Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Agn - Śro 31 Lip, 2013 10:06
| zooshe napisał/a: | | Oglądałam fragmenty Faith, ale jak chcesz możemy zacząć Boysów. Jest spora szansa że dziś wrócę z pracy wcześniej więc let me know. |
| Cytat: | Nienienienie! Ja chcę też oglądać Boys symultanicznie! Dajcie mi szansę, niech skończę CH! |
Ja mogę poczekać.
Zbiorowo obejrzałybyśmy sobie BBF.
Kuuuurczę, wiedziałam, że trzeba ci było do paczuszki od razu wrzucać BBF, byłoby jak znalazł. *facepalm*
Zooshe, a może dziś kolejny odcinek KSS?
| Trzykrotka napisał/a: | | BTW: przypomniałam sobie, że BBF oglądałam, ale wersję japońską (chyba?) - Hana Yori Dango się to nazywało?. |
A owszem, jest japońska. Jest też wersja taiwańska, którą chyba obejrzę z ciekawości. W japońskiej Ogórek grał "Księcia", a w tajwańskiej Vic Zhou. Nie bolałoby mnie obejrzenie... chyba... Ale to kiedyś.
Eevo, dzięki. Ale jednak z japońskich klimatów najbardziej lubię bębny i coś bardziej tradycyjnego.
Eeva - Śro 31 Lip, 2013 10:08
| Agn napisał/a: | | Eevo, dzięki. Ale jednak z japońskich klimatów najbardziej lubię bębny i coś bardziej tradycyjnego. |
Ja akurat tego słuchałam i pomyślałam, ze się podzielę Koshim i przede wszystkim Slashem, zwanym również wymiennie Bogiem
Agn - Śro 31 Lip, 2013 10:19
Dzięki!
Wracając do dram - po pierwsze, szykują się chyba zmiany w sposobie kręcenia dram w Korei!
| Cytat: | Culture Ministry introduces standard contract for entertainment industry
TV actors should be given their script at least two days before shooting an episode, cast and crew must not shoot for more than 18 hours a day, and broadcasters should pay the cast and crew if their outsourcing production company be unable.
These are some of the clauses included in the suggested standard contract between the nation’s broadcasters and outsourcing producers, drawn up by the Culture Ministry and unveiled on Tuesday.
“While Korea’s popular culture is a major driving force for hallyu, there are a lot of problems in the local TV industry’s work environment, including the long working hours and industrial accidents,” said Park Young-goog, the director general of media policy bureau of the ministry.
“Actors and actresses get their scripts on the day of their shoots, and many of them don’t get paid. We are introducing this standard contract to improve such conditions and for the betterment of the local entertainment industry.”
While the contract is not legally binding, it can be used as a standard when two parties are involved in a legal dispute or a conflict, said Park.
“Introducing this standard form of contract is practically all that the government can offer,” he said. “It is up to the broadcasters and outsourcing firms to follow it. But we expect most of the public broadcasters will follow it, should there be a legal dispute.”
Other terms in the contract include paying actors and actresses for the portions that have been cut during the editing process, providing staff members with a rest area for long-term productions, and providing accident insurance during production.
Once the shoot is over, the producer can’t ask for more than a total of seven working days from the cast and crew for re-shoots. Should the producer need more days for additional changes, it should pay extra.
Last week, famed TV drama producer Kim Jong-hak was found dead in an apparent suicide, after suffering from legal and financial problems linked with the “outsourced production system” in which the purchasing broadcasters only paid half of the production cost, leaving the rest up to the independent producers.
Kim’s most recent series, “Faith,” which aired on SBS, did not do well and a group of actors filed a complaint in February against the producer for not paying them even after the show ended late last year.
By Claire Lee (dyc@heraldcorp.com) |
I jeszcze:
| Cytat: | TV drama industry receives new rules on fairness
The TV drama industry has been making headlines in Korea lately as big broadcasters rake in all the profits and independent production companies and actors are left in the lurch. As a result, the government has announced a set of contract guidelines aimed at leveling the playing field.
The move comes after the suicide last week of renowned TV director and producer Kim Jong-hak, who was struggling with financial issues. He was being sued for not properly paying the cast of his most recent series on SBS, “Faith,” along with others.
The incident shed light on the situation in the industry, where only the major broadcasters use their power to force independent production companies to foot the bill for putting shows together, leaving them in debt.
Under the guidelines announced by the Ministry of Culture, Sports and Tourism yesterday, big broadcasters like KBS, SBS and MBC will be obliged to specify in their contracts exactly how they plan to share the costs and profits from shows.
Although production companies spend an average of 300 million won ($269,763) per episode, it’s a widely accepted practice for broadcasters to be ambiguous about cost and profit sharing. They often cover less than half the budget, while keeping the profits. They hold the power, as it’s up to them when a show will air or if it will air at all.
“We ask you to adopt this standard contract so that the country can achieve sustainable development and fair practices in popular culture and broadcast content,” said Culture Minister Yoo Jin-ryoung.
The Culture Ministry also hoped to remedy the fact that actors often get paid late or not at all.
Media reports said that the in case of Kim’s “Faith,” the cast and crew were owed an estimated 640 million won. Recently, nine dramas that have run on Korea’s three major TV stations have been involved in similar lawsuits.
BY KIM HYUNG-EUN [hkim@joongang.co.kr] |
Znalazłam jeszcze taki link odnośnie Heirs (zaczynają kręcić w sierpniu): http://sports.donga.com/3/all/20130730/56755104/3
Sobie możemy poczytać.
Ale ktoś uprzejmy przełożył najważniejsze dla fanów LMH zdanie:
| Cytat: | Lee Minho (이민호) 's character in #Heirs:
He has to know windsurfing, golf and speaks fluent English. He has been learning English since earlier this year. |
No, jestem bardzo ciekawa efektów jego nauki.
Aragonte - Śro 31 Lip, 2013 14:30
Agn, wysłałam Ci wczoraj smsika z informacją o Faith - po czym po jakiejś godzinie, kiedy nie zareagowałaś, zorientowałam się, że poszło to na Twój stary numer
Może wieczorem uda mi się obejrzeć trzeci odcinek i coś napisać
BeeMeR - Śro 31 Lip, 2013 16:08
Trzeci odcinek CH za mną - dalej super, pięknie wyautowany zły polityk (co też mi się kojarzy z tamilami - a dużo ich w swoim czasie obejrzałam ) urocza scena z fontanną w roli głównej (bardzo bollywoodzka dla odmiany)
Heh, no nie dziwię się że ma chłopak ochotę na "słodką kawę"
Śliczna jest ta Na Na. Pojutrze cd.
zooshe - Śro 31 Lip, 2013 18:56
| Agn napisał/a: | | Cytat: | Nienienienie! Ja chcę też oglądać Boys symultanicznie! Dajcie mi szansę, niech skończę CH! |
Ja mogę poczekać.
Zbiorowo obejrzałybyśmy sobie BBF.
Zooshe, a może dziś kolejny odcinek KSS? : |
Myślałam, ze dziś wcześniej skończę pracę, ale jak w tej piosence "Znowu w życiu mi nie wyszło".
Dobra, więc tak. Z Boysami czekamy aż Trzykrotka dociągnie Huntera a dziś kolejny odcinek KSS.
A jak dobrze pójdzie to może obczaję pierwszy odcinek HAY
Widziałam japońską wersję Hana Yori Dango ale koreańska bije ją na głową. Wiadomo.
BeeMeR - Śro 31 Lip, 2013 19:43
Chyba, że Trzykrotka czeka z Hunterem na mnie
Trzykrotka - Śro 31 Lip, 2013 19:57
| BeeMeR napisał/a: | Chyba, że Trzykrotka czeka z Hunterem na mnie |
Nie wytrzymam, niestety Zaraz będzie następny odcinek, może i dwa.
Gdybyście chciały już zaczynać z BBF, to zaczynajcie Ja potem Was dogonię.
BeeMer, powiem Ci tylko, że i dalej, tym politycy będą trudniejsi do zgryzienia. Przy czym, podobnie jak tamilscy, nie zawahają się użyć "człowieka do zadań specjalnych." Swoją drogą - facet robi złowrogie wrażenie. Tym śmieszniejsza była scena, w której Yun Seok eliminuje go w szpitalu, przy pomocy kobiety (ale dziwne, co? On po mistrzowsku posługuje się kobietami Jeden uśmiech i ptaszek ustrzelony)
Odpalam odcinek 15
BeeMeR - Śro 31 Lip, 2013 20:10
| Trzykrotka napisał/a: | Nie wytrzymam, niestety | Nie miałam wątpliwości - to był taki żarcik tylko
Co do polityków tez miałam takie podejrzenie, że tak się dość prosto podłoży tylko jeden, a potem skala trudności będzie rosła.
Trzykrotka - Śro 31 Lip, 2013 21:31
Odcinek 15 za mną.
Muszę powiedzieć, że mój kot ma duże wyczucie dramatyzmu. Spał sobie spokojnie na półce nad moją głową do chwili, gdy Yun Seok wszedł do fabryki chemicznej, żeby pobrać próbki. Wtedy (a siedzimy w ciemnościach, bo komarów nienawidzimy oboje) nagle zeskoczył z tej półki, całym swym ciężarem, prosto mi w objęcia, aż mi tchu brakło... Wie chłopak, jak dozować efekty!
Spokojny odcinek, nawet wypoczynkowy. Prokurator bardzo systematycznie zacieśnia śledztwo, osacza coraz bardziej Yun Seoka, który nie zdaje sobie chyba z tego sprawy. Bardzo ładna była chwila wytchnienia z byłą żoną, która tak zwyczajnie odwiedziła go w domu, przyniosła jakieś hamburgery i zrobiła z tego małe święto. Podoba mi się odprężona twarz Prokuratora, szkoda, że tak rzadko ją pokazuje.
Kolejny polityk igra już nie z pieniędzmi innych ludzi, ale ich życiem - ta fabryka śmierci i jego absolutny spokój wobec losu pracowników są nieludzkie.
Piękna scena
Zapomniałam wczesniej napisać, że wzruszała mnie do głębi sprawa buteleczki z napojem, którą matka dała Synowi nie wiedząc, że to Syn. tego, jak ją przechowywał i nie pozwalał nikomu wypić zawartości. Jak relikwię. Podoba mi się, że te wszystkie matczyno - synowskie wzruszenia przekazane są raczej takimi gestami, niż patosem albo słodyczą słów.
A-ha, wreszcie trochę dotykania! Co prawda niewinnego
ale jednak - Yun Seok po raz pierwszy od dawna pierwszy zrobił gest w kierunku NaNa. Uwielbiam, jak nazywa ją Bear NaNa
Aaaa, no i scena, kiedy urażony do głębi zablokowaniem kart ajussi wyprowadza się do NaNa - bezcenna. Śmiałam się w głos. I tak mina Yun Seoka, ta mina, kiedy NaNa powiedziała: może wy, mężu i żono, pójdziecie się kłócić do drugiego pokoju Ona mówiła, ta mina: no i widzisz, Anielciu, tylko mi wstyd przynosisz przed ludźmi
Miałam nadzieję na jakiś kissu (bo od odcinka 9 upłynęło już trochę czasu, nieprawdaż...), a zamiast niego - to
Agn - Śro 31 Lip, 2013 21:38
| Aragonte napisał/a: | Agn, wysłałam Ci wczoraj smsika z informacją o Faith - po czym po jakiejś godzinie, kiedy nie zareagowałaś, zorientowałam się, że poszło to na Twój stary numer |
Moja mama pewnie się bardzo zdziwiła.
| BeeMeR napisał/a: | Trzeci odcinek CH za mną - dalej super, pięknie wyautowany zły polityk (co też mi się kojarzy z tamilami - a dużo ich w swoim czasie obejrzałam ) urocza scena z fontanną w roli głównej (bardzo bollywoodzka dla odmiany) |
Rany, przeczytałam "wytatuowany polityk" i się zastanawiałam, czy jest coś, co mnie ominęło... *ściana*
| zooshe napisał/a: | | Z Boysami czekamy aż Trzykrotka dociągnie Huntera a dziś kolejny odcinek KSS. |
To dobrze. Bo ja dziś bardzo potrzebuję się pośmiać, a KSS mi to zapewni.
| Trzykrotka napisał/a: | Gdybyście chciały już zaczynać z BBF, to zaczynajcie Ja potem Was dogonię. |
Spokojnie, wytrzymamy.
| Trzykrotka napisał/a: | ale dziwne, co? On po mistrzowsku posługuje się kobietami Jeden uśmiech i ptaszek ustrzelony |
Dziwne? Nieee... Bajer ma niezły. Uśmiech ma więcej niż niezły, manipulatorem też jest świetnym. No co? W co go Eru wyposażył, to on tego używa.
| BeeMeR napisał/a: | | Co do polityków tez miałam takie podejrzenie, że tak się dość prosto podłoży tylko jeden, a potem skala trudności będzie rosła. |
Inaczej nie byłoby fajnego serialu.
No a panowie defekują po gaciach, bo się domyślają, co tu jest grane i wiedzą, który z nich będzie celem. Dobrze im tak!
Trzykrotka - Śro 31 Lip, 2013 21:50
| Agn napisał/a: | [
Rany, przeczytałam "wytatuowany polityk" i się zastanawiałam, czy jest coś, co mnie ominęło... *ściana* |
Ja też tak przeczytałam Może powinien ich tatuować na znak, z kim mieli do czynienia?
| Agn napisał/a: |
No co? W co go Eru wyposażył, to on tego używa. |
Moje "dziwne" było podszyte ironią. On używa swojego wdzięku tak, jak potrafi to robić każda w miarę ładna kobieta, która trzepotem rzęs i takimi tam załatwia dowolną sprawę u dowolnego faceta, łącznie z policjantem i poborcą. Ma wdzięki i nie trwoni tego daru, brawo! Prokurator jest przecież także bardzo atrakcyjny, choć w konwencjonalny sposób, a działa zawsze z góry i w majestacie, bez niuansów. No, raz mu się udało, z ajummą z laboratorium, kiedy potrzebował szybko wyników testów krwi City Huntera. Szkoda. Ileż więcej kobiet zasypiałoby z miłym wspomnieniem jego przystojnej twarzy pod powiekami
Agn - Śro 31 Lip, 2013 22:44
| Trzykrotka napisał/a: | | Może powinien ich tatuować na znak, z kim mieli do czynienia? |
Nieśmiało nieśmiertelniki im na szyi zawieszał, a tu trzeba było jak Lisbeth Salander...
| Trzykrotka napisał/a: | Prokurator jest przecież także bardzo atrakcyjny, choć w konwencjonalny sposób, a działa zawsze z góry i w majestacie, bez niuansów. No, raz mu się udało, z ajummą z laboratorium, kiedy potrzebował szybko wyników testów krwi City Huntera. Szkoda. Ileż więcej kobiet zasypiałoby z miłym wspomnieniem jego przystojnej twarzy pod powiekami |
Tak, ale zrobił to nieświadomie. To ajumma dostała fiksacji na jego widok, on się nawet nie starał. Jemu wciąż w głowie siedzi jego była.
zooshe - Śro 31 Lip, 2013 23:12
Więc zgodnie z ustaleniami kolej na KSS czyli odcinek w którym pojawia się przystojny doktor Henry Kim.
Odcinek zaczyna się o od sceny łóżkowej, choć niestety bez seksu.
KSS zaciąga pijanego HJH do jego domu i próbuje położyć grzecznie spać, a HJH przykleja się do niej i nie puszcza aż do rana. Oczywiście KSS najpierw bardzo się boczy ale najwyraźniej nie ma nic przeciwko takiemu „molestowaniu.”
Oczywiście rano HJH nie pamięta niczego, a KSS używa sobie na nim narzekając, że ją strasznie wymęczył w nocy, aż ją plecy bolą. Bosko. Do tego wszystkiego do mieszkania wparowuje była HJH i zastaje KSS.
Kolejna fajna scena do restauracji przychodzi siostra KSS i odsyła każde zamówione jedzenie. Szef kuchni niczym Gordon Ramsey najpierw wyżywa się na personelu a następnie wybucha. Jeszcze trochę a by wepchnął jedzenie do gardła.
Yoo Hee Jin nie daje łatwo za wygraną i postanawia porozmawiać z KSS, aby ta odczepiła się o HJH. KSS na całe szczęście w odróżnieniu od innych bohaterek dram nie należy do takich, które dobrowolnie usuwają się w cień. Więc pomimo że rozmowa jest przyjacielska, każda z dziewczyn na mordercze wizje. KSS wyobraża sobie (ach te jej wizje) jak YHJ próbuje przejechać ją samochodem, a YHJ wyobraża sobie jak KSS szarpie ją za kudły.
Później słodka scena obrzucania się mąką między KSS, HJH oraz małą Mi Joo.
I dochodzimy małymi kroczkami do głównej atrakcji odcinka czyli przystojnego doktorka. No powiedzcie sami czy on nie jest przystojny.
Żeby nie było Hyun Bin też nie wypadł sroce spod ogona, jednak obiektywnie rzecz biorąc Daniel Henney ma bardziej „męsko męski” typ urody niż HB. (spodobało mi się to określenie, a co).
Więc Henry przyjeżdża do Korei, a głupia, żeby nie użyć gorszego określenia, YHJ nawet nie wyszła po niego na lotnisko. Zamiast tego czatuje na HJH, który znowu robi jej scenę, że go zostawiła a potem biegnie za nią jak głupi.
Swoją drogą przy scenie z windą miałam deja vu, jakbym oglądała scenę z Secret Garden. HB krzyczący „wyłaź z windy” tylko aktorka inna.
I jeszcze więcej Henry’ego
Trzykrotka - Śro 31 Lip, 2013 23:34
| zooshe napisał/a: | | No powiedzcie sami czy on nie jest przystojny. |
Bardzo-bardzo W ruchu pewnie jeszcze przystojniejszy?
| zooshe napisał/a: | | Daniel Henney ma bardziej „męsko męski” typ urody niż HB. (spodobało mi się to określenie, a co). |
Niezłe jest bramabeans to istna kopalnia powiedzonek! Ja sobie adaptuję zawołanie do różowych rurek
Obejrzałam 16 odcinek, ale własnie, że nic o nim nie napiszę, bo już mi ręce opadły. Ja się nie zgadzam na takie traktowanie NaNa. Naprawdę, już wystarczy. "Byłaś jak koszmarny sen"?! Halo? No dobrze, mogę pojąć, czemu to mówi, ale braku konsekwencji - nie. Jeśli "udawaj, że się nie znamy," to nie ma żadnego "posmaruj czymś twarz i przylep plaster." I - do cholery - ją też zabiłabym za to "tylko powiedz słowo, a będę czekać." Nie, nie i nie. Nie.
Jutro mi przejdzie, ale dziś mam ochotę powiedzieć mu, żeby zabierał w troki swój zgrabny tyłek w różowych rurkach
Agn - Czw 01 Sie, 2013 00:08
Ja z luźnych obserwacji - rozmowa przy śniadaniu zasługuje na osobną nagrodę. Najlepiej Nobla. Woda z naczyń, woda z mycia nóg... Sam Soon wie jak odebrać skacowanemu człowiekowi apety. I jeszcze to: "Całą noc nie dałeś mi spokoju, wyspać się nie mogłam!" I ta mina Joon Hyuna! Majstersztyk.
W zasadzie każdy bohater tej dramy ma jakieś dziwne fantazje/sny. Tym razem Hee Jin w samochodzie fantazjowała o szarpaniu za włosy z Sam Soon (a w tle Ennio Morricone, pragnę zauważyć!). No i Joon Hyun ze swoim szkolnym snem z Hee Jin i Sam Soon w rolach głównych też im w niczym nie ustępuje.
A z innej beczki - mamuśka Sam Soon przyłapała KSS w ogrodzie i spytała: "Co ty tu robisz o tej porze?"
A moje pytanie brzmi: który ogrodnik odchwaszcza w środku nocy??? Bo mamusia dokładnie tym się zajęła.
Ciateczka-szachownice wyglądały przepysznie. Chcę je wszystkie! Scena z Mi Ju urocza, ale nic nie przebije zblazowanej miny Hyun Bina ubranego w kostium kucharza. I jeszcze KSS zwraca mu uwagę, żeby je delikatniej układał! O, cierpliwości!
Opowieść o Momo (czy to nie chodzi o bajkę, która została wydana także u nas? ) została, rzecz jasna, odpowiednio skomentowana przez HJH.
- Ty też czasem jestes jak Momo.
- Taaak?
- Musiała być strasznym bachorem.
No ale zaraz KSS upaćkała go mąką na obliczu i, święci pańścy, jak on uroczo wyglądał! A jeszcze Mi Joo poprawiła. I potem po KSS.
No i mamy okazję do zabawy. A wszyscy w restauracji się zastanawiają, kto się tak śmieje.
No i wrrrrreeeszcie wejście Daniela Henneya! Ileż można czekać?!
I przepraszam - jak Hee Jin mogła nic nie czuć do takiego faceta? No owszem, Hyun Bin ma wiele zalet i jest niewątpliwie uroczy, ale for the sake of pink pants, SERIOUSLY!!!
Zwłaszcza że facet wpatruje się w nią jak w obraz.
Acz jeszcze jedno odnośnie Hee Jin i HJH - jak wyglądałaby ta historia później, gdyby Hee Jin wysiadła z tej cholernej windy?
| Trzykrotka napisał/a: | | W ruchu pewnie jeszcze przystojniejszy? |
Zdjęcia nie oddają w pełni tego "czegoś" co ten facet ma. On jest taki... amerykański na koreańską modłę.
| Trzykrotka napisał/a: | Ja sobie adaptuję zawołanie do różowych rurek |
I ja takoż.
| Trzykrotka napisał/a: | Obejrzałam 16 odcinek, ale własnie, że nic o nim nie napiszę, bo już mi ręce opadły. Ja się nie zgadzam na takie traktowanie NaNa. Naprawdę, już wystarczy. "Byłaś jak koszmarny sen"?! Halo? No dobrze, mogę pojąć, czemu to mówi, ale braku konsekwencji - nie. Jeśli "udawaj, że się nie znamy," to nie ma żadnego "posmaruj czymś twarz i przylep plaster." I - do cholery - ją też zabiłabym za to "tylko powiedz słowo, a będę czekać." Nie, nie i nie. Nie.
Jutro mi przejdzie, ale dziś mam ochotę powiedzieć mu, żeby zabierał w troki swój zgrabny tyłek w różowych rurkach |
Ja już byłam wtedy na tym etapie, kiedy w gruncie rzeczy rozumiałam bohatera. Jestem widzem. Mnie wolno wiedzieć wszystko (oprócz niespodzianek, które przyszykował dla mnie scenarzysta). NaNa nie wie. Ale ja wiem. No i cóż. W którymś momencie musiałam jemu wybaczyć, że zachowuje się jak złamany (tu wstaw ulubione wyzwisko), a jej pogratulować wytrwałości.
Trzykrotka - Czw 01 Sie, 2013 08:31
| Agn napisał/a: | | W którymś momencie musiałam jemu wybaczyć, że zachowuje się jak złamany (tu wstaw ulubione wyzwisko), a jej pogratulować wytrwałości. |
Usiłuję odzielić moje osobiste uczucia* od kwestii logiki scenariuszowej. Uczucia osobiste buzują, natomiast te skierowane w stronę rozwoju akcji - nie. Po prostu takim obrotem spraw poczułam się wczoraj zmęzona. Mimo, że obydwoje płakali, ja pozostałam zimna.
Ale podejrzewam, że dramowe życie pokaże, że Yun Seon miał rację każąc NaNa trzymać się od niego z daleka i że coś realnie jej zagrozi. Nie robionoby z niej inaczej kobiety hemingwayowskiej, która nawet rodzi w milczeniu, żeby nie rozpraszać faceta.
Zwalam chwilowy spadek napięcia na moment odpoczynku, w którym drama musi się przyczaić, żeby móc nabrać rozpędu do finałowego skoku.
A zmieniając temat - lalala poszukałam sobie, w czym mogłabym sobie na szybko zobaczyć przystojnego pana Henneya i cóż znalazłam?
http://en.wikipedia.org/wiki/Spring_Waltz
a w obsadzie Mr Siwon himself! Chyba pampersy wtedy jeszcze nosił, ale szczęście posiadania ich obu na jednym ekranie mnie rozpiera.
Mogę poczekać na seans po BBF
* Uważam, że to wielkie uznanie dla scenarzysty, kiedy widz ma osobisty stosunek do jego postaci i odnosi ich działania do prawdziwego życia. Mnie wczoraj stanęła w oczach przyjaciółka, która przez 11 lat mówiła pewnemu pięknemu palantowi: będę na ciebie czekać. A on, podobnie jak Yun Seok, wcale jej tego nie kazał robić. Ale to zbyt smutna historia, by się nad nią rozwodzić. I zbyt osobista, dlatego idzie do przypisu. Sori
Agn - Czw 01 Sie, 2013 10:06
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale podejrzewam, że dramowe życie pokaże, że Yun Seon miał rację każąc NaNa trzymać się od niego z daleka i że coś realnie jej zagrozi. Nie robionoby z niej inaczej kobiety hemingwayowskiej, która nawet rodzi w milczeniu, żeby nie rozpraszać faceta. |
Nie, natomiast NaNa też nie jest głupia, zdaje sobie sprawę, że Yoon Sung nie zajmuje się szydełkowaniem i zbieraniem znaczków. Póki jego zemsta trwa, ona musi się pogodzić z tym, że nie ma widoków na happy end i normalne życie. Jest to przykre i bolesne, ale trzeba kobiecie oddać należną jej cześć - umiała być twarda i kiedy LYS powiedział jej, by to ona zerwała znajomość, zaczęła się tak zachowywać. Chyba nawet jego to zdziwiło.
YYyyy... czekaj, czy ja nie spoileruję? Bo już nie pamiętam, w którym odcinku to było...
| Cytat: | Mogę poczekać na seans po BBF |
A to też drama? Możesz też sobie rozkosznie po cichutku oglądać, a nam tu zaserwować radochę z zobaczenia Si Wona w tetrze.
| Trzykrotka napisał/a: | | podobnie jak Yun Seok, wcale jej tego nie kazał robić |
Ehm... dobra, siedzę cicho. Oglądaj.
Tymczasem pozwolę sobie...
zooshe - Czw 01 Sie, 2013 19:18
Jestem normalnie w szoku.
Wczoraj lecąc po kanałach wyczaiłam, że na Tele 5 leci drama Irys.
A dziś włączam też Tele 5 i patrzę leci jakaś drama historyczna „Łowcy niewolników”. W dodatku jeden z aktorów grał w Gentelmen’s Dignity, tego który tak żonę zdradzał.
Niestety leci już ok. 15 odcinek, ale może jeszcze jakieś inne dramy będą puszczać.
Agn - Czw 01 Sie, 2013 22:22
Nie może być! Drama w polskiej telewizji?! HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!! *strzyże uszami i czeka aż TVP1 puści Faith*
A pragnę zauważyć, że to nie byle jaka drama, bo Iris jest naprawdę dobre.
Trzykrotka - Czw 01 Sie, 2013 22:57
Tych Łowców niewolników sama widziałam w TV i choć nie oglądam, to trend szukania seriali w Azji a nie w Ameryce Południowej mnie ucieszył Faith, byłoby pięknie!
| Agn napisał/a: |
A to też drama? Możesz też sobie rozkosznie po cichutku oglądać, a nam tu zaserwować radochę z zobaczenia Si Wona w tetrze. |
Drama! Trochę starszawa, bo 2005 czy 2006 rok. Póki nie zobaczę CH do końca, rąk na Wiosennym walcu nie położę, ale cieszy mnie sama perspektywa. Naprawdę, Siwon musiał tam być strasznym siuśmajtkiem.
Jako, że powoli idzie do mnie Oh My Lady, to podglądam sobie trochę to ten to tamten odcinek. Grając w OML Siwon miał 23 lata, wyglądał na 28, jak było w scenariuszu, choć momentami tak młodość dawała się poznać. A 2006 rok, to 19 lat. On miał wtedy fryzurę na jeżozwierza i dopiero co zaczynał się gibać w SuJu. Doczekać się nie mogę.
Dziś nie udało mi się wgryźć w odcinek 17, ani w nic koreańskiego. Może jutro będzie lepiej.
Agn - Czw 01 Sie, 2013 23:17
Albo np. King of dramas! Chociaż to jako pierwsze to zły pomysł, to się najlepiej ogląda, jak się już kilka dram zaliczyło.
Ale Iris... rany, Iris! Zaskoczyli mnie tym.
Trzykrotka - Pią 02 Sie, 2013 08:22
| Agn napisał/a: | | Albo np. King of dramas! Chociaż to jako pierwsze to zły pomysł, to się najlepiej ogląda, jak się już kilka dram zaliczyło. |
Zabawa jest większa. Choć myślę, że każdy pożeracz seriali doceni King of Dramas - pewne rzeczy są ponadkulturowe. Pierwszy odcinek! Zabójcze tempo i cel nadrzędny: w ostatni epizod Elegant revenge wcisnąć reklamę soku pomarańczowego Tylko godzina 16.00 to raczej czas dla pań czekających na powrót mężów z pracy, dzieci z basenu. Dla nich lepszy byłby solidny obyczaj albo porządny romans, z dużą ilością emocji.
| Agn napisał/a: | Ale Iris... rany, Iris! Zaskoczyli mnie tym. |
To może oznaczać dwie pozytywne rzeczy. Albo Korea chce wyjść w świat i wykorzystać koniunkturę na globalny renesans seriali, albo naszi bonzowie od rozrywki szukają źródeł poza Meksykiem i Wenezuelą.
Agn - Pią 02 Sie, 2013 10:00
| Trzykrotka napisał/a: | | Albo Korea chce wyjść w świat i wykorzystać koniunkturę na globalny renesans seriali, albo naszi bonzowie od rozrywki szukają źródeł poza Meksykiem i Wenezuelą. |
Może być jedno i drugie, grunt, że drgnął temat. *cieszy się*
| Trzykrotka napisał/a: | | Dla nich lepszy byłby solidny obyczaj albo porządny romans, z dużą ilością emocji. |
*wcale nie myśli o Personal taste, ani trochę*
Trzykrotka - Pią 02 Sie, 2013 11:29
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | | Dla nich lepszy byłby solidny obyczaj albo porządny romans, z dużą ilością emocji. |
*wcale nie myśli o Personal taste, ani trochę* |
O-o-o! To byłoby coś w sam raz
*Kącik Siwona
Te jego zdjęcia kojarzą mi się z jakimś przedwojennym romansem. Uwielbiam Siwona w takiej gali

Tu z kolei - sesja jak ze snu nastoletniej krUlewny Pokaz mody projektanta słynącego ze ... specyficznego gustu
 
|
|
|