Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Agn - Pon 16 Lis, 2015 23:37
| BeeMeR napisał/a: | | niemniej nie mam poczucia przeciąganie struny |
A to akurat dobrze. Znaczy drama ma czym wypełniać odcinki.
| BeeMeR napisał/a: | | nie mam pojęcia kto to |
Pamiętasz Heirsów? Pamiętasz Rachel-Oby-Jej-Imię-Zostało-Zapomniane (o rany, jak ja nienawidziłam tej francy)? Miała matkę, z którą poniekąd romansował Pan Brewka. I to właśnie była Esther Lee. Tutaj gra gisaeng nazwiskiem Cho Young (nie mylić z Choi Youngiem ).
| BeeMeR napisał/a: | | Oj tak, "devil may care smile" |
Oooooo to dobre!
| BeeMeR napisał/a: | | Nie jest ważna ilość scen, ale ich impet. YAH też ma kilka fajnych scen na koncie, ale Mistrz Miecza |
YAI jak ma dobrą scenę do zagrania to gra. Ale jeszcze mnie nie przekonał do siebie w scenach, hmmmm, jak to nazwać? Lirycznych?
| Aragonte napisał/a: | | To nie ja pisałam, że się męczyłam |
Następnym razem jak będę tłumaczyła dramę z Junkim, to ci nie pokażę. A pociski są samonaprowadzające się, więc sobie możesz czmychać ile chcesz.
(Swoją szosą jak zobaczyłam te translatorskie polskawe napisy, to myślałam, czy nie zacząć przekładać, ale cholibka - 50 odcinków to za dużo na moją biedną głowę.)
| Aragonte napisał/a: | | A BYH na razie bez kostiumów też wygląda nieźle - zarost mu wyraźnie służy. |
Owszem, z zarostem i w kostiumie mucha nie siada. Ale tak poza tym to nie jest jakimś przystojniakiem. A jeszcze mu zrobią fryzurę-niemal-boba jak w Misaeng albo to coś z Ex-girlfriends club, czego pozwolę sobie nie skomentować (dramy nie widziałam, ale fotkę - owszem).
| Aragonte napisał/a: | | a tu wyskakuje taki Ddang Sae, pomacha mieczem przez pół minuty, pośpiewa sobie, rozbije jakiś dzban na głowie, pocierpi pięknie - i już przed ekranem damski ściele się trup |
Postanowiłam nie umierać, bo nie będę wtedy mogła oglądać dalej.
Ale fakt, że te jego sceny może nie są ilościowo satysfakcjonujące, ale jakościowo - owszem. Odnoszę wrażenie, że w dwóch minutach ma więcej do zagrania (i jeszcze do wywijanie mieczem!) niż np. Yoo Ah In przez pół odcinka.
Ale ja liczę na YAI i scenarzystów, bo w takich charakternych scenkach to on jest fajny. Jak go nie zasmęcą, to powinno być dobrze.
Tak czy inaczej liczę, że jednak drama nie będzie nam skąpiła pozostałych smoków. Jak by nie patrzeć tytuł dramy to Six flying dragons.. SZEŚĆ! A nie Książątko i pięciu wspomnianych.
| Aragonte napisał/a: | | No dobra, nie ma dziś Smoków - co by tu obejrzeć w ramach dobranocki? |
*zamiera w oczekiwaniu na decyzję*
Aragonte - Pon 16 Lis, 2015 23:47
| Agn napisał/a: | | Owszem, z zarostem i w kostiumie mucha nie siada. Ale tak poza tym to nie jest jakimś przystojniakiem. A jeszcze mu zrobią fryzurę-niemal-boba jak w Misaeng albo to coś z Ex-girlfriends club, czego pozwolę sobie nie skomentować (dramy nie widziałam, ale fotkę - owszem). |
Ja widziałam jeden odcinek jak na razie - i nie bardzo polecam
BYH kupił mnie jako postać już w Miseang, ale wizualnie podoba mi się głównie w wersji segukowej, jako Ddang Sae.
| Agn napisał/a: | | Ale fakt, że te jego sceny może nie są ilościowo satysfakcjonujące, ale jakościowo - owszem. Odnoszę wrażenie, że w dwóch minutach ma więcej do zagrania (i jeszcze do wywijanie mieczem!) niż np. Yoo Ah In. |
YAI nie gra źle, ale jego postać mnie nie do końca urzekła. Dopiero jakoś w 11. odcinku zasłużył na mój szacunek, chociaż wywinął wcześniej taki numer, że Sambong chciał go sprać na kwaśne jabłko, i słusznie.
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | No dobra, nie ma dziś Smoków - co by tu obejrzeć w ramach dobranocki? |
*zamiera w oczekiwaniu na decyzję* |
Najpierw prysznic - przez ostatnie dwie godziny leżały na mnie dwa (w porywach do trzech) koty, więc byłam mało mobilna i ledwie dawałam rady dosięgnąć klawiatury
Teraz na kolanach leży mi tylko jeden kot, więc może wynegocjuję z nim prysznic, a potem dobranockę w łóżku No dobra, prysznic nie w łózku
Może jakiś kawałeczek Scholara obejrzeć?
Trzykrotka - Wto 17 Lis, 2015 00:19
| Aragonte napisał/a: |
Może jakiś kawałeczek Scholara obejrzeć? |
Dobry pomysł nie jest zły, zwłaszcza, że w początkowych odcinkach Jun Ki już przemieniony w wampira był zawałogenny - nic tylko przywoływać go do dobrego snu
| Admete napisał/a: | | Tak sobie sprawdziłam i okazało się, że nasze najstarsze źródełko znów działa. |
Faktycznie! I Priyanka na pierwszej stronie bujne loki pokazuje Ciekawe, czy nasz admin ogląda Quantico? Ale kiedy próbowałam wejść w 1 odcinek OMVenus, nie dało się
te *&^%#@ mecze w Korei są równie święte jak u nas. Nic z meczem nie wygra, cholibka Smokom takie przestawienie emisji pewnie nie zaszkodzi, ale SWP porządnie zakłóciło.
CP 8 obejrzałam.
Strasznie podoba mi się prostolinijność i szczerość Eun Chan. Nie waha się wygarnąć nawet najprzykrzejszej dla niej prawdy, którą inni z kultury i grzeczności zamiatają pod dywanik i tylko spojrzenia im się robią coraz twardsze. Nawrzeszczała na szefa, że się pokładał Drugiej na kolanach (no bo żesz I to jeszcze w szpitalu, niemal na oczach Drugiego, baran jeden). Powiedziała, że go lubi (a dla niego jest chłopakiem). Zwiała od pocalunków "taty Ssulji" - co za głupotę popełnił Drugi Na szczęście gierki w trójkącie i innych konfiguracjach to nie dla niej.
Jej siostra dała popis na castingu
Aragonte - Wto 17 Lis, 2015 00:46
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: |
Może jakiś kawałeczek Scholara obejrzeć? |
Dobry pomysł nie jest zły, zwłaszcza, że w początkowych odcinkach Jun Ki już przemieniony w wampira był zawałogenny - nic tylko przywoływać go do dobrego snu |
Kurczę, późno się zrobiło i chyba jednak padnę spać, zamiast coś oglądać
Junki, poczekaj, pliss
Aragonte - Wto 17 Lis, 2015 07:28
Obejrzałam jednak kawałek Wiedźmy (kurczę, jaki ten Morderca Puszystych Króliczków jest zgrabny...).
A na dobry początek dnia - zapowiedź Smoków nr 14:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
To, co tam mówią:
A na Soompi zajawka wyświetlała mi się tak:
No nie dało się nie kliknąć
Agn - Wto 17 Lis, 2015 09:53
| Aragonte napisał/a: | Ja widziałam jeden odcinek jak na razie - i nie bardzo polecam
BYH kupił mnie jako postać już w Miseang, ale wizualnie podoba mi się głównie w wersji segukowej, jako Ddang Sae. |
Może po Smokach wybije się całkowicie na pierwszy plan i zacznie dostawać ciekawe propozycje ról pierwszoplanowych? Życzę mu tego.
| Aragonte napisał/a: | | YAI nie gra źle, ale jego postać mnie nie do końca urzekła. |
Ja nie mówię, że gra źle, ale uważam, że nie za wiele mu dają do pogrania. Normalnie jak miał udawać kupca, to aż rozkwitł.
| Aragonte napisał/a: | | wywinął wcześniej taki numer, że Sambong chciał go sprać na kwaśne jabłko, i słusznie. |
Nie mów, sama do tego dojdę.
| Aragonte napisał/a: | | może wynegocjuję z nim prysznic, a potem dobranockę w łóżku No dobra, prysznic nie w łózku |
A już chciałam skomęcić.
| Aragonte napisał/a: | | Może jakiś kawałeczek Scholara obejrzeć? |
| Trzykrotka napisał/a: | | zwłaszcza, że w początkowych odcinkach Jun Ki już przemieniony w wampira był zawałogenny - nic tylko przywoływać go do dobrego snu |
Później też jest zawałogenny. A jaki całuśny! Dużo ćwiczył, choć mam szczerą nadzieję, że nie na palcach.
| Trzykrotka napisał/a: | | te *&^%#@ mecze w Korei są równie święte jak u nas. Nic z meczem nie wygra, cholibka Smokom takie przestawienie emisji pewnie nie zaszkodzi, ale SWP porządnie zakłóciło. |
U nas chyba też. Jak jest mecz, to też chyba to i owo znika z ekranu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jej siostra dała popis na castingu |
Opowiedz!
Z waszych opisów z tej panny-chłopaka faktycznie musi być fajna dziewczyna. Tylko i tak podejrzewam, że za jakiś czas straci charakter. Zadziwiające, że panny na początku dram potrafią skopać tyłek każdemu, a potem, jak już spotkają miłość swego życia, robią się bezbronne i nawet nie odpyskną przeciwnikowi i dosłownie każdy może je popchnąć czy uderzyć. Coś im się chyba wyłącza, jakiś przycisk z napisem "Broń się, dziewczyno!"
| Aragonte napisał/a: | | Junki, poczekaj, pliss |
Junki poczeka. On już tyle czeka, że już mu to w krew weszło.
| Aragonte napisał/a: | | No nie dało się nie kliknąć |
Nie dało.
Rozumiem, że teraz czekają mnie dwa odcinki prawie pozbawione udziału Ddang Sae. Przeżyję. Ale mam nadzieję, że potem będzie go więcej. Nic nie poradzę, że lubię tego bohatera.
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2015 10:14
| Cytat: | stylizacja z Ex-Girlfriend Club... Brrrrr, apage | fryzura z Miseang też mi się nie podoba, tak zaocznie
| Cytat: | Hmm, może ja potem też sobie obejrzę Coffee Prince? Wygląda mi na całkiem fajną rozrywkę. | Hmm, może spróbuj, to jest świetna rozrywka Mnie się podoba bardziej niż AGD - jako całość, ton i równość dramy przede wszystkim, AGD ma swoje liczne plusy (co najmniej cztery ) ale jest nierówne i chwilami nudzi, a chwilami ni do końca do mnie przemawia postaciowo i emocjonalnie. No ale zobaczymy czy to się utrzyma do końca
| Cytat: | Mhhrrrrrr | & | Cytat: | Mhrrrruuuuuu | Głasku, głasku, koteczku
| Agn napisał/a: | | matkę, z którą poniekąd romansował Pan Brewka. I to właśnie była Esther Lee. Tutaj gra gisaeng nazwiskiem Cho Young | Już kojarzę, dzięki. No to tu mi się podoba znacznie bardziej niż tam
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Oj tak, "devil may care smile"
Oooooo to dobre! | Crazy ajummas się kłaniają, ja tylko zapożyczyłam określenie, bo idealnie pasuje
| Agn napisał/a: | | jeszcze mnie nie przekonał do siebie w scenach, hmmmm, jak to nazwać? Lirycznych? | Mnie też nie
| Agn napisał/a: | | Jak by nie patrzeć tytuł dramy to Six flying dragons.. SZEŚĆ! A nie Książątko i pięciu wspomnianych. | Dobrze gadasz!
Agn - Wto 17 Lis, 2015 10:27
| BeeMeR napisał/a: | | fryzura z Miseang też mi się nie podoba, tak zaocznie |
Aczkolwiek ona ma taka być w tej dramie, więc im w swej łaskawości wybaczam.
| BeeMeR napisał/a: | | Głasku, głasku, koteczku |
Może to kocianny nadawały?
| BeeMeR napisał/a: | | Dobrze gadasz! |
Zdarza mi się.
A teraz pójdę może wyszorować zęby i ogólnie się umyć, bo zamierzam przed dentystą zrelaksować się co lepszymi scenami z szóstego odcinka Smoków.
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2015 10:43
A teraz mój obecny konik, Coffee Prince
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Jej siostra dała popis na castingu
Opowiedz! | Nie wszystko da się opowiedzieć, obawiam się. Wyobraź sobie występ małolaty, uważającej że ma talent wokalno-taneczny przed jury z Idola
| Agn napisał/a: | Z waszych opisów z tej panny-chłopaka faktycznie musi być fajna dziewczyna. Tylko i tak podejrzewam, że za jakiś czas straci charakter. Zadziwiające, że panny na początku dram potrafią skopać tyłek każdemu, a potem, jak już spotkają miłość swego życia, robią się bezbronne i nawet nie odpyskną przeciwnikowi i dosłownie każdy może je popchnąć czy uderzyć. Coś im się chyba wyłącza, jakiś przycisk z napisem "Broń się, dziewczyno!" | Jeszcze nie straciła charakteru - choć już ryczała sporo. Powody miała, nie czepiam się więc, ale nie straciła odwagi, z która zawsze wszytko mówiła prosto w twarz - prócz jednego-jedynego szczegółu odnośnie swojej płci jednemu takiemu człowiekowi Nie straciła werwy, z którą dyryguje chłopakami (nawet hyungami ) i wykłóca się z nimi o wszystko. Bardzo mi się też podoba, że jak miała chwilowy makeover w sukienkę i makijaż, to też wciąż była sobą, a nie nagle rozkwitłym łabędziem, co to wszystkie rozumy pozjadał. Ona jest cholernie odważna, bojowa (uczyła taekwondo), prostolinijna, ale ma ogromny kompleks na punkcie swojej kobiecości - i tego nie zmieniła nawet sukienka i obcasy. No i dobrze, to nie jest pstryczek, w końcu latami była omyłkowo brana za chłopaka i nosiła się jak chłopczyca, a ostatnie 8 lat robiła za głowę rodziny.
| Trzykrotka napisał/a: | Strasznie podoba mi się prostolinijność i szczerość Eun Chan. Nie waha się wygarnąć nawet najprzykrzejszej dla niej prawdy, którą inni z kultury i grzeczności zamiatają pod dywanik i tylko spojrzenia im się robią coraz twardsze. Nawrzeszczała na szefa, że się pokładał Drugiej na kolanach (no bo żesz I to jeszcze w szpitalu, niemal na oczach Drugiego, baran jeden). Powiedziała, że go lubi (a dla niego jest chłopakiem). Zwiała od pocalunków "taty Ssulji" - co za głupotę popełnił Drugi Na szczęście gierki w trójkącie i innych konfiguracjach to nie dla niej. | Właśnie to mi się też w niej podoba ogromnie. Nie jest typowym niewiniątkiem candy, cośtam ma niewątpliwie (pocałunek z szefem był jej pierwszym ), ale szczątkowo. To łobuziara jak się patrzy. No i ta relacja Pierwszych naprawdę jest dość nietypowa, bo typowe "romantyczne" gesty też są szczątkowo (łąpanie spadającej z drabiny) a prym wiodą szczenięce zabawy jak w rodzeństwie i szczere rozmowy. Zachwyconam świeżością podejścia (przy wykorzystaniu różnych klisz ). Drama jest bardzo fajnie reżyserowania - nie ma nudnych rozmów typu "stoimy dwa metry od siebie bez ruchu" - wszystko jest żywe i naturalne. Zachwyconam
Trzykrotka, przepraszam że się wysforowałam do przodu - to nie ja, to samo się obejrzało
Pocieszam się, że już to oglądałaś kiedyś, ale i tak mi trochę głupio
Swoją drogą powtórne oglądanie to też komplement dla dramy, jak wiadomo
Obejrzałam 10 i 11 Coffee Prince
Są wciąż bardzo dobre, wydają mi się emocjonalnie bardzo prawdziwe, przynajmniej jeśli chodzi o głównych bohaterów. Pan się wreszcie dowiedział prawdy (było oczywiste, że jak ona się zbierze by mu powiedzieć to ktoś ją uprzedzi ), jako ostatnie sierota z kawiarni rzecz jasna Ale nie sądziłam, ze aż tak dobrze rozpracują jego reakcję - myślałam, że to będzie foch, jak na rozpieszczonego czebola przystało, ale drama mnie ujęła pokazując jego zranienie, gniew i oburzenie, że został przez nią okłamany - przede wszystkim zranienie - a poświęcił dla niej bardzo dużo, ufał jej bezwzględnie i chciał by była dla niego najbliższą osobą niezależnie od płci.
zacytuję, bo mi też się to tu podoba:
| Cytat: | | Personally, I like how they’re developing Eun Chan and Han Gyul’s relationship. We’re seeing them have genuine conversation and close moments without other romantic issues getting in the way. He’ll fall for Eun Chan’s personality, regardless of her gender, and if that makes him gay, fine. If that makes him straight, fine. If this is the direction that the relationship takes, which is where it seems to be headed, then I’m all for it — it’s actually a fairly tolerant argument in acceptance of homosexuality even if the couple in question is straight. Go, progressive Korea. |
I jeszcze mi się podobała kiedyś wcześniej ich rozmowa o miłości, tak klasycznie damsko-męska w spojrzeniu:
on mówi, że kochał Drugą 9 lat, więc ona to interpretuje jako "tylko Drugą" i domniemywa, że on jest prawiczkiem, a tu nic błędniejszego
Aragonte - Wto 17 Lis, 2015 10:52
| Agn napisał/a: | Może po Smokach wybije się całkowicie na pierwszy plan i zacznie dostawać ciekawe propozycje ról pierwszoplanowych? Życzę mu tego. |
Tez mu tego życzę - z naciskiem na "ciekawe", bo w Ex-Girlfriend Club w sumie miał rolę pierwszoplanową... No, ale poczekam może jeszcze z opiniami, jestem w końcu po pierwszym odcinku.
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | może wynegocjuję z nim prysznic, a potem dobranockę w łóżku No dobra, prysznic nie w łózku |
A już chciałam skomęcić. |
Przewidziałam to
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Junki, poczekaj, pliss |
Junki poczeka. On już tyle czeka, że już mu to w krew weszło. |
W wersji scholarowej na pewno
Wczoraj zwyciężył Morderca Króliczków Chciałam podejrzeć kawałek odcinka Wiedźmy z napisami Trzykrotki (jak się dobrze z nimi ogląda ).
| Agn napisał/a: | Rozumiem, że teraz czekają mnie dwa odcinki prawie pozbawione udziału Ddang Sae. Przeżyję. Ale mam nadzieję, że potem będzie go więcej. Nic nie poradzę, że lubię tego bohatera. |
Będzie go ciut więcej, ale też nie jakoś specjalnie dużo Dość obiecująca jest zajawka 14. odcinka, ale kto wie, może wszystkie pozostałe sceny to gadające głowy ministrów?
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | stylizacja z Ex-Girlfriend Club... Brrrrr, apage | fryzura z Miseang też mi się nie podoba, tak zaocznie |
Mnie też nie, ale tam dopiero wypatrzyłam BYH jako aktora i doceniłam jego grę, interesujący wizualnie okazał się dla mnie w segukowej wersji.
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | Hmm, może ja potem też sobie obejrzę Coffee Prince? Wygląda mi na całkiem fajną rozrywkę. | Hmm, może spróbuj, to jest świetna rozrywka Mnie się podoba bardziej niż AGD - jako całość, ton i równość dramy przede wszystkim, AGD ma swoje liczne plusy (co najmniej cztery ) ale jest nierówne i chwilami nudzi, a chwilami ni do końca do mnie przemawia postaciowo i emocjonalnie. No ale zobaczymy czy to się utrzyma do końca |
To poczekam, aż obejrzycie do końca
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Oj tak, "devil may care smile"
Oooooo to dobre! | Crazy ajummas się kłaniają, ja tylko zapożyczyłam określenie, bo idealnie pasuje |
To znaczy stąd?
http://thecrazyahjummas.b...ed-for-six.html
Podrzuciłam linka, to jest tam sznurek do teasera z Ddang Sae w roli głównej, po obejrzeniu którego autorki tego bloga napisały bez wahania:
Maybe it is the devil may care smile, the sexy black outfit, or maybe I just have a thing for guys that stab people. Whatever the case, I am a huge fan of this character.
I think I have a new favorite for top sexy swordsman in a Sageuk. Sorry Yoo Ah In, but you need to step up your PR game because Byun Yo Han is killing it in his preview.
| Agn napisał/a: | A teraz pójdę może wyszorować zęby i ogólnie się umyć, bo zamierzam przed dentystą zrelaksować się co lepszymi scenami z szóstego odcinka Smoków. |
W życiu nie zgadnę, które to mogą być sceny
Na pewno dużo Książątka i gadających ministrów
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2015 10:57
| Aragonte napisał/a: | Maybe it is the devil may care smile, the sexy black outfit, or maybe I just have a thing for guys that stab people. Whatever the case, I am a huge fan of this character.
I think I have a new favorite for top sexy swordsman in a Sageuk. Sorry Yoo Ah In, but you need to step up your PR game because Byun Yo Han is killing it in his preview.
| Jakżeby inaczej
Agn - Wto 17 Lis, 2015 11:26
| Aragonte napisał/a: | | Tez mu tego życzę - z naciskiem na "ciekawe", |
Dlatego właśnie napisałam, że ciekawe, bo nie wiem, czy się będę cieszyć, jeśli następna jego drama każe mu się bez celu plątać po planie. Szkoda go!
| Aragonte napisał/a: | | Chciałam podejrzeć kawałek odcinka Wiedźmy z napisami Trzykrotki (jak się dobrze z nimi ogląda |
Prawda? Nic nie przebije jakości naszej Trzykrotki.
| Aragonte napisał/a: | | Dość obiecująca jest zajawka 14. odcinka, ale kto wie, może wszystkie pozostałe sceny to gadające głowy ministrów? |
Nie kracz!
| Aragonte napisał/a: | | W życiu nie zgadnę, które to mogą być sceny |
Nie masz szans!
| Aragonte napisał/a: | | Na pewno dużo Książątka i gadających ministrów |
Ale po co mi Książątko, skoro mam Starego Pająka? Przy takim bohaterze niepotrzebna ci w ogóle reszta dramy - wystarczy z lubością zatonąć w jego mądrościach.
Bo przecież nie będę oglądała żadnego wojownika wywijającego mieczem i rozdającego kopy. I jeszcze śpiewającego przy tym (zauważyłam, że on uzbrojonych facetów rozwalił gołymi rękami ). No skąd...
| BeeMeR napisał/a: | | Wyobraź sobie występ małolaty, uważającej że ma talent wokalno-taneczny przed jury z Idola |
*wyobraża sobie* Okej, takich wyczynów nie da się opowiedzieć.
Reszta jak wrócę z borowania. Na razie czmycham.
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2015 13:01
| Agn napisał/a: | Ale po co mi Książątko, skoro mam Starego Pająka? Przy takim bohaterze niepotrzebna ci w ogóle reszta dramy - wystarczy z lubością zatonąć w jego mądrościach. | Nie zapominaj o zmrużeniu jego oczu i minach
Bezbolesnego borowania
Aragonte - Wto 17 Lis, 2015 13:27
Agn, krótkiej i bezbolesnej wizyty u dentysty!
Fotki obu mieczowych - czyżby w końcu (w 14. odcinku) Ddang Sae i Mo Hyul mieli się spotkać?
Marzy mi się bromance z ich udziałem, ale pewnie nie ma na to szans
http://www.getitk.com/wp-...47719433512.jpg
Foty stąd:
http://www.getitk.com/byu...ragons/?lang=en
Trzykrotka - Wto 17 Lis, 2015 13:41
Tjaaa... skończy się człowiekowi L4 i od razu w tyle z oglądaniem Ale fakt, Coffee Prince ogląda się szybko i bardzo bezboleśnie (znaczy: bez zerkania na licznik). Mimo, że pozornie nic tu nowego, to jednak drama jest IMO bardzo świeża i ożywcza, choćby właśnie w tym, o czym pisała BeeMer: nowym podejściu do charakteru dziewczyny, w nowym podejściu do spraw płci, seksu (tu Drudzy się kłaniają) i związków jako takich. A przy tym jest bardzo lekka i dobrze zagrana. Euyn Hye potem grała już seksowne kobiety i nigdy nie wystąpiła w roli chłopczycy, a Gong Yoo w ogóle wycofal się z dramalandu. Naprawdę zachęcam do obejrzenia, tym bardziej, że to taka drama - kamień milowy, na którą powołują się bardzo często w różnych opisach i podsumowaniach.
Zapomniałam napisać jeszcze dwóch rzeczy o Heliosie.
Że po pierwsze to "niespełnienie," o którym pisałam, to jest dokładnie to, co opisała BeeMer. Film pozostawia przykre uczucie klęski, bo mimo śmierci wielu osób stojących po stronie prawa, nie następuje katharsis w postaci happy endu. Otwarte zakończenie niczego nie załatwia.
Po drugie: miałam podczas oglądania chwilę absolutnego filmowego spełnienia. W jednej scenie pokazano mianowicie sikhijską świątynię w Hong Kongu, a więc klimat znany mi znakomicie z setek filmów bolly, oraz siedzącego w niej Siwona w chusteczce na głowie, próbującego z podejrzliwą miną indyjskiego jedzenia z miseczki. Byłam w siódmym niebie
Wiedźmę tłumaczy się rewelacyjnie a na panów Mordercę i Szpinaka patrzy z czystą przyjemnością, nie tylko ze względów estetycznych. Uwielbiam sceny, w których mama Wiedźmy wpatruje się w nich rozświetlonymi, zachwyconymi oczami. I tak ładnie do nich mówi: Mister Yoon i Mister Yong... A mówię to ze środka wątku Misia Polarnego, więc wiecie...
Aragonte - Wto 17 Lis, 2015 15:00
Oj tak, Szpinak i Morderca pozwalają jakoś przetrwać obecność Misia Polarnego. Morderca jest do schrupania, a Szpinak jest uroczy
Mamusię Wiedźmy (i jej perypetie miłosne) też lubię
Zerkam co jakiś czas na Soompi i obgryzam paluchy - mam nadzieję, że dzisiaj wyemitują bezproblemowo oba odcinki Smoków, 13. i 14.
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2015 15:04
| Trzykrotka napisał/a: | miałam podczas oglądania chwilę absolutnego filmowego spełnienia. W jednej scenie pokazano mianowicie sikhijską świątynię w Hong Kongu, a więc klimat znany mi znakomicie z setek filmów bolly, oraz siedzącego w niej Siwona w chusteczce na głowie, próbującego z podejrzliwą miną indyjskiego jedzenia z miseczki. Byłam w siódmym niebie | Ja bardzo podobnie - a zaraz potem agenci przenieśli się do koreańskiej knajpki, by wreszcie zjeść coś porządnego
Jak pisałam miałam też moment chwilowej załamki i zastanawiałam się po cichu czy nie przerwać filmu... Bo to byłby moment zapamiętywalny bardzo, nie tak nijaki jak końcówka
Dobrze że nie przerwałam, bo potem spłakałam się porządnie jeszcze raz Ech, jakie moje serce jest pojemne - ilu tam ulubieńców na stałe bądź chwilowo
| Trzykrotka napisał/a: | | Euyn Hye potem grała już seksowne kobiety i nigdy nie wystąpiła w roli chłopczycy, a Gong Yoo w ogóle wycofal się z dramalandu. | Mam wrażenie, że on poszedł w kamasze tuż po CP, a potem Big nie był do końca udanym projektem sióstr Hong (tak czytałam, nie mam ochoty sprawdzać )- no i u niej też te projekty nigdy już nie były aż tak dobre (wysoko oglądalne) jak CP.
Trzykrotka - Wto 17 Lis, 2015 15:37
Ona wybiera raczej mało oczywiste projekty. Nie wiem, jak było z ogladalnoscia I Miss You, gdzie grała kobietę rozdartą między uczuciem do Nefryta i Miska. Co do niego, to ludzie twierdzą, że Big sióstr Hong złamał mu karierę.
Mam nadzieję, że JHM nie złamie kariery Hyn Bina.
Agn - Wto 17 Lis, 2015 16:01
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo mi się też podoba, że jak miała chwilowy makeover w sukienkę i makijaż, to też wciąż była sobą, a nie nagle rozkwitłym łabędziem, co to wszystkie rozumy pozjadał. Ona jest cholernie odważna, bojowa (uczyła taekwondo), prostolinijna, ale ma ogromny kompleks na punkcie swojej kobiecości - i tego nie zmieniła nawet sukienka i obcasy. No i dobrze, to nie jest pstryczek, w końcu latami była omyłkowo brana za chłopaka i nosiła się jak chłopczyca, a ostatnie 8 lat robiła za głowę rodziny. |
To akurat fajne. Owszem, dobry ciuch i pozytywny odbiór otoczenia dodaje pewności siebie, ale nie instaluje od razu magistra w mózgu.
| BeeMeR napisał/a: | | Swoją drogą powtórne oglądanie to też komplement dla dramy, jak wiadomo |
Owszem. Bo to najlepiej świadczy... no może nie zawsze o jakości, ale o tym, że drama ma to COŚ. Jak wiadomo, jak się głupotki ogląda z przyjemnością, to nie znaczy, że nie są głupotkami. Grunt, by radowały.
| BeeMeR napisał/a: | | Nie zapominaj o zmrużeniu jego oczu i minach |
Nie zapominam ani na moment.
| BeeMeR napisał/a: | | Bezbolesnego borowania |
&
| Aragonte napisał/a: | | Agn, krótkiej i bezbolesnej wizyty u dentysty! |
Dziękować. Faktycznie była krótka, bo trwała tylko pół godzinki, a przeważnie na fotelu leżę przynajmniej godzinkę. Ząb był martwy i już ileśtam razy w swej dziurawej karierze robiony, więc nie trzeba było nawet znieczulać.
Będę się teraz umawiała na likwidację ósemki. Rozważyłam wszelkie za i przeciw i doszłam do wniosku, że dla mnie samej jednak lepiej będzie pójść do mojego dentysty, zapłacić i załatwić to całkowicie bezstresowo, niż iść na NFZ i nawet jeśli za darmo, to jednak dygotać z przerażenia. Nie do opanowania mam ten strach, więc pójdę do swojego lekarza.
Och, powiem ci, że po zerknięciu na te obrazki i mnie się zamarzył taki bromance. Zobaczymy, co drama przyniesie...
| Trzykrotka napisał/a: | | miałam podczas oglądania chwilę absolutnego filmowego spełnienia. W jednej scenie pokazano mianowicie sikhijską świątynię w Hong Kongu, a więc klimat znany mi znakomicie z setek filmów bolly, oraz siedzącego w niej Siwona w chusteczce na głowie, próbującego z podejrzliwą miną indyjskiego jedzenia z miseczki. Byłam w siódmym niebie |
No i pozamiatane. Muszę zobaczyć ten film!
| Trzykrotka napisał/a: | | A mówię to ze środka wątku Misia Polarnego, więc wiecie... |
Współczuję. To był straszny smęt.
Zabieram się do siódemki.Choć kawałek pewnie zdążę, bo potem jestem umówiona.
Aragonte - Wto 17 Lis, 2015 16:23
| Agn napisał/a: | Dziękować. Faktycznie była krótka, bo trwała tylko pół godzinki, a przeważnie na fotelu leżę przynajmniej godzinkę. Ząb był martwy i już ileśtam razy w swej dziurawej karierze robiony, więc nie trzeba było nawet znieczulać.
Będę się teraz umawiała na likwidację ósemki. Rozważyłam wszelkie za i przeciw i doszłam do wniosku, że dla mnie samej jednak lepiej będzie pójść do mojego dentysty, zapłacić i załatwić to całkowicie bezstresowo, niż iść na NFZ i nawet jeśli za darmo, to jednak dygotać z przerażenia. Nie do opanowania mam ten strach, więc pójdę do swojego lekarza. |
I słusznie - nie ma oszczędzać na dentyście
Zerknęłam na Soompi, bo ciekawość mnie zżera (ile tam linków z the best of już sie pojawiło A dobiorę się do nich dopiero w domu, wzdech).
No i niestety, BeeMeR, zmartwię cię - Ddang Sae będzie znowu płakał, niestety.
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2015 17:49
| Trzykrotka napisał/a: | ludzie twierdzą, że Big sióstr Hong złamał mu karierę.
Mam nadzieję, że JHM nie złamie kariery Hyn Bina. | Może jeszcze (on) zrobi kiedyś comeback dramowy. A co do niej, to mam nadzieję, że Wybór Mirae z przeokropną trwałą i rozlazłą drugą połową dramy oraz film z PSH nie złamią jej kariery, bo obawiam się, że hitem ten film nie będzie. Poza tym dla mnie oboje mają okropne fryzury, ona ruda (nie lubię, jak wiecie tego koloru u Koreanek) a on w grzybie .
| Agn napisał/a: | Marzy mi się bromance z ich udziałem, ale pewnie nie ma na to szans | Nie byłaby to zła rzecz, ale nie jestem pewna, czy są w swoim typie
| Aragonte napisał/a: | | No i niestety, BeeMeR, zmartwię cię - Ddang Sae będzie znowu płakał, niestety. | Najważniejsze, że będzie. Acz wolę jak walczy albo śpiewa
Agn - Wto 17 Lis, 2015 17:53
| BeeMeR napisał/a: | | Najważniejsze, że będzie. Acz wolę jak walczy albo śpiewa |
Albo obie te rzeczy na raz.
Jadę przez siódemkę - mniam! Genialny wizualnie moment (oczywiście, że skojarzył mi się z Sherlockiem), kiedy Książątko rozwaliło papierzyska i nad nimi zaczęły się podnosić ideogramy - piękne.
Agn - Wto 17 Lis, 2015 18:17
Siódemka za mną - panna Smoczyca jak zwykle z ostrzem przy szyi. Zgubiłam się nieco pod koniec, czemu od razu do niej wszyscy wyskoczyli, że jest zdrajczynią. Mogłam coś przeoczyć, bo jednocześnie czatowałam z tatą.
Ale i tak mi się podobało. Zauważyłyście, że w scenie na końcu siódemki mamy 5 smoków w jednym miejscu? I tylko tego szóstego tak potwornie mi brakowało do kompletu. Ech...
Admete - Wto 17 Lis, 2015 18:31
Twórcy szóstego zostawili celowo. Była o tym gdzieś mowa. Musi najpierw dorosnąć i dojrzeć.
zooshe - Wto 17 Lis, 2015 18:59
Zdaje sie ze w Korei jakieś protesty i demonstracje.
Policja się nie cackała.
http://www.dramafever.com...ozens-injured-/
|
|
|