To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Disney oraz Krewni i Znajomi Królika ;-)

Anonymous - Pon 20 Lip, 2009 07:59

spin_girl napisał/a:
Alicja napisał/a:
chwała im za to że mają odwagę na ten krok, choćby w takim momencie

no, nie wiem, czy to jest akurat najlepszy moment...

lepiej późno, ni z przechodzić przez całą rozwodowa szarpaninę.
Chyba

Anaru - Pon 27 Lip, 2009 23:13

O jaaaacie! :mrgreen: Zdecydowanie chcę ten film :mrgreen: , nie wiem jaki będzie, ale chcę :mrgreen:

Załoga G (G-Force) (USA, 2009)
http://film.onet.pl/18747,,Za%C5%82oga_G,film.html
http://www.stopklatka.pl/...skad=newsletter

spin_girl - Pią 31 Lip, 2009 09:50

Wracając na chwilę do offtopu. Moim zdaniem jest coś wyjątkowo okrutnego w porzuceniu drugiej osoby przed ołtarzem, kiedy świadkami tego są wszyscy krewni i przyjaciele. Dla porzuconej osoby musi być to wyjątkowo upokarzające. Z dwojga złego wolałabym jednak przebrnąć przez ślub i wesele, a potem odbyć poważną rozmowę i ewentualnie anulować (wzorem Britney, chociaż u nej pewnie odbyło się bez rozmowy... :wink: ). Po cichu i bez dramatycznych ucieczek sprzed ołtarza.
Wracając do tematu, wczoraj byłam w kinie na najnowszym Harrym Potterze i widziałam trailer Załogi G. Teksty są genialne!

Alicja - Pią 31 Lip, 2009 14:08

ślubu kościelnego nie da się po prostu anulować. Każda z opcji jest zła, najlepiej takie rzeczy załatwić choćby kilka dni prędzej niż przed samym ołtarzem.

wydaje mi się że widziałam nawet w telewizji zapowiedź tego filmu, wczoraj. Pewnie sie wybierzemy

nicol81 - Sob 01 Sie, 2009 19:55

Ja jednak mam mieszane uczucia co do takich ucieczek spod ołtarza... :? Z jednej strony to ostatni moment- z drugiej jednak robi się porzucanemu straszne świństwo...Najgorsze jak pomija się jego uczucia, koncetrując się na hapiendzie... :wsciekla:
Alicja - Nie 02 Sie, 2009 19:12

w najnowszym Mowie świnki morskie z Załogi G zostały przedstawione jak rasowi agenci, każdy na osobnej kartce z małym opisem w bojowej pozycji :mrgreen: Mimochodem poruszono ważny temat, iż sklepy zoologiczne będą mogły przygotowywać się na boom - po obejrzeniu filmu dzieci będa chciały, by rodzice kupili im świnkę morską. Ciekawe tylko, na jak długo starczy dzieciom zapału, aby zajmować się zwierzaczkami :roll:
BeeMeR - Pon 03 Sie, 2009 13:57

spin_girl napisał/a:
Z dwojga złego wolałabym jednak przebrnąć przez ślub i wesele, a potem odbyć poważną rozmowę i ewentualnie anulować (wzorem Britney, chociaż u nej pewnie odbyło się bez rozmowy... :wink: ). Po cichu i bez dramatycznych ucieczek sprzed ołtarza.
A ja w życiu :confused3:
Nigdy nie zdecydowałabym się na kościelny ślub z kimś, z kim wiem, że życie nie ma szans wyjść. Cywilny zresztą też - po co narażać się na koszty rozwodu :P
Ale też nie rozumiem takiego zwlekania z decyzją/odmową do ostatniej chwili - no przecież nie wierzę, że dopiero w ostatnim momencie ktoś doznaje "olśnienia". :roll:

No chyba, że jest tak, jak w Przyjaciołach, że partner (Ross) wymawia imię innej kobiety przed ołtarzem :bejsbol: - oj, to można chwilowo zgłupieć i nie wiedzieć co zrobić :P - ale generalnie bardzo nie lubię filmowych ucieczek / rozmyślenia się w ostatniej chwili przed ołtarzem - to dla mnie niepoważne, niefajne i krzywdzące.

Dramatycznych ucieczkach sprzed ołtarza bym nikomu nie życzyła i nie zrobiła (nota bene mieliśmy w historii rodziny dawno temu jakieś porzucenie przed ołtarzem, które się bardzo źle dla porzuconej skończyło - depresją, osamotnieniem i całkowitym brakiem zaufania dla męskiego rodu :( - ale też to były zupełnie inne czasy), ale jakieś polubowne załatwienie sprawy jakoś wcześniej niż w ostatniej chwili. Pal licho gości - jak będą mieli obgadać to i tak obgadają, przecież to nie chodzi o ich życie, tylko tej dwójki, która musi zdecydować, czy chce być razem czy nie.

Anonymous - Nie 23 Sie, 2009 09:14

Dziecinnieję sobie na całej lini. Wracam do bajek. Wczoraj w nocy oglądałam Piotrusia Pana. Dubbing widać jeszcze przedwojenny z melodyjnym "eł". Piotruś Pan o głosie polskiego urwisa..... Cudna była ta bajka.. bawiłam się świetnie, tu nie chodziło o gagi, o piosenki a o sytuację... poczułam się jak mała dziewczynka, śmiałam się z krokodyla, któremu ogon poruszał się w rytm tykania... i który czekając na Haka rysował kółka na wodzie... i te stare dobre gonitwy(jedno wielkie koło z uciekających nóg)
Mam w planach pełniejszy powrót do bajek Disneyowskich... szkoda, że Siostrzenicy nie mogę wciągnąć... Młoda nudzi się po 5 minutach.... a wtedy mnie krew zalewa, kurczę 15 lat temu oglądało się w kółko jedną i tą samą bajkę(aż do zdarcia kasety) i ciągle oglądało się wypiekami na twarzy... ja już naprawdę jestem tak stara :wink: , że mogę spokojnie dziecinnieć przy kreskówkach

Pemberley - Wto 01 Wrz, 2009 14:42

U nas wchodzi do kin Odlot/Up http://www.filmweb.pl/f436704/Odlot,2009
i ma bardzo dobre krytyki jak to Pixar :wink: Trailer jest bardzo zachecajacy: http://www.filmweb.pl/Trailer?trailer.id=24285

Alicja - Wto 01 Wrz, 2009 20:27

czekam właśnie na tego Pixara :mrgreen: widzieliśmy zapowiedzi w kinie, faktycznie zachęcające, dzieci nie dadza nam spokoju :-P
Anonymous - Wto 01 Wrz, 2009 20:52

A ja idę na Króla Lwa, parę lat nie oglądałam... ciekawe czy poryczę się znowu na śmirci Mufasy...
To jest strasznie traumatyczna bajka dochodzę do takiego wniosku...

aneby - Wto 01 Wrz, 2009 20:56

lady_kasiek napisał/a:
To jest strasznie traumatyczna bajka dochodzę do takiego wniosku.

Bo to taka bajka - nie-bajka :-| Też ryczałam, ale nie pamiętam czy w tym samym momencie :wink:

Admete - Wto 01 Wrz, 2009 22:03

Nigdy nie oglądałam Króla Lwa...Wtedy chyba byłam za stara i za młoda na bajki ;)
Anonymous - Śro 02 Wrz, 2009 09:39

Admete nadrób koniecznie, to jest bajka, którą trzeba zobaczyć... chociaż dla mnie los Mufasy był traumą dzieciństwa... wczoraj nie popłakałam się na tej scenie, ale łzy wywołałło u mnie zakończenie. I kocham początek, z piosenką "Krąg życia" i chrztem Simby.

Mufasa jest kochany wtedy gdy przylatuje Zazu i w scenie z Rafikkim
http://www.youtube.com/watch?v=wIrIaSNfHaU

praedzio - Śro 02 Wrz, 2009 09:44

Też nigdy nie oglądałam. Ale ja w ogóle za bajkami nie przepadam. Chyba jedynie Shreka łyknęłam, ale też nie wszystkie części i jedną część Epoki Lodowcowej, ale to głównie ze względu na wiewióra, któren cudny jest. ;)
aneby - Śro 02 Wrz, 2009 10:38

Warto obejrzeć choćby ze względu na muzykę http://www.youtube.com/wa...feature=related , swojego czasu była moim ulubionym soundtrackiem :wink:
Król Lew to słodko-gorzka opowieść o przyjaźni, zdradzie i dorastaniu. Według tego scenariusza byłby równie dobry film dla dorosłych w wersji nie animowanej.
A tu jeszcze Hakuna matata - czyli piosenka na gorsze dni :wink:
http://www.youtube.com/wa...cxFKbMiNH8&NR=1

Admete - Śro 02 Wrz, 2009 13:21

Jeśli się kiedys trafi, to pewnie obejrzę :)
Alicja - Śro 02 Wrz, 2009 19:44

lady_kasiek napisał/a:
ciekawe czy poryczę się znowu na śmirci Mufasy...

ja poryczałam się gdy umierał sam król -ojciec i mały Simba przytulał się do jego ciała. Byłam wtedy w ciąży i zastanawiałam się co będzie z moim małym synkiem gdy umrę podczas porodu :roll: potem dołożyłam sobie Gdzie jest Nemo, a tam umarła mama małego Nemo. Miałam komplet przed porodem :thud:

Anonymous - Śro 02 Wrz, 2009 20:45

Alicja napisał/a:
Miałam komplet przed porodem

Alicjo zniszczyłaś mnie.... ja to pewnie bym miała czarne myśli bez bajek takich.... a poprawiając bajkami to moje dziecko urodziłoby się skrzywione. Ale faktycznie scena śmierci kiedy Simba wchodzi Mu pod łapkę jest przejmująca.... początek Nemo też jest smutny. Zresztą smutny jest los głupika-ojca....

nicol81 - Śro 02 Wrz, 2009 21:28

Alicja napisał/a:
Miałam komplet przed porodem

:rotfl:
A tak na serio, to czy nie sądzicie, że sieroctwo bądź półsieroctwo to prawie norma w bajkach? :mysle:

Aragonte - Śro 02 Wrz, 2009 21:49

Chyba faktycznie norma :mysle:

Ja tam bajki uwielbiam - tzn. może nie wszystkie, ale trochę ulubionych kreskówek mam :wink:

BeeMeR - Czw 03 Wrz, 2009 07:56

Alicja napisał/a:
Miałam komplet przed porodem :thud:
:lol:
Mojej koleżance (drugi miesiąc ciąży!) już rodzina opowiada jak np. postępować z dławiącym się niemowlęciem :paddotylu:

Alicja - Czw 03 Wrz, 2009 10:28

mam nadzieję, że zaoszczędzili jej krwawych opowieści wojennych czyli licytowania się która z mam, cioć i kuzynek miała cięższy poród. Mnie podczas pierwszej ciąży zaoszczędziła tego tylko mama, reszta aż się prześcigała. Przed drugim wyraźnie zapowiedziałam żeby sobie darowali co krwawsze momenty, bo to są brednie, które niczemu nie służą.
Na szczęście w mojej ulubionej bajce - Potwory i spółka nikt nie umarł :wink:

BeeMeR - Czw 03 Wrz, 2009 10:35

Cytat:
mam nadzieję, że zaoszczędzili jej krwawych opowieści wojennych czyli licytowania się która z mam, cioć i kuzynek miała cięższy poród.
póki co chyba tak - ale mają jeszcze z pięć miesięcy :P
RaczejRozwazna - Nie 17 Sty, 2010 19:52

Czy ktoś był na nowej prodkcji Disneya "Księżniczka-Żaba"? Zamierzam się wybrać, ale nie chciałabym kupować animowanego kota w worku... :mysle:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group