To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Aragonte - Wto 08 Mar, 2016 16:55

Admete napisał/a:
Mogą.

I tak będzie (w sensie taki cliffhanger), z tego, co czytałam na Soompi.
YBJ ma chwilę (jeden odcinek) na to, żeby łudzić się szansą na szczęście :(
Nikt dzisiaj (chyba) nie zginie, ale w następnym odcinku Smoki nadrobia zaległości :(

Admete - Wto 08 Mar, 2016 18:56

Czyli cisza przed burzą. Szkoda, ze nie ma napisów do Pied Piper. Miałabym ochotę obejrzeć. Na dramabeans znalazłam taką wypowiedź na temat Signal:

Cytat:
The director said that after they’ve finished talking about the production for Signal last May 2015, He, the writer and the assistant writer(a real-time female profiler that assists them) studied for the whole drama and script for three months before starting the shoot last October.


To by wyjaśniło, dlaczego ten serial jest tak dobry. Nieustannie polecam tym bardziej, ze w ten weekend finał i naprawdę boję się go oglądać ( jak większość rozmówców na soompi i dramabeans ).

Agn - Wto 08 Mar, 2016 20:29

Aragonte napisał/a:
Ja też mogę w kółko piszczeć, że za tym strasznie tęsknię :cry2: ale co to zmieni? :(

Nic, będziemy tylko bardziej płakać.
Bo że będziemy, to pewne. :(
Trzykrotka napisał/a:
pokazała się stara drama z Wachlarzem, Triple. Reżyserowała pani od Coffee Prince i Serka, ale ludzi pisali, że nawet dla Song Joong Ki nie byli w stanie jej obejrzeć. Raczej nie będę próbować.

Ja nie wiem, czy ja mam ochotę na Wachlarza sprzed wojska (pomijając cudowne SKKS, wiadomo). On mi się teraz podoba i to bardzo.
No ale...
No ale...
No ale...
Mięczak jestem. ;)

Edycja: Jednak nie. Wachlarz tam nawet nie na drugim, tylko wręcz na trzecim planie się pałęta. To się nie będę katowała. ;)
Admete napisał/a:
To już?! Nie chcę...

No już. Niestety, kiedyś to musiało nastąpić. :(
Aragonte napisał/a:
Na dobicie (mnie i Agn) pewne zdjęcie:

Dobrze że zawczasu naszykowałam sobie chusteczek po sufit...
Usiłuję dopatrzeć się, ale chyba go też objęła (w pasie).
I widzę interesujące rękawice (?) u Bang Ji.
Aragonte napisał/a:
YBJ ma chwilę (jeden odcinek) na to, żeby łudzić się szansą na szczęście :(
Nikt dzisiaj (chyba) nie zginie, ale w następnym odcinku Smoki nadrobia zaległości :(

*na wszelki wypadek szykuje drugi stos chusteczek - po sufit*
BeeMeR napisał/a:
YY ponownie ściera się z szefem Działu, który chce ją oblać gorącą kawą :wsciekla: i jeszcze ma pretensje do BK, że ją zasłonił :uzi:

Bardzo mnie zastanawia, co by powiedział, gdyby rzeczona kawa wylądowała na jej twarzy. Pewnie też by się wydarł, że to jej wina, bo stanęła kawie na drodze. Nigdy nie zrozumiem tego darcia ryja z takimi "argumentami". :?
BeeMeR napisał/a:
Szalenie mi się podoba niezwykle subtelna ale ciągle żywa nić rywalizacji i zazdrości między chłopakami o względy YY - i gdyby to był rom-kom chyba kibicowałabym BK, nie tylko ze względu na tą kawę, ale np. czerwony żeń-szeń :lol: Uroczy jest :lol:

Powiem ci, że ja też. Baek Ki ma tak radary nastawione na YY, że trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby było w tej dramie romantyczniej, to coś by się tu działo. Ale wątek jest idealnie subtelny i nieśmiało sobie pełznie. I na tyle jest niedopowiedziany, że dopóki kolejne sezony nie powstaną, to się nie dowiemy, czy z tej mąki naprawdę byłby chleb.
BeeMeR napisał/a:
Jeśli idzie o internetowe napisy, to im dalej tym gorzej. Jeszcze może nie translator (pewności nie mam), ale koślawizny typu:
- Co dobrego jest w nadziei, kiedy nie mamy planu, to tylko nic nie znaczące pocieszenie?
- Bardziej . . . obawia się, że jest ten świat, w którym nie możemy mówić, że jest nadzieja bez zamysłu i nieodpowiedzialne pocieszać innych.

Prawie translator. Tudzież translator wyjątkowo nieporadnie tuszowany. :zalamka:
BeeMeR napisał/a:
Nie rozumiem czemu ojciec nie zgadza się na spotykania córki z jednym oficerem-komandosem, a jednocześnie rai jej drugiego o bardzo podobnej pozycji - gdyby nie chciał ogólnie by się spotykała z asami żołnierskimi bo widział jak koledzy giną czy cuś to bym chyba bym łatwiej łyknęła, ale z drugiej strony dramalandowe rodzicielskie wymagania i zakazy nie wymagają czasem logiki :P

Może nasz oficer ma jakieś lepsze zaplecze rodzinne. No i jest najwyraźniej dowódcą, a Drugi stoi pod nim.
Choć teraz to się wszystko może zmienić.
BeeMeR napisał/a:
Uśmiałam się, acz cóż - nie wygląda jak dziewczyna :P Mundur zdecydowanie mu służy - i nie tylko jemu.

Jeśli Wachlarz w tej dramie wygląda jak dziewczyna, to znaczy, że ja zaczynam mieć skłonności inne niż do tej pory. :P
A mundur mu służy, oj, służy. :serce:
Nawet jeśli ten galowy kapkę na nim wisi - znaczy się na ramionach ok, ale już niżej jest za luźno. Nie szkodzi. To są nieistotne detale. :)
BeeMeR napisał/a:
Może i zmiękną chwilowo, ale raczej rozum przemówi, że nie czas na amory - w końcu zdecydowała, że nie. No a że daje mu sprzeczne sygnały cały czas - cóż... ;)

Zawsze też może być niedramowo i po chwilowym zatopieniu się opamiętają, by się od siebie oderwać...
Nieeeee, Agn, ogarnij się, dramalandu nie znasz???
BeeMeR napisał/a:
Trzykrotko, też jesteś moim ulubionym tłumaczem *pokłony*

O! O! Trzykrotko, masz wierny fanklub. :kwiatki_wyciaga:
Trzykrotka napisał/a:
Tłumaczę :kwiatek: i bardzo mi się ta robota podoba. Pani KSE jest dobra w pisaniu dialogów. Jestem już po kamykach i wraku - właściwie zaraz zacznie się akcja z operacją pod lufami

*fanklub wiwatuje*


BeeMeR - Wto 08 Mar, 2016 21:36

Agn napisał/a:
Baek Ki ma tak radary nastawione na YY, że trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby było w tej dramie romantyczniej, to coś by się tu działo.
Ano właśnie - ale tak też jest doskonale - nie każdej dramie pasuje morze flirtu i faflunienia ;)
A jak się BK cudnie z koszuli ucieszył :serce:

Agn napisał/a:
Może nasz oficer ma jakieś lepsze zaplecze rodzinne. No i jest najwyraźniej dowódcą, a Drugi stoi pod nim.
Choć teraz to się wszystko może zmienić.
Ale dowódca i zastępca to nie jest drastyczna różnica stopni (jaka byłaby np. w przypadku porównania: dowódca-szeregowy), bardziej stawiam na plotki od których huczy w koszarach, że mu ten że Drugi córeczkę przeleciał. Acz może drama objaśni coś więcej później.
Agn - Wto 08 Mar, 2016 21:52

BeeMeR napisał/a:
Ano właśnie - ale tak też jest doskonale - nie każdej dramie pasuje morze flirtu i faflunienia
A jak się BK cudnie z koszuli ucieszył

Nie każdemu, owszem, a ta drama miała akurat tyle tego leciusieńkiego "flirtu", ile jej było trzeba. Chcę dalszy ciąg. I chcę całą tę obsadę, którą znam.
BeeMeR napisał/a:
Ale dowódca i zastępca to nie jest drastyczna różnica stopni

Teoretycznie nie, ale weź to przetłumacz upartemu rodzicowi. ;)
BeeMeR napisał/a:
bardziej stawiam na plotki od których huczy w koszarach, że mu ten że Drugi córeczkę przeleciał. Acz może drama objaśni coś więcej później.

Bardzo możliwe. Możliwe też, że na to jest zwyczajne i proste wyjaśnienie - Si Jin mógł mu po prostu bardziej przypaść do gustu. Może wbił go sobie w głowę jako zięcia i wybić nie może. Ale romans z doktóreczką może tu wiele zmienić.
Kładę się spać. Podglądnęłam Smoki (Sambong chce swatać Bang Ji i Yeon Hee - jacy oni są ślicznie zawstydzeni, aaaaawww!!! :serce: ). I idę spać. Jutro wstaję o 5:00. Ech...

Aragonte - Wto 08 Mar, 2016 22:17

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Baek Ki ma tak radary nastawione na YY, że trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby było w tej dramie romantyczniej, to coś by się tu działo.
Ano właśnie - ale tak też jest doskonale - nie każdej dramie pasuje morze flirtu i faflunienia ;)
A jak się BK cudnie z koszuli ucieszył :serce:

Bardzo ich lubiłam razem :serduszkate: I kibicowałam im, ma się rozumieć, choć to nie rom-kom :mrgreen:

Edit: podejrzałam na Soompi parę scen z nowych Smoków, przede wszystkim scenę wymiany podarunków YBJ i YH oraz ich uścisku (jedynego, jaki im będzie dany, wedle mej wiedzy :cry2: ), i mam gulę w gardle :( A potem zerknęłam jeszcze na scenkę z YBJ i Mo Hyulem i też się przygnębiłam :cry2:
W dodatku chyba rodzeństwo YBJ i YB znajdzie się po dwóch stronach barykady :-|

Edit: o matko, ale końcówka odcinka :excited: :cry2: Nie ma przeproś, jestem w Team Sambong, choć nie dlatego, że go idealizuję (jako polityk był bezwzględny, chociaż nie bardziej niż YBW), po prostu nie mogę być po stronie tych, którzy zniszczyli resztkę radości, jaka się jeszcze ostała u mego ulubionego bohatera :bejsbol:

Agn! Zerknij na samą końcówkę odcinka 46, z delikatnym uśmiechem Yi Bang Ji, który ogląda pancerz sprezentowany mu przez Yeon Hee :serduszkate: i przebitkami na samą YH, też lekko uśmiechniętą. oraz na maszerujących żołnierzy YBW, gotowych już do zamachu stanu :cry2: Chyba nie przeżyjemy następnego tygodnia bez wspomagania :cry2:

Miałam nie oglądać Smoków aż do końca dramy, a tymczasem i tak je podglądam (choć nie oglądam detalicznie i w całości) i przeżywam :cry2: :cry2:
Chyba zacznę melisę pić albo co :frustracja: :cry2:
Straszne Smoki, okropne Smoki :cry2:

Idę sobie z tą histerią i od jutra będę nękać głównie Agn esemesowo, obiecuję :katar:

Trzykrotka - Śro 09 Mar, 2016 00:02

Aragonte napisał/a:

Idę sobie z tą histerią i od jutra będę nękać głównie Agn esemesowo, obiecuję :katar:

Nie rób nam tego! Ja nie oglądam, a domyślam się, ze będzie morze smutki i także przezywam. Podejrzewam, że przezywa tak cała masa osób na świecie i podoba mi się ta wspólnota :oklaski: Nie uciekaj z tym :kwiatek: Tak długo już nam Smoki towarzyszą w końcu.

DOTS
Mam 3 odcinek po polsku na surowo. Nie zabijcie mnie śmiechem za żargon medyczny na którym nie znam się ani trochę.

Co do różnych kwestii wojskowo - ojcowskich, to ojciec doktórki numer dwa mówi jej przez cały czas, że ro Shi Jin jest materiałem na generała. Nie wiem, skąd wie, tym bardziej, że jednakowoż własnie on dał się ponieść uczuciom i dla kobiety zaprzepaścił szanse kariery dość szybko, ale tak uważa. No i z 1 i 2 odcinka wychodzi, że sierżant Seo ma gorsze chyba pochodzenie. Znaczy - o Shi Jinie i jego rodzinie nic nie wiemy, więc na pewno jest czebolem :mrgreen: ale pan Drugi ma podejrzanie dużo wiedzy o funkcjonowaniu gangów ulicznych i tym podobnych. Więc może generałowi nie o takiego zięcia chodzi.
Wiecie, że DOTS ma oglądalność ponad 20%, która stale rośnie? :thud:
Któraś z blogerek zauważyła, że DOTS ma klimat i aurę dawnych hollywoodzkich romansów z czasów II wojny światowej, jak Stąd do wieczności i tym podobnych. Ludzie krytykowali garderobę MY pisząc, że jest a/niemodna, b/nieodpowiednia na wojnę. Zwłaszcza ta sukieneczka, w której była z kapitanem na plazy nie zyskała uznania. Tymczasem, jeśli wziąć pod wagę ten drugowojenny trop, to stroje MY wpasowują się w stylistykę.
Mnie też bardzo podoba się para numer 2. Oby tylko nie szatkowali opowieści o nich, ale dali im pobyć ze sobą dłużej. Pogadać normalnie, też pojechać na plażę.
Jutro odcinek :excited:

Aragonte - Śro 09 Mar, 2016 00:11

Za DOTS zabiorę się, jak będzie całość albo większość - nie zaryzykuję teraz kolejnej dramy na bieżąco. Ale czytam z zainteresowaniem i jestem jak najbardziej chętna poddać się urokowi Wachlarza w mundurze :)

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Idę sobie z tą histerią i od jutra będę nękać głównie Agn esemesowo, obiecuję :katar:

Nie rób nam tego! Ja nie oglądam, a domyślam się, ze będzie morze smutki i także przezywam. Podejrzewam, że przezywa tak cała masa osób na świecie i podoba mi się ta wspólnota :oklaski: Nie uciekaj z tym :kwiatek: Tak długo już nam Smoki towarzyszą w końcu.

Oj, długo - a ja fazuję się jakoś od października, więc zdecydowanie też długo narażam was na te "atrakcje". Ciężko się będzie rozstać z bohaterami, z którymi się człowiek zżył przez pół roku :? i to jeszcze rozstawać się z dramatycznych okolicznościach, dla części krwawych, dla innych - przygnębiających, chociaż przeżyją i zdążą (a właściwie już zdążyli) się zestarzeć (i umrzeć) w innej dramie :cry2:
A straszę tym, że się zamknę (choć pewnie zamknąć się nie zdołam i tak :-P ), bo znowu mi się zdaje, że przeginam :zawstydzona2: i macie tego dość :sorry3:
Od Babylon 5 (i Marcusa :cry2: ) nie miałam chyba takiej fazy :zawstydzona2:

Agn - Śro 09 Mar, 2016 06:07

Aragonte napisał/a:
Edit: podejrzałam na Soompi parę scen z nowych Smoków, przede wszystkim scenę wymiany podarunków YBJ i YH oraz ich uścisku (jedynego, jaki im będzie dany, wedle mej wiedzy ), i mam gulę w gardle A potem zerknęłam jeszcze na scenkę z YBJ i Mo Hyulem i też się przygnębiłam
W dodatku chyba rodzeństwo YBJ i YB znajdzie się po dwóch stronach barykady

Ja widziałam, że końcówka nr 46 to już iiiiidąąąą...
Nie chcę. :(
Aragonte napisał/a:
Nie ma przeproś, jestem w Team Sambong, choć nie dlatego, że go idealizuję (jako polityk był bezwzględny, chociaż nie bardziej niż YBW), po prostu nie mogę być po stronie tych, którzy zniszczyli resztkę radości, jaka się jeszcze ostała u mego ulubionego bohatera

Rozumiem więc, że nie tylko mnie się wydaje, że zaraz:
a) Yeon Hee zginie
b) jeśli żyje w Tree to stanie się coś równie okropnego.
Wcale nie chcę, żeby Sambong zginął. :(
No, przy odcinku 47 wszystkie będziemy potrzebowały wzajemnego wsparcia.
Mam nadzieję tylko, że nie będzie miał tak okropnej śmierci, jak Poeun. :(
Aragonte napisał/a:
Agn! Zerknij na samą końcówkę odcinka 46, z delikatnym uśmiechem Yi Bang Ji, który ogląda pancerz sprezentowany mu przez Yeon Hee i przebitkami na samą YH, też lekko uśmiechniętą. oraz na maszerujących żołnierzy YBW, gotowych już do zamachu stanu Chyba nie przeżyjemy następnego tygodnia bez wspomagania

Podejrzałam. Źrenice zamieniły mi się w serduszka. :serduszkate:
Drama jednak tyle razy mi pokazała, że nie ma co się cieszyć, bo za każdą chwilę radości trzeba płacić w trójnasób, to... :(
Aragonte napisał/a:
Straszne Smoki, okropne Smoki

Okropne. I dlatego co tydzień oglądam z zapartym tchem. :serce2:
Aragonte napisał/a:
Idę sobie z tą histerią i od jutra będę nękać głównie Agn esemesowo, obiecuję

Ja to mam farta, że będziesz mi nadawać. Ale nie wiem, jak zareagują na to dziewczyny...
Trzykrotka napisał/a:
Nie rób nam tego! Ja nie oglądam, a domyślam się, ze będzie morze smutki i także przezywam. Podejrzewam, że przezywa tak cała masa osób na świecie i podoba mi się ta wspólnota Nie uciekaj z tym Tak długo już nam Smoki towarzyszą w końcu.

No i widzisz sama. :mrgreen:
Nie uciekaj! :hug_grupowy:
Trzykrotka napisał/a:
Mam 3 odcinek po polsku na surowo. Nie zabijcie mnie śmiechem za żargon medyczny na którym nie znam się ani trochę.

Taaaak, Trzykrotko, jak zwykle będziemy się śmiały z twojego doboru słów, zawsze to robimy. :P
Trzykrotka napisał/a:
ojciec doktórki numer dwa mówi jej przez cały czas, że ro Shi Jin jest materiałem na generała. Nie wiem, skąd wie

Może ma czuja. Może Shi Jin ma odpowiednią osobowość, by dowodzić wojskiem. Trudno powiedzieć.
Trzykrotka napisał/a:
tym bardziej, że jednakowoż własnie on dał się ponieść uczuciom i dla kobiety zaprzepaścił szanse kariery dość szybko, ale tak uważa.

No, to była pewnie i dla niego lekka niespodzianka. Albo jest w stanie przemilczeć ten drobny błędzik.
Choć pewnie jeszcze nie wiadomo, co Shi Jin jest w stanie jeszcze dla tej kobiety zrobić. Podejrzewam, że wiele.
Trzykrotka napisał/a:
o Shi Jinie i jego rodzinie nic nie wiemy, więc na pewno jest czebolem

Że mu obcięli żołd, to się przejął, więc stawiam, że jednak nie. ;)
To takie miłe oglądać ludzi, którzy pracują, bo muszą, a nie śpią na kasie. :)
Trzykrotka napisał/a:
pan Drugi ma podejrzanie dużo wiedzy o funkcjonowaniu gangów ulicznych i tym podobnych. Więc może generałowi nie o takiego zięcia chodzi.

Też fakt. Choć z drugiej strony dawno już po tych ulicach się nie szlaja. :mysle:
No nie dojdziesz. Dramalandowi rodzice to dziwne stworzenia. Gotowi są postawić na swoim nawet bez reszty unieszczęśliwiając swoje dzieci.
Trzykrotka napisał/a:
Wiecie, że DOTS ma oglądalność ponad 20%, która stale rośnie?

To dobrze czy źle? Powiem szczerze, że nie mam bladego pojęcia, co właściwie oznaczają te procenty i kiedy mówią, że jest dobrze, a kiedy źle.
Trzykrotka napisał/a:
Ludzie krytykowali garderobę MY pisząc, że jest a/niemodna, b/nieodpowiednia na wojnę.

Nie wiem, czemu się tak czepiają tej garderoby, moim zdaniem ubiera się normalnie.
A że garderobę ma nieodpowiednią na wojnę - no tak, osoby komentujące mają pewnie specjalną szafę z ubiorami na okazję typu wybuch wojny i w czym wtedy się nosić. :roll: Po prostu wzięła ze sobą to co miała, rany. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
Zwłaszcza ta sukieneczka, w której była z kapitanem na plazy nie zyskała uznania. Tymczasem, jeśli wziąć pod wagę ten drugowojenny trop, to stroje MY wpasowują się w stylistykę.

Jako rzekłam - wzięła ze sobą to, co miała w szafie, a nie leciała kupować nową garderobę. Że ma sukienkę - to kobieta, nie żołnierz, nie lata z bronią, a ta wojna poniekąd jej nie dotyczy. Naprawdę nie wiem, czego się czepiają. :P
Trzykrotka napisał/a:
Mnie też bardzo podoba się para numer 2. Oby tylko nie szatkowali opowieści o nich, ale dali im pobyć ze sobą dłużej. Pogadać normalnie, też pojechać na plażę.

Jestem jak najbardziej za! Choć pewnie skoro para pierwsza poszła na plażę, to para druga już nie. No ale mogą mieć inne wspólne chwile... Byle właśnie były wspólne!
Aragonte napisał/a:
Za DOTS zabiorę się, jak będzie całość albo większość - nie zaryzykuję teraz kolejnej dramy na bieżąco. Ale czytam z zainteresowaniem i jestem jak najbardziej chętna poddać się urokowi Wachlarza w mundurze

Wachlarz w mundurze jest obezwładniający. :serce:
Drama nie jest niebezpieczna jak Smoki, ale jakąż przyjemność sprawia. Ja wsiąknęłam momentalnie. No ale cóż - Doktóreczka w odcinku nr 4 rzekła: "Dziewczyny fantazjują o facetach w mundurach". Ehm, wiadomo, za mundurem Agn galopem, bo mnie się też mundury podobają. :)
Aragonte napisał/a:
a ja fazuję się jakoś od października, więc zdecydowanie też długo narażam was na te "atrakcje".

Narażaj nas dalej, Aragonte, nam to pasuje. :kwiatek:
Aragonte napisał/a:
A straszę tym, że się zamknę (choć pewnie zamknąć się nie zdołam i tak ), bo znowu mi się zdaje, że przeginam i macie tego dość

Trzymajcie mnie, bo gupią babę przełożę przez kolano i ręcznie przetłumaczę! Ani mi się waż zamykać i znikać!!! I nie przeginasz! A ja to co? Wieczysta faza na Pięknookiego, wiecznie was fotkami zalewam (o, właśnie, dawno niczego nie wklejałam). I co? Ktoś mi kazał przestać? W życiu, jeszcze się cieszą. :mrgreen:

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 07:05

Aragonte napisał/a:
Nie ma przeproś, jestem w Team Sambong, choć nie dlatego, że go idealizuję (jako polityk był bezwzględny, chociaż nie bardziej niż YBW), po prostu nie mogę być po stronie tych, którzy zniszczyli resztkę radości, jaka się jeszcze ostała u mego ulubionego bohatera :bejsbol:
Całkiem rozumiem powód, ja niestety nie mogę już być team Sambong, bo jest zbyt bezwzględny (YBW też jest, zresztą to wcale nie oznacza, że od razu jestem w team YBW) w sądach nt. drugich osób. Moim zdaniem on wiele rzeczy YBW wmówił, a potem poszło jako samospełniająca się przepowiednia. Lepiej by go wyszkolił najlepiej jak potrafi, bo mimo wad dalibóg jest to znacznie lepszy materiał na władcę niż to najmłodsze chłopię. ma posłuch, ma charyzmę - nie wejdą mu ministrowie na głowę i nie zakrzyczą - jak wielokrotnie bywało w innych segukach. A tak to już po ptakach - nastawił go negatywnie coraz to mu odbierając coś (odmawiając czci i wiary, zabierając ludzi i torturując ich, wysyłając na chińską misję) - to i poszło i wyszło znacznie gorzej (zamach).

Aragonte nigdzie sobie nie idź :przytul:

Trzykrotka napisał/a:
DOTS
Mam 3 odcinek po polsku na surowo.
Ania też już się cieszy i czeka :kwiatek: Miała sama napisać, ale pewnie nie znalazła czasu i sposobności.

Trzykrotka napisał/a:
ojciec doktórki numer dwa mówi jej przez cały czas, że ro Shi Jin jest materiałem na generała. Nie wiem, skąd wie, tym bardziej, że jednakowoż własnie on dał się ponieść uczuciom i dla kobiety zaprzepaścił szanse kariery dość szybko, ale tak uważa. No i z 1 i 2 odcinka wychodzi, że sierżant Seo ma gorsze chyba pochodzenie. Znaczy - o Shi Jinie i jego rodzinie nic nie wiemy, więc na pewno jest czebolem :mrgreen: ale pan Drugi ma podejrzanie dużo wiedzy o funkcjonowaniu gangów ulicznych i tym podobnych. Więc może generałowi nie o takiego zięcia chodzi.
Może i to racja, acz czebolem nie jest, bo mówił tez o swoich zarobkach jako żołnierz (że stać go na posiłek czy coś takiego) a nie dochodach za nic ;)

Trzykrotka napisał/a:
DOTS ma klimat i aurę dawnych hollywoodzkich romansów z czasów II wojny światowej, jak Stąd do wieczności i tym podobnych.
Coś w tym jest. Ja z jej ciuchami nie mam problemu - są odpowiednie do klimatu - panowie biegają bez podkoszulków to ona może w szortach i sukienkach chodzić.

Agn napisał/a:
Drama jednak tyle razy mi pokazała, że nie ma co się cieszyć, bo za każdą chwilę radości trzeba płacić w trójnasób, to... :(
Niestety, to prawda. :(

Agn napisał/a:
Powiem szczerze, że nie mam bladego pojęcia, co właściwie oznaczają te procenty i kiedy mówią, że jest dobrze, a kiedy źle.
Dla trzech głównychstacji (KBS, SBS, MBC) mniej więcej tak:
mniej niż 5% - bardzo kiepsko,
ok 10 % - przyzwoicie,
15 % dobrze,
powyżej 20 % super hit.

Nie dotyczy to stacji prywatnych, TVN, ONC JTCB (czy jakoś tak), tam 5% to hit.

Tu masz przykładowy rzut oka na rozkład tygodniowej oglądalności:
http://www.dramabeans.com...-29-mar-6-2016/

Trzykrotka - Śro 09 Mar, 2016 08:44

No właśnie, ponad 20% oglądalności dla dramy nie-weekendowej i wsółczesnej to jest gigantyczny sukces.
Piszą na db, że pani Kim już pisze nowy scenariusz, tym razem dramy baśniowo-fantastycznej, dla tvn. Na jesień. No, ciekawe...
Mnie też ciuchy MY nie przeszkadzają. Wr ecz wydają mi się stosowniejsze, niż super-hiper mini, jaką nosiła "pani profesor" w szpitalu, ta niunia, z którą szarpały się za warkoczyki.

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 10:23

Obejrzałam (wybiórczo) Ser 10
scena w metrze z grubą dziewczyna - jak myślałam, wiele hałasu o nic. :roll:
Dziewczyna pokazana jest w złym świetle - siada i się rozwala dając szeroko nogi - ale są tacy ludzie co mają w nosie komfort innych w środkach transportu i wszędzie indziej.
W scenie oczywiście chodzi jednak o zażenowanie Drugiego, jak to wcześniej Trzykrotka pisała.

Bardzo ładna była scena ofiarowania pannie przez Drugiego akcesoriów na stalkera - pałki, gwizdka, paralizatora gazu pieprzowego i co tam jeszcze - przesadzona, jak większość akcji Drugiego, ale zamysł słuszny.
Końcówka znacząca - inne dramy stają na głowie, by zakończyć na ujęciu Pierwszego - tu mamy przykład, jak drama staje na głowie, by nie pokazywać Pierwszego wcale albo w złym świetle. W finale odcinka nie ma go również.
Ech...

Aktorka grająca siostrę In Ho jest żałosna jako InHa :zalamka: Pewnie chciała być zabawna...
Dla jej dobra ufam że to tylko na rzecz tej roli tak się mizdrzy i wykrzywia bo inaczej kiepsko widzę Doktorki (których i tak nie obejrzę :P )

**

głupotka:
https://www.dramafever.co...-surprise-you-/

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 12:34

Ser 11

Na tym odcinku kończę przygodę z Serem, dokładnie na scenie spotkania i pojednania Seol z Jungiem, wieczornej przejażdżki i porannego przebudzenia Seol w hotelu - gdyby nie spartolono tej dramy to byłaby naprawdę fajna - te sceny są ciepłe i ładnie zgrane, można uwierzyć w to, że mają szansę - a nie jak przy podchodach Junga i rozprawianiu się ze Stalkerem czy Podróbą, kiedy to myślę sobie, że hm... nie jest to materiał na wsparcie i męża. Gdyby dano mu czas ewoluować... ale niestety, już i tak po ptokach.
Ze sceną mam tylko ten dyskomfort, że miałam wrażenie, że Seol przebudziwszy się i mówiąc "chwileczkę" chce przede wszystkim iść się wysikać, a temu się zebrało na amory i drzemkę w jej ramionach. Amory i drzemka to świetny pomysł (kissu bardzo ładne), ale nie wtedy gdy fizjologia woła co innego - sorry za fizjologiczne wrażenia, ale cóż, człowiekiem jestem :P
Scena ogólnie w duchu KSE z Ogródka ;) a ja z tamtą nie miałam problemu, tutaj też nie, pomijając oczywiście powyższe ;)
No i to kissu jest moim zdaniem całkiem niezłym finałem jak dla mnie ;)

Jak rozumiem potem InHo dawał koncert(y), InHa whatever, Bora zmieniła lubemu status "lokaja" na "chłopaka" a Jung zniknął na 3 lata. Jeśli czegoś nie wiem, trudno :P
A, co ze Stalkerem? :mysle:

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 12:56

Znowu gadam do siebie - trudno ;)

Smocze dziewczyny pewnie znają stronkę - ja właśnie trafiłam przypadkiem: przeurocze bts-y :lol:
https://gongseungyeon.wordpress.com/category/six-flying-dragons/

ładne było to ostatnie smocze-przekorjowe mv.
A tu wątki, które nie istnieją ;)

YBJ & YH
https://www.youtube.com/watch?v=q7jOtp8rLl8

YBW & BY
https://www.youtube.com/watch?v=-bVZ6xpJDh8

Admete - Śro 09 Mar, 2016 13:07

Ja w pracy jeszcze, więc po cichu ;) Smoki to dopiero po pracy ;)
Aragonte - Śro 09 Mar, 2016 13:12

Ja też w pracy - co prawda podejrzałam kawałki nowych Smoków już rano (ach, ten uśmiech YBJ :serduszkate: :cry2: ), ale wrócę do domu pewnie dość późno. W pracy YT nie mogę podejrzeć :(

Aha, i napisałam, że jestem w Team Sambong, poniekąd z automatu, bo wykluczyłam się z Team YBW, ale w sumie to jestem niezmiennie w Team Yi Bang Ji :wink:

I wątek YBJ i YH ostatnio zaistniał na powrót - trochę późno, ale dobre i to. Musiał zresztą zaistnieć, bo inaczej nie byłoby pomostu między Smokami i Tree, jeśli chodzi o wątek naszego mieczowego, musieli mu dokopać i go dobić (w związku z czym teraz scenarzyści są na etapie machania mu przed nosem lizakiem i oferowania mu złudnej nadziei, którą zaraz ukatrupią bez litości :? ).
BTW oglądając Tree (spore fragmenty Tree) miałam jednak wrażenie, że tamtejsza Yeon Hee była żoną Sambonga albo konkubiną, nawet fryzurę miała bardziej jak mężatka, no i wtedy wszyscy jasno to odbierali, że Yi Bang Ji kochał się w kobiecie swojego pana, tj. całkowicie dla niego nieosiągalnej i zakazanej. Nawet w pewnym momencie, wspominając tamte wydarzenia, winił siebie za śmierć Sambonga, mówiąc o tym, że nie potrafił podjąć decyzji, bo część niego samego chciała śmierci tego, którego miał ochraniać, żeby zdobyć szansę na nieosiągalną ukochaną. W Smokach nie ma to żadnego sensu, Sambong nawet teraz wyraźnie swata ochroniarza i panią szpieg (powiedział wprost, że chce ich pożenić :mrgreen: ), więc rozziew w tym wątku pomiędzy obiema dramami wyraźnie nastąpił. Tj. pewnie nie tylko w tym wątku, jak podejrzewam, ale ten śledzę najstaranniej :mysle:

Ciekawi mnie też los białej panny - może wrzucę resztę do spoilera, bo to odnosi się do najnowszego odcinka.
Spoiler:
Pokazano ją, jak grzebała jednego z zabitych synów dawnego króla, ostatniego władcy Goryeo, a potem chciała popełnić samobójstwo - jednak nie pokazano tego i pewnie ostatecznie wybrała inne rozwiązanie, tj. szukanie odwetu i śmierci w walce. Jednak na kim może chcieć się zemścić? Na ludziach Sambonga? Króla Yi Seong Gye? Czy na Yi Bang Wonie, bo powiąże osobę Young Kyu z nim właśnie? Ciekawi mnie to :mysle:
Jednak jestem prawie pewna, że ostatecznie wybierze śmierć i pewnie to Mo Hyul ją zabije (choć niekoniecznie pokona).

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 13:29

Admete napisał/a:
Ja w pracy jeszcze,
Wiem, wiem :mrgreen:
Każdy doczyta i poogląda co będzie chciał kiedy będzie mógł ;)

Co do Smoków - ciekawa jestem jak się to potoczy. Jestem w połowie 44 odcinka, po świetnej scenie łuczniczej między YBW a MH. MH dalej chcę podciąć grzywkę. ;)
Świetna była też scena między Sambongiem a królem - o przetrwaniu niedogodności i ataków.
Cd. mam nadzieję wieczorem.

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 14:39

Aragonte napisał/a:
jestem niezmiennie w Team Yi Bang Ji :wink:
Bardzo zacny team :serduszkate: Najbliżej mi też do tego teamu :serduszkate: tudzież teamu MH :serce:
jak również ogólnie do teamu Smoki :oklaski:
Natomiast uważam postaci Sambonga i YBW za najbardziej kompleksowe i dopracowane, następnie MH, reszta z różnych względów głównie w pierwszej połowie dramy (impetu wizerunku i postaci JBJ gdy był jeszcze DS nie da się przeoczyć :serce2: ).

Aragonte napisał/a:
I wątek YBJ i YH ostatnio zaistniał na powrót - trochę późno, ale dobre i to.
MV też dowodzą, że wątki istnieją, acz skąpo i czasem od przypadku do przypadku ;)

Aragonte napisał/a:
oglądając Tree (spore fragmenty Tree) miałam jednak wrażenie, że tamtejsza Yeon Hee była żoną Sambonga albo konkubiną, nawet fryzurę miała bardziej jak mężatka, no i wtedy wszyscy jasno to odbierali, że Yi Bang Ji kochał się w kobiecie swojego pana, tj. całkowicie dla niego nieosiągalnej i zakazanej. Nawet w pewnym momencie, wspominając tamte wydarzenia, winił siebie za śmierć Sambonga, mówiąc o tym, że nie potrafił podjąć decyzji, bo część niego samego chciała śmierci tego, którego miał ochraniać, żeby zdobyć szansę na nieosiągalną ukochaną. W Smokach nie ma to żadnego sensu, Sambong nawet teraz wyraźnie swata ochroniarza i panią szpieg (powiedział wprost, że chce ich pożenić :mrgreen: ), więc rozziew w tym wątku pomiędzy obiema dramami wyraźnie nastąpił. Tj. pewnie nie tylko w tym wątku, jak podejrzewam, ale ten śledzę najstaranniej :mysle:
Pewnie zatem była żoną - co w Smokach raczej nie zaistnieje, bo wątek YH & Sambong zupełnie nie istnieje pozazawodowo :P Zapewne nie da się dokładnie dostosować dramy do innej, późniejszej (albo i wcześniejszej, jak się zmienia lub dodaje innych bohaterów.
Aragonte - Śro 09 Mar, 2016 14:54

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
jestem niezmiennie w Team Yi Bang Ji :wink:
Bardzo zacny team :serduszkate: Najbliżej mi też do tego teamu :serduszkate: tudzież teamu MH :serce:
jak również ogólnie do teamu Smoki :oklaski:
Natomiast uważam postaci Sambonga i YBW za najbardziej kompleksowe i dopracowane, następnie MH, reszta z różnych względów głównie w pierwszej połowie dramy (impetu wizerunku i postaci JBJ gdy był jeszcze DS nie da się przeoczyć :serce2: ).

Zgadzam się co do tej trójki, bo faktycznie najwięcej i najciekawiej się dzieje w ich wątkach. Co do YBJ - przecież widzę, jak zepchnięto go na pobocze w pewnym momencie fabuły i jak pozbawiono jego postać możliwości rozwoju :? Marudziłam o tym dość długo w tym wątku, więc już nie będę o tym dalej zrzędzić :roll:

BeeMeR napisał/a:
Pewnie zatem była żoną - co w Smokach raczej nie zaistnieje, bo wątek YH & Sambong zupełnie nie istnieje pozazawodowo :P Zapewne nie da się dokładnie dostosować dramy do innej, późniejszej (albo i wcześniejszej, jak się zmienia lub dodaje innych bohaterów.

Pewnie się nie da, jasne. I tego się akurat nie czepiam - miałam nawet absurdalne nadzieje, że w ogóle potraktują te dramy odrębnie i pozwolą sobie na inne potraktowanie losów YBJ, ale nie ma szans, buuu.

Trzykrotka - Śro 09 Mar, 2016 14:56

BeeMeR napisał/a:
Znowu gadam do siebie - trudno ;)

Ja tez cichcem spod biurka :zawstydzona2:

Serek

Jung zajmie się Stalkerem rękami In Ha - i muszę przyznać, że rozprawa z nim była naprawdę zabawna, choć pojawiały się głosy ludzi, którym gnojka było żal. Został załatwiony głośno i publicznie, podobnie jak Naśladowczyni.
Potem Jung rozprawi się z sunbae - sępem i leserem. Tu już zabawnie nie będzie. To wtedy burzyłam się obrazkiem Seol przytulonej do Junga.
A potem zostanie już tylko In Ha - i to będzie rozprawa w wielkim stylu :(

Admete - Śro 09 Mar, 2016 16:10

Ja nadal narzekam na brak napisów do Pied Piper. Pewnie nie będzie wcale, głupoty tłumaczą, a tego nie ma.
BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 16:34

Aragonte napisał/a:
Co do YBJ - przecież widzę, jak zepchnięto go na pobocze w pewnym momencie fabuły i jak pozbawiono jego postać możliwości rozwoju :? Marudziłam o tym dość długo w tym wątku, więc już nie będę o tym dalej zrzędzić :roll:
Nie ty jedna marudziłaś - bo to jest ewidentne. Ale ja mam co do YBJ teorię "supernowej" ;) - bo dla mnie on jest jak supernowa, rozbłysł szybko i bardzo mocno, przyćmiewając pozostałe postaci, świecił trochę, po czym z różnych względów już wielokrotnie omawianych przygasł. Supernowa nie jest w stanie świecić długo tak silnym blaskiem jak w trakcie wybuchu - więc i on nie mógł przez całe show zajmować głównego miejsca, więc teraz błyszczą zwłaszcza dwie inne gwiazdy, z których co najmniej jedna z początku była mocno przyćmiona jak dla mnie (YAI), a druga świeci mocno właściwie constans bez większych zmian (KMM).
Nie przejmujcie się moim gwiezdnym bełkotem ;)

Aragonte, masz piękny avek :serduszkate:


Trzykrotka napisał/a:
Jung zajmie się Stalkerem rękami In Ha - i muszę przyznać, że rozprawa z nim była naprawdę zabawna, choć pojawiały się głosy ludzi, którym gnojka było żal. Został załatwiony głośno i publicznie, podobnie jak Naśladowczyni.
A to chyba jeszcze widziałam, jak go InHa publicznie zwyzywała że pogrywa z nią i "Drugą" panną, ale nie sądziłam, że to koniec Stalkera. Myślałam, że jeszcze poszaleje.
O leserze czytałam ale w sumie zdania nie mam, bo nie widziałam.
A watek In Ha jak się skończył? :mysle:

Admete napisał/a:
Ja nadal narzekam na brak napisów do Pied Piper.
O czym to jest właściwie?
Signal chyba zacznę zbierać jak się skończy tłumaczenie (jest 13/16 więc sporo ;) ) wygoda rulez ;)
Wypadałoby się najpierw jednak rozprawić z Misaeng :mysle:

Admete - Śro 09 Mar, 2016 17:03

Nie wiedziałam, że Signal tłumaczą, zresztą i tak bym nie czekała. Nie mam zaufania do polskich napisów. Co do Smoków to jestem w team Sambong. Bardziej przemawia do mnie wizjoner, który błądzi, niż autorytarny władca, który odmawia zasług swemu nauczycielowi. No i jednak historia przemawia przeciwko niemu - wymordowanie małych braci, potem rodziny żony. Co musiała później czuć lady Min?

Odcinek 46 jest w dużej mierze pożegnaniem. Uwielbiam takiego refleksyjnego KMM. Dla mnie w Smokach jest uosobieniem Sambonga. Będę płakać podczas oglądania następnego odcinka. Już teraz czułam smutek.

Agn - Śro 09 Mar, 2016 21:20

BeeMeR napisał/a:
Miała sama napisać, ale pewnie nie znalazła czasu i sposobności.

Mam nadzieję, że znajdzie choć sekundę, by nam donieść o wrażeniach.
Ja oczywiście zerknęłam na surowy początek, żeby wiedzieć, jak się wiadoma scena z końca czwórki skończyła - drogie panie, jeśli jeszcze nie widziałyście, to polecam. Nawet nie rozumiejąc co mówią. Wiem, że pani kisowo mocno niedomaga, ale jest to i tak przepięknie sfilmowany pocałunek. Ma piękne zbliżenia, dzięki czemu nastrój jest taki... intymny, cudny. I ma piękne elementy dodatkowe - wymianę spojrzeń, odstawianie butelki, dotyk policzka... Coś pięknego! :serduszkate:
Zachwycona jestem po sufit. :serce:
BeeMeR napisał/a:
panowie biegają bez podkoszulków to ona może w szortach i sukienkach chodzić

Prawda? Popieram zdecydowanie.
BeeMeR napisał/a:
Dla trzech głównychstacji (KBS, SBS, MBC) mniej więcej tak:
mniej niż 5% - bardzo kiepsko,
ok 10 % - przyzwoicie,
15 % dobrze,
powyżej 20 % super hit.

Tylko mnie zawsze zastanawia - to jest w sumie procent czego? Stosunek ludzi oglądających do populacji Korei czy jak? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Piszą na db, że pani Kim już pisze nowy scenariusz, tym razem dramy baśniowo-fantastycznej, dla tvn. Na jesień. No, ciekawe...

No, ja się ostrożnie, ostrożnie nastawiam pozytywnie, bo na razie z DOTS poszło jej przepięknie, zobaczymy, jak drama będzie się prezentowała dalej.
Trzykrotka napisał/a:
Mnie też ciuchy MY nie przeszkadzają. Wr ecz wydają mi się stosowniejsze, niż super-hiper mini, jaką nosiła "pani profesor" w szpitalu, ta niunia, z którą szarpały się za warkoczyki.

No właśnie - miała w czymś takim wyskoczyć czy o co im chodzi?
BeeMeR napisał/a:
Smocze dziewczyny pewnie znają stronkę - ja właśnie trafiłam przypadkiem: przeurocze bts-y
https://gongseungyeon.wordpress.com/category/six-flying-dragons/

Oooo, fajowa! Nie pamiętam, czy widziałam, ale nawet jeśli - nic złego. :)
A, właśnie - odcinek nr 45 za mną. Wielbię Yoo Ah Ina i podziwiam jego postać. Robi się naprawdę... paskudny. I knuje paskudną rzecz. I choć wolę Sambonga jako postać, którą chciałabym znać, tak nie mogę nie podziwiać Bang Wona.
No i na końcu (czy ja spoileruję? Nieeee, chyba nie) ginie Young Kyo. Naszykowałam sobie na tę okazję tonę chusteczek, ale spożytkowałam je, by opłakać ból i rozpacz Mo Hyula i Bang Wona. Za samym Young Kyo nie płakałam - facet, który z mieczem zamierza się na bezbronne dziecko moim zdaniem zasługuje na wyprucie flaków. Young Kyo ma szczęście, że ginie od "zwykłego" cięcia, a nie patroszenia. :evil:
Lubiłam tę postać, nawet bardzo, ale kiedy podnosił miecz siedziałam jak oniemiała z oczami jak 5 złotych i nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. :opad_szczeny:
Aragonte napisał/a:
Ja też w pracy - co prawda podejrzałam kawałki nowych Smoków już rano (ach, ten uśmiech YBJ ), ale wrócę do domu pewnie dość późno. W pracy YT nie mogę podejrzeć

Uśmiech i zawstydzenie Yi Bang Ji i Yeon Hee są cudowne. Ale wiem, że drama-gnomy się z nimi podle obejdą. :(
Ale scena, kiedy Sambong powiedział im, że zamierza doprowadzić do ich małżeństwa była śliczna. Szkoda, że nic z tego nie wyjdzie...
Aragonte napisał/a:
W Smokach nie ma to żadnego sensu, Sambong nawet teraz wyraźnie swata ochroniarza i panią szpieg (powiedział wprost, że chce ich pożenić ), więc rozziew w tym wątku pomiędzy obiema dramami wyraźnie nastąpił.

Niekoniecznie - spójrzmy na to z takiej perspektywy: Yeon Hee znalazła swoje miejsce przy Sambongu. Dopóki on żyje, ona dla niego pracuje i ani myśli o tym, by znaleźć męża (a raczej go sobie wziąć, bo materiał na męża ma stale pod bokiem).
Trzykrotka napisał/a:
Ja tez cichcem spod biurka

Wyłaź spod biurka! Masz tak przystojny avek, że żal się z nim chować pod meblami! :serduszkate:

Dobrej nocy!

BeeMeR - Śro 09 Mar, 2016 21:35

Agn napisał/a:
to jest w sumie procent czego? Stosunek ludzi oglądających do populacji Korei czy jak? :mysle:
Ja to rozumiem jako ilość widzów danej dramy do widzów całkowitych w danym momencie - stąd częste porównania dram z tego samego slotu, rywalizujących głównie ze sobą.

Agn napisał/a:
scena, kiedy Sambong powiedział im, że zamierza doprowadzić do ich małżeństwa była śliczna. Szkoda, że nic z tego nie wyjdzie...
Mógł się za to zabrać kilka lat wcześniej :foch2:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group