To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

Calipso - Śro 26 Maj, 2010 15:56

Agn napisał/a:
Czy zna ktoś jakieś wyjątkowo głupie damskie imię, które nadawałoby się do harlequina (takiego historycznego)? Byle nie polskie, musi być dość długie, najlepiej trudne do wymówienia...

Cassandra ? SammyJo ? Długie i trudne do wymówienia nie są,ale do harlequina się nadają :-P

praedzio - Śro 26 Maj, 2010 16:14

Adelinda? Rozalinda? Konstancja? Eeee... chyba za bardzo lecę w stronę las telenovelas... :ops1:
RaczejRozwazna - Śro 26 Maj, 2010 16:16

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Oby tak dalej....

Messalina, Rosamunda, Henrietta...

spin_girl - Czw 27 Maj, 2010 09:32

Prudence? Stare, długie, głupie... :wink:
BeeMeR - Czw 27 Maj, 2010 15:15

Adelinda mnie rozwala :rotfl:
Jakbym dorwała książkę i taka "Adelinda podniosła ku niemu smutne oczęta..." to normalnie można paść z zachwytu :lol:


Obejrzałam Twilightowo/Ecliposowy Oprah - i to mnie utwierdziło w przekonaniu, że Kirsten jest doskonałą Bellą - jej mowa ciała, sposób mówienia - pasuje idealnie do niezdarnej
nastolatki - aż nadto idealnie - zdania nie umie powiedzieć bez jąkania :roll: i w związku z tym mam obawy, czy panna poradziłaby sobie z inną rolą. :mysle:
Ja ją oprócz Zmierzchu widziałam tylko w epizodzie w Jumperze i nie był to szczyt aktorstwa :roll: ale może któraś z Was widziała coś lepszego? :mysle:
A Taylor się uroczo rumieni indagowany o ideał kobiety :mrgreen:

RaczejRozwazna - Czw 27 Maj, 2010 17:38

Taylor to wciąż wyjątkowo niewinnie wygląda jak na dziecię Hollywood. I rumieni się i uśmiecha ślicznie. Oby się szybko nie zmanierował....
spin_girl - Czw 27 Maj, 2010 21:51

BeeMeR napisał/a:
Obejrzałam Twilightowo/Ecliposowy Oprah - i to mnie utwierdziło w przekonaniu, że Kirsten jest doskonałą Bellą - jej mowa ciała, sposób mówienia - pasuje idealnie do niezdarnej
nastolatki - aż nadto idealnie - zdania nie umie powiedzieć bez jąkania

a mnie w pierwszej części Stewart wkurzała. Owszem - z wyglądu idealnie się nadaję na Bellę (szczególnie w brązowych soczewkach), ale jej wiecznie rozdziawiona gęba no i to jąkanie się doprowadzają mnie do szału. Bella cierpi na brak koordynacji ruchowej ale nie umysłowej. Jest oczytana i inteligentna, nie ma więc najmniejszego problemu ze złożeniem zdania. Zauważcie, że narracja wszystkich tomów jest pierwszoosobowa, czyli opowiada Bella. Czy czytając książki miałyście wrażenie, że stęka i jąka się? Ja nie. Momentami Bella ma szybkie i cienkie riposty i naprawdę sądzę, że pani Meyer nie chciała, żeby czytelnik odnosił wrażenie, że krztusi się na każdym słowie. Inaczej "Zmierzch" wyglądałby jak powieść Barbary Cartland, która to pani ma nadmierne upodobanie do wielokropka i większość wypowiedzi bohaterów wygląda tak:
- Byłam...na spacerze...a potem...wróciłam...zrobiłam...siku i....zjadłam...kanapkę.
(I właśnie dlatego przebrnęłam tylko przez jedną powieść tej pani).
Kiedy po raz pierwszy usłyszałam jak panna Stewart stęka swoje wypowiedzi jakby miała, za przeproszeniem, zatwardzenie w mojej głowie niczym neon rozbłysła myśl "TO NIE JEST BELLA!!!!". Kristen wygląda jak Bella tylko wtedy, kiedy się nie odzywa.
Choć ostatnio trochę mniej mnie wkurza, więc albo się wyrobiła, albo ja się przyzwyczaiłam do jej stękania...
Ale i tak żałuję, że w roli Belli nie obsadzili Alexis Bledel, która w roli Rory Gilmore w "Gilmore Girls", przynajmniej w pierwszych kilku sezonach, grała podobny do Belli typ bohaterki. Szkoda by było tylko jej przepięknych błękitnych oczu...Inną niezłą Bellą mogłaby być, moim zdaniem, Leighton Meester. Co prawda jak dotąd kojarzę ją wyłacznie z roli apodyktycznej Blair z "Gossip Girl", ale wydaje mi się ona na tyle utalentowaną aktorką, że z Bellą też by sobie poradziła. A urodę ma ślicznej, porcelanowej laleczki. Zarówno Alexis jak i Leighton przynajmniej usprawiedliwiłyby to opętanie Edwarda i Jacoba :-P
Poniżej obie panie:




BeeMeR - Pią 28 Maj, 2010 09:03

spin_girl napisał/a:
powieść Barbary Cartland, która to pani ma nadmierne upodobanie do wielokropka i większość wypowiedzi bohaterów wygląda tak:
- Byłam...na spacerze...a potem...wróciłam...zrobiłam...siku i....zjadłam...kanapkę.
Bardzo trafne :mrgreen: - bez tego siku oczywiście, albowiem bohaterce Cartland nie przeszłoby to przez różane usteczka ;) zwłaszcza w odniesieniu do księcia, bo kimże innym mógłby być tam wybranek :P

Ad rem:
spin_girl napisał/a:
Czy czytając książki miałyście wrażenie, że stęka i jąka się?
Nie, ale odniosłam wrażenie, że Bella jest niemiłosiernie głupia - no i szczerze powiedziawszy to nie chodziło o jąkanie samo w sobie, ale połączone z tym, że panna nie ma niemal nic do powiedzenia - ona się nie tyle jąka, co jąka się o niczym - np. żeby odpowiedzieć proste "tak" potrzebuje "ja... tak myślę... że.... wydaje mi się.... że tak..." - przynajmniej ja ją tak odebrałam u Oprah. Jedynym momentem, gdy wykazała się inwencją i humorem było zaprzeczenie jakoby dziecko kiedykolwiek mogło mieszkać i opuścić jej chude ciało, więc w ciąży powinien być kto inny ;) .

Wiem, że dziewczyna była w ogromnym stresie - ale na litość, nie jest dziesięciolatką i nie uwierzę, że to jej pierwszy czy drugi wywiad, faza zmierzchowa bowiem trwa już trochę.

Co do innych pań - Leighton nie kojarzę w ogóle, Alexis wyłącznie z Gilmore Girls - kto wie, być może poradziłyby sobie lepiej, albo odbierane byłyby lepiej :mysle:
Co do urody - to wszystko kwestia gustu, jak wiadomo, mnie się nie podoba ani Kirsten (głównie ta opadnięta szczęka i chwilami bezmyślne oczy :roll: ) ani Robert Pattison, ani nieszczególnie Taylor, żaden z nich to zupełnie nie mój typ faceta/chłopca, więc mam z filmem trochę pod górkę... :P

RaczejRozwazna - Pią 28 Maj, 2010 12:57

BeeMeR napisał/a:
Nie, ale odniosłam wrażenie, że Bella...


O Stewart teraz mówisz? Bo Spin pisała o Belli ksiązkowej chyba...

spin_girl - Pią 28 Maj, 2010 13:59

No właśnie, mnie o książkową chodziło, Stewart jest głupia swoją drogą :mrgreen:
BeeMeR - Pią 28 Maj, 2010 14:35

Ja tez mówiłam o Belli - książkowej po części też, aczkolwiek na bazie początkowych rozdziałów, bo książkę zaczęłam, a zostawiłam m/in ze względu na taki, a nie inny odbiór głównej postaci właśnie :mysle:
A o Kirsten wyrobiłam sobie - na podstawie tego jednego wywiadu u Oprah - też nienajlepsze zdanie, ot i tyle chciałam powiedzieć. :kwiatek:

Agn - Sob 29 Maj, 2010 21:10

Tydzień mnie znów nie było, patrzę - ktoś tu coś napisał! Jeee!!! No to jadziem z tem koksem...
RaczejRozwazna napisał/a:
Gdzieś tam mi migąl Jacob walący pięścią w stół, mmm, czy to znaczy, że lubię brutali? :shock: :wink:

Zgaduję, że to będzie, jak Jake przeczyta zaproszenie na ślub E. i B. Tam zaraz brutal... Ot, rozwali pewnie stół czy coś i już brutal? ;)
Mnie się też panowie skaczący sobie do oczu bardzo spodobali. Oj, będą rumieńce. No nareszcie! :D
EDYCJA: Właśnie nadziałam się na nowy telewizyjny spot do Eclipse i walnięcie w stół nie odbędzie się po lekturze zaproszenia na ślub - Bella jest przy tym, jak Jake się złości. Hmm... :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Ja ją oprócz Zmierzchu widziałam tylko w epizodzie w Jumperze i nie był to szczyt aktorstwa :roll: ale może któraś z Was widziała coś lepszego? :mysle:

Widziałam Jumpera, ale Hayden i Jamie przysłonili mi cały świat i za wiejskie Chiny nie mogę sobie przypomnieć Kristen w tym filmie... :mysle: Uhm, to oznacza, że muszę zrobić powtórkę. ;)
RaczejRozwazna napisał/a:
Taylor to wciąż wyjątkowo niewinnie wygląda jak na dziecię Hollywood. I rumieni się i uśmiecha ślicznie. Oby się szybko nie zmanierował....

Jestem gorliwą wyznawczynią jego uśmiechu. Hmmm... nadciąga Eclipse. Damon, wielbię cię, ale chyba cię znów zdradzę z Jacobem... *idzie zmienić ubranko*
Btw Spin... nie chcę się czepiać szczególnie, tylko że to, że wszystko jest opowiadane z punktu widzenia Belli o niczym nie świadczy. Kiedy za młodu prowadziłam pamiętnik i robiłam wpis, też nie zaznaczałam wszystkich zająknięć, które popełniłam.
A jeszcze raz btw ja Alexis Bledel skądś znam. Czy nie grała przypadkiem prostytutki w Sin City? Bo mnie się wydaje, że grała... *przygląda się* Taaa, to ona. Te niebieskie oczy...
Mnie się Stewart z wyglądu podoba. I nie była taka zła, zresztą ja się musiałam naprawdę skupić, by zauważyć, że ona ma koparę ciągle otwartą. I też ciągle teraz nie widzę, chyba że ktoś mi powie i się na tym skupię. Może dlatego, że na usta patrzę tylko facetów. Serio - lubię patrzeć na usta, ale chyba tylko męskie. Znaczy się - np. jak film oglądam albo jak widzę piosenkarza z mikrofonem. Zresztą... no sorry, Taylor jak się uśmiechnie, to ja naprawdę żadnej Kristen Stewart nie widzę. :lol: Zresztą ona faktycznie niewiele ma ciekawego do powiedzenia. Co mnie naprawdę cholernie dziwi, co ona u Oprah robiła. Swojego czasu Oprah zaprosiła do siebie m.in. Brada Pitta, ale siedział tylko na widowni, bo uznała, że facet nie ma nic mądrego do powiedzenia. Tylko mi nie mówcie, że to fala Zmierzchu i że nie wypadało jej nie poprosić Kristen o występ - tamto wydarzyło się wtedy, kiedy był szał z sikania w majtki na Brada Pitta, więc jeśli wtedy jej wypadało i nie zaszkodziło to jej programowi, to i teraz mogła ograniczyć ilość osób występujących w programie.
Swoją szosą dla równowagi Dakota Fanning wypadła swobodnie i sympatycznie. A i w głowie ma poukładane, jak wnioskuję z jej wypowiedzi. :)

PS Głupawe imię już znalazłam. Doszłam do wniosku, że Clementine się nadaje. :P Chociaż... Ta Prudencja... :mysle: Aaaalbo Adelinda! Jezu, piękne!!! Jeszcze mogę zmienić... *zmienia na Adelindę - cudeńko!* Ale macie pomysły, jesteście boskie i niezawodne! A ja dzięki temu mogę płodzić MOK 10 (swoją szosą opublikowałam pierwszy odcinek na mirriel i nikt mnie nie zrypał).

RaczejRozwazna - Nie 30 Maj, 2010 20:45

Agn napisał/a:
EDYCJA: Właśnie nadziałam się na nowy telewizyjny spot do Eclipse i walnięcie w stół nie odbędzie się po lekturze zaproszenia na ślub - Bella jest przy tym, jak Jake się złości. Hmm...


To chyba będzie jak Jake się dowiedział, że przemiana Belli tuż tuż. I miejsce się zgadza, bo to chyba garaż...

Jeśli chodzi o wygląd, to Stewart - moim zdaniem - pasuje na Bellę. Ona znów wcale taką pięknością nie była...

Agn - Nie 30 Maj, 2010 20:48

A to z przemianą to nie było w czwartej części dopiero? A, nie, wtedy Jake się chyba wściekł, że Edward-Supersilny-Wampir zamierza przespać się z Bellą-Jeszcze-Przed-Przemianą... albo ja coś źle pamiętam... Tej rozmowy o przemianie w Eclipse nie pamiętam. No dobra, czas na odświeżanie... gdzie ja mam ten oryginał, bo polskiego tłomaczenia to już chyba nie dam rady zdzierżyć...
*grzebie po plikach, szuka sceny*

RaczejRozwazna - Nie 30 Maj, 2010 20:53

Jest jest, jak Bella mówi Jacobowi, że z końcem roku szkolnego czeka ją przemiana w wampira... a on się wścieka, bo myślał, że jeszcze jest trochę czasu do tego wydarzenia... A ona odjeżdża z Forks na motorze...
Agn - Nie 30 Maj, 2010 21:00

A, wtedy jak zwiała z Jacobem spod szkoły? Jedna ze scen, którą baaaaaaaardzo lubię. Ale faktycznie, pamiętam, że to się dobrze zaczęło, a potem coś się popsuło, pożarli się czy coś. Szczegóły już mnie ze łba wylecieli... :mysle:
spin_girl - Pon 31 Maj, 2010 10:03

Tak, to ta scena :-)
Agn - Pon 31 Maj, 2010 11:00

Hurra!!! Spin szyje!!!
Kiedy wracamy do The Host?

BeeMeR - Pon 31 Maj, 2010 11:13

Agn napisał/a:
Co mnie naprawdę cholernie dziwi, co ona u Oprah robiła.
siedziała :P
A imię Prudencja było u mnie na drugim miejscu po Adelindzie :mrgreen:

spin_girl - Pon 31 Maj, 2010 11:31

Agn napisał/a:
Hurra!!! Spin szyje!!!
Kiedy wracamy do The Host?

ano żyje, żyje, chociaż ledwo, bo do ogólnego kołowrotu z uczelnią dołączyły jeszcze niezmiernie upierdliwe problemy zdrowotne, które zmusiły mnie do leżenia plackiem i w ten sposób skutecznie odgoniły od komputera. Na szczęście chyba jestem na ostatniej prostej. W tej chwili opracowuję zagadniena na obronę i jestem mniej więcej w połowie. Jeśli chodzi o The Host to może umówmy się na ten piątek? W Boże Ciało mam nadzieję zdążyć to przeczytać. Oczywiście, pod warunkiem, że w długi weekend będziecie wszystkie (czytające i dyskutujące) w okolicach komputera.

Agn - Pon 31 Maj, 2010 11:50

Powiem tak - w piątek mnie nie będzie, pracuję w sobotę, a nie będę miała przy sobie kompa. Dołączyłabym w sobotę wieczorem. Może tak być? :)
spin_girl - Pon 31 Maj, 2010 11:55

dla mnie jak najbardziej ok
Agn, jakiego Damona cytujesz w podpisie?

Agn - Pon 31 Maj, 2010 12:43

Serialowego. W książce nie dojechałam do Damona (bo się nie dało). Ten tekst pojawił się gdzieś tak... w drugim albo trzecim odcinku. A co? :mrgreen:
spin_girl - Pon 31 Maj, 2010 13:19

Ale chodzi Ci o Vampire Diaries? Bo jeśli tak, to fajnie. Ja ten serial oglądam wyłącznie dla Damona, który wypada świetnie na tle nudnego jak flaki z olejem Stefana :mrgreen:
Agn - Pon 31 Maj, 2010 13:24

A myślisz, że co jest głównym powodem mojego oglądania TVD? :D Aczkolwiek lubię te wątki poboczne i sporo postaci. Stefana... zmilczę, bo faktycznie bywa nudny (ale ma swoje "mhroczne" momenty, kiedy się jakby budzę z letargu i myślę "kurczę, chłopak czasem daje radę"), ale za to mamy Damona, Caroline (ja ją naprawdę lubię i rozumiem), Damona, Matta, Bonnie (i w ogóle wiedźmy - podoba mi się ten wątek), Damona, jest też Kaśka vel. Wredna Żmija, ale poza tym jest jeszcze Damon, no i Alaric. Oraz Damon. Jeremy. Damon. Jenna (świetna kobieta!). Och i byłabym zapomniała - i Damon. :mrgreen:

Obsesja? Jaka obsesja? :lol:

PS A jakiego jeszcze Damona miałaś do wyboru?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group