North and South - serial BBC - Film jest a co z książką?
Katrin - Pon 02 Sie, 2010 20:07
Czekam na tę książkę i czekam... Czy ona w ogóle się pojawi? Na stronie wydawnictwa też nic nie pisze.
Ejri - Pon 02 Sie, 2010 21:51
Ja w ostatnią sobotę jak wściekła latałam po Empiku żeby sprawdzić czy jest może książka, obojętnie czy po polsku czy angielsku albo film na dvd i nic Taka piękna historia, a tak trudno do niej dotrzeć, wypada trzymać kciuki żeby wydawnictwo się streszczało bo pełno wiernych fanek czeka i nie wolno ich zawieść
akne - Pon 02 Sie, 2010 23:17
Czy ja dobrze słyszę, że w końcu ma być książka?
Caitriona - Pon 02 Sie, 2010 23:43
Miała być, ale jakoś jej nie ma....
Admete - Wto 03 Sie, 2010 09:30
Może jednak stwierdzili, ze wydadzą po wakacjach?
Anonymous - Wto 03 Sie, 2010 13:33
amba fatima, miało być a ni ma
Katrin - Wto 03 Sie, 2010 15:03
Bez sensu to wszystko. Niech się zdecydują na jeden termin i się tego trzymają. Raz mówią, że luty, potem wiosna, przełom czerwca i lipca...
beatrycze - Śro 04 Sie, 2010 14:35
Za każdym razem jak jestem w jakiejś księgarni to szukam ...i nic
Katrin - Śro 04 Sie, 2010 17:57
Ale ten problem z wydaniem tłumaczenia N&S to nie tylko u nas jest.
W Niemczech ludzie piszą do różnych wydawnictw i zawsze dostają taką samą odpowiedź: "za małe zainteresowanie".
Admete - Czw 05 Sie, 2010 18:51
To mnie trochę dziwi, bo przecież można teraz niedrogo wydawać ksiązki, zwłaszcza te w stosunku do ktorych wygasły prawa autorskie. Nakład moze być niewielki.
Katrin - Czw 05 Sie, 2010 22:55
Widocznie same chęci to za mało.
Jutro chcę kupić nowy numer "Bluszcza", może będzie tam już zapowiedź N&S?
Trzykrotka - Czw 16 Wrz, 2010 23:57
Mag13, którą serdecznie pozdrawiam trzyma dla nas rękę na pulsie w sprawie zapowiadanego polskiego wdania N&S. Niech opowie wlasnymi slowami
| Mag13 napisał/a: | (...) po kilku miesiącach, gdy obiecana na przełom czerwca/lipca publikacja polskiego tłumaczenia Nort&South nie pojawiła się, wysłałam niedawno ponownie uniżone zapytanie do Wydawnictwa Elipsa, by się dowiedzieć, co słychać. Pytałam, czy przypadkiem może nie przeoczyłam czegoś w księgarniach... No i odpowiedź od Wysokiej Pani Redaktor dostałam, tyle, że mało satysfakcjonującą .
Oto ona:
| Cytat: | Pani Magdo, niestety nie przeoczyła Pani:(:(
Wydanie zostało przesunięte i nie potrafię podać daty premiery. Jak
tylko coś będę wiedziała- przekażę Pani informację.
pozdrawiam,
J.L-Z. |
(..)
1/Wyczytałam wczoraj, że nowym redaktorem naczelnym Bluszczu został od 1 września Rafał Bryndal i być może wstrzymanie druku tłumaczenia N&S wiązać można z tym, ze szefową nie jest już J. Laprus-Mikulska?
|
Nie będę się wyrażać nieparlamentarnie, ale obawiam się, że wydanie książki odłożono "do świętej Nigdy....
ultramaryna - Wto 21 Wrz, 2010 17:48
Obejrzałam jakieś dwa tygodnie temu serial i się zachwyciłam. Wiedziałam, że powieść nie była nigdy wydana po polsku i z rozpędu od razu zamówiłam na empiku po angielsku. Wiadomość o polskim wydaniu znalazłam dopiero na tym forum i najpierw plułam sobie w brodę, że nie poczekałam trochę, bo angielski znam słabo, a więc czytanie w oryginale będzie długie i uciążliwe. A tu się i tak okazuje, że nikt nie wie, kiedy ta książka będzie...
Ania Aga - Wto 21 Wrz, 2010 19:20
Czy ktoś się tu orientuje, ile kosztuje wydanie książki w Polsce? To jakaś astronomiczna kwota? Prawa autorskie wygasły, no, trzeba zapłacić tłumaczowi. Tyle się wydaje zachodniego badziewia romansowego, a jednej powieści z klasyki nie można?
Katrin - Wto 16 Lis, 2010 21:02
| Trzykrotka napisał/a: | | Wyczytałam wczoraj, że nowym redaktorem naczelnym Bluszczu został od 1 września Rafał Bryndal i być może wstrzymanie druku tłumaczenia N&S wiązać można z tym, ze szefową nie jest już J. Laprus-Mikulska? |
Tak, też czuję spisek!
W ogóle "Bluszcz" ma teraz tak brzydką szatę graficzną (od numeru listopadowego, gdy przeczytałam, kto teraz jest nowym redaktorem), że odechciewa się zaglądania do niego. A taki był ładny...
Też nie rozumiem, dlaczego nie chcą wydać klasyki. Na harlequiny są pieniądze...
Alicja - Wto 16 Lis, 2010 21:25
Bluszcz ma nie tylko brzydszą szatę, ale też treść jego została wyraźnie odmieniona. Nie jest to już pismo- nie tylko dla pań, ale - mało dla pań
Trzykrotka - Śro 17 Lis, 2010 22:01
Bluszcz poczyna sobie z panią Gaskell co najmniej nieelegancko....
Tutaj mamy kolejną informację na temat wydania książki od Mag13
| Mag13 napisał/a: | (...) w swoim czasie przed wakacjami, (bodaj w maju) donosiłam, iż Wydawnictwo Elipsa deklaruje, iż wyda książkę North&South Gaskell na przełomie czerwca/lipca 2010. We wrześniu dowiedziałam się, że na razie, w związku ze zmianami Naczelnego w Bluszczu, sprawa wydania zostaje odłożona w bliżej nieokreśloną, mroczną przyszłość. Dziś otrzymałam odpowiedź na moje pytanie, które ponownie wysłałam do Redakcji:
"Teraz już zaczynamy cykl
wydawniczy, do druku poszly dwie książki i mysle teraz m.in. nad Gaskell.
Pewnie realnym, najbliższym terminem wydania bylby luty - mysle teraz czy
nie warto byłoby wydac tej powieści na Walentynki:) Musze porozmawiać z
dystrybutorem i innymi ludzmi, którzy niezbędni sa przy podejmowaniu tej
decyzji. Ale mysle, ze z cala pewnoscia można powiedzieć, ze ksiazka wyjdzie
w I kwartale 2011 roku,
Pozdrawiam,
P.P."
Nie wiem, czy się cieszyć. Nie nadążam za tempem zmian personalnych w "Elipsie" - najpierw rozmawiałam z pewnym Panem Redaktorem, który nam dał do konsultacji dwa projekty okładki, po czym zapanowała cisza , w maju korespondowałam ze świeżą wówczas, bo od miesiąca, Panią Redaktor, która też nam pokazałą nową okładkę (w typie Harlequina), po czym niebawem przestała być Panią Redaktor , obecna pisze mi bowiem, że jest właśnie nią od miesiąca, i zapoznaje się ze stanem spraw......
|
Nieustająco dziękuję Mag za podtrzymywanie ognia w sprawie polskiego wydania w redakcji Bluszczu
Caroline - Śro 17 Lis, 2010 22:33
Może potrzeba czegoś więcej, żeby wydawnictwo wiedziało, że na książkę czeka naprawdę sporo osób. Co powiecie na wspólny list z podpisami xx forumowiczek (+ krewnych i znajomych królika) z prośbą o wyznaczenie daty?
Tylko tyle - wyznaczenie daty! Może dzięki temu zrobi się bardziej konkretnie i po roku oczekiwania będziemy mieć coś więcej niż mailowe zastanawianie się, kiedy by tu wydać, w Walentynki, na świętego Klemensa, czy na święty nigdy...
"Myślę, że z całą pewnością..." Bardzo fajne sformułowanie
Bez obrazy dla wydawnictwa, doceniam, że zainteresowali się projektem, że odpisują na maile, ale, kurczak, tu czeka niezła gromadka! I nie chodzi o opóźnienia w tłumaczeniu, korekcie i innych merytorycznych kwestiach, a o podjęcie wreszcie decyzji. Taki list mógłby też być może pomóc osobie, która jest cytowana w tej korespondencji, w przekonaniu pozostałych włodarzy wydawnictwa do zajęcia się projektem.
Co myślicie?
VeraDeDiamant - Śro 17 Lis, 2010 22:58
| Caroline napisał/a: | Może potrzeba czegoś więcej, żeby wydawnictwo wiedziało, że na książkę czeka naprawdę sporo osób. Co powiecie na wspólny list z podpisami xx forumowiczek (+ krewnych i znajomych królika) z prośbą o wyznaczenie daty?
Tylko tyle - wyznaczenie daty! Może dzięki temu zrobi się bardziej konkretnie i po roku oczekiwania będziemy mieć coś więcej niż mailowe zastanawianie się, kiedy by tu wydać, w Walentynki, na świętego Klemensa, czy na święty nigdy...
"Myślę, że z całą pewnością..." Bardzo fajne sformułowanie
Bez obrazy dla wydawnictwa, doceniam, że zainteresowali się projektem, że odpisują na maile, ale, kurczak, tu czeka niezła gromadka! I nie chodzi o opóźnienia w tłumaczeniu, korekcie i innych merytorycznych kwestiach, a o podjęcie wreszcie decyzji. Taki list mógłby też być może pomóc osobie, która jest cytowana w tej korespondencji, w przekonaniu pozostałych włodarzy wydawnictwa do zajęcia się projektem.
Co myślicie? |
JESTEM ZDECYDOWANIE ZA! Zanim dowiedziałam się, że to jednak zostało przetłumaczone (również nieautoryzowanie;D) sama miałam zamiar zabrac się za przetłumaczenie North & South i pokazanie tego jakiemuś wydawnictwu (niby dlaczego by innego wybrałam karierę tłumacza i jestem na pierwszym roku studiów w tym kierunku?;D;D) Podpiszę się za tym pomysłem!!:D
Katrin - Pią 19 Lis, 2010 16:49
| Caroline napisał/a: | Może potrzeba czegoś więcej, żeby wydawnictwo wiedziało, że na książkę czeka naprawdę sporo osób. Co powiecie na wspólny list z podpisami xx forumowiczek (+ krewnych i znajomych królika) z prośbą o wyznaczenie daty?
Tylko tyle - wyznaczenie daty! |
Również jestem za! Chciałabym znać datę, choćbym miała jeszcze czekać długi rok.
| Alicja napisał/a: | | Nie jest to już pismo- nie tylko dla pań, ale - mało dla pań |
Masz rację. Także to zauważyłam, gdy zaczęłam czytać.
Trzykrotka - Pią 19 Lis, 2010 21:13
Zaczynam ze złości sapać jak maszyna parowa
Kolejny odcinek korespondencji Mag13 z panią redaktor:
| Mag13 napisał/a: |
Dostałam nowy liścik od redaktorki z "Elipsy", po tym, jak ponarzekałam wczoraj na ciężki los miłośników prozy Gaskell i niewywiązywanie się wydawnictwa z obietnic.
Oto on:
| Cytat: | Szanowna Pani,
Wiem, ze moze byc Pani zniecierpliwiona, ale nie odpowiadam za przestoje w
publikacji tej ksiazki. Postaram sie doprowadzic rzecz do szczesliwego
finalu. Zechcialaby Pani przeslac mi okladki, jakie od nas otrzymala - te
Rafala i Joli? Oczywiscie moge ostateczny pomysl skonsultowac z Pania,
Pozdrawiam,
R.P. |
Hmm, wydawnictwo nie ma w swoim archiwum projektów okładek? |
Anaru - Sob 20 Lis, 2010 00:55
| Pani Redaktor napisał/a: | Zechcialaby Pani przeslac mi okladki, jakie od nas otrzymala - te
Rafala i Joli? Oczywiscie moge ostateczny pomysl skonsultowac z Pania,
Pozdrawiam, |
Łaskawcy i do tego kompetentni jak licho
Ale przynajmniej faktycznie odpisują jak widzę.
Mag13 za trzymanie ręki na (nikłym nieco) pulsie. Podesłałaś im te okładki?
trifle - Sob 20 Lis, 2010 11:29
| Anaru napisał/a: | | Podesłałaś im te okładki? |
Może lepiej nie? Brzydkie były raczej, niech wymyślą coś innego
Anonymous - Sob 20 Lis, 2010 11:37
Nie wybrzydzajmy odnosnie okładek, ja chcę mieć polskie tłumaczenie na półce, a nie w biurku w teczce. Szczerze to MI lotto, czy rzucą sie na to tłumy, jak zniechęcą się po okładce ich strata...
Grażyna - Nie 21 Lis, 2010 12:07
Tez czekam na książkę.
Osoby,które czytały w oryginale twierdzą że jest bardzo dobra.
Więcej niż w filmie jest wątków społecznych.
Może dlatego wstrzymują się z wydawaniem,bo nastawieni są na łatwe romanse.
Może przeoczyłam wpis,to podam że w zeszłym tygodniu film był do nabycia z Gazetą Wyborczą.
Natomiast w piątek i sobotę z tą gazetą był film Matki i córki.
|
|
|