To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Bridgerton, czyli fikcja histe(o)ryczna...

RaczejRozwazna - Wto 19 Sty, 2021 14:30

To kryzys pandemiczny. Dobrze że tak się objawia, a nie chroniczną depresją. ;)
Caroline - Śro 20 Sty, 2021 13:02

Zaczęłam czytać książkę. Nie dałam rady. Jakieś to przegadane.
Zaczęłam oglądać serial. Chyba się poddam. Czy po 3. odcinku jest jakoś lepiej?

Mam dużą tolerancję na dziwności, ale chyba nastąpił przesyt. Na początku nie było źle - wyglądało to po prostu jak bajeczka - same jasne kolory, bale, korale, fajerwerki i wiecznie błękitne niebo. Tylko po co umieszczać to konkretnie w 1813 roku? Nie mogli zrobić takiej ahistorycznej bajki? Dużo więcej byłoby im wybaczone.
W ogóle mi nie przeszkadza mix rasowy. Ale zaczynam odjeżdżać na kwestii uświadomienia seksualnego i tego, że absolutnie wszystkie bohaterki nie mają pojęcia, skąd się biorą dzieci. A co więcej ten wątek stał się właśnie motywem przewodnim pociągającym akcje. No jakoś już za głupio.
Faceci boksują się bez rękawic i nie zostaje po tym ślad. Gorsety ściskające talie zakłada się pod sukienki z podniesionym stanem. I tak dalej... :rotfl:

Według mnie ten serial powstał tak:
Dawno, dawno temu były sobie 4 doskonałe torty: "Duma i uprzedzenie", "Downton Abbey", "Wiek niewinności" i "Kopciuszek" fabularny. Przyszło "Bridgerton", z każdego tortu wzięło tylko wierzchnią warstwę - to, co lukorowane i błyszczące. Zlepiło na klej z głupoty i stereotypów na temat epoki, i tak powstał ten serial. Dziękujemy za uwagę.

Trzykrotka - Śro 20 Sty, 2021 15:43

I jeszcze podlepiono lekko tą przegadaną powieścią. Dokładnie tak.
Po 3 odcinku na pewno nie będzie lepiej, im dalej tym gorzej niestety. Będzie tylko coraz więcej pupy księcia i godowego dyszenia księżnej, kiedy oboje wylądują w poślubnej łożnicy, na drabinie, trawniku przed domem, schodach, posadzce świątyni dumania w deszczu i gdzie tam jeszcze.

Aragonte - Pią 22 Sty, 2021 00:21

A wiecie, że to ma mieć drugi sezon? :-P
BeeMeR - Pią 22 Sty, 2021 06:47

Oczywiście że wiecie i zamierzam oglądać wespół zespół z Agn, już pisałam :flirtuje1:
Trzykrotka - Pią 22 Sty, 2021 08:24

Aragonte napisał/a:
A wiecie, że to ma mieć drugi sezon? :-P

To jest oczywista oczywistość :lol: Serial pobił podobno rekordy popularności. I przecież pozaczynali albo zasugerowali już nowe wątki. I Colina z puszystą sąsiadką i ciężarnej kuzynki i przedsiębiorczej Eloize. Widać już było macki zahaczające o drugi sezon.

annmichelle - Śro 27 Sty, 2021 21:54

"Bridgertonowie" najpopularniejszym serialem w historii Netfliksa :
https://www.onet.pl/film/...yypbph,681c1dfa
Ciekawe czy mnie też wliczyli do tych 82 mln gospodarstw :mysle: - mimo, że obejrzałam tylko 4 odcinki. :twisted:
Jeśli tak - to "wina" tych pań z forum, które zrobiły mu tu reklamę! :twisted: :wink:

Akaterine - Czw 28 Sty, 2021 06:36

Netflix liczy oglądalność od obejrzenia 2 minut jednego odcinka :lol: .
annmichelle - Czw 28 Sty, 2021 08:54

Nieźle. :lol:
Tamara - Czw 28 Sty, 2021 13:27

No cóż , z reguły do dwóch minut oglądania wystarczy, żeby chcieć patrzeć albo nie :wink: :-P
Aragonte - Śro 03 Lut, 2021 18:13

Piszą o Bridgertonach :wink:
https://histmag.org/Bridgertonowie-Historyczna-bzdura-czy-szlachetna-bajka-o-guilty-pleasure-21932

annmichelle - Śro 03 Lut, 2021 18:59

Łagodna opinia. :wink:
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 20:13

"Przepiękne kostiumy z epoki" :shock: :paddotylu: ? kto to pisał ??? :thud: :thud: :thud:
RaczejRozwazna - Śro 03 Lut, 2021 20:49

:rotfl:

Powiem szczerze coraz bardziej bawi mnie ta saga o Bridgertonach (ale ani hu hu nie zachęca do obejrzenia :twisted: )

Tamara - Śro 03 Lut, 2021 21:10

Mnie się robi o tak :shock: :confused3: :paddotylu: kiedy widzę coraz więcej poważnych artykułów na ten temat - słowo daję, mamy panel naukowy na temat twórczości Doroty Rabczewskiej :thud: :zalamka: :frustracja:
Ira - Nie 01 Sie, 2021 20:33

Czytałam niektóre książki z tej serii. Ale nie po kolei bp nie wiedziałam,że to jakaś spójną całość. Zaczęłam od historii Anthonego. I całe szczęście. Bo to bardzo zabawna książka. Uśmiałam się bardzo. A ukochana Antka jest bardzo fajna. Casting na Brdgertonów całkiem udany. I na Penelopę. Ale reszta to okropnosc. Rozumiem,że to historia alternatywna. Ale to zakłamywanie przeszłości. Złoszczę się,że z ukochanej Anthonego zrobili hinduskie. I jej siostrę też. Chociaż była blondynka i różniły sie wyglądem. To jednak wprowadzenie indyjskiej arystokracji jest bardziej prawdopodobne bo Anglicy stacjonowali w Indiach i tam była arystokracja. Obracanie się w niej i nawet mieszano.
Nie rozumiem fenomenu księga Hastings. Aktor mi nie podszedł, dodatkowo on i Daphne w książce nie są ciekawi. Ich historia mnie nie porwała. Obejrzałam z ciekawości. Najlepsze historię mają Anthony z Kate, Eloise z Philippem oraz Colin i Penelope

Loana - Pon 02 Sie, 2021 12:41

" Złoszczę się,że z ukochanej Anthonego zrobili hinduskie." hmmm, a już się gdzieś pojawiła w serialu? Czy ja coś oglądałam jednym okiem? Bo mam wrażenie, że nie było Kate w pierwszym sezonie.
Casting na Bridgertonów również uważam za udany, nawet Colin w ruchu wypadł o niebo lepiej niż na zdjęciach.

Przeczytałam cały wątek, bo w sumie miałam komentować - jestem fanką kilku książek Julii Quinn, nawet mam w domu i co jakiś czas wracam, jak potrzebuję odmóżdżenia :) Ale o ile książki lubię, to akurat pierwszy tom przeczytałam raz i nie chciałam do niego wracać, dlatego przyznaję, że czekam na następne sezony serialu, bo obejrzałam do 6 odcinka i specjalnie mnie nie wciągnęła ta historia. No ale w książce też mi nie podeszła, wolę historię Benedicta, Colina i Eloizy :)

Tamara napisał/a:
Cartland była w stanie przynajmniej wymyślić jakąś spójną fabułę i wiarygodnych bohaterów , i nie pakowała gołej d... i godowego dyszenia w co drugą stronę :-P

Przeczytałam będąc młodym dziewczęciem kilkadziesiąt dziełek Cartland i po czasie wracam tylko do jednej historii, którą sobie zachowałam w domu. W reszcie nie mogłam zdzierżyć tych mało wiarygodnych bohaterek, które poświęcały się dla beznadziejnej rodziny i w dialogach zawsze mówiły omdlewająco, tzn w ich wypowiedziach co trzy słowa walili trzy kropki...to się czytało obrzydliwie wolno :P

BeeMeR napisał/a:
z sentymentu do studenckich czasów trzymam jest właśnie autorstwa Julii Quinn, zawiera panią Danbury i jakiegoś krewnego markiza na wydaniu :mrgreen:

Ej, ja też zaczęłam czytanie książek Julii Quinn od "Jak poślubić markiza" i do dzisiaj to jedna z moich ulubionych części :) Żałuję, że nie wydali NADAL w Polsce pierwszej części do tej dwutomowej historii. Tzn ogólnie świat Bridgertonów jest bardzo rozbudowany, bo tych serii przed i obok jest kilka, ale w tej części bardzo polubiłam Lady Danbury i pewnie nadal lubię tą część :)

Trzykrotka - Pon 02 Sie, 2021 15:26

Obsada drugiego sezonu jest podana do ogólnej wiadomości - to odnośnie Indusek - i właśnie tym razem w myśl konwencji serialu główna bohaterka i jej siostra to Induski nazwiskiem Sharma. Obie zresztą piękne - widziałam fotki, jeszcze nie w kostiumach.
Taka już konwencja i tak pewnie dociągną do końca.

Ira - Wto 03 Sie, 2021 08:00

Trzykrotka napisał/a:
Obsada drugiego sezonu jest podana do ogólnej wiadomości - to odnośnie Indusek - i właśnie tym razem w myśl konwencji serialu główna bohaterka i jej siostra to Induski nazwiskiem Sharma. Obie zresztą piękne - widziałam fotki, jeszcze nie w kostiumach.
Taka już konwencja i tak pewnie dociągną do końca.


Dokładnie. Casting na Kate, Mary i Edwine jest podany. Kate mi nie pasowała. Ale zaakceptowałam. Liczyłam jednak, że Edwina będzie blondynka jak w książce. W końcu młodsza siostra różniła się od starszej nie tylko charakterem, ale i wyglądem. A tak to będą do siebie strasznie podobne. A o to chodziło,że inna i bardziej widoczna uroda Edwiny wcale Antka nie ruszała. Ale chyba najbardziej wkurzyło mnie to, że zmienili im nazwisko. Rozumiem,że po to by podkreślić ich pochodzenie, ale po staremu też można było zostawić. Jeszcze niech mi wywalą z serialu Newtona lub zamienia na innego zwierzaka to będe się wściekać. Ale obejrzę.:)

Colin też na zdjęciach mo nie podszedł, ale w serialu jego urok mnie kupił. Jest sympatyczny i dowcipny. No i polubiłam Benedykta. Wyróżnia się w serialu charyzmą. Bo w książce był mało widoczny i nudnawą miał historię z Sophie. Jeśli miałabym wybierać to jemu dałabym właśnie aktorkę o ciemniejszym kolorze skóry. Pasowałoby to do historii nieślubnego pochodzenia Sophie.

Cartland próbowałam czytać, ale nie dałam rady i poddałam się. Czas sięgam po romanse dla lekkiej i przyjemnej zabawy. Po czytaniu kilku książek o Wołyniu czy kryminałów mam ochotę na coś lekkiego i mam kilka swoich sprawdzonych i ulubionych tytułów do, których zawsze wracam.

Trzykrotka - Wto 03 Sie, 2021 08:44

Przyznam się, że jeśli czekam na kolejną (pewnie znów świąteczną) odsłonę Bridgertonów, to dla jednego: chwili, kiedy dorwą się do tego Agn z BeeMer :mrgreen:
Dziewczyny, pamiętajcie, że liczę na was :banan_czerwony:

Agn - Wto 03 Sie, 2021 12:18

Cytat:
Jeszcze niech mi wywalą z serialu Newtona lub zamienia na innego zwierzaka to będe się wściekać.

Zwierzaka? Slucham?

Pewnie obejrze kolejnych Bridgertonow, wiec Trzykrotko bedziesz miala znowu komentarze. Wiem, ze sie cieszysz. :mrgreen:
Mam jednak nadzieje, ze ktos *zerka na BeeMeRka* bedzie mi towarzyszyl.

BeeMeR - Wto 03 Sie, 2021 15:15

Obejrzę, to doskonale odmóżdża
Loana - Śro 04 Sie, 2021 11:42

Chyba do Was dołączę tym razem, bo muszę przyznać, że chciałabym spróbować w końcu coś "wspólnie" zobaczyć :)
Trzykrotka - Śro 04 Sie, 2021 12:03

Tylko pamiętaj, że dosiadasz się do loży szyderców :twisted:
BeeMeR - Śro 04 Sie, 2021 12:12

9wszem, wspólne zachwyty to nie w tym temacie :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group