To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South ?

Calipso - Pią 02 Sty, 2009 17:11

No ładnie,już nie mogę głosować :roll: Ale zrobię to inaczej :-P :
Nr.2: Look back. Look back at me - ze względu na Thorntona :mrgreen:
Nr.3: He was her brother - to przez Higginsa :mrgreen:

seniorita - Wto 25 Sie, 2009 18:32

W ankiecie zagłosowałam na wszystie kwestie Thorntona, bo u niego każdego słowo brzmi tak, że ciarki przechodzą.

A najbardziej oprócz rozmowy z Hannah przed oświadczynami (te nieziemsko smutne oczy na dodatek) podobał mi się tekst "So, you are going and never come back...". Serce mi staje, gdy to słyszę.

Ten film jest nieziemski.

Gosia - Wto 25 Sie, 2009 18:39

Witam kolejną "zarażoną" :hello:
Nie dziwię się - wybór tej jednej kwestii jest bardzo trudny ;)
I tradycyjne pytanie - jak trafiłaś na ten film?

seniorita - Śro 26 Sie, 2009 18:35

Dobra dusza podzieliła się ze mną wiedzą na temat pewnego świetnego serialu porównywanego do "Pride and prejudice" ;)

i zaryzykuję stwierdzenie że N&S jest lepsze od ubóstwianego P&P :slina:

Alicja - Czw 27 Sie, 2009 10:47

to zależy od wersji Dumy i Uprzedzenia :wink:
zapraszam do przywitalni Seniorito :-D

seniorita - Czw 27 Sie, 2009 19:08

Alicja :kwiatek:

Jak sądzę, myśląc o najlepszej wersji P&P masz na myśli serial BBC a nie dość oryginalną interpretację z Keirą? McFadden jest świetnym aktorem i bardzo go lubię, ale nie miał w sobie ani krzty wrodzonej dumy i pychy, która miała bić od Darciego :mysle: Rozbrykana Elizabeth w wydaniu Knightley nadawała się do pasania krów a nie na salony wyższych sfer Anglii I połowy XIX stulecia, ale to moje skromne zdanie :?

a N&S ma w sobie coś, czego brakowało mi w historii Austen aczkolwiek nie chcę ujmować ani odrobiny czaru tej historii uwielbianej chyba przez czytelniczki wszystkich nacji :lol:
Thornton uosabia w sobie nie tylko wrodzoną dumę, wyniosłość i rozsądek godne Darcego :-P ale jest również ukazany jako człowiek ciężko pracujący na swoje dochody i mężczyzna z krwi i kości nie wahający się w razie potrzeby użyć argumentu pięści :mrgreen: i który potrafi tak całować, że ciarki idą od samego patrzenia :slina:
myślałam że Austen wyczarowała mężczyznę idealnego ale teraz wiem, że jeśli o mnie chodzi, pałeczka pierwszeństwa należy się Gaskell :lol: a może scenarzystce raczej, Sandy Welch, której zawdzięczamy choćby inspirujące okoliczności pierwszego spotkania Mr Jasia i Miss Małgosi? :-P
Historia przedstawiona w P&P jest sterylna, a N&S niesie za sobą taki ładunek emocji, że właściwie udziela Ci się każde uczucie głównego bohatera, nie wiem jak on to zrobił :serce2:

Alicja - Czw 27 Sie, 2009 19:17

seniorita napisał/a:
Jak sądzę, myśląc o najlepszej wersji P&P masz na myśli serial BBC a nie dość oryginalną interpretację z Keirą?

ależ oczywiście :mrgreen: z jedynym dla mnie do przyjęcia panem Darcy i właściwie dumną Elizabeth

seniorita napisał/a:
myślałam że Austen wyczarowała mężczyznę idealnego ale teraz wiem, że jeśli o mnie chodzi, pałeczka pierwszeństwa należy się Gaskell a może scenarzystce raczej, Sandy Welch

moim zdaniem jest to zasługa zarówno scenarzystki, jak i aktora :wink: nie da się ukryć, że inny aktor grajacy Thorntona mógłby nie osiągnąć takiego efektu.

do przywitalni ciężko trafić, ale nadal zapraszam, o tu
http://forum.northandsout...=asc&start=2425
wpadnij i opowiedz tam, jak do nas trafiłaś :hello:

seniorita - Czw 27 Sie, 2009 19:39

Alicja napisał/a:

ależ oczywiście :mrgreen: z jedynym dla mnie do przyjęcia panem Darcy i właściwie dumną Elizabeth

Trudno nie przyznać racji, ta para jest po prostu ucieleśnieniem wszelkich wyobrażeń o postaciach powieści Austen :-D


Alicja napisał/a:
moim zdaniem jest to zasługa zarówno scenarzystki, jak i aktora :wink: nie da się ukryć, że inny aktor grajacy Thorntona mógłby nie osiągnąć takiego efektu.


Thornton w wydaniu RA jest niesamowity :serce2: jeszcze nigdy nie odczuwałam tak mocno każdej emocji wyrażanej przez bohatera, albo z wiekiem wzrasta poziom empatii, albo to była rola stworzona dla Richarda :slina:

Lullaby - Nie 01 Sie, 2010 16:53

Zdecydowanie "Coming home with me?". John ma taką świetną minę, kiedy to mówi :D

:lovera:

Katrin - Pon 02 Sie, 2010 20:22

seniorita napisał/a:
W ankiecie zagłosowałam na wszystie kwestie Thorntona, bo u niego każdego słowo brzmi tak, że ciarki przechodzą.


Dlatego ja też się nie wahałam. Każda jego kwestia mi się podoba.

VeraDeDiamant - Pon 22 Lis, 2010 22:53

Katrin napisał/a:
seniorita napisał/a:
W ankiecie zagłosowałam na wszystie kwestie Thorntona, bo u niego każdego słowo brzmi tak, że ciarki przechodzą.


Dlatego ja też się nie wahałam. Każda jego kwestia mi się podoba.


Zgadzam się w stu procentach;D też zaznaczyłam wszystkie kwestie Thorntona;D Gdybym miała wybrać pomiędzy "You Coming Home with me?" a "Look Back, Loock Back At Me", to chybabym zwariowała;D Uwielbiam jego miny, jak je wypowiada, każde słowo brzmi w jego głosie, jak najpiękniejsza muzyka (przechodzą mnie ciarki i dreszcze;D)!

Katrin - Wto 23 Lis, 2010 21:18

VeraDeDiamant napisał/a:
Uwielbiam jego miny


Po wielokrotnym już obejrzeniu filmu czasami wybucham śmiechem, gdy widzę te miny :ops1: (oczywiście podziwiam jego talent aktorski i to, że jest Johnem całym sobą)

VeraDeDiamant - Śro 24 Lis, 2010 17:38

Katrin napisał/a:
VeraDeDiamant napisał/a:
Uwielbiam jego miny


Po wielokrotnym już obejrzeniu filmu czasami wybucham śmiechem, gdy widzę te miny :ops1: (oczywiście podziwiam jego talent aktorski i to, że jest Johnem całym sobą)


No właśnie o to chodzi;D Ja też uwielbiam te miny nie tylko dlatego, że jakoś tak... działają na mnie, ale też dlatego, że czasami ogromnie mnie rozbawiają;D

zsofika - Czw 09 Gru, 2010 19:38

To jest naprawde bardzo trudne zadanie! Po pierwszym obejrzeniu filmu (dzis - o zgrozo - obejrzalam obydwie czesci na raz, po kolei!) najbardziej podobala mi sie calosc sceny peronowej i te cudne maslane oczy Johna. On juz wie, ze bedzie wszystko po jego mysli i jest spokojny. I niebywale zakochany. Nawet w tej scenie, gdy ma odjezdzac pociag londynski i Margaret odwraca sie, zeby pojsc do Henry'ego, on juz tez nie ma tej bezdennej rozpaczy w oczach, ktora mial stojac w scenie balkonowej.
Ale dzis wydaje mi sie, ze jednak ciekawsze sa kwestie tragiczne, a chyba najbardziej podoba mi sie ogromna ulga w oczach, gdy dowiaduje sie, ze to jednak byl jej brat...

stawrogi - Czw 09 Gru, 2010 20:02

Tak- kiedy trafiłam przypadkowo po raz pierwszy na ten serial to zarwałam całą noc- oglądając go na wiadomym kanale w wersji anglojęzycznej najpierw od końca a potem w normalnej kolejności. Spać poszłam około 4 rano a potem ruszyłam po dwugodzinnej drzemce nieprzytomna do pracy- po powrocie obejrzałam jeszcze raz.....Do tej pory sobie do niego często wracam. John zastąpił mi dotychczasową obsesję na tle pana Darcy'ego:)Uwielbiam wszytskie jego kwestie w tym serialu:)
amy188 - Śro 16 Mar, 2011 20:29

"Wracasz do domu ze mną?" To było piękne!
MojaMonia - Pią 25 Mar, 2011 20:51

A mnie się podobało jak powiedział do matki "nikt mnie nie kocha mamo, nikt oprócz Ciebie" (czy coś w tym stylu). Strasznie mu to prawdziwie wyszło!
Kala - Nie 19 Cze, 2011 23:13

Chyba się wybiję nie wybierając bardzo docenianego przez większość "Look back. Look back at me" (które w moim prywatnym rankingu jest na drugim miejscu, więc moje "wybicie się" jednak nie jest takie znów ogromne ;) ). Ale moją ulubioną kwestią jest niezmiennie "I´ve seen hell, and it´s been white, it´s snow white" z tego prostego powodu, że kedy tylko pomyślę o "N&S" ta scena zawsze jako pierwsza staje mi przed oczami. A gdy dodać jeszcze do tego niesamowitą muzykę Martina Phippsa, okazuje się, że tej sceny nie da się wyrzucić z pamięci, choćby się nawet bardzo chciało.
MojaMonia - Pon 20 Cze, 2011 17:29

Faktycznie ta kwestia o piekle jest fantastyczna.... :)
Iza_Jesienna - Śro 02 Lis, 2011 15:53

Zaznaczyłam kwestię "I´ve seen hell, and it´s been white, it´s snow white".
Być może dlatego, że urzekła mnie muzyka i sama estetyka tej sceny. A może, po prostu byłam pod tak ogromnym wrażeniem pierwszego odcinka, że uważam tą kwestię za kwintesencję całego jego przesłania? W końcu nie tylko boski Richard daje tu popalić widzowi, ale także widok katorgi, jaką muszą przechodzić bohaterowie w fabrykach. Jakkolwiek by nie było, ten tekst zawsze wywołuje we mnie największe poruszenie.

Blair W. - Sob 07 Lip, 2012 15:39

Na fali lektury polskiego przekładu i w ramach poprawiania sobie nastroju po raz nie wiem już który obejrzałam sobie końcówkę 4 odcinaka. W tej uroczej, wzruszającej, urokliwej czarującej, rozkosznej i słodkiej (skończyły i się synonimy do uroczy) scenie brakuje mi jednak kwestii, którą wypowiada pan Thornton, a mamy ją w nagłówku.
Ale znowuż gdyby była oglądałabym te sceną bez przerwy. To chyba najbardziej męskie, namiętne i seksowne wyznanie miłości jakie czytałam. W zasadzie to, że pan John Thornton miał, w zamyśle pani Gaskell, po tych słowach płomiennie całować Margaret jest pewne.
szkoda, że nie dodali tego w serialu.

Caroline - Pią 13 Lip, 2012 06:39

Powinni byli nakręcić dwie wersje zakończenia :) :mrgreen:
akne - Nie 15 Lip, 2012 10:38

Iza_Jesienna napisał/a:
Zaznaczyłam kwestię "I´ve seen hell, and it´s been white, it´s snow white".
Być może dlatego, że urzekła mnie muzyka i sama estetyka tej sceny. A może, po prostu byłam pod tak ogromnym wrażeniem pierwszego odcinka, że uważam tą kwestię za kwintesencję całego jego przesłania? ...


Zgadzam się, dla mnie też ta kwestia jest poruszajaca. Właśnie dlatego, że nie ma wiele wspólnego z samymi bohaterami i ich perypetiami, ale podkreśla, ze jest to także film o ludziach tamtej epoki i przerażajacych dla nich zmianach w jakich przyszło im żyć.

Ira - Sob 05 Cze, 2021 20:44

Wiele dialogów mnie porusza w tym serialu.
Długo by wymieniać, trudny to wybór. Ale podam jedni z kilku: to scena, gdy John przychodzi do pana Hale i Margaret próbuje mu podziękować za umorzenie śledztwa. John mówi takim głębokim i drżącym niczym chłopiec głosem: nie. Żadnej wdzięczności.

A potem patrzy się takim zbolałym wzrokiem i próbuje nad sobą zapanować.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group