Literatura - Proza i poezja - Bluszcz
Anonymous - Nie 02 Lis, 2008 18:47
gadżet na który studentowi będzie szkoda pieniędzy skoro to ma być kolejne jak być wampem tylko zapakowane w ładny papier...
Gosia - Nie 02 Lis, 2008 18:52
No właśnie, to "sexy" mnie trochę rozczarowało, chyba, że się okaże, gdy przeczytam całość tego artykułu, że sexy jestem dlatego, że czytam książki
Gosia - Nie 02 Lis, 2008 19:44
Opinie o Bluszczu:
http://lekturki.com/2008/10/bluszcz/
Ciekawe są także komentarze..
i komentarz autorki bloga (dla mnie Szczuka be!):
http://lekturki.com/2008/10/bluszcz-jeszcze-raz/
I kolejne opinie:
http://www.feminoteka.pl/...?article_id=524
http://wizaz.pl/forum/sho...bf5eb3&t=282445
http://www.biblionetka.pl/czytatka.asp?cid=80193
http://forum.gazeta.pl/fo...5402717&v=2&s=0
Anonymous - Nie 02 Lis, 2008 20:19
| Mag13 napisał/a: | | vamp nie może chodzić w piłkarskich boxerkach |
nie chodzę w bokserkach, ale może zacznę. za rok jadę do Ikera trzeba mobilizację zacząc i nabyć stosowną prasę... będę czytała mu przegląd sportowy.
Nabędę bluszcz specjalnie by się dowiedzieć jak być sexy... wyjątkowo
Tamara - Nie 02 Lis, 2008 21:33
A naczelny vamp wszechczasów Marlena D. w czym łamała męskie serca jak nie w spodniach będących przedłużonymi do ziemi bokserkami ?
Gosia - Nie 02 Lis, 2008 22:29
Tyle, że obawiam się, że osoby, które chciałyby czegoś ambitniejszego i historycznego zrezygnują z lektury Bluszcza, a ta większość zostanie przy starych tytułach z kolorowymi ilustracjami i ploteczkami albo przy produkcji GW ...
Harry_the_Cat - Pon 03 Lis, 2008 01:11
| lady_kasiek napisał/a: | | Mag13 napisał/a: | | vamp nie może chodzić w piłkarskich boxerkach |
nie chodzę w bokserkach, ale może zacznę. za rok jadę do Ikera trzeba mobilizację zacząc i nabyć stosowną prasę... będę czytała mu przegląd sportowy.
Nabędę bluszcz specjalnie by się dowiedzieć jak być sexy... wyjątkowo |
To już raczej polecam hiszpańską Marcę... Jestem pewna, ze jest edycja online
Anonymous - Pon 03 Lis, 2008 06:18
| Harry_the_Cat napisał/a: | | To już raczej polecam hiszpańską Marcę... Jestem pewna, ze jest edycja online | Dzięi!! nie wpadłam na to.. edycja online jest. Owszem nawet przeglądam czasami
Gosia - Pon 03 Lis, 2008 07:54
Mam w rękach nowy Bluszcz, razem ze słuchowiskiem "Lesio" kosztuje 9,99 zł. (w kiosku była tez wersja bez sluchowiska)
Przejrzałam pobieżnie i nie jest chyba źle, ale muszę sie wczytać.
Moim zdaniem zbędny jest Bluszczyk i komiks. Sagi skandynawskie też jak dla mnie mogłyby być zastąpione czymś innym.
Z pewnością z chęcią przeczytam artykuł Julii Pańków, Janusza Zakrzeńskiego i Bogusława Wołoszańskiego oraz zapachy Maroka. Tyle na początek.
Przy okazji:
Znalazlam nową ciekawą książke:
Społeczeństwo w dobie przemian. Wiek XIX i XX
Sporo o kobietach.

Wydawca: DiG
http://jnp.gu.ma/
Tu spis treści.
Alicja - Pon 03 Lis, 2008 09:23
szkoda tylko, że Bluszcz u nas we wioskach zostaje na półkach, nie schodzi niestety jak np. Claudia czy Pani domu innych bravo czy coś tam nie wspomnę
kto czyta Lesia ? (moja miłość Lesio )
asiek - Pon 03 Lis, 2008 09:28
| Gosia napisał/a: | Mam w rękach nowy Bluszcz, razem ze słuchowiskiem "Lesio" kosztuje 9,99 zł. (w kiosku była tez wersja bez sluchowiska)
Przejrzałam pobieżnie i nie jest chyba źle, ale muszę sie wczytać.
Moim zdaniem zbędny jest Bluszczyk i komiks. Sagi skandynawskie też jak dla mnie mogłyby być zastąpione czymś innym.
Z pewnością z chęcią przeczytam artykuł Julii Pańków, Janusza Zakrzeńskiego i Bogusława Wołoszańskiego oraz zapachy Maroka. Tyle na początek. |
Gosiu, a jest kolejny schemat retro na szydełko ? Ostatnio wydziergałam rozetkę z 1878 roku /przedruk ze starego Bluszcza/ i jest śliczna.
Gosia - Pon 03 Lis, 2008 10:07
Schematu retro na szydełko nie widzę, są tylko ryciny z bluzeczkami.
asiek - Pon 03 Lis, 2008 11:14
Szkoda...
Alicja - Pon 03 Lis, 2008 14:19
czyli żołnierze pruscy mieli potrzeby a Thornton nie ?
ja pytałam o Bluszcz i nie ma
Gosia - Pon 03 Lis, 2008 18:20
Dotarłam do strony 75.
W całości przeczytałam:
- Tajemnice Mata Hari - Bogusław Wołoszański (jeden z solidnych filarów czasopisma),
- Przesiadywanie dni - Romy Ligockiej - dobre, lecz bez zachwytu,
- Łóżko - J. Wiśniewski - jakieś mało to prawdopodobne...
- Jak być sexy - Haliny Pawłowskiej - bez zachwytu.
- Magia losu - Barbara Rybałtowska - czyta się dobrze, czekam na ciąg dalszy..
- Sennik twórczy - i ten i poprzedni przeczytałam z zainteresowaniem,
- Kobieta fatalna - M. Kalicińskiej - w sumie podobało mi się,
- Małżeństwo niemile widziane - K. Nowak - pierwsza część nawet mi się podobała, ale druga jakoś tak rozczarowała...
- Imieriki i i nastepne dwie strony dotyczące Bluszczowych bluzeczek ok.
Natomiast ominęłam:
- Kontakt - tekst J. Brodzik, po przeczytaniu początku darowałam sobie...
- wywiad z J. Chmielewską, po przeczytaniu początku darowałam sobie...
- Mistrz - M. Niezabitowskiej - chociaż lubię sagi rodzinne, tej jakoś nie czyta mi się dobrze, więc ją sobie darowałam..
- Papierosy - J. Chmielewskiej - pobieżnie przejrzałam, ale uwagi takie samej jak do poprzedniego numeru.
- sagę skandynawską darowałam sobie.
Z tego by wynikało, że jak na razie nie jest rewelacyjnie. Na plus jest szata graficzna pisma, ryciny.
Przede mną m.in.:
tekst Natalii Jaroszewskiej "Król Paryża" o Ch. Diorze, a także
"Niech zapach będzie Tobą" Dawida Rosenbauma (o Maroku),
"O sztuce rozmowy i naszych obyczajach" Janusza Zakrzeńskiego -
na pewno z wielką chęcią je przeczytam. Już to wiem.
Anonymous - Pon 03 Lis, 2008 18:53
wiedziałam, że o czymś zapomniałam... jutro na dwprcu może dostanę...
Tamara - Pon 03 Lis, 2008 22:04
Zapomniałam na śmierć jutro nabędę (jak nie zapomnę ) a coś mi mówiło , że czegoś nie pamiętam...
Alicja - Śro 05 Lis, 2008 07:12
dostałam bluszcz
miałam wczoraj pół godziny wolnego pomiędzy zajęciami , gdy dzieci oglądały wieczorynkę. Przeczytałam Wołoszańskiego, Kalicińską , o Ligockiej oraz wywiad z Chmielewską. W odróżnieniu o reszty dam był to artykuł od którego zaczęłam.
Kto jej nie zna niewiele z tego mógł zrozumieć. Ja dowiedziałam się, że jej trzecia ciotka Jadzia zmarła. Prędzej to były mamusia i Lucynka. Ubawiłam się przy fragmencie, gdy Tadeusz mówił, że na Jadzię jeszcze nie czas (z grobu), bo znając Jadzi siostry to wiadomo, faktycznie nie od nich odpocznie jeszcze na ziemi Kto czytał wie, że rodzinka jest solidnie opisana w Autobiografii Chmielewskiej oraz w Bocznych drogach ( o matko jak się śmiałam z ich ekscesów) i Studniach przodków. W ogóle ten wywiad jest raczej dla wielbicieli Chmielewskiej. To cała ona Z radością dowiedziałam się też, że 3 kolejne książki w przygotowaniu.
A baśń o żelaznym wilku przewija się w autobiografi. Chmielewska jak ja połyka wszystko co do czytania, a ja prowadzę samochód tak jak ona - najlepiej myśli mi się w samochodzie. I tak jak ona jadę automatycznie i reaguję prawidłowo odruchowo, od 15 lat nie stanowię zagrożenia w ruchu W życiu nie miałam stłuczki, wypadku ani żadnego tarnięcia.
Przyznam, że szybko jeszcze przeleciałam bluszcz,żeby zobaczyć czy nie ma listu od Mag, ale raczej to nie był żaden z zamieszczonych.
Gosia - Śro 05 Lis, 2008 12:02
Zamiescili listy samych zachwyconych czytelniczek.
Oprócz wyżej wspomnianych artykułów przeczytałam jeszcze ostatnio reportaż o dziewczynach do towarzystwa.
Alicja - Śro 05 Lis, 2008 14:34
a właśnie, ten o sponsoringu czeka pierwszy w kolejce na przeczytanie
Tamara - Śro 05 Lis, 2008 22:04
Jego wymowa dla mnie jest raczej przerażająca . Wyrosło pokolenie młodych kobiet i dziewczyn , które prostytucję uważają za normalny sposób zarobkowania , uważając się za coś lepszego i nieporównywalnego z zawodowymi prostytutkami . A są po prostu call-girls nieco lepszej jakości . Trochę reszty przerzuciłam , a części jeszcze w ogóle nie widziałam .
Gosia - Śro 05 Lis, 2008 23:29
Tak, te dziewczyny inaczej to nazywają, bo nie chcą, żeby ktoś nazwał je wprost.
Myślę, że faktycznie jest ich coraz więcej, niestety..
Alicja - Czw 06 Lis, 2008 06:48
i problem w tym, że one naprawdę nie widzą w tym nic złego
Sofijufka - Czw 06 Lis, 2008 07:48
i nie tylko w tym! Słyszałam w autobusie rozmowę dwóch małolat... Jedna chwaliła sie swoim ukochanym, że taki obrotny, forsy tyle ma... z dilerki! Czas umierać!
Alicja - Czw 06 Lis, 2008 10:20
obrotny, nie ma co. Skąd takie panny się biorą, przecież na krzakach nie rosną, ktoś je wychowywał chyba?
|
|
|