Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Trzykrotka - Czw 01 Sty, 2026 21:08
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | | pani to podkręcona na wysoki połysk właścicielka herbaciarni z Dream of Splendor. | nie, to inna aktorka, od Fajerwerków i czegoś medycznego co było w dużej mierze niezłe tylko miało skopaną końcówkę.
|
Ech... to tylko potwierdza moje przekonanie, że panie chadzają do tych samych poprawiaczy urody. Bardzo piękna dziewczyna w każdym razie. I drama super ładnie się rozwija. To, jak doszło do utraty pamięci i co się tak naprawdę stało jest odkrywane powoli i po kawałku - na razie tylko wiemy, że pani szuka jakiś młody pan, a nasz książę znalazła ją tak, natknął się na nią nieprzytomną i ranną w jakimś jeziorze. Kiedy odzyskała przytomność, uznała go za męża, a on w to poszedł. Tylko że pani okazuje się nadzwyczajna, miła, piękna, rozsądna, bardzo inteligentnie prowadzi biznes porcelanowy (tu trochę panią z Piwonii przypomina) - a w domu czeka naburmuszona kuzynka - narzeczona, do której mu się ewidentnie nie spieszy....
BeeMer Dynamite Kiss to przecież rom -kom, z założenia pelno w nim cudów i przypadków. Ja i tak uważam, że scenariuszowo było o wiele lepiej niż w wielu, które oglądałam. To jest do tego, żeby sobie odpuścić i się cieszyć kolorową bajką. Podobało mi się choćby, że Druga okazała się bardzo sensowną dziewczyną - scena w której śpiewa na scenie piosenkę z Junem była jedną z najpiękniejszych w dramie. Oczywiście jakaś zołza musiała być i tu za wszystkie nadrobiła siostra bohatera. A na sam koniec na napisach ujęli to wszystko w wielki i zabawny nawias (z kręcenia są przeurocze bts-y na youtube. Jang Ki Yong i Ahn Eun Jin dostali właśnie nagrodę dla najlepszej pary minionego roku
BeeMeR - Czw 01 Sty, 2026 22:25
No tak, ja właśnie miałam ochotę na coś lekkiego i niemądrego
Czy drama długo trzyma pana w niewiedzy co do braku męża u pani? Druga jest spoko, no i ma swój własny obiekt
Trzykrotka - Czw 01 Sty, 2026 23:36
Kilka odcinków minie, zanim pan się dowie - nie że sam domyśli...
Dojechałam do 10 odcinka Are You The One? - niech żyją wolne dni z internetem! Rola pani się skończyła, sprawa ze "zbójami" zakończona polubownie. Ale co tu teraz robić z "żoną"? A jeszcze prawowita narzeczona zawczasu zaklepuje mu konkubinę (żeby jej się w domu nie nudziło ) Pan wszystkich plotek na swój temat dowiaduje się o "żony," która wszak nie wie, że książę Jakiśtam to jej ciapowaty JiuJiu. "Mąż" usiłuje wyjść ze sprawy z fałszywym domem i małżeństwem i jaką taką twarzą, szuka swojej "żonie" męża prowadząc dyskretny casting w sklepie z porcelaną i ogólnie jest i zabawnie i szczypatielnie, bo widać, że zaświergolony aż miło, a tu mus się rozstać.... A to dopiero 10 odcinek
BeeMeR - Pią 02 Sty, 2026 13:30
| Trzykrotka napisał/a: | | ogólnie jest i zabawnie i szczypatielnie, bo widać, że zaświergolony aż miło, a tu mus się rozstać.... A to dopiero 10 odcinek | To mi się właśnie podobało - ten klimat, że zaczynają się dogadywać i wyraźnie wiązać emocjonalnie, a jednocześnie mają dużą dawką nieufności i podejrzeń względem tego drugiego, zresztą co nieco uzasadnionych . Podoba mi się bezkompromisowość pani jeśli idzie o sprawy najważniejsze - prowadzenie biznesu i bycie żoną.
Aktor jest taki se, ale głos ma bardzo ładny, a pewna sztywność pasuje do roli
Pani mi się podobała już w trzech dramach i zamierzam obejrzeć w czwartej jak już wyjdzie, to ewidentnie będą cudna na kiju, oby w moim stylu :
zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=z8jirol2Vlc
| Trzykrotka napisał/a: | | Dynamite Kiss to przecież rom -kom, z założenia pelno w nim cudów i przypadków. |
To jednak nie moja drama, tj ja nie mam nic przeciwko cudom i przypadkom, nawet okazjonalnemu potykaniu się o własne nogi czy padaniu komuś na usta, ale poległam przy wieloodcinkowej frustracji głównego - to było dominująca emocja i ja tak nie mogę, bo kompletnie nie tego oczekuję od dram Plus tu było jak dla mnie za dużo retrospekcji całkiem zbędnych, gadania do siebie i ogólnego przedłużania. Poprzeskakiwałam do końca wyłapując te sceny, gdy główni byli szczęśliwi. I starczy.
RaczejRozwazna - Pią 02 Sty, 2026 14:55
A mnie po piątym odcinku Perfect Match podoba się bardzo kształtująca się para, pan Chai jest świetny Kurczę, żeby ten aktor nie rozmienił się na drobne. Na pewno nie obejrzę całości, ale całkiem miło mi się ogląda mimo wrzasków, fruwających mioteł, irytującej młodzieży i humoru, który nie zawsze jest najwyższych lotów.
Admete - Pią 02 Sty, 2026 16:09
| BeeMeR napisał/a: | | ale poległam przy wieloodcinkowej frustracji głównego - to było dominująca emocja i ja tak nie mogę, bo kompletnie nie tego oczekuję od dram |
A mnie się właśnie to dręczenie bohatera podobało Czyli jak zwykle Zaczęłam "Pro Bona" i dobrze się ogląda. Na Netflixie jest.
BeeMeR - Pią 02 Sty, 2026 19:05
| Admete napisał/a: | | A mnie się właśnie to dręczenie bohatera podobało | Mnie również, ale tylko przez dwa czy trzy odcinki, potem było za długo
A jak się nudzę to czas na inną dramę, jest ich więcej niż przyzwoitość pozwala
Z rzeczy które mi się zaś podobały to na pewno cameo Namgoong Mina w 9 odcinku
i fakt, że lichwiarze znaleźli się w areszcie
Trzykrotka - Pią 02 Sty, 2026 23:26
| Admete napisał/a: |
A mnie się właśnie to dręczenie bohatera podobało |
Mnie też, tym bardziej, że było wzajemne, bo i bohaterka była udręczona całą sytuacją, więc sprawiedliwie to podzielono.
| Admete napisał/a: | | Zaczęłam "Pro Bona" i dobrze się ogląda. Na Netflixie jest. |
A ja zaczęłam (Pro Bono też planuję ) Beyond The Bar i obok The Trauma Code oglądam po odcinku od czasu do czasu. Kapitalne dramy Beyond The Bar (ty też to oglądałaś, Admete, dobrze pamiętam?)
o prawnikach - doświadczonym-nieszablonowym i zdolnej nowicjuszce. Bardzo dobrzy aktorzy, obie sprawy jakie obejrzałam bardzo fajne, a najlepszy jest proces dochodzenia do prawdy i szukania linii obrony - bardzo angażujące. I sporo elementu ludzkiego. Z kolei The Trauma Code jest o tyle straszne, że pełno tam krwi i bebechów, bo rzecz opowiada o oddziale szpitalnym do ratowania ofiar wypadków. Na jego czele staje doświadczony jak diabli i równie zabójczo przystojny lekarz - komandos, który doświadczenie zdobywał na wojnie - w Syrii, w Afganistanie, ratując ludzi, przewożąc leki pod ostrzałem (Ju Ji Hoon - można zemdleć tak wygląda). Na drugiego dobiera sobie żółtodzioba, ale takiego z potencjałem, bardzo zdolnego, tylko ciężko wystraszonego, ksywka Odbyt, bo chciał się zajmować proktologią i pielęgniarkę - zadziorę, ksywka Gangsterka. Wciąga niesamowicie, ale w małych dawkach, potem trzeba odetchnąć.
A w AYTO państwo wyruszyli w drogę: on na wojnę, ona za nim. Nie podoba mi się już, że na tym etapie, kiedy uczucia kwitną, zwłaszcza ona ich nie ukrywa, on nadal nie jest z nią szczery, dalej lawiruje, usiłuje ją porzucić, zostawia list rozwodowy - jasne, jasne, wszystko dla jej dobra
Trzykrotka - Sob 03 Sty, 2026 09:28
Obejrzałam koreańskie zapowiedzi na styczeń - będzie fusion seguk! Komediowo - romansować- kryminalny, To My Beloved Thief. W roli żeńskiej ta miła aktorka z 100 Days My Prince, w roli męskiej młodzian... Ten z Under The Queen Umbrela. Bardzo czekam. I drama z Dołeczkiem i dziewczyną z drugiej części Alchemy of Souls.
Admete - Sob 03 Sty, 2026 10:48
Obie te dramy widziałam - Trauma Code podobała mi się średnio, bo moim zdaniem zbyt wydziwiali. Co do seriali medycznych, to wolę takie, które mają choć element realizmu w sobie Będzie drugi sezon The Pitt na HBO niedługo i zamierzam oglądać - oczywiście. Bardziej w stylu ER. Beyond The Bar mi się podobał - minus aktorka w roli głównej, bo drewniana.
BeeMeR - Sob 03 Sty, 2026 12:15
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie podoba mi się już, że na tym etapie, kiedy uczucia kwitną, zwłaszcza ona ich nie ukrywa, on nadal nie jest z nią szczery, dalej lawiruje, usiłuje ją porzucić, zostawia list rozwodowy - jasne, jasne, wszystko dla jej dobra | A mnie to akurat pasowało na tym etapie - to chyba jeszcze grubo przed połową. To był idealny moment (morituri te salutant) by zerwać z narzeczoną która się też wycofała i z nie-żoną. Nawiasem, jak dla mnie tu powinien być koniec tej niedoszłej narzeczonej, ten wątek ciągnięto na siłę jeszcze długo.
Myślę, że dopiero to, że ona za nim poszła na wojnę z opinkolem, że ją zostawił i wsparciem nie bojąc się bardzo niepewnej sytuacji dało mu odpowiedniego kopa, żeby wiedział, której kobiety ma się trzymać - i potem, jak już będą oboje wiedzieli i pamiętali kim są i co ich łączy i dzieli to on będzie walczył o odbudowanie tego związku na nowo, jak to w klasycznym "she fell first, he fell harder" - mnie to kompozycyjnie bardzo pasowało, nawet jeśli nacudowali tam niemało nieprawdopodobieństw od czapy.
Za polecanki dziękuję, zerknę w odpowiednim czasie
BeeMeR - Sob 03 Sty, 2026 12:42
Na razie zaczęłam kolejną chińszczyznę i bardzo mi się póki co podoba (5 odcinków z 36)
Lighter and Princess
Poznajemy głównych gdy pan wychodzi po trzech latach z więzienia (krótko obstrzyżony) - nie wiemy za co siedział, możemy tylko przypuszczać, że został wrobiony i będzie się mścił.
Potem cofamy się na studia gdy się poznali (i miał niedorzecznie tlenione włosy ale dość szybko kolor mu niemal znormalniał ) - i to jest bardzo ładny romans - on geniusz programowania i odludek, ona jakoś umie do niego trafić i wyciągnąć ze skorupy. W sumie nic nowego, ale "ja chcę jeszcze raz", jak to mawiał Shrekowy Osioł
https://www.youtube.com/watch?v=n1KzXGE_dug
Trzykrotka - Sob 03 Sty, 2026 21:02
| Admete napisał/a: | Co do seriali medycznych, to wolę takie, które mają choć element realizmu w sobie |
A, to ja nie - za dużo realizmu medycznego miałam w praktyce, wolę takie szalone historie. Ale oglądam po odcinku od czasu do czasu, w ciągu raczej nie dałabym rady.
| Admete napisał/a: | | Beyond The Bar mi się podobał - minus aktorka w roli głównej, bo drewniana. |
Nie tyle drewniana IMHO, co nieco spętana rolą prawniczki. Mnie nie boli patrzenie na nią. O wiele gorzej idzie mi z tymi młodymi chłopakami z kancelarii, bo ich nie odróżniam.
W ogóle zaczynam mieć problem z poczatków kariery ze skośnymi produkcjami - przestaję odróżniać młodych aktorów. Właśnie obejrzałam pierwszy odcinek To My Beloved Thief żeby rozeznać temat. Panie są Ok, ale tam jest pełno młodych szlachciców: a to brat głównej, a to jej szef (jest zielarką), a to sam książę pan, a to syn głównego sekretarza, a to omc narzeczony. Jeszcze księcia na tylko dobitnie pokazują, że łapię, że ta baby face to jego - no i ma wielkiej urody hanboki - haftowane, albo wzorzyste. Ale reszta... Podobnie ładni i zupełnie nie charakterystyczni. Szkoda, że nie mają kolorowych identyfikatorów.
Drama nadziejna. Pełno znajomych. Dziewczyna - główna bohaterka urocza jak dawniej, ale nieco już daje się zauważyć, że pan jest może i o głowe wyższy, ale też o ładnych parę lat młodszy. Piękna sceneria, super lokacje i plenery. Może jednak poczekam z dalszym ciągiem aż więcej odcinków się uzbiera.
Admete - Sob 03 Sty, 2026 21:40
Tam będzie znów zamiana dusz, więc nie mam zamiaru oglądać - mam wrażenie, że jest to taki sposób na opowiadanie literkowych historii - odpadam, chłop to ma być chłop, a baba babą. A tymczasem: "As he closes in, their lives intersect when they unexpectedly switch souls, forcing them to navigate each other's worlds amidst the complexities of duty, identity, and forbidden love." Ble.
Popatrzyłam na zdjęcia panów - jak dzieci wyglądają i źle to wróży. Wolę mojego złośliwego byłego sędziego w "Pro bono".
RaczejRozwazna - Pon 05 Sty, 2026 01:33
W szóstym odcinku Perfect Match mignął mi ten zarozumiały scholar z Love like the Galaxy. Bardzo lubię tego aktora - muszę zobaczyć go w jakiejś głównej roli. Chyba któreś "Blossom" z nim było...
Aragonte - Pon 05 Sty, 2026 17:57
| BeeMeR napisał/a: | Na razie dobrze mi idzie z Poławiaczką, tj. tak jak podejrzewałam, dramę się dobrze ogląda do momentu gdy oboje planują wspólną przyszłość będąc na pustyni (czyli do połowy 18 odcinka i dokładnie tyle polecam ), a potem następuje łubudu, połowa obsady umiera, kochankowie zostają rozdzieleni (na szczęście nie na długo, ale w nieporozumieniu do wyjaśnienia za dobre kilka odcinków) i około 10 odcinków jest głównie do przewinięcia bo mają nową obsadę i wątki, które mnie nie obchodzą Tj. ja rozumiem, że to jest ten czas, gdy panna staje na własnych nogach, zakłada własny interes jubilerski korzystając z tego, czego się nauczyła u kupca oraz kontaktów z podwykonawczyniami które spotkała po drodze i teraz relacja głównych jest jak równy z równym (podczas gdy jak się poznali była niewolnicą, potem służącą, potem pracownikiem, asystentką itd) ale to nie zmienia faktu, że to jest głównie do przewinięcia
Ja jestem uparta dramowo i ja poprzewijam do końca (tj. u mnie już się pogodzili i wszystko wyjaśnili), zwłaszcza, że lubię główną parę i bardzo mi się podobają, razem i osobno |
Wzięłam się wczoraj za Poławiaczkę i pomyślałam dzisiaj, że poszukam opinii BeeMeR, żeby wiedzieć mniej więcej, na co się nastawiać Początek jest ciekawy i dość dramatyczny (brawo dla aktorki, bo podobno sama tak sprawnie pływała, nie dublerka, szacun), pojawili się obaj panowie i oczywiście wiem, który jest Pierwszym, a który Drugim Obu widziałam wcześniej i nawet bez problemu rozpoznałam panicza Lin czy jak mu tam było z Miecza i Haftu (który sobie aktualnie powtarzam, jestem przy 27. odcinku). Jeszcze nie wiem, co i jak, ale dam dramie szansę.
RaczejRozwazna - Wto 06 Sty, 2026 00:06
W Perfect Match dojechałam do ślubu. Trochę za szybko jakoś się odbył i dziwnie, ale usatysfakcjonowana jestem. Podobały mi się ostatnie odcinki. Nie wiem czy będę oglądać dalej, bo jednak reszta nie interesuje mnie specjalnie. Niedoszły uczony mąż to ten mdły oficjał z The Royal Princess - ani tam ani tu mnie nie porywa.
Aragonte - Wto 06 Sty, 2026 00:30
Z Perfect Match trzeba się pogodzić, że fabuła jest segmentowana i każdy segment dotyczy innej z sióstr, pozostałe pojawiają się jako drugoplanowe postacie. Tylko mamusia jest nieodzowna
RaczejRozwazna - Wto 06 Sty, 2026 01:55
Domyślam się i nie mam nic przeciwko bo i tak najbardziej lubię oglądać perypetie przedślubne/przedkonsumpcyjne Jak to w bajkach. Ale czy w tej bajce jest jeszcze jakaś fajna para?
Aragonte - Wto 06 Sty, 2026 02:41
Każda z sióstr jest inna, więc na to samo, co na początku, nie można liczyć Jednak ja obejrzałam całość, nie nastawiając się na wiele, i było ok. Aha, starałam się odnaleźć jakieś odwołania do DiU i to chyba też mi pomagało (mąż najmłodszej to moim zdaniem quasi-Wickham, ale zrehabilitowany w ostatecznym rozrachunku).
Czyli możesz obejrzeć, ale nie nastawiaj się na emocje rodem z Miecza i Haftu
Podczas powtórki niezmiennie stwierdzam, jak bardzo mi się ta drama podoba
Słodka żmija Lianfang pokonana, o ile pamiętam, kolejne przeciwności podobały mi się mniej,
BeeMeR - Wto 06 Sty, 2026 12:12
No i jak tam poławiaczka? Ja bardzo ciepło wspominam tą dramę, za wyjątkiem dłużyzn i dramatoz doklejonych na siłę No ale z początku tam się dużo dzieje trudnego dla pani, więc to nie każdemu może odpowiadać.
Perfect Match oglądałam wyrywkowo - tego smętnego scholara ominęłam
Właściwie pamiętam tylko pierwszą i ostatnią siostrę, reszta mi się rozmyła.
BeeMeR - Wto 06 Sty, 2026 12:38
Lighter & Princess
Dotarłam do połowy, stali się parą... i nastąpił przeskok w czasie do końca studiów - może i słusznie, gonienie króliczka było wystarczająco ładne i ciekawe , wiadomo, że są dobrą, kochającą i żartującą parą, od dawna zresztą nierozłączną, teraz drama wejdzie ewidentnie w drugi, dorosły etap, studia się kończą.
Bardzo mi się to pierwsze pół podobało - romans taki, jak lubię - tj. oboje maksymalnie skoncentrowani na tym drugim, z "radarem" zawsze wiedzącym gdzie jest to drugie i co oraz z kim robi, wyczuwający swoje nastroje, potrzeby i ucząc się coraz lepszej i skuteczniejszej komunikacji. I jest to nie tylko dobrze napisane ale i pięknie zagrane, zachwyconam
https://www.youtube.com/watch?v=YDhPfdWRlXs
RaczejRozwazna - Wto 06 Sty, 2026 14:25
W Perfect Match skojarzenia z Wickhamem miałam od początku Bingley to będzie chyba mąż tej drugiej z sióstr zapatrzony w pana Chai. Moze jeszcze będę podglądać trochę do przodu.
Ech, Miech i haft. Cudowna drama
Obejrzałam jakieś mv ze Śnieżycy bo planowalam ale na razie nie mam nastroju. Zasadniczo nie nam żadnego stosunku do bilarda
BeeMeR - Wto 06 Sty, 2026 15:55
Oj, bilard - a właściwie snooker - potrafi być w Śnieżycy interesujący... na chwilkę, potem są zawody Chińczyków z Chińczykami o medale
Drama jest snujowata do potęgi, ale romans był ładny
Aragonte - Śro 07 Sty, 2026 02:16
| BeeMeR napisał/a: | No i jak tam poławiaczka? Ja bardzo ciepło wspominam tą dramę, za wyjątkiem dłużyzn i dramatoz doklejonych na siłę No ale z początku tam się dużo dzieje trudnego dla pani, więc to nie każdemu może odpowiadać. |
W drugim odcinku Poławiaczki pereł się wciągnęłam i jestem serio zaciekawiona, co dalej, no i kibicuję bohaterce Trochę przykrych wydarzeń było, ale to raczej nieuchronne.
|
|
|