To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Nie 13 Lis, 2016 19:58

Trzykrotka napisał/a:
Oblatuję mój kolejny nabytek dramowy - ciekawam....
Rozwiń myśl :flirtuje1:
Aragonte - Nie 13 Lis, 2016 19:59

Admete napisał/a:
No mnie się It's okey nie podobało, choć obejrzałam kilka odcinków. Strasznie chaotyczne emocjonalnie.

No cóż - może ten chaos jest uzasadniony, skoro to takie wariatkowo :wink:

Jealousy Incarnate nie wydaje mi się aż tak chaotyczne - jest lekkie szaleństwo, ale jest w nim też metoda. Naprawdę doceniam inteligencję i poczucie humoru scenarzystów. Nagromadzili różnego rodzaju trójkąty (skądś ta tytułowa zazdrość musiała się wziąć :wink: ), przeprowadzili ciekawą ewolucję charakterów (nie dziwię się, że część widzów na początku nie trawi Hwa Shina, ja prawdę mówiąc miałam problem z bohaterką Gongowej, a nie Hwa Shinem, bo jego dość szybko rozgryzłam, ale Na Ri ostatecznie też polubiłam i nauczyłam się rozumieć) i zrezygnowali z jakichś oczywistych w dramach rozwiązań. Za to dorzucili mnóstwo humoru, czasem absurdalnego, oraz przełamali to odrobiną angstu (czasem więcej niż odrobiną - uwielbiali dręczyli głównego bohatera :wink: ).

Wielkie brawa dla obsady :oklaski: Pomijam już głównych bohaterów (Jo Jung Seok jako Hwa Shin! :serduszkate: :serduszkate: Ko Gyung-Pyo jako Jung Won! :serce: ), ale uwielbiam też postacie drugoplanowe, jak lekarka i pielęgniarka (fantastycznie, że ta druga mogła też pokazać swoje wokalne możliwości w finale :oklaski: ), pan Oh (szef Hwa Shina), obie mamusie, każda w innym stylu, Hyung Czarna Perła, Hye Won - charakterna prezenterka partnerująca Hwa Shinowi, brat Na Ri - Chi-Yeol (rozwaliło mnie to, że w finałowych odcinkach przeczekał całą noc na zimnie pod drzwiami, żeby nie przeszkadzać siostrze podczas randki, po czym naturalnie napyskował Hwa Shinowi wymykającemu się rano i na wszelki wypadek dał mu po gębie w obronie honoru noony :lol: ), sekretarz Cha... Właściwie wszystkich udało mi się polubić, a to częste nie jest :D

Admete - Nie 13 Lis, 2016 20:07

Wolę teraz seriale, gdzie siłą napędową są wydarzenia, akcja, a nie emocje bohaterów. Dlatego pasują mi stare seguki.
Aragonte - Nie 13 Lis, 2016 21:09

We mnie ostatnio kłębi się sporo emocji i muszę je jakoś skanalizować, żeby nie oszaleć.

Ostatnia scena (poślubna) z JI - bardzo ją lubię :serce: i sam dialog, i to, jak JJS podaje swoje kwestie :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=rNb_Zrn-34w
Trzykrotko, dodany tu dialog jest nieco inny niż w napisach, które znam, bardziej klarowny. Myślisz, że to z tej drugiej wersji? :mysle:

A tu scenka (też z napisami) ze znaczącym tytułem "Are You Hungry?" :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=er_h42osY3w
Hwa Shin mruczy tu w niektórych momentach, zamiast odpowiedzieć po ludzku - awww :lol: :serduszkate:

Dobra, lepiej się zamknę :twisted: :zawstydzona2:

BeeMeR - Nie 13 Lis, 2016 21:10

Ja sama nie wiem, co wolę - na pewno to, co mi się każe oglądać samo ;) .

To z QIHM - Anusi się bardzo podobały motylki (pokazałam jej) - też by chciała takie ozdoby ;)


Przeleciałam trzy ostatnie odcinki Luisa - treści tam było niewiele :P

Za to wyboru ubraniowe Oski nie zawodziły :lol:


Wolę panów pod krawatem ;)


Było sympatyczne cameo premierówny z MDBC


**

Bardzo mi się podoba faza JI - nie zamykaj się Aragonte :kwiatek:

Agn - Nie 13 Lis, 2016 21:37

Jestem po ósmym odcinku TA, wciąż zachwycona - ajumma jak nie wydębia od nieuczciwych pracodawców kasę (i to w iście dramowym stylu, jak trzeba!), to występuje na scenie w hiphopowym pokazie. Okej, mniejsza o choreografię, powalająca nie była, ale miło było popatrzeć na trzech panów, którzy ją widzieli - Eksiu z szokiem, Synek z niedowierzaniem, a Teatrolog z zadowoleniem. I chyyyyyba go trafiło.
Tancerz nazwał No Ra "nooną"! Jeeeee!!! :banan:
Jeju, jak mnie się ta drama podoba! :serce: Ale już was nie będę zanudzała. :kwiatek:
Trzykrotka napisał/a:
Aczkolwiek nie wiem, czy to będzie do końca twoja drama, bo wygląda mi, że kładą nacisk na słowo "romantyczny" bardziej niż na "doktor."

Ja już sie raz dałam nabrać dramalandowi. Dobry aktor w roli głównej, tytuł, że niby o lekarzach... No, hem, potem wyszło, że drugim tytułem było Doctor Crush.
Nigdy więcej dram medycznych!*
(*Chyba że wystąpi Junki! To wtedy niech lepiej gra kardiologa, bo moje serce może tego potrzebować. :serduszkate: )
Trzykrotka napisał/a:
Hwarang - rzecz o pięknych wojownikach z epoki Goreyo z naszym Orionem na szpicy

A to nie aby dopiero w grudniu? Coś mi się tak o uszy obiło, że dopiero pod choinkę nam wrzucą tę dramę. :mysle:
Chwila... przypomnijcie mi, co to za Goblin? Bo już mi się zapomniało. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
W 2012 o wiele ciężej malowano aktorkom oczy, to widać.

Ano właśnie - strasznie mi się to nie podoba. Panie mają tyle czerni wokół oczu, że wyglądają prawie jak pandy.
Trzykrotka napisał/a:
Ku uciesze - popatrzcie na tego Jun Ki - ja nie mogę :rotfl:
http://vivere-militare-es...even-more-dorky

Kiciusie zachowały stoicki spokój: "Czego ten wariat chce?!"
:rotfl:
(Jak on ładnie miauczy.)
(Chyba potrzebuję lekarza...)
Admete napisał/a:
Teraz wchodzi legend of blue sea.

Ja to zamierzam zbadać bardzo dokładnie.
Min Ho, nie zawiedź mnie...!
Admete napisał/a:
To jest bardziej historia ludzi, będzie tajemnica do ujawnienia, może nawet więcej niż jedna. Na razie był wypadek, śmierć, pocałunek i wyznanie uczuć, próba samobójstwa,złe wybory, ale jednocześnie było chwilami zabawnie.

I to wszystko w jednym odcinku?! Faktycznie mają sporo materiału do upchnięcia...
Admete napisał/a:
dzieje się sporo, akcja mknie czasem jak w filmie sensacyjnym, aktorzy mają co zagrać, jest humor, dobra muzyka i ładne zdjęcia. Na razie nie jest źle.

Donoś! Sama nie obejrzę, bo mój stosunek do medycznych dram jest chyba aż za dobrze znany, ale czytanie twoich wpisów to wielka radość. :)
BeeMeR napisał/a:
Nawet wątek szumu usznego - powolnej może utraty słuchu łykam ;)

Tu nastąpiły fotki, na których wyraźnie widać Pana Mnicha z Iljimae! :)
BeeMeR napisał/a:

Com się wyzastanawiała zanim odkryłam że tatusia panny gra moja ulubiona papuga dramalandu to moje ;)

Jakiż on tu młody. ;)
Ale w Wilczku też był młody. ;)
BeeMeR napisał/a:
Było cameo kogoś, kogo nie znam, powinnam? :mysle:

To jakiś koleś z 2PM, nikt, kogo byśmy znały (a w każdym razie ja nie znam).
Admete napisał/a:
No mnie się It's okey nie podobało, choć obejrzałam kilka odcinków. Strasznie chaotyczne emocjonalnie. A w Klejnocie będzie mnóstwo gotowania i jedzenia oraz dyskusji jedzeniowych, bo na początku bohaterka będzie pracować w kuchni królewskiej. Krajobrazy tez są ładne. Odcinki dzieciowe sprowadzone chyba do trzech, ale dziewczynka jest śliczna i ładnie gra. Trochę zdjęć:

Ładne te fotki! Kusisz! Ale ja się powoli zbieram do swojego megaseguka (choć on przy twoim admirale będzie wyglądał pewnie śmiesznie). No nic, jeszcze trochę się pozbieram.
Trzykrotka napisał/a:

Oblatuję mój kolejny nabytek dramowy - ciekawam....

No wziąć i nasłać jakiegos przystojniaka, przy przez kolano przełożył...
Jaka drama???
BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się podoba faza JI - nie zamykaj się Aragonte :kwiatek:

Popieram!

Aragonte - Nie 13 Lis, 2016 23:03

Jakiego megaseguka, Agn?

Zaraz idę obejrzeć Junkiego i kiciusie, bo przegapiłam :)

Hehee, Trzykrotko, na OST z JI będzie też utwór ze znanym ci "♫ No no, no no no nooOOoo… ♫ " :mrgreen: :mrgreen:
Proszę bardzo, oto dowód:
https://youtu.be/pcMV32T3K4g
Zaraz go sobie coco jumbo...

I nic się nie bójcie się, po tych groźbach, że się zamknę, zamykam się może na pół godziny, więc dalej będę was dręczyć fazą na Jo Jung Seoka i JI :twisted: :twisted:
Za dobrze mi z tym, żeby jeszcze trochę tego nie pociągnąć (a przy okazji dostarczyć wam nieco rozrywki :-P ). Filmiki i muzyka już siedzą na moim smartfonie, więc podczas jazdy do pracy będę mogła posłuchać sobie, jak JJS śpiewa, mówi i mruczy :wink:

Z komentarzy na DB na temat Gongowej:
Cytat:
GHJ can build awesome chemistry with all her leads. Seriously, the girl can build chemistry with even a potato or an octopus.

Well, she had amazing chemistry with her personal octopus for this show, hehe

Ten "octopus" to Hwa Shin, jakby ktoś miał wątpliwości :lol:
Ogółem ośmiorniczki w tej dramie się tu i ówdzie przewijają :mrgreen:

Jeszcze z komentarzy o finale JI oraz o tym, co ja uznałam za wizje przyszłości, które niekoniecznie się sprawdzą (w dramie były takie scenki, które raczej były czyjąś fantazją, a nie czymś rzeczywistym):
Cytat:
One other beat I loved was in the epilogue with Hwa-shin holding the baby and being all, “Babe, don’t you see I’m wearing my ‘super sexy’ glasses?!” HA!

LOL, I bet he wears them all the time now in an attempt to get attention! I’m glad to see he’s still desperate for her love 10 years later. Like the quote at the end, the one who loves more is the one that gets more jealous…and only Hwa-shin would get jealous over his own baby. Can we also take a moment to appreciate the baby’s adorable victorious expression paired with HS’s pouty jealous one!? Ahhhhh, just priceless.

HA HA! Nari’s attention no longer exclusively on me? Lemme take my Super Glasses out. Ok, glasses not enough, I need the pacifier too.
Oh, Baby Hwashin, you can’t win! Your daddy is the KING of petty.

I’m guessing that’s supposed to be him wearing glasses but all I’m seeing and hearing is his ‘Manse!’ pose from the previous episode! My fave forever!

And Girl in her 60’s talkin bout gettin some “ramyun!” We know what that means!

Trzykrotka będzie wiedziała, what it means :mrgreen:
I już się cieszę, jak to przetłumaczy :cheerleader2:
Niby mam trochę ochoty, żeby też włączyć się w tłumaczenie, ale chyba za cienka jestem :?

I jeszcze jakiś komentarz (zanim znowu się zamknę :mrgreen: ):
Cytat:
For the first time in my 6 years as Kdrama lover, I experience severe withdrawal. (I should thank Jo Jung-seok for this) So I spend my free time rewatching all the episodes, or rereading recaps and beanies’ comments. It amazed me how far we go from hating Hwa-shin’s guts and dubbing him as the most jerk of all kdrama jerk lead male to loving him with all our hearts and hoping for his happiness.

This is a drama that I love in all its entirety, right down to the most perfect wedding scene, the cheeky use of mandatory time-jump, all the lovely conclusion without any abrupt pairing or personality change, the very ShiNari-like news epilogue, to that cute alien montages. Citing Hwa-shin’s favorite phrase, I don’t know why I love this drama so much. I just do and I’m grateful I found it on that fateful day.

I hate to let this wonderful drama go. It’s rare to have a drama that can stand on its own under all the scrutinize it got. And it’s a treat to be a part of you all who love this drama as much as I am. I enjoyed dissecting this drama with you all: discussing about serious stuff like plot development, character motivation, and messy relationship depicted inside, enjoying the quirky side character and the fabulous acting performance, talking about the not-so-subtle symbolism, background music, and the fashion, or simply gushing over Jo Jung-seok, Gong Hyo-jin, and Go Kyung-pyo.


I trochę a propos tego, z jakich powodów JI może się podobać lub też właśnie nie podobać (wiem, że trochę widzów porzuciło ją w trakcie, np. po 15 odcinku):
Cytat:
I’m personally addicted to this show. I found this show refreshing with how they managed to turn potential cliche plot lines into unpredictable and zany ones.

However, I did found people who LOATHE this show since the beginning or in the middle.

While you can find plenty of reason why we love this show here, I’d like to help laying some reasons why ppl didn’t enjoy it. I found them in various forums and blog. Yes, I’m that obsessed with this show, that I tried to find explanation why people don’t like my favorite show (since I’m crazy with it and my opinion might be biased).

– Some are turned off with NaRi groping Hwashin’s chest in the first episode, the considered it sexual harassment or cheap move (while her intention actually not unpure).
– Some hate NR’s crush to HS, calling her having low self-esteem or stalker. They also found HS attitude jerky and his idea of masculinity annoying.
– Some hate NR who seems indecisive with both guys.
– Some caught Second lead syndrome and believed NR should end up with JW (JW is a real gentleman and hard to resist, I understand). They dropped it like hot potato when NR leaned towards HS.

– Some don’t like the comedy (while I LOLed every time).
– Some find GHJ and JJS being typecasted (I watch every single works of JJS including movie. No, he’s definitely not typecasted.)
– etc.

Different folks, different strokes, I guess. Better watch this show with lower expectation and open-mindedly, because the issues might be considered a bit unconventional / taboo for some viewers.


Kącik translatorski Trzykrotki
Na Soompi ktoś zauważył różnice między napisami angielskimi i chińskimi, podobno chińskie były trafniejsze, więc przytaczam sposób tego ujęcia (to drobne, ale istotne kwestie w 24. odcinku):

Cytat:
Some lines that I like best from the chinese sub from ep 24 were:

-minute 12:54: when the pair were discussing who to MC the wedding and the weather girls started singing "it's not your look" and HS was pissed... in the chinese sub it said "although you are not good looking" XD

To by wyjaśniało wkurzenie Hwa Shina :lol: Zresztą z komentarzy na Soompi wynika, że dopiero z takim tekstem nabiera to dla ludzi większego sensu.

Cytat:
-minute 42:30: on the way to the hall in JW's car, HS texted a msg to NR: "think about it one last time, You can run off with JW"... in chinese sub, it said: You can decide again. I can let you go. You can run off with JW."

Ciekawe, czy Jung Won dowiedział się kiedyś o tym esemesie od HS :mrgreen:

Jeśli znajdę jeszcze jakieś znaczące różnice w tłumaczeniu, to dam znać :kwiatek:

Edit: na Soompi jest link do scenki z weselnym tańcem umieszczonego na Facebooku:
https://www.facebook.com/...54223147922694/
Wyświetlenia - 1,5 mln, 59 tys. polubień, 7,4 tys. komentarzy, 11 tys. udostępnień
Nieźle :wink:

Trzykrotka - Pon 14 Lis, 2016 00:22

Aragonte :przytul: za to wszelkie dobro o JI. Ja się już cieszę na powtórne oglądanie - przy robieniu napisów. A propos ich dobroci, to tradycyjnie cieszę się, ze prócz suchej jak pieprz wersji dramafever jest też wersja VIU, w której Ppal Gang jest Ppal Gang, a nie Red. Ale tam znowu Na Ri zawsze zwraca się do Hwa Shina per "Mr Lee," co mi nie pasuje. Ona tak naprawdę mówi "redaktorze Lee" póki ten głupek nie założy golfa i trzeba go będzie potraktować imieniem, nazwiskiem i "manse'! :rotfl:
W moich oczach wizje z roku 2054 i te wcześniejsze są tylko wizjami, ale powiem, że trochę jednak żal mi było, że na koniec bohaterowie potracili swoje stanowiska. Co za absurd, wysyłać tak doskonałego prezentera jak Hwa Shin, żeby był przedszkolankiem? A Na Ri znów na pogodynkę :confused3:
Nie miałam cienia wątpliwości, ze sms "masz ostatnią okazję uciec z Jung Wonem" wysłał pannie młodej pan młody :mrgreen: To mi doskonale do niego pasuje. I mmmm, jak on ładnie mruczy :serduszkate:

Admete napisał/a:
Wolę teraz seriale, gdzie siłą napędową są wydarzenia, akcja, a nie emocje bohaterów. Dlatego pasują mi stare seguki.

A ja właśnie nie. Pisze to nie po to, żeby się sprzeczać, tylko naprawdę tak mam. Błyskawicznie zapominam wydarzenia. Coś mi się kołacze, ale za moment już nie pamiętam, dlatego do książek mogę wracać w nieskończoność. Natomiast ciągi emocjonalne między bohaterami odtworzę w 90%. Oczywiście, że nie może być samych emocji, na jakiejś konstrukcji to musi być, ale ta konstrukcja zawsze potem schodzi na dalszy plan.

Nieszczególnie już chce mi się wracać do Luisa, choć zostały tylko 4 odcinki. Ale to różowe futerko Oski mnie zachwyciło :excited: Jak on się domagał "stylowego" stroju w postaci babcinych spodni do pracy w ogrodzie, to o mało nie zeszłam :mrgreen:

Agn :kwiatek: Goblin to nowa drama pani KES, tej od Kropek. Mnie nie ciągnie, bo i temat goblina mieszkającego z ponurym kosiarzem z amnezją jakoś mnie nie interesuje i aktorzy też nie. Ale kto wie? Przed Koszmitem zapierałam się rękami i nogami i co?

No dobra, mówię, co zamcywałam - tylko fotek nie narobiłam - Man In My House.
Gra tam Ciapowa! To dla ostrzeżenia. Na szczęście póki co nie boli. Nie zachwyca też, ale to już chciałabym chyba za dużo, żeby Ciapowa rzucała na kolana swoją gra, nie? Ale prócz Ciapowej oraz Laluni - Drugiej, to już obsada jest pod Trzykrotkę: Plaga i Soo Hyuk, pan z Joseon X Files, oraz na dalekim planie stalker z Serka, ten z oczami jak husky.
Obejrzałam trzy odcinki. Szału nie ma, ale jest solidna zagadka i ciekawa sytuacja.
Otóż: Ciapowa gra stewardessę (ha!) imieniem Na Ri (haha!), która właśnie ma szczęśliwie odpłynąć na małżeńskie wody z narzeczonym od 10 lat (Agentem Foxem z Joseonu), gdy podczas kolacji zaręczynowej dostaje telefon od wujka, że jej mama zginęła w wypadku. Ślub się odwleka, pani Na Ri rozpacza, a narzeczony niecierpliwi się czekaniem i znajduje sobie pocieszycielkę. Na Ri go rzuca, wraca na wieś, w śliczną wczasową okolicę, do domu mamy, żeby tam odnaleźć siłę i odzyskać chęć życia.
Tam dowiaduje się, że
a/wujek pożyczył od jej eksia jakiejś straszne pieniądze i zniknął,
b/pierożkarnia rodzinna, która od lat robiła bokami, teraz kwitnie, a ludzie stoją w długaśnych kolejkach, żeby owych pierożków popróbować
c/przyczepia się do niej miejscowy milioner zwany Robotem, w atrakcyjnej postaci Soo Hyuka, który nie ukrywa, że nie interesuje go bycie dobrym człowiekiem, ale za to ziemia po matce Na Ri - i owszem
d/w domu mamy mieszka młody facet, który jest szefem kuchni pierożkowej i który twierdzi, ze ma prawo tam mieszkać, bo jest - taram-taram - ojczymem Na Ri. Na dowód pokazuje zdjęcia z mamą Na Ri i certyfikat ślubu.

Wokół domu i ziemi po mamie będzie się to toczyć. "Tatuś" traktuje obowiązek opieki nad "córką" tak poważnie, że zapewne zawarł z jej matką jakiś pakt. Widac też, że ma mroczną przeszłość, pod dom zajeżdżają gangsterzy, wuj się ukrywa i jest przerażony, coś się kłębi, tylko nie wiadomo co. Jeśli będę oglądać dalej, to cieszę się na mrocznego Soo Hyuka z nutką humoru, bo fajnie w tej postaci to jest wymieszane.
Na razie nie wiem, kupiona nie jestem, ale mam jeszcze jeden odcinek po polsku - zobaczę, czy jakoś się to wszystko wyklaruje.

Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 00:42

Trzykrotka napisał/a:
W moich oczach wizje z roku 2054 i te wcześniejsze są tylko wizjami, ale powiem, że trochę jednak żal mi było, że na koniec bohaterowie potracili swoje stanowiska. Co za absurd, wysyłać tak doskonałego prezentera jak Hwa Shin, żeby był przedszkolankiem? A Na Ri znów na pogodynkę :confused3:

No cóż, dostał inną fuchę - pracę redaktora radiowego prowadzącego audycję o zdrowiu kobiet :-P i od razu spadł na niego temat mięśniaków macicy czy czegoś podobnego :zalamka: :lol: Biedny HS! Ledwie był w stanie się wyjęzyczyć, mimo swojej perfekcyjnej dykcji :lol:
Mam nadzieję, że jednak wrócił do pracy prezentera - Hwa Shin w tej roli był naprawdę sexy, nie tylko jego koleżanka Hye Won to zauważyła :wink: I brało się to głównie stąd, że był w tym świetny IMO :oklaski:

Komentarz z DB, m.in. o pracy NR:
Cytat:
Echoing what everyone said, it’s been a great drama and the leads’ chemistry was off the charts! Really enjoyed the wonderful performances from Gong Hyo-jin and Jo Jung-seok, loved the mums and Chef, and Chi-yeol does clean up nice! The wedding dance was a riot and I loved that Dr Geum and Nurse Oh got in on the act again. Also, that “I’ll always be curious about you” as a way of expressing his love was so Hwa-shin, and was incredibly beautiful. I loved the tenderness in his eyes when he said that.

Just gonna repaste what I wrote in soompi on Na-ri’s career path:
Initially I was surprised that Na-ri went back to being a weathercaster and thought it was a bit of a step backwards for her since she’d always wanted to be an anchor. And then there were comments that said her anchor dream represented Hwa-shin and weathercaster job was Jung-won, which I had also thought was plausible. But after watching the last episode, I think the weathercaster job was always Hwa-shin all along, and anchor job Jung-won. The anchor job proved a bridge too far for Na-ri even if some of the things that happened were not her fault, and although given time she may have become good at it and reached Hwa-shin’s level, sometimes things are just not meant to be. She wanted to be an anchor to break out of her routine and try something new, like how she wanted to move on from her crush on Hwa-shin and date Jung-won. Yet she still ended up being the weathercaster (or rather, expert) because it’s something she enjoys doing and is good at, and there’s no shame in doing something you love even if it’s for lower pay or a lower rank at work. Besides, she met Hwa-shin while she was a weathercaster, and it was his words that encouraged her to relook at her old job with a fresh perspective, just like how she discovered a new side to Hwa-shin after what they went through. Also, she’s now married to a walking thundercloud, which is rather appropriate! So in that vein, I can come to terms with Na-ri being a weather expert and am glad she’s happy professionally and personally.


Trzykrotka napisał/a:
I mmmm, jak on ładnie mruczy :serduszkate:

Mmmm, prawda, że ładnie? :serduszkate: :serduszkate:
A jak spoglądał na NR w tej scenie, w której odmówił pójścia do niej i zjedzenia u niej obiadu, skoro jest tam brat :mrgreen: (BTW wymowę koreańskiego "nie chcę" mam dzięki HS opanowaną już bardzo dobrze :mrgreen: ). Wystarczyło jedno spojrzenie Hwa Shina i od razu było wiadomo, dlaczego potrzebuje prywatności z Na Ri, choć niby tylko mieli razem jeść :mrgreen:

Właśnie doczytałam, że sięgnęłaś po kolejną dramę z Na Ri :lol: Hwa Shina nie odkryłaś tam przypadkiem? :-P Bo to mogłoby mnie skusić :wink:

A propos przekładu JI - czy Na Ri zwraca się do Hwa Shina "reporter-nim", czy "reporterze Lee? :mysle: Bo tego nie jestem pewna. Wsłucham się w to jeszcze przy okazji.
Oni chyba lubią takie stopniowanie znajomości: może być reporter-nim, Lee Hwa Shin-ssi (tego nie zarejestrowałam) czy Hwa Shin-ah :wink: Szkoda, że Na Ri nigdy się do niego nie zwróciła w tej formie (Jung Won to sobie z trudem wywalczył :lol: ).

Trzykrotka napisał/a:
Aranonte :kwiatek: W jednej wersji Na Ri mówi do Hwa Shina per "redaktorze," w drugiej "panie Lee." Co ci się bardziej widzi?
I zasadnicze pytanie - daj mi jakieś typy co do ładnego przetłumaczenia Poop Clouds. Bo ja głupieję.

Co do ładnego przełożenia "Poop Clouds" - nie wiem, czy to się da ładnie przetłumaczyć :mysle: A nie ma innych propozycji po angielsku? Jest tylko ta jedna wersja? Wydaje mi się, że a polskich napisach z BAKI coś było :mysle:

Junki i kiciusie :rotfl:

Edit: Jeszcze jeden komentarz z DB, sporo obserwacji mam podobnych:
Cytat:
It’s the end… No No No No No~

I was looking for lighter show because I was tired of drama with heavy conflicts. Life hadn’t been great back then. I was a bit hesitant because the cancer storyline, but decided to try it for GHJ and JJS. I’m glad I did. It exceeded my expectation and bring laughter every weeks. I never thought that this would become one of the shows that have special place in my heart!

I could totally relate to NR since myself had experienced 4 years of one-sided love (not in stalkerish way). I know I was stupid! If I could go back to the past, I’d beat my past self until she come to her sense, so she wouldn’t waste those precious 4 years for someone who didn’t care about her at all. I knew NR would eventually get HS fall hard for her and get her happy ending, so I cheer for her all along.

I wasn’t really active in DB discussion even though I am a long time reader. So, I am thankful for all the commenters who tempted me to interact and share my ravings here.

I especially love the small details that I found one by one every time I rewatched the older episodes. Also love the fact that HS actually cared about NR long before he realised JW’s feeling to her. It was shown by his actions and nags. It will be too long if I list all of them down.

Many commenters have written on why they love this drama. So, I’ll leave it to them.

Bits of things that I adore in this last episode :

– PD Oh who ripped out every HS’S resign letters. He, Sung-Sook and Announcer Uhm also begged to give HS better job. HS is like this annoying, stubborn, but competent maknae that the sunbaes can’t help but begrudgingly adore, LOL. I suspect, PD Oh deliberately sent announcer Park to Kenya out of spite. Since he started the gossip that causes HS to out his cancer.

– Imaginary angry Jung Won MCing their wedding. LOL! “Hwashin! You really don’t have a friend, Huh!?”

– HS’s banter with mom. “She two-timed us! I win! She likes me more!” You brat! How embarrassing for NR. I LOLed while wanting to go inside the screen and hit the back of his head.

– HS’s “whistleblower” proposal. You still haven’t learned your lesson, huh?

– That wedding dance! UGH JJS! HOT DAMN! The trio was also fantastic!

– HS and Sung Sook arguing non-stop on news broadcast. PD OH could only sigh in frustration.

– Silly HS jealous with his own baby.

– The last closing statement from HS that he will always be curious about NR and always love her. How romantic.

I’m disappointed with NR sudden realization that she wanted to be weather caster after all. The drama shows how eager she was to become announcer and all the hard work she gave. But, I guess it’s very possible to change your mind after experiencing the dream job.

This is not a show without flaw. But, it has been a fun roller coaster ride! Good bye JI! I am sure I will meet better shows who could snatch your place in my heart some day! Always use exclamation mark instead of…

Admete - Pon 14 Lis, 2016 05:40

Aragonte napisał/a:
We mnie ostatnio kłębi się sporo emocji


A ja od nich uciekam. O tej porze roku zawsze bardzo źle się czuję. Muszę się oderwać od złych myśli. Do tego najlepsza jest dla mnie akcja ;)

Agn napisał/a:
występuje na scenie w hiphopowym pokazie.


I to jest moment przełomowy :banan:

Agn napisał/a:
Donoś!


Nie obiecuję, że dokończę oglądanie, bo mam zawsze kryzys przy 12 odcinku,a ta ma 20 ;)
Agn napisał/a:
Ale ja się powoli zbieram do swojego megaseguka


A co to takiego? Już się nie boję dłuższych seguków.

Trzykrotka napisał/a:
A ja właśnie nie. Pisze to nie po to, żeby się sprzeczać, tylko naprawdę tak mam. Błyskawicznie zapominam wydarzenia.


Mam zazwyczaj odwrotnie, wydarzenia pamiętam, a uczucia - hmmm, są mi potrzebne oczywiście, ale najczęściej chcę wiedzieć po prostu, co dalej ;) A jak już wiem, co alej, to często nie muszę nawet wiedzieć jak ;) Dlatego gdy opisywałyście dość dokładnie przebieg akcji JI, to ja już nie muszę oglądać, bo wiem, co było, jak - niekoniecznie muszę poznać. Ty wolisz jak - twoja jest analiza, moja synteza ;) I lubię jak jest dużo szczegółów np. w książce reportażowej czy popularnonaukowej, bo wtedy się skupiam. Lubie się dowiadywać konkretów.

Agn - Pon 14 Lis, 2016 07:43

Aragonte napisał/a:
Jakiego megaseguka, Agn?

The great king Sejong, od jakiegoś czasu mam wielką chęć. Zobaczymy, jak mi to wyjdzie.
Aragonte napisał/a:
I nic się nie bójcie się, po tych groźbach, że się zamknę, zamykam się może na pół godziny, więc dalej będę was dręczyć fazą na Jo Jung Seoka i JI

Jeeeeee!!! :banan:
Trzykrotka napisał/a:
Przed Koszmitem zapierałam się rękami i nogami i co?

Tak, ale ja wtedy oglądałam Koszmita i tak wam trułam, że dla świętego spokoju też obejrzałyście. ;)

BeeMeR - Pon 14 Lis, 2016 08:24

Agn napisał/a:
Tu nastąpiły fotki, na których wyraźnie widać Pana Mnicha z Iljimae! :)
Owszem, od początku nim się zachwycałam jako złym rekinem pożyczkowym ;) teraz już - jak wszyscy w tej dramie - przeszedł własny makeover i stał się grzecznym, porządnym przedsiębiorcą ;) Nawet fryzurę zmienił na grzyba


Admete napisał/a:
najczęściej chcę wiedzieć po prostu, co dalej ;) A jak już wiem, co alej, to często nie muszę nawet wiedzieć jak
Ja chcę wiedzieć jedno i drugie - widać jestem (jak to mówią dramy) chciwa ;)
Dlatego też spoilery potrafią mi zepsuć oglądanie, bo jak już wiem co się stanie to nie ma już elementu zaskoczenia (zwłaszcza w przypadku seguków), ale też potrafią nie psuć mi nic - bo dalej cieszy mnie "jak" - zwłaszcza w przypadku gp :mrgreen:

Admete - Pon 14 Lis, 2016 08:50

Agn napisał/a:
The great king Sejong, od jakiegoś czasu mam wielką chęć.


Zrobiłam podejście, ale jakoś mnie nie zainteresowało. sama nie wiem, dlaczego. Za dużo polityki bez równowagi w czymś innym. Ale jeszcze kiedyś spróbuję.

Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 09:13

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
najczęściej chcę wiedzieć po prostu, co dalej ;) A jak już wiem, co alej, to często nie muszę nawet wiedzieć jak
Ja chcę wiedzieć jedno i drugie - widać jestem (jak to mówią dramy) chciwa ;)
Dlatego też spoilery potrafią mi zepsuć oglądanie, bo jak już wiem co się stanie to nie ma już elementu zaskoczenia (zwłaszcza w przypadku seguków), ale też potrafią nie psuć mi nic - bo dalej cieszy mnie "jak" - zwłaszcza w przypadku gp :mrgreen:

No i sama już nie wiem, czy pisać wiele o tym, co oglądam - w przypadku JI usiłowałam się trochę pilnować, żeby nie psuć oglądania (BeeMeR, co do Admete to raczej byłam pewna, że nie obejrzy), chociaż wielkiej niespodzianki, jeśli chodzi o przebieg romansu, nie było :mysle:

No to chyba wszystkie moje gify powinny lądować w spoilerze, jak np. ten :-P
Spoiler:


Admete - Pon 14 Lis, 2016 10:01

Pisz co chcesz, prawda jest taka, że jak ktoś zechce, to obejrzy, a jak nie, to nie i nie ma się co przejmować. Cały ten serial był głównie jak ;)
Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 10:19

Admete napisał/a:
Pisz co chcesz, prawda jest taka, że jak ktoś zechce, to obejrzy, a jak nie, to nie i nie ma się co przejmować. Cały ten serial był głównie jak ;)

Teoretycznie tak, ale scenarzyści byli dość nieprzewidywalni i naprawdę nie wiedziałyśmy z Trzykrotką, czy nam czasem Hwa Shina nie uśmiercą :wink:

Trzykrotka - Pon 14 Lis, 2016 11:24

JJS alert!
Oto on w... Hedwig :cheerleader2:


Oraz świeżynka z tumblra: po filmie z PSH zagra w dramie z Suzy - Suzy jeszcze nie potwierdzona.

Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 14:14

Słyszałam jakieś pojedyncze utwory z Hedwig w wykonaniu JJS. A także z Grease. Chyba nawet podrzucałam tu linki jakiś czas temu. A dzisiaj słuchałam sobie w autobusie Jo Jung Seoka śpiewającego piosenkę z YATBLSS - dobrze, że wykorzystują w dramach jego umiejętności wokalne i nie tylko.

Trzykrotko, i jak, masz pomysł na tytuł Na Ri jako pogodynki? :wink:

Suzy... hmm, wolałabym kogoś innego, chociaż JJS pewnie miałby chemię także z nią :wink:

Trzykrotka - Pon 14 Lis, 2016 14:58

Nie mam pomysłu. Poop clouds nie da się ładnie przetłumaczyć. W Korei pewnie to uchodzi, ale u nas nie bardzo, więc skorzystam w pomysłu tłumacza z baki, bo był ładny. Np Jung Won nazwany był "Pan, co się skarżył" (że pogoda się nie sprawdza) - ujmujące :-D
Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 15:42

Tak, mnie też się to podobało :D

Poznajesz, z której sceny zrobiłam sobie obecny avek? :lol:
Hwa Shin ćwiczył wtedy na dachu tekst o zerwaniu :lol:

Trzykrotka - Pon 14 Lis, 2016 15:48

Mamo, zerwijmy - próba generalna - jak mi będzie brakowało tego Hwa Shina :mrgreen: Tylko on musiał ćwiczyć na dachu i z mamą wypowiedzenie tych słów.
Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 15:54

Trzykrotka napisał/a:
Mamo, zerwijmy - próba generalna - jak mi będzie brakowało tego Hwa Shina :mrgreen: Tylko on musiał ćwiczyć na dachu i z mamą wypowiedzenie tych słów.

Urocze to było :mrgreen: :lol:
A jak ci się podobała scena konfrontacji z wkurzoną rodzicielką, która przyłapała go w końcu z dziewczyną i odkryła, że to "narzeczona" Jung Wona? :lol: Mamusia próbowała pobić Hwa Shina, a ten z niezmąconym spokojem pożerał dalej bułkę czy co on tam sobie kupił :lol: A jak zaczął wyjaśniać zawiłości związku Na Ri, Jung Wona i swojego, to namieszał jeszcze bardziej ("mamo, ona umawiała się z nami oboma. Ale ja wygrałem" :lol: ). Biedna Na Ri :lol:
Na DB w komentarzach rozważano, jak zachowywał się Hwa Shin jako nastolatek i składano jego matce wyrazy współczucia, bo musiała mieć z nim czasem ciężko :lol:
W recapie zyskał ksywkę "Mr. I-don’t-even-listen-to-my-mom" :lol:

Edit: Skośnooki blog się przeprowadził:
https://skosneoczy.wordpress.com/2016/03/05/azjaci-a-hollywood/
Rola Junkiego w niedawno kręconym hamerykańskim filmie będzie pewnie pasowała do wzorca :wink:

Agn - Pon 14 Lis, 2016 19:13

Aragonte napisał/a:
Edit: Skośnooki blog się przeprowadził:
https://skosneoczy.wordpress.com/2016/03/05/azjaci-a-hollywood/
Rola Junkiego w niedawno kręconym hamerykańskim filmie będzie pewnie pasowała do wzorca

Nie wiem, czy nie będzie tam niczym token. Cała jego rola to może z 5 minut. Ale pójdę do kina. Wykop Junkiego na wielkim ekranie z pewnością jest tego wart. :)
Aragonte napisał/a:
No i sama już nie wiem, czy pisać wiele o tym, co oglądam

Gdzie tu problem? Oczywiście, że PISAĆ! Czy któraś z nas, która jedzie na fali jakiejś dramy, jakoś się certoli i ogranicza? Skąd. Więc i ty się nie certol, tylko pisz, nas twoja radość niezwykle cieszy. :)

BeeMeR - Pon 14 Lis, 2016 19:17

Aragonte napisał/a:
No i sama już nie wiem, czy pisać wiele o tym, co oglądam
Oczywiście, że pisać - w rom-komie itp. najważniejsze jest "jak" - ja nie miałam wątpliwości, że HS nie uśmiercą ;)
Jak będę chciała to nie przeczytam tylko sobie zostawię link, a jak będę chciała przeczytać to żąden spoiler mnie nie powstrzyma - jak i pewnie nie tylko mnie ;)

Admete napisał/a:
po filmie z PSH zagra w dramie z Suzy - Suzy jeszcze nie potwierdzona.
:zalamka: Niech ona nie "gra" tylko trzyma się sceny.
Aragonte - Pon 14 Lis, 2016 20:45

Agn napisał/a:
Gdzie tu problem? Oczywiście, że PISAĆ! Czy któraś z nas, która jedzie na fali jakiejś dramy, jakoś się certoli i ogranicza? Skąd. Więc i ty się nie certol, tylko pisz, nas twoja radość niezwykle cieszy. :)

Próbuję znaleźć sobie źródełka choć takiej radości, bo zasadniczo - tak życiowo - to do kitu jest :?
Pewnie zaraz zresztą faza mi umrze śmiercią naturalną (względnie tragiczną, jeśli wpadnę w Rów Mariański) i będziecie miały ze mną względny spokój.

BeeMeR napisał/a:
Oczywiście, że pisać - w rom-komie itp. najważniejsze jest "jak" - ja nie miałam wątpliwości, że HS nie uśmiercą ;)

A ja - stara i głupia, zgodnie z moim obecnym tytułem - nie do końca.
Ciekawa jestem twoich wrażeń - na pewno będą inne niż moje, ale JI może ci się spodobać i tak.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group