Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Admete - Wto 23 Gru, 2014 15:38
| Trzykrotka napisał/a: |
Medycznie to ujęłaś |
Nie ma się co oszukiwać - nawet jak będziemy opisywać to pięknymi słowami, to i tak biologia w gruncie rzeczy. Przy czym nie osądzam i nawet mogę powiedzieć, że rozumiem. Ciało też ma swoje prawa, nie ma co udawać, że jest inaczej. Mąż jest dobrym człowiekiem, ale obecność Żony przyjmował i przyjmuje za pewnik. To teraz będzie się musiał postarać. Nie sądzę, by scenarzyści pozwolili bohaterce odejść w siną dal z Tym Drugim. Wietrzę jakieś nieszczęście na koniec, a skończy się być może pozostaniem przy mężu, ale na zmienionych warunkach. Ciekawa jestem czy się ostatecznie nie zmęczę tym serialem, bo dla mnie takie dziwne sytuacje są właśnie męczące. Szkoda mi Il Ri. Powinna raczej dojść do ładu z mężem i jego rodziną, a dopiero jak się nie da, to myśleć o odejściu i nowym życiu. Rozumiem, ze spotkanie i romans z KJ będą dla niej katalizatorem, dzięki niemu zobaczy swoje życie w innym świetle. Scenarzystka mądrze zrobiła, że nie wpisała w scenariusz dziecka, bo wtedy byłoby naprawdę paskudnie.
Trzykrotka - Wto 23 Gru, 2014 20:37
Czego nie lubię przed świętami, to odkreślania z listy "do zrobienia." Uff, ile roboty! zanim wreszcie padnę z tabletem na podołku, kilka zdjęć.
Dzisiejszy odcinek sponsorują panowie Lee
Z Gangnam Blues - coraz bardziej ciekawam filmu
Nawet z tymi kudełkami jest do schrupania
Stolarz z aurą - ciekawe zdjęcie
SuJu drugi w kolejce do lubienia
Żabul też podpisał kontrakt na film
BeeMeR - Wto 23 Gru, 2014 20:44
| Admete napisał/a: | | Scenarzystka mądrze zrobiła, że nie wpisała w scenariusz dziecka, bo wtedy byłoby naprawdę paskudnie. | W SLA też nie było
Ładnie omawiacie film - chyba też się skuszę
| Trzykrotka napisał/a: | Żabul też podpisał kontrakt na film | O, jaki? Lada chwila wchodzi ten:
http://www.dramabeans.com...riends-romance/
zooshe - Wto 23 Gru, 2014 21:45
| Trzykrotka napisał/a: | Czego nie lubię przed świętami, to odkreślania z listy "do zrobienia." Uff, ile roboty! zanim wreszcie padnę z tabletem na podołku, kilka zdjęć. |
Wiem co czujesz. Tyle latania i stania w kolejkach za prezentami, które i tak zapewnie nie przypadną do gustu . Z rzeczy do zrobienia zostało mi tylko zapakowanie prezentów i ogarnięcie samej siebie.
Z dram udało mi się ledwo zerknąć na Misaeng i Bidulka sprzedającego skarpetki. Czuję że teraz zrobi się przygnębiająco.
Agn - Wto 23 Gru, 2014 22:04
| Trzykrotka napisał/a: | | Swietna drama, nawet kiedy boli. Jeszcze 3 odcinki zostały. |
Jechałam do domu i podziwiałam piąty odcinek. Szlag mnie trafiał. Seksizm, dyskryminacja wszelkiej maści, poniżanie człowieka, wywoływanie durnych, rozdmuchanych awantur, rękoczyny i chyba zaczynają się tarcia między nowalijkami.
Jako chwila oddechu był Sierotek bawiący się w przedszkolu z dziećmi i z tą malutką, jak mu zasnęła na kolanach całkowicie ufnie.
Drama świetna. I zupełnie, zupełnie innego typu.
PS Intrygujecie mnie tym Sierotkiem sprzedającym skarpetki i portki. Ke pasza??? Nie, nie odpowiadajcie! Dojdę do tego i sama się przekonam.
| BeeMeR napisał/a: |
Zdjęcie z irokezem jest cudne
Świetnie te włosy wyszły. |
Prawda??? Strasznie mi się spodobało i tylko czekałam na odpowiednią okazję, by je wam pokazać. Stwierdziłam, że się nie doczekam (chyba że zostanie ogłoszone Święto Punków, ale nie ma co na to liczyć - prędzej jakiś Dzień Sera Białego), no to...
| Trzykrotka napisał/a: | ładnemu we wszystkim ładnie, echchch |
Też prawda...
| Trzykrotka napisał/a: | Na dramabeans wieści o planach na przyszłość, z których jedna mnie ucieszyła. Planowany jest koreański remake tajwańskiej dramy In Time With You, rzeczy o współczesnych trzydziestolatkach, żyjących i pracujących w wielkim mieście. Troszkę - troszeczkę powtarza motyw Mój chłopak się żeni, ale tylko troszeczkę. Kobieta i mężczyzn, przyjaciele od zawsze, na śmierć i życie, na oglądanie siebie bez uczesania i na zmywanie (on jej) makijażu po wybitnie ciężkim dniu, rzucają sobie wyzwanie na temat kto się pierwszy zaręczy. Tajwańska wersja była wychwalana za realizm i świeżość - próbowałam nawet ją oglądać, ale nie daję rady - ten język Przy dobrej obsadzie może być z tego fajne oglądadełko. |
Ja nie mam problemów z tym językiem (a ostatnio widziałam jakieś video, na którym Junki po mandaryńsku coś gadał ). Jedną dramę tajwańską obejrzałam, osłuchałam się - nie wadzi mi. Fakt, brzmi nieco dziwnie, ale jest do ogarnięcia. Nawet jeśli każde zdanie brzmi "szin czin zin szin zyn szyn czyn".
Zresztą oglądałam onego czasu chińskie filmy, tom zaprawiona w bojach.
| BeeMeR napisał/a: | | W chińskiech filmach zniechęca mnie właśnie głównie przerost formy (wyszukane ubrania, efekty specjalne) nad treścią - taka Cesarzowa na przykład, jedyne co pamiętam z filmu to fruwające na wietrze flagi, suknie i inne szmaty, a z treści ni dudu. |
Dlatego dla mnie jednym z najwspanialszych filmów chińskich na wieki wieków pozostanie Zawieście czerwone latarnie. Nie przepadam za Chałupami z latającymi sztyletami, Przyczajonymi bestiami i tego typu kinem, wolę skromniejsze. Bo właśnie pamiętam, o czym był film i jakie wywołał we mnie emocje. A z np. takiego Hero (film z Jetem Li, nie drama z Junkim ) - no było coś ładnego aż do przesady, jak śliczna pocztówka. Ale z treści za wiele nie pomnę. O czymś to na pewno było...
| Trzykrotka napisał/a: | Z Gangnam Blues - coraz bardziej ciekawam filmu |
Fotograf powinien dostać bana na wykonywanie zawodu na kilka następnych wcieleń.
Jak można Lee Min Ho, faceta o tak pięknej sylwetce, tak zniekształcić?! Wygląda nieproporcjonalnie, jak by miał przykrótkie nogi i strasznie długi tułów. Ustawić go nie mógł?
Buzia wyszła, jak zwykle, jak marzenie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nawet z tymi kudełkami jest do schrupania |
No ba.
| Trzykrotka napisał/a: | Żabul też podpisał kontrakt na film |
No nie, rok 2015 będzie dla nas rokiem czekania na filmy z naszymi facetami. Oszaleć idzie!
A jaki film?
Paciemu ten Żabul taki przerażony na tych posterach?! To źle wróży romansowi...
Dobra! Ad rem! Kochane moje dramowe panie! Nadciągają święta. Krom... życzę wam:
- dużo spokoju i by palpitacja serca dopadała was jedynie przy oglądaniu dram
- więcej szczęścia (nie tylko przy wyborze odpowiedniej dramy do oglądania)
- mnóstwa fajnych niespodzianek
- zdrowia (do dram felernych, hehe)
- wszelkiej pomyślności
- oraz by przyszedł do was taki święty Mikołaj.
Admete - Wto 23 Gru, 2014 22:08
Trzykrotko tak sobie myślę, że przypięcie Valid Love łatki serialu o trójkącie, o zdradzie jest krzywdzące dla tego serialu. Tam jest strasznie dysfunkcyjna rodzina, brak dogadania się w podstawowych kwestiach. Teściowa policzkująca synową, a potem przepraszająca ją esemesami. Przepraszająca nawet szczerze, ale nie twarzą w twarz. Teść jak wieczny Piotruś Pan, młodszy syn podobny do ojca, mąż, który nie potrafi pogadać szczerze z żoną o jej i swoich uczuciach, chora siostra, która znów chciałaby poczuć własne ciało. Podoba mi się to, że Cieśla ( wolę to określenie ) nie jest jednoznaczny, że działa impulsywnie, egoistycznie. Mimo tego jednak człowiek sobie myśli, że to jedyna osoba, która naprawdę chce zrozumieć Il Ri. Czekam, aż sama bohaterka dostanie głos z offu, bo na razie tego nie ma i zaczyna mi brakować jej słów, jej punktu widzenia. Mam nadzieję, że scenarzystka da szansę na to, by bohaterka sama stwierdziła czego chce, żeby nie była zdobyczą pomiędzy dwoma samcami.
EDIT: jaki słodki Mikołajek
BeeMeR - Wto 23 Gru, 2014 22:24
| Agn napisał/a: | | Zawieście czerwone latarnie | To piękny film.
Tygrysy i smoki mi nie leżą, ale latające sztylety owszem - głównie ze względu na muzykę, która mi się podoba - ja tak czasem mam, że jak mi muzyka wyjątkowo kliknie to i horror obejrzę kilka razy a normalnie wcale
W Hero skończyłam 11 odcinek - brakło nagle 10-15 minut, ale trudno, i tak doszliśmy do pytania, które zadawałam sobie od kilku odcinków - czy Szczurek kombinuje własną zemstę.
wątek - że tak go szumnie nazwę - romansowy się sympatycznie rozwija.
Policjantka sypia z różowymi hipopotamami, Cesarz nie stroni od blond peruk a reszta - jak to reszta
BeeMeR - Wto 23 Gru, 2014 23:36
I cudnie odjechany odcinek x-files na dobranoc - obłędny jak narkotyczna wizja i tak samo niejasny. Pięknie filmowany deszcz - i akcesoria antydeszczowe. Bohaterowi mają też niezbyt jasną relację - zwłaszcza na jawie - ładnie są skontrastowani: on najpierw działa potem myśli, ona przede wszystkim myśli.
Wesołych świąt!
Trzykrotka - Śro 24 Gru, 2014 00:25
Jaki śliczny Mikołaj! Aż się chce zaczynać świętowanie i odpakowywanie prezentów
Dodam i ja jednego ode mnie
Wesołych Świąt! Odpocznijcie, nabierzcie sił, dystansu i wszystkiego, czego trzeba w danej chwili każdej z Was. I - przypominam - czas jest krótki! Za chwilę przyznajemy Oski 2014 Proszę się już zacząć zastanawiać i przebierać w kandydatach na największy crush tego roku.
Trzykrotka - Śro 24 Gru, 2014 01:00
A teraz jeszcze, zanim pójdę spać, szybkich kilka słów o tym, co obejrzałam.
Misaeng 18 - te odcinki im bliżej końca, tym dramatyczniejsze się robią. Fatalnie niekorzystny kontrakt z Chinami, słowo "łapówka," "korzyść osobista," które pada przy okazji w odniesieniu do co najmniej dwóch szefów i walka o duszę... a raczej o etat dla Sierotka. Pan Oh coraz bardziej jawi się jak Superbohater, kiedy rano najpierw długo zbiera siły, rozważając jeszcze w głowie krzepiące słowa żony (cieszę się, że ona ma mądrą żonę), a potem przywdziewa białą koszulę jak zbroję, albo lateks z literą S na piersi. Nawet stoi potem, już nocą, na dachu, w wietrze, z płonącym światlami Seulu u dołu, jakby zaraz miał stamtąd ulecieć nad Gotham City Zapowiada się świetna rozgrywka.
Pięknie poprowadzono też motyw Baek Ki i butów dla Young Yi. Cieszę się, że tam nie ma wątków romansowych, które tylko zakłócałyby czystość relacji całej czwórki nowicjuszy. Widać, że panowie admirują Young Yi w cichości serca (strasznie się wczoraj śmiałam przy tym, jak ten szemrany kontrahent sprzedawał im "jeleniowy miód" dobry na męską ten tego, a oni całą trójką synchronicznie odwracali głowy w kierunku koleżanki To, jak sobie zaczynają pomagać, zwierzać się, wspierać się bardzo dyskretnie, jest niesamowicie ujmujące i wcale do tego nie trzeba romansu (choć wydaje mi się, że właśnie Baek Ki to najbardziej w głowie - właśnie w stosunku do Young Yi).
Jeszcze dwa odcinki i pozostanie czekać na ciąg dalszy. Podobno webton już się tworzy.
Valid Love
(YA!! Admete, cudo nie avatar - Healer, co?)
| Admete napisał/a: | | Trzykrotko tak sobie myślę, że przypięcie Valid Love łatki serialu o trójkącie, o zdradzie jest krzywdzące dla tego serialu. |
O to-to, ciągle to mam w głowie. Trochę żałuję, że wielu widzów odpadło jeszcze zanim zaczęli oglądać, właśnie z racji na tę łatkę (czytałam komentarze pokroju nie mam duszy na sprzedaż- overacting jak nic). Ale po 7 odcinku wciąż obracam to wszytsko, co tam się dzieje, w głowie i ciągle myślę - dokąd zmierza drama?
Bo że to jest drama o trójkącie - to bez wątpienia. Ten wątek jest osią wszystkich innych. Ale znowu ta zielona herbata - pod każdą scenę dotyczącą romansu podpiętych jest tyle scen i znaczeń rozwijających sprawy niejako na boki, wszerz.
Odcinek 7, tytuł Wycieczka, na którą Cieśla (ale w napisach zostanie Stolarz, bo "cieślo Kimie" źle mi brzmi ) trochę podstępnie zabiera Il Ri - nie mogąc jej nijak pomóc, postanawia choć sprawić jej przyjemność. Nie tylko ją wywozi za miasto (każąc taskać meble, huhu! ), ale - jak się okazuje - zabiera dla niej jedzenie, w tym zrolowany własnoręcznie wielce niezgrabny kimbap, szykuje opowieści (chcesz usłyszeć, czemu nie umiem mnożyć? Ale ona woli wiedzieć, czy jest prawiczkiem - dowie się), zacałuje ją do utraty tchu, a potem będą robić to, czego mi brakowało - tulić się i trzymać za ręce (to już w 8)
I teraz tak: romans nagle dostaje przyspieszenia, wznosi się wysoko nad poziomy (odcinek 8 kończy się sceną, którą zaczyna się cała drama), a razem z nim wznosi się druga kolumna, powiązana z tą pierwszą, czyli nieszczęście. Przez wyjazd Il Ri na wycieczkę - ucieczkę, unni ląduje w szpitalu. Mąż wie niemal w chwili, w której ruszyli spod domu Cieśli - bo tajemniczy donosiciel chyba siedział za kołem ciężarówki. Zaraz dowiedzą się też w tzw. środowisku - właścicielka kawiarni też wie, domyśliła się sama, a siostra Il Ri pracuje u niej. Rodzina zaczyna trzeszczeć i kto wie, czy się nie posypie- a może właśnie umocni?
Nadal nie mam pojęcia, jak pisarka poprowadzi główną trójkę. Widać w zajawce do 8, że Mąż skonfrontuje się z Cieślą. Ciekawi mnie tutaj taki mały trop, który pojawia się w komentarzach Męża z offu. W odcinku 3, kiedy Il Ri po raz pierwszy poczuła zapach Cieśli - Joona, mąż powiedział: początkowo był nieprzyjemny, ale powiedziała, że nie mogła go zapomnieć. Komu powiedziała? Jemu? Rozkładali razem jej romans na czynniki pierwsze? W siódemce ten sam zabieg dotyczył Joona, on także powiedział o czymś mężowi - o czymś, co dotyczyło piecyka i wycieczki. Czyżby sprawy zmierzały ku jakiemuś układowi trójkowemu? Mam nadzieję, że nie-nie-nie....
Sprawa tego tajemniczego informatora. Podejrzewałam młodszego brata Męża, ale on nie umie być aż tak podstępny. W scenie, w której Il Ri dzwoni do pielęgniarki unni, a unni leży w łóżku, z ekranem (telewizora albo komputera) przed twarzą, w tym ekranie odbija się ręka z kamerą. Ktoś ją filmuje? Kim jest ten dziwny facet, który wyszedł ze spożywczego i przywitał się z Mężem, jakby się kopę lat nie widzieli, a Mąż ewidentnie go nie kojarzył?
Na razie jest tyle tajemnych czułków (mówiąc po mężowsku ) w tej wodzie, że nie przestaję się ekscytować na zaś. Już chyba w połowie jutro będziemy?
Admete - Śro 24 Gru, 2014 07:13
Niektórzy na soompi mówią, że tym donosicielem jest ten sąsiad, co to niby żonę na studia wysłał. A ta żona to nie na studiach, tylko odeszła. Nie wiem czy to ma sens. Nie mam pojęcia do czego to zmierza. Chwilami miałabym ochotę nakrzyczeć na bohaterkę - idź do męża, opowiedz wszystko , idźcie na jakąś terapię dla par i odetnijcie się od rodziny. A za chwilę - kopnij w d...męża i rób, co chcesz Te wstawki, o których wspominasz, mogą sugerować, że małżeństwo przetrwa i żona wszystko opowie mężowi. Albo tez odejdzie od nich obu. Zacznie w końcu żyć na własny rachunek.
Też życzę wszystkim radosnych i spokojnych Świąt!
BeeMeR - Śro 24 Gru, 2014 08:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Proszę się już zacząć zastanawiać i przebierać w kandydatach na największy crush tego roku. | Ja już mam listę w dużej mierze gotową
Wszystkie moje "crushe" posortowane kwartałami roku - coby m/w sprawiedliwie było, bo nie da się ukryć, że na Oski bardzo wpływa czas obejrzenia dram
Wrzucę listę jeszcze w tym roku, bo już się raczej nie zmieni, biorąc pod uwagę że mi dwie dramy do dokończenia zostały - a Hero raczej listą nie wstrząśnie X-files już się na niej znalazło - im dalej oglądam tym bardziej mi się podoba surrealistyczna jazda
Też mi się podoba avek Admete
I Mikołaje w czapkach
| Trzykrotka napisał/a: | mąż powiedział: początkowo był nieprzyjemny, ale powiedziała, że nie mogła go zapomnieć. Komu powiedziała? Jemu? Rozkładali razem jej romans na czynniki pierwsze? | Może on to mówi z perspektywy "po wszystkim (dramie)" - jakby po trosze podsumowywał i wtedy zastanawiał czemu i kiedy wszystko się stało? tak gdybam oczywiście
| Trzykrotka napisał/a: | Na razie jest tyle tajemnych czułków (mówiąc po mężowsku ) w tej wodzie, że nie przestaję się ekscytować na zaś. | No i pięknie się to czyta, za każdym razem
Jeszcze raz - Wesołych Świąt, odpoczynku i spokoju
A w przyszłym roku - dużo dobrych dram do obejrzenia i rekomendowania
Agn - Śro 24 Gru, 2014 13:17
| BeeMeR napisał/a: | Policjantka sypia z różowymi hipopotamami, Cesarz nie stroni od blond peruk a reszta - jak to reszta |
Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać to spanie z pluszakami w wykonaniu babeczek cokolwiek 30-letnich.
Reporterka nie zawodzi - ta kokardesia!
| Trzykrotka napisał/a: | Jaki śliczny Mikołaj! Aż się chce zaczynać świętowanie i odpakowywanie prezentów |
No ba!
Siwonek uroczy, ale czemu on taki zdziwiony jest?
A w kwestii odpakowywania prezentów mam jeszcze jeden przystojny pomysł...
*wzdycha*
| Trzykrotka napisał/a: | Za chwilę przyznajemy Oski 2014 Proszę się już zacząć zastanawiać i przebierać w kandydatach na największy crush tego roku. |
Ło matko... to już, faktycznie!
Wiecie, przydałoby się przypomnienie, w jakich kategoriach przyznajemy, bo ja tego nigdy nie pamiętam.
| Trzykrotka napisał/a: | | Cieszę się, że tam nie ma wątków romansowych, które tylko zakłócałyby czystość relacji całej czwórki nowicjuszy. |
Po 5 odcinku stwierdzam, że mimo wszystko Sierotek ogląda się za Young Yi dosyć często i to niekoniecznie z admiracją dla zdolnej koleżanki tylko dla pięknej kobiety. Aczkolwiek wygląda to tak uroczo i twórcy robią to tak delikatnie, że w niczym to nie przeszkadza i nie ma się wrażenia, że: "no tak, pracują razem, to się zaraz będą seksić na biurku".
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobno webton już się tworzy. |
Co się tworzy?
| Trzykrotka napisał/a: | mąż powiedział: początkowo był nieprzyjemny, ale powiedziała, że nie mogła go zapomnieć. Komu powiedziała? Jemu? Rozkładali razem jej romans na czynniki pierwsze? |
Może głos z offu opowiada już z perspektywy zakończenia dramy?
Cudnie się czyta wasze komentarze, dziewczyny. Byle tak dalej!
Dobra, wracam do kołomyi.
BeeMeR - Śro 24 Gru, 2014 13:25
| Agn napisał/a: | Wiecie, przydałoby się przypomnienie, w jakich kategoriach przyznajemy, bo ja tego nigdy nie pamiętam. | Jakie tylko serce podpowiada (i ukończone dramy ) - nie da się ukryć że ja czasem wymyślam kategorię, by uhonorować daną dramę a odróżnić od innej, też świetnej, a w podobnej tematyce
| Agn napisał/a: | | A w kwestii odpakowywania prezentów mam jeszcze jeden przystojny pomysł... | Jak rozumiem pan w bonusie prezentów?
| Agn napisał/a: | Cudnie się czyta wasze komentarze, dziewczyny. Byle tak dalej! | i vice versa
Agn - Śro 24 Gru, 2014 13:30
| Cytat: | Jak rozumiem pan w bonusie prezentów? |
Ja się chętnie zaopiekuję samym bonusem, prezenty oddam bez walki.
(Jak on ładnie wygląda - odpowiednio ostrzyżony, włosy czarne... mmm...)
| BeeMeR napisał/a: | Jakie tylko serce podpowiada (i ukończone dramy ) - nie da się ukryć że ja czasem wymyślam kategorię, by uhonorować daną dramę a odróżnić od innej, też świetnej, a w podobnej tematyce |
Chyba brak mi wyobraźni. Najwyżej zgapię od was.
Admete - Śro 24 Gru, 2014 14:22
| BeeMeR napisał/a: | Też mi się podoba avek Admete |
Healer jak najbardziej. Są napisy do 5 odcinka. Czekam na 6.
| Agn napisał/a: | Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać to spanie z pluszakami w wykonaniu babeczek cokolwiek 30-letnich. |
Teraz już jakby mniej tego w dramach. W Healerze ładne, białe panieńskie łóżko, a na ścianie sławny reporter i tajemniczy Healer
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Podobno webton już się tworzy.
Co się tworzy? |
Komiks internetowy na podstawie którego powstaje scenariusz serialu. Scenariusz pisze pani od Arang. Musi zdolna być
Ja to się muszę naprawdę zastanowić, co oglądałam i oglądam, bo jakoś dużo tego było
BeeMeR - Śro 24 Gru, 2014 14:57
| Admete napisał/a: | Ja to się muszę naprawdę zastanowić, co oglądałam i oglądam, bo jakoś dużo tego było | Ja to właśnie dlatego zaczęłam spisywać kiedyś, jak akurat miałam wenę
Ale tym razem na pewno nie uwzględnię wszystkich obejrzanych dram, bo to by strasznie na siłę było, tylko te, które szczególnie mi się podobały.
Agn - Śro 24 Gru, 2014 18:43
| Cytat: | | Healer jak najbardziej. Są napisy do 5 odcinka. Czekam na 6. |
Też mi się podoba twój avek.
Wstyd przyznać, ale nie wyjechałam poza pierwszy odcinek. Może sobie dziś nadrobię? Choć drugi odcinek łyknę?
| Admete napisał/a: | | Teraz już jakby mniej tego w dramach. |
Mnie się cały czas wydaje, że wciąż tak jest, tylko może my się z tym nieco oswoiłyśmy i już tak nie zwracamy na to uwagi. Ale jak jest sypialnia panny - nie ma bata, będą jakieś mięciutkie pluszaczki.
| Admete napisał/a: | Komiks internetowy na podstawie którego powstaje scenariusz serialu. Scenariusz pisze pani od Arang. Musi zdolna być |
No, jeśli to ta sama osoba, co tworzyła Arang, to musowo zdolna.
| Cytat: | Ja to się muszę naprawdę zastanowić, co oglądałam i oglądam, bo jakoś dużo tego było |
A ja chyba zrobię noworoczne postanowienie - notować to, co w ogóle widziałam. Wprawdzie wspomogłam się nieco listą dram nadawanych w 2014 roku oraz, jak wiadomo, poleciałam filmografiami swoich dwóch nowych ulubieńców, ale coś czuję, że coś mnie umknęło.
Admete - Śro 24 Gru, 2014 19:58
Healer wchodzi mi bezproblemowo, mam przy nim niezłą zabawę. Bardzo lubię tego aktora, który gra Healera. Ma świetną chemię z PMY, a bohaterka jest bardzo sympatyczna. Ogrywają ( świadomie ) motywy z Supermena i jest sporo humoru.
Agn - Śro 24 Gru, 2014 20:46
Właśnie przeleciałam na szybkiego poprzednie wątki (jak i ten), by mniej więcej ogarnąć, co oglądałam w tym roku i z czego mam Oski wybierać.
I nie wiem, jak to się stało, że nadziałam się (pozaforumowo) na We wish you a merry christmas w wykonaniu przypadkowego Ktosia z Oczyskami: https://www.youtube.com/w...d&v=mzHlk25WuMc
Jaka czapa!
Aragonte - Śro 24 Gru, 2014 21:48
| Agn napisał/a: | Właśnie przeleciałam na szybkiego poprzednie wątki (jak i ten), by mniej więcej ogarnąć, co oglądałam w tym roku i z czego mam Oski wybierać.
I nie wiem, jak to się stało, że nadziałam się (pozaforumowo) na We wish you a merry christmas w wykonaniu przypadkowego Ktosia z Oczyskami: https://www.youtube.com/w...d&v=mzHlk25WuMc
Jaka czapa! |
Czapa przednia I Jun Ki prawie pocałował mikrofon
Obejrzałam tylko kawałek, bo jak zwykle jestem w necie kątem u siostry i nie chcę, żeby mnie któryś z siostrzeńców zaskoczył, jak się chichram mało inteligentnie do monitora
Jak Agn już wspomniała, oglądam My Girl - potrzebowałam odmóżdżenia, bo sytuacja tuż po moim przyjeździe mnie lekko przerosła. Mam zdecydowany second lead syndrom, ale to było do przewidzenia bo pan nr 1 ma może fryzurę na Hyun Bina z KSS, ale Hyun Binem stanowczo nie jest
Junki jest przesłodki w tej dramie Okularki, bałwanek - łiiiii! Głupia panna, że na nim się nie poznała. Ja tam bym z chęcią rozpakowała taki prezent Znowu mam fazę tego rodzaju, że gadam do Junkiego, jakby był moim kotem (tj. zachwycam się nim mało inteligentnie jako flower boyem), ale cytować tego, co wtedy bredzę, nie zamierzam
Dzisiaj będę pewnie w nocy kontynuować oglądanie 6. odcinka, więc zaraz dogonię Agn.
A może wrócę do Strzelca, hmmm?
Agn - Śro 24 Gru, 2014 22:08
Ja grzecznie czekam, co ty tam oglądasz i właśnie podziwiam drugi odcinek Healera. Cudny jest. Są przebieranki!!! I trochę humoru. Boska była reakcja Ajummy i Healera na scenkę w kawiarence, jak ojciec z córką zaczęli tańczyć i śpiewać z płytą. I pracownik z filiżankami na uszach.
Twoje reakcje na My girl - bezcenne. Myślę, że co ty tam faflunisz do ekranika, to się plus minus domyślam, choć żałuję, że nie siedzę obok i tego nie słyszę na własne uszy. Ale spoko, obiecałaś mi wspólne obejrzenie wybranych fragmentów Strzelca, trzymam cię za słowo.
A video rozkoszniaste. Czapesia, tańcowanie, śpiewanie (rapowanie???) i z ustami przy mikrofonie (założę się o własne skarpetki, że myślisz o tym samym co ja!) śpiewający sobie Junki.
Aragonte - Śro 24 Gru, 2014 22:57
| Agn napisał/a: | A video rozkoszniaste. Czapesia, tańcowanie, śpiewanie (rapowanie???) i z ustami przy mikrofonie (założę się o własne skarpetki, że myślisz o tym samym co ja!) śpiewający sobie Junki. |
No cóż, chyba łatwo zgadnąć, w jaki martwy przedmiot miałabym się ochotę przeistoczyć w tym momencie
Brat użyczył mi netu, więc mogę nieco pobuszować
Edit: dzięki czemu mogę np. złożyć odpowiednie życzenia
Edit: obejrzałam do końca ten teledysk, który wrzuciłaś, Agn - jakie to jest radosne i optymistyczne Życzyłam Ci Junkiego pod jemiołą, no i poniekąd się zjawił - w jakimś sensie W każdym razie o buziakach pod jemioła na pewno coś tam ze śmiechem mówił I wsłuchaj się uważnie w końcówkę nagrania, tuż przed napisami
Admete - Czw 25 Gru, 2014 07:36
| Agn napisał/a: | | Boska była reakcja Ajummy i Healera na scenkę w kawiarence, jak ojciec z córką zaczęli tańczyć i śpiewać z płytą. I pracownik z filiżankami na uszach. |
Bohaterka śpiewa jak jest szczęśliwa, smutna, zdenerwowana - śpiewa klasyki. Biedny Healer ma zonka za zonkiem. Uwielbiam też rozmowy Healera z panią hakerką.
Agn - Czw 25 Gru, 2014 10:18
| Aragonte napisał/a: | No cóż, chyba łatwo zgadnąć, w jaki martwy przedmiot miałabym się ochotę przeistoczyć w tym momencie |
Mniemam, że w jednego z tych sterczących na którejś czapce Mikołajów. Tak, tak, z pewnością.
*grabi sobie*
| Aragonte napisał/a: | obejrzałam do końca ten teledysk, który wrzuciłaś, Agn - jakie to jest radosne i optymistyczne |
No mówiłam, że rozkoszniaste.
| Aragonte napisał/a: | wsłuchaj się uważnie w końcówkę nagrania, tuż przed napisami |
Chodzi o ten "cmok"?
| Cytat: | | Uwielbiam też rozmowy Healera z panią hakerką. |
Ona na pewno ma kamerę w jego domu. Albo dobrze go zna i wie, co i kiedy jada.
PS Aragonte, ślicznie się odziałaś! I jakie urocze życzenia. Błyszczące.
|
|
|