To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Agn - Sob 20 Sie, 2016 20:02

U mnie za to BBJX nr 15 i 16. Powoli odchodzą od wątku Ósmego księcia i Ruoxi (nareszcie! bo już w którymś momencie rozważałam przewijanie, takie tęskne spojrzenia sobie rzucali), przejechali przez wątek Minmin i Trzynastki (niby smutno, a tak ładnie się póki co skończył! mam nadzieję, że ten facet ze stepów uszczęśliwi Minmin). No to malusimi kroczkami zmierzamy w stronę Czwórki. W 15. odcinku mieli tak fajną dyskretną wymianę spojrzeń, że mimowolnie szczerzyłam się do ekranu. :mrgreen:
Bardzo podoba mi się też wątek przyjaźni z Czternastką. Fakt, Ruoxi niby bardziej jest kumpelsko zaprzyjaźniona z Trzynastką, ale Czternastka... Czternastka to taki przyjaciel, który cię też ustawi w razie czego do pionu, potrząśnie, a potem uściśnie dłoń na zgodę. :)
Ach, no i było pływanie łódką po komputerowym bajorku pośród komputerowych kwiatków i liści. Strasznie sztucznie to wyglądało, ale ogólnie scena była bardzo ładna. Ciekawe, czy Koreańczycy mają w zanadrzu podobną. Jeśli tak, to na pewno będzie lepiej wyglądała. :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 20 Sie, 2016 21:05

Admete napisał/a:
Dla mnie koniec sierpnia i początek września to jak powrót do więzienia...

Rozumiem to doskonale :przytul:

Admete napisał/a:
Nie tylko ja tak myślę, bo zarówno na soompi jak na Asian viki pojawiły się głosy, że kamerdyner rządzi ;)

No bo kamerdyner to ten czwarty rycerz, podobno tajny czwarty wnuk czeboskiego dziadka. Z tych pozostałych to ja do nijakich zaliczam tylko muzyka, bo playboy i mechanik to po prostu palanty czystej wody. Ani postaci, ani aktorzy mi się nie podobają i tylko dziewczyna oraz rozkoszne poczucie gp trzyma całość w kupie. Oraz ładna strona techniczna - oczywiście.

Agn napisał/a:
U mnie za to BBJX nr 15 i 16. Powoli odchodzą od wątku Ósmego księcia i Ruoxi (nareszcie! bo już w którymś momencie rozważałam przewijanie, takie tęskne spojrzenia sobie rzucali)

Była już Ruoxi obrzucająca śnieżkami Czwartego, zabierającego ją znad zamarzniętego jeziora i od Ósmego? Strasznie mi się wtedy podobała, złość i bezsilność wyładowała na ratowniku z ogromnym temperamentem.

Agn napisał/a:
przejechali przez wątek Minmin i Trzynastki (niby smutno, a tak ładnie się póki co skończył! mam nadzieję, że ten facet ze stepów uszczęśliwi Minmin).

MinMin na pewno trafiła lepiej, niż z Trzynastką. Ten jej narzeczony wizualnie był ho-ho.
Bardzo podobała mi się scena symbolicznego pożegnania z Trzynastką, jej śpewu do jego muzyki. No i bardzo klimatycznie MinMin tańczyła w czerwonej sukni, a Czwarty wizualizował sobie tańczącą dla niego Ruoxi - ładne!

Agn napisał/a:
Bardzo podoba mi się też wątek przyjaźni z Czternastką. Fakt, Ruoxi niby bardziej jest kumpelsko zaprzyjaźniona z Trzynastką, ale Czternastka... Czternastka to taki przyjaciel, który cię też ustawi w razie czego do pionu, potrząśnie, a potem uściśnie dłoń na zgodę. :)

Ta przyjaźń jest fantastyczna; podobnie jak miłość do Czwartego przychodzi z czasem. Była o tym wiele razy mowa, że Trzynasty zostanie osunięty od dworu - od tej chwili to Czternasty zajmie jego miejsce u boku Ruoxi. Czyli - zamiast Ósmego - kochanka i Trzynastego - przyjaciela, będziemy mieć Czwartego i Czternastego w ich miejsce.

Agn napisał/a:
Ach, no i było pływanie łódką po komputerowym bajorku pośród komputerowych kwiatków i liści. Strasznie sztucznie to wyglądało

No bo oni mają kiepskie efekty specjalne. Step też był bardzo sztuczny. Ale zamysł sceny i klimat uczuciowy był naprawdę piękny i tez chciałabym, żeby ją powtórzyli :serduszkate:

Agn - Sob 20 Sie, 2016 21:23

Trzykrotka napisał/a:
Była już Ruoxi obrzucająca śnieżkami Czwartego, zabierającego ją znad zamarzniętego jeziora i od Ósmego? Strasznie mi się wtedy podobała, złość i bezsilność wyładowała na ratowniku z ogromnym temperamentem.

Pewnie że była! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
MinMin na pewno trafiła lepiej, niż z Trzynastką. Ten jej narzeczony wizualnie był ho-ho.

Trzynastce też niczego nie brakuje, ale fakt, że on ma w głowie zupełnie inną kobietę i Minmin nijak nie miała z nią szans (łagodna, piękna kurtyzana kontra owszem, śliczna, ale wiecznie brzęcząca królewna - w zasadzie mu się nie dziwię).
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo podobała mi się scena symbolicznego pożegnania z Trzynastką, jej śpewu do jego muzyki. No i bardzo klimatycznie MinMin tańczyła w czerwonej sukni, a Czwarty wizualizował sobie tańczącą dla niego Ruoxi - ładne!

Końcowy taniec był bardzo ładny (zwłaszcza, że Czwartemu nałożyła się wyobraźnia, w której to Ruoxi dla niego tak tańczy), tylko szkoda, że za tło nie posłużyła oryginalna muzyka, coś tam jacyś naprędce ściągnięci muzycy pewnie brzdąkali, a tutaj poleciała jakaś współczesna balladka. Trochę mi to zgrzytnęło. Ładne też było granie na flecie Trzynastki, do czego Minmin śpiewała (i tu znowu współczesne śpiewy kompletnie nie zgrane z ruchem ust aktorki - ale tym razem serio!). Mogli zrobić to lepiej, zrobili tak - trudno.
Niemniej wróciliśmy już do pałacu (skoro już gadam o BBJX, to pociągnę temat dalej), Czwarty książę wraz z Trzynastką przeprowadzają śledztwo i Dziewiąty ma teraz ciepło po gaciach. Jako prawdziwy mężczyzna wrzeszczy na wszystkich, by stali za nim murem i coś wymyślili, bo on nabroił. :zalamka: Potem Ruoxi rozmawia na temat wyniku śledztwa (oraz karze) z Czwartym i Trzynastym i książęta są chyba dość zaskoczeni, co zaproponowała jako karę. Ale między nami mówiąc - tak by należało postąpić. Bo gdyby to był nie Dziewiąty Książę tylko jakiś wieśniak, to pewnie cesarz by się tak nie certolił, tylko spuścił mu takie manto, że, cytując Ruoxi, "przez sześć miesięcy by nie mógł wstać". No ale wiadomo - co wolno wojewodzie...
Urocza scenka, kiedy Czwarty sprytnie wcisnął Ruoxi prezent. Jak się ciskała! :mrgreen: Ogólnie rzecz biorąc odcinki straciły nieco z tej mdłości i znów mi się bardzo podobają.
Coś naprawdę jest w tej dramie. Jedno trzeba przyznać - cudowne jest to powolne tempo wypadków i, nie ukrywajmy, historii miłosnej, po drodze robią się ciekawe sojusze, zawiązują przyjaźnie i w pałacu wiele się dzieje. Ale nie po urzędniczemu, że 15 chłopa wrzeszczy "wasza wysooookooooość!", tylko tak się to wszystko... dobrze ogląda. :)
Trzykrotka napisał/a:
Była o tym wiele razy mowa, że Trzynasty zostanie osunięty od dworu - od tej chwili to Czternasty zajmie jego miejsce u boku Ruoxi. Czyli - zamiast Ósmego - kochanka i Trzynastego - przyjaciela, będziemy mieć Czwartego i Czternastego w ich miejsce.

Na soompi też ktoś mi zaspoilerował, że
Spoiler:
w ogóle Ruoxi ostatecznie weźmie ślub z Czternastką...? W sumie jest to jakieś rozwiązanie. :)

Trzykrotka napisał/a:
Ale zamysł sceny i klimat uczuciowy był naprawdę piękny i tez chciałabym, żeby ją powtórzyli

Zwłaszcza że Koreańczycy albo nakręcą na prawdziwym jeziorze i niczego nie będą dorysowywali fotoszopem, albo zorganizują basen i tak to sklecą, że będzie wyglądało jak spod igły. Oj, bardzo bym chciała! :excited:

Trzykrotka - Sob 20 Sie, 2016 21:59

Jest coś w BBXJ, to prawda. Tempo romansu z Czwartym jest zabójcze - nawet nie chcę tutaj wymieniać dziewczynom, ktore nie oglądają, ile lat oni tylko byli na siebie uważni i---- nic poza podsyłaniem prezentów, dobrą radą i filiżanką w kształcie białej magnolii z tego nie wynikało. No, jeszcze ten pocałunek. Teraz powolutku zbliżają się do siebie. A czas płynie. Wszystko jest bardzo niepochopne, ale i ja przyznaję, że dramę w jakiś przewrotny sposób ogląda się bardzo dobrze.
I w sumie to też oczywiste, że im dalej, tym smutniej... Młodzi i w miarę beztroscy książęta dorastają, zaczynają się od siebie oddalać, walczyć ze sobą, świat się zmienia i wcale nie robi się weselszy... To też bardzo prawdziwe.

O który prezent Ruoxi tak się ciskała, przypomnij mi? Chyba nie o buteleczkę z pieskami? :mysle:

Trzykrotka - Nie 21 Sie, 2016 01:50

Naoglądałam się po kokardki, a jeszcze coś mogłoby się zmieścić, gdyby nie późna pora.

W W morderca wreszcie zyskał twarz. I operuje w obu światach. Jedna z blogerek wymyśliła niezły scenariusz: że ciekawie byłoby, gdyby morderca przybrał twarz Kang Chula, żeby ten poniekąd nabrał głębi. Fakt jest faktem, postaci dramy są racze mało skomplikowane... Ale ojciec-autor morderca - to ma sens. Wiedziałam, że rysownik nadał mordercy swoją twarz, było to najbardziej oczywiste rozwiązanie.
Podobały się się minutowe przejścia Yeon Joo między światami. I w ogóle klimat melancholii mi się podobał. Było dokładnie jak w tych chwilach QIHM, w których cały świat się zmieniał, a jedna InNa o tym wiedziała. Bohaterami QIHM bardziej się przejmowałam, ale brak przejmowania się nie odbiera W nic z przyjemności oglądania.

C4K - jaka przyjemna głupotka!
I zadania prezesa i umieszczenie pokoi całej czwórki w kwadracie wokół salonu, z żaluzjami zamiast strategicznej ściany jest super- inteligentne w obliczu zakazu randkowania :mrgreen: Bohaterka, która już trz dni i dwie noce spędziła w tym samym dresie nasuwa mi myśl o praniu i cudownym aromacie, który musi roztaczać. Gniewność pana mechanika jest tak papierowa, że aż bawi. Wielokrotne "spadaj" po czym nagle backhug - mam wrażenie, że sam aktor nie ma przekonania, że nawet dla honorarium warto było brać tę rolę. To jest tak absurdalnie nastoletnie, łącznie z przyjaciółką mechanika zakochaną w Uwodzicielu.
Panna od kota i Nefryta nie dość, że kiepsko gra tę małą rólkę, którą jej przydzielili, to zrobiła się jakaś taka szeroka i bulwiasta.
Spośród panów tylko kamerdyner jest godny uwagi. Pani Kopciuszek nadal śliczna,

Admete - Nie 21 Sie, 2016 06:51

Trzykrotka napisał/a:
Bohaterami QIHM bardziej się przejmowałam, ale brak przejmowania się nie odbiera W nic z przyjemności oglądania.


W pewnym stopniu to wina bohaterki, bo jej uczuciami powinniśmy się przejmować, a mnie ona obojętna. Kang Chula się nie czepiam, bo to postać komiksowa jako i inne w świecie W. On nabierał głębi jak był w świecie dziewczyny. Też mi się te przejścia podobały szalenie. Strona techniczna serialu jest bardzo dopracowana.

EDIT:

Soon Shin odzyskał dobre imię, wykrył nieuczciwego kupca handlującego z Japończykami i wziął udział w bitwie. KMM z łukiem i mieczem - serio :) To trochę dziwne, bo potem wybierał zupełnie inne role i człowiek nie jest przyzwyczajony. Podoba mi się jednak :) Znów zwróciłam uwagę na to, jak ładne KMM ma dłonie. I bardzo, ale to bardzo lubię słuchać jego głosu. On ma doskonałą modulację. Jako młody człowiek mówi bardzo łagodnie, z takim ciepłem w głosie. Potem jako admirał pewnie będzie mówił głosem bardziej jak Sambong. Ma też taki ładny, nieśmiały uśmiech jako młody Soon Shin.

BeeMeR - Nie 21 Sie, 2016 07:28

Śnił mi się dziś Siwon x 2 - w podwójnej roli, raz był elegancki, krótko ścięty jak zazwyczaj, ale gdzieś zaginął więc cała plejada czeboli się zamartwiała gdzie zaginął, ściągnięto więc cichcem jego brata - bliźniaka renegata z dredami na głowie, w dżinsach i glanach, przebrano w garnitury i ścięto mu włosy oraz kazano udawać swojego brata - co też czynił mniej lub bardziej umiejętnie. Dodatkowo nie wiedzieć czemu czuł do mnie mięte, poznawszy po jakimś pierścionku, że jesteśmy childhood friends ;)
Ot, zarys dramy gotowy ;)

Agn - Nie 21 Sie, 2016 07:38

Trzykrotka napisał/a:
O który prezent Ruoxi tak się ciskała, przypomnij mi? Chyba nie o buteleczkę z pieskami?

Nie, nie, osobiście malowaną w pieseczki buteleczkę na tabakę dostała już dawno. I zatrzymała, o ile pamiętam, a przynajmniej została użyta (razem z Yutan zaczęły się wtedy ścigać). Potem coś było o odesłaniu prezentów wraz z listem, że chce zostać mniszką (ta, akurat!), a teraz Czwarty wcisnął jej w ręce czerwony pakuneczek. Nie wiem, co jest w środku, zakładam, że oddał jej prezenty. Ruoxi usiłowała oddać, ale Czwarty się odwrócił na pięcie i czmychnął z zadowolonym uśmieszkiem. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
C4K - jaka przyjemna głupotka!

Właśnie widzę. Nie, raczej nie obejrzę, mam wielgachną listę dram do oglądania, ale czyta się o tym cudnie. Uśmiałam się. :D

Trzykrotka - Nie 21 Sie, 2016 11:13

O, takie sny z Siwona to ja rozumiem. A do mnie nie przyjdzie. Nie i już. Muszę się chyba jakąś dramą wspomóc :wink:
Taaak, Rouxi zwraca zbiorowa prezenty, a Czwarty swoich nie przyjmuje :kwiatek: I słusznie. W palacu nadchodzą wielkie zmiany w równowadze sił.

Admete - Nie 21 Sie, 2016 11:55

Yi Soon Shin :)



Soon Shin może powrócić do stolicy, bo jego klan został oczyszczony ( nowy król na tronie ) i zostawi za sobą złamane serce garncarki-wojowniczki - polubiłam ja bardziej niż przyszłą żonę admirała, która jest uosobieniem koreańskiej panny na wydaniu. No i akurat gra ją słabsza aktorka - słabsza i na mój gust brzydsza.


Trzykrotka - Nie 21 Sie, 2016 13:04

Piękne kadry. Co ty oglądasz, Admete?
Admete - Nie 21 Sie, 2016 13:21

Immortal Yi Soon Shin - drama z 2004 roku, trampolina KMM do sukcesu :) 104 odcinki - jestem przy 22, ale ominęłam pierwsze 10, bo ich jakość była marna - zorientowałam się tylko co i jak. Będę oglądać póki mi się nie znudzi, ale na razie podziwiam sobie 33-letniego KMM i dobrze mi z tym. Z tego co wiem, to strasznie w tym serialu nazmyślali względem wczesnego etapu życia admirała, ale nie przeszkadza mi to wcale. Z ciekawostek - jako asystent reżysera pracę zaczynał przy tym serialu późniejszy reżyser Brain z Shinem i Another Miss Oh.
Ze względu na to, ze drama jest stara, to format odcinków jest taki, jak dawne telewizory - bez panoramy. Jakość pozostałych odcinków jest doskonała, a drama wcale się nie zestarzała. To znaczy widać inny sposób montowania czy aranżowania walk, ale ogląda się dobrze.

Powrót do stolicy, narzeczona, ostatnie pożegnanie z dziewczyną z wioski garncarzy - tak myślę, że ona się jeszcze gdzieś pojawi, powrót do domu, Soon Shin jako żołnierz. Dodam tylko, że KMM najwyraźniej dobrze jeździ konno, ganki lepi także przekonująco - zasadniczo wszytko robi jak należy ;)



Jeszcze spotkanie z ojcem:


BeeMeR - Nie 21 Sie, 2016 14:10

Admete napisał/a:
Yi Soon Shin :)
Piękne kadry :serce:
Każde z rozstających się zabiera swoje pół czarki?

104 odcinki *wzdycha*

Admete - Nie 21 Sie, 2016 14:18

BeeMeR napisał/a:
104 odcinki *wzdycha*


Nie przeraża mnie to - nie wiem, ile obejrzę, ale na razie mi się podoba :) Na pewno obejrzę młodość i dojście do stopnia admirała, potem się zobaczy.

BeeMeR napisał/a:
Każde z rozstających się zabiera swoje pół czarki?


Nie, dziewczyna ma obie, bo Soon Shin stwierdził, że nie można rozbitych naczyń porównywać do ludzi. Właśnie wraca do wioski, bo jego nauczyciel został ułaskawiony. Ale dziewczyna nie dla niego...Kadrów ładnych mają mnóstwo:


BeeMeR - Nie 21 Sie, 2016 14:19

Admete napisał/a:
.Kadrów ładnych mają mnóstwo:
i za to (między innymi) kocham seguki :love_shower:
Admete - Nie 21 Sie, 2016 14:41

Tymczasem do wioski zmierzają też Japończycy, a wśród nich brat zabitego wcześniej w bitwie. Wie już, że za śmierć brata odpowiada Yi Soon Shin...
Kadry, które wkleiłam pochodzą w całości z jednego odcinka. Akurat seria odcinków z akcją osadzoną w wiosce była bardzo malownicza.
Odcinek 23 tym razem - mam złe przeczucia...


BeeMeR - Nie 21 Sie, 2016 15:27

A tymczasem w W 6-7 Brzydactwo całkiem nieźle całuje ;)
Podoba mi się myk, by webton tworzyli na zmianę żądna romansu córeczka i żądny mordu/kryminału tatuś (tak generalizując ;) ) Nie mogę powiedzieć żebym się zdziwiła odkrywając, że to ona pierwotnie stworzyła postać W.
Nawet tą okropną marynarę w kraty mogę wybaczyć tej pierwszej konwencji, bo ta obecna faza jest z dużym przymrużeniem oka (przynajmniej tak odbieram grę Brzydactwa) :lol:

Ach, czemuż nie wybrała bramki nr 4, "bold & sexy, adult only" :rotfl:
;)

edit:
wróć, w tej 7. to nie jest W, którego poznaliśmy (mroczny mściciel) tylko zupełnie inna postać, słodka, radosna i romantyczna w jego skórze :lol: coś jak obcy - ja bym się na jej miejscu bała, że go ktoś podmienił ;)
Podoba mi się metatekstowość tej odmiany - coś jak czasem postaci dramy zmieniają się z odcinka na odcinek jak się do scenariusza dorwie ktoś inny ;)
No i jednak autorka wie, co robi - zaspokaja obie w/w potrzeby widzów za jednym zarazem :oklaski:

Admete - Nie 21 Sie, 2016 16:02

BeeMeR napisał/a:
Ach, czemuż nie wybrała bramki nr 4, "bold & sexy, adult only" :rotfl:

Powinna była ku naszej radości ;)

A 23 odcinek Immortal Yi Soon Shin był bardzo dramatyczny. I smutny. Bitwa i pojedynek na plaży. Kim Myung Min jako mieczowy - daje radę. Trochę to zaskakujące, ale świetnie się go ogląda w takiej roli. Choć z drugiej strony zasadniczo nie powinnam być zaskoczona. Jak gra to zawsze jest postacią, którą odtwarza. Pewnie miał też dublera, ale w wielu ujęciach widać, że to on jak najbardziej. Walki kręcone trochę inaczej, więcej zbliżeń, troszkę manipulacji obrazem. Niestety nie mam jak zrobić zdjęć, bo za szybko się ruszają ;)


Trzykrotka - Nie 21 Sie, 2016 17:23

BeeMeR napisał/a:

Ach, czemuż nie wybrała bramki nr 4, "bold & sexy, adult only" :rotfl:
;)

No przecież, głupia jakaś... Miejmy nadzieję, że jeszcze ją wybierze. Bo sam Kang Chul hojnym gestem dorzuci jeszcze lubej bramkę numer 1.

BeeMeR napisał/a:

Podoba mi się metatekstowość tej odmiany - coś jak czasem postaci dramy zmieniają się z odcinka na odcinek jak się do scenariusza dorwie ktoś inny ;)
No i jednak autorka wie, co robi - zaspokaja obie w/w potrzeby widzów za jednym zarazem :oklaski:

Mam wrażenie, że dlatego część widzów odpadła, że nie wyczuwa konwencji. Bohater był mroczny, teraz jest słodki.... tymczasem to m9eści się jak najbardziej w świecie webtonu, w którym bohater jest taki, jakim chce go mieć jego twórca. Skoro twórcą Kang Chula jest Yeon Joo, to niech dostanie swoją część tortu. Autorka scenariusza doskonale wie, co robi i pozwala sobie nawet na żarciki, jak ten opisany przez Admete - radość profesora, że "skończył się trzeciorzędny romans"- po kolejnej wolcie w przebiegu akcji w W.
Garnitur w kratę wołał o pomstę do nieba. Za to w białym smokingu z odcinka 8 Brzydactwo prezentował się olśniewająco. O wiele lepiej niż kiedyś LMH (w Heirs).

BeeMeR - Nie 21 Sie, 2016 19:13

Trzykrotka napisał/a:
No przecież, głupia jakaś... Miejmy nadzieję, że jeszcze ją wybierze.
Już ją podświadomie wybrała, bo pokazała cztery palce, mówiąc "trzy" :lol:
Za nic nie pamiętam bramki nr 2 - była jakaś? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Bohater był mroczny, teraz jest słodki.... tymczasem to m9eści się jak najbardziej w świecie webtonu, w którym bohater jest taki, jakim chce go mieć jego twórca.
Otóż to - ja się uchachałam nieziemsko, patrząc na tego wykastrowanego z poprzedniego charakteru Kang Chula, który nagle zrobił się jak wata cukrowa - przesłodzony maksymalnie - no bo np. ileż można dziewczynie - pardon, żonie z nieba spadłej :lol: - włosy wiązać gumką ;)
Takiej dramy do końca też bym nie mogła oglądać - nie ta bajka. Co dobre dla dramy fafluniastej jak Wenus to nie dla oczekiwanego kryminału z romansem :P
Moim zdaniem wtrącenia/pytania autora/mordercy na koniec odcinka 7. wyraźnie świadczą o tym, że zapomnieliśmy o kryminale i on wróci (czekam ;) ) a trochę romansu nie zaszkodzi ;)

Admete - Nie 21 Sie, 2016 19:19

Trzykrotka napisał/a:
Autorka scenariusza doskonale wie, co robi i pozwala sobie nawet na żarciki


I chyba to mi się podoba najbardziej w tym serialu ;)

EDIT:

Znalazłam informacje, że dziennik admirała Yi Soon Shina zachował się do naszych czasów - opisał w nim siedem lat wojny, ostatni wpis na dwa dni przed śmiercią.

http://www.koreanhero.net/en/WarDiary.htm

A tak pisał o śmierci najmłodszego syna:

Cytat:
How could the Heavens be so merciless. It is as if my heart is being burned and torn to pieces. Proper, by Nature, it is I who should have died and it is you who should have lived. Yet since you are dead and I alive, how contrary to Nature, how improper is it. The heavens and the earth are dark, and even the sun has lost its color. Ah, how sad! My son, where are you now, having deserted me? Is it because you are such an outstanding figure that the heavens are unwilling to leave you in this world, or is it because of my sin, that this great misfortune has befallen you. Even if I hold out in this world, now on whom can I lean my heart? I wish to follow you to the grave, to stay and weep with you together under the ground, but if I do, your brothers, sisters and your mother will have no one to lean their hearts on. Thus I endure, but my mind that wails is already dead, soulless. Passing a night now seems like waiting for a year to go by. (War Diary, October 14, 1597)

“It has been exactly four days since I heard the news of my youngest son's death. I had been unable to weep freely, so I went to the house of Kang Makji, the fire-tender at the saltern, and cried.” (October 16, 1597) Yi could not express his sorrow in the presence of his seamen so he had sought privacy at Kang's house.

BeeMeR - Nie 21 Sie, 2016 19:50

plotki:
http://www.dramabeans.com...-park-seo-joon/
Yes, please :mrgreen:

Agn - Nie 21 Sie, 2016 19:52

BeeMeR napisał/a:
Ot, zarys dramy gotowy

I to jaki piękny!!! I jak bardzo dramowy! :mrgreen:
Cudny sen. Siwon w dredach musiał wyglądać rozkosznie. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Muszę się chyba jakąś dramą wspomóc

Polecam programowanie dramą. Nawet jeśli nie zadziała, to co się naoglądasz, to twoje. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Taaak, Rouxi zwraca zbiorowa prezenty, a Czwarty swoich nie przyjmuje I słusznie. W palacu nadchodzą wielkie zmiany w równowadze sił.

Na razie:
a) głupiec koronny domaga się ręki Ruoxi - jest to dla mnie cokolwiek nielogiczne, bo jeśli chodziło mu o kontakty z Mongołami, to lepiej wybrać kogoś, kto się z nimi politycznie styka, a nie że się panna z królewną przyjaźni
b) początek 17. odcinka - jeżu, to było ze wszech miar OB-RZYD-LI-WE! :confused3: Myślałam, że może słynne przewracanie tabliczek z panienkami mnie tak zmrozi, ale nie -Dziewiątka przyjął wyzwanie i postanowił mnie zniesmaczyć do imentu. Otóż siedzi wnerwiony i chleje ze swoimi kompanami od łapówek, a ci pokazują mu Luwu (ukochana Trzynastki, dawna kurtyzana). Ci go podpuszczają, że czas na zemstę, że skoro Trzynastka może mieć tę pannę, to Dziewiąty książę tym bardziej - ciągną dziewczynę, sadzają i zmuszają do picia, trzymają i usiłują wlać jej w gardło alkohol; serce mi stanęło z przerażenia na ten widok i gdyby nie to, że wszedł na to Czternasty książę i wyratował Luwu z opresji to się mogło skończyć naprawdę paskudnie i zbiorowy gwałt to tylko najłagodniejsza z wersji. :?
Ulżyło mi, gdy jej Czternasty pomógł odejść.
A co u mnie w sercu względem BBJX? Nie mam pojęcia, w którym z bohaterów "zakochana" jestem bardziej - czy w Czwartym, czy może jednak w Czternastym. Uroda nie ma tu znaczenia (Czternasty pod względem prezencji bije Czwórkę w przedbiegach). Po prostu obaj są tacy... tacy... tacy... nie umiem tego określić. Do Czternastego ciągnie mnie połączenie fantastycznej przyjaźni, do Czwartego jego niezaprzeczalna męskość (bez skojarzeń!). To nie jest słodki miś, ale ma odruchy, że serce pika, a że przy okazji patrzy się na niego i myśli: "To jest FACET!" tylko w tym pomaga.
Admete napisał/a:
Yi Soon Shin

Admete streszcza i wlepia zdjęcia! Jeeeee!!! :D :D :D
(Ujęcie mieczowe z wyciągniętą łapką zdaje mi się ciekawsze. :D )
Admete napisał/a:
Będę oglądać póki mi się nie znudzi

Proszę, donoś o wrażeniach! :flirtuje1:
Admete napisał/a:
To znaczy widać inny sposób montowania czy aranżowania walk, ale ogląda się dobrze.

Może i inny, ale wiesz jak jest - nie chodzi o to, czy drama funkiel nówka czy pokryta patyną, grunt, by się właśnie dobrze ją oglądało. :)
Admete napisał/a:
Dodam tylko, że KMM najwyraźniej dobrze jeździ konno, ganki lepi także przekonująco - zasadniczo wszytko robi jak należy

Jestem o tym przekonana.
Hmm, czy on jeździł konno jakoś tak bardziej jako Sambong? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
104 odcinki *wzdycha*

Cóż to jest, jeśli drama dobra? :D
Admete napisał/a:
Kadrów ładnych mają mnóstwo:

Właśnie widzę. Nie ma co, dramaland lubi pokazać, jak pięknie jest w Korei. :serce:
Admete napisał/a:
nie mam jak zrobić zdjęć, bo za szybko się ruszają

I tak bardzo doceniam twe starania. :)
Trzykrotka napisał/a:
Garnitur w kratę wołał o pomstę do nieba. Za to w białym smokingu z odcinka 8 Brzydactwo prezentował się olśniewająco. O wiele lepiej niż kiedyś LMH (w Heirs).

Garnitur w kratę pachnie wręcz honorowym członkostwem w Klubie Paskudnego Sweterka im. Kim Tana. :P

Agn - Nie 21 Sie, 2016 20:11

Filmik dokumentowato-teaserowy.
http://tvcast.naver.com/v/1064833
Pan coś gada, ale nie ma tłumaczenia, więc można to olać. W tle widać ujęcia z dramy. Popatrzcie na te obłędne stroje! :excited:

Admete - Nie 21 Sie, 2016 20:22

Cytat:
Ujęcie mieczowe z wyciągniętą łapką zdaje mi się ciekawsze. :D


Przyjdzie kolej i na to ujęcie ;) Będę sobie robić avki różne z admirałem, bo to mój typ bohatera, a w dodatku prawdziwy, więc mogę co nieco o historii poczytać, a lubię bardzo.

Sambong to raczej piechotą chodził zawsze. A w Immortal Kim Myung Min ma dopiero 33 lata i widać, że fizycznie sprawny - to musiało być wyzwanie tak kręcić przez rok chyba.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group