Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Admete - Pią 26 Sie, 2016 20:19
Też czytam kryminał - szkocki. Kości zmarłych Jamesa Oswalda. Średni, ale chyba doczytam.
Admete - Sob 27 Sie, 2016 08:44
Jenak ten kryminał to niewypał. Nuda. Za to przeczytałam w zasadzie od wczoraj ( wieczorem i nad ranem ) Anny J. Dudek - Poddaję się. O polskich muzułmankach - konwertytkach i tych, które są muzułmankami od urodzenia. Islam sprawia kłopot, bo każdy może sobie go zinterpretować po swojemu, dodatkowo nakładają się na niego zwyczaje ( często barbarzyńskie ) ludów, które go przyjęły. Jak ktoś jest sensownym człowiekiem, to wyznaje po prostu kolejną religię. Jak nie, to Nadal jednak twierdze, że jest to religia z gruntu obca europejskim korzeniom i nie dla nas.
Admete - Czw 01 Wrz, 2016 20:24
Wypożyczyłam dziś "Kumin, kakao i karawana" - przeczytałam wstęp i już czuję, że to będzie arcyciekawa lektura.
Aragonte - Czw 01 Wrz, 2016 20:41
Czaiłam się na to w Bonito, ale na razie nie mam. Przymierzam się też do kupna książki o tłumaczach "Przejęzyczenie" - koleżanka wykonująca ten sam zawód co ja mówi, że ta książka jest świetna i że powinnam odzyskać po przeczytaniu sens swojej pracy
Ale na razie podczytuję w autobusach książkę "Paradoks trucizn" - ciekawa.
Admete - Czw 01 Wrz, 2016 21:10
O widzisz - poszukam tego. Niestety tylko w formie dokumentu dźwiękowego u nas w bibliotece...
Aragonte - Czw 01 Wrz, 2016 22:17
Ja pożyczyłam to kiedyś od koleżanki pod kątem zbierania materiałów do książki. Nie wykorzystałam tego za bardzo, trucicielska książka dalej u mnie jest, wypadałoby w końcu oddać
Ale chyba sobie skseruję część.
Admete - Pią 02 Wrz, 2016 04:54
Mnie chodziło o Przejęzyczenie. Ale ta druga tez ciekawie wygląda
Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 10:03
Przejęzyczenie - to ciekawie wygląda. Poszukam sobie.
Caitriona - Pią 02 Wrz, 2016 14:31
| Admete napisał/a: | | Wypożyczyłam dziś "Kumin, kakao i karawana" |
U mnie tego niestety nie ma, ale prosiłam już o zakup.
Admete - Pią 02 Wrz, 2016 19:24
Tylko ostrzegam, ze to nie jest książka reportażowa - bliżej jej do popularnonaukowej. Teraz czytam o żywicy olibanum.
| Cytat: | Olibanum (arab.: لبٌان, lubbān) – żywica pozyskiwana z drzew rodzaju kadzidla (Boswellia) rosnących na półpustyniach i obrzeżach pustyń północno-wschodniej Afryki oraz na Półwyspie Indyjskim[1]. Świeżo wypływająca z drzew żywica ma postać soku, który wkrótce zestala się na pachnącą, ziarenkowatą, żółtawobrązową masę. Jest to olibanum[2]. Zawiera 60-70% żywicy, 27-35% gumożywicy oraz 3-8% olejków eterycznych. Żywicę zbiera się od grudnia do maja w ten sposób, że ściąga się z pni drzew zewnętrzną pergaminową korę i nacina jej spodnią warstwę. Żywica wypływa w postaci białych kropel o konsystencji mleka i na powietrzu szybko zastyga. Może być przez kilka miesięcy przechowywana w suchych jaskiniach. Do wytwarzania olibanu wykorzystywano głównie 3 gatunki: Boswellia carteri, Boswellia papyrifera i Boswellia serrata.
Odświeżający, cytrusowy aromat olibanum sprawia, że od tysiącleci jest używane w rytuałach oczyszczających i w medytacji. Jest jednym z głównych składników do wytwarzania kadzidła. Używane jest także jako dodatek do zapachowych świec.
Olibanum ma własności lecznicze. W tradycyjnej medycynie indyjskiej jest używane w leczeniu stanów zapalnych stawów i kości, stanów zapalnych i bólowych kręgosłupa, nieżytów układu oddechowego. Ma także własności wykrztuśne, antyseptyczne, przeciwlękowe i przeciwnerwicowe.
Badania naukowe na zwierzętach potwierdzają, że olibanum rzeczywiście działa przeciwbólowo, immunomodulująco, uspokajająco, przeciwbakteryjnie i wykrztuśnie, antyproliferacyjnie wobec nowotworów, zmniejsza stany zapalne w przebiegu reumatyzmu i wpływa korzystnie na wątrobę |
Aragonte - Pią 02 Wrz, 2016 20:33
Chyba sobie to kupię. Lubię takie książki.
Jotka - Pią 02 Wrz, 2016 21:01
A ja chętnie kupiłabym olibanum, na to: W tradycyjnej medycynie indyjskiej jest używane w leczeniu stanów zapalnych stawów i kości, stanów zapalnych i bólowych kręgosłupa, nieżytów układu oddechowego. Ma także własności wykrztuśne, antyseptyczne, przeciwlękowe i przeciwnerwicowe.
akne - Pią 02 Wrz, 2016 21:22
Przeczytałam Hardą. Miałyście rację, jeśli ktoś nie przepada za wikingami, to w pewnym momencie trzeba zacząć kartkować. Nie wiem, czy kupię drugą część
Admete - Sob 03 Wrz, 2016 07:28
| akne napisał/a: | | Miałyście rację, jeśli ktoś nie przepada za wikingami, to w pewnym momencie trzeba zacząć kartkować. |
Jakby to było o naszych, to byłoby ciekawiej. A potem już każdy wiking taki sam i zaczęli mi się zupełnie mylić.
Agn - Sob 03 Wrz, 2016 11:03
| Admete napisał/a: | | Jakby to było o naszych, to byłoby ciekawiej. |
Jak dla kogo - ja z chęcią i o wikingach, i o naszych.
Na jesieni ma być Królowa i czekam niecierpliwie. Choć chciałabym, by dała nam już do czytania ostatni tom Odrodzonego Królestwa.
A w ogóle to mam teraz nową książkę na swoim dziale i chyba ją capnę do wglądu!
http://www.swiatksiazki.p...parker-4925101/
Agn - Sob 03 Wrz, 2016 23:37
Zabrałam się za Raya Bradbury'ego 451 st. Fahrenheita - po pierwszych czterdziestu stronach byłam zniesmaczona, uznałam książkę za bełkot i nie podobała mi się, byłam przekonana, że nigdy więcej Raya Bradbury'ego przed moimi oczyma. Potem nagle wszystkie cegiełki wskoczyły na swoje miejsce, a ja jestem zachwycona i na etapie uznania książki za genialną. To powinna być lektura obowiązkowa wszystkich ludzi na świecie.
Admete - Nie 04 Wrz, 2016 07:26
A dlaczego bełkot? To bardzo dobra książka.
BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 08:48
| Agn napisał/a: | | Raya Bradbury'ego 451 st. Fahrenheita | Zanm i lubię - tj. zapadła mi w pamięć.
Agn - Nie 04 Wrz, 2016 10:22
| Admete napisał/a: | | A dlaczego bełkot? |
Napisałam, że tak uważałam przez pierwsze 40 stron - nic tam do siebie nie pasowało. Było to tak napisane, że nie mogłam nijak połączyć ze sobą rzeczy, o których autor pisze. Panna mu jakaś mówi, że rano jest rosa, żona chyba usiłuje popełnić samobójstwo (i to o niej chyba pisze, że wytłaczali z niej truciznę, a wtłaczali krew), jest strażakiem, który pali domy (i nie wyjaśnia Bradbury, dlaczego). Nic z tego nie rozumiałam. Potem to wszystko powskakiwało na swoje miejsce i ułożyło się w znakomitą całość. I zaczęło być przerażające i aktualne.
Harry_the_Cat - Nie 04 Wrz, 2016 11:14
To moze ja powinnam tego Bradbury'ego pociagnac jednak. Zaczelam czytac kilka miesiecy temu ale jakos tak sie rozeszlo.
Agn - Nie 04 Wrz, 2016 11:38
Pociągnij. Warto! Jak doszłam do wizji, która się teraz coraz bardziej spełnia, to miałam dreszcze...
Ania Aga - Nie 04 Wrz, 2016 11:51
Agn, a filmu nie widziałaś?
Agn - Nie 04 Wrz, 2016 11:53
Nie, nigdy. Tak samo jak nigdy nie oglądałam ekranizacji Roku 1984.
Ania Aga - Nie 04 Wrz, 2016 12:02
Film jest stareńki, ale zostaje w pamięci.
Admete - Nie 04 Wrz, 2016 12:52
Film ma klimat. W latach 60 go nakręcili. Mogliby znowu, bo książka jest niezwykle aktualna.
|
|
|