Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
Tamara - Czw 11 Lip, 2024 13:52 Wczoraj poupychałam prawie w całości stosy wstydu z wyjątkiem kilku pozycji największego formatu, nigdzie się nie mieszczących, i stwierdziłam, że pora zacząć to wszystko czytać w związku z tym wyciągnęłam Średniowiecze w liczbach i Pałac i folwark Kraszewskiego, kupiony dawno temu i jeszcze nie ruszony.Trzykrotka - Pon 15 Lip, 2024 07:17
RaczejRozwazna napisał/a:
Nadal czytelniczo siedzę w Japonii.
Ha! To ci coś polecę - zaczytywałam się tą książką na wakacjach. Alex Kerr "Japonia utracona."
Kupiona w naszej Mandze przy okazji wystawy Hokusaia i absolutnie piękna. Autor jest Amerykaninem, który mieszkał w Japonii jako tuż powojenne dziecko i związał się z nią na całe życie. Posmakował tego kraju w ostatnich latach dawnej Japonii, sprzed przymusowym otwarciem się na Zachód po okupacji amerykańskiej i analizuje ten kraj w serii czułych esejów, które wiele wyjaśniają z mentalności i historii. Całość jest pięknie wydana i ozdobiona garścią drzeworytów. Cudo. Jestem oczarowana i bardzo polecam.RaczejRozwazna - Pon 15 Lip, 2024 19:26 Dzięki Z którego roku ta książka? Bo coś mi opis mówi Nie wiem czy nie czytałam podczas mojej pierwszej fali japoniofilii lata temu.Admete - Pon 15 Lip, 2024 20:59 U mnie teraz na poważnie - "Autostrada łez" o dziewczynach, kobietach z Pierwszych Narodów zabitych w Kolumbii Brytyjskiej niedaleko autostrady nr 16. I o tym, jak się żyje w takich społecznościach, które rozrzucone są na dużym terenie bez transportu publicznego. Młodzi ludzie przemieszczali się więc autostopem, młode kobiety często ginęły bez wieści.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/autostrada-lez-miejsce-idealne-dla-zbrodni/j53mbl3Trzykrotka - Wto 16 Lip, 2024 07:21 Tak... Taką prosta rzecz jak transport. U nas też masa kobiet zginęła lub zaginęła przez autostop wymuszony brakiem połączeń albo kiepskimi połączeniami. Okropna historia, nie słyszałam o niej
RR książka wydana jest w 2023, ale artykuły pochodzą z wcześniejszych lat, więc może było jakieś inne wydanie.Admete - Wto 16 Lip, 2024 09:26 Wykluczenie społeczne Loana - Wto 16 Lip, 2024 13:36
Tamara napisał/a:
"My, skrajnie otyli" Magdaleny Gajdy - wstrząsająca książka o chorych na otyłość olbrzymią i skrajnie olbrzymią. (...).
Polecasz tę książkę mi, jako osobie otyłej i z nadwagą od dzieciństwa? Bo zastanawiam się, czy nie przeczytać - ale jak ma mnie jakoś dobić, że nie wiem - nie ma dla mnie nadziei - to wolałabym nie. Muszę się teraz trzymać w moderowanym humorze na plus, bo zrobiłam się z czasem nie tylko grubsza (przytyłam mocno po drugiej ciąży), ale i bardziej krucha psychicznie RaczejRozwazna - Wto 16 Lip, 2024 14:17 Loana a nie próbowałaś diabetologa i leków? Są teraz jakieś ponoć cudowne. Bliska mi osoba z dużą otyłością właśnie wróciła od lekarza bardzo podbudowana psychicznie.Aragonte - Wto 16 Lip, 2024 15:35 Loana Tamara - Śro 17 Lip, 2024 12:05
Trzykrotka napisał/a:
U nas też masa kobiet zginęła lub zaginęła przez autostop wymuszony brakiem połączeń
Różnica jest taka, że tam ginęły prawie wyłącznie rdzenne kobiety i to w nieproporcjonalnie od innych rejonów dużych liczbach.
miałam tę książkę na oku , ale na razie jeszcze poczekam, biblioteka wstydu za duża
Loana napisał/a:
Polecasz tę książkę mi, jako osobie otyłej i z nadwagą od dzieciństwa? Bo zastanawiam się, czy nie przeczytać - ale jak ma mnie jakoś dobić, że nie wiem - nie ma dla mnie nadziei - to wolałabym nie. Muszę się teraz trzymać w moderowanym humorze na plus, bo zrobiłam się z czasem nie tylko grubsza (przytyłam mocno po drugiej ciąży), ale i bardziej krucha psychicznie
Loana polecajkę miałam na myśli skierowaną do osób zdrowych, bo pozwala zrozumieć z czym borykają się otyli , ale myślę, że spokojnie możesz ją przeczytać, to są po prostu historie osób skrajnie otyłych z wagą co najmniej 150+, przeważnie 200+ , z których jedne sobie poradziły , drugie nie - jak to w życiu, i sporo informacji medycznych o leczeniu, o pochodzeniu otyłości, w formie wywiadów z chorymi i ze specjalistami zajmującymi się leczeniem i opieką nad nimi. To jest reportaż, więc tekst czysto informacyjny, wg mnie nie powinno być tam nic dołującego, raczej myślę, że sporo osób chorych na otyłość po przeczytaniu może się dowiedzieć, że nie jest odosobniona w swoich problemach.
RaczejRozwazna napisał/a:
diabetologa i leków? Są teraz jakieś ponoć cudowne.
Tak , semaglutyd, stosowany w leczeniu i cukrzycy typu 2 i w leczeniu otyłości, jest skuteczny i pomaga uregulować wagę i metabolizm. Naprawdę Loana warto do diabetologa sie wybrać BeeMeR - Śro 17 Lip, 2024 12:44 Mam na koncie już kilka książek Agaty Christie:
Morderstwo na plebanii, 4.50 z Paddington, Noc w bibliotece, Tajemnica Sittaford, Tajemnicza historia w Styles, Zło czai się wszędzie - dobrze się słucha, najlepiej gdy czyta Krzysztof Gosztyła , czasem nawet zgaduję kto morduje, a częściej kto następny zginie
Teraz jestem z panią Marple na Karaibach BeeMeR - Śro 17 Lip, 2024 12:47
Tamara napisał/a:
semaglutyd, stosowany w leczeniu i cukrzycy typu 2 i w leczeniu otyłości, jest skuteczny i pomaga uregulować wagę i metabolizm
Ja słyszałam, że jest bardzo drogi, trudny do zdobycia i wcale nie taki skuteczny (od kogoś kto stosował, nie wiem jak długo)RaczejRozwazna - Śro 17 Lip, 2024 17:23 No właśnie najnowszy hit to jest coś jeszcze innego - nazywa się mounjaro. BeeMeR - Śro 17 Lip, 2024 17:28 O! To może będzie lepsze. Jyz doczytałam, ze po odstawieniu semaglutydu pojawia się efekt jojo.RaczejRozwazna - Śro 17 Lip, 2024 19:01 Jest jeszcze saxenda, trochę słabsza ale na niektórych działa.Trzykrotka - Czw 18 Lip, 2024 07:07 Sławny ozempik(c) którym gwiazdy się odchudzają. Jest efekt w postaci świetnej figury, jest też efekt jojo. I nie wiem czy nie gorsze rzeczy. Przyjaciółka miała ostatnio ostre zapalenie trzustki i wycięli jej pęcherzyk żółciowy. Nacierpiala się. Jej lekarka twierdzi że to też skutek tego leku.Loana - Czw 18 Lip, 2024 12:08 A, to jak to są historie osób otyłych, to sobie odpuszczę. Bo akurat wiem, jakie osoby otyłe mają problemy i nie muszę czytać o tym - szwagierka wiele lat była bardzo otyła i się nasłuchałam jej historii. Ale dobrze, że takie książki powstają, bo może świadomość społeczna wzrośnie w tym temacie. I nie będzie więcej fanów Łukaszka, który uważa, że zdjęcie osoby otyłej w stroju sportowym na okładce magazynu to promocja otyłości -_-
Schowam w spojler moją odpowiedź do Tamary, bo trochę marudzę i zanudzam plus jest nie na temat tutaj
Spoiler:
Tamara napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
diabetologa i leków? Są teraz jakieś ponoć cudowne.
Tak , semaglutyd, stosowany w leczeniu i cukrzycy typu 2 i w leczeniu otyłości, jest skuteczny i pomaga uregulować wagę i metabolizm. Naprawdę Loana warto do diabetologa sie wybrać
Wiem, że warto. Nawet więcej - wiem, że powinnam pochodzić też do alergologa, ginekologa, sprawdzić serce i ogarnąć hormony. Ale raz, że ja nigdy nie byłam mocno chodząca do lekarza - chodziłam rzadko i musiałam się przymuszać do tego. Chodziłam, robiłam badania co jakiś czas, jakoś się kontrolowałam. Ale ostatnio rzygam wizytami umówionymi. Przez te wszystkie problemy z Milo, a co za tym idzie z dziewczynami, to mam już dosyć ciągłego umawiania się, wizyt. Moje ostatnie tygodnie to są momenty, gdzie mam do czterech spotkań z różnymi osobami - godzina mojej terapii (i jedyna wizyta, na którą czekam i którą chcę); półtorej godziny z panią Asystent, z którą muszę rozmawiać przy Milo i ustalać, co mam zrobić w domu i z dziewczynami; godzina w szpitalu po drugiej stronie miasta, gdzie na szczęście rzadziej jestem proszona na rozmowę, bo to terapia Ady jest, a ja ją wożę - ale prawie trzy godziny mam w plecy z dojazdami; no i teraz jeszcze zaczynamy z Milo coś w rodzaju terapii towarzyszącej dla terapii Ady w tym szpitalu po drugiej stronie miasta, bo tak nam zlecono - więc czekają mnie znowu trzy godziny z jedną godziną rozmowy, a wszystkie trzy w obecności Milo. Do tego zmieniam matce leki, więc co dwa tygodnie teraz muszę ją wozić na zastrzyki, a co miesiąc mam spotkanie z lekarzem psychiatrą jej, bo ustalamy czy jest okej ta zmiana. Dodatkowo zaczęłam diagnozę Ady w kierunku autyzmu i też mam spotkania z psychologami z fundacji (dużo płatne niestety) lub umawiam Adę.
Ogólnie mówiąc - mam dosyć. Jak pomyśle, że muszę sie jeszcze umówić ze sobą na jakieś badania, to mi słabo. Zwłaszcza, że najpierw i tak muszę umówić Adę do dentysty, wczesniej muszę załatwić skierowanie na zdjęcie jej zębów, plus Adę jeszcze na szczepienia. Izę muszę umówić do ginekologa, a obydwie na ogólne badania, bo są problemy... Dorzućcie jeszcze na szczęście nie regularne spotkania z policją, bo Niebieska Karta i muszą swoje papiery wypełnić, z panią z Mopsu, bo to samo - nie ma w tym wszystkim miejsca i czasu na to, żebym ja jeszcze zaczęła chodzić do lekarza i - a to jest najważniejsze - WYPEŁNIAĆ zalecenia. Bo co mi da wizyta, jak i tak nie wdrożę nic z tego, co mi każe, bo nie wyrabiam. Zwłaszcza, że teraz na terapii wychodzi, jaki jest jeden z moich problemów - oprócz życia w permanentnym stresie to jeszcze wychodzi, że ja mam po prostu strasznie dużo stanów lękowych. Tylko ich nie zauważam, bo zawsze żyłam w jakimś lęku, to się przyzwyczaiłam. I dopóki ja tych stanów lękowych nie ogarnę, to nie wyleczę tych wszystkich objawów, które mam. Czyli pewnie połowa moich problemów zdrowotnych to kwestia po prostu nerwowa. A trudno mi ogarnąć te stany, jak np wywołuje je pobyt z Milo - a kufa przez te spotkania jestem zmuszona kilka godzin w tygodniu spędzać z Milo i to jeszcze na rozmowach z nią -_-' Błędne koło trochę.
BeeMeR napisał/a:
Mam na koncie już kilka książek Agaty Christie:
W sumie ja nigdy nie czytałam żadnej książki Agaty Christe. Jakbyście miały polecić jakąś na pierwszy raz, to jaką?BeeMeR - Czw 18 Lip, 2024 12:45 Loana - przytulam bardzo. I trzymam kciuki za Ciebie i córki RaczejRozwazna - Czw 18 Lip, 2024 13:03 Loana jestem pełna podziwu dla Ciebie bo ie wiem jak to wszystko ogarniasz Niemniej spróbuj zadbać choć troszkę o siebie Ania Aga - Czw 18 Lip, 2024 17:24 Loana Admete - Czw 18 Lip, 2024 21:10 Loano Podziwiam cię za to, co robisz.Trzykrotka - Czw 18 Lip, 2024 21:39 Loano i ja cię bardzo podziwiam i mocno za ciebie i dziewczyny, żebyście jak najszybciej dotarły do życia we względnym spokoju.RaczejRozwazna - Pią 19 Lip, 2024 10:55 Sprawdziłam - pierwsze u nas wydanie "Japonii utraconej" to 1999 - więc na pewno czytałam Loana - Pią 19 Lip, 2024 15:44 Dziękuję Dziewczyny! Tamara - Pią 19 Lip, 2024 20:34
BeeMeR napisał/a:
po odstawieniu semaglutydu pojawia się efekt jojo.
efekt jojo pojawia się ZAWSZE , jeżeli się nie zmieni sposobu odżywiania, amen. Czy to będzie Ozempic czy jakieś inne cudo, jak się znowu zacznie jeść, to jojo gwarantowane. To samo się przecież dzieje po zakończeniu diety cud dowolnego typu. Nie ma cudownego leku który sam wszystko załatwi na zawsze. Semaglutyd jest lekiem bardzo skutecznym, w zalecanych wskazaniach jest refundowany, ale trzeba przestrzegać i innych zaleceń - dotyczących żywienia i ruchu. Powtarzam - nie ma cudów, żeby jakiś lek zrobił wszystko za człowieka. A bardzo wiele osób po osiągnięciu oczekiwanej masy ciała stwierdza, że teraz już może sobie pojeść, bo przecież schudła, no i wszystko wraca. Tu macie wszystko o Ozempicu
https://www.ema.europa.eu...mation_pl.pdfaj
A problemy z dostępnością owszem są, ponieważ bogaci, którzy chcą sobie schudnąć parę kilo biorą recepty w prywatnych lecznicach . A potem celebrytki na fb i insta płaczą, że Ozempic fuj a lekarze zabijają, bo ona brała Ozempic żeby stracić 5 czy 9 kilo kilo i zrujnowała sobie zdrowie. Trudno, jak się bierze lek bez wskazań, trzeba się liczyć z tym, że można sobie potężnie zaszkodzić. Ostatnio jakaś na insta właśnie wylewała gorzkie żale.
Mounjaro jest w istocie nowością , dlatego jest stale monitorowany i wcale nie oznacza, że będzie lepszy niż Ozempic , bo nie ma jeszcze obserwacji długookresowych.