Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 10:16
Czekając wczoraj na napisy do Książątka z miną "Angry Bird" (jak go ktoś nazwał całkiem słusznie) obejrzałam początek Hwayugi - właściwie samą retrospekcję. Dalej myślę, że to nie moja drama, tj. nie w 100 % (np. duchy nie moje, stylizacja też, a obaj panowie bardzo wystylizowani) ale na Żabula patrzy się bez przykrości (mimo durnej fryzury), on im starszy tym lepiej gra Podobały mi się niektóre zdjęcia i mglisto-magiczny klimat zarys konfliktu na razie zbyt mało konkretny bym się o tym wypowiadała
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2018 10:35
Tak, sam początek. Pamiętam, że pomyślałam z rozczarowaniem "powtórka z Master's Sun." Na szczęście potem się rozpędziło w inną stronę, acz efekty zawsze były kiepskie. Za to LSG świetny.
Piękny avatar. Aragonte
Znalezione na tumblrze: zdjęcie, które w dramie zrobił powstańcom angielski dziennikarz - to prawdziwa historia. U góry dramowe, u dołu historyczne.
https://mastermoons.tumblr.com/post/178646060552/probably-this-will-be-the-only-photograph-of-the
I dla rozrywki - kto to ma takie długie i piękne nogi?
http://fyeahyooyeonseok.t...angry-inch-2017
Muszę doczytać o tych dziesięciu dniach.
Angry Bird, zaiste
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 11:51
| Admete napisał/a: | | Można tylko Koreańczykom zazdrościć, że potrafią się jeszcze zjednoczyć patriotycznie przy jakimś serialu. My już tego nie możemy. |
Oni mają swój podział na dwie Koree, to wystarczy. Inna sprawa, że chyba oni generalnie są bardziej zjednoczeni w porównaniu z nami.
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 11:56
O matko, tych zdjęć z Hedwig nie widziałam
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak, sam początek. Pamiętam, że pomyślałam z rozczarowaniem "powtórka z Master's Sun." Na szczęście potem się rozpędziło w inną stronę, acz efekty zawsze były kiepskie. Za to LSG świetny. |
Nasz Małpa jest w Hwayugi świetny I choćby dla niego warto to oglądać, mimo scenariuszowych kiksów i kiepściutkich efektów specjalnych. A poza tym dla Dzika w Gangnam i paru innych dobrych żartów No i te kissy w wykonaniu LSG...
| Trzykrotka napisał/a: | | Muszę doczytać o tych dziesięciu dniach. |
Te 10 dni wzięły się stąd, że nasz Samuraj po wybiciu wojowników, którzy zajęli jego dojo, obliczył sobie, że wiadomość do Japonii dotrze w takim a takim czasie, po czym zostaną wysłani przeciwko niemu kolejni wojownicy z ugrupowania Mushin (którzy na pewno terroryzowaliby mieszkańców Korei) - i postanowił zabić ich jak najwięcej, wiedząc dobrze, że nie ma szans na wygraną i że ostatecznie zginie Stąd to, co nazwałam odliczaniem 10 dni.
Będę jeszcze jakiś czas opłakiwać Dong Mae Wiedziałam, że nie mogę liczyć na inne rozwiązanie, ale i tak to boli
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 12:00
W czasie Księciunia wczoraj przysnęłam i kawałek obejrzałam z zamkniętymi oczami zanim się poddałam i odłożyłam resztę na dziś. Chciałam się rozerwać, a tu akuratnie same porwania (najpierw pani, potem Dołeczek ), odsiecze chłopskie, tortury (też Dołeczek - szczęściem między torturami a porwaniem zdążył skoczyć do gibangu ), bitwy na miecze i patyki, błyskawiczne procesy skazujące na śmierć, krzyżowanie, podpalenia w tle - słowem: same segukowe atrakcje
ja absolutnie nie narzekam, bo przecież drama udaje seguk, tylko jakoś byłam zbyt zmęczona na te hocki-klocki - w przyszłym odcinku Książątko najwyraźniej dojrzeje do nocy poślubnej (nie mam pewności czy żona podziela jego zdanie i nadzieje ) więc ani chybi będzie lżej Zwłaszcza, że Książę zaczął się uśmiechać - najpierw krzywo, półgębkiem, a teraz już pełną gębą I chyba nawet spróbuje powiedzieć coś gwarą
Acha, mamy tu czysty motyw z Chun Hyang w postaci Tajnego inspektora rządowego robiący porządki w oficjelach
Drama jest dalej plenerowo czysto pretekstowa - bo jak Książę leci żonie na ratunek to jedzie przez malownicze łąki, a pospolite ruszanie biegnie duktem leśnym
Jak Książątko chce żonę zaprosić na randkę to w samym środku pięknego pola jęczmienia (kolejny dowód tej strasznej suszy ), jak przytulać to z pięknymi malwami w tle - nie narzekam, wciąż dobrze się bawię tą dramą mimo jej niedostatków
Logiki też nie należy w dramie szukać, zbyt wiele rzeczy klei się na słowo honoru, mnie to nie szkodzi
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2018 12:29
O ja cie, rzeczywiście jest krzyżowanie Ale wybaczam - ta zieleń jest terapeutyczna. BTW - o suszy jakoś chyba przestali mówić. Nie powiedzieli też, czy niezawodny pomysł zbiorowo-małżeński tak dobrze się sprawdził
Ach, stąd 10 dni - no tak, Dong Mae doskonale znał te mechanizmy i tryb postępowania.
Nadal nie mogę odżałować, że tak marnie zginął - choć bardzo świadomie.
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 12:55
| Trzykrotka napisał/a: | | Ach, stąd 10 dni - no tak, Dong Mae doskonale znał te mechanizmy i tryb postępowania. |
Wiedział też, ile trwa podróż z Japonii i ile czasu zabierze przesłanie wiadomości - wszystko sobie wyliczył
| Trzykrotka napisał/a: | | Nadal nie mogę odżałować, że tak marnie zginął - choć bardzo świadomie. |
Świadomie, z otwartymi oczami. Ale też nie mogę go odżałować
Będzie dla niego Oska jako dla Najlepszego Bohatera Tragicznego, nie ma innej opcji Ale chyba nie będzie to jedyna Oska, jaką dostanie. Zasługuje na to
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 13:23
Ja im też wybaczam, zarówno krzyżowanie księcia jak i torturowanie Dołeczka - jedno i drugie zresztą skończyło się niemalże zanim się na dobre zaczęło to trzeba dramie przyznać, nie przedłuża zdarzeń niepotrzebnie, np. Nie robi scen typu "minęli sie o dwa kroki i obrót głowy", co mnie cieszy.
Pomysł zbiorowo-małżeński nie zadziałał, bo to książę miał z żoną sprowadzać deszcz a nie naprędce pożenieni wieśniacy książę jest już tego bliski, na Greyach i innych czytadłach się doedukował, kumpel mu nawet jakiś specyfik da by mu sił męskich dodać, żonę tylko trzeba będzie namówić ale ufam że da radę (obstawiam, że nie dziś a za tydzień wszakże ), nawykł przecież stawiać na swoim
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 13:57
| BeeMeR napisał/a: | | na Greyach i innych czytadłach się doedukował |
Tutaj też były joseońskie świerszczyki?
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 14:10
Świerszczyki i wszelkiej maści czytadła były zawsze
To na tym polu książę wreszcie udowodnił swoją użyteczność, bo do pracy fizycznej nijak się nie nadaje, sierp zepsuł, siekierką omal sobie stopy nie urąbał itp. bo jak żona odkryła, że umie czytać i pisać to go zaprzęgła do przepisywania książek tego sortu (bo najbardziej poczytne), nawet mu czytała rumieniąc się przy akapitach typu "sięgnął do jej wstążki..." a książę się dziwował, jak to jest możliwe skoro poznali się tego samego dnia Potem sobie za ciężko zarobione pieniądze kupił ponoć jakieś męskie czytadło Promocja czytelnictwa w każdym razie trwa
No właśnie, książę odkrył, nie tylko to, że sam umie matriksować, walczyć mieczem i strzelać z łuku - a to też mało wieśniacze zajęcia ale też że jego żona nie jest z krwi i kości wieśniaczką, bo umie czytać, używa gwary i pięknej mowy ze stolicy na zmianę itp.
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2018 14:10
| Aragonte napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | na Greyach i innych czytadłach się doedukował |
Tutaj też były joseońskie świerszczyki? |
O tak Książę zarobkował przepisując te bestsellery dla miejscowego księgarza - a żona dyktowała, od czasu do czasu tylko przy co pikantniejszych kawałkach udając, że coś niedowidzi, czy zmęczona już jest...
Swoją drogą - trzeba będzie coś zrobić z tą jedną żoną, którą książę już ma, a które bardzo się cieszy, że zszedł on był z tego świata.
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 14:35
Dobre
Trzykrotko, może masz ochotę na jedzonko przygotowywane przez kogoś znajomego?
http://fyeahyooyeonseok.t...-finale-episode
Dwa selfiki YYS - Dong Mae odmłodzony i z końca dramy (w sumie to obie te wersje pojawiały się w pewnej scenie ):
http://fyeahyooyeonseok.t...-ctrl-v-selfies
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 14:38
Oj, drobna kwestia bigamii rrozwiąże się sama że względu na stan księżnej, acz czy książę będzie miał serce usunąć szwagrzątko (Chyba?) to nie wiem
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2018 15:31
Aaaa!! Głodna jestem jak wilk! Jakie kraby zrobił
Jeśli razem oglądali finał Słoneczka, to nie ma siły - musiało być dużo dobrego jedzenia nna pociechę - a i wina (tego "pod całowanie") niemało.
Jak on ładnie wyglądał na koniec, łagodnie
Mam nadzieję, że ani żony ani jej przychówku książę nie ubije i że sprawa jakoś się rozwiąże - bezkrwawo. Śmierci księżnej nie życzę, choć ona życzyła jej mężowi.
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 15:38
| Trzykrotka napisał/a: | Jak on ładnie wyglądał na koniec, łagodnie |
Toż on w ogóle łagodny jak baranek Kwiatki nosi i w ogóle...
http://fyeahyooyeonseok.t...lp-it-since-hes
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeśli razem oglądali finał Słoneczka, to nie ma siły - musiało być dużo dobrego jedzenia nna pociechę - a i wina (tego "pod całowanie") niemało. |
Wino pod całowanie na pewno dobrze wchodzi ale bez wina pewnie też YYS dałby sobie spokojnie radę, jestem dziwnie pewna I nie piszę teraz o oglądaniu wiadomego finału
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2018 16:06
Chętnie sprawdziłabym to na ekranie - cóż, kiedy jakiś musical kolega wybrał Jedźmy do Seulu palli palli!
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 16:11
| Trzykrotka napisał/a: | | Jedźmy do Seulu palli palli! |
Koniecznie, palli palli! Upolujemy sobie Małpę i Samuraja i przemycimy jakoś do Polski w bagażu A potem biedactwa musiałyby jakoś kursować pomiędzy W-wą a Krakowem
A całuśne umiejętności YYS sprawdź sobie powtórnie w Romantic Doctor albo we fragmentach WaC
Alicja - Wto 02 Paź, 2018 19:59
| Trzykrotka napisał/a: | | jaki kto jest, okaże się w chwili próby - warto nie klasyfikować bohaterów z gory w przypadku tej dramy. |
Oczywiście, że tak. Masz absolutną rację. Mnie tego nie musisz tłumaczyć, pracuję w pomocy społecznej. Tu nikogo się nie przekreśla, do samego końca Pewnie zbyt rubasznym żartem próbowałam sama sobie tłumaczyć dlaczego wolę Eugena. To jest scenariusz taki, nie inny. Obydwaj -Eugene i Samuraj mieli podobny start. Złamane dzieciństwo, trauma, trudny początek. Każdy z nich swoje uczucia przekuł to na coś innego: jeden na honorowe życie, drugi na krzywdzenie innych. Obaj myślą jednak o zemście. Prawda jest taka,że w normalnym życiu obaj też kwalifikowaliby się na terapię
Nikt nie przeżyje oprócz Ae Sin? I nawet nie będzie pocałunku? No, tyle już możecie mi napisać Opium? Co oni zrobili tym postaciom? To jakiś pokrzywiony scenarzysta maczał w tym palce
Admete - Wto 02 Paź, 2018 20:03
| Alicja napisał/a: | | Co oni zrobili tym postaciom? To jakiś pokrzywiony scenarzysta maczał w tym palce |
To się nie dziw, ze ja tej scenarzystki nie lubię. Trzymam się z daleka. Tym bardziej, ze nie lubię stylu reżysera, który zawsze z nią ostatnio współpracuje.
Alicja - Wto 02 Paź, 2018 20:12
| Admete napisał/a: | | To się nie dziw, ze ja tej scenarzystki nie lubię. Trzymam się z daleka |
Uprzedź mnie co jeszcze stworzyła.
Admete - Wto 02 Paź, 2018 20:55
Goblina ( strasznie nudne ) i Descendants of the Sun. To ktoś u nas oglądał, nie wiem kto. Ale to akurat może by ci się spodobało. O tylu wiem, ale ona od dawna pisze. Nie potrafię przejąć się losami bohaterów tej scenarzystki, dla mnie jej dramy są sztuczne. Nie mam żadnego zaczepienia emocjonalnego ani rozumowego. Żadnego. Wizualnie piękne, ale nic poza tym. Takie pęknie zdobione wydmuszki, jajka Faberge To moja subiektywna opinia, dziewczyny mają inną.
Aragonte - Wto 02 Paź, 2018 21:08
| Alicja napisał/a: | | Admete napisał/a: | | To się nie dziw, ze ja tej scenarzystki nie lubię. Trzymam się z daleka |
Uprzedź mnie co jeszcze stworzyła. |
To ja bezczelnie nakabluję, że A Gentleman's Dignity tej scenarzystki częściowo co prawda, ale się podobało Admete
Nie ma co wrzucac wszystkiego do jednego worka Widziałam tej scenarzystki Secret Garden (nie polecam, choc drama kultowa), AGD właśnie (polecam, choc nie bez zastrzeżeń, podobała mi się częśc wątków, to, że pokazano dojrzałych panów, cudne były początkowe scenki) i teraz Słoneczko (częściowo, bo jak wiadomo, oglądam je kawałkami i czasem przez Tumblra, ale w sumie polecam, tylko że warto zapoznac się chocby minimalnie z tematem i nie liczyc na to, że będzie słodko i miło, w seukach bohaterowie przeważnie mają ciężko, a tutaj dochodzi jeszcze koreańska trauma nr 1, czyli utrata niepodległości). Moim zdaniem Mr Sunshine jest całkiem niezłe jak na tę scenarzystkę, owszem, czasem ma za dużo patosu, ale jest też sporo pięknie nakręconych scen. W Secret Garden Pierwszy był palantem - tutaj jest jednak galeria zróżnicowanych postaci i widac, IMHO, że KES się stara poprawic warsztat.
Nie mam ochoty na Heirs i Descendants of the Sun tej scenarzystki, tematyka mi średnio pasuje
A Goblina widziałam prawie w całości - temat mógłby byc fajny, piękna muzyka, zdjęcia, ale nudnawe, więc też nie polecam.
Moim zdaniem popełniłaś błąd, że zaczęłaś czytac spoilery, Alicjo Przestałam się hamowac i teraz już ich nie chowam pod kołderką, bo po co mam to robic, skoro i tak zaglądasz, a potem ja się czuję winna, że cokolwiek napisałam
Moje podejście jest takie, że każdy powinien wyrobic sobie własne zdanie, a nie przez pośredników Nie ma dwóch identycznych gustów i nikt nie jest w stanie ocenic poza tobą samą, czy coś ci się spodoba podczas testów, czy nie.
Ech, teraz się będę zastanawiała, czy w ogóle pisac coś o swoich wrażeniach
Na razie trochę mi się odechciało - może przez to, że kiepsko się czuję.
Alicja - Wto 02 Paź, 2018 21:49
Zajrzałam do jednego spoiler i uczciwie się przyznałam. Resztę doczytałam po angielsku, nie chowane, plus zdjęcia, zwłaszcza wleczoneo i znikającego samuraja. Także nie chowane pod kołderką. Każdy by się domyslił po tym wszystkim waszych złych nastrojach. Nic poza tym nie wiem, bo mi nie chcecie napisać czy Eugene kogoś picałoeał. Focham się i idę oglądać postrzeloną w nogę Ae Shin. Doszłam już do słowa na H - hug Kolejny etap w " love".
Pytam, bo najczęściej to co podobało się Admete było zbieżne ( chociaż nie zawsze) z moim gustem. Szkoda mi czasu i życia. Descendants...juz raz próbowałam i nie przebrnęłam. A Goblina chciałam ogladać. Może i lepiej, bo obejrzę coś mniej nudnego później
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2018 22:25
Pani Kim Eun Suk nie jest w tym wątku niczyją ulubioną scenarzystką, choć mamy dramę, która podobała się wszystkim, które ją oglądały, czyli City Hall, a potem jeszcze wszystkie śmiałyśmy się przy AGD. Heirs zbiorowo oglądałyśmy i Kropki, choć uczucia miałyśmy mieszane.
Alicjo, juz wiesz, że happy endu nie będzie i po drodze więcej się można nacierpieć, niż pośmiać. Postaci nie są sztuczne, a patosu było sporo w początkowych i końcowych odcinkach, co było uzasadnione - wojna i martyrologia. Potem zniknął. Opium Dong Mae jest uzasadnione. Jesli będziesz oglądać, sama się przekonasz dlaczego. Ale wiedząc to wszystko po prostu wybierz sama, czy chcesz trwać przy dramie, czy ją porzucić. Krytyka Admete dotyczy tych kilku (nie wiem ilu) odcinków, które widziała. Nie widziała ich zbyt wiele. To tyle z konkretów i dobrych rad
Idę zobaczyć, co tam u księcia i jego żonki nr 2.
A właśnie, cz widziałyście, że niedługo trzeba będzie się przenieść do nowego wątku?
BeeMeR - Wto 02 Paź, 2018 22:41
| Trzykrotka napisał/a: | | Idę zobaczyć, co tam u księcia i jego żonki nr 2. | U mnie akurat prowadzą baranka na postronku
Drugi plan wiejski jest cudowny
Zieloności odpoczynkowe dla oczu, podobnie pastelowe wdzianka wieśniaków
Może z nowym wątkiem wróci do nas Agn?
|
|
|