To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

BeeMeR - Czw 11 Mar, 2021 10:28

Cytat:
A o co chodzi z tym serialem? O czym jest?
młodzieńcza miłość między paniczem z mega bogatego domu (i mega bubkiem) a dziewczyną z plebsu - cudownie niedorzeczna, odmóżdżająca i odprężająca - Izie się powinna spodobać, a może i tobie :kwiatek:
A piosenka przewodnia wgryza się w mózg na długo

BeeMeR - Czw 11 Mar, 2021 10:31

Loana napisał/a:
A to polecacie dla mnie
nie, goblina nie - nudy...
I kończy się niekonkretnie, główna większość czasu jest małolatą, goblin ma kilka setek lat....

Loana - Czw 11 Mar, 2021 11:04

Ooo, dzięki! To dobrze wiedzieć, że nie ma fajnego końca, bo oglądać coś i zostać z poczuciem, że chyba nie zakończyli to masakra :P
I zgadza się, że dziecko mało pasuje do starego faceta :P

RaczejRozwazna - Czw 11 Mar, 2021 12:16

RozwaznaRomantyczna - ładnie, dzięki :mrgreen: Mój dziwny nick zaczerpnęłam z ostrej dyskusji, ktora tu się toczyła w czasie, gdy dołączyłam - czuję jakby to było sto lat temu.

Rozumiem Cię w kwestii zmiany aktorów w kolejnych rolach - dlatego w bolly czasem kręci się kilka filmów dla pary, ktora ma specjalną chemię miedzy sobą, a przede wszystkim - jest tam dużo więcej ciekawych aktorów, nie tylko Szaruk (mogę zrozumieć przesyt :mrgreen: ). Natomiast rzeczywiście - brak daru rozpoznawania aktorów może czesciowo pomagać :lol: Z tym, że mnie by chyba to nie dotyczyło bo akurat mam sporo znajomych Azjatów z tych części świata i nauczyłam się już łapać różnice w wyglądzie.

Z dramami mam podobnie jak Ty z bolly, tylko w drugą stronę - wciąż to ostatnie dostarcza mi wiele radości zatem na razie nie będę się rozpraszać bo i czasu na to nie mam. Polecanki trzymam w zanadrzu (kto wie ile potrwa pandemia tfu tfu tfu). Przypuszczam natomiast, że są to te rodzaje kina, które jeśli porzuci się raz, to na dobre.

Loana - Czw 11 Mar, 2021 13:43

Przejrzałam sobie trochę postów ze starszego wątku i mam pytania, co oznaczają te słowa, bo nie rozumiem o co chodzi, jak są użyte, tzn nie wyłapuję za bardzo kontekstu:
skinship
melo
cameo


Trzykrotka napisał/a:
Holo jest bohaterce niezbędny do życia. Jego cielesny odpowiednik na razie służy głównie do obrony, zawiezienia mamy do szpitala i wkurzania. No i żeby sobie pooglądała szczegóły męskiej anatomii :twisted: (odcinek 6).

A tu mam takie pytanie, bo oczywiście wiem, że serial logiczny nie był, ale właśnie nie byłam pewna, czy on wyszedł z tej łazienki w majtkach (jak wychodził w mieszkaniu, gdzie z siostrą mieszkał) czy całkowicie goły? Czego bym się nie spodziewała, bo jednak drzwi do mieszkania były uchylone, myślałam, że specjalnie zostawił, żeby ktoś (jedzenie?) mógł wejść. Więc logiczne dla mnie było to, że goły nie latał :P

Loana - Czw 11 Mar, 2021 13:47

RaczejRozwazna napisał/a:
RozwaznaRomantyczna - ładnie, dzięki :mrgreen: Mój dziwny nick zaczerpnęłam z ostrej dyskusji, ktora tu się toczyła w czasie, gdy dołączyłam - czuję jakby to było sto lat temu.

Bosz, cała ja i pisanie z głowy :P Mam wrażenie, że ja byłam przy tej dyskusji i też bym wybrała taki nick jak Ty, bo jestem z opcji rozważnych :P I dla mnie to też było jak sto lat temu, bo zdążyłam się dorobić dzieci, które mega postarzają ;)

BeeMeR - Czw 11 Mar, 2021 13:52

Logika nie zawsze znajduje zastosowanie w dramach :-P
Są takie, że mrugnij, a przeoczysz że się bohaterowie przespali :wink:
Skinship to dotyk, często pięknie rozpracowany w dramach, od bezosobowego ciągnięcia kogoś za nadgarstek po bardziej intymny chwyt za rękę, od pocałunku ochronnego w czółko po walkiss (zastygnięcie ze złączonymi ustami i nieraz wytrzeszczem) i kissu mniej lub bardziej prawdziwe, no i wszelkie możliwe przytulasy, backhugi, otarcia itd itp.

Melo to skrót od melodramat,
Cameo to czyjś występ specjalny, jakaś sława - np. Poprzedni partner kogoś z aktorów z innej dramy albo para z poprzedniej dramy danego reżysera - pokazuje się w ujęciu, scence (a w bolly też w piosence)

Trzykrotka - Czw 11 Mar, 2021 14:58

Admete napisał/a:
Wyszło, że z podanych dram widziałam 15.

Bo ty masz swoją listę, ale mniej słodką.
Dajcie jeszcze dziewczynom listę podobnych seguków :kwiatek: Nie wiem, czy Arang się do takich zalicza.

BeeMeR - Czw 11 Mar, 2021 15:00

Wpiszę wieczorem, na kompie :kwiatek:
Aragonte - Czw 11 Mar, 2021 15:04

Trzykrotka napisał/a:
Admete napisał/a:
Wyszło, że z podanych dram widziałam 15.

Bo ty masz swoją listę, ale mniej słodką.

Ja oglądałam 23 dramy z tej listy, ale teraz mam potworne zaleglości.

Trzykrotka napisał/a:
Dajcie jeszcze dziewczynom listę podobnych seguków :kwiatek: Nie wiem, czy Arang się do takich zalicza.

No nie wiem, nie wiem :mysle: Z reinkarnacją?

Loana - Czw 11 Mar, 2021 15:06

Co to jest seguk?
Aragonte - Czw 11 Mar, 2021 15:16

Loana napisał/a:
Co to jest seguk?

Koreański serial kostiumowy lub historyczny. Są takie kręcone serio i oparte na faktach (albo inspirowane), ale jest też sporo tzw. fusion seguków, młodzieżowych seguków, w których historia to fasada, a wszystko się kręci wokół młodych aktorów-idolów i romansików. Ale zawsze albo prawie zawsze będzie dorzucone trochę dramatyzmu, chociaż przeważnie kończy się to dobrze (w młodzieżowych segukach, bo te serio to inna sprawa, może zginąć połowa obsady :-P ).
Z tych lekkich to rzucę na szybko trzy tytuły: Sungkyunkwan Scandal, Love in the Moonlight i Rookie Historian (jest na Netfliksie).

Admete - Czw 11 Mar, 2021 15:18

Trzykrotka napisał/a:
Bo ty masz swoją listę, ale mniej słodką.


Zdecydowanie mniej, dlatego nie proponuje ;) Oh my ghost z listy jest cudne. King of dramas także, choć wymyśliłam sobie inne zakończenie ;)

Seguk to drama kostiumowa - może być typowo historyczna, ale też przygodowa, romansowa, fantastyczna. Arang and the magistrate mogłoby ci się spodobać.

Aragonte - Czw 11 Mar, 2021 15:19

Admete napisał/a:
Arang and the magistrate mogłoby ci się spodobać.

Ale końcówka może jej nie zadowolić :wink:

Admete - Czw 11 Mar, 2021 17:56

To obejrzałam odcinek 8 River - On Dala z wiadomych przyczyn było mało, ale tak na serio to mnie on i księżniczka nie obchodzą. Ciekawszymi postaciami są generał Go, jego ojciec i zielarka.

EDIT: odpuszczam na razie Mouse, bo jak wiecie nie lubię psychopatów ;) To znaczy lubię seriale, w których się ich tropi, łapie i zamyka, a główny bohater jest postacią pozytywną. A w Mouse wszyscy są psychopatami ( prawie ;) ). To ja podziękuję. Poza tym zakończenie znów może być od czapy. Poczekam na opinie.

RaczejRozwazna - Czw 11 Mar, 2021 20:07

Admete napisał/a:
A w Mouse wszyscy są psychopatami ( prawie ;) ).


:shock: :rotfl:

Admete - Czw 11 Mar, 2021 20:42

Tu się nie ma z czego śmiać - psychopaci albo skrzywdzeni przez psychopatów ;)
BeeMeR - Czw 11 Mar, 2021 21:15

Doczytałam na spokojnie listę Trzykrotki - piękna jest i pełna wspaniałych dram :serce2:
Ja tylko odnośnie końcówki Crash Landing on You - nie mam takiej pewności czy dobrze się kończy, bo może nie kończy się tak źle ale usatysfakcjonowana nie byłam :roll:

Dodam od siebie:
City Hall - dorosły romans, tylko pani początkowo przedstawiona jest jako wariatka
Nine - fantastyka i trochę romansu to chyba dobrze się kończyło, prawda? :mysle:
You are beautiful - odprężacz młodzieżowy :mrgreen:
A gentlemen dignity -
DOTS - nie pamiętam jak to szło w pełnej wersji :mysle:
Fight For My Way - ciepła, zwykła para
Dream High - musical, po części dość kiepsko grany ale bardzo fajny, zwłaszcza dla młodych (duchem ;) )
Masters Sun - fantastyka i duchy wchodzą w grę?
Oh My Venus - SJS :serce:

kostiumowce, w dużej mierze młodzieżowe (bo "dorosłe, pełnokrwiste" są krwawe, pełne zemsty, śmierci i brutalnego traktowania dzieci :chowa sie: ):
The Moon that Embraces the Sun
100 Days My Prince
Flower crew Joseon Marriage Company
Hwarang
Moonlight Drawn By Clouds

mini drama:
Splash Splash Love

Jeśli się coś powtórzyło to wybaczcie :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 11 Mar, 2021 23:18

Czasami końcówki dram są niezadowalające. Pamiętasz Beemer, jak się czekało na finał Koszmita? Pewna Chinka podobno zawału serca dostała z tego czekania :wink: I nie powiem, co wymyślili... Choć dramę bosko się oglądało. Crash Landing On You- dokładnie to samo. Jak rozwiązać to, że oni są z dwóch światów? Nijak. Ale drama in toto - bardzo przyjemna, zwłaszcza 1 część. To samo The King. Eternal Monarch - szkoda gadać.
Zastanawiałam się, czy na bazie sympatii do Seksownego Ajussi i Małpy nie dorzucić do listy jeszcze You Are All Surrounded, ale tam po drodze działo się dużo okropieństw, więc choc człowiek sporo się śmiał podczas treningu policyjnych rekrutów - to jednak nie. Podobnie Korean Odysey - obejrzeć i bawić się, ale tylko do przedostatniego odcinka, bo końcówka jest do resetu.


Ooo, to ja też nie chcę Mouse. Jestem po Born Again totalnie zrażona do tematu psychopatów pod każdą postacią. Żal mi, że kolejna drama Małpy jest nie do obejrzenia, ale trudno.

W Run On jest przepiękna scena, w której to pani Tłumaczka zaprasza naszego Sierotka na ramen - stwierdza, że sytuacja między nimi już do tego dojrzała. Sierotek oczywiście daje się zaprosić. Kamera zagląda do pokoju, a tam oni. Siedzą obok siebie w łóżku i jakoś tak... nic. Wreszcie Sierotek pyta: to kiedy będzie ten ramen :rotfl:
Sierotek w tej dramie był tak dosłowny i konkretny, że aż zahaczało to o autyzm. Miał być ramen, to czemu siedzimy w łóżku? Oczywiście - ostatecznie wszystko zakończyło się najazdem na tabliczkę "nieletnim wstęp wzbroniony," ku naszej satysfakcji :-D
Dziś to samo w Mr. Queen. Królowa wparowuje nocą do komnat króla, cichcem, odziana w najpiękniejszy negliż, a w rękach niesie złoty garnek. Waha się - kobieta w niej cała się wyrywa do przodu, siedzący w niej mężczyzna ciągnie w tył. W końcu siada przed królem, stawia garnek na stół i zdejmuje pokrywkę. Zjesz ramen, zanim wyjdziesz? Oto nieśmiertelne zdanie - kulminacja randki.
A król na to: co to jest ramen i dlaczego mam wychodzić? :rotfl: Morderca nastroju po prostu :mrgreen: Spędzili noc na omawianiu treningu wojska, a ramen króowa zładła sama.

Aragonte - Pią 12 Mar, 2021 02:26

O polonistyce w Korei - z dedykacją dla Admete :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=528UWxcf8i4

Admete - Pią 12 Mar, 2021 07:39

Dzięki - słodcy są ;)
Loana - Pią 12 Mar, 2021 10:12

O, jaki słodki filmik! I oczywiście, że Rynek we Wrocławiu jest najładniejszy! :P

Ten motyw z ramen to w koreańskich dramach jest? Rozumiem, że zaproszenie na ramen to po prostu zaproszenie na seks? Bo jakby mnie ktoś zaprosił na ramen to pewnie bym tak zareagowała jak Sierotka, tzn "GDZIE ŻARCIE?" ;)

Wczoraj obejrzałam z dziećmi dwa pierwsze odcinki Mystic Popup Bar i podobało się :) Dzisiaj oglądamy następny, więc pewnie za nową dramę to zabiorę w weekend najwcześniej.

BeeMeR - Pią 12 Mar, 2021 20:09

Loana napisał/a:
obejrzałam z dziećmi dwa pierwsze odcinki Mystic Popup Bar i podobało się
To fajna drama :serce:

Trzykrotka napisał/a:
Czasami końcówki dram są niezadowalające. Pamiętasz Beemer, jak się czekało na finał Koszmita? Pewna Chinka podobno zawału serca dostała z tego czekania I nie powiem, co wymyślili... Choć dramę bosko się oglądało. Crash Landing On You- dokładnie to samo. Jak rozwiązać to, że oni są z dwóch światów? Nijak. Ale drama in toto - bardzo przyjemna, zwłaszcza 1 część.
Oj, często końcówki przedstawiają wiele do życzenia - są pospieszne, byle jakie, rozciągnięte albo od czapy. Mnie osobiście łatwiej było łyknąć finał Koszmita, bo to była cała drama mało poważna, ale zabawna i bardzo fajnie zagrana niż Crash, gdzie w drugiej połowie straciłam zainteresowanie pierwszą parą i skupiłam się na drugiej, a tam klops... pierwsza para też nie zachwyciła.

Ogólnie - nie ma dram doskonałych, szwankuje końcówka, casting albo jeszcze coś ;) ale i tak mają wiele fajnych wątków i postaci, warto samemu spróbować i się zorientować co komu pasuje :kwiatek: My najczęściej robimy test dwóch odcinków (bo pierwszy to nieraz rozbiegówka, takie szersze przedstawienie postaci ;) ) :mrgreen:

Loana - Pią 12 Mar, 2021 22:36

Hello, w którym roku dzieje się akcja "The Ghost Bride"? Bo niby napisali 1890, ale sie zastanawiam, czy to nie pomyłka i nie miało być 1980 -_- strasznie to wszystko współcześnie wygląda.

Ale ten główny bohater w "The Ghost Bride" jest brzydki dla mnie :P Serio, już z 10 minut go oglądam na ekranie i jest tylko gorzej -_- mam nadzieję, że go polubię z czasem, to będzie lepiej wyglądał.

Trzykrotka - Pią 12 Mar, 2021 22:46

Czasami az trzech trzeba, jak teraz Admete rzucającej Mouse. Ja już sama nie sprawdzałam i wdzięczna jestem za ostrzeżenie.
Loano :kwiatek: tak, zaproszenie na ramen to zaproszenie do pozostania do rana. Nasz Sierotek spisał się ostatecznie na medal pod tym względem i nie kazał swojej Mi Joo zapalać gazu pod złotym garnkiem.
Król z Królową są z różnych wieków i zderzenie ich sposobu myślenia daje efekt komiczny. Król tworzy księgę pod tytułem "Słownik królowej," w której zapisuję jej powiedzonka i gesty.
Królowej bardzo przydaje się współczesna wiedza i umiejętności. Kiedy wrogowie ukradli aprowizację na bankiet wydawa y przez króla, ona mając do dyspozycji tylko jajka i warzywa, czyli to, co można było na szybko przynieść z królewskiej farmy, przyrządziła dla ą ę gości zestaw z MacDonalda, nazwała to Mac Dunaldu, a król dorabiał legendę i zdrowotności i symbolizmie owoców, warzyw i zbóż. ("mac jak jęczmień, du jak ziemniaki, nal jak gruszki itd :-D ). Podano warzywne burgery, ziemniaki naciete w spiralę, nadziane na długie igły do akupunktury i usmażone w oleju, oraz galaretki na patykach, trójkolorowe, jak lody Koral. Sama miałam ochotę posmakować, a dwór się po prostu zażerał :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group