Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Trzykrotka - Pią 11 Mar, 2016 21:21
Skomplikowane z tym listonoszem
Zaległa relacja z The Magician(2016)
Księżniczka, niby to wspaniałego rodu, a tak naprawdę - potomkini jakiejś bardzo odległej gałęzi klanu królewskiego - zostaje wysłana przemocą do Qin, jako narzeczona cesarza. Wysłana - czyli de facto sprzedana jako gwarancja chwilowego pokoju, narzeczona - czyli któraś tam konkubina. Wyrusza w otoczeniu orszaku, który ani się nią bardzo przejmuje, ani poważa: ot, tobołek, który trzeba koniecznie dostarczyć z punktu a do b. Pewnego dnia wymyka się, żeby choć na chwilę odetchnąć powietrzem spoza palankinu,rozprostować nogi. Ładnie ubrana dziewczyna zostaje oblężona rzez głodnych ludzi w jakimś ciemnym zakamarku. Z opresji ratuje ją młody chłopak. Księżniczce jakoś udaje się wywalczyć kilka dni postoju w tej mieścinie i codziennie wymknąć przez dziurę w murze na spotkanie z tym pięknym mężczyzną, który daje jej odrobinę oddechu, odpoczynku, zabawy. Okazuje się on być sławnym iluzjonistą, na którego sukces pracuje cały zespół teatru w mieście. Jest zdolny, jest piękny, garną się do niego kobiety. Ma tajemnicę: jedno oko szafirowej barwy, co każe mu je zasłaniać pasmem włosów. Jego mroczne dzieciństwo zemści się na nim wkrótce, splatając losy księżniczki z jego losami.
Żałuję, że nie miałam lepszej kopii filmu, bo mogłabym choć nacieszyć się wielką urodą zdjęć i samego Nefryta. Go Ara, którą bardzo lubię, nie nadaje się do ról kostiumowych: jest na wskroś współczesna w mimice i mowie ciała. Film piękny, pełen angstu i z - być może - happy endem. Na pewno obejrzenie go nie zaboli, choć mnie nie poruszył aż tak jak Krawiec.
Agn - Pią 11 Mar, 2016 23:17
SMOKI
Obejrzałam Smoki nr 46. Jest mi przesmutno. Mam złamane serce - już teraz, choć to, co mi je pokruszy na proch dopiero się wydarzy.
Będzie rzeźnia w następnym odcinku, czuję. Tyle chłopa się wybrało mordować Sambonga.
Bang Ji z pięknym, delikatnym uśmiechem gładzi zbroję, Yeon Hee idzie przed siebie z podobnym uśmiechem - życie! Żyć się chce! Czemu to się spartoli?
Bang Won w ostatnich scenach ma świetny strój.
I może już wspominałam, jak bardzo mi się Yoo Ah In podoba w tej roli? Bo może niewyraźnie. Uwielbiam go kiedy jest takim złym, niebezpiecznym, wrednym Bang Wonem, gotowym na przewrót i mord, byle osiągnąć cel. Za nic nie chciałabym go spotkać, ale podziwiam tę postać od A do Z. Rewelacja.
| Aragonte napisał/a: | No to chyba słusznie patrzę na to jak na zamach stanu czy pucz wojskowy |
Absolutnie. Zwłaszcza że widać od bardzo długiego już czasu, że Bang Won czai się na tron. Sambong to już porządny wstęp do osiągnięcia tego celu.
| Admete napisał/a: | | Zdecydowanie zamach stanu. Nie mogę być po stronie Bang Wona. Już nie. |
Trudno być. Też nie jestem po jego stronie, ale i tak będę podziwiać go jako postać. Nic nie poradzę, to silniejsze ode mnie.
DOTS
| BeeMeR napisał/a: | Wiesz, to ciężkie, męskie buty - ona nie ma wprawy w wiązaniu takich - nie to co on |
Przyjmuję to tłumaczenie i już nic nie mówię.
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo mi się podobała scena z "koszulkami dla par" |
Zaiste piękna była.
Aczkolwiek Drugi lepiej wyglądał (Wachlarzowi dali do tego jakieś dziwne spodnie).
| BeeMeR napisał/a: | Ogólnie panowie mają świetną relację - rozmowy telefoniczne (wspieranie i ścinanie gdy trzeba) cudne
Oby tak dalej a będzie Oska za bromance roku |
Oj, cudni są razem. Właśnie to też chciałam obejrzeć - są naprawdę świetnymi kumplami.
Och, jak on ładnie musztrował chłopców! I go musieli nosić. I w ogóle. Byłam blisko zaciągnięcia się do armii.
| Trzykrotka napisał/a: | | Toc to przecież scena symboliczna. Zołnierz pochyla głowę przed lekarką, która służy ludziom bezinteresownie, do pokrwawienia stóp. Do tej pory wiecznie wypominał jej materializm. Do którego ona otwarcie się przyznaje zresztą. |
A on ściął ją pytaniem, czemu usiłuje wmówić światu, że jest złym człowiekiem.
Swoją szosą lekarze w Korei nie śpią na kasie. Było o tym kiedyś w Zakorkowanych. Nie mówię, że klepią biedę, ale nie mogą zdaje się narzucać cen jakie im się żywnie podobają. Cośtam takiego było. Muszę tego jeszcze raz posłuchać, o!
| BeeMeR napisał/a: | I kropkowa głupotka na dziś: |
Ja już się zamieniłam...
| BeeMeR napisał/a: | Jeszcze trochę a i lekarka doceni, że żołnierz jak YSJ "broni ojczyzny i ludzi", a nie "zabija i może zostać zabity" jak pierwotnie sądziła Wstęp już w śmigłowcu był, jak kolega tak o YSJ mówił |
Wydaje mi się, że ona zdaje sobie sprawę z tego, że facet nie lata po Irakach i innych takich, żeby móc sobie tylko postrzelać do ludzi. Jednak trochę rozumiem jej hamulce - weź czekaj miesiącami na chłopa, a i żadnej pewności nie masz, że w ogóle wróci, bo jakaś zbłąkana kula zechce trafić go w czaszkę.
Jestem bardzo ciekawa, co drama zrobi. Sztampowe zakończenie, że Shi Jin przestaje jeździć, tylko będzie szkolił?
Fakt, to ujęcie wyglądało nieco kosmicznie.
(Wcale nie warczę na tę piosenkę. Ani trochę. )
INNE
| BeeMeR napisał/a: | | M (2007 - chyba) |
Czuję się ostrzeżona. Kto gra?
| Trzykrotka napisał/a: | | Zaległa relacja z The Magician(2016) |
Jeszcze się nie zabrałam. Porównam wrażenia.
Trzykrotka - Sob 12 Mar, 2016 00:17
| Agn napisał/a: | SMOKI
I może już wspominałam, jak bardzo mi się Yoo Ah In podoba w tej roli? Bo może niewyraźnie. Uwielbiam go kiedy jest takim złym, niebezpiecznym, wrednym Bang Wonem |
Bo to świetny aktor jest... Bardzo chcę zobaczyć go jako ZUego, co mi przypomina, że Veteran czeka
| Agn napisał/a: |
Aczkolwiek Drugi lepiej wyglądał (Wachlarzowi dali do tego jakieś dziwne spodnie). |
To te od okropnego garnituru, w którym latał na początku. Nie rozumiem - dżinsów jakichś nie ma?
BTW: pisali gdzieś ostatnio, że DOTS tym razem wyprodukowała konkurencja, a nie zwykła stacja, w której powstawały wszystkie hity KES, bo ta pierwsza (zabijcie, nie mam głowy do ichnich skrótów) bała się, że będzie za dużo mundurów, a za mało markowych ciuchów
| Agn napisał/a: | | Swoją szosą lekarze w Korei nie śpią na kasie. |
Pewnie jak wszędzie - póki nie mają pomysłu na siebie Tutaj pani MY, kilka razy zawiedziona w ambicjach zawodowych przez pozakulisowe układy, poszła o rozum do głowy i zakłada klinikę. Nie antyrakową, bo z tego nie ma kasy, tylko frustracja - ale taką dla VIPów. Co było napisane na autobusie wiozącym Si Jina przez nocny Seul.
A serio - to może mają bonusy z pracy w szpitalu? Tutaj pani wyraźnie mieszka w służbowym i to ładnym mieszkaniu.
| Agn napisał/a: | Jednak trochę rozumiem jej hamulce - weź czekaj miesiącami na chłopa, a i żadnej pewności nie masz, że w ogóle wróci, bo jakaś zbłąkana kula zechce trafić go w czaszkę. |
Ja też. Ona nie jest nastolatką, co to dla miłości rzuci studia, dom i wszystko i wcale jej się nie dziwie, że - nie będąc osobą bardzo romansową, tylko trzeźwą realistką - nie chce narażać serca na złamanie i woli wycofać się zawczasu. Wszędzie krytykują jej postawę, tak, jakby kobieta musiała koniecznie brać mężczyznę, który jest czarujący i ja kocha. Nie musi, jej sprawa, co wybierze.
| Agn napisał/a: | Jestem bardzo ciekawa, co drama zrobi. Sztampowe zakończenie, że Shi Jin przestaje jeździć, tylko będzie szkolił? |
No wiesz, pozostaje jeszcze takie zupełnie inne zakończenie. Definitywne, można rzec. Mnie się zrobiło trochę miękko, kiedy zobaczyła pierwszy kadr DOTS: przestrzelony hełm na kopczyku w trawie. Nie wykluczam takiego zakończenia.
Ja w ogóle jestem ciekawa, jak to teraz pociągną. Zostawią ich w Urk? Na razie jeszcze tak, ewidentnie czeka ich ratowanie ludzi z zawalonej elektrowni i starcie z handlarzami bronią. Podejrzewam, że któreś z nich znajdzie brylanty schowane w biurze.
Ale co potem? I czy romans SJ-MY nadal będzie rozwijał się od jednego zerwania do drugiego? Na razie dosłownie widują się mijając się, na chwilę. Co prawda w każdym takim "segmencie spotkania" dopada ich coraz wieksza bliskosc, ale co dalej?
Admete - Sob 12 Mar, 2016 07:09
I to mijanie mnie strasznie denerwuje. Nie widziałam 6 odcinka, bo się wczoraj źle czułam i wolałam coś z Indii obejrzeć.
Agn - Sob 12 Mar, 2016 07:28
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo chcę zobaczyć go jako ZUego, co mi przypomina, że Veteran czeka |
Aaa, to jest to, co miałam coco jumbo! Dzięki za przypomnienie.
| Trzykrotka napisał/a: | | To te od okropnego garnituru, w którym latał na początku. Nie rozumiem - dżinsów jakichś nie ma? |
Jesteś pewna?
Chyba nie - w pierwszym odcinku ganiał w takim czarnym czymś (nie wyglądał źle, ale powiedzmy, że ja mam ogólnie kiepski gust). A do paseczków przywdział coś szarego, co mu wisi na nogach i wygląda kształtem jak piżama.
| Trzykrotka napisał/a: | | BTW: pisali gdzieś ostatnio, że DOTS tym razem wyprodukowała konkurencja, a nie zwykła stacja, w której powstawały wszystkie hity KES, bo ta pierwsza (zabijcie, nie mam głowy do ichnich skrótów) bała się, że będzie za dużo mundurów, a za mało markowych ciuchów |
Mnie tam oczy z przyjemnością odpoczywają od tych wszystkich wrzaskliwych kolorowych ciuchów.
I stacja pewnie teraz pluje sobie w brodę, patrząc na oglądalność. Widocznie mundury są jednak ciekawsze.
Swoją szosą ciekawe, czy ktoś nie zechce powielić sukcesu i nie nastąpi wysyp dram mundurowych.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pewnie jak wszędzie - póki nie mają pomysłu na siebie |
Mnie raczej chodzi o to, co mówiono o kasie, że są stawki narzucone chyba przez prawo i nie wolno ich przekraczać.
No chyba że jesteś dyrektorem kliniki, to wtedy ewentualnie.
Ale jak piszę - nie pamiętam dokładnie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wszędzie krytykują jej postawę, tak, jakby kobieta musiała koniecznie brać mężczyznę, który jest czarujący i ja kocha. Nie musi, jej sprawa, co wybierze. |
Dziwi mnie ta krytyka (serio?) - nie o to chodzi w romansie, by się parka od razu spiknęła i żyli długo i szczęśliwie. Zwłaszcza że sorry, facet naprawdę ma trudną do przyjęcia pracę. Porządny chłop, no ale...
Zobaczymy, jak drama to rozwiąże.
Mnie się podoba. Lubię takie powolne zbliżanie się do siebie, a nie na łapu capu.
| Trzykrotka napisał/a: |
No wiesz, pozostaje jeszcze takie zupełnie inne zakończenie. Definitywne, można rzec. Mnie się zrobiło trochę miękko, kiedy zobaczyła pierwszy kadr DOTS: przestrzelony hełm na kopczyku w trawie. Nie wykluczam takiego zakończenia. |
Mam jednak nadzieję, że tego nam nie zrobią. Wiem, że był taki wstęp i on może być niepokojący, ale naprawdę nie mam ochoty na nieszczęśliwe zakończenie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja w ogóle jestem ciekawa, jak to teraz pociągną. Zostawią ich w Urk? Na razie jeszcze tak, ewidentnie czeka ich ratowanie ludzi z zawalonej elektrowni i starcie z handlarzami bronią. Podejrzewam, że któreś z nich znajdzie brylanty schowane w biurze. |
Pewnie tak, jednak:
- Shi Jin jest tu tylko na akcji ratowania
- Doktóreczka pakowała już manatki wraz z całą ekipą.
Możliwe, że wrócą teraz do Korei.
A tam znowu Shi Jin będzie ganiał od wojny do wojny, a ona będzie kwitła w Seulu?
BeeMeR - Sob 12 Mar, 2016 09:52
DOTS
| Agn napisał/a: | | Aczkolwiek Drugi lepiej wyglądał (Wachlarzowi dali do tego jakieś dziwne spodnie). | Drugi też lepiej wypełniał koszulkę, a na Wachlarzu bardziej wisiała
| Agn napisał/a: | (Wcale nie warczę na tę piosenkę. Ani trochę. ) | Zwłaszcza, że pasuje jak pięść do nosa
| Trzykrotka napisał/a: | | wcale jej się nie dziwie, że - nie będąc osobą bardzo romansową, tylko trzeźwą realistką - nie chce narażać serca na złamanie i woli wycofać się zawczasu. Wszędzie krytykują jej postawę, tak, jakby kobieta musiała koniecznie brać mężczyznę, który jest czarujący i ja kocha. Nie musi, jej sprawa, co wybierze. | Ja się też nie dziwię - ale jeśli ją do niego ciągnie jak cholera a sobie odmawia bliskości z nim to też się naraża na frustrację, acz innego rodzaju - i kto wie czy nie zgryźliwość której przejawy widać u Drugiej.
Tak źle i tak niedobrze - bądź tu mądry i pisz wiersze
No ale takie jest życie same wybory, niekoniecznie dobre.
| Cytat: | Jestem bardzo ciekawa, co drama zrobi. Sztampowe zakończenie, że Shi Jin przestaje jeździć, tylko będzie szkolił? | Też jestem ciekawa, no i mam nadzieję, że nikt nie ucierpi fizycznie ani nie zostanie zesłany do piachu, zwłaszcza taki jeden (bo o Wachlarza przedziwnie się nie martwię w tym względzie - być może wynika to z mojego specyficznego upodobania Acz obawiam się kontuzji, dyskwalifikującej z drużyny Alfa - ale kto wie, może pozwalającej na szkolenie czy jakąś biurową posadę.) Jedno jest pewne - ktokolwiek ucierpi - będę ryczeć (o ile mi tego nie spaprają...)
Trochę się też obawiam o Daniela...
| Cytat: | | Ja w ogóle jestem ciekawa, jak to teraz pociągną. Zostawią ich w Urk? Na razie jeszcze tak, ewidentnie czeka ich ratowanie ludzi z zawalonej elektrowni i starcie z handlarzami bronią. Podejrzewam, że któreś z nich znajdzie brylanty schowane w biurze. | Och ja też jestem ciekawa. Brylanty obstawiam, że znajdzie ten, który podejrzał skrytkę, ale w szpitalu umierając przekaże pani doktor.
| Trzykrotka napisał/a: | | czy romans SJ-MY nadal będzie rozwijał się od jednego zerwania do drugiego? Na razie dosłownie widują się mijając się, na chwilę. Co prawda w każdym takim "segmencie spotkania" dopada ich coraz wieksza bliskosc, ale co dalej? | I od retrospekcji do retrospekcji - ich związek tj. zaangażowanie jest wyraźnie ugruntowane, jeszcze nam pokażą do jakiego stopnia i jak wyglądało rozstanie. Oby nie trwało to całą dramę - ale do połowy daję im zielone światło na taki obrót spraw.
Podobały mi się ostatnie wstawki i salut z ich udziałem.
| Agn napisał/a: | | Shi Jin jest tu tylko na akcji ratowania | Acz on najwyraźniej ucierpi w akcji ratowniczej (Drugi go będzie ratował) i kto wie, czy w szpitalu przy rekonwalescencji romans nie rozkwitnie jednak nieco mocniej Nie powiem nie
Myślę, ze do połowy będziemy w Urk, a potem Seul, czeka nas też chyba przeskok czasowy, bo na razie jesteśmy w maju 2015. I kto wie, czy Seul nie będzie po przeskoku, a klinika pani doktor się w tym czasie rozhula - i pewnie będą w niej urkowi lekarze.
| Trzykrotka napisał/a: | pisali gdzieś ostatnio, że DOTS tym razem wyprodukowała konkurencja, a nie zwykła stacja, w której powstawały wszystkie hity KES, bo ta pierwsza (zabijcie, nie mam głowy do ichnich skrótów) bała się, że będzie za dużo mundurów, a za mało markowych ciuchów | Tak, poprzednio było SBS, teraz KBS. Dobrze im tak
Inna sprawa, że np. mundurowa drama SJS & pani od AGD i doktorka z TGL nie miała wysokich notowań, obawy trochę rozumiem.
Road nr 1, nie zamierzam oglądać, podejrzałam tylko mv i zakończenie, które mi się nie spodobało
Zwiastun (mnie osobiście zmęczył jak tylko się zaczęły wybuchy i strzelanie, mam wrażenie, że drama ma o wiele za dużo "frontu", za mało obyczaju i "eyecandy" - co się doskonale sprzedaje w Kropkach.
I kto wie jakie meandry scenariusza tudzież aktorstwo Acz aktorstwo z reguły nie jest najważniejszym czynnikiem ):
https://www.youtube.com/watch?v=F1tzkrpNJZs
przykładowe mv:
https://www.youtube.com/watch?v=cnJNgmdFaPY
***
| Agn napisał/a: | | Czuję się ostrzeżona. Kto gra? | Pisałam, Hwajungowa i Gongowa (TGL). Pana nie znam, ale i tak mi się nie spodobał aktorsko.
| Admete napisał/a: | | Nie widziałam 6 odcinka, bo się wczoraj źle czułam i wolałam coś z Indii obejrzeć. | Dobry wybór przy złym samopoczuciu.
| Agn napisał/a: | | w pierwszym odcinku ganiał w takim czarnym czymś (nie wyglądał źle, ale powiedzmy, że ja mam ogólnie kiepski gust). A do paseczków przywdział coś szarego, co mu wisi na nogach i wygląda kształtem jak piżama. | Mnie się ani jedne ani drugie nie podobają
Przestroga (jakim trzeba być oszołomem, by oglądać/grać bez przerwy tak wiele godzin ):
https://www.dramafever.co...ching-k-dramas/
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 16:07
Od wczoraj boli mnie głowa (migrenowo, więc mdłości też w pakiecie ), więc nie jestem w stanie się udzielać, ale jeden obrazek wkleję (to chyba zdjęcie z Sado ):
Wieczorem zmienię to na linka
Trzykrotka - Sob 12 Mar, 2016 17:32
Aragonte, piękne
Agn - Sob 12 Mar, 2016 19:54
| BeeMeR napisał/a: | | Drugi też lepiej wypełniał koszulkę, a na Wachlarzu bardziej wisiała |
Też prawda. Wachlarz jest szczuplutki, a Drugi... mhmm... Ale obaj niezmiernie mi się podobają. Normalnie... cukiernia. Topię się w słodkościach.
Swoją szosą wnikliwie podziwiam odcinek nr 3 z napisami Trzykrotki - powtórzę raz jeszcze, że Trzykrotka jest genialnym tłumaczem. Widziałyście tę "generalską buławę"?
| BeeMeR napisał/a: | | Zwłaszcza, że pasuje jak pięść do nosa |
Widzę, że odczucia masz równie gorące.
| BeeMeR napisał/a: | Ja się też nie dziwię - ale jeśli ją do niego ciągnie jak cholera a sobie odmawia bliskości z nim to też się naraża na frustrację, acz innego rodzaju - i kto wie czy nie zgryźliwość której przejawy widać u Drugiej.
Tak źle i tak niedobrze - bądź tu mądry i pisz wiersze |
Zawsze można dojść do jedynego słusznego wniosku - nie bycie razem nie oznacza, że ma go z głowy. A skoro i tak się będzie o niego bała, to niech korzysta z tego co jest.
| BeeMeR napisał/a: | | obawiam się kontuzji, dyskwalifikującej z drużyny Alfa - ale kto wie, może pozwalającej na szkolenie czy jakąś biurową posadę. |
No właśnie o tym mówię.
Bo coś mi się wydaje, że Si Jin niekoniecznie chciałby zrezygnować z tego, co robi.
| BeeMeR napisał/a: | | Jedno jest pewne - ktokolwiek ucierpi - będę ryczeć (o ile mi tego nie spaprają...) |
Uch, nawet mi nie mów.
| BeeMeR napisał/a: | | Brylanty obstawiam, że znajdzie ten, który podejrzał skrytkę, ale w szpitalu umierając przekaże pani doktor. |
Piątesia. Kombinuję tak samo.
| BeeMeR napisał/a: | | ich związek tj. zaangażowanie jest wyraźnie ugruntowane, jeszcze nam pokażą do jakiego stopnia i jak wyglądało rozstanie. Oby nie trwało to całą dramę - ale do połowy daję im zielone światło na taki obrót spraw. |
Będziecie musiały chyba znieść moje faflunienie pełne zachwytów, bo chyba osiągnęłam etap, w którym jestem na tak na wszystko, co mi zapodają (choćby i te krasnoludki...). Z góry za to przepraszam.
| BeeMeR napisał/a: | | kto wie, czy w szpitalu przy rekonwalescencji romans nie rozkwitnie jednak nieco mocniej Nie powiem nie |
Och, zdecydowanie, zdecydowanie! Ja chcę! A założę się, że tak będzie.
| BeeMeR napisał/a: | Road nr 1, nie zamierzam oglądać, podejrzałam tylko mv i zakończenie, które mi się nie spodobało
Zwiastun (mnie osobiście zmęczył jak tylko się zaczęły wybuchy i strzelanie, mam wrażenie, że drama ma o wiele za dużo "frontu", za mało obyczaju i "eyecandy" - co się doskonale sprzedaje w Kropkach.
I kto wie jakie meandry scenariusza tudzież aktorstwo Acz aktorstwo z reguły nie jest najważniejszym czynnikiem ):
https://www.youtube.com/watch?v=F1tzkrpNJZs |
A ja nie wiem, czy tego nie obejrzę, bo jakiś czas temu marudziłam, że dramalordy jak się biorą za historyki, to wiecznie Joseon i Joseon, a mogliby osadzić ładny romans w czasie wojny koreańskiej.
| BeeMeR napisał/a: | | Pisałam, Hwajungowa i Gongowa (TGL). |
Auć! Pomerdało mnie się coś, że one w tym drugim filmie. Przepraszam za zawracanie głowy.
Eee...?
| Aragonte napisał/a: | | Od wczoraj boli mnie głowa, więc nie jestem w stanie się udzielać, ale jeden obrazek wkleję (to chyba zdjęcie z Sado ): |
A nie ze sceny, kiedy widzi martwego Young Kyu?
Wierzyć mi się nie chce, że za 2 tygodnie się skończą Smoki. Będzie mi ich bardzo brakowało.
| Aragonte napisał/a: | | Wieczorem zmienię to na linka |
Czemu? Tak jest dobrze.
Agn - Sob 12 Mar, 2016 21:12
Bardzo skrupulatnie oglądałam trzeci odcinek kadr po kadrze. Wyłapałam dwa tycie potknięcia, poprawiłam. Jeśli ktoś ma ochotę...
Agn - Sob 12 Mar, 2016 21:19
A Pięknooki ma ciut dłuższe włosy!
I wygląda jak zwykle ślicznie.
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 21:38
Włosy chyba dostosował do nowej dramy, nie?
A ja prawie skończyłam powtórkę King of Dramas (zaczętą już jakiś czas temu - przewijałam to, co było mniej ciekawe, ale Anthony'emu poświęcałam jak zwykle dużo uwagi) i jakoś smutno mi i na myśl o tym, i o Smokach... Nie znajdę łatwo dramy, która mnie tak mocno wkręci jak Smoki, obawiam się, ani takiego bohatera jak Yi Bang Ji
Taki sobie wyjątek z jednego wpisu na Soompi:
And I saw a note about the fate of my beloved children - DDanng Sae and Yeon Hee in SFD's official page, with a question mark about will their fate stay the same as in Tree With Deep Roots. I mean, please SBS, don't test me and my shipper heart, it's crucial. I even consider them dying together is a happy ending, like, anything but the tragedy in Tree with Deep Roots. Can you writers just ignore Tree with deep roots and write another ending for my children? You're going further and further from it anyway, and DDangsae, Yeon Hee are not even real characters, do whatever the hell you want, just...would be nice if it's like what I (and many other people) want.
Nie ma co liczyć na litość dramalordów czy dramagnomów
Agn - Sob 12 Mar, 2016 21:41
| Aragonte napisał/a: | | Włosy chyba dostosował do nowej dramy, nie? |
Pewnie łatwiej je przedłużyć, jak są takie, niż zupełnie króciutkie.
| Aragonte napisał/a: | | A ja prawie skończyłam powtórkę King of Dramas (zaczętą już jakiś czas temu - przewijałam to, co było mniej ciekawe, ale Anthony'emu poświęcałam jak zwykle dużo uwagi) i jakoś smutno mi i na myśl o tym, i o Smokach... Nie znajdę łatwo dramy, która mnie tak mocno wkręci jak Smoki, obawiam się. Ani takiego bohatera jak Yi Bang Ji |
Miej wiarę. Dramaland nie raz nas zaskoczył.
Wiem, wiem, do Yi Bang Ji daleka droga i wysoka poprzeczka.
Obawiam się, że przez najbliższe kilka miesięcy będę bezlitośnie każdego seguka porównywać ze Smokami.
| Aragonte napisał/a: | | Nie ma co liczyć na litość dramalordów czy dramagnomów |
Dlatego nazwałam ich gnomami. Małe, wstrętne, wredne potwory.
Dramalordami to mogą być, jak mi piszą coś ładnego.
Nie to, żeby Smoki nie były ładne.
Są ładne.
Ale to gnomy.
Plączę się w zeznaniach.
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 21:43
Taka ciekawostka, głównie dla Agn, bo odnosi się do czegoś, co pisałam jej w esemesie - mistrz YBJ to na wpół legendarny twórca tai chi kung, Chang San Feng. Istnieje szkoła tai chi stylu Chang San Fenga, a co zabawniejsze, kiedyś przez krótki czas chodziłam tam na zajęcia, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych Coś mnie łączy z Yi Bang Ji
Tu jest trochę informacji o tym mistrzu - jeśli to on (a raczej tak), to w czasie fabuły Smoków miał już ponad 200 lat
http://www.taichikung.pl/...Fung/index.html
Agn - Sob 12 Mar, 2016 21:49
| Aragonte napisał/a: | | mistrz YBJ to na wpół legendarny twórca tai chi kung, Chang San Feng. Istnieje szkoła tai chi stylu Chang San Fenga, a co zabawniejsze, kiedyś przez krótki czas chodziłam tam na zajęcia, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych Coś mnie łączy z Yi Bang Ji |
Wiesz, że w związku z tym rozpalasz moją wyobraźnię???
| Aragonte napisał/a: | | w czasie fabuły Smoków miał już ponad 200 lat |
Wiekowy dziadek. I jak się świetnie trzyma! Ale to tłumaczy, jakim cudem złapał młodego Ddang Sae na klifie.
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 21:50
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | mistrz YBJ to na wpół legendarny twórca tai chi kung, Chang San Feng. Istnieje szkoła tai chi stylu Chang San Fenga, a co zabawniejsze, kiedyś przez krótki czas chodziłam tam na zajęcia, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych Coś mnie łączy z Yi Bang Ji |
Wiesz, że w związku z tym rozpalasz moją wyobraźnię??? |
Moją świeżo odkrytą "więzią" z Yi Bang Ji?
Agn - Sob 12 Mar, 2016 22:00
Khem, nie wiem, co planujesz w związku z tym, ale wiesz...
A myślałam o wiadomościach o mistrzu!
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 22:23
| Agn napisał/a: | Khem, nie wiem, co planujesz w związku z tym, ale wiesz...
A myślałam o wiadomościach o mistrzu! |
Nic nie planuję, pisałam ci przecież, że nie umiem już pisać i nikomu to nie jest potrzebne.
BeeMeR - Sob 12 Mar, 2016 23:19
| Agn napisał/a: | | A ja nie wiem, czy tego nie obejrzę, bo jakiś czas temu marudziłam, że dramalordy jak się biorą za historyki, to wiecznie Joseon i Joseon, a mogliby osadzić ładny romans w czasie wojny koreańskiej. | Ja bym zdecydowanie wolała w tym temacie film zamiast 20-odc. dramy, w której musiało być coś nie tak, skoro oglądalność spadła znacząco z 10 na 5%. Z drugiej strony budżet był imponujący, a dramę pisał przez 3 lata pan od Wilczka - więc kto wie.
Smoki 44 za mną, znów świetna końcówka z marzeniami Sambonga i obawami YBW i organizacji odnośnie podboju Liaondong.
YNJ zniknął w trakcie rozmowy, widać nie była dla niego dość interesująca Jego scena z YH i późniejsze plany matrymonialne to faktycznie taki lizak pokazany dziecku przed porządnym laniem
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 23:30
Pewnie BYH poszedł ćwiczyć śpiew do Hedwig
Trzykrotka - Nie 13 Mar, 2016 00:53
| Aragonte napisał/a: |
Nic nie planuję, pisałam ci przecież, że nie umiem już pisać i nikomu to nie jest potrzebne. |
Mnie na pewno jest potrzebne
Dzięki za poprawki w napisach obu paniom, Agn i BeeMer Lecę już przez 4 i jestem koło spiralki antykomarowej. Jak to się dobrze tłumaczy! Przy czym znów jest dylemat. Napisy z VUI (czy jak tam) są świetnie rozpisane czasowo. Napisy z VIKI są pod tym względem potwornie niechlujne. Ale za to i ile bogatsze językowo! Tam, gdzie poprawny VUI pisze "Sam jesteś sobie winien," VIKI wstawia "Strzeliłeś sobie w stopę." Siedzę nad dwoma plikami, zerkam do nich na zmianę, ale i tak praca jest przyjemna.
O, zauważyłam na przykład, jak ładnie oświetlają Wachlarza. W scenie, kiedy siedzi w pace i rozmawia z MY, oświetlają go wąską smużką ciepłego światła, przez co cały jaśnieje w ciemnościach magazynku. Śliczny efekt.
Oglądalność znowu urosła i pobiła rekord Koszmita na podobnym etapie. Cokolwiek to znaczy.
Byłam dziś w pracy, więc niewiele się naoglądałam, ale udało mi się podejrzeć z 15 minut 2 odcinka Comeback Ajussi - tego mi było trzeba! To, jak Rain bezwstydnie podziwia swoje ciało - kawałek po kawałku, było po prostu kwikogenne Bo młody bóg z sixpackiem był w poprzednim życiu okrągławym ajussim, to dlatego. Natomiast drugi ajussi, teraz obdarzony boskim biustem, nogami po pachy i ślicznym tyłeczkiem, narzeka i lamentuje Nie wiem, jak będzie dalej, ale na razie komedia jest bardzo dobra.
Nie najlepsze zdjęcie, ale czy to nie seksowna kelnerka z Urk, w której dekolt Si Jin usilnie starał się nie zaglądać, kiedy był z MY?
Nasz Jun Ki zupełnie odmieniony! Będzie chodził jak LMH z fryzurą generała Choia!
Agn - Nie 13 Mar, 2016 07:24
| BeeMeR napisał/a: | | Ja bym zdecydowanie wolała w tym temacie film zamiast 20-odc. dramy, w której musiało być coś nie tak, skoro oglądalność spadła znacząco z 10 na 5%. Z drugiej strony budżet był imponujący, a dramę pisał przez 3 lata pan od Wilczka - więc kto wie. |
Istnieje szansa, że np. mnie się spodoba. Wszystko rzecz gustu. Jak by nie patrzeć niską oglądalność miało Ex-girlfriends club, a mnie się bardzo podobało, więc...
Spróbować nie zaboli, najwyżej nie obejrzę. Ale jak się wezmę za to, to dam wam oczywiście znać.
| BeeMeR napisał/a: | | Jego scena z YH i późniejsze plany matrymonialne to faktycznie taki lizak pokazany dziecku przed porządnym laniem |
Nawet mi nie mów. Coraz bliżej jestem mega-szlochu.
| Aragonte napisał/a: | | Pewnie BYH poszedł ćwiczyć śpiew do Hedwig |
Nie mogli tego ująć w dramie? Byłoby, że Jadowita Sroka wróciła...
Choć pewnie nie mogli.
| Trzykrotka napisał/a: | | O, zauważyłam na przykład, jak ładnie oświetlają Wachlarza. W scenie, kiedy siedzi w pace i rozmawia z MY, oświetlają go wąską smużką ciepłego światła, przez co cały jaśnieje w ciemnościach magazynku. Śliczny efekt. |
*natychmiast leci sprawdzić, czy aby na pewno*
| Trzykrotka napisał/a: | | Byłam dziś w pracy, więc niewiele się naoglądałam, ale udało mi się podejrzeć z 15 minut 2 odcinka Comeback Ajussi |
Miałam już pytać, czy dalej oglądasz, bom ciekawa twych wrażeń.
| Trzykrotka napisał/a: | | Natomiast drugi ajussi, teraz obdarzony boskim biustem, nogami po pachy i ślicznym tyłeczkiem, narzeka i lamentuje |
Co kładzie kres plotkom, że gdyby faceci mieli biust, cały dzień staliby przed lustrem, żeby się gapić.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie najlepsze zdjęcie, ale czy to nie seksowna kelnerka z Urk, w której dekolt Si Jin usilnie starał się nie zaglądać, kiedy był z MY? |
Też mi się wydaje, że to ona.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nasz Jun Ki zupełnie odmieniony! Będzie chodził jak LMH z fryzurą generała Choia! |
Trzykrotko, ślicznie salutujesz.
Admete - Nie 13 Mar, 2016 08:09
Nie mogę korzystać ze strony free korean dramas, bo jak wchodzę w linki, to mam czystą, szara stronę. Czyszczenie ciasteczek nie pomaga.
BeeMeR - Nie 13 Mar, 2016 08:20
| Trzykrotka napisał/a: | | Napisy z VUI (czy jak tam) są świetnie rozpisane czasowo. Napisy z VIKI są pod tym względem potwornie niechlujne. Ale za to i ile bogatsze językowo! | No niestety, napisy Viki przy 4 odc miały czasówki zrypane - jak dla mnie wyświetlają się za szybko w stosunku do treści.
| Agn napisał/a: | | Istnieje szansa, że np. mnie się spodoba. Wszystko rzecz gustu. Jak by nie patrzeć niską oglądalność miało Ex-girlfriends club, a mnie się bardzo podobało, więc.. | Oczywiście, czytałam też głosy, że drama jest rewelacyjna, tego się trzymaj .
| Agn napisał/a: | | Nawet mi nie mów. Coraz bliżej jestem mega-szlochu. | Niestety, coś w tej scenie było nieszczerego - chyba zanadto spiesznie pokazano radość YH z pracy z YBJ - lepiej że z nim, niż Sambongiem bo to by było emocjonalnie nieprawdziwe - tj. prawdziwe, ale nie w ten sposób, niemniej... Ech, wiecie o co mi chodzi. Trochę za późno, trochę zbyt gładko
Jakoś na Raina w okropnym kolorze włosów i fryzurze nie bardzo mam ochotę, ale chętnie przeczytam wrażenie. Odnośnie jego to prędzej spróbuję Full House jak mi będzie trzeba czegoś głupiego, a Iljime powrotny się skończy to rzucę okiem. Albo zerknę na Road to kill z SMA - ponoć melodrama pełną gębą. Ale to nie szybko, jeszcze mam Ghosta w zanadrzu
Admete - Nie 13 Mar, 2016 10:51
Ja się nawet uprzeć nie mogę, bo po prostu nic nie ma.
|
|
|