To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP

Agn - Nie 30 Lip, 2006 21:55

AineNiRigani napisał/a:
Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro horkruks jest w siedzibie Zakonu, to dlaczego Dumbledore o tym nie wiedział? Jeśli jednocześnie uważamy, że Snape nie zdradził, tylko wykonywał polecenia Dumbledore to dlaczego mu nie powiedział, że jego brat zdobył horkruksa?
Po co Dumbledore narażał się na osłabienie? Czyzby zaplanował swoją śmierć? Nie wydaje mi się.


Na Dumbledore'a przyzwyczailiśmy się patrzeć, jako na wszechwiedzącego. Mógł nie wiedzieć. Być może się domyślał, ale domysł a pewność co do Regulusa zdobywającego horkruksa to dwie różne sprawy. Zasadniczo RABa uważało się dotąd jako jednego z NICH. Być może i Albus się pomylił. Sam zresztą powiedział, że on się też myli, tylko jego pomyłki są bardziej spektakularne. Myślę, że przez to JKR chciała nam zafundować umocnienie w przekonaniu, że SS jest po stronie złych (niedoczekanie jej, hehe).
ACZKOLWIEK! Ja też uważam, że JKR dopiero przy pisaniu 6 tomu przyświeciła myśl o horkruksach. Merda się kobieta w matmie, może i tu czynić pomyłki. ;)
Planowanie śmierci to jedno, a poddanie się temu, co nieuniknione to drugie. Zobaczymy, co jeszcze JKR wymyśli.

Aragonte napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro horkruks jest w siedzibie Zakonu, to dlaczego Dumbledore o tym nie wiedział? Jeśli jednocześnie uważamy, że Snape nie zdradził, tylko wykonywał polecenia Dumbledore to dlaczego mu nie powiedział, że jego brat zdobył horkruksa?


Aine, jesli chcesz, to moge tu napisać, to co wiem/czyt. snuje przypuszczenia lub podgladam przypuszczenia/ innych...

Też poproszę :smile:


I JA! JAAA! NIE ZAPOMNIJ O MNIEEEE!!!
A właściwie... dlaczego by tego nie zamieścić tutaj? Jak najbardziej wątkowa rzecz przecież...

Anonymous - Nie 30 Lip, 2006 22:10

Teoretycznie nie każdy sobie życzy. W praktyce - z obecnego grona chyba wszystkie :D
Harry_the_Cat - Nie 30 Lip, 2006 22:28

No dobra, no to przekleję tę wiadomość tu.

UWAGA MOZE BYC SPOJLER. KTO WIE?

W 6. tomie Dumbel mówi o istnieniu ogólnie 6 horkruksów - pierścień Marvola, dziennik Toma, czara Helgi H, Nagini, cos co nalezało do Roweny i - medalion. Dumbledore myslał, że zdobyli medalion w jaskini, ale my wiemy, ze to był fałszywy horkruks. Prawdziwy zabrał Regulus Black i umiescił go w kwaterze, o czym, oczywiscie nikt nie wie (tzn. moze ktos wie, ale my tego jeszcze nie wiemy...) Skąd wiemy, że prawdziwy horkruks jest w kwaterze? Tom 5! W czasie sprzątania (zaraz po opowieści o Regulusie str.134, "znaleźli stary medalion, którego nikt nie był w stanie otworzyc".
W sumie to sie wydaje banalnie proste, ale ja oczywiście sama bym nie zauważyła...


no to tyle...

Admete - Nie 30 Lip, 2006 23:41

Eee tam nic nowego i pewnie rzeczywiście tak będzie. Jak sie czytało wszystkie teorie na Mirriel a potem jeszcze dyskutowało na KB to chyba sie juz wszystko przerobiło ;-)
MiMi - Pon 31 Lip, 2006 11:49

Mam pytanie: czu któraś z was ma może jakieś fan ficki o Harrym? Nie chodzi mi o postać Harrry'ego, tylko o książkę! Jak macie to wysłać mi możecie!
Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 12:27

Gunia dała kiedyś w innym temacie link do tego:
Harry Potter i Szlafrok w kreciki

Trzeba trochę polatać na forum, żeby całość przeczytać, ale jest świetne :D

Admete - Pon 31 Lip, 2006 13:24

Poszukaj na Mirriel ff Nilcamiel, Thingrodiel ( Naszej Agn ) i Silene. Irytek też świetnie pisze.
Agn - Pon 31 Lip, 2006 14:04

No fakt - znane juz przypuszczenia co do horkruksa.

Całe forum Mirriel można podrzucić - pełno fanfików i, ośmielę się zauważyć, wysoki poziom (zadbane, betowane teksty, zasadniczo literowek czy bledow ortograficznych mozna szukac ze swieca). Po komentarzach można się zorientować, czy warto na jakiś tekst tracić czas. Do listy Admete (co ja robie miedzy wielkimi, to ja nie wiem?!) dorzucam: Pantere, Toroj, Magdalith, Semele, Leszka, Arien Halfelven (ona duzo naplodzila, nie czytalam wszystkiego, bo od wieszcza tez trzeba od czasu do czasu odpoczac, ale "Pana Severusa" czy "Przygody Odyseusza" polecam!), Naje Snake. W dziale "HP fanfiction" jest Spis Tresci. Baw sie dobrze!
A właściwie... Tutaj jest taki temacik, w którym jest mowa o ff-ach (do świata HP też). KLIK! :)

MiMi - Pon 31 Lip, 2006 15:47

Dziekuję wam bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mocno:* :mrgreen:
Agn - Pon 31 Lip, 2006 20:03

Nie ma sprawy. Kiedy czlowiek odczuwa glod, trzeba wspomoc cierpiacego, prawda? I to lepiej zaspokoic ow glod czyms tresciwym, co masz trafiac na blogi, ktore sa ciezsze do strawienia niz fastfoody. ;)
Zwlaszcza, ze okazuje sie, ze i Polacy potrafia dobrze pisac. :mrgreen:

Gunia - Pon 31 Lip, 2006 22:27

Agn napisał/a:
Wskrzeszanie byloby skonczona naiwnoscia. No i niekonsekwencja (po Avadzie nie ma zycia). A skoro Dumbel mialby zostac wskrzeszony, to czemu nie Syriusz, Cedric, rodzice Pottera etc. etc. etc. Rownie dobrze JKR moglaby napisac na koncu siodmego tomu, jak to Potty budzi sie z dlugiego, koszmarnego snu.
Zastanawiałam się, czy nie wywinie nam czasem tego numeru. :D
Lupina i Blacka uwielbiam. :) Jak J.K.R. tknie Lupina, to jej ropę z czyrakobulwy poślę.
Jeśli chodzi o kreacje aktorskie, to Goldmana absolutnie nie trawię i jego zaangażowanie do roli Syriusza wzbudziło u mnie furię. Tcośtam jako Lupin też mi nie pasuje... Nie ma "tego czegoś"... Alan jako Snape jest bardzo dobry, aczkolwiek przez tę rolę spaczyłam sobie pogląd na niego jako aktora i musiało minąć sporo czasu, żebym go polubiła. Dumbledore zdecydowanie bardziej podobał mi się w pierwszym wykonaniu, bo warkoczyki na brodzie tego nowego budzą we mnie bestię.
Nimloth napisał/a:
przypomniało coś z pierwszej części. W pierwszym tomie, gdy Harry jedzie pociągiem, kupuje czekoladowe żaby z kartami i trafia mu się z Dumbledorem. W tekście na odwrocie karty jest napisane:
"(...) Dumbledore jest szczególnie znany ze zwycięstwa nad czarnoksiężnikiem Grindelwaldem (1945)".
Zwycięstwo - czyli możliwe, że zabił Grindelwalda i "przy okazji" stworzył horruksa.
Też tak pomyślałam, aczkolwiek nie sądzę, żeby Dumbel podzielił swoją duszę, bo po co miałby to robić, skoro nie bał się śmierci? Chociaż z drugiej strony takie zagranie było by w stylu JKR, bo ona lubi opierać wątki fabuły na takich, jak się wydaje, błahych informacjach.
Agn napisał/a:
Tym bardziej, ze (zdaje sie) tworzenie horkruksow to wyzsza czarna magia. A to mi nijak nie pasuje do poczciwego starego Dropsa.
Mimo wszystko przypominam o wypowiedzi któregoś z profesorów w "HPiKT" w stylu "To, że czarodziej nie używa czarnej magii, nie oznacza, że nie potrafii jej użyć", a Dumbel, mimo że na pierwszy rzut oka był poczciwcem, to potrafił pokazać pazury, choćby wobec Rity.
Agn napisał/a:
Voldemort: Dumbledore never told you what happened to your father...
Potty: He told me enough. He told me that you've killed him.
Voldemort: No, Harry! I am your father!
Potty: (z miną cierpiącego na ból siekaczy królika) NOOOOO!!!
(efektownie spada w jakąś dziurę)

Wątpię, czy by się jakaś kobieta, a zwłaszcza Lily z Voldziem przespała. :wink:
Co do R.A.B. to to na 110% nasz Regulus. Co do tego nie ma już żadnych wątpliwośći, bo za bardzo pasują do niego wszystkie informacje z książek i wypowiedzi J.K.R.
Wątek Snape-Lily też wydaje mi się więcej niż prawdopodobny.
Nad nauczycielskim celibatem też myślałam. Jakie to by było małżeństwo, gdyby mieli być rozdzieleni przez dziesięć miesięcy?
Nimloth napisał/a:
Też mi się to wydało dziwne, tym bardziej że chyba każdemu, kto czytał, przyszło na myśl: "Dlaczego nie wyczarował jakiegoś wiadra, żeby wlewać tam miksturę". Chyba że to była sztuczka i mikstura znikała, gdy ktoś ją pił. Ale wtedy mogli wyczarować jakieś biedne stworzonko i ono miałoby się poświęcić dla sprawy ;) .

Faktycznie, to jest też dość dziwny wątek. Nawet najgłupszy czytelnik potrafi wymyślić conajmniej kilka sposobów, żeby oszukać miksturę, a Dumbel nie umie?
Harry_the_Cat napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro horkruks jest w siedzibie Zakonu, to dlaczego Dumbledore o tym nie wiedział? Jeśli jednocześnie uważamy, że Snape nie zdradził, tylko wykonywał polecenia Dumbledore to dlaczego mu nie powiedział, że jego brat zdobył horkruksa?

Aine, jesli chcesz, to moge tu napisać, to co wiem/czyt. snuje przypuszczenia lub podgladam przypuszczenia/ innych...
Cieszę się, że w końcu upubliczniłaś tę wiadomość Harry, bo faktycznie wszyscy chcieli ją dostać. :mrgreen:
Harry_the_Cat napisał/a:
No dobra, no to przekleję tę wiadomość tu.

UWAGA MOZE BYC SPOJLER. KTO WIE?

W 6. tomie Dumbel mówi o istnieniu ogólnie 6 horkruksów - pierścień Marvola, dziennik Toma, czara Helgi H, Nagini, cos co nalezało do Roweny i - medalion. Dumbledore myslał, że zdobyli medalion w jaskini, ale my wiemy, ze to był fałszywy horkruks. Prawdziwy zabrał Regulus Black i umiescił go w kwaterze, o czym, oczywiscie nikt nie wie (tzn. moze ktos wie, ale my tego jeszcze nie wiemy...) Skąd wiemy, że prawdziwy horkruks jest w kwaterze? Tom 5! W czasie sprzątania (zaraz po opowieści o Regulusie str.134, "znaleźli stary medalion, którego nikt nie był w stanie otworzyc".
W sumie to sie wydaje banalnie proste, ale ja oczywiście sama bym nie zauważyła...


no to tyle...
(Z teorią kiedyś się już zapoznałam, ale zatonęła w mojej pamięci.) To by faktycznie miało sens, przy założeniu, że już wtedy J.K.R. planowała Horkruksy, ale czy Regulus nie napisał, że go zniszczył? (Tego nie jestem pewna.)
Podsumowując: mam nadzieję, że Was nie przytłoczyłam długością tego posta, ale tak to się kończy, kiedy mija człowieka ciekawa dyskusja. :mrgreen:

Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 08:28

Gunia napisał/a:
Nad nauczycielskim celibatem też myślałam. Jakie to by było małżeństwo, gdyby mieli być rozdzieleni przez dziesięć miesięcy?

Może małżonkowie żyją gdzieś ukryci w Hogwarcie? Albo istnieją tajemne związki między nauczycielami :mrgreen:

Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 10:13

taa taki kołchoz kazdy z każdym :mrgreen:
Agn - Wto 01 Sie, 2006 10:50

Gunia napisał/a:
Mimo wszystko przypominam o wypowiedzi któregoś z profesorów w "HPiKT" w stylu "To, że czarodziej nie używa czarnej magii, nie oznacza, że nie potrafii jej użyć", a Dumbel, mimo że na pierwszy rzut oka był poczciwcem, to potrafił pokazać pazury, choćby wobec Rity.

Ekhm! Nie w tym rzecz, czy UMIE, ale czy UZYWA.

Gunia napisał/a:
Podsumowując: mam nadzieję, że Was nie przytłoczyłam długością tego posta, ale tak to się kończy, kiedy mija człowieka ciekawa dyskusja. :mrgreen:

Eee tam, toz i ja wypisuje tutaj czasami epistoly i doktoraty, co sie martwisz? Przeczytalam z zainteresowaniem. Jak wiadomo - kazda wypowiedz to nowy punkt widzenia. 8)

Lady_Kasiek, jako ze obejrzalam kiedys Purpurowe rzeki to sie zastanawiam nad twoja wypowiedzia. Czyzby produkcja nadludzi? W koncu z zycia wiemy, ze niejeden nauczyciel czuje sie jak nadludz. :lol:

Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 11:08

Dobra, zmusiłyście mnie, żebym to znalazła:

fragment czatu organizowanego przez Comic Relief, marzec 2001:

"Sheila McCleary - Have any of the Hogwarts professors had spouses?

Good question - yes, a few of them but that information is sort of restricted - you'll find out why."

tłumaczenie: SM: Czy jacyś nauczyciele w Hogwarcie małą małzonków?
JKR: Dobre pytanie - tak, niektórzy mają, ale to trochę poufna informacja - dowiecie się dlaczego.

MiMi - Wto 01 Sie, 2006 12:07

Gunia napisał/a:
Też tak pomyślałam, aczkolwiek nie sądzę, żeby Dumbel podzielił swoją duszę, bo po co miałby to robić, skoro nie bał się śmierci? Chociaż z drugiej strony takie zagranie było by w stylu JKR, bo ona lubi opierać wątki fabuły na takich, jak się wydaje, błahych informacjach.


Ale jeśli go zabił to już podzielił swoją duszę. Ja to przynajmniej tak zrozumiałam, że automatycznie jak kogoś zabijesz to dzielisz swoją duszę! Coś w stylu wyrzutów sumienia.

Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 12:20

Nie chyba nie bo np aurorzy zabijaja ale nie tworzą horkrusów. Dyumbledor traktował takie kaleczenie duszy z odrazą wątpię coby sam tak postąpił.

Dzieki za fragment czyli Ci małżonkowie bedą pełnić jakąś rolę jeszcze oho :mrgreen:

MiMi - Wto 01 Sie, 2006 12:31

NIe chodziło mi oto, że od razu trzeba horkruksy robic, tylko o to, że dusza dzieli się po każdym morderstwie, ale zrobienie horkruksa to jest takie oderwanie tych cząstek, bo one mogą się zrosnąć po pewnym czasie. Więc jeżeli nie chcesz, nie musisz robić horkruksów, tylko goić zranioną duszę. Dumbledore miał już "rozdwojoną duszę", ale stworzył horkruska dopiero, gdy dowiedział się, że Draco/Snape musi go zabić.
Tak naprawdę to nie za bardzo wierzę tą teorię, ale dobrze mieć wszystko wytłumaczone...

Agn - Wto 01 Sie, 2006 12:37

No wlasnie! Poza tym gdyby zabicie kogos automatycznie dzielilo mu dusze, to smierciojadki bylyby nie do pokonania. No i bylo chyba 7 horkruksow? Badzmy szczerzy - Voldemort na pewno zabil wiecej niz 7 osob; w jego przypadku (i przypadku jego bandy) nalezaloby juz mowic o ludobojstwie. Mysle, ze tu raczej chodzi o to, ze aby stworzyc horkruksa TRZEBA kogos zabic. Natomiast zabojstwo samo w sobie horkruksa nie czyni. Podejrzewam, ze potrzebny jest do tego jakis rytual.
Gunia - Wto 01 Sie, 2006 14:57

Agn napisał/a:
No wlasnie! Poza tym gdyby zabicie kogos automatycznie dzielilo mu dusze, to smierciojadki bylyby nie do pokonania. No i bylo chyba 7 horkruksow? Badzmy szczerzy - Voldemort na pewno zabil wiecej niz 7 osob; w jego przypadku (i przypadku jego bandy) nalezaloby juz mowic o ludobojstwie. Mysle, ze tu raczej chodzi o to, ze aby stworzyc horkruksa TRZEBA kogos zabic. Natomiast zabojstwo samo w sobie horkruksa nie czyni. Podejrzewam, ze potrzebny jest do tego jakis rytual.

Zgadzam się w całej rozciągłości. Przecież morderstwo jest dość (niestety) pospolite, a o tworzeniu horckruksów wiedział cokolwiek mało który czarodziej.
Co zaś się tyczy wypowiedzi J.K.R. o małżonkach nauczycieli, to nie wiązałabym z tym dużych nadzieji. Często w ten sposób zbywa pytania. Np. kiedy pytano "Kto zostaje duchem?" itp. to mówiła, że nie zdradzi, bo to będzie miało znaczenie w HPiZF, ale jak przyszło co do czego, to okazało się, że to tylko kilka słów bez większego znaczenia dla akcji. Myślę, że ona mówi coś w tym stylu, kiedy sama jeszcze nie ma przygotowanej teorii na ten temat i woli grać na zwłokę, niż ryzykować wpadkę.

Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 19:28

A propos tych duchów, to podobno dlaczego niektórzy zostają duchami a inni nie, ma sie wyjaśnic w HP7
Agn - Wto 01 Sie, 2006 19:36

A już w piątce było napisane, że sobie sami wybierają taką a nie inną drogę. Że to zależy od zmarłego. To JKR chce jeszcze dokładać do tego jakąś filozofię? Pewnie napomknie, dlaczego jedne duchy się decydują, a inne nie.
Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 19:43

Agn napisał/a:
Pewnie napomknie, dlaczego jedne duchy się decydują, a inne nie.


Myslę, że własnie tego się dowiemy. Może...

Agn - Wto 01 Sie, 2006 19:56

Albo na zakonczenie sagi Nearly Headless Nick opowie swoja przejmujaca historie ze szczegolami :P
Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 19:59

no rozmiar ostrza zamach i w ogóle.
Boje się że Rowling nas zaskoczy niestety mało pozytywnie



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group