Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Ania Aga - Pią 13 Kwi, 2012 22:13
http://amercom.com.pl/strony.php?kod=pn
Tak się złożyło, że kupując "Poirota" odkładałam oglądanie na później. W końcu obejrzałam całość hurtowo, odcinek po odcinku. Seria 11 i 12 jest zaskakująco dobra. Suchet w roli głównej jest coraz lepszy. "Przyjdź i zgiń", "Wigilia Wszystkich Świętych" - chyba moje ulubione, choć do pozostałych także będę wracać. Jednak największe wrażenie zrobiło na mnie "Morderstwo w Orient Exspressie", zadziwiająca końcówka, w pewnym momencie rozwiązanie zagadki kryminalnej zaczyna być mniej ważne wobec dramatu starego, do szpiku kości uczciwego człowieka. Niby rozwiązanie jest takie jak u Christie, ale akcenty rozłożone zupełnie inaczej.
Agn - Sob 14 Kwi, 2012 08:25
| Eeva napisał/a: | | Po pierwsze; NIE-NA-WI-DZĘ trzęsącej się kamery. W filmie trzęsie się ona praktycznie nonstop, a im bardziej krwawa czy ekscytująca scena walki tym ona trzęsie się mocniej. |
Wg mnie robiono tak specjalnie, żeby właśnie nie móc detalistycznie oglądać krwawej jatki.
A że na końcu nie było dokładnie tej rozmowy? Cóż, za to w filmie Katniss mówi, że teraz będą próbowali o wszystkim zapomnieć, za to Peeta odpowiada, że on nie chce zapominać. Dla mnie było jasne, że przez cały film Peeta się w niej kocha, a Katniss gra, żeby przetrwać.
W czwartek byłam po raz drugi, z koleżanką - obu nam się bardzo podobało.
A następna część na pewno będzie kręcona - film miał bardzo dobre wejście w kinach. I ja się cieszę. Czekam na dalszy ciąg.
Przy okazji - skończyłam też książki.
milenaj - Sob 14 Kwi, 2012 22:04
A ja byłam dzisiaj na "Titanicu". Poszłam trochę z żartów, ale nie żałuję. Bardzo mi się podobało, o dziwo.
Caitriona - Sob 14 Kwi, 2012 22:25
| Ania Aga napisał/a: | | Seria 11 i 12 jest zaskakująco dobra. Suchet w roli głównej jest coraz lepszy. "Przyjdź i zgiń", "Wigilia Wszystkich Świętych" - chyba moje ulubione, choć do pozostałych także będę wracać. |
O, ostatnie serie są świetne. Rewelacyjnie zagrane i zrealizowane. Bardzo bym chciała mieć wszystko na własność, zarówno dvd, jaki książki.
Ania Aga - Sob 14 Kwi, 2012 23:14
Filmy z Marple i Poirotem wydawane przez Amercom zaczęłam kupować nie mając jeszcze odtwarzacza DVD. Pierwsze odcinki rewelacyjne nie były. Książki Christie także zbieram od lat, był czas, że bardzo często do nich wracałam. Wszystkich nie mam, ale brakuje mi tylko kilku. Nie mam, niestety jej "Autobiografii", jest świetnie napisana, najlepsza z jej książek, które czytałam. Jeżeli ktoś nie zna, polecam "Opowiedzcie jak tam żyjecie"- wspomnienia z wykopalisk archeologicznych, na których była z mężem, bardzo znanym naukowcem. Nie czytałam jej książek obyczajowych pisanych pod pseudonimem Mary Westmacott.
Admete - Nie 15 Kwi, 2012 14:40
Obejrzałam francuski film kostiumowy na podstawie powieści pani de la Fayette - Księżniczka de Montpensier. Film z pięknymi kostiumami, lokacjami ( te zamki! ) i muzyką. Kawał niezłego kina kostiumowego, choć chwilami trudno lubić główna bohaterkę. Rzecz cała rozgrywa się we Francji w II połowie XVI wieku. Widz śledzi historię pięknej, acz niezbyt rozsądnej Marii, żony księcia de Montpensier, która od wczesnej młodości kocha innego. Ogólnie to ten przypadek opowieści, w której bohaterka jest tak piękna, że zakochuja się w niej wszyscy kolejno Francuzi słyna z takich historii Jak pisałam wcześniej - bohaterkę trudno lubic, ale sam film ogląda sie bardzo dobrze. Miałam w trakcie jego oglądania jedna główną refleksje - jak bardzo ludzie są dla siebie okrutni...
Agn - Nie 15 Kwi, 2012 22:53
Ja zaś właśnie skończyłam podziwiać Służące.
http://www.filmweb.pl/fil...5ce-2011-567127
Cudny jest. Strasznie mi się podobał. Książka musi być piękna.
Anaru - Nie 15 Kwi, 2012 23:07
Książkę mam akurat w domu jakbyś chciała przypadkiem
Anonymous - Pon 16 Kwi, 2012 03:55
W ramach mojego DKFu ogldnelam Przekret (The Snatch).
Zaczne od tego, ze ogladalamgo juz kiedys, ale jakos sam srodek - i tym bardziej sie ciesze, ze moglam zapoznac sie z caloscia. Bo to, kruca bulka, swietny film. Dowodzi, ze nie ma czegos takiego jak "kino kobiece", czy "kino meskie" jest albo dobry film, albo zły, albo coś posrodku.
Owszem, widok Jasona Stathama zawsze przynosi jakas satysfakcje, ale to rola Brada Pitta mnie zachwycila. Ten gosc dosc czesto mnie zaskakuje, ale jako cyganski bokser, mowiacy dialektem - bossski.
Inna rzecz, ze sam film ma mistrzowskie dialogi (chociaz pewnie stanowil wielkie wyzwanie dla tlumaczy), a do tego naprawde swietnie zarysowanych bohaterow. Kazdy z nich jest naprawde do konca przemyslany, konsekwetnie od poczatku do konca. No i swietnie zagrany. Nawet fakt, ze niemal wszyscy zabici mogliby sie ubiegac o nagrode Darwina - i mieliby spore szanse na zwyciestwo
Nie dosc, ze swietny scenariusz, brylantowa obsada, kawal dobrego aktorstwa, to jeszcze i naprawde fajnie wyrezyserowany. Lubie styl rezyserki Guya - taki troche poszarpanyu, bardzo dynamiczny i momentami chaotyczny. A tutaj sprawdzil sie idealnie. Nie sadze, aby film byl rownie dobry bez niego.
Przekret nie ma zadnej slabosci - to film idealny. Czy to nie jest straszne?
Eeva - Pon 16 Kwi, 2012 08:51
| AineNiRigani napisał/a: | | ze sam film ma mistrzowskie dialogi |
O tak:-)
Snatch to jeden z moich ulubionych filmów ever.
Ja wczoraj obejrzałam She's the man.
Zacytuję za filmwebem: "Viola dowiaduje się, że w jej szkole rozwiązano dziewczęcą drużynę piłki nożnej. Nie chcąc rezygnować ze swojej pasji, postanawia udawać swojego brata bliźniaka i zamiast niego chodzić do szkoły z internatem. A wszystko po to, by dalej grać. Wszystko się komplikuje, gdy Viola zakochuje się w swoim współlokatorze, Duke'u i sama staje się obiektem westchnień Olivii, w której z kolei kocha się Duke. Sytuacja gmatwa się jeszcze bardziej, gdy do szkoły wraca Sebastian, brat Violi."
Jako że nie mam ostatnio szczęścia do dobrych/śmiesznych/ciekawych filmów, She's the man bardzo mnie zaskoczyło. Może nie jest to arcydzieło sztuki filmowej, ale uśmialam się i zdecydowanie nie uznaję czasy za stracony. Film lekki, przyjemny.
Gra Amanda Bynes, Channin Tatum. Wielkim smaczkiem jest Vinnie Jones, jako trener.
Yvain - Pon 16 Kwi, 2012 09:41
| Eeva napisał/a: | | Może nie jest to arcydzieło sztuki filmowej, ale uśmialam się i zdecydowanie nie uznaję czasy za stracony. |
Zgadzam się a popis jedzenia kurczaka w wykonaniu Violi rewelka
Aragonte - Pon 16 Kwi, 2012 11:44
| Eeva napisał/a: | | Ja wczoraj obejrzałam She's the man. |
To jakaś przeróbka Szekspirowskiego "Wieczoru Trzech Króli"?
Anonymous - Pon 16 Kwi, 2012 11:49
Tak, uwspolczesniona wersja. I ja tez ten film lubie Jest lekki, nie grzeszy glebia i ambicja, ale fajnie sie oglada. Zreszta Amanda fajnie oddala postac Violi - trudno nie lubic tej postaci w jej wykonaniu
BeeMeR - Pon 16 Kwi, 2012 12:09
| Eeva napisał/a: | | She's the man | Treść zadziwiająco wręcz przypomina bollywoodzkie (późniejsze ) Dil Bole Hadippa
A ja trafiam na same "mondre" ale odprężające filmy:
"Ścigani" z Angeliną Jolie o nieruchomej jaszczurczej twarzy kolejny raz w roli Żylety nie do zdarcia i zabicia, oraz James McAvoy o aparycji wręcz idealnej do zagrania patentowanej ciapy (która w trakcie filmu staje się twardzielem najtwardszym z twardych ). Film nie odbiega poziomem od moich ulubionych katastroficznych spoza klasy A, lecz ma zdecydowanie lepsze efekty specjalne. No i jak urzekająco kule latają po łukach
Aragonte - Pon 16 Kwi, 2012 12:22
| BeeMeR napisał/a: | | Eeva napisał/a: | | She's the man | Treść zadziwiająco wręcz przypomina bollywoodzkie (późniejsze ) Dil Bole Hadippa |
Przypadek?
BeeMeR - Pon 16 Kwi, 2012 12:25
Niewątpliwie
Ania Aga - Pon 16 Kwi, 2012 20:41
Obejrzałam na YT "Grę" z serii "Najważniejszy dzień życia". Ryszarda Hanin w roli babci ze wsi, która po przeprowadzce do Warszawy do córki, postanawia wystartować w Wielkiej Grze. Jak kiedyś aktorzy pięknie mówili! Choćby dla tego warto zobaczyć ten film.
Agn - Pon 16 Kwi, 2012 22:47
| Anaru napisał/a: | Książkę mam akurat w domu jakbyś chciała przypadkiem |
To ci ją kiedyś zachachmycę.
Anaru - Pon 16 Kwi, 2012 23:14
Możesz ją zachachmycić w czwartek, tylko się przypomnij bo ja mam sklerozę
Agn - Sob 21 Kwi, 2012 21:26
Przypomniałam sobie ekranizację Wody dla słoni. I wciąż mnie ten film zachwyca.
Bardzo możliwe, że to dlatego, że to ekranizacja jednej z moich ulubionych książek. Tudzież to po prostu dobra ekranizacja, nieważne, że to i owo zmienili.
A słonik piękny. Zadziwia mnie, że tak wielkie zwierzę może mieć tyle gracji.
Agn - Nie 22 Kwi, 2012 22:08
Skończyłam oglądać Kobietę w czerni. Ś-W-I-E-T-N-Y! Ma nastrój, napięcie i naprawdę straszy, żadnych flaków i ćwiartowania ludzi. Polecam!
Admete - Nie 22 Kwi, 2012 22:23
Przegapiłam, jak grali. Trudno...
Agn - Nie 22 Kwi, 2012 22:31
A CocoJumboTV to co? Wydra? Też przegapiłam w kinie, ale, jak wiadomo, jak na DVD wyjdzie, to można nadrobić zaległości, ekheeeeem...
Eeva - Wto 24 Kwi, 2012 12:13
Z racji, że piątek, sobotę i niedzielę leżałam sobie po wyrywaniu ósemki to obejrzałam chyba z milion filmów, lepszych i gorszych i takich bardzo kiepskich
Sweet Home Alabama - Nowojorska projektantka Reese Witherspoon zaręcza się z Patrickiem Dempseyem, którego matka jest burmistrzem NY. Reese jedzie do Alabamy aby rozwiązać zaległe sprawy (w tym małżeństwo zawarte zaraz po szkole średniej). Film sympatyczny, ale chyba jakoś bez szału. Przewidywalne zakończenie, niestety Plusem jest sexy ciacho Josh Lucas
Mean Girls - Lindsay Lohan, która z rodziną przeprowadziła się z Afryki do USA
i pierwszy raz idzie do liceum. teraz musi odnaleźć sie w nowej rzeczywistości i nie zagubić siebie. Nie wiem do końca czy polecam czy nie.
According to Greta - Hilary Duff jako zbuntowana nastolatka zostaje wyslana przez matkę na wakacje do dziadków. Film fajny, trochę do posmiania się i do popłakania.
Material Girls - gra Hilary Duff i jej siostra, której imienia nie pamietam. Dwie bardzo pbogate siostry nagle zostają bez środków do zycia. Z pomoca dwóch miłych chłopcow probuja odzyskac majątek oraz dobre imię ojca. Falm straszny. Miałam ochotę strzelić sobie w twarz.
Hairspray - musical z akcją osadzoną w latach 60tych. Tracy, dziewczyna z nadwagą zgłasza się do telewizyjnego programu i dostaje się. Jednak nie wszycsy ciesza się z jej sukcesu... W tle konflikty rasowe lat 60tych. Dużo znanych aktorów - Amanda Bynes, John Travolta (w roli matki Tracy), Michelle Pfeiffer, Christopher Walken, Queen Latifah, Zac Efron. Film warto obejrzeć chociażby dla piosenki końcowej. Poza tym szału nie ma. Oryginalna wersja lepsza.
Sidney White - na podstawie Królewny Śnieżki. Sidney dostaje sie na uniwersytet na ktorym studiowala jej matka. Chce iść w jej ślady i dołączyć do tej samej korporacji. Jednak splot wydarzeń, ktorych nie bedę opisywac sprawia, ze Sydnej zmuszona jest zamieszkać z siedmioma szkolnymi nieudacznikami. Czy odnajdzie miłość przystojnego księcia? Film wbrew opisowi jest calkiem sympatyczny i przyjemnie się ogląda.
Soilstice - grupka znajomych wyjeżdża do domku nad jeziorem aby świętować długi weekend. Podczas weekendu Megan (jej bliźniaczka popelnila samobójstwo kilka miesięcy wcześniej) ma jakies dziwne wizje, biega bez sensu po lesie, łazi po domu szalonego sąsiada i takie tam. Generalnie próbuje dowiedziec się dlaczego prześladuje ją duch zmarłej siostry. tak, tak. Duch zmarłej siostry. Miało byc strasznie, wyszło bezsensownie.
BeeMeR - Pią 27 Kwi, 2012 21:48
Ja obejrzałam Grę Cieni - ale o tym było w innym wątku oraz Thora
Film spokojnie dołączył do moich niezbyt mądrych filmów typu "zabili go i uciekł, a potem jeszcze raz".
|
|
|