Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Aragonte - Śro 09 Mar, 2016 21:58
| BeeMeR napisał/a: | Nie ty jedna marudziłaś - bo to jest ewidentne. Ale ja mam co do YBJ teorię "supernowej" - bo dla mnie on jest jak supernowa, rozbłysł szybko i bardzo mocno, przyćmiewając pozostałe postaci, świecił trochę, po czym z różnych względów już wielokrotnie omawianych przygasł. Supernowa nie jest w stanie świecić długo tak silnym blaskiem jak w trakcie wybuchu - więc i on nie mógł przez całe show zajmować głównego miejsca, więc teraz błyszczą zwłaszcza dwie inne gwiazdy, z których co najmniej jedna z początku była mocno przyćmiona jak dla mnie (YAI), a druga świeci mocno właściwie constans bez większych zmian (KMM).
Nie przejmujcie się moim gwiezdnym bełkotem |
Bardzo mi się podoba Twoja teoria YBJ jako supernowej
W sumie faktycznie trochę wyjaśnia tzn. nadal podejrzewam, że mści się jednak nieco realizowanie dramy na bieżąco (nie ma czasu na to, żeby na spokojnie przejrzeć scenariusz i dać mu się uleżeć), ale teoria jest bardzo fajna
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte, masz piękny avek |
Dziękuję Pewnie ponoszę go (albo podobny) niejako na część pary, która nawet nie była parą
| BeeMeR napisał/a: | Wypadałoby się najpierw jednak rozprawić z Misaeng |
Rozpraw się z Miseang, warto
Chyba tego wideo nie linkowałam - też przekrojowe ze Smoków, długie, ośmiominutowe:
https://www.youtube.com/watch?v=zbLoXWceNac
Obejrzałam i zrobiło się mi się strasznie smutno, że to już zaraz koniec
Aragonte - Śro 09 Mar, 2016 22:11
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | to jest w sumie procent czego? Stosunek ludzi oglądających do populacji Korei czy jak? | Ja to rozumiem jako ilość widzów danej dramy do widzów całkowitych w danym momencie - stąd częste porównania dram z tego samego slotu, rywalizujących głównie ze sobą. |
Nie zdziwiłabym się, dowiadując się, że koreańskie telewizorki mają funkcję, które pozwalają stacjom (?) śledzić zmianę kanałów, jest to jakoś monitorowane itepede. Taka mała inwigilacja
W każdym razie na Soompi są podawane nie tylko ratingi odcinki dram, ale też wiadomo czasem, która scena zgromadziła najwięcej widzów. Jakoś te dane muszą gromadzić.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | scena, kiedy Sambong powiedział im, że zamierza doprowadzić do ich małżeństwa była śliczna. Szkoda, że nic z tego nie wyjdzie... | Mógł się za to zabrać kilka lat wcześniej |
Ano mógł popieram - tzn. wyobrażałabym sobie może nie sfinalizowanie małżeństwa, ale jego jakąś zapowiedź, z którą Yi Bang Ji i Yeon Hee postanowiliby poczekać na jakieś spokojniejsze czasy. Nie byłoby wtedy odgrzebywania wątku niby-romansowego na sam koniec dramy (pfffff), tylko utrzymana w tle dyskretna nitka związku ludzi, którzy po wielu perypetiach godzą się z niełatwą przeszłością (co się dzieje około 26 odcinka), pracują ze sobą i czekają na odpowiednią chwilę, żeby zawrzeć małżeństwo. Bez wielkich emocjonalnych scen, po cichu i spokojnie, po konfucjańsku I to by mi zupełnie wystarczyło, a wiadoma końcówka by bolała i tak jak cholera
BTW muszę kiedyś policzyć, jak wypada wiek bohaterów - tutaj to dopiero jest rozziew pomiędzy Smokami a Tree, zwłaszcza w przypadku Mo Hyula W TWDR jest zdecydowanie młodszy od starego YBJ (tak o 20 latek ).
Edit: wyłowiłam coś w komentarzach na dramabeans, do recapu Smoków nr 45:
In the program ‘Have you eaten’, Han Yerin [tj. biała ninja, jak mawia BeeMer] said the person who she concerns the most in the show is Byon Yo-han who plays Bang-ji. She said it is maybe because he is the one she has to fight against.
Kiara: I hope that means she won’t fight Moo-hyul? I’m going to curse the drama gods if/when that happens.
Ciekawe, jak będzie - nie mam nic przeciwko kolejnej (pewnie ostatniej w dramie ) walce Yi Bang Ji. Aczkolwiek biała panna prawie posiekała go poprzednim razem na plasterki, więc hmmmm
Ktoś jeszcze nie widział zestawienia pary YBJ-YH ze Smoków i Tree?
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 00:05
Mocne postanowienie na najbliższy czas podjęla dziś Trzykrotka: nie oglądać DOTS do snu.
Li i jedynie.
Już i tak mam braki w wysypianiu się i odpoczynku. Nowa praca to bułka z masłem w porównaniu z poprzednią, ale - że tak to ujmę - nie ma kiedy iść do kibelka. Po tygodniu takiej szarpaniny zasnęłam wczoraj na siedząco nad ikoną, którą już tylko wygładzałam - i pacnęłam w nią pędzelkiem z błękitem pruskim. Dało się zmyć na szczęście. To stopień mojego zmęczenia. Ale po DOTS nie wiem, czy tak szybko usnę (*wachlowanie).
Czy my możemy wytrzasnąć na stałe emotkę wachlującą? Zdecydowanie mi jej brakuje.
Kropki 5 muszę obejrzeć jeszcze z 5 razy, zdecydowanie. Po pierwsze - żeby wyrobić sobie zdanie o tym odcinku, który da mnie był jak patchwork. Odcinek pozszywany z kawałków, każdy innego koloru, każdy od innej mamy. Muszę to sobie na spokojnie uporządkować:
- retrospekcje dotyczące Si Jina i jego walecznej przeszłości (rozbudowane sekwencje z flashacbków z poprzednich odcinków)
- obecny clash Si Jina z jego dawnym kolegą z wojska
- niespodziewana dla widza wizyta ekipy medycznej w (chyba) super-nowoczesnej elektrowni, tej, której wieża i brama wejściowa jest na plakacie z dramy, i kontakty ludzi stamtąd z handlarzami bronią.
- Daniel i jego koreańska "żona."
Słabością tych wątków (prócz może Daniela) jest strach przed ich angielszczyzną - coś, co sprawia, że nigdy nie mogłam wrócić do początku Heirs. SJK mówi lepiej niż LMH, ale dziś wyraźnie zastanawiał się nad każdym słowem i wymawiał je starannie i powoli, co psuło efekt dramatyczny. Nie umiem przez to stwierdzić, czy sceny te miały logikę - kompletnie się nad nimi prześliznęłam.
I jeszcze sprawa wypadku MY i tego, jak ją SJ uratował.
Dramatyczne i super-hiper widowiskowe -ale z lekka przesadne...
Dalej:
No co tu dalej - sama esencja Kropek, czyli to, co jest między MY a SJ, co po prostu az trudno ogarnąć. To jest tak absolutnie wspaniała chemia, że czegoś takiegoczęsto się nie widzi. I te dialogi, te sceny! Jak oni na siebie patrzą, jak rozmawiają, jak wywalają od razu kawę na ławę, jak się przyciągają! Dialogi pisała pani KSE chyba w jakimś natchnieniu z nieba. Łyka się bez problemu rozmowę o kolorze bielizny pani MY (on: czarna. ona: nie! granatowa!) i kiedy tak patrzysz, rumienię się (on )
Jak jeszcze dodać do tego zgryźliwe rozmowy doktórki nr 2 (MJ, zbyt podobne ma inicjały do MY ) z "narzeczonym" Si Jinem (przyjechałam wziąć z tobą ślub, nawet nasza Piękna, co Kapitana nie chciała, podskoczyła w miejscu ), oraz wymianę słownego ognia między MY, a MJ, plus ochrzcić to zabawami popaprańców z ekipy medycznej nowym walkie talkie po godzinach - miody, rozpływam się. Te kawałki patchworka to czysty artyzm, jestem kompletnie rozmaślona.
I tak mi się to wszystko miesza - zachwyt z lekkim zgrzytaniem. Musze to powtórzyc. Nie wiem, czy szybko zasnę
A na koniec - eeee... że - co?
Żeby już szybciej szósty odcinek
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 00:18
| Trzykrotka napisał/a: | da mnie był jak patchwork. Odcinek pozszywany z kawałków, każdy innego koloru, każdy od innej mamy. (...)
I tak mi się to wszystko miesza - zachwyt z lekkim zgrzytaniem. | Też mam takie wrażenie, dość mieszane, generalnie in plus, ale o szczegółach jutro.
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 00:32
Jedno jest pewne - i to mi się bardzo podoba. Akcja pędzi tak szybko, że trudno nadążyć za czytaniem dialogów. Natomiast romans rozwija się bardzo, ale to bardzo powoli. Po takim kuchennym pocałunku w niejednej historii państwo skonsumowaliby już swój związek. Tutaj droga do drugiego kissu wydaje się bardzo daleka.
Agn - Czw 10 Mar, 2016 06:02
| Aragonte napisał/a: | | Bardzo mi się podoba Twoja teoria YBJ jako supernowej |
Mnie też się podoba, coś w tym jest.
*zahacza sobie do oglądania na wieczór*
| Aragonte napisał/a: | | BTW muszę kiedyś policzyć, jak wypada wiek bohaterów - tutaj to dopiero jest rozziew pomiędzy Smokami a Tree, zwłaszcza w przypadku Mo Hyula W TWDR jest zdecydowanie młodszy od starego YBJ (tak o 20 latek ). |
Wcześniej kiedyś o tym wspominałaś, że Mo Hyul w Tree mówi, że Bang Ji ledwo znał czy coś w tym guście.
| Aragonte napisał/a: | | Ciekawe, jak będzie - nie mam nic przeciwko kolejnej (pewnie ostatniej w dramie ) walce Yi Bang Ji. Aczkolwiek biała panna prawie posiekała go poprzednim razem na plasterki, więc hmmmm |
Może to jednak nie Mo Hyul ją zabije? W sumie między nimi jest ciekawa relacja, nie do końca powiedziana, więc może łatwiej jej będzie poddać się Bang Ji, niż właśnie jemu?
| Aragonte napisał/a: |
Ktoś jeszcze nie widział zestawienia pary YBJ-YH ze Smoków i Tree? |
Dziękować!
| Trzykrotka napisał/a: | | Czy my możemy wytrzasnąć na stałe emotkę wachlującą? Zdecydowanie mi jej brakuje. |
Ano właśnie! Jestem za! Też mi ciągle brakuje!
| Trzykrotka napisał/a: | | Słabością tych wątków (prócz może Daniela) jest strach przed ich angielszczyzną - coś, co sprawia, że nigdy nie mogłam wrócić do początku Heirs. SJK mówi lepiej niż LMH, ale dziś wyraźnie zastanawiał się nad każdym słowem i wymawiał je starannie i powoli, co psuło efekt dramatyczny. Nie umiem przez to stwierdzić, czy sceny te miały logikę - kompletnie się nad nimi prześliznęłam. |
Trzeba to będzie jakoś łyknąć. Z nowego odcinka na razie zobaczyłam tylko początek, bo bez napisów nie pojmę ni w ząb, o co będzie chodziło z wrogiem.
| Trzykrotka napisał/a: | | A na koniec - eeee... że - co? |
A co? Co? Co???
Nie, nie mów, sama zobaczę!
| Trzykrotka napisał/a: | | Jedno jest pewne - i to mi się bardzo podoba. Akcja pędzi tak szybko, że trudno nadążyć za czytaniem dialogów. Natomiast romans rozwija się bardzo, ale to bardzo powoli. Po takim kuchennym pocałunku w niejednej historii państwo skonsumowaliby już swój związek. Tutaj droga do drugiego kissu wydaje się bardzo daleka. |
*wzdycha ukontentowana i czeka chwili, by obejrzeć odcinek z napisami*
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 08:28
| Cytat: | | Nie wiedziałam, że Signal tłumaczą, zresztą i tak bym nie czekała. Nie mam zaufania do polskich napisów | Akurat tłumacza już kojarzę, napisy powinny być przyzwoite. On ma inną wadę - często porzuca tłumaczenie w trakcie jak drama nie spełnia oczekiwań - ale też trudno się dziwić
| Cytat: | | Mam nadzieję, że znajdzie choć sekundę, by nam donieść o wrażeniach. | Wiem, że podoba jej się drama i obaj panowie.
| Cytat: | Rozpraw się z Miseang, warto | Rozprawiam się sukcesywnie
| Cytat: | | W każdym razie na Soompi są podawane nie tylko ratingi odcinki dram, ale też wiadomo czasem, która scena zgromadziła najwięcej widzów. Jakoś te dane muszą gromadzić. | W KOD też tak było, Anthony kazał pannie śledzić które sceny przyciągają widzów, a przy których zmieniają oni kanał.
Kropki 5
| Trzykrotka napisał/a: | | Mocne postanowienie na najbliższy czas podjęla dziś Trzykrotka: nie oglądać DOTS do snu. | Powodzenia dziś wieczorem Mnie też się przyda, bo pół nocy nie mogłam potem spać - ale to raczej niekoniecznie związane z emocjami Kropkowymi, znowu się fatalnie czułam
Dobrze, że ciapka dała się zmyć z ikony
| Trzykrotka napisał/a: | | retrospekcje dotyczące Si Jina i jego walecznej przeszłości (rozbudowane sekwencje z flashacbków z poprzednich odcinków) | I tym razem nie miałam problemu z rozpoznaniem pana z AGD
| Trzykrotka napisał/a: | | - niespodziewana dla widza wizyta ekipy medycznej w (chyba) super-nowoczesnej elektrowni, tej, której wieża i brama wejściowa jest na plakacie z dramy, i kontakty ludzi stamtąd z handlarzami bronią. | Jak i rozpoznaniem ajussiego z Liar Game / Empress Ki.
| Trzykrotka napisał/a: | | SJK mówi lepiej niż LMH, ale dziś wyraźnie zastanawiał się nad każdym słowem i wymawiał je starannie i powoli, co psuło efekt dramatyczny. | No niestety - SJK mówi niezwykle starannie Zły mówi znacznie lepiej, płynniej, ale ogólnie SJK lepiej gra. Pani zaś faktycznie nie jest mocna w całowaniu ekranowym, ale scena jest bardzo ładna i należycie przetłumaczona Przyznam jednakowoż, że trochę czasu przy wieszaniu prania zajęły mi wczoraj dywagacje, kiedy też druga para dojdzie do tego całuśnego etapu - choć oni kilka innych etapów mają już za sobą - np. "całowanie przez szybkę"
Daniel tez mi się podoba - i jest to jedyne imię, które pamiętam z dramy Może jeszcze Si Jin, reszcie kojarzę tylko nazwiska: Kang, Yoon, Seo.
Bardzo mi się podoba wątek krótkofalówek - zwłaszcza medyków zabawa w wojnę
Nie bardzo podobały mi się sceny jakby haha-śmieszne, powtykane tu i ówdzie - też miałam wrażenie nierówności odcinka.
A odnośnie ciuchów lekarki - ciuchy mnie ani ziębią ani grzeją (cieszę się, że nie żurnalowe tip-top), ale kolczyki mi się podobają. Delikatne a ładne.
spoilery!
| Trzykrotka napisał/a: | I jeszcze sprawa wypadku MY i tego, jak ją SJ uratował.
Dramatyczne i super-hiper widowiskowe -ale z lekka przesadne... | Mocno przesadzone, nawet sobie myślałam, że w Masce ta akcja była zrobiona o tyle lepiej, że drama nawet nie udawała, że posiada jakiekolwiek prawdopodobieństwo - a tu tak trochę jakby serio i z zupełnym pominięciem pływania. Nieważne - ratowania życie zaliczone
Nie wspomnę też o naprawie wraku po wodowaniu - prawie słyszałam uszami duszy jak by się Tomek pastwił nad rozwiązaniami technicznymi typu "silnik działa więc podaj drzwi" - skrzywiona już jestem pod tym kątem, nie poradzę, ale wciąż mnie to bawi.
| Cytat: | A na koniec - eeee... że - co?
Żeby już szybciej szósty odcinek | Ufam, że trzęsienie ziemi i zaginięcie kogoś z ekipy medycznej (Druga?) sprowadzi na pomoc Drugiego - kto wie czy nie z błogosławieństwem tatusia, by ją odnalazł. Bo na błogosławieństwo na związek zdecydowanie za wcześnie. Rozmowa panów mi się podobała.
Pierwszej może krótkofalówka uratuje życie bo pozwoli ją namierzyć.
Czekam na nr 6!
Admete - Czw 10 Mar, 2016 08:32
Z kropek to ja będę sobie sceny wybierać, bo tak w całości nie łyknę. Zasadniczo posucha dramowa teraz. Albo się znudziłam, albo nic ciekawego nie ma. Smoki się skończą, Signal też i w zasadzie mam tylko Mrs Cop.
Aragonte - Czw 10 Mar, 2016 08:59
Etap znudzenia (prawie wszystkim) też przerabiam - zobaczymy, jak teraz będzie
Jest recap najnowszych Smoków na DB:
http://www.dramabeans.com...ons-episode-46/
O ile poprzednio w komentarzach skupiano się głównie na YBW i Mo Hyulu, to teraz dotarło do większości, że zgodnie ze spoilerami z Tree to o kogo innego trzeba się teraz martwić.
Just when I thought I really wanted to see Sam Bong and Yeon Hee die, they gave us these scenes!! Why would you play Junsu’s song again after so long, show? WHY?! Byun Yo Han and Jung Yoomi are seriously oozing with chemistry. Made me forget how annoyed I was of Yeon Hee a few episodes ago.
I know that Moohyul will survive this but I can’t help but worry for my baby.
Recently, I’ve been a cry-baby! I keep getting emotional with every little thing! The smile Moo-hyul gave Bang-ji broke my heart, I want them to stay friends, worrying about each other and getting each other’s back!
I didn’t watch Tree with deep roots but I guess both Bang-ji and Moo-hyul will survive (Please tell me they will because tears-sniff-are-sniff-coming) but Yeon-hee will die and then what would Bang-ji do?! UGH, I don’t wanna think about it, I’ll just wait for next week to find out!
I’m not worried about anything else, Bang-won can kill Jung Do-jeon and kill Bang-seok and kill everyone else but I want my boys to be safe till the end!
I’m excited for next week. I worry for Yeon-hee, mainly because of how crushing it would be for Bang-ji. It’ll probably be good if I prepare a drink or two [Drinków sobie nie przygotuję na finałowe odcinki, bo nie mogę spożywać procentów, ale chusteczki i ciepły kocyk pewnie mi się przydadzą ].
Even for me who has watched TWDR and know who’s gonna survive next week still feel that this is going to be a long week.
I’m mainly sad for Bang-ji, this is gonna be a big blow for him. All his life, he just wants to settle down with his loved ones and I bet he chooses farming more than wielding sword, anytime. He never really cares about politics, riches or even fame.
I just hope that somehow at least Boon Yi will survive this whole thing or else my heart will really break for him.
ahh Yes. I’m nervous as well. Excited because it will be one epic episode, but I already know that it won’t be an easy watch. All I’ve ever wanted for Bang-ji is for him to be happy. Even for a short while. But it seems that it will only get more difficult for him.
oops…For some reason, I keep forgetting about Boon-yi being his sister. Double ouch.
Sambong, Bang Seok and Yeon Hee are gonna die. Possibly MH and BJ will have a swordfight with one of them spare the other’s life. [No, zgodnie z TWDR to nawet wiadomo, który któremu... i będzie to koniec pięknej przyjaźni, co mnie w sumie nie zdziwi Daruje życie, ale odwróci się na pięcie i odejdzie, nie będzie chciał mieć już nic wspólnego z ex-przyjacielem ]
My heart isn’t ready for the inevitable MH and BJ fight that’s coming.
Due to history and TWDR, we know that JDJ, Crown Prince and YH will die; BW, MH and BJ will live…BUT I’m nervous about Boon-yi and Grandma. What will happen to them?
No cóż, moim zdaniem są pewne poszlaki, że babcia Mo Hyula może zginąć - i chociaż bardzo lubię tę postać, to uznam to za poniekąd sprawiedliwe Strata Mo Hyula i tak nie będzie tak wielka jak strata YBJ, który straci wszystko (włącznie z szacunkiem dla siebie) i wszystkich, na których mu zależy (bo co Boon Yi mam też kiepskie przeczucia, skoro nie ma o niej żadnej wzmianki w TWDR, a więź z Mo Hyulem zostanie zerwana - przypuszczam, że YBJ poczuje się zdradzony przez przyjaciela). Cholerna polityka
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 12:14
Admete ty w ogóle Kropek nie łykniesz, bo to, co jest w tej dramie najfajniesze, to akurat nie twoja broszka. Romanse cię nudzą. Ale nie piszę tego, żeby cie zniechęcać, broń Boże. Mam nadzieję, ze Pied Piper ruszy z napisami. A po Smokach wchodzi kolejny seguk, widziałyście? O jakimś joseońskim hazardziście, z panem z BV (młodym trębaczem) w roli głównej.
Gdyby wyciąć klif, to odcinek byłby super fantastyczny. Nasunęła mi się też myśl o potraktowaniu wojny (dobrze, że pokazują ją tylko w retrospekcjacch) jako summy wszystkich wojen, wojnę abstrakcyjną i symboliczną. Zwróciłyście uwagę, jak wyglądała wieś chłopca, który uciekł ze szpitala? Jakby wzięta prosto z Afryki - i czarnoskóra matka, kozy, lepianka.
Będę pewnie faflunić o tym odcinku jeszcze długo - niech no tylko Agn dokończy.
A właśnie - pani MY nie to, że nie potrafi całować - ona nie chce. To widać na kilometr, że ona broni się przed tym czymś, co czuje do SJ i nie ucieka mu co prawda, ale nie uczestniczy. Podejrzewam, że ich pierwszy obopólny pocałunek będzie nieziemski, skoro już ten był tak pięknie, intymnie nakręcony.
Mam jeszcze całą listę rzeczy, które chciałam napisać - później to zrobię
Admete - Czw 10 Mar, 2016 12:51
| Trzykrotka napisał/a: | | ty w ogóle Kropek nie łykniesz, bo to, co jest w tej dramie najfajniesze, to akurat nie twoja broszka. |
Lubie ładnie napisany romans i akurat to mi w Kropkach leży. Reszta mi nie leży, bo strasznie naciągana i bez sensu.
| Trzykrotka napisał/a: | | z panem z BV |
O ile się wyrobił aktorsko, bo cienizna z niego raczej była. Scenarzysta od Wojownika Baek Dong Soo to pisze, więc może być różnie.
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 13:44
| Admete napisał/a: |
O ile się wyrobił aktorsko, bo cienizna z niego raczej była. Scenarzysta od Wojownika Baek Dong Soo to pisze, więc może być różnie. |
No właśnie. Ja raczej nie będę próbować.
Jestem bardzo ciekawa, na ile sensacji pociągną w Kropkach. Z zapowiedzi widać sceny jakichś konfrontacji z przemytnikami broni (pani z zalepionymi taśmą ustami) i (chyba) trzęsienie ziemi - to już w odcinku 6 powinno być. Ale są też sceny ze snującym się po Seulu Wachlarzem w cywilnym stroju. W sumie jak na sam początek dramy, to dzieje się dużo. Mnie akurat sensacja w ogóle nie interesuje - i tak oglądam tylko romans
Admete - Czw 10 Mar, 2016 15:39
Mnie boli jak sensacja jest potraktowana jak bajeczka tylko. To znaczy jak mam styl zabili go i uciekł, to może być, ale jako baśniowe tło obyczajowe, to już nie.
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 16:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Zwróciłyście uwagę, jak wyglądała wieś chłopca, który uciekł ze szpitala? Jakby wzięta prosto z Afryki - i czarnoskóra matka, kozy, lepianka. | Zwróciłyśmy Dla mnie to bałkańskie Urk też trochę afrykańsko wygląda - tj. jakby chcieli zrobić z tego Afrykę
Nie mam problemu z tym, że lekarze nie robią wiele tylko plotkują, bawią się i jedzą z żołnierzami w końcu to wolę oglądać niż żmudne badania czy szczepionki
| Trzykrotka napisał/a: | Mam jeszcze całą listę rzeczy, które chciałam napisać - później to zrobię | Będę czekać na ten wpis
Możesz nawet omówić scena po scenie
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 17:03
| Admete napisał/a: | | Mnie boli jak sensacja jest potraktowana jak bajeczka tylko. To znaczy jak mam styl zabili go i uciekł, to może być, ale jako baśniowe tło obyczajowe, to już nie. |
No to nie u pani KES - ona pisze romanse, a ich tło jest umowne. A to szkoła bez nauczycieli, a to ratusz z zasadami poliyki "a pamiętasz, moje dziecko, że twojemu tatusiowi kiedyś pomogłem zwozić ryż," a to umowna wojna na Bałkanach Trzeba się zabierać do oglądania z tym założeniem. Ja tak zrobiłam. Zakladam, że Bardzo Zuy niegdysiejszy komandos potrzebny jest nie dla wniesienia realizmu na linię frontu, tylko, żeby w ważnej chwili porwać któreś z gołąbeczków, każąc drugiemu dokonywać wyczynów w imię miłości. I cieszę się tym po kokardki
Admete - Czw 10 Mar, 2016 17:10
Ja omijam tę pseudowojnę. Mam też problem z ustaleniem uczuć, jak dla mnie oni robią jedno, mówią drugie i ogólnie jest sympatycznie, tylko nic z tego nie wynika Strasznie mnie rozśmieszyło szpiegowanie drugiego przez drugą na odległość Ogólnie serial absolutnie niepoważny, ale ma ładne fragmenty. Dla odprężenia można obejrzeć, ale żebym się wciagnęła, to muszę mieć serial jakości Smoków czy Signal. Mam nadzieję, że Signal mnie nie rozczaruje na koniec. Niech mi tylko nie zadręczą na wieczność wszystkich dobrych bohaterów
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 17:30
| Trzykrotka napisał/a: | Trzeba się zabierać do oglądania z tym założeniem. Ja tak zrobiłam. Zakladam, że Bardzo Zuy niegdysiejszy komandos potrzebny jest nie dla wniesienia realizmu na linię frontu, tylko, żeby w ważnej chwili porwać któreś z gołąbeczków, każąc drugiemu dokonywać wyczynów w imię miłości. I cieszę się tym po kokardki | Nie mam nic przeciwko takiej opcji
Mnie wojna-tło ani absurdalne klify czy udawane a nieistniejące miny w niczym nie przeszkadzają - acz udawanie realizmu w takich sytuacjach khem jest niepotrzebne - to już wolę jazdą po bandzie abstrakcji
| Admete napisał/a: | Mam też problem z ustaleniem uczuć, jak dla mnie oni robią jedno, mówią drugie i ogólnie jest sympatycznie, tylko nic z tego nie wynika |
Z tym też nie mam problemu: wszyscy chcą, ale lekarka1 i Drugi uważają, że nie powinni,m z różnych względów Mnie się też podobało szpiegowanie na odległość
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 18:20
| BeeMeR napisał/a: |
Z tym też nie mam problemu: wszyscy chcą, ale lekarka1 i Drugi uważają, że nie powinni,m z różnych względów Mnie się też podobało szpiegowanie na odległość |
Dokładnie tak, lepiej bym tego nie ujęła
Admete - Czw 10 Mar, 2016 18:30
To dlaczego panie 1 i 2 się nie lubią? Druga powinna się cieszyć, że jest pierwsza. Dlaczego niby jest zakochana w tamtym, ale flirtuje z gościem? Nie łapię. Dla mnie takie rzeczy są zerojedynkowe. No i najważniejsze, dlaczego nikt nie mówi, co naprawdę jest grane. Pierwsza powinna wyraźnie powiedzieć, dlaczego ma wątpliwości. A tak to taka zabawa dziecinna trochę. Pogadajmy se przez walkie talkie No słodziarskie, tylko nieprawdziwe. Pooglądam sobie fragmenty, aż mnie znudzi - lekarz mi zabronił cukru, więc tak sobie będę słodzić
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 19:57
| Admete napisał/a: | | To dlaczego panie 1 i 2 się nie lubią? | To jeszcze drama wyjaśni, zwłaszcza, że już padło pytanie, ale jeszcze bez odpowiedzi.
| Admete napisał/a: | | Druga powinna się cieszyć, że jest pierwsza. Dlaczego niby jest zakochana w tamtym, ale flirtuje z gościem? Nie łapię. | Bo wie, że między nimi nic nie będzie prócz pobożnych życzeń tatusia, i że on też o tym doskonale wie (już się o to postarała, przecież szlachetny Pierwszy nie pokusi się na dziewczynę przyjaciela ), a ona lubi się bawić w mało dorosły sposób (np. podstawianie nogi). Dla mnie to bardziej zabawa i denerwowanie Lekarki, w której szybko wyczuła skrywane zainteresowanie Pierwszym, niż flirt. Mnie się akurat najmniej podoba jej lekka na szczęście histeria i złośliwość w związku z przymusowym rozstaniem i wolałabym, by drama pokazała ją też normalną, szczęśliwą - nie tylko w retrospekcji, acz dobre i to.
| Admete napisał/a: | | No i najważniejsze, dlaczego nikt nie mówi, co naprawdę jest grane. Pierwsza powinna wyraźnie powiedzieć, dlaczego ma wątpliwości. | Ależ ona to powiedziała i to w bardzo ładnej scenie (czyżbyś przewinęła? ), zgadzam się jednak, że wysyła mu sprzeczne sygnały (podobnie jak Drugi Drugiej, choć w mniejszym stopniu), zawracając głowę i zabierając czas a jednocześnie jasno dając do zrozumienia, że nie chce się z nim wiązać - zrzucam to na karb tego, że "to silniejsze od nich"
| Admete napisał/a: | | No słodziarskie, tylko nieprawdziwe | Niekoniecznie - ludzie to duże dzieci przecież, też lubią się bawić, a flirt i zabawy nieraz prowadzą takimi środkami jakie akurat są pod ręką - gg, skype, fb (te akurat obserwowałam z biegiem czasu i zmieniającą się modą, a na pewno jest ich o niebo więcej). Zresztą dramie ja już przylepiłam łatkę gp i nie doszukuję się prawdopodobieństwa tylko cieszę jazdą Tak dla mnie zdrowiej
Nie bronię dramy, bo uważam, że jest absurdalna miejscami, ale w sumie ludzie tez potrafią nie mniej. Dla mnie akurat sfera związków jest jasna.
Szlachetny Drugi nie sprzeciwi się generałowi tatusiowi panny choćby skisł, bo jako przykładny Koreańczyk wie, że taki związek nie ma szans, Lekarka nie chce choćby chciała, wyjaśniła już czemu. On zabija - ona leczy, on nie zna dnia ani godziny, wystawił ją już kilka razy mimo woli, ona tak nie chce.
Admete - Czw 10 Mar, 2016 20:27
Zbyt skomplikowane Zobaczę, ile będzie mi się chciało oglądać. Ogólnie nie ma nic ciekawego nigdzie, na Zachodzie czy Wschodzie.
Agn - Czw 10 Mar, 2016 20:34
Odnośnie DOTS 5 - wybaczcie, mnie się wszystko podobało. Lubię takie akcje, uwielbiam dialogi w tej dramie (seksowne i żywe są - w to mi graj!), bardzo lubię postacie (nawet złośliwą "Rachel"). I akcja ratowania mi się podobała (choć na miejscu naszej kochanej doktor Kang usiłowałabym:
a) odpiąć pasy
b) jakoś się wydostać
a nie siedzieć na tyłku i nagrywać pożegnanie. No ale dobra - panika ją ogarnęła, niech będzie), i końcowa rozmowa (no żeby przerwać w takim momencie!!!), i kwikaśne zabawy z walkie-talkie.
Mam nadzieję, że Wachlarzowi już nikt nie będzie kazał mówić po angielsku, bo przy dłuższych kwestiach brnie przez trudne dźwięki jak hobbici przez śniegi Karadhras.
I co mi w dramie zgrzyta to muzyka - drama robi, co może, by zdobyć Oskę w kategorii najgorszy soundtrack - tu by się zupełnie inna muzyka przydała. I zdecydowanie nie podkładałabym żadnych piosenek, a już na pewno nie wałkowałabym ich bez przerwy.
| BeeMeR napisał/a: | Powodzenia dziś wieczorem |
Dołączam się do tych życzeń z całego serca.
| BeeMeR napisał/a: | znowu się fatalnie czułam |
Basiu...
| BeeMeR napisał/a: | | kto wie czy nie z błogosławieństwem tatusia, by ją odnalazł. Bo na błogosławieństwo na związek zdecydowanie za wcześnie. Rozmowa panów mi się podobała. |
Mnie też. Niezmiernie.
| Aragonte napisał/a: | | O ile poprzednio w komentarzach skupiano się głównie na YBW i Mo Hyulu, to teraz dotarło do większości, że zgodnie ze spoilerami z Tree to o kogo innego trzeba się teraz martwić. |
A raczej nie trzeba, bo to i tak nic nie da.
Dobijcie mnie...
Na następne odcinki mam naszykowane chusteczki i chyba zgarnę kota do tulenia.
Ciekawa wymiana zdań odnośnie nadchodzącego armageddonu.
Ja się i nie mogę doczekać (bo będzie epicko ), i się boję (bo mi serce może nie wytrzymać ).
| Trzykrotka napisał/a: | | A po Smokach wchodzi kolejny seguk, widziałyście? O jakimś joseońskim hazardziście, z panem z BV (młodym trębaczem) w roli głównej. |
To ten, którego nie lubię? Który grał w Mary stayed out all night?
Edycja: Tak, to ten. A w roli drugoplanowej zdaje się policjant z Cruel city.
| Trzykrotka napisał/a: | | Gdyby wyciąć klif, to odcinek byłby super fantastyczny. Nasunęła mi się też myśl o potraktowaniu wojny (dobrze, że pokazują ją tylko w retrospekcjacch) jako summy wszystkich wojen, wojnę abstrakcyjną i symboliczną. Zwróciłyście uwagę, jak wyglądała wieś chłopca, który uciekł ze szpitala? Jakby wzięta prosto z Afryki - i czarnoskóra matka, kozy, lepianka. |
Właśnie też to zauważyłam i zaczęłam się zastanawiać, gdzie w zasadzie umieszczono Urk. Bo teraz mi wyszła cokolwiek właśnie Afryka. Ale jak na to spojrzeć z twojej perspektywy (a nie złośliwie, że wlepili wszystko, co im się z wojną kojarzy), to to nabiera sensu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Będę pewnie faflunić o tym odcinku jeszcze długo - niech no tylko Agn dokończy. |
Agn dokończyła piątkę! Fafluń!
| Trzykrotka napisał/a: | | A właśnie - pani MY nie to, że nie potrafi całować - ona nie chce. To widać na kilometr, że ona broni się przed tym czymś, co czuje do SJ i nie ucieka mu co prawda, ale nie uczestniczy. Podejrzewam, że ich pierwszy obopólny pocałunek będzie nieziemski, skoro już ten był tak pięknie, intymnie nakręcony. |
Z drugiej strony bez oporu uczestniczy we flircie z nim, więc to dla mnie nie do końca jasne. A założyłam, że kisowo nie domaga, bo wygląda jak większość pań w dramalandzie, gdy się do nich zabiera jakiś przystojniak - na sztywno, oczy rozwarte... ma plusa, że choć nie zrobiła głupkowatej miny, jakby się jej do ust przykleiło coś wyjątkowo parszywego.
Ale czekam, czekam - na ten kisu, na który odpowie jak należy. Oj, będzie trzęsienie ziemi.
| Admete napisał/a: | | O ile się wyrobił aktorsko, bo cienizna z niego raczej była. Scenarzysta od Wojownika Baek Dong Soo to pisze, więc może być różnie. |
To się nie nastawiam. Na pewno powstanie coś jeszcze, na co będę się mogła z radością rzucić. No i TWDR teraz zamierzam łyknąć!
| Trzykrotka napisał/a: | Jestem bardzo ciekawa, na ile sensacji pociągną w Kropkach. Z zapowiedzi widać sceny jakichś konfrontacji z przemytnikami broni (pani z zalepionymi taśmą ustami) i (chyba) trzęsienie ziemi - to już w odcinku 6 powinno być. Ale są też sceny ze snującym się po Seulu Wachlarzem w cywilnym stroju. W sumie jak na sam początek dramy, to dzieje się dużo. Mnie akurat sensacja w ogóle nie interesuje - i tak oglądam tylko romans |
Ja lubię i wątek sensacyjny, bo on ten romans fajnie dopełnia. Sam romans... nie wiem, czy by mnie aż tak znudził, bo bym się pewnie tak czy siak wgapiała w Wachlarza na potęgę, ale ta żołniersko-wojenna otoczka dodaje historii smaku.
Poza tym mundury - no ludzie, mundury!
| Trzykrotka napisał/a: | Zakladam, że Bardzo Zuy niegdysiejszy komandos potrzebny jest nie dla wniesienia realizmu na linię frontu, tylko, żeby w ważnej chwili porwać któreś z gołąbeczków, każąc drugiemu dokonywać wyczynów w imię miłości. I cieszę się tym po kokardki |
Też tak zakładam i też już się na to raduję. Jestem ostatnio jakaś spragniona romansu (nie pytajcie nawet, co ja czytam... ), drama więc mi się wpasowała idealnie.
| BeeMeR napisał/a: | Mnie wojna-tło ani absurdalne klify czy udawane a nieistniejące miny w niczym nie przeszkadzają - acz udawanie realizmu w takich sytuacjach khem jest niepotrzebne - to już wolę jazdą po bandzie abstrakcji |
Ja nie - mnie się podoba tak jak jest. Mam pseudo-sensację, mam sytuacje, jakie się szykują jako rzekła Trzykrotka - wiem, że to nierealistyczne, ale mam to w zadzie - dobrze mi się ogląda, czekam na każdy odcinek z niecierpliwością, raduje się me serce przy seansie. Odprężam się. Jest wstrętna pogoda, czekam na wiosnę i doczekać się jej nie mogę. Jest mi zimno i niefajnie. I łapią mnie smutki. To się Kropkami pocieszam.
| Admete napisał/a: | | To dlaczego panie 1 i 2 się nie lubią? Druga powinna się cieszyć, że jest pierwsza. Dlaczego niby jest zakochana w tamtym, ale flirtuje z gościem? Nie łapię. |
Kto? Druga z Si Jinem? Nie flirtuje, tylko sobie żartują. Gdzie nazwać flirtem wypalenie "Przyjechałam wyść za ciebie za mąż!" - nawet nie brzmiało flirciarsko. Pierwsza z Drugą się nie lubią, bo kiedyś Druga odbiła Pierwszej faceta - było w dramie.
| Admete napisał/a: | | Pierwsza powinna wyraźnie powiedzieć, dlaczego ma wątpliwości. |
Moim zdaniem dlatego, że nie jest dla niej oczywiste, czy te wątpliwości do końca stanowią przeszkodę. Owszem, niby stanowią, ale ciągnie ją do tego faceta.
| Admete napisał/a: | Pogadajmy se przez walkie talkie No słodziarskie, tylko nieprawdziwe. |
No tak, tylko sama kiedyś napisałaś, że od dram nie oczekujesz realizmu.
Powiem tak (już to zresztą pisałam) - jeśli się komuś podoba to, co ogląda, to zawiesza niewiarę na haczyku i łyka wszystko jak leci, a jak nie podoba, to najmniejsze potknięcie będzie stanowiło zarzut. Każdy tak ma, ja przecież też. Jak mi się coś nie podoba, to nie dam żyć (pamiętasz jak jeszcze oglądałam Antosię i moje wyklinanie Doktorka?), ale jak podoba? A dajcie mi choćby i krasnoludki!
W niektórych romansach faktycznie lepiej wypada postawienie sprawy jasno od razu, jak człowiek nie ma wątpliwości. Ale że tutaj mają (pan nie ma, pani - ma), to nie kończy się drama na piątym odcinku. Tu by to moim zdaniem nie pasowało. Życie mamy na co dzień, w dramie niech sobie trochę pokrążą wokół siebie. Nie pali mi się, by skonsumowali związek i by po sakramentalnym "kocham cię" zaczęły się piętrzyć problemy, które będą im tylko uświadamiać, że wpakowali się w związek, którego nie utrzymają.
Dla mnie ten romans jest ładnie napisany i pięknie nakręcony. I chwilo - trwaj!
PS Jeszcze w odniesieniu do posta BeeMeR (podobało mi się, co napisałaś o zabawach dorosłych) - dla mnie DOTS nie jest gp - mam tylko p, bez g.
Panowie przebrani za panienki, czyli głupotka na dziś: https://www.dramafever.co...-pretty-as-you/
W niektórych przypadkach naprawdę można by się pomylić.
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 21:23
| Admete napisał/a: | | Zbyt skomplikowane | Wcale nie Ja bym miała problem z postacią kobiecą, gdyby faktycznie flirtowała z dwoma panami, robiąc obu nadzieję (jak niektóre heroiny) ale tu jest wszystko jasne
| Agn napisał/a: | | Mam nadzieję, że Wachlarzowi już nikt nie będzie kazał mówić po angielsku, bo przy dłuższych kwestiach brnie przez trudne dźwięki jak hobbici przez śniegi Karadhras. | Och, jakie śliczne porównanie
| Agn napisał/a: | | I co mi w dramie zgrzyta to muzyka - drama robi, co może, by zdobyć Oskę w kategorii najgorszy soundtrack | U mnie też, grr Już mam nopwy antybiotyk i na moje oko steryd do ucha, powinno być lepiej (acz to lekko przerażające ile ja leków w samym tym roku potrzebowałam a jeszcze się nawet dobrze nie rozhulał)
| Agn napisał/a: | | A po Smokach wchodzi kolejny seguk, widziałyście? O jakimś joseońskim hazardziście, z panem z BV (młodym trębaczem) w roli głównej. | Ja się za to na pewno nie biorę, jakbym miała nadmiar czasu a nie zaczęte dramy i mnóstwo ich w planach to bym się prędzej za Jumong wzięła, albo Dae Jang Deum
| Agn napisał/a: | | dobrze mi się ogląda, czekam na każdy odcinek z niecierpliwością, raduje się me serce przy seansie. Odprężam się. Jest wstrętna pogoda, czekam na wiosnę i doczekać się jej nie mogę. Jest mi zimno i niefajnie. I łapią mnie smutki. To się Kropkami pocieszam. | Toż ja mam tak samo, nawet jeśli wysłowiłam to inaczej
| Agn napisał/a: | | dla mnie DOTS nie jest gp - mam tylko p, bez g. | Toż ja kiedyś już pisałam, że używam "g" tylko dla zasady, bo u mnie najczęściej działa tylko "p" - jak i tu.
| Agn napisał/a: | | (nie pytajcie nawet, co ja czytam... ), | Pytam?
Agn - Czw 10 Mar, 2016 21:34
| BeeMeR napisał/a: | | Toż ja kiedyś już pisałam, że używam "g" tylko dla zasady, bo u mnie najczęściej działa tylko "p" - jak i tu. |
Aj, ja nie pamiętam, kiedy masz gp a kiedy p bez g, choć piszesz, że gp.
Oesssu sama się zgubiłam.
| BeeMeR napisał/a: | | Och, jakie śliczne porównanie |
Tak mi się wyrwało ze starej klawiatury...
| BeeMeR napisał/a: | | U mnie też, grr |
Ale przetrwamy. Najwyżej pod koniec dramy będziemy to śpiewać.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | (nie pytajcie nawet, co ja czytam... ), | Pytam? |
Nie, bo mnie wyśmiejecie.
Trzykrotka - Czw 10 Mar, 2016 21:36
Basiu Współczuję - strasznie się do ciebie jakiś wór choróbsk przyczepił. Mocno trzymam kciuki, żeby w końcu wpadł do Raby i poszedł sobie.
Alert, tłumacz w potrzebie!
Mam pustą mózgownicę, pomóżcie! Jak przetłumaczyłybyście "medicube"? To są te gotowe komponenty, w których jest szpital w Mowuru. W piątym odcinku tłumaczą, że to jakiś ostatni krzyk mody. Miałam najpierw "szpital polowy," ale to coś więcej.
"Komponent medyczny"? Nic nie umiem wymyślić - poradźcie proszę.
Odnośnie wątpliwości Admete co do pań z DOTS. Walczą, bo to są dwie samice alfa. Za ładne, za władcze, z zza mocną osobowością, żeby mogły współistnieć pokojowo. Mogłyby kochac się nad życie, ale Druga zabrała kiedyś Pierwszej chłopaka, a takich rzeczy jedna kocica nie daruje drugiej kocicy - jako już było powiedziane.
A szczeniackie zachowania Drugiej? Jak napisała outside seoul - choć ona jest świetną kobietą i profesjonalną lekarką, to jest też "jednym z chłopaków," żołnierzem, więc koszarowe żarty są u niej normą. Jak inaczej przetrwałaby w świecie zupaków?
Bardzo mi się podoba ta postać, obie mi się zresztą podobają.
|
|
|