Seriale - Downton Abbey
nicol81 - Wto 17 Maj, 2011 21:34
Nie bijemy - od razu strzelamy Jednoznacznie negatywni są chyba tylko naziści, ale ja dobrych cech u mary jakoś nie widzę..
Babcia na krześle
lemurcio - Pią 20 Maj, 2011 23:54
hej, przeczytalam niedawną rozmowę o "teletubisiach" i serialu do obejrzenia online. Oczywiście że jest na YT, bo tam go na jesieni oglądałam, na jednym kanale ktoś uploadował go zwykle w kilka godzin po emisji odcinka w Anglii. Wracałam sobie z pracy i cyk. Sama przyjemność
Problem polega na tym, że nie pamiętam co to był za kanał... gdyby ktoś mógł mi pomóc to będę wdzięczna, bo przed 2 sezonem warto by obejrzeć ponownie 1. Pamiętam tyle, że nazwa serialu była pisana ozdobną czcionką, niektóre seriale tak występują na YT, same wiecie dlaczego. Oczywiście wpisując nazwe normalnie w życiu tych filmików się nie znajdzie.
jeśli komus uda się znaleźć ten kanał to będę wdzięczna za wiadomość. Serial super, tylko momentami potwornie przygnębiający, a już romans Mary i Matthew to po prostu czarna dziura.
pozdrawiam
nicol81 - Nie 22 Maj, 2011 20:54
| lady_kasiek napisał/a: | | Cytat: | | No, jakby na to nie patrzeć, to w każdym postcie piszemy o temacie przewodnim. | | milenaj napisał/a: | | Edith z Mary tak się nie cierpią, że w sumie i tak by było coś nie tak... |
Mi Edith żal, Mary, kurczę mam nadzieję, ze ta wojna, życie da jej po pustym łbie bo ona jest tak zadurzona w sobie... o mam kojarzy mi się z Jeżycjadowym Tygrysem, musi iść własną drogą, być w centrum.
Edith to takie brzydkie kaczątko, które nie ma widoków na stanie się łabędziem. Ani wyczekiwana pierworodna, anie pieszczoszek rodziny. Taki kopciuszek |
Mary jest gorsza niż Tygrys - ona się nadaje tylko do przejechania przez jakiegoś szwabskiego tanka
Jednak Edith mimo wszystko dała z tym donosem Nawet przecież ze względu na rodzinę i siebie samą.
Joy - Nie 22 Maj, 2011 21:29
Watek Mary i Matthew to porażka - oni do siebie kompletnie nie pasują. Mary potrzebuje kogoś z większym temperamentem, zdolnego utrzeć jej nosa. Matthew jest tego przeciwieństwem - gdy zobaczył, jak przymila się do Sir Anthony'ego (świństwo przeogromne, co muszę przyznać nawet ja, która Mary lubię), po prostu zgarbił się i uciekł.
Alternatywą dla Mary mogłoby być jeszcze życie w stylu jej ciotki Rosamund - niezależność, własny dom i kontakty towarzyskie.
Anonymous - Nie 22 Maj, 2011 21:30
| Joy napisał/a: | | po prostu zgarbił się i uciekł. |
A co mógl zrobić facet który kocha?
Joy - Nie 22 Maj, 2011 21:31
Ale bohaterką ostatniego odcinka na TVN Style była oczywiście Lady Vi. Absolutnie znokautowała panią C. i pokazała, że jest damą.
Joy - Nie 22 Maj, 2011 21:39
| lady_kasiek napisał/a: | | Joy napisał/a: | | po prostu zgarbił się i uciekł. |
A co mógl zrobić facet który kocha? |
W jakikolwiek sposób dać jej do zrozumienia, że postępuje źle, że jemu jest przykro - zignorować, rzucić kąśliwą uwagę. Matthew chyba nie jest aż tak zakochany, żeby nie widział wad swojej wybranki (które dosyć łatwo zauważyć), a Mary jest na tyle inteligenta, by zrozumieć aluzję.
Anonymous - Nie 22 Maj, 2011 22:04
Ale on nie wiedział, ze ona flirtuje tylko dla zabawy, mogł mniemać, że się zakochuje, czy coś i nie chciał jej stawać na drodze....
aneby - Nie 22 Maj, 2011 23:07
| Joy napisał/a: | | W jakikolwiek sposób dać jej do zrozumienia, że postępuje źle, że jemu jest przykro - zignorować, rzucić kąśliwą uwagę |
Na tym etapie znajomości - nie byli parą - nie mógł sobie rościć prawa do wyłączności. I dał jej do zrozumienia swoim wyjściem. Właśnie ja zignorował i sobie poszedł.
Deanariell - Pon 23 Maj, 2011 01:07
| lady_kasiek napisał/a: | | A co mógl zrobić facet który kocha? |
Schować ego i honor do szafy, i dać ukochanej kobiecie kolejną szansę? Skoro kobiety tak potrafią w imię miłości...
Z drugiej strony podobało mi się stwierdzenie ojca Mary, że ona jest jak dziecko - porzuca zabawkę i jest przekonana, że znajdzie ją później w tym samym miejscu, a tu figa z makiem. To dobra życiowa lekcja. (Mądrzę się, bo widziałam kawałek 4 odcinka i większość tego ostatniego, o którym mowa. Naprawdę wciągające są te wszystkie układy, zasady, konwenanse - rozgrywki między służbą i w rodzinie, walka o pozycję... Muszę to sobie obejrzeć porządnie od początku. )
| nicol81 napisał/a: | | Jednak Edith mimo wszystko dała z tym donosem Nawet przecież ze względu na rodzinę i siebie samą. |
Też tak sądzę - osobiście raczej nie zrobiłabym tego siostrze, nawet gdyby mnie wkurzała do białości. To szczyt wredoty. I baaaardzo szczeniackie zachowanie - przez chwilę było mi jej żal, gdy Mary jej dogryzała w tak przykry sposób, ale później ta zawiść i chęć dokopania siostrze za wszelką cenę... to nie pasuje do damy. Mam przeczucie, iż jeszcze tego pożałuje. Kto mieczem walczy, od miecza ginie.
| aneby napisał/a: | | Właśnie ja zignorował i sobie poszedł. |
Taaaaaa... klasyczny numer. To już przynajmniej następnego dnia powinien był pozwolić Mary wytłumaczyć się i dać przeprosić. Korona by mu z głowy nie spadła, kolejny raz.
nicol81 - Pon 23 Maj, 2011 21:30
| Cytat: | | Ale bohaterką ostatniego odcinka na TVN Style była oczywiście Lady Vi. Absolutnie znokautowała panią C. i pokazała, że jest damą. |
Ale czy nie chciała w ten sposób pokazać, że dotychczas wygrywała uczciwie?
Agn - Pon 23 Maj, 2011 21:37
Chodzi o sytuację z wystawą kwiatów? Powiem szczerze, że mnie to wyglądało, że na pewne detale nie zwracała dotąd uwagi i została uświadomiona, że wygrywa, bo nie wypada nie przyznać jej nagrody.
Trzykrotka - Wto 24 Maj, 2011 10:13
Mnie się też wydaje, że ona szczerze uważała, że jest co roku najlepsza. To tak jak "każda dziewczyna woli służyć w miłym domu, niż pracować w mieście" Pewnie zresztą jej kwiaty były warte nagrody, umówmy się. Ale i tak pokazała klasę na wystawie.
Maggie Smith jest rewelacyjna w tej roli
Deanariell - Śro 25 Maj, 2011 00:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale i tak pokazała klasę na wystawie. |
To fakt - wzruszyłam się szczerą radością tego starszego pana. To był gest wart odpuszczenia wszelkich dawnych grzechów.
Deanariell - Śro 25 Maj, 2011 00:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Maggie Smith jest rewelacyjna w tej roli |
W ogóle świetna aktorka. No i niezapomniana profesor Minerwa McGonagall z "HP". Moja idolka.
nicol81 - Śro 25 Maj, 2011 19:46
Z nagrodą za kwiaty jest moim zdaniem ten problem, że trudno jest ją obiektywnie przyznać - chyba żeby ktoś odstawił jakieś wyjątkowe cudo jak np. róze czarne lub niebieskie.
| Deanariell napisał/a: | | Schować ego i honor do szafy, i dać ukochanej kobiecie kolejną szansę? Skoro kobiety tak potrafią w imię miłości.. |
A potrafią?
Myślę, że Matthew nie chodziło o honor, a po prostu stracił nadzieję. Nic dziwnego, że nie dał jej szansy - wszak nic ich nie łączy.
Edith mi się trochę z Indią Wilkes kojarzy...
Deanariell - Czw 26 Maj, 2011 07:44
| nicol81 napisał/a: | | A potrafią? |
Część na pewno potrafi (np. ja ) - zawsze trafią się jakieś wyjątki zapewne i wśród kobiet...
| nicol81 napisał/a: | | Myślę, że Matthew nie chodziło o honor, a po prostu stracił nadzieję. Nic dziwnego, że nie dał jej szansy - wszak nic ich nie łączy. |
Tak? Bo ja w sumie nie oglądałam od początku i ostatnio miałam wrażenie, że mu jednak zależało , a i Mary wyglądała na zmartwioną tą nagłą obojętnością ze strony potencjalnego adoratora (choć w tym przypadku to akurat mnie nie dziwi - w szoku była, że jej czar nie zadziałał ) ...
Agn - Czw 26 Maj, 2011 09:30
Mnie się też zdawało, że zaczyna ich jednak coś łączyć. Tylko niekoniecznie musi się obojgu podobać, że ich od początku swatano, choć nie mieli ze sobą nic wspólnego, właściwie się nie znali. Mary jednak bawi się ludźmi, wydaje jej się, że czy ona odtrąci Matthew, czy powie mu tak, on dalej będzie czekał na nią wierny jak pies. I się zdziwiła. Wydaje mi się, że na końcu zależało i jej ciut zależeć, ale spójrzmy na to z jego strony. Dziewczyna mówi, że nie muszą się pobierać, bo spodziewany jest męski potomek rodu, potem, gdy na to nie ma szans, ona zaczyna się zbliżać do Matthew. Dla niego jest jasne, że bez okoliczności przyrody na Mary nie miałby szans, a ona, gdyby mogła, uniknęłaby tego małżeństwa i wybitnie faceta nie chce. Choć szkoda, Matthew jest fajnym facetem, mogła trafić gorzej - na jakiegoś zawszonego gbura na ten przykład.
Dobra, kończę bełkot, bo i tak nie potrafię się należycie wyklawiaturzyć i nikt tego bełkotu nie zrozumie. :/
Deanariell - Czw 26 Maj, 2011 21:16
| Agn napisał/a: | | Dobra, kończę bełkot, bo i tak nie potrafię się należycie wyklawiaturzyć i nikt tego bełkotu nie zrozumie. :/ |
Ja rozumiem.
nicol81 - Czw 26 Maj, 2011 21:28
| Deanariell napisał/a: | | Bo ja w sumie nie oglądałam od początku i ostatnio miałam wrażenie, że mu jednak zależał |
Dwuznacznie się wyraziłam - miałam na myśli, że obiektywnie nie ma żadnego związku, który pozwoliłby jednemu się tłumaczyć, a drugiemu robić zarzuty.
Bo że jemu zależy, to pewne- a i ona coś- choć raczej się jak suka ogrodnika zachowuje albo jak ojciec lord mówił, że jak dziecko rzucające zabawkę.
| Agn napisał/a: | | Choć szkoda, Matthew jest fajnym facetem, mogła trafić gorzej. |
Ona tak
Zresztą cóś mi wydaje, że trochę zagrało też nabranie przez Matthew ogłady - juz nie jest kilka poziomów morza pod nią
Deanariell - Pią 27 Maj, 2011 01:07
| nicol81 napisał/a: | | Zresztą cóś mi wydaje, że trochę zagrało też nabranie przez Matthew ogłady - juz nie jest kilka poziomów morza pod nią |
Plus fakt, że młodsza siostra dałaby się pokroić za możliwość zostania jego żoną - więc pewnie też trochę z przekory i na złość. Skoro obie się taaak kochają.
nicol81 - Sob 28 Maj, 2011 20:49
Obie starsze siostry chyba mają tendencję do interesowania się tymi samymi facetami Sybill jest w sumie jednak najnormalniejsza, choć motyw z okłamywaniem wszystkich co do wyjścia Gwen mi się nie podobał
nicol81 - Nie 29 Maj, 2011 12:16
Czy ktoś chce wsiąść ze mną na statek Matthew-Sybill
Już się nie dziwię Edith po tym tekście Cory, że ona powinna się opiekować nimi na starość. Takie faworyzowanie dziecka kosztem innych niczemu nie służy.
Anonymous - Nie 29 Maj, 2011 13:25
Ja wsiadam na okręt ten, chociaż Mary jest głupia!
nicol81 - Nie 29 Maj, 2011 16:33
Dla mnie Matthew miał więcej chemii w jednej scenie z Sybill niż we wszystkich z Mary
|
|
|