Ekranizacje - Jane Eyre (2006) cz. 1
przecinek - Pon 23 Paź, 2006 13:14
Ale mi narobiłyście apetytu na ten serial, ale ma swoja „Jane Eyre” będę cierpliwie czekać, bo w tej chwili „Saga rodu Forsytów” ma pierwszeństwo. Chyba, że przeczytam kilka takich wpisów pełnych zachwytów, to Saga otrzyma „wstrzymanie”. Bohaterów znam tylko z fotografii (żeby nie psuć sobie efektu omijam wszelkie zajawki, filmiki, teledyski) i na tych zdjęciach pan Rochester wydaje mi się trochę za młody. W książce, z tego, co pamiętam, miał on ponad 40 lat.
P.S. Bardzo dziękuję Wam za to ze jesteście i piszecie na przykład takie rzeczy „Intelektualnie? Gosiu! Nie po to Toby sie tak rękami napracował, żebyś do niego intelektualnie podchodziła!!!” (to fragment wybrany losowo, żeby nikogo nie urazić). Nawet nie wiecie, jak to poprawia humor w poniedziałkowy ranek w pracy.
Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 13:48
Wklejam to zdjęcie bo mi spodobało. Ruth nawet z potarganymi włosami ładnie wygląda
Alison - Pon 23 Paź, 2006 14:08
| przecinek napisał/a: | | Ale mi narobiłyście apetytu na ten serial, ale ma swoja „Jane Eyre” będę cierpliwie czekać, bo w tej chwili „Saga rodu Forsytów” ma pierwszeństwo. Chyba, że przeczytam kilka takich wpisów pełnych zachwytów, to Saga otrzyma „wstrzymanie”. Bohaterów znam tylko z fotografii (żeby nie psuć sobie efektu omijam wszelkie zajawki, filmiki, teledyski) i na tych zdjęciach pan Rochester wydaje mi się trochę za młody. W książce, z tego, co pamiętam, miał on ponad 40 lat. |
Miał chyba 38, czyli młody był jak cholera, to ona była ledwie osiemnastoletnia chyba, a dla takich człowiek kole czterdziechy jus ni mo prawa żyć, taki jest starutki
U Zeffirellego fajnie było tę różnicę wieku widać, bo tu w tej wersji, to oni są tacy równolatkowie prawie, tyle, że on życiem bardziej pooran i chmurny taki, cholera zajrzałabym mu w oczy i połsuchała, to jestem dopiero w połowie roboty, TFU, TFU, TFU!!!
Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 20:51
Dochodzę do wniosku że rozmowy na naszym forum są bardzo 'grzeczne' w porównaniu z tym co się dzieje gdzie indziej. Cytat z forum JE na IMDB:
Hey Girls I had a wicked thought this morning. Can you imagine after over a year of pent up emotions, separation and longing, just what their wedding night would have been like!!!!!
Harry_the_Cat - Pon 23 Paź, 2006 20:54
Możesz się zając jakimś fanfikiem, Otherway, nie pogardzimy....
Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 20:56
Lepiej zostawię pole do popisu bardziej uzdolnionym
Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 22:12
A ja chyba przestanę oglądać i słuchać i w ogóle bo znowu mam fazę pt.: Dlaczego nie urodziłam się 200 lat wcześniej?
Gosia - Pon 23 Paź, 2006 22:14
Piekna ta muzyka, choc mialam w jednym fragmencie skojarzenie bodajze z "Tanczacym z wilkami", ale inne fragmenty przepiekne, w tym moj ulubiony - orientalny....
Muzyka tez buduje ten film.
achata - Pon 23 Paź, 2006 23:29
Na razie przejrzałam tylko wstępnie i wiem, że wybitnie nie pasuje mi to "Witch" przy pierwszym spotkaniu i ramka w czwartym. Skąd im przyszło to głowy takie zakończnie-przecież to nie "Dynastia'. Za to Jane wyglądała ślicznie w tej fryzurce pod koniec.
Podobało mi się też błąkanie Jane po wrzosowisku, nasuwało skojarzenia z ksiażką.
Niestety chwilow i tak nie pracuję tak ciężko jak powinnam więc, nie śmiem pozwolic sobie na porzadniejszy seansik.
Alison - Pon 23 Paź, 2006 23:43
Coraz bardziej zachwycam się muzyką, jak się słucha w słuchawkach to ona tak przylatuje znikąd i nagle znika, żeby za chwilę znów się pojawić. Niesamowicie buduje nastrój nawet pojedynczych scen. Rozsmakowałam się w tym filmie jak w szwajcarskiej czekoladce
I uwielbiam! scene przy kominku mmmmm jak on ją tak trzyma za poły szlafroka tuż przy sobie brrrr idę wziąć zimny prysznic
Caitriona - Śro 25 Paź, 2006 00:31
Obejrzałam IV odcinek - podobał mi się St. James i powrót Jane. obrazeka na końcu był za to tandetny. nie zmienia to jednak faktu, ze całość jest fanastyczna!
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 00:46
A widziałaś klipy?
Alison - Śro 25 Paź, 2006 09:19
I jeszcze chciałam tylko dodać, sze ufielbiam scenę przy kominku, i o ile nie widać iskierek między nimi, to ode mnie do ekranu lecą ich całe snopy
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 09:27
Ale mowa o tej scenie po pozarze czy jakiejs innej, bo nie pomne?
Alison - Śro 25 Paź, 2006 10:58
| Gosia napisał/a: | | Ale mowa o tej scenie po pozarze czy jakiejs innej, bo nie pomne? |
Gosiałku, no jasne, że po pożarze. No chyba nie myślisz o tej kiedy on wywraca oczami i mówi: ma pani rację, gra pani TROCHĘ - bo w tej scenie to mam ochotę go w d.. kopnąć.
Wczoraj oglądałam też tą scenkę po cygance jak mówi Jane, że na wyspę bezludną by tylko z nią uciekł, jaki on bidniusieńki jest i taka załamka na buzi bo tym uśmiechu szatańskim, jaki miał jak się wydało, że krył się za kotarą. A w ogóle uwielbiam sposób w jaki on wymawia słowo "Jane" - robi to w jakiś niesamowicie elektryzujący sposób.
Tobiku, ajlofju
Alison opanuj się! Głupiejesz!!!
Alison - Śro 25 Paź, 2006 13:43
Czy Wy sobie wyobrażacie, że ja 19 września napisałam tu coś takiego?
"On ma fatalną dykcję, ona ma usta ściśnięte w imadle, a Adelka chyba wypadła z cygańskiego taboru. Chyba nie będę fanką tej wersji, co nie zmienia faktu, ze z zainteresowaniem ją obejrzę i będę próbowała zdobyć do kolekcji ekranizacji JE."
Jak to człowiek nie ma pojęcia, co go w życiu czeka
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 14:39
Wiesz, Ali, ja tez rozne glupoty czasem pisalam, takze na temat nowej wersji JE, choc dalej twierdze, ze idealna moja wersja JE jeszcze nie powstala
Alison - Śro 25 Paź, 2006 14:50
| Gosia napisał/a: | Wiesz, Ali, ja tez rozne glupoty czasem pisalam, takze na temat nowej wersji JE, choc dalej twierdze, ze idealna moja wersja JE jeszcze nie powstala |
No, pamiętasz jakeśmy kiedyś wydziwiały na Szpatułkonosego? jeszcze po samych klipach. Obie byłyśmy na "nie", tylko Colin i Colin. Jeszcze u kazika, pamiętasz?
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 15:24
| Gosia napisał/a: | | Eeeeee, cos tam pamietam niestety .... |
Wieści dotarły nawet do tych, co na tamtym forum nigdy się nie zarejestrowali
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 15:25
No coż, błedy młodosci
Anonymous - Śro 25 Paź, 2006 18:34
| Alison napisał/a: | | Szpatułkonosego? |
???????Czyżby chodziło o Rysia????
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 18:35
Niestety tak :oops: Teraz sie tego wstydze :oops:
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 18:41
Odrabiasz Gosiu z nawiązką
Anonymous - Śro 25 Paź, 2006 19:13
| Gosia napisał/a: | | Teraz sie tego wstydze |
Nie ma się czego wstydzić. Mi się Rysiu też wydał mało atrakcyjny jak go pierwszy raz zobaczyłam. Ale to było na początku naszej znajomości. Od wielu bowiem miesięcy uważam go za najprzystojniejszego aktora jakiego znam A po wczorajszych bajeczkach to już w ogóle.
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 19:14
| otherwaymistercollins napisał/a: | | Od wielu bowiem miesięcy uważam go za najprzystojniejszego aktora jakiego znam |
| otherwaymistercollins napisał/a: | | A po wczorajszych bajeczkach to już w ogóle. |
|
|
|