Aktorzy austenowscy - James McAvoy
Alison - Sob 27 Paź, 2007 10:42
Maenko, dzięki!
Cudny wywiadzik, Boże on taki nieśmiały, wprost nie mogłam patrzeć, jak nie wie co ze sobą począć na tej scenie , ale ulżyło mnie i jemu kiedy złapał się mikrofonu
Gitka - Sob 27 Paź, 2007 11:36
Znaleziona, bardzo mi się spodobała
Marija - Wto 30 Paź, 2007 08:40
Proszę mnie tu nie mdleć w robocie, bo se zmienię avka na tulipanka ...
Gitka - Wto 30 Paź, 2007 08:56
James McAvoy zagra Kurta Cobaina?
Zgodnie z niepotwierdzonymi jeszcze oficjalnie informacjami James McAvoy, młody aktor którego na ekranach naszych kin oglądaliśmy ostatnio w filmach "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" i "Ostatni król Szkocji", jest jednym z kandydatów do roli w filmowej biografii Kurta Cobaina.
Film o legendarnym wokaliście zespołu Nirvana postanie na podstawie scenariusza Davida Benioffa ("25. godzina", "Zostań", "Troja"). Tekst powstanie na motywach biograficznej książka pt. "Heavier Than Heaven: The Biography Of Kurt Cobain" Charlesa Crossa, który utrzymuje między innymi, że Cobain zaczął eksperymentować z LSD i marihuaną, kiedy miał zaledwie 10 lat, a rok później był już uzależniony od konopi indyjskich. "Heavier Than Heaven" zawiera także fragmenty niepublikowanych wcześniej pamiętników Cobaina oraz wspomnienia członków jego rodziny i przyjaciół.
Jedną z producentek obrazu będzie wdowa po Cobainie, Courtney Love.
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=41308
To ostatnie zdanie coś ten tego...
Na tej czarno białej fotce ze Stopklatki James też niczego sobie.
Alison - Wto 30 Paź, 2007 09:30
| Gitka napisał/a: | | Na tej czarno białej fotce ze Stopklatki James też niczego sobie. |
Też coś! On śliczny jest a nie "niczego sobie". Nie wiem czy chcę żeby grał tego narkomana. Oczywiście byłaby to kolejna, tak różna od pozostałych, rola w jego dorobku, co na pewno rozszerzyłoby wachlarz jego możliwości, a w każdym razie miałby okazję je pokazać w nowym wymiarze, ale pewnie nie polubię tej postaci i trochę mi szkoda. Hmmm, ot dylemat wielbicielki
Marija - Wto 30 Paź, 2007 09:51
Biedny Dżemsik , jak mu coś na kształt tej biednej Courtney dołożą zaniedbana Courtney
Alison - Wto 30 Paź, 2007 09:57
| Marija napisał/a: | Biedny Dżemsik , jak mu coś na kształt tej biednej Courtney dołożą zaniedbana Courtney |
Panie Jezu.....................toż przy niej nawet nasz ulubieniec Wisley może uchodzić za Królewnę Śnieżkę. O mamusieńku, co też ludzie z siebie robią, auuaaaaa
Marija - Wto 30 Paź, 2007 10:18
I to sobie z siebie robią za ogromne pieniądze! I nawet im do małych móżdżków (wypalone?) nie przyjdzie, ile dobrego mogliby zrobić, gdyby tylko wyciągnęli się za włosy z tego zatęchłego holyłudu W sumie to oni są biedni
snowdrop - Wto 30 Paź, 2007 19:05
Jamesik Kurcikiem? Hm. Pasuje do roli. Zapuści włoski itd. Ale ja też wolę aby on tam nie grał. Jeśli producentką jest Courtney to film będzie kokainowo ... odlotowy.
Ja byłam kiedyś bardzo wielką fanką grunge rock i denerwowało mnie jak ktoś mówił że Nirvana stworzyła grunge, a oni nawet z Seatlle nie pochodzili, tylko z jakichś małych miasteczek. Sorki za offtop.
Anonymous - Wto 30 Paź, 2007 22:26
hmm, cena dosc przystepna...
http://www.allegro.pl/ite...anks_okaza.html
Agn - Śro 31 Paź, 2007 10:17
Miłosna układanka? Mogliby dać polski tytuł, który byłby bardziej związany z oryginalnym Starter for ten... Ale co ja się dziwię? Polscy tłumacze zawsze dają się ponieść fantazji. Ja rozumiem, oryginalny tytuł trudno przetłumaczyć, ale naprawdę - mogliby dać coś zbliżonego.
Aine, co to za kociak wygląda z twej kiecki? Gdzie Dżemik perswadujący??? Co tu się wyprawia...
Zaczęłam wczoraj Bright young things, ale nie dane mi było skończyć, więc walnę jakąś recką później (może jutro?). Zostałam więc zapakowana przed kompa i obejrzałam film, który obok Dżemika nawet nie stał (co nie znaczy, że był zły - jakieś wrażenia pojawią się później w odpowiednim temacie, bo ja wciąż w ciężkim szoku przebywam ).
Jeśli zaś chodzi o Jamesa grającego Kurta... Szczerze pisząc biografia KC aż się prosi o opary kokainowe. Nie ma co się certolić - Kurt BYŁ narkomanem. Czemu brał to inna sprawa, ale nie ukrywajmy, że "czysty" to on nie był. Aczkolwiek mnie ta Courtney też nieco martwi w roli producentki. Jeśli produkować będzie tak jak śpiewa, to marnie widzę ten film, z Dżemikiem czy bez niego.
Aczkolwiek! Nie bijcie... ale od czasu, gdy obejrzałam film Velvet Goldmine i zobaczyłam Ewana McGregora z dłuższymi blond włosami, to dla mnie on jest numerem jeden na liście tych, którzy Kurta zagrać mogą i powinni (dodajmy do tego jego nieziemskie zdolności aktorskie).
maenka - Śro 31 Paź, 2007 15:40
na merlinie jest taniej
http://merlin.pl/frontend...t=rank&offer=O&
Agn - Śro 31 Paź, 2007 17:56
Wiecie co? Zerknęłam na opis produktu (merlin) i prawie się wykręciłam na lewą stronę ze śmiechu. W filmie występuje [ad]! Zna ktoś takiego aktora? Bo ja nie. Wiem natomiast, że postać się nazywa [ad], a gra go nasz Dżemik. Ech, że też nie sprawdzą tego dokładnie tylko dostarczają uciechy złośliwym kreaturom takim jak ja...
Mogę spytać, dlaczego zamiast nazwiska B.rian J.ackson pojawia mi się jakieś [ad]??? Czy to jest jakieś zakazane nazwisko? Albo tabu? *opędza się od myśli o pewnym siedmioksiągu*
maenka - Czw 01 Lis, 2007 07:19
| Agn napisał/a: | | Marija napisał/a: | Ojciec, żaden kociak, tylko Feluś, którego już nie ma |
Tatuś wykazał się subtelnością słonia w składzie porcelany.
Przepraszam i już trzymam mordę w kuble.
To ci dopiero anomalia! |
Wczoraj byłam w Media Markcie i za 19,99 zł zakupiłam. Uniknęłam w ten sposób kosztow przesyłki . Szkoda że "Ostatniego krola Szkocji" mają za 60 zł (na razie sobie więc darowałam ale i tak mam wieczór ślinienia sie przy Jamesiku dzieki swojemu zakupowi.
krzysztof - Pią 02 Lis, 2007 13:40
To jednak prawda z Kurtem , znając jego talent jestem spokojna
Alison - Pią 02 Lis, 2007 21:34
Wklejam, zeby nam wąteczek nie zastygł
Dżemmik rozważający różne możliwości
Alison - Pią 02 Lis, 2007 21:36
I kolejna brewka dla Aine
Gitka - Sob 03 Lis, 2007 10:54
Ja znalazłam takiego wpatrzonego
snowdrop - Sob 03 Lis, 2007 14:48
Ten Jamesik jest miodzio. Tak się zastanawia.
Marija - Sob 03 Lis, 2007 14:58
Z brewką to jest taki...no taki...że aż
Anonymous - Sob 03 Lis, 2007 21:14
No, ja tam przyznaje otwarcie - za meczennic-pokutnice robic nie lubie, a i masochizm mi nie wychodzi. ja tam wole być Jane albo Keirą
Alison - Sob 03 Lis, 2007 21:28
| AineNiRigani napisał/a: | No, ja tam przyznaje otwarcie - za meczennic-pokutnice robic nie lubie, a i masochizm mi nie wychodzi. ja tam wole być Jane albo Keirą |
Mje tam ganz pomada, byle wzrok odpowiedni skupiać. Taki na przykład
Alison - Pon 05 Lis, 2007 19:29
Obejrzałam Starter for Ten. James jest w tym filmie doskonale słodkim dzieckiem. Takim zwyczajnym fajnym chłopaczkiem. Obśmiałam się przy "number sex, six! Six of course!" Jako aktor znów urósł w moich oczach, bo ma tak niesamowity zasób min, intonacji i wszelkiej możliwej ekspresji, że bez względu na to na ilu metrach talentu skończyłyśmy, dodaję mu jeszcze jeden. Po prostu nie da się go nie lubić w tym filmie, a scena w pizzerii jest tak wzruszająca, że aż chce się go do serca przytulić.
No słodycz nasz ten Dżemmik, i tyle. Bez dwóch zdań.
Pemberley - Pon 05 Lis, 2007 19:40
Na glownej stronie IMDB jest dzisiaj James McAvoy i dzieki temu znalazlam trailera do tego najnowszego "Wanted", jesli to nie bedzie chociaz w podtekscie komediowo, to bedzie trudno to strawic, ale efekty calkiem calkiem:
http://www.imdb.com/video/trailer/me60873718
Alison - Pon 05 Lis, 2007 19:54
| Pemberley napisał/a: | Na glownej stronie IMDB jest dzisiaj James McAvoy i dzieki temu znalazlam trailera do tego najnowszego "Wanted", jesli to nie bedzie chociaz w podtekscie komediowo, to bedzie trudno to strawic, ale efekty calkiem calkiem:
http://www.imdb.com/video/trailer/me60873718 |
A ja tak wierzyłam, że on nie da się zatrudnić w takiej amerykańskiej siekaninie. No cóż, może i takie doświadczenie mu do kompletu potrzebne, ale nie ukrywam, że trochę się rozczarowałam. Dobra, BARDZO sie rozczarowałam. Cała nadzieja, że Morgan Freeman nie zagrałby w totalnym badziewiu. A może się łudzę...
Czy ja się przesłyszałam, czy Morgan zwraca się do niego per Wesley?
|
|
|