To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Agn - Sob 14 Lis, 2015 22:47

:shock:
Koniec odcinka trzeciego! Przepraszam... ten smarkacz zamordował trójkę wredot?! :shock: Ale... czekajcie, jak taki knypek na trzech rosłych facetów...?! Aaaaaaaaaa!!! No i drama ma całą moją uwagę. *strzyże uszami*
Jutro czwórka! :mrgreen:

Aragonte - Sob 14 Lis, 2015 23:03

Agn napisał/a:
Właśnie on jest bardzo interesujący. Kompletna wredna szuja, ale po pierwsze jest świetnie zagrany, po drugie jest tak sprytny, że można się wściekać, ale nie sposób nie podziwiać. No i jednak na razie w mieczu nikt go nie pokona.

Do czasu, jak myślę :-P
Na razie był remis, ekhm :wink: Gil Tae odkrył ze zgrozą, że w czasie pojedynku ktoś mu rozciął cudne szatki :-P a on sam nie zdołał odciąć głowy przeciwnika :twisted:
Wiecie co? Ja chyba kiedyś założę jakiś avek z Gil Tae Mi, żeby uhonorować tę barwną szuję :lol:

Agn napisał/a:
W którymś momencie musi, w końcu w ten sposób zginął. :(

Co prawda ta postać mnie nie urzekła w Smokach, ale i tak będzie to dla mnie smutne :(

Co do tego, co pisałaś o trójce Smoków - w tej sprawie chyba się lekko pogubiłam, ale nie tylko ja, bo na Soompi też ludzie wyrażali niedowierzanie.

BeeMeR - Sob 14 Lis, 2015 23:12

Cytat:
fajna scena tańca z latarką (skojarzoną przeze mnie z Twin Peaks, nie wiem, czy wam też to przyszło do głowy) jest jedną z moich ulubionych. :)
No i tu też tak jest - fizjologia jest IMHO zmarginalizowana, za to fajne są dialogi (nie nudzę się jak np. na Gumiho), sceny i gesty. Ona całkiem ładnie wyglądała w tej peruce IMHO, mimo sukienki dalej zachowując się jak chłopaczysko.

Cytat:
BeeMeR miała na nim kryzys,
Oj, miałam, ale końcówka odcinka jest niezła.

Agn napisał/a:
Koniec odcinka trzeciego!
Otóż to :wink:
zooshe - Sob 14 Lis, 2015 23:12

Agn napisał/a:

A to nie jest tak, że kolejne sezony to coraz wcześniejsze lata, a tu ci aktorzy się starzeją? Nie kojarzę nazwisk :rumieniec: ale tak się zastanawiam, czy to nie ma wpływu na odbiór, że w późniejszych latach wyglądali młodziej niż we wcześniejszych. :mysle:


Nie, każda z serii dzieje się w innym czasie, miejscu i opowiada oddzielną historię. Jedyne co łączy wszystkie serie oprócz tematyki to postacie Dong Il i Il Hwa, którzy grają rodziców głównej bohaterki i zawsze nazywają się tak samo. Co ciekawe Sung Dong Il i Lee Il Hwa to nie są wymyślone nazwiska na potrzeby serii, ale aktorzy naprawdę tak się nazywają.
Co więcej w drugiej serii, dochodzi nawet do przekomicznego spotkania miedzy Dong Ilem z 94 z tym z 97.
W tej serii także gościnie ma wystąpić para z 94, więc są duże szanse że znowu spotka się dwóch Dong Ilów

Trzykrotka - Sob 14 Lis, 2015 23:25

Byłam pewna, że Agn wciągnie! :banan: Miło będzie teraz czytać wszystko jeszcze raz - w sensie - nowe komentarze do tego, co już pisałyście :wink:

Ja tkwię we współczesnym Seulu i na zmianę mam CP, Wiedźmę, którą cudownie się tłumaczy, a na Mordercę ze Szpinakiem cudownie się patrzy - oraz Ho Goo' Love
Zooshe tak długo zachęcała do tej dramy, że wzięłam się, nastawiając się na fajerwerki... które nie nadeszły - tak od razu. Drama rozkręcała się - jak to bywa w tvn - powoli i dostojnie. Ale jak już się rozkręciła koło 6 odcinka, to jest jazda :lol:
Bardzo podoba mi się główny bohater - taki Głupi Jaś o złotym sercu, jak z bajek dla dzieci. To ten Jaś wiecznie ma pod górkę i wiecznie dziwi się cynicznemu światu. Nawet w domu śmieją się z niego, choć go kochają. Tylko dwójka jego przyjaciół - nieudaczników - go ceni i lubi. I oto ciamajda Ho Goo spotyka dawną koleżankę, obiekt pożądania całej szkoły, pływaczkę z reprezentacji Korei. Jest zachwycony tym, że ona okazuje mu zainteresowanie, że spędza z nim czas, choć wydaje się nadal zdystansowana i trochę dziwna. Dziewczyna potem znika, bo się odnaleźć w klinice położniczej, jako samotna matka rodząca chłopczyka. Ho Goo nic z tego nie rozumie, ale jego serce nie może już odłączyć się od duchowej pępowiny, jaka połaczyła go i z mamą i z dzieckiem.
W tle dzieją się inne watki, w tym siostry- bliźniaczki Ho Goo, będącej jego inteligentnym i atrakcyjnym przeciwieństwem, oraz wątek super-dupka z wyższych sfer, genialnego i bardzo przystojnego, oraz zakochanego w sobie prawnika, tatusia nowonarodzonego brzdąca.
Mieszanka jest smaczna. Na okrasę mamy masę cytatów i odniesień do innych filmów, malarstwa itd - nic tylko się bawić i wzdychać.
Oglądanie idzie mi niezbyt szybko, ale za to przyjemnie.

Aragonte - Sob 14 Lis, 2015 23:36

Ciekawe mi się wydaje to Tree With Deep Roots, zwłaszcza że próbuję znaleźć powiązania tych wydarzeń i tych sprzed niespełna 30 lat (właśnie padło hasło, że Joseon istnieje od 26 lat, a w Smokach jeszcze zostało kilka - chyba - do zmiany dynastii). Była świetna, emocjonująca końcówka 2. odcinka :oklaski: Przyszłego króla Sejonga polubię bez problemu, jego tatuś jest trudniejszy do lubienia :-P
zooshe - Sob 14 Lis, 2015 23:55

Trzykrotka napisał/a:

Zooshe tak długo zachęcała do tej dramy, że wzięłam się, nastawiając się na fajerwerki... które nie nadeszły - tak od razu. Drama rozkręcała się - jak to bywa w tvn - powoli i dostojnie.

Wcale nie zachęcałam jakoś mocno i uprzedzałam, że drama z gatunku tych przyziemniejszych więc nie wiem skąd ci przyszły na myśl fajerwerki. :roll:
Mnie podeszła praktycznie od razu ale jest na tyle specyficzna że nie każdemu musi.

Trzykrotka napisał/a:

W tle dzieją się inne watki, w tym siostry- bliźniaczki Ho Goo, będącej jego inteligentnym i atrakcyjnym przeciwieństwem, oraz wątek super-dupka z wyższych sfer, genialnego i bardzo przystojnego, oraz zakochanego w sobie prawnika, tatusia nowonarodzonego brzdąca.

Super dupek to akurat mój absolutny ulubieniec i faworyt i wcale nie jest zakochany sam w sobie a właściwie nie tylko. :wink:

Nie mam dziś głowy do niczego.
Spoiler:
Kilka osób które znam pojechało do Paryża na koncert U2 na szczęście nic im się nie stało ale znajomy, który zawsze organizuje wszystkie zloty był ponoć na meczu na tym stadionie przed którym wysadził się zamachowiec i przeżył koszmar.
Gdyby nie sytuacja w pracy pewnie też bym tam teraz była...


Aragonte - Nie 15 Lis, 2015 00:13

Zooshe :przytul:
Trzykrotka - Nie 15 Lis, 2015 00:50

Właściwie to dziś przez cały dzień jest gdzieś pod skórą myśl o Paryżu. Trudno - nie da się nie funkcjonować, nie robić swojego, ale ja nie mogę sobie wygonić z głowy i strasznego żalu z powodu tego, co się stało tam i z strachu. Po prostu okropnego strachu.
To byłoby na tyle, żeby zasygnalizować, co trzeba - i wracam do watku.

Nie o fajerwerki w sensie super-duper atrakcji i cudów - wianków mi chodziło, tylko o moje własne osobiste, które mam, kiedy drama u mnie zaskakuje i zaczynam ją traktować z pasją. I to może dotyczyć nawet dram malo fajerwerkowych, jak Duszka, raczej powolna i skromnymi środkami robiona. W Ho Goo trwało to i trwało - nie wiem właściwie sama, co mnie powstrzymało przed daniem sobie spokoju. Ale po 6 odcinku nie żałuję, że czekałam. I już się - ku swojemu opadowi szczęki - dowiedziałam, kogo kocha dupek-adwokat :mrgreen:

CP 6 za mną - no, rozruch kawiarni zakończony. Najskuteczniejszy marketing, kiedy ma się lokal pełen przystojniaków, to pokazać ich ludziom, nie? Wyjście na dziedziniec zdecydowanie pomogło. A nasz ładniutki manager ma czas ogarnąć się z uczuciami i stwierdzić, że upsss.... coś z nim jest nie tak, jak myślał, a młody pracownik zajmuje coraz więcej miejsca w jego głowie.
No, będzie się działo - po licznych poszturchiwaniach, wspólnych pizzach, mierzwieniu sobie włosów, leżeniu w szpitalu łóżko w łóżko i takich tam, mamy pierwszy uczyniony z wiadomą intencją niedźwiedzi hug :-D I szef zaraz poleci do psychiatry, konsultować swoj przypadek.
Pani B i pan A zaczynają bawić się bardzo niebezpiecznie. Pod pozorem luźnego związku oni ukrywają potężne uczucie. Cała bieda w tym, że raz się już na sobie sparzyli, dlatego teraz grają takich wyluzowanych i tolerancyjnych. Ale kiedy w "luźnym" związku strony nie są siebie pewne, może się to skończyć potężną katastrofą.

Agn - Nie 15 Lis, 2015 07:35

zooshe napisał/a:
Nie, każda z serii dzieje się w innym czasie, miejscu i opowiada oddzielną historię. Jedyne co łączy wszystkie serie oprócz tematyki to postacie Dong Il i Il Hwa, którzy grają rodziców głównej bohaterki i zawsze nazywają się tak samo.

Ale to za każdym razem są tak naprawdę inne postacie, tak?
Trzykrotka napisał/a:
Byłam pewna, że Agn wciągnie! Miło będzie teraz czytać wszystko jeszcze raz - w sensie - nowe komentarze do tego, co już pisałyście

Masz na myśli mój niezrozumiały bełkot i okrzyki? Jeśli lubisz, postaram się wyjść naprzeciw oczekiwaniom. ;)
Na niedzielny rozruch kawusia...
Spoiler:





Miłego dnia! A ja lecę do pracy...

BeeMeR - Nie 15 Lis, 2015 11:25

Zooshe :przytul:

CP 6 w obrazkach:

No właśnie - Drudzy pogrywają z uczuciami własnymi, swojej połówki i Pierwszych. Trudno wyczuć z kim najbardziej - ale tracą na tym wszyscy. No bo Drugi zaprasza Pierwszą - koleżankę na wernisaż Drugiej - swojej dziewczyny. Niby Pierwsi wiedzą o Drugich, ale niekoniecznie na odwrót. To zaproszenie było dla Drugiej niespodzianką - niezbyt miłą, choć zgrywała luzacką (Przy okazji Pierwsza odstawiła szopkę pt. "mnie tu nie ma, to tylko peruka" bo akurat napatoczył się Pierwszy :rotfl: ). Potem Druga zaprasza do kina Pierwszego - a Drugi niekoniecznie o tym wie.


Jest to bardzo ciekawy watek (i bardzo dobrze, że jest, przez to drama jest nie tylko zabawowa) acz przykry. W życiu skończyłoby się to paskudnym rozczarowaniem, rozgoryczeniem, a kto wie czym jeszcze u odrzuconych w gruncie rzeczy. Dobrze, że Pierwsi po chwilowym płaczu/smutku odnajdują w swoim towarzystwie pocieszenie - szkoda, że w życiu nie zawsze się tak zdarza :( No i Drudzy mają dużo dramowego szczęścia, że pogrywają z porządnymi osobami, które niejako stoją z boku ich związku, przyglądając się, bawiąc, omawiając, ale nie rozpieprzając go - w życiu pewnie skończyło by się to w "skrzyżnym" łóżku - tu oczywiście tak nie będzie.


I tu jeszcze - czas pogadać, pobawić albo przytulić się na krzyż:


A tymczasem w asjussiego: Ajussi jako jedyny ma moskitierę (pewnie wychodzi z założenia, że chłopaki mogą sobie sami nabyć :P ), Japończyk separuje się jako tako od widoku syfu a Młody przystosować się nie może. Nic to - ich pierwsza wypłata właśnie nadeszła ;)

Aragonte - Nie 15 Lis, 2015 12:06

Doczytałam na Soompi, że 13. odcinek Smoków będzie wyemitowany z opóźnieniem - znowu jest jakiś mecz, grrrr.

Agn napisał/a:
Na niedzielny rozruch kawusia...
Spoiler:

To Junki w wersji na świętego Patryka :lol:

Agn - Nie 15 Lis, 2015 20:53

Aragonte napisał/a:
To Junki w wersji na świętego Patryka

Faktycznie, pasowałby. :mrgreen:

Jestem po czwartym odcinku Smoczków. Ale czaaaad! :banan: Podoba mi się ogólne wyjście z odcinków dzieciowych - znaczy się nie to, że się cieszę, że się skończyły, bo to niekoniecznie tak, one mi się bardzo podobały. Chodzi mi o to, że każdy z tych bohaterów (no dobra, dwóch najgłówniejszych smoków, których ukazano za młodu) kończy sceną rozczarowania, ale i po próbie wzięcia sprawy w swoje ręce. Upiornie przykra była historia z dziewczynką, która kochała się w Ddang Sae. Rany boskie... to było okropne. :( :( :( Zarówno przez to, co się z nią stało, jak i przez to, że Ddang Sae nic w zasadzie nie mógł i nie umiał zrobić. Zemstę wykonał dopiero po latach. Z dachu oglądał wszystko raczące się winiakiem Książątko (jeszcze nie pamiętam imienia).
Z aktorów podobają mi się w zasadzie wszyscy. Dzieciaki spisały się na medal (no mam to drobne ale z dziewczynką, ale generalnie jednak była okej). Najsłabiej póki co wypada imho Yoo Ah In - mógłby jednak częściej zamykać usta. Ufam, że się poprawi.
Co poza tym? Końcowa walka (oraz kilka po drodze, bo też były), czyli zemsta Ddang Sae. :serce: Muzyka - bosssska! :serce:
Poza tym piękne ujęcia, dobre wyczucie kamery, nastrój, powaga i drobne momenty komiczne zgrabnie splecione z poważnymi. I chyba jednak zostanę fanką Park Hyun Kwona - to ten, który gra Gil Tae Mi / Gil Sun Mi. Wcześniej miałam go powyżej dziurek w uszach, bo był wszędzie. I tu znowu jest i to w dodatku podwójnie. Ale... ale dobry jest. Zaczęłam zmieniać zdanie w okolicach Unkind women (przy okazji - Nietoperzyca się pokazała!), teraz w Smokach jestem nim wprost zachwycona.
Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości - owszem, drama mnie się podoba. :banan:

Agn - Nie 15 Lis, 2015 21:05

Paaaatrzcie jakie śliczne! Junki - 10 lat na ekranach! :)


Aragonte - Nie 15 Lis, 2015 21:13

Agn napisał/a:
Paaaatrzcie jakie śliczne! Junki - 10 lat na ekranach! :)

[url=http://thumbnails114...756.jpg]Obrazek[/URL]

Faktycznie śliczne - i całkiem trafne, nie miałam problemu z rozpoznaniem konkretnych ról.
Dobre te rysunki :)

Aragonte - Nie 15 Lis, 2015 21:19

Agn napisał/a:
Upiornie przykra była historia z dziewczynką, która kochała się w Ddang Sae. Rany boskie... to było okropne. :( :( :( Zarówno przez to, co się z nią stało, jak i przez to, że Ddang Sae nic w zasadzie nie mógł i nie umiał zrobić.

Okropne to było :? A ta scena okazała się mocno kontrowersyjna dla części dyskutantów, na DB i nie tylko - upierano się, że ta scena gwałtu (na dziecku, tak naprawdę) została wprowadzona tylko w celu przemiany bohatera itepede.
Na mnie zrobiło wrażenie, jak to sfilmowano - nie jest pokazane nic, a scena jest IMO przejmująca :(

Agn napisał/a:
Co poza tym? Końcowa walka (oraz kilka po drodze, bo też były), czyli zemsta Ddang Sae. :serce: Muzyka - bosssska! :serce:

Och tak, muzyka :serce: :oklaski: Nie tylko dlatego oglądam filmiki z walk, że chcę sobie popatrzeć na pewnego mistrza miecza - urzeka mnie też muzyka w tych scenach :serce:

Agn napisał/a:
Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości - owszem, drama mnie się podoba. :banan:

Yeeeeeeesssssss! :banan_czerwony: :banan_Bablu: Tak się cieszę :love_shower:
Powiem ci, że o ile przy trzecim odcinku miałam moment znużenia, to dalej nic takiego się nie działo, co najwyżej marudziłam, że w danym odcinku jest za mało Ddang Sae :-P
Bo mało go jest :foch2:

Trzykrotka - Nie 15 Lis, 2015 21:39

Agn napisał/a:
Paaaatrzcie jakie śliczne! Junki - 10 lat na ekranach! :)

O, śliczne! :serduszkate: Rzeczywiście, nie ma problemu z rozpoznaniem ról. Zmartwiła mnie trochę końcówka paska - dwa seguki z rzędu. Jeśli rzeczywiście Jun Ki potwierdzi, że przyjął rolę w tym remaku chińskiej dramy, to będą już trzy, przerywane tylko chińskim filmem i RE6. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo kocham Jun Ki w kostiumie, ale to Wilczka uważam za jego najlepszą dramę. Chciałabym, żeby wrócił do starej przeplatanki: seguka z czymś współczesnym, a mocnym.
Cóż to on za zielone wąsy na zdjęciu prezentuje? :lol: To Światowy Dzień Warzywny, czy co?

Oglądam Heliosa - noooooo, zaskoczonam, nie powiem. Wiedziałam, że to sensacja w stylu Twierdzy, czy jakiegoś Lotu skazańców, ale nie spodziewałam się takiego rozmachu. Akcja trzyma w napięciu, strasząc tradycyjnie bezpieczeństwem Azji, ale i świata całego. Zdjęcia, ciemne w tonacji, przeważnie nocne, albo pochmurne, albo z wnętrz bez okien, są znakomite. Można sobie popatrzeć na kawał Azji, bo mamy i Hong Kong i Makau i co tam jeszcze. Mówi się kilkom językami, obsada też jest mocno międzynarodowa. Nie obejrzałam się nawet, kiedy byłam w połowie.
Że Siwon wygląda jak wzorzec Agenta w Garniturze, to już nawet nie mówię (*ech... :serce2: :serce2: ). Bardzo dobra rozrywka na niedzielny wieczór.

CP 7
... czyli Szef rozładowuje seksualne napięcie między nim, a młodym "pracownikiem" posyłając chłopaka na zieloną trawkę. Bardzo podoba mi się ich relacja. Jest w niej dużo bezceremonialności, szorstkości, pokrzykiwania i mówienia sobie przykrych rzeczy prosto w twarz, ale i powolne próby stawiania granic, do jakich można to robić. I ewidentna sympatia wychodząca poza romansowe zauroczenie.
Podobało mi się też, jak cała ekipa chłopaków wstawia się za wywalonym z pracy kolegą i jak cieszy na jego powrót.
Z ohydztwo: ajussi, który żuje gumę ewidentnie po kimś, odlepioną z okna :obrzydzenie: i nasza chłopo-panna zapychająca sobie buzię wołowiną, a potem wlewająca tam jeszcze sake. Bue.
No i kissu na koniec... Ciekawe, że to ona jego pocałowała :lol: Teraz szefu będzie musiał pobiec do psychologa, bo - choć był zaskoczony, to ewidentnie mu się spodobało.

Agn - Nie 15 Lis, 2015 21:57

Aragonte napisał/a:
A ta scena okazała się mocno kontrowersyjna dla części dyskutantów, na DB i nie tylko - upierano się, że ta scena gwałtu (na dziecku, tak naprawdę) została wprowadzona tylko w celu przemiany bohatera itepede.

Niekoniecznie. Że świat jest parszywy to już wcześniej zobaczył - ten moment to było już tylko dobicie go.
Poza tym dla niego to też trauma, a pod wpływem traum ludzie się zmieniają.
I owszem, to było dziecko. Ile ta dziewczynka mogła mieć lat - 12? 13?
Aragonte napisał/a:
Na mnie zrobiło wrażenie, jak to sfilmowano - nie jest pokazane nic, a scena jest IMO przejmująca

Owszem. I to też mi się bardzo spodobało.
Aragonte napisał/a:
przy trzecim odcinku miałam moment znużenia

Ja właśnie nie. Może jestem wytrenowana po Sungkyunkwan Scandal, gdzie CAŁA drama była wśród przyszłych uczonych i mnie to w ogóle nie wadziło. Dość, że wciągnęłam się w tę historię.
Aragonte napisał/a:
co najwyżej marudziłam, że w danym odcinku jest za mało Ddang Sae

Zauważyłam. Szkoda faktycznie, bo miło się na niego patrzy, choć jego rola pewnie będzie pełna smutku.
Trzykrotka napisał/a:
Zmartwiła mnie trochę końcówka paska - dwa seguki z rzędu. Jeśli rzeczywiście Jun Ki potwierdzi, że przyjął rolę w tym remaku chińskiej dramy, to będą już trzy, przerywane tylko chińskim filmem i RE6.

Nie mam nic przeciwko. To on sprawił, ze bezgranicznie pokochałam seguki, więc jeśli zagra w kolejnym, to będę się cieszyła.
Swoją szosą ciekawe, że koreańska telewizja uparła się i albo kręci współczesności albo upiera się na Joseon. A taką mogliby cudną dramę zrobić osadzoną w czasie wojny koreańskiej. Nic tylko połączyć wojnę i akcję z jakąś ładną historią miłosną. Czemu nie robią? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Chciałabym, żeby wrócił do starej przeplatanki: seguka z czymś współczesnym, a mocnym.

Nie obrażę się o żadną dramę z Junkim. On na szczęście dba o widza i nie suszy go tęsknotą, tylko pracuje jak mróweczka.
Pewnie, gdyby zrobił coś tak fajowego jak Wilczuś czy Two weeks, to bym wiwatowała, ale tak go lubię, że czekam na wszystko, cokolwiek nie zrobi. Bo przypominam, że to wcale nie w Wilczku tak ładnie wywijał strzelbą, żeśmy tu pokotem padały. :twisted:
Nudno na pewno nie będzie. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Cóż to on za zielone wąsy na zdjęciu prezentuje? To Światowy Dzień Warzywny, czy co?

Nie wiem, może prezentuje, jak dobre są witaminki :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Siwon wygląda jak wzorzec Agenta w Garniturze, to już nawet nie mówię (*ech... ).

No ba! Kochana! Na fotkach i w trailerze prezentował się tak, że mucha nie siada. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
No i kissu na koniec...

Ale chyba nie zaraz po wołowinie i sake??? :shock:

Aragonte - Nie 15 Lis, 2015 22:31

Agn napisał/a:
I owszem, to było dziecko. Ile ta dziewczynka mogła mieć lat - 12? 13?

Dziecięca aktorka podobno 14. Ile miała postać, którą grała, to dokładnie nie wiem.

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
co najwyżej marudziłam, że w danym odcinku jest za mało Ddang Sae

Zauważyłam. Szkoda faktycznie, bo miło się na niego patrzy, choć jego rola pewnie będzie pełna smutku.

Nie tylko - to w końcu desperado storytelling warrior :wink: Ta postać jest rozegrana na różnych nutach i smutek jest tylko jedną z nich.
Ciekawa jestem, jak spodoba ci się spektakl, który będzie w piątym odcinku Smoków :)
Pojawi się tam też szósty Smoczuś - Mo Hyul, przyszły wielki mistrz miecza :-D

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Chciałabym, żeby wrócił do starej przeplatanki: seguka z czymś współczesnym, a mocnym.

Nie obrażę się o żadną dramę z Junkim.

Ja też nie - niech jednak nie będzie to seguk z zombie :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:
Pewnie, gdyby zrobił coś tak fajowego jak Wilczuś czy Two weeks, to bym wiwatowała, ale tak go lubię, że czekam na wszystko, cokolwiek nie zrobi. Bo przypominam, że to wcale nie w Wilczku tak ładnie wywijał strzelbą, żeśmy tu pokotem padały. :twisted:

Oj, pamiętam, pamiętam :twisted: :rumieniec: :serce:
Musze chyba zrzucić na komórkę filmiki z Gunmana - cudne były :serduszkate:

BeeMeR - Nie 15 Lis, 2015 22:50

Aragonte napisał/a:
upierano się, że ta scena gwałtu (na dziecku, tak naprawdę) została wprowadzona tylko w celu przemiany bohatera itepede.
Na mnie zrobiło wrażenie, jak to sfilmowano - nie jest pokazane nic, a scena jest IMO przejmująca :(
że nie wspomnę, o przemianie dziewczyny. Scena nakręcona jest świetnie :oklaski:

Agn napisał/a:
Paaaatrzcie jakie śliczne! Junki - 10 lat na ekranach! :)
Bardzo ładne :serce:

Cytat:
Ale chyba nie zaraz po wołowinie i sake??? :shock:
Nie, w międzyczasie biegali po mieście śpiewając, gonili się po fontannie itp ;) i w ogóle to było innego dnia :P
CP7 i za mną ;)

Trzykrotka - Nie 15 Lis, 2015 23:01

Za mną Helios. Nadal jestem pod wrażeniem. I na dodatek wydaje mi się, że jak na tego typu kino, mamy potworną ilość jatek. Oraz poczucie niespełnienia. A także zapowiedź ciągu dalszego? A w każdym razie otwartą furtkę.
Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie te wielkie, azjatyckie miasta, które tam pokazano. Z wysokości i perspektywy - zapierające dech. Z bliska - widać, ze ciasne i upchane wzwyż. Warto to zobaczyć w jednym filmie. Na koniec Kyoto w śniegu, jakby na uspokojenie.
Polecam :kwiatek: Film jest mocny, może niekoniecznie każdy mieć chęć na takie klimaty (międzynarodowy terroryzm), kiedy ma je na ekranie tv w prawdziwym życiu - niestety. Ale jeśli lubicie, to będziecie zadowolone :kwiatek:

Agn - Pon 16 Lis, 2015 07:24

Aragonte napisał/a:
Ciekawa jestem, jak spodoba ci się spektakl, który będzie w piątym odcinku Smoków

Rozumiem, że mam zwrócić szczególną uwagę. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
niech jednak nie będzie to seguk z zombie

Nie sądzę, nie widzę raczej mody na zombiaki w dramalandzie. ;) Zombie zaliczy w RE6. Ty i tak wampiry odpuściłaś, a szkoda, to wg mnie fajna drama. :) I Junki taki jakiś jak nie on. :serce: A jakie piękne hanboki miał, aaaaa... :serce:
Aragonte napisał/a:
Musze chyba zrzucić na komórkę filmiki z Gunmana - cudne były

Ze strzelbą? :excited:
Chyba też powinnam sobie odświeżyć to i owo. Przynajmniej ten ruch, żeby sprawdzić, czy dobrze go pamiętam. :rumieniec:
Trzykrotka napisał/a:
mamy potworną ilość jatek. Oraz poczucie niespełnienia.

To znaczy? W jakim sensie niespełnienia? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
azjatyckie miasta, które tam pokazano. Z wysokości i perspektywy - zapierające dech. Z bliska - widać, ze ciasne i upchane wzwyż. Warto to zobaczyć w jednym filmie. Na koniec Kyoto w śniegu, jakby na uspokojenie.

Oj, owszem. Zapełnienie miast jest niesamowite.
Dobra, śniadanie, kawusia i do pracy. Miłego dnia!

:mrgreen:

Aragonte - Pon 16 Lis, 2015 09:25

Agn, Scholara obejrzę - zamierzam wrócić do początku (bo część mam obejrzaną, a całość siedzi na dysku) i zobaczyć całość z waszymi napisami :)

Jakby ktoś chciał sobie posłuchać kawałka muzyki ze Smoków - utwór tytułowy:
https://www.youtube.com/watch?v=ZEDm75NF3Iw

BeeMeR - Pon 16 Lis, 2015 09:40

Agn napisał/a:
Nie sądzę, nie widzę raczej mody na zombiaki w dramalandzie. ;)
jeszcze ;)

Cytat:
To znaczy? W jakim sensie niespełnienia? :mysle:
Mogę odpowiedzieć w swoim imieniu, ale podejrzewam, że chodzi o to, że temat nie został zakończony. Też pisałam, że końcówka jest otwarta - i to w taki sposób, że nie wiadomo na czym stanęło. (Spoilery lekkie)
Źli nie zostali złapani - jedynie zidentyfikowani, jedna bomba zdaje się zaginęła - mogą jeszcze ją mieć terroryści. Jak dla mnie punkt otwarcia dla ew. drugiej części, ale pierwsza jest zbyt otwarta. Niemniej zobaczyć go warto moim zdaniem, bo jest spektakularny. I Siwon :serce2: agent doskonały ;)

CP 7
przytulenie, a następnie pocałunek od panny wcale nie zrobiły lepiej, tylko ładnie zamotały uczuciami naszej pary - ona pierwszy raz spojrzała na niego jak na mężczyznę, a nie skarbonkę, szefa czy przyjaciela, a on zaczął wątpić w swoją orientację :lol: Czyli w sumie dramowy standard, ładnie podany :mrgreen:
Jakie piękne góry :serduszkate: ładnie podany posiłek (łapczywie jedzony, nie okropnie, jak Jan Di, z wypychaniem policzków i syfieniem się ryżem po twarzy, ale właśnie - łapczywie. Szef się cieszy, ale widzowie - nie bardzo :roll: ) i pokój szpitalny, który jak raz wygląda nie jak hotel, a (zaimprowizowany) szpital ;)


Była też kolejna rozmowa przez okno wygódki ;) Nie głównych bynajmniej ;)
Uważam, że w kolejnym odcinku szefo powinien wreszcie poznać płeć swojej pracownicy ;) Połowa dramy to najwyższa pora ;)
Podoba mi się jak ajussi z rozbawieniem obserwuje taniec godowy Pierwszych i powściąga Osiłka przed nadmierną interwencją w ich spory, ufając, że sami sobie poradzą - a przynajmniej powinni :lol:

BeeMeR - Pon 16 Lis, 2015 09:46

Smoki 11-12

Wspominana piękna jesień :serduszkate:


oraz ładne wnętrza i zewnętrza oraz ciekawie zaaranżowane dialogi




Wątek DS jest moim zdaniem nieco zbyt rozczłonkowany - piosenka w jednym odcinku, rozmowa z Sambongiem w drugim, a zdjęcie maski w trzecim - jak dla mnie proporcje są nieco zbyt przeciągnięte w stronę mniej ciekawych gadających ministrów - nie jest źle, ale nie wszystkie ich dialogi i konspiry mnie fascynują :P
Yoo Ah In bardzo ładnie zagrał scenę przesłuchania w więzieniu (i błyskał bielą zębów, nie da się zaprzeczyć :lol: ) - ładnie się rozkręcił czy wpasował w dramę - dobrze.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group