek, ale nie na zasadzie typowego dupka z dramy - wygląda mi bardziej na faceta, który serio ma dosyć już tych wszystkich fanów, którzy go później szantażują i się narzucają i woli to zakończyć zanim się naprawdę zacznie. Zwłaszcza że panny na razie nie da się lubić. Pewnie polubię ją z czasem, aczkolwiek na razie mam wrażenie, że drama byłaby lepsza bez niej.
Drugi odcinek z pewnością obejrzę.
Trzykrotka - Wto 11 Kwi, 2017 09:20
Na razie panna jest najsłabszym ogniwem, a sporo ma czasu ekranowego. I odcinki za długie. Ale wydaje mi się, że dwa pierwsze odcinki to był długi i rozbudowany wstęp i że z chwilą pojawienia się we współczesności pisarza-widma, sprawa ruszy z kopyta (oby). Po drugim odcinku jestem pełna nadziei i trzymam kciuki za dramę. Klimat jest odpowiednio tajemniczy, przebitki w lata 30 intrygujące, a sceneria miła dla oka. Na razie jestem ostrożna optymistką.
W Mystery Queen bardzo mi się podoba, że nasza ajumma nie będzie współpracować z tym smarkatym ślicznym posterunkowym z pierwszego odcinka, tylko steranym gliniarzem ze sprawy narkotykowej. To jednak bardziej praca równorzędnych partnerów, niż windowanie żółtodziobowi pozycji zawodowej.
Ciekawe, czy pokażą pana męża - prokuratora.
Admete - Wto 11 Kwi, 2017 10:00
Też czekam na tego mężusia - będzie w końcu czy nie? Na razie mi pasuje klimat serialu i bohaterkę da się lubić, a to chyba najważniejsze.
Trzykrotka - Wto 11 Kwi, 2017 10:17
| Admete napisał/a: | | Też czekam na tego mężusia - będzie w końcu czy nie? Na razie mi pasuje klimat serialu i bohaterkę da się lubić, a to chyba najważniejsze. |
Jest bardzo fajna z tymi okrągłymi oczami i babcinymi strojami. Uważam, że pasuje do tej roli - taka trochę młodsza panna Marple. Siedzenie w domu i dogadzanie teściowej to na pewno nie jest szczyt jej marzeń.
Admete - Wto 11 Kwi, 2017 10:46
Tez miałam skojarzenia z młodsza panną Marple
|
|
|