To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Aragonte - Pon 07 Mar, 2016 13:18

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
wiesz, jak kocham Bang Ji i jak bardzo wczuwałam się w wątek z Yeon Hee, ale od jakiegoś czasu jakby... pogodziłam się z myślą, że drama mi więcej na tym polu nie chce dać i albo się za to obrażę, albo będę dalej oglądała tak jak jest. Interesuje mnie tam tyle wątków, że szkoda mi się foszyć o jeden. Szkoda, że Bang Ji utknął w tym momencie, w którym jest, może nie do końca mieli na niego pomysł, ale też - może nie ma gdzie dalej iść? On nie wyewoluuje bardziej i wyżej. Zycie go kopie z każdej strony, znalazła się wyrodna matka i doprowadziła go do rozpaczy. Dla mnie naprawdę jest oczywiste, dlaczego on odejdzie. Będę beczała przy tym jak głupia, ale coraz lepiej to rozumiem.
Ja mam dość podobnie - jego wątek nie może się zakończyć "happy ever after" bo to nie taka postać, no i nie takie przeznaczenia (Tree). Acz chyba omawianej sceny jeszcze nie widziałam.

Ale ja się nie domagam szczęśliwego zakończenia tego wątku, wyrażałam tylko irytację, że scenarzyści porzucili go w ogóle na kilkanaście odcinków, we wszystkich wspólnych scenach sugerowali, że YH kompletnie nie jest zainteresowana (bo co do Yi Bang Ji to wiadomo było, że zainteresowany jest i marzy tylko o powrocie do domu z tymi, których kocha), a tu nagle na kilka odcinków przed końcem dramy scenarzyści się obudzili i dali jakąś scenkę (zapchajdziurę, IMO :roll: za dużo dram już z czymś podobnym widziałam, że panna zaczyna kuleć/skaleczyła się w kostkę i ktoś ją opatruje), w której jest i skinship, i panna sugeruje, że cieszy się z pracy dla Sambonga, bo pracuje razem z YBJ (tiaaaa :roll: ). Czy coś w ten desen. No nie łykam tego w takiej wersji, równie dobrze mogli ją zostawić na etapie znienawidzonej przez internautów z Soompi panny skupionej tylko na szczytnych ideałach Sambonga, która być może wykorzystuje uczucia YBJ, żeby zatrzymać go z Sambongiem :roll:
Już pomijam fakt, że BYH wystąpił w tym ostatnim odcinku przez bodajże 2 minuty :czekam2:
Niech go męczą, dręczą (zagra to świetnie), ale niech w ogóle będzie, a nie jako wielki nieobecny za kadrem (gdzie pewnie ćwiczy piosenki do Hedwig...).
No dobra, pomarudziłam, to mogę sobie zniknąć znowu (i tak niczego właściwie nie oglądam).

A żeby nie było, że tylko marudzę - YBW wygląda świetnie z zarostem (co do Mo Hyula mam zdanie nieco odmienne :-P ).
Na Soompi są fragmenty nowego odcinka Smoków i trwają dywagacje, że Young Kyu zginie :-| W sumie to teoretycznie (zgodnie z historią) był już tu martwy, ale umarł wskutek choroby, w Smokach pewnie to zmienią.

Foty z nowych Smoków.
YBW:
http://bbsimg.sbs.co.kr/p...307110212_2.jpg
Mo Hyul w podejrzanie zakrwawionych ciuchach:
http://bbsimg.sbs.co.kr/p...307110212_5.jpg
Yi Bang Ji:
http://bbsimg.sbs.co.kr/p...307110718_4.jpg

Trzykrotka - Pon 07 Mar, 2016 15:09

Yo Han i Ah In świetnie wyglądają z zarostem. Widziałam gdzieś ostatnio zdjęcie Ah Ina z dramy i sporą chwilę zajęło mi zidentyfikowanie, że to on. Dorośle i męsko wygląda.
Agn - Pon 07 Mar, 2016 16:51

WEREWOLF BOY

BeeMeR napisał/a:
No właśnie to mi nie leży - wolałabym, żeby się starzał normalnie. Już wystarczy, że jest odporny na wszelkie zranienia.

Ale blizny zostają - pod okiem miał po uderzeniu kamieniem, czy czym ona w niego rzuciła.
Mnie się to na swój sposób podoba. Znaczy tak, jak się może podobać coś, co ci idealnie łamie serce. Z drugiej strony wilkołak mógł chyba dopiero teraz cieszyć się wolnością. Cały czas był trzymany w zamknięciu, a przez te lata poniekąd uwięziony czekaniem. Niech się nacieszy trochę wolnością.
Ale i tak mi przykro. *sigh*


DOTS

BeeMeR napisał/a:
Kropki 15

Zawiesiłam się nad możliwością zrobienia tego błędu i nic mi nie wychodzi - jaki numer chciałaś wpisać? ;)
BeeMeR napisał/a:
zastrzeżenia mam do piosenki "I love you" bo jest okropnie tandetna i jeszcze drugiej

Mam podobnie, a to głównie wałkowane piosenki. Jakoś to przeżyję. Przeżyłam Almost paradise i Love is feeling do spółki z Love is the moment, przeżyję i to. :P
BeeMeR napisał/a:
Obawy mam też, że watek drugich będzie za bardzo rozczłonkowany i poszatkowany, ale ufam, że jednak będzie dobrze i nikt mi n ie zginie.

Obawiam się tego samego, jako że tatuś generał może wiele, by przeszurać Drugiego w każdą stronę świata, byle daleko od córeczki. Fajnie, że córeczka nie jest bezwolną leliją i sama kombinuje, tylko że porusza się w strefie wojskowej, więc jak już złoży podanie o przeniesienie (jak sobie imaginuję) i ją już przeniosą, to nie może sobie wyjechać kiedy i gdzie chce, tylko musi tam tkwić. Liczę na to, że Drugi wróci. Raz, że mam ochotę na podwójny romans w tej dramie, żeby mi było odpowiednio słodko, a dwa - bo wtedy Drugi będzie na miejscu, a kto go będzie w jakimś Seulu filmował, jeśli tam zostanie? A bardzo chcę go na ekranie. Zwłaszcza, że wraz z Si Jinem tworzą parę świetnych kumpli i to też jest miłe do oglądania. :)
BeeMeR napisał/a:
Zupełnie jej nie pamiętam.

Fotki Trzykrotki mi ją przypomniały. Nie grała nikogo istotnego.
BeeMeR napisał/a:
przekupni żołnierze mówią znacznie gorzej :P

Oni to niech sobie mówią choćby i w suahili, ja się na głównych skupiam. No ale spoko, człowiek już niejedną wersję angielskiego w dramalandzie słyszał (LMH, to było do ciebie! ja ci tego "prane" nie zapomnę :mrgreen: ).
BeeMeR napisał/a:
Ja tam nie mam z takimi nielogicznościami najmniejszego problemu :lol:

Ja też nie, bo dobrze mi się ogląda. Gdyby drama mi nie leżała, to byłby zarzut, ale tak? Oj tam, żyje się raz. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Bardziej z tym, że za nieposłuszeństwo rozkazowi powinien iść z marszu pod sąd wojenny i rozstrzelania

Z tym rozstrzelaniem to chyba przesadziłaś. Sąd - okej. Nawet miał taki mini-sądzik (łykam, bo tuszowali sprawę jak się dało, więc nie mogli pewnie zrobić ostrej jazdy). Ale rozstrzelanie? W zawodowym wojsku? To nie II wojna światowa. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Ja widziałam tylko tą ostatnią scenę z odcinka, ale Wachlarz już wcześniej przekonał mnie o swoim zainteresowaniu panią, i kissuu wyszło tez pięknie. :serduszkate: Opierać się o ścianę/szafkę zdecydowanie warto ;)

Prawda? :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
I mieć na wszelki wypadek butelkę wina :serce:

I Wachlarza w mundurze do częstowania. :serduszkate:


SMOKI

BeeMeR napisał/a:
Ja mam dość podobnie - jego wątek nie może się zakończyć "happy ever after" bo to nie taka postać, no i nie takie przeznaczenia (Tree).

To nawet nie chodzi o happy ever after, bo tu się nie da (no chyba że cud). Tylko... rozumiem, o co chodzi. Postać stoi w miejscu, aktor pojawia się raz na jakiś czas i wciąż robi to samo. Tylko tak myślę właśnie, czy Bang Ji może bardziej ewoluować i wydaje mi się, że jednak nie. Z perspektywy patrząc on sam nie chce chyba iść dalej. Doszedł do etapu, gdzie:
- wykonał jakieś zadanie
- znalazł swoje miejsce (poniekąd) w tym, co się dzieje i wie, co ma robić
- w miejscu trzyma go kwestia rodzinna.
Nie wiem, czy on sam widzi jakikolwiek sens w dalszym istnieniu i obawiam się, że nie. Wszystko, co chciał zrobić, zrobił i efekt nie był zachwycający. Znalazł siostrę - tyle dobrego, że są kochającym się rodzeństwem, ale ona ma swoją drogę, a on niby jest obok, ale nie do końca. Yeon Hee to - wiadomo. Matka - okazała się przywódczynią wrogiej organizacji, w dodatku wrednym babiszczem. Odpowiedź na pytanie, dlaczego ich porzuciła? Bo chyba byli zbędni.
Szczerze mówiąc jedyna droga, gdzie może iść, to głęboki las i zniknąć ludzkości z oczu, żeby nikt go nie zaczepiał.
Aragonte napisał/a:
No dobra, pomarudziłam, to mogę sobie zniknąć znowu (i tak niczego właściwie nie oglądam).

Nie znikaj!
Bang Ji dręczą - jak by nie było same piszemy, że nic innego nie robi, jak tylko smęci i walczy. Ale on już jest taki udręczony.
Za to Round and Fat ( :rotfl: ) się rozkręca i rozkręca.
Aragonte napisał/a:
YBW wygląda świetnie z zarostem (co do Mo Hyula mam zdanie nieco odmienne :-P ).

Podejrzewam, że takie jak moje. Mo Hyul w zaroście mi się nie podoba. Nie dość, ze zarost, to jeszcze (jednak! bo myślałam, że może sczeszą!) grzywa na oczach przez całą dramę. Toż on pracuje nad tym, by oślepnąć bez reszty.
Aragonte napisał/a:
Foty z nowych Smoków.
YBW:
http://bbsimg.sbs.co.kr/p...307110212_2.jpg

Wygląda świetnie!
Aragonte napisał/a:
Yi Bang Ji:
http://bbsimg.sbs.co.kr/p...307110718_4.jpg

A on wygląda całkowicie cudownie. :serduszkate: I jeszcze te oczy wymowne, ech...
Trzykrotka napisał/a:
Yo Han i Ah In świetnie wyglądają z zarostem.

Wiemy. Ale pisz tak dalej, prosimy. :serduszkate:

BeeMeR - Pon 07 Mar, 2016 17:01

Aragonte napisał/a:
Ale ja się nie domagam szczęśliwego zakończenia tego wątku, wyrażałam tylko irytację, że scenarzyści porzucili go w ogóle na kilkanaście odcinków, we wszystkich wspólnych scenach sugerowali, że YH kompletnie nie jest zainteresowana
Rozumiem, ale obawiam się, że domeną scenarzysty jest zapominanie o wątkach "miłosnych" - zarówno YBW & BY oraz YBJ & YH porzucono już dawno temu samym sobie. Irytację rozumiem, sama ją poniekąd przeszłam w kontekście innej pary, to i drugą może było mi łatwiej łyknąć - no bo scena z podarowaniem spinki BY była ładna, ale ta para dawno już dla mnie nie gra jako para - taka musztarda po obiedzie skoro się rozstali, ja zamknęłam sprawę w sercu i cześć pieśni. YH z YBJ jakoś od początku traktowałam nieco fatalistycznie "nic z tego nie będzie bo nie ma prawa", to nie jestem rozczarowana że się to spełnia ;) acz kilka scen mieli pięknych razem :serduszkate:
Szkoda, że tak mało. Szkoda też, że YBJ same ogony gra od jakiegoś czasu - siedzi sobie w tle i milczy. No ale co zrobić - taka rola mieczowych poniekąd, a sedno historii to obecnie YBW i Sambong.

Aragonte napisał/a:
Foty z nowych Smoków
Nie widze fot :(
Agn - Pon 07 Mar, 2016 17:06

BeeMeR napisał/a:
Nie widze fot

Sznurki nie działają? Bo Sznurki Aragonte wlepiła. :mysle:

A tak?

BeeMeR - Pon 07 Mar, 2016 17:14

Agn napisał/a:
Zawiesiłam się nad możliwością zrobienia tego błędu i nic mi nie wychodzi - jaki numer chciałaś wpisać? ;)
:rotfl:
Nie zauważyłam - ani chybi 3 ;)
Nie wiem skąd mi się to 15 wzięło, może z Misaeng czy Outlandera, bo w obu jestem w 14 odcinku ;)

Agn napisał/a:
Fotki Trzykrotki mi ją przypomniały. Nie grała nikogo istotnego.
Mi też. Nie pamiętam, aby coś wniosła do dramy :P W Kropkach mi się póki co podoba.

Cytat:
Z tym rozstrzelaniem to chyba przesadziłaś.
Może - acz wydaje mi się, że w stanie wojny (a oni chyba w strefie wojennej, hm?) nieposłuszeństwo żołnierza karze się czapą. Z drugiej strony super-hiper-najlepszych żołnierzy nie wysyła się by niańczyli lekarki - ale to drama więc wszystkie chwyty dozwolone :mrgreen:

Cytat:
No ale spoko, człowiek już niejedną wersję angielskiego w dramalandzie słyszał
IMHO Wachlarz mówi po angielsku lepiej niż LMH :P Nie pamiętam może szczegółów, ale ogólne wrażenie :P

Agn napisał/a:
rozumiem, o co chodzi. Postać stoi w miejscu, aktor pojawia się raz na jakiś czas i wciąż robi to samo.
Też to rozumiem - i też mi szkoda tej postaci. Oraz BY, bo początkowo mnie zachwycała, a teraz już od dawna nie.

Agn napisał/a:
A tak?
Znacznie lepiej :mrgreen:
Ładna trójca, ale MH mam ochotę ciachnąć tą grzywkę, bo mu strasznie w oczy włazi.

Agn - Pon 07 Mar, 2016 17:20

BeeMeR napisał/a:
Nie wiem skąd mi się to 15 wzięło

Szkoda, już cię chciałam męczyć o te odcinki, których nikt jeszcze nie widział. ;)
BeeMeR napisał/a:
Może - acz wydaje mi się, że w stanie wojny (a oni chyba w strefie wojennej, hm?) nieposłuszeństwo żołnierza karze się czapą. Z drugiej strony super-hiper-najlepszych żołnierzy nie wysyła się by niańczyli lekarki - ale to drama więc wszystkie chwyty dozwolone

Niby wiem, ale też żyjemy w nieco innych czasach, wojny się inaczej prowadzi. Nawet wojsko obowiązuje jakaś cywilizacja. Zgodzę się, że niewykonanie rozkazu, to w ogóle wylot z woja, ale nie wyrok śmierci. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
IMHO Wachlarz mówi po angielsku lepiej niż LMH

Bo mówi. Może dlatego, że mówi mniej. Ale też nie miał niczego, co by zdeklasowało "It's okay, baby!" :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
MH mam ochotę ciachnąć tą grzywkę, bo mu strasznie w oczy włazi.

Prawda??? Nie jestem jedyna, która tak myśli, uff!

Admete - Pon 07 Mar, 2016 17:33

BeeMeR napisał/a:
BY była ładna, ale ta para dawno już dla mnie nie gra jako para - taka musztarda po obiedzie skoro się rozstali, ja zamknęłam sprawę w sercu i cześć pieśni.


Bo tam nie ma romansu - w Królowej też nie było. Ta scena ze spinką, to wspomnienie, coś, za czymś się tęskni, co mogło być. Ja tak to odbieram i mnie to wystarcza. W tym serialu nie ma miejsca na sentymenty ;) Scenarzyści mają podejście bardzo angielskie - jak Elinor w R&R ;) jeśli nie można zrealizować swojego uczucia ( zwykle z powodu nierównego statusu ), to nie będziemy rozpaczać w stylu Marianny. Żyjemy i dajemy żyć ;) Ładny angielski był w Mrs Cop - najpierw ajumma, a potem jej synek.

Aragonte - Pon 07 Mar, 2016 18:42

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
MH mam ochotę ciachnąć tą grzywkę, bo mu strasznie w oczy włazi.

Prawda??? Nie jestem jedyna, która tak myśli, uff!

Nie jesteś jedyna :-P
I cieszę się, że ktoś wyłowił z moich postów Fat-and-Round Yi Bang Wona :mrgreen:

Smoczy teledysk - z różnymi bohaterami, taka przekrojówka:
https://www.youtube.com/watch?v=EGl0CMs1ZF4

Heh, smutno mi na myśl o Young Kyu, ale w sumie to można się było tego spodziewać :-|

Admete - Pon 07 Mar, 2016 19:12

Podoba mi się ten teledysk.
Agn - Pon 07 Mar, 2016 19:18

Aragonte napisał/a:
cieszę się, że ktoś wyłowił z moich postów Fat-and-Round Yi Bang Wona

Ja to od razu zauważyłam i kwiczałam z uciechy nad tym, tylko stale zapominałam na to odpowiedzieć. :rumieniec: Wybacz. Ale wiedz, że cokolwiek napiszesz, to ja czytam i widzę.
Aragonte napisał/a:
Smoczy teledysk - z różnymi bohaterami, taka przekrojówka:
https://www.youtube.com/watch?v=EGl0CMs1ZF4

Czy ja mogę tylko wspomnieć, że co piękniejsze walki Bang Ji zostały uwzględnione? :serce: Ech, wspomniało mi się, jak był jeszcze niepozornym, szarym wróbelkiem, szczególnie w zestawieniu z Gil Tae Mi - papużką. Piękne czasy. :serce:
(Nie cierpię 30 seconds to Mars.)


No, mam sos, wszystko działa - biorę się za Smoki! :banan:
Yoo Ah In wygląda fantastycznie z tym zarostem, może już wspominałam? Widzę też jakąś poprawę w, ekhm, pożyciu małżeńskim Bang Wona - widzę, że śpi z małżonką w jednym łożu. Ciekawe, czy nadal platonicznie, bo chyba jakoś jest teraz czas, że powinien mu sfrunąć jakiś pierwszy potomek? :mysle:
W 44 odcinku dużo polityki, ale tak się wgryzłam w odcinek, że nie mogłam się oderwać. Tylko... czemu Bang Ji wyparował w scenie rozmowy o ewentualnym ataku na Liodong? Bo był... kazali mu wyjść czy jak? Może coś przegapiłam.
I albo jestem ślepa... albo numeru 45 jeszcze nie ma! :cry2:

PS Podjęłam też męską decyzję - nie zniosę więcej Doktorka. I choć przepadam za samą Antosią, tak odpuszczam. Trzykrotko, opowiedz zatem bez skrępowania, co wywinął tym razem. Oglądać już nie będę. :)

Aragonte - Pon 07 Mar, 2016 21:24

Agn napisał/a:
Ech, wspomniało mi się, jak był jeszcze niepozornym, szarym wróbelkiem, szczególnie w zestawieniu z Gil Tae Mi - papużką. Piękne czasy. :serce:

Tęsknię za tym wróbelkiem :cry2: :cry2:

Agn napisał/a:
Tylko... czemu Bang Ji wyparował w scenie rozmowy o ewentualnym ataku na Liodong? Bo był... kazali mu wyjść czy jak? Może coś przegapiłam.

Bo... scenarzyści nie mieli na to pomysłu? :roll: Albo BYH zastrzegł, że może zagrać tylko przez dwie minuty i żeby poza tym dali mu spokój?? :twisted:
*wzdech*
Obiecuję niebawem przestać marudzić - Smoki się i tak niedługo skończą, więc nie będę miała już powodu narzekać, że YBJ ma okrojoną rolę :-P
W ogóle go nie będzie :cry2:

Agn napisał/a:
I albo jestem ślepa... albo numeru 45 jeszcze nie ma! :cry2:

No właśnie ciągle nie ma - sprawdzam co jakiś czas i nic :cry2:

Wyszedł mi strasznie płaczliwy post - sorry :-P

Agn - Pon 07 Mar, 2016 21:51

Aragonte napisał/a:
Tęsknię za tym wróbelkiem

Ale wtedy nie nosił takiego czarnego ciucha, a nie powiesz, że nie prezentuje się w nim świetnie! :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
Albo BYH zastrzegł, że może zagrać tylko przez dwie minuty i żeby poza tym dali mu spokój??

Poleciał na próby? :P
Aragonte napisał/a:
Obiecuję niebawem przestać marudzić - Smoki się i tak niedługo skończą, więc nie będę miała już powodu narzekać, że YBJ ma okrojoną rolę
W ogóle go nie będzie

Będzie czekanie na film. I może jakieś filmiki z Hedwig...
No i na kolejną dramę...

Gdzie ten nr 45?! :wsciekla:

Trzykrotka - Pon 07 Mar, 2016 21:55

Agn napisał/a:

PS Podjęłam też męską decyzję - nie zniosę więcej Doktorka. I choć przepadam za samą Antosią, tak odpuszczam. Trzykrotko, opowiedz zatem bez skrępowania, co wywinął tym razem. Oglądać już nie będę. :)

No co ty, sama końcówka i nagle zrobiły się takie fikołki, że hej!

Spoiler:
Antosia dowiedziała się o eksperymencie i nieźle przeczołgała doktorka, który musiał robić różne głupoty, bo jak nie robił, to pytała, czy już jej nie kocha :mrgreen: tonem apodyktyczno - rozkapryszonym. Dał jej jednak tyle dowodów, że kocha, że uśpił jej czujność i postanowił kontynuować głupi eksperyment. No i się porobiło przeokropnie. Antosia zraniona do głębi. Doktorek też. Wycofałby się chętnie, ale już nie może.
A co najgorsze, wyszło, że wszyscy wiedzą, że doktor Baek kocha się w baseboliście - i to wyszło publicznie, krępująco, strasznie dla absolutnie wszystkich.

Aragonte - Pon 07 Mar, 2016 22:05

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Tęsknię za tym wróbelkiem

Ale wtedy nie nosił takiego czarnego ciucha, a nie powiesz, że nie prezentuje się w nim świetnie! :serduszkate:

Ale Wróbelek miał więcej do zagrania... i jakoś częściej się pojawiał (pomijam odcinki 7-8 :-P ).

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Albo BYH zastrzegł, że może zagrać tylko przez dwie minuty i żeby poza tym dali mu spokój??

Poleciał na próby? :P

Niewątpliwie - ze śpiewu :twisted:

A numerku 45 ciągle niiiii ma :czekam2:

Agn - Pon 07 Mar, 2016 22:12

W spoilerze odpowiedź dla Trzykrotki:
Spoiler:

Trzykrotka napisał/a:
Dał jej jednak tyle dowodów, że kocha, że uśpił jej czujność i postanowił kontynuować głupi eksperyment. No i się porobiło przeokropnie. Antosia zraniona do głębi. Doktorek też.

Grrrr. I właśnie dlatego go nie cierpię, nie znoszę i mam uraz do Sung Joona. :evil:
Trzykrotka napisał/a:
A co najgorsze, wyszło, że wszyscy wiedzą, że doktor Baek kocha się w baseboliście - i to wyszło publicznie, krępująco, strasznie dla absolutnie wszystkich.

O boru... to dobrze, że odpuściłam. Nie chciałabym czuć tego zażenowania w trakcie seansu. :?

Aragonte napisał/a:
Ale Wróbelek miał więcej do zagrania... i jakoś częściej się pojawiał (pomijam odcinki 7-8 ).

No tak, a jakie walki stoczył, mhhhrrr... dobra, zamykam się, bo ja tak mogę w kółko. :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
Niewątpliwie - ze śpiewu

Albo noszenia obcasów.
Tudzież golić nogi.
:lol:

Aragonte - Pon 07 Mar, 2016 22:17

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ale Wróbelek miał więcej do zagrania... i jakoś częściej się pojawiał (pomijam odcinki 7-8 ).

No tak, a jakie walki stoczył, mhhhrrr... dobra, zamykam się, bo ja tak mogę w kółko. :serduszkate:

Ja też mogę w kółko piszczeć, że za tym strasznie tęsknię :cry2: ale co to zmieni? :(

Agn napisał/a:
Albo noszenia obcasów.
Tudzież golić nogi.
:lol:

Jest to możliwe :twisted: :zalamka: :lol:

Smoków 45 nadal nie ma - no trudno, idę pod prysznic, raczej ich dzisiaj nie podejrzę :?

Trzykrotka - Pon 07 Mar, 2016 22:56

W źródełku jest już 1 odcinek Pied Piper i pokazała się stara drama z Wachlarzem, Triple. Reżyserowała pani od Coffee Prince i Serka, ale ludzi pisali, że nawet dla Song Joong Ki nie byli w stanie jej obejrzeć. Raczej nie będę próbować.
Aragonte - Wto 08 Mar, 2016 04:20

Grrr, obudziłam się i nie mogę usnąć :?

No to link do zajawki 46. odcinka Smoków (trochę innego niż poprzedni linkowany na Soompi):
https://youtu.be/BsoQmZFvWpk
I tłumaczenie (Homury) dialogów, które tam padają:

Sambong : What brought us here like this?
Bang-Won : I don't know either what brought us here like this.

-- The year of Mooin (1398)

Moo-Hyul : Will I come to fight with Bang-Ji? Can I?

-- August, 26

Bang-Won : I mean, if the day comes, you should make a good decision.
Boon-Yi : When is the day?

--- The day of the final battle

Bang-Won : Tonight, we shall attack Sambong.

-- It will start.

Bang-Won : The success of our revolt depends on... Jeong Do-Jeon, Nam Eun, and Shim Hyo-Saeng, whether those 3 can be killed in the early stage. Second, it's Yi Bang-Ji. We have to lure Yi Bang-Ji to increase the chance of success. Third, we must secretly take out weapons hidden in Banchon.

--- The preparation is completed!

Bang-Won : Now, it begins. Let's attack Sambong.

Admete - Wto 08 Mar, 2016 05:29

To już?! Nie chcę...
Aragonte - Wto 08 Mar, 2016 08:25

Stawiam na to, że mogą zrobić taki cliffhanger :-|

Na dobicie (mnie i Agn) pewne zdjęcie:

:cry2: :cry2: :cry2:

Admete - Wto 08 Mar, 2016 08:29

Mogą. Na razie napisów do Pied Piper nie ma.
BeeMeR - Wto 08 Mar, 2016 08:43

Misaeng 14

GR coraz dotkliwiej odkrywa czym się różni umowa o pracę od zlecenia, SY miota się jak ryba w sieci próbując uderzyć w przełożonego np. "anonimowym" postem na firmowej stronie, YY ponownie ściera się z szefem Działu, który chce ją oblać gorącą kawą :wsciekla: i jeszcze ma pretensje do BK, że ją zasłonił :uzi: . Szalenie mi się podoba niezwykle subtelna ale ciągle żywa nić rywalizacji i zazdrości między chłopakami o względy YY - i gdyby to był rom-kom chyba kibicowałabym BK, nie tylko ze względu na tą kawę, ale np. czerwony żeń-szeń :lol: Uroczy jest :lol:

Asystent Kim idzie na randkę w ciemno i zostaje spławiony, nowy w zespole postanawia nie pić, przypominając sobie, że można pracować i nie nienawidzić współpracowników - i to jest szalenie przygnębiające, zwłaszcza, że wyraźnie widać, że nie on jeden na to cierpi w tej korporacji, a i tak traktują się jak wybrańcy, bo mają stałą niezłą pracę. A pan Oh cierpi, bo nie jest w stanie nagiąć systemu i obronić Sierotka przed zwolnieniem na koniec zlecenia - jak i poprzedników.

Jeśli idzie o internetowe napisy, to im dalej tym gorzej. Jeszcze może nie translator (pewności nie mam), ale koślawizny typu:
- Co dobrego jest w nadziei, kiedy nie mamy planu, to tylko nic nie znaczące pocieszenie?
- Bardziej . . . obawia się, że jest ten świat, w którym nie możemy mówić, że jest nadzieja bez zamysłu i nieodpowiedzialne pocieszać innych.

BeeMeR - Wto 08 Mar, 2016 09:01

Kropki 4 (w mojej nomenklaturze zapewne 16 ;) )

Drama mi się póki co bardzo podoba - i niech tak zostanie.
Ładnie rozwijają się oba wątki miłosne - podobała mi się retrospekcja ślubno-spotkaniowa przy soju Drugich, zwłaszcza propozycja by zmienili plotki (że spali ze sobą) w prawdę :twisted:
Przytulenie lotniskowe też ładne -
Cieszę się, że Drugi zaczął wykazywać zainteresowanie panną, a nie tylko być niezdobytą twierdzą jak w pierwszym odcinku - szkoda, że ich z marszu rozdzielono, zwłaszcza, że teraz już wolałabym chyba oglądać ich obecnie, a nie dalej w retrospekcji po trochu. Nie rozumiem czemu ojciec nie zgadza się na spotykania córki z jednym oficerem-komandosem, a jednocześnie rai jej drugiego o bardzo podobnej pozycji - gdyby nie chciał ogólnie by się spotykała z asami żołnierskimi bo widział jak koledzy giną czy cuś to bym chyba bym łatwiej łyknęła, ale z drugiej strony dramalandowe rodzicielskie wymagania i zakazy nie wymagają czasem logiki :P
W sumie jednak jeśli dotarły do niego plotki koszarowe to nic dziwnego, że się zdenerwował ;)

Podobało mi się też, jak panna argumentowała, że nie chce Wachlarza bo wygląda jak dziewczyna :rotfl: Uśmiałam się, acz cóż - nie wygląda jak dziewczyna :P Mundur zdecydowanie mu służy - i nie tylko jemu.


A u Pierwszych śliczna scena przekazania spiralki antykomarowej oraz późniejsza, z winem :serduszkate:
Trzykrotkę uprasza się o podesłanie tłumaczenia, cobym mogła obadać czy aby dobrze przełożyła :kwiatki_wyciaga:

Podoba mi się zły, niedbale oparty o samochód - no i widoki :serce:


Ciekawa jestem, czy w przyszłym tygodniu wrócą do Korei (po rozstaniu jednej i drugiej pary na jakiś czas) czy też większość dramy dzieje się w Urk :mysle:
No i jak zostanie wykorzystana złota wizytówka - pewnie nie na auto ;)


Cytat:
No, teraz to będzie ciekawe, co zrobi nasza MY - zmięknie w kolanach, czy walnie na odlew. Kto wie, czy nie to drugie, bo w pierwszej zajawce DOTS, jaka pokazała się dawno temu, SJ mówiąc o ich pocałunku pytał, czy ma ją za niego przepraszać, czy składać wyznania.
Może i zmiękną chwilowo, ale raczej rozum przemówi, że nie czas na amory - w końcu zdecydowała, że nie. No a że daje mu sprzeczne sygnały cały czas - cóż... ;)

Cytat:
Jeszcze jeden klip, z piosenką z filmu, która mi się bardzo podoba. Śpiewa Jaejoong,
całkiem ładna.

Cytat:
Trzykrotka napisał/a:
Shit..... nie dość, że padam ze zmęczenia, to posta mi zjadło

Jak ja nie znoszę takich sytuacji. :pociesz: Dlatego na wszelki wypadek najpierw komponuję w notatniku. :)
Też nie znoszę takich sytuacji - przy dłuższych postach też wklejam czasem do notatnika albo - jak wyżej - każdą dramę osobno, bo pisanie i wklejanie fotek jednak trwa.

Cytat:
Trzykrotko, nic nie poradzę - ubóstwiam twoje tłumaczenia. Masz bogate słownictwo, cudowne porównania, pomysły na przekład ichnich gierek słównych czy innych takich, by zrozumiał to nie-Koreańczyk. Moim zdaniem to dar. Jeśli będziesz miała czas i chęci (nic na siłę, pamiętaj!),
Trzykrotko, też jesteś moim ulubionym tłumaczem *pokłony*
Na siłę absolutnie, ale jeśli wena każe tłumaczyć - to grzech nie słuchać ;)

Trzykrotka - Wto 08 Mar, 2016 11:15

Tłumaczę :kwiatek: i bardzo mi się ta robota podoba. Pani KSE jest dobra w pisaniu dialogów. Jestem już po kamykach i wraku - właściwie zaraz zacznie się akcja z operacją pod lufami


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group