Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Aragonte - Czw 06 Kwi, 2017 10:34
To szybko
Agn - Czw 06 Kwi, 2017 10:42
| Trzykrotka napisał/a: | | To z nerką po prostu zwalilo mnie z nóg. Chyba wzięte z banku internetowych pomysłów jak ożywić fabułę |
Znaczy się to nie wyskoczyło jak filip z konopii, bo się na coś zbierało od jakiegoś czasu. Alex i Ma La Tan mają blizny jak po operacji nerek (i ona wierzyła, że to on jest dawcą) i taki dziwny nagły związek z nią bez krztyny jakiegokolwiek uczucia, ale, kurde, nerka... ryknęłam śmiechem na takie rewelacje.
Nieważne. Su Man wymyśliła sprzedaż swego mieszkania, by mieć pieniądze na leczenie ojca.I ma dwie fantastyczne propozycje kupna, obaj kontrahenci prawie się zabijają, który przebije cenę. Nigdy nie zgadniecie, komu tak zależy na kupnie (swoją szosą znając m/w ceny mieszkań w Szanghaju, to ci panowie po prostu śpią na kasie ). Alex to mnie do szału doprowadza. Tu bredzi, że nie kocha ani Su Man, ani Ma La Tan, ale z pomocą Su Man to się wręcz naprasza jak rasowy kochanek. I po co chce kupić to mieszkanie? Żeby Su Man to jemu była wdzięczna?
| Trzykrotka napisał/a: | | I mam nadzieję, że długo nie da mu stygnąć w samotności, nie takiemu facetowi |
No ja też mam taką nadzieję!
| Trzykrotka napisał/a: | | O, widzę też burmistrza z WAC |
Też go dostrzegłam!
To co? Brać się za kolejny odcinek czy nie brać się? Tak do śniadania? W ramach teleranka...
Brać się, bo muszę mieć miejsce na Whisper!
*bierze się*
Trzykrotka - Czw 06 Kwi, 2017 10:56
Bierz się!
I daj znać, jak Whisper! Choć nie oglądam, to wrażeń jestem ciekawa.
U mnie nadal Pasta, czyli nie oglądać na pusty żołądek.
Strasznie wkurzył mnie 2 odcinek. Na koniec pierwszego manager włoskiej restauracji, w której dzieje się akcja (pan Oh z szalonymi włosami), wywalił włoskiego kucharza. No i chyba słusznie, bo okazało się, że potrawy wcale nie są wybitne, a kucharze nie bardzo wiedzą, co robią. Tylko, że następnego dnia nasza bohaterka, od 3 lat zmywak-oraz przynieś-wynieś-pozamiataj-obetrzyj mi czoło, miała dostać awans na pomocnika kucharza. Zjawia się nowy, koreański tym razem szef kuchni, który przyjechał prosto z Włoch. I robi totalną rozp****** (należało się), tylko, że jakimś cudem jej ofiarami padają kobiety. Wyłącznie kobiety. Wszystkie wylatują z roboty, tylko ta nasza po prostu wywalić się nie daje.
Ten aspekt: w mojej kuchni nie ma kobiet, bo są za słabe i nie podołają - o nie, co to to nie! I kucharze i kucharki byli kiepscy - więc o co chodzi z płcią, na miłość boską?
Zeźliłam się.
Admete - Czw 06 Kwi, 2017 11:13
Zaczęłam wczoraj Whisper - pierwszy odcinek strasznie trudno się ogląda z powodu nagromadzenia nieuczciwości, zła, które spada na bohaterkę i jej ojca. Ciekawa jestem relacji byłego sędziego i byłej pani policjant. Dużo prawniczego żargonu, co utrudnia orientację. No i dużo wrednych postaci. Żoneczka najwredniejsza.
Agn - Czw 06 Kwi, 2017 11:15
Wzięłam się, a tu takie brzydkie niespodzianki, no...
No bo tak - umierającego ojca Su Man radośnie odwiedza cała czwórka, ba!, Su Man i Li Cheng udają zgodnie zaręczonych (skoro staruszek umiera, to co to szkodzi, by pomyślał, że córka ma fajnego faceta? skoro wraz z żoną ciągle ją o to cisnęli?). W rozmowie w cztery oczy staruszek powiedział Li Chengowi, że wie, o co chodzi, ale i tak się cieszy, że ktoś taki jak Li Cheng jest blisko Su Man. Li Cheng obiecał, że tak czy siak będzie zawsze przyjacielem Su Man, nawet kiedy ona wyjdzie za mąż. To miłe, tylko że Su Man to podsłuchała, a potem porozmawiała z Li Chengiem na osobności i poprosiła go, by często odwiedzał jej ojca, żeby starszy pan pomyślał, że między nimi może coś się udać.
Noż... co za głupia baba no... Su Man, ogarnij się, takich facetów jak Li Cheng nie wypuszcza się z rąk!!!
| Trzykrotka napisał/a: | | w mojej kuchni nie ma kobiet, bo są za słabe i nie podołają |
Grrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!! A kto, kurde, jest tak naprawdę bardziej odporny na ból i potrafi ciężej pracować? Baby! Co za ćwok, no!
Trzykrotka - Czw 06 Kwi, 2017 11:24
| Agn napisał/a: |
Grrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!! A kto, kurde, jest tak naprawdę bardziej odporny na ból i potrafi ciężej pracować? Baby! Co za ćwok, no! |
No buc jak się patrzy. Przy czym z różnych przebąkiwań wynika, ze to podejście to stąd, że kiedyś się na jakiejś miłości sparzył. Tę miłość już pokazali - gra ją pani Honey Lee, ginsaeng z Rebel. Jest młodsza o parę lat i chyba jeszcze piękniejsza niz teraz.
Przy czym ten buc, zanim jeszcze objawił kim jest, poznał bohaterkę, tę od zmywaka. I umówił się z nią, bo wyraźnie mu się spodobała. Potem objawił się jako jej szef-buc, który wywalił z pracy ją i koleżanki - ale randkę w tym samym dniu uznał za aktualną - i w ogóle o co chodzi? Praca to praca, a randkowanie to randkowanie.
Szkoda, że nie przywaliła mu patelnią w ten głupi łeb.
Agn - Czw 06 Kwi, 2017 11:30
Może mu jeszcze przywali tą patelnią, większość odcinków wciąż przed tobą.
U mnie tata Su Man umarł, Su Man zdążyła się z nim pożegnać i obiecać mu, że znajdzie dobrego faceta i będzie z nim szczęśliwa. Noż kurde, super facet jest tuż obok! Jest cały czas z tobą ilekroć ci źle, ty głupia babo!
Swoją szosą - mieszkanie wygrał Li Cheng. A Alex się domyślił, że to on (no bystry jest jak woda w kiblu...), pobiegł do niego i dawaj go przekonywać, by mu mieszkanie odsprzedać, żeby on mógł coś zrobić dla Su Man. Niby co? Przejąć jej dawne mieszkanie i co? Co jej to da? Rany, co za menda...
Trzykrotka - Czw 06 Kwi, 2017 12:27
Ci dramowi faceci to albo durnie, albo w działaniu trzy kroki w tył za rywalem
BeeMeR - Czw 06 Kwi, 2017 12:57
| Trzykrotka napisał/a: | | jej szef-buc, który wywalił z pracy ją i koleżanki - ale randkę w tym samym dniu uznał za aktualną - i w ogóle o co chodzi? Praca to praca, a randkowanie to randkowanie | Och, żaden problem, poszłabym na randkę w samych uśmiechach (z patelnią w gotowości )
Ja chyba nawet mam Pastę i planowałam kiedyś obejrzeć
Trzykrotka - Czw 06 Kwi, 2017 13:13
To się będzie naprawdę dobrze oglądało, jak się przez ten wstępny shit przebrnie. Pojawił się w 2 odcinku młodziutki Jin Hyuk - jaki śmieszny z wyglądu!
Agn - Czw 06 Kwi, 2017 22:41
To ja się biorę za wieczorynkę. Ekhm...
Edycja: A teraz Ma La Tan dowiedziała się, że Alex ma zdjęcie jej siostry (której ona nienawidziła do szczętu), więc gdzieśtam uciekła, w końcu ją znaleźli (oczywiście znalazła ją ekipa pt. Su Man, Alex i Li Cheng), panie pogadały, Ma La Tan powiedziała, że wie, że Alex to jest ta wielka miłość Su Man, ple ple ple, nic ciekawego, aż Ma La Tan zemdlała. Dlaczego? Bo nagle, po 6 latach, jej ciało przestało akceptować przeszczepioną nerkę. Bo nerka od znienawidzonej siostry, więc się nagle przestała przyjmować.
Boru, piękne, czekam na dalsze rewelacje.
Edycja 2: Rany, ten Alex to naprawdę straszna pierdoła jest. Ma La Tan leży w szpitalu i czeka na dawcę nerki, więc on poleciał do lekarza, że jest zdrowy i chętnie odda własną. Spoko, tylko że lekarz mu mówi, że nie może być dawcą, bo nerka musi pasować. Ale Alexowi tak bardzo zależy... Nie, lekarz mówi - Alex nie może zostać dawcą. Nie dociera - nie ma innej nerki, bierz pan co jest i jakoś to będzie.
Debil.
Edycja 3: Su Man przeczytała pamiętnik siostry Ma La Tan, poszła z tym do Ma La Tan i jej też przeczytała i wyjaśniła, że jej siostra nie była potworem, tylko była bardzo samotna.
Na skutek tejże rozmowy Ma La Tan wszystko sobie przemyślała i najwyraźniej problem z nerką zanikł - a dzioucha już była na skraju śmierci.
Edycja 4: Ma La Tan leci do Londynu na leczenie, przed odjazdem żegna się z ferajną mądrymi słowy. Audiencja u Galadrieli wysiada.
Admete - Pią 07 Kwi, 2017 06:36
Nie wiem za bardzo o czym piszesz, ale te fotki sa przepiękne Jacy oni przystojni
Trzykrotka - Pią 07 Kwi, 2017 09:09
| Admete napisał/a: | Jacy oni przystojni |
Ci oryginalni też niczego sobie.
W Paście żadnych zmian. Pracownica nadal trzyma się stanowiska rękami i nogami, szef nadal chce ją wykopać, choć już nie ma mowy o randkach. Mamy trochę retrospekcji, które pokazują, dlaczego ona aż tak zawzięcie stara się zostać w akurat tej restauracji oraz jakim podstępem przed trzema laty tę pracę dostała.
Przez pewien zbieg okoliczności pracownica i szef stają do konkursu między sobą: obydwoje przygotowują spaghetti al olio dla jednego klienta. Stawką jest praca. Jeśli klientowi posmakuje jej makaron, zostanie w robocie, jeśli będzie wolał makaron szefa - dziewczyna wylatuje. Oczywiście wylatuje, a szef na dokładkę do swoich uroków jeszcze drze się na cale gardło.
No, zobaczymy, jak panna teraz wróci do restauracji, z której zabrała wreszcie swoje rzeczy.
BeeMeR - Pią 07 Kwi, 2017 09:14
Plotki: oczywiście media (i fani) muszą teraz wziąć parę pod lupę
https://www.dramafever.co...s-secret-dates/
https://www.dramafever.co...-bins-birthday/
Oglądam 19. JI
Mam ochotę dać Hwa Shinowi w łeb - co to za foch okropny?
Tak chciał panny, a teraz niech ona się natrudzi i nabiega za nim? Dupek jeden
Jung Won obecnie w dość żałosnej roli "nie zrezygnuję i nie poddam się"
No ale przynajmniej drama dość wiarygodnie pokazała, że Nari faktycznie nie orientowała się w swoich uczuciach i dopiero musiała zobaczyć i usłyszeń wywaloną "kawę na ławę", żeby załapać i kogo jej chodzi - no i plus za szybkie odcięcie Jung Wona - a przynajmniej próbę.
Podobał mi się myk z tortem i życzeniami wszystkich pięciu osób obecnych nad nim Ależ tych świeczek tam było
Trzykrotka - Pią 07 Kwi, 2017 09:47
Ooo, jaki słodki widok- Jun Ki wyprowadzający piesia swojej pani na spacer Te wszystkie maski i ewidentny wkurz na wścibskiego fotografa, który czai się pod drzwiami knajpy - jakaś masakra.
Oj, tak, w 19 odcinku Hwa Shin z powrotem w trybie wredności wcielonej to moja najmniej ulubiona część dramy. Gdyby padło na mnie, naprawdę w tej chwili byłoby po wszystkim, choćbym go nie wiem jak kochała. Nie błagałabym, nie prosiła, nie łaziła za nim. Nie znoszę takich zachowań.
Przy torcie i życzeniach urodzinowych śmiałam się jak głupia. Tych świeczek nawtykali, jakby już na zapas na następne lata.
BeeMeR - Pią 07 Kwi, 2017 10:00
| Trzykrotka napisał/a: | | Gdyby padło na mnie, naprawdę w tej chwili byłoby po wszystkim, choćbym go nie wiem jak kochała. Nie błagałabym, nie prosiła, nie łaziła za nim. Nie znoszę takich zachowań. | Też nie znoszę takiego żebrania o uwagę, w obu wydaniach - Nari i Jung Wona.
Inna sprawa, że to jest dokładnie ten moment, gdy ja doszłabym do wniosku, że miałam rację i Hwa Shin się tylko mną bawił (oraz pogrywał z przyjacielem), a nie miał "uczciwych zamiarów", niekoniecznie mając na myśli od razu ślubny kobierzec
Jakoś jednak przebrnę - przebrnęłam przez ten etap
Przynajmniej jej na koniec odcinka powiedział o co chodzi - nawet jeśli to brzmi super absurdalnie - mieszkać we trójkę możemy, spotykać się na zmianę, ale jak zerwiesz z nim to ja muszę odczekać zanim się umówimy
To już lepiej rozumiem dylematy kapryśnej nerki niż Hwa Shina
Kissu na koniec bardzo ładne
Trzykrotka - Pią 07 Kwi, 2017 10:19
Kissu sporo wynagrodziło. Na szczęście Jun Won w tym wydaniu właściwie znika już z tej opowiesci. Ta para ma jeszcze sporo do załatwienia zanim powie sobie "tak."
BTW: BeeMer, widziałaś wspólny taniec Hwa Shina, pani doktor i pielęgniarki? Na koniec którego odcinka to było?
BeeMeR - Pią 07 Kwi, 2017 10:24
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta para ma jeszcze sporo do załatwienia zanim powie sobie "tak." | Każda para tak ma Przynajmniej ja nie wierzę w super-idealne-dopasowanie od razu Acz etap zaświergolenia owszem - bardzo lubię, jak to jest w dramie/filmie pięknie pokazane. I tu miło jest, jak Hwa Shin super niepewnie robi super prosty ramen dla Nari - sama mam ochotę na taką chińską zupkę, nawet z papierka, bo dziś zimno i paskudnie za oknem.
| Trzykrotka napisał/a: | | widziałaś wspólny taniec Hwa Shina, pani doktor i pielęgniarki? | Jeszcze nie.
Trzykrotka - Pią 07 Kwi, 2017 10:39
Oni tam mają jeszcze mamę do przejścia - mamę, która wciąż żyje w przekonaniu, że Hwa Shin przyprowadzi jej do domu jakąś olśniewającą Hye Won na miarę wcześniejszych dwóch synowych, a o NaRi myśli jak o narzeczonej Jung Wona.
Agn - Pią 07 Kwi, 2017 10:43
| Admete napisał/a: | | Nie wiem za bardzo o czym piszesz, |
O tym, że jedni są w nerce zakochani, a inni jej nienawidzą i ją odrzucają cieleśnie.
No ale - śniadanie gotowe, to mogę włączyć sobie teleranek. Le grande finale!!! | BeeMeR napisał/a: | | To już lepiej rozumiem dylematy kapryśnej nerki niż Hwa Shina |
Kiedy to nie nerka ma problem.
Trzykrotka - Pią 07 Kwi, 2017 10:53
| Agn napisał/a: | | Le grande finale!!! |
Gdyby znów był jakiś kissu, to nie wahaj się nas tu zarzucić informacją obrazkową
Agn - Pią 07 Kwi, 2017 11:01
| Trzykrotka napisał/a: | | Gdyby znów był jakiś kissu, to nie wahaj się nas tu zarzucić informacją obrazkową |
Czy ja wiem, czy was mogę aż tak zaspoilerować?
Kurde, coś mam złe przeczucia względem tego finału... Miło mi jednak donieść, że Li Cheng awansował do pozycji CEO.
Edycja: Akcja 2 lata później (Su Man rzuciła wszystko, wyniosła się w góry i tam uczy dzieci). Obaj panowie nie wiedzą za bardzo jak ją znaleźć. Znaczy się Alex wie, że Su Man jest w kontakcie z Ma La Tang, więc ona mu chyba pomoże, a Li Cheng dowiedział się przypadkiem, że jedno z dzieci w rodzinie coraz lepiej mówi po angielsku i dziecko się wysypało, kto uczy.
Edycja 2: O raju, biegnie do niej!!! Chyba będzie jakieś ładne spotkanie na łące pośród kwiatów, zieleni i w ogóle.
Edycja 3: Żesz w mordę jeża... Alex też tam jest. Ma La Tang musiała mu powiedzieć, durna pała! Co on tam robi, no?!
Edycja 4: Ale... koniec odcinka? JAKI KONIEC ODCINKA?!!!
Co to ma być?! Nie bawię się tak! Oszukaństwo!!!
Cała trójka spotkała się na łące i... koniec. No kuffa...
Edycja 5: Kurde, 2 speciale?! SKĄD JA JE WEZMĘ, CO?!!!!! Aaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!
Edycja 6: Yyyyp? Nie mam speciali. Ale podczytałam na jednej stronie o nich. Znaczy się o jednym - ludzie wylewają pod nim wiadra hejtu, bo... nie wierzę... Su Man wybrała Alexa, tę skończoną pierdołę i podróbkę mężczyzny. WTF?!
W jednym z komentarzy czytam, że drama jest na podstawie książki i ta książka się tak właśnie kończy - Alex jest tym jej wyśnionym facetem i ona go w końcu zdobywa...
Ale...
Ale...
Jak to???
Okej, Su Man na początku nie zachowała się najmądrzej, ale z czasem widać, że ta kobieta nie ma siana w głowie...
BeeMeR - Pią 07 Kwi, 2017 11:23
| Agn napisał/a: | Kiedy to nie nerka ma problem. | To ni9e nerka stała się główną bohaterką dramy? Toż jak jej się panna nie spotykała, to ją zaczęła odrzucać A jak się dogadały - to przestała?
| Trzykrotka napisał/a: | Gdyby znów był jakiś kissu, to nie wahaj się nas tu zarzucić informacją obrazkową | Ano
Trzykrotka - Pią 07 Kwi, 2017 11:25
O matko kochana To ja już nie chcę.
Biedna Agn
BeeMeR - Pią 07 Kwi, 2017 11:25
| Agn napisał/a: | | Cała trójka spotkała się na łące i... koniec. No kuffa... | Eee?
Rozczarowanam. Pewnie to i tak nic w porównaniu do twojego rozczarowania
|
|
|