To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood (seria 2) 2007

praedzio - Pon 10 Gru, 2007 20:14

Pozwólcie, ze jeszcze troszkę się cofnę - do odcinka siódmego, który sobie dziś obejrzałam.
Daruję sobie wyśmiewanie kolejnych perełek w stylu: Will próbuje się włamać do skarbca szeryfowego pukając w drzwi malutkim młoteczkiem, natomiast John wywala te drzwi jednym solidnym kopnięciem :lol: .
Po pierwsze, czy mi się wydaje, czy też Johna z Yorku grał ten sam aktor, którego zobaczymy w czwartek w Zagubionym pokoju? ;)
A po drugie i najważniejsze - Guy wyznaje swoje uczucia Marian!!! "- Moje uczucia... Myślałem, że odeszły. A jednak... są silniejsze niż kiedykolwiek." No, panie i panowie...!! :thud:
P.S. Dzisiaj zamiast pięciu, było dziesięciu żołnierzy szeryfowych...! A jak malowniczo skradali się w tych prześcieradłach...! :rotfl:

Gosia - Pon 10 Gru, 2007 21:08

I namawial Marian zeby wyszla z nim jako zona?
praedzio - Pon 10 Gru, 2007 21:12

Nie, jeszcze nic takiego nie uczynił. Zresztą nie czas był po temu, bo Marian rozpaczała po śmierci ojca... Ale jaką cudną minę zrobił, kiedy Marian go odepchnęła i wbiegła do swojej komnaty. Jakby był wściekły sam na siebie za te uczucia, które ona w nim wzbudziła... :serduszkate:
Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 21:19

Gosia napisał/a:
I namawial Marian zeby wyszla z nim jako zona?


Tak, bo jako Czarny Rycerz (nie pytaj mnie skąd się to wzięło - ja widziałam odcinki 1, 2 i 10... ) miał zagwarantowane "przezycie". On i jego rodzina. Ale tylko rodzina.

Caitriona - Pon 10 Gru, 2007 21:20

Walnął więc na kolana i poprosił Mariana o rękę i dał jej czas na odpowiedz do świtu, bo wtedy sam miał zamiar spierniczyć,tak?
Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 21:23

Mniej więcej. Tyle, że dał jej czas do zachodu słonca ;)

A, no i potem, jak juz wrócił i mieli ich zaatakować, to jeszcze powiedział do niej "Pobierzmy sie teraz. Niech to będzie ostatnia rzecz, jaką zrobimy" :thud:

Caitriona - Pon 10 Gru, 2007 21:24

Zeszłam.... Jaki on romantyczny.... :serce2: :serce2: :serce2:
Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 21:35

No... Zupełnie jak nie Guy... I teraz ma sie dowiedzieć, że Marian to Nightwatchman... :shock:
Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 21:43

Harry_the_Cat napisał/a:
"Pobierzmy sie teraz. Niech to będzie ostatnia rzecz, jaką zrobimy"
:serce: :serduszkate: :rumieniec:
ja to chcę umrzec przy jego boku.
Zaraz się połaczę

Gosia - Pon 10 Gru, 2007 22:03

I Mariana "wzielo" i chwycila go za reke, jak wrocil i powiedzial, ze przy jej boku moze umrzec :serduszkate:
Robin powinien czuc sie zazdrosny, bo bylo to spontaniczne :mrgreen:


Guy - Czarny Rycerz


Wrog atakuje zamek. Ujecie jak z Tolkiena ;)

P.S. Dzieki za wyjasnienia, bo ja niestety nie zawsze rozmowy rozumiem, a tu akurat byly ważne slowa.

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 22:13

To naprawdę chyba był najładniej zrealizowany odcinek, nie?
Gosia - Pon 10 Gru, 2007 22:16

To fakt, choc troche mnie smieszylo gdy paru kolesiow na koniach nasladowalo chmare wojska, same zobaczycie ;)
Ale musze przyznac, ze ujecia byly fajne, a Rys w sumie sprawdzil sie w roli rycerza, nadaje sie do eposu.
Robin wypadl tu bledziutko. Bohaterem byl Guy, choc dzieki dzialaniu Robina nie doszlo do tragedii, bo doprowadzil szeryfa do zamku.
Na miejscu Mariana zakochalabym sie w Guyu :-D

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 22:24

Mnie zirytowała rozmowa Robina z Guyem - jak żądał, żeby go Guy prosił. Skoro taki szlachetny jest niby, to powinien być lepszym człowiekiem niz Guy... Ech, żółtodziób i pyszałek.
Gosia - Pon 10 Gru, 2007 22:28

To fakt, ale Guy sie przelamal, choc ja bym zareagowala na to tak, jakie byly pierwsze slowa Guya - To strata czasu czy Marnujemy czas (chyba cos w tym stylu).
Guy dwa razy sie przelamal - w tej scenie z Robinem, no i w scenie z Marianem, gdy wrocil.
C co on powiedzial temu ksieciu przed brama? Ze skoro nie ma z nim Marian, to on cofa slowo czy tez umowa jest nieaktualna - dobrze zrozumialam?

Robin mnie bardzo iryruje, Marian zreszta tez, jak wykorzystuje Guya i gra na jego uczuciach :roll:

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 22:32

Gosia napisał/a:
co on powiedzial temu ksieciu przed brama? Ze skoro nie ma z nim Marian, to on cofa slowo czy tez umowa jest nieaktualna - dobrze zrozumialam?


No nie - powiedział, że ona nie zostawi Nottingham i ze bez niej jego świat równie dobrze może się obrócic w popiół. O to Ci chodzi? Zanim zawrócił?

Gosia - Pon 10 Gru, 2007 22:39

Tak, zanim zawrocil! Wlasnie! On powiedzial: Ashes, a ja nie moglam sobie przypomniec co to znaczy :roll: Dzieki :D
Musze przyznac, ze scena gdy Guy wyjezdza na koniu z zamku robi wrazenie. Swietnie Guy wyglada na tym koniu i ten przejazd :excited: !

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 22:42

Harry_the_Cat napisał/a:
Mnie zirytowała rozmowa Robina z Guyem - jak żądał, żeby go Guy prosił. Skoro taki szlachetny jest niby, to powinien być lepszym człowiekiem niz Guy... Ech, żółtodziób i pyszałek.

chłoptaś,.. Infantylny chłpotaś :roll:
ale to wiedziałyśmy od dawna

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 22:53

Gosia napisał/a:
Musze przyznac, ze scena gdy Guy wyjezdza na koniu z zamku robi wrazenie. Swietnie Guy wyglada na tym koniu i ten przejazd !


OOOO taaaaaak.... :thud:

Tapetka: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2:

http://i87.photobucket.co...2006/NewGuy.jpg

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 23:14

śliczna :serce2:
Caitriona - Pon 10 Gru, 2007 23:18

Kurczę, jak zobaczyłam na tych filmikach co to je Harry zapodał ten wyjazd Guy'a z bramy to się mało pod stół nie zwaliłam z wrazenia - pięknie się prezentuje chłopak na koniu :serce2:
Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 23:29

I know!!!! :slina: :slina: :slina: :slina: :slina:

Juz nic sensownego nie moge z siebie wykrzesac - tylko :serduszkate: albo :serce2: albo :thud: albo :slina: ....

Caitriona - Pon 10 Gru, 2007 23:30

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Ja postanowiłam się ograniczyć do :serce2: No bo co innego można rzec? ;)

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 23:59

Co prawda jest dużo machania ustami (czego ja nie lubię w klipach), to to mi się nawet podoba: http://pl.youtube.com/watch?v=f7noUoDmapc
Anonymous - Wto 11 Gru, 2007 08:51

Caitriona napisał/a:
No bo co innego można rzec?

no to ba. Wystarczy Go zobaczyc i... reszta jest milczeniem :serduszkate:

achata - Wto 11 Gru, 2007 16:46

Gosia napisał/a:
To fakt, choc troche mnie smieszylo gdy paru kolesiow na koniach nasladowalo chmare wojska,

No to fakt. Miasto jak Berlin i kilku chłystków na koniach miało by je ot tak rozwalić? W końcu to była niezła murowana twierdza, ale klimat niebezpieczenstwa był ładnie pokazany. Miało się to wrazenie ryzyka i nadciągającego Armageddonu... Ogólnie jak dla mnie odcinek najlepszy ze wszystkich jakie widziałam. No i wreszcie można było trochę powielbić Guya z czystym sumieniem.
Bardzo jestem ciekawa czy on rzeczywiście dowie się, ze Marian jest Nightwatchmanem. Mnie się widzi, że to Alan się za niego poda. Jeśli Guy się dowie, to obawiam się, że mu wszystkie uczucia przejdą bo zrozumie, ze tak naprawdę Marian cyganiła go cały czas i miał o niej fałszywe wyobrażenie. On jej tego nie odpuści, się obawiam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group