North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?
Serenissima - Wto 02 Wrz, 2008 00:52
| Gosia napisał/a: | | Tymczasem widac wyraznie, ze z chwilą poznania Margaret matka Thorntona od razu czuje z jej strony zagrożenie, czyż dlatego, że Margaret jest tak niepodobna do miltońskich kobiet, czy tylko dlatego, że widzi jakieś nagłe zainteresowanie ze strony syna? |
Wydaje mi się, że znając swojego syna dobrze i widząc, że nie interesowały go kobiety z Milton, mogła przypuszczać, że piękna, inteligentna, tak inna od reszty dziewczyna, może zwrócić jego uwagę. A kiedy zauważyła pewne symptomy - to, o czym pisze Mag, ale także, prośbę Johna by polubiła Margaret. Mimo iz tłumaczył się, że to dlatego, że to jedyna córka jego przyjeciela itp, matkę mogło to zaniepokoić. Fanny wspomina też, że John tyle mówi o Margaret, a i pewnie nietrudno było dostrzeć jak na nią spogląda. I sądzę, że pani Thornton była przekonana o zainteresowaniu ze strony Margaret już przed zamieszkami - gdy przyszła osobiście po adres doktora, matka potraktowała to chyba jako pretekst do spotkania z jej synem.
Anonymous - Wto 02 Wrz, 2008 18:45
| Gosia napisał/a: | Wracajac do tematu....
Dlaczego wlasciwie Thornton nie interesowal sie kobietami poza Margaret? |
No wiec wracajac do tematu... Moim zdaniem KOBIETAMI interesował sie wczesniej (jesli zakladamy, ze jest normalny), ale po raz pierwszy zainteresowal sie ZONA, stad to zagrozenie odczuwane przez pania Thornton.
agnesa - Wto 02 Wrz, 2008 20:03
| Gosia napisał/a: |
Sandy Welch zastrzegala się, że Thornton nigdy nie bral pod uwage panny Latimer, a zagrozenie z jej strony, istnialo de facto tylko w glowie Margaret.. |
Myslę, że pan Latimer a nawet Fanny mieli co do tego odmienne zdanie. A może nawet i pani Thornton, gdyż Fanny na wystawie wspomniała Margaret, że u matki Johna panna Latimer ma duże plusy. Więc chyba to nie były tylko rojenia w głowie Margaret.
Gosia - Wto 02 Wrz, 2008 20:30
Mowie tu tylko o uczuciach Thorntona, a nie o mrzonkach jego rodziny
Alicja - Czw 04 Wrz, 2008 19:41
| Gosia napisał/a: | | Dlaczego wlasciwie Thornton nie interesowal sie kobietami poza Margaret? |
bo miłość prędzej nie spadła na niego jak grom z jasnego nieba?
a po co miał sobie zawracać nimi głowę, najpierw był młodzieniaszkiem, potem ciężko pracował, by wyciągnąć rodzinę ze strasznej biedy, potem by zapewnić im godziwy byt - zakładam, że jego praca była też jego hobby. Jakieś kobietki tam pewnie po drodze były, ale mało formalnie więc matka nie musiała o nich wiedzieć.
Zapomniała,że najpierw nie miał pieniędzy żeby ODPOWIEDNIE kobiety zechciały się z nim spotykać, a jak już je miał, to nie miał na czasu na rauty, bale i muzyczne wieczorki
A potem spotkał Margaret ...
Tamara - Czw 04 Wrz, 2008 20:31
| AineNiRigani napisał/a: | | Gosia napisał/a: | Wracajac do tematu....
Dlaczego wlasciwie Thornton nie interesowal sie kobietami poza Margaret? |
No wiec wracajac do tematu... Moim zdaniem KOBIETAMI interesował sie wczesniej (jesli zakladamy, ze jest normalny), ale po raz pierwszy zainteresowal sie ZONA, stad to zagrozenie odczuwane przez pania Thornton. |
Aine , supertrafne spostrzeżenie
Anonymous - Czw 04 Wrz, 2008 22:01
Bo mnie naprawde dziwi fakt, ze taki stary kon (ogier? ) nie interesowałby sie kobietami. To byłoby nienaturalne i nienormalne. I gdyby przyjac takie zalozenie - to ja wspolczuje Margaretce. Naprawde bardzo, bardzo. Tacy faceci sie zdarzaja i zazwyczaj łaczy sie to z wyrafinowaniem, oziebloscia i socjopatia - zadna z tych cech nie opisuje Jaśka.
Dlatego wlasnie jestem zdania, ze Thornton nie byl dziewicem. Zawsze mialam o nim wysokie zdanie (duzo lepsze niz Margaret), a taki fakt sporo by mu odebral w moich oczach - przede wszystkim czesc czlowieczenstwa. Kazdy normalny facet (niezaleznie od czasow w ktorym zyje) interesuje sie kobietami, bo to naturalne. Pytanie o to zainteresowanie jest zle sformuowane i zbyt ogolne - bo zainteresowanie kobietami moze miec rozne oblicza.
Alicja - Pią 05 Wrz, 2008 20:06
dlatego właśnie zaznaczyłam ,że w jego życiu były kobiety mało formalne, żeby wiadomo jakie to one były
Dziewicą to on nie był z pewnością niemożliwe
Anonymous - Pon 08 Wrz, 2008 07:48
Tyle, ze malzenstwo i dziewictwo nie zawsze chodza ze soba w parze i zaden normalny facet nie tkwiłby jak kretyn w stanie dziewiczym do slubu ...:D
Alicja - Pon 08 Wrz, 2008 17:37
z pewnością nie tkwiłby, bo i po co
Tamara - Pon 08 Wrz, 2008 21:19
W wypadku normalnego faceta wręcz to niemożliwe jest
Alicja - Pon 08 Wrz, 2008 21:21
a nawet niewskazane ze względów zdrowotnych - wersja co niektórych mężczyzn
Tamara - Pon 08 Wrz, 2008 21:50
Zgodna z prawdą
anika - Wto 09 Wrz, 2008 10:14
Dziewczyny, gdzie Wasz romantyzm?????
maenka - Wto 09 Wrz, 2008 12:28
| anika napisał/a: | | Dziewczyny, gdzie Wasz romantyzm????? |
Bądżmy rozważne (co również znaczy rozsądne) i romantyczne. Romantyzm nie ma tu nic do rzeczy.
Anonymous - Wto 09 Wrz, 2008 17:43
anika - romantyzm, czy idealizm?
Tamara - Wto 09 Wrz, 2008 18:18
Romantyczna była Marianna i jak na tym wyszła ? Mężczyzna z krwi i kości może być romantyczny , natomiast dziewiczy ideał o bogatych umiejętnościach to tak trochę nie tego znaczy jakby nieprawdopodobny , jak sucha woda
Alicja - Wto 09 Wrz, 2008 18:28
przecież żeby żyć i utrzymać rodzinę po śmierci ojca Thornton musiał być tzw. potocznie chłopem z ... Romantycznie to on był zakochany w Margaret, ale mam nadzieję, że dziewicem nie był Margaret drugi Byron raczej nie był potrzebny tylko mężczyzna
Anonymous - Wto 09 Wrz, 2008 18:38
ot taki angielski Stasiu Wokulski - romantyk w sercu, z rozsadkiem w glowie.
Alicja - Wto 09 Wrz, 2008 18:48
bardzo dobrze powiedziane
Alicja - Czw 11 Wrz, 2008 14:02
| Mag13 napisał/a: | | że będąc we Włoszech |
a już chcieliśmy jako lud pracujacy o tym zapomnieć
| Mag13 napisał/a: | | a w alkowie praktykiem, i to nagminnym |
ale może nudnym jak Henry?
Anonymous - Czw 11 Wrz, 2008 16:04
Byron? Nudny? Toz to jeden z najwiekszych rozpustnikow swojego okresu !!
Alicja - Czw 11 Wrz, 2008 20:30
mam jednak wrażenie, że był monotematyczny. Jakoś nigdy go nie lubiłam, nie widziałam w nim poza wzdychulcami ikry, prawdziwego mężczyzny. Ja wiem, wiem tyle kobiet do niego wzdychało, cóż poradzę, że wolę mężczyzn czynu ( piłkarzy na ten przykład albo nawet polskich hydraulików czy fabrykantów - Thorntonów) niż poetów...
Anonymous - Czw 11 Wrz, 2008 21:08
ja w ogole nie lubie romatykow - jak to dobrze okreslilas: wzdychulce bez ikry (na Miśkiewicza mam alergie)
Anonymous - Pią 12 Wrz, 2008 06:21
Dlatego napisalam, ze to romantyk w sercu i duszy, a pragmatyk w glowie. Bo jednak poza wachaniem kwiatkow mysli o prozie zycia codziennego.
|
|
|