Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Agn - Czw 12 Mar, 2015 10:08
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale zawsze mogą sobie powyobrażać, jak wyglądałaby My Girl, gdyby Pierwszego zagrał Jun Ki |
Jestem prosta baba, życzę sobie mieć to podane na tacy.
Choć zastanawiam się, czy zniosłabym Junkiego grającego takiego sztywniaka bez życia.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ajajajjjj Ja też rano byłam niegrzeczna, skarć mnie, mnie! |
Też mi się zachciało coś zbroić.
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn, Spy się skończył i widziałam, że trochę pojękiwania było i marudzenia na dramę. Jak Twoje wrażenia? |
Na razie jeszcze nie wiem, bo Cruel City wymiotło mi wszystko z mózgownicy. Ale jak raz stwierdziłam, że jeden odcinek Spy do śniadanie będzie w sam raz. W chwili obecnej - podziwiam.
| BeeMeR napisał/a: | | Teraz to się bardziej boję samej dramy, skoro Agn wysiadła w pierwszych odcinkach a to drugie pół jest słabsze |
Agn też szukała czegoś innego i PTB nie spełniło jej oczekiwań.
Poza tym to nie tyle wina Ji Sunga, co tej okropnej pierwszej. Brrr...
| BeeMeR napisał/a: | | Nie odmówię żądnemu, acz przy Wachlarzu to się dwa razy zastanowię |
Ej, Wachlarz ma, o ile mi wiadomo, 2:1 - jedno słabe coś i 2 trafienia, kiedy zachwycił.
| BeeMeR napisał/a: | | Poczekaj chwilkę na mnie - mnie to chyba szybko pójdzie nadgonienie |
A mnie nieprędko się zbierze do kończenia dzieła, więc nadrabiaj, nadrabiaj spokojnie. Ja skończyłam na 10tce...
| Trzykrotka napisał/a: | | Co do mody, to w 19 KMHM ubrali Oriona w coś tak okropnego, że żeby to nie była nowa moda męska |
Strzelisz obrazkiem? Jeśli to nowa moda męska, wolę się nastawić psychicznie...
Dzięki za link!!!
Agn - Czw 12 Mar, 2015 10:09
| BeeMeR napisał/a: | Olaboga, tenisistką jest Macocha z NG?
No to faktycznie drama ma przechlapaną obsadę |
Lojalnie uprzedzałyśmy!
| BeeMeR napisał/a: |
JunKim w szlafroku i okropnych marynarkach będę się zachwycać później |
Can't wait!
Trzykrotka - Czw 12 Mar, 2015 10:43
| Agn napisał/a: |
Strzelisz obrazkiem? Jeśli to nowa moda męska, wolę się nastawić psychicznie...
|
Proszszsz....
Wygląda bardzo stylowo i elegancko od pasa w górę
Ale poniżej kolan ma...

Agn - Czw 12 Mar, 2015 10:51
Wraca moda z lat 30-tych/40-tych XX wieku?
Paskudnie to wygląda.
Obejrzałam 15tkę Spy i póki co jest dobrze. A w każdym razie ja jestem zadowolona. Dziś pewnie machnę sobie finał i zobaczymy, czy internet ma na co narzekać.
Przy czym ja nie jestem obiektywna. Wiecie, że ja potrafię przyjąć dramę z całym dobrodziejstwem inwentarza, znaczy się uznać bez zastrzeżeń, że twórca tak chciał coś zakończyć i basta, moje widzimisię nie ma tu nic do gadania, bo nie ja opowiadam historię, tylko mnie jest opowiadana.
Podrzucam poranne ćwiczenia... może coś na ringu?
To czarno-białe mi się strasznie podoba.
Admete - Czw 12 Mar, 2015 11:43
| Cytat: | | Bride of the Water God |
Byłabym zainteresowana czyms w klimacie Arang.
Agn - Czw 12 Mar, 2015 11:46
Ja takze. A ze scenarzysta ten sam, to tym bardziej czekam na te drame, czerwona jak cegla, rozgrzana jak piec...
BeeMeR - Czw 12 Mar, 2015 12:55
| Agn napisał/a: | Wachlarz ma, o ile mi wiadomo, 2:1 - jedno słabe coś i 2 trafienia, kiedy zachwycił. | w sumie tak, plus klepniętą dramę Descendants of the sun - ciekawe z kim będzie grał.
Twórca Miseang też się za coś bierze - nie pamiętam szczegółów, ale może to znak, że czas na Miseang
Nie powiem, żebym była zachwycona wdziankiem PSJ
a w My Girl to szamanka z Arang jest fryzjerką, hm?
Ja wiem, że pisałyście, ale mnie się wszystko miesza jak jeszcze nie znam dram czy osób.
Skończyłam drugi odcinek - Pierwsza jest okropna. Fryzura kilkulatki, makijaż lafiryndy i beztalencie aktorskie
Pierwszy też nie jest zachwycający - sztywny jak kołek - ale to wszystko już wiecie.
JunKi jest naprawdę okropnie ubrany i fryzurę ma debilną - tylko charyzmą ratuje swoje sceny - ale tez ma jej niemało - i to tez wiecie.
Trzykrotka - Czw 12 Mar, 2015 14:22
| Admete napisał/a: |
Byłabym zainteresowana czyms w klimacie Arang. |
Och, tak! To jest idealne połączenie: baśń z historycznym kostiumem. Do tego obsada, piękna muzyka - i będę szczęśliwa.
| BeeMer napisał/a: | Twórca Miseang też się za coś bierze - nie pamiętam szczegółów, ale może to znak, że czas na Miseang |
To na pewno, bo to była znakomita, poruszająca drama, nawet ja to powiem, choć mnie dużo kosztowało jej oglądanie na początku.
Wiecie, że pan Oh gra w seguku z seksownym ajussim?
A propos Descended from the Sun, Padło nazwisko Song Gye-Hyo, ideału LMH, byłej dziewczyny Hyun Bina
http://www.dramabeans.com...d-from-the-sun/
Ona jest prześliczna, ale nie wiem, czy pasuje do Wachlarza. Na razie to tylko pogłoska, oczywiście.
Pierwsza na dodatek ciągle je To chyba cecha konieczna u każdej "swojskiej dziewczyny" - że ciągle jest głodna.
Tak, ta fryzjerka to Szamanka
Agn - Czw 12 Mar, 2015 15:36
| Cytat: | Nie powiem, żebym była zachwycona wdziankiem PSJ |
Zachwyceni są nim chyba tylko styliści.
| BeeMeR napisał/a: | | a w My Girl to szamanka z Arang jest fryzjerką, hm? |
Tak. Ma krótsze włosy. Moim zdaniem bardzo jej pasują.
| BeeMeR napisał/a: | | sztywny jak kołek - ale to wszystko już wiecie. |
On ma problem, ja ci mówię. Zatwardzenie to poważna sprawa.
| BeeMeR napisał/a: | | JunKi jest naprawdę okropnie ubrany i fryzurę ma debilną |
Jak czasem czytam wpisy z netu, że ktoś tęskni za tą fryzurą, to mnie słabo. Lubię Junkiego w każdym wydaniu, ale cieszę się, że pewne sprawy są już przeszłością.
| BeeMeR napisał/a: | | tylko charyzmą ratuje swoje sceny - ale tez ma jej niemało - i to tez wiecie. |
Wiemy. I tylko dlatego po pierwszym odcinku nie skończyło się nasze oglądanie.
A jak ci się oglądają sceny z tenisistką? Zastanawiam się, czy tylko ja przewijam je do zera.
Po prawdzie większość scen z główną parą też przewijam.
| Trzykrotka napisał/a: | Wiecie, że pan Oh gra w seguku z seksownym ajussim? |
On tam też będzie? Miodzio! Czekam!
| Trzykrotka napisał/a: | | Ona jest prześliczna, ale nie wiem, czy pasuje do Wachlarza. |
Owszem, prześliczna, ale nie wiem, jak z aktorstwem. Widziałam z nią tylko pół dramy i średnio mnie zachwycała. Ale uroda - fakt, niesamowita.
| Trzykrotka napisał/a: | Pierwsza na dodatek ciągle je To chyba cecha konieczna u każdej "swojskiej dziewczyny" - że ciągle jest głodna. |
To fakt, wiecznie coś pakuje do buzi.
Podobało mi się to tylko w jednej scenie i tylko z jednego powodu - na przyjęciu, jak sobie napakowała jedzenia na talerz, z boku zaobserwował to Junki i się cudnie pod nosem roześmiał.
Aragonte - Czw 12 Mar, 2015 15:42
On tam się cudnie chichrał od czasu do czasu, dopóki scenarzystka nie zmusiła go do tego, żeby biedactwo płakał
Agn - Czw 12 Mar, 2015 15:46
Wredny babsztyl...
Basiu! Ja tylko przypominam, że obiecałaś zachwyty szlafrokowe! Czekam niecierpliwie.
BeeMeR - Czw 12 Mar, 2015 16:14
| Agn napisał/a: | | A jak ci się oglądają sceny z tenisistką? | A były jakieś?
Dostała wisiorek-kluczyk, fakt.
| Agn napisał/a: | Basiu! Ja tylko przypominam, że obiecałaś zachwyty szlafrokowe! Czekam niecierpliwie. | Chyba trochę jeszcze poczekasz
A serio - nie szlafrok ważny, no może o tyle, że zgrabniej wygląda niż w tych worach, które ma zazwyczaj, ale chichranie się itp - urocze .
A jaki głos ma ładny
| Trzykrotka napisał/a: | | To jest idealne połączenie: baśń z historycznym kostiumem. Do tego obsada, piękna muzyka - i będę szczęśliwa. | Na takie połączenie też się piszę
zooshe - Czw 12 Mar, 2015 20:23
KMHM
Skończyłam 19
Piękny i smutny odcinek jeszcze nie mogę się pozbierać
Biedny Ji Sung stracił tak się zaharowywał, że aż stracił głos. Widać było, że odgraniczyli u kwestie i nie modulował głosu Perryego jak to zwykle bywało.
Aragonte - Czw 12 Mar, 2015 21:27
To przedostatni odcinek, tak? Nic dziwnego, że jest wykończony.
Heh, smutno mi jakoś - Pratchett nie żyje, nie wiem, czym sobie poprawić humor Puściłam sobie początek 24. odcinka Wojownika BDS, ale tam dramaty, niestety, tzn. spełnianie pewnego nieuchronnego przeznaczenia, a poza tym widzę, że znowu ktoś (pewien facet nie do ubicia w żaden sposób) mojej ulubionej bohaterce będzie zagrażał Wrrrrrrrrrrrr.
Może powinnam sobie puścić coś odmóżdżającego, nie wiem
Agn - Czw 12 Mar, 2015 21:41
| BeeMeR napisał/a: | | A były jakieś? |
Nieeeeeee...
| BeeMeR napisał/a: | | Chyba trochę jeszcze poczekasz |
Ej, no!
| BeeMeR napisał/a: | A serio - nie szlafrok ważny, no może o tyle, że zgrabniej wygląda niż w tych worach, które ma zazwyczaj, ale chichranie się itp - urocze .
A jaki głos ma ładny |
Obiecałaś! Czekam!
Ale fakt - chichranie, humor, słodycz i motylkowe zadbanie o wybrankę swego serca (plus szlafroczek).
Zakończyłam Spy! Mnie tam się podobało zakończenie. Przez chwilę tylko myślałam, że nie będzie wiadomo, co się stało z jedną osobą, ale to też byłoby dobre zakończenie. Generalnie uważam, że to jest bardzo dobra drama. Ale wiadomo - to moje klimaty.
Dobra, 13tka Cruel City czeka. Tutaj to się boję zakończenia, nie przewiduję niczego dobrego.
*boi się*
*i nie może przestać oglądać*
Edycja: Hmm, prokurator Ahn domaga się od "prezesa Junga" prezentu. Czyżby był uzależniony od prochów?
Edycja II: Rozmowa na temat denata.
- Skończył szkołę Da...r...t Mouse...
- Raczej Dartmouth.
BeeMeR - Czw 12 Mar, 2015 23:09
Obejrzałam KMHM 19
Ji Sung ma zdarty głos i ogólnie widać, że jest wykończony ale gra dobrze - inna sprawa, że odcinek w większości spokojny, to nie wymaga cudów. Perry Park też mówi scenicznym szeptem - ale przy pożegnaniu zwilgotniały mi oczy
Obie piosenki panów były w tym odcinku PSJ i Ji Sunga.
Ex-narzeczona kuzyna to nawet jednej porządnej sceny nie może dostać biedna , od razu jej tu dali czerwone oczy i frustrację
Idę oglądać finał.
Agn - Czw 12 Mar, 2015 23:17
| BeeMeR napisał/a: | | Ex-narzeczona kuzyna to nawet jednej porządnej sceny nie może dostać biedna , od razu jej tu dali czerwone oczy i frustrację |
Może też zmęczona?
Idę spać. O poranku może do śniadanka skończę 13ty odcinek, bo tak mnie łamie sen, że nie mogę...
BeeMeR - Czw 12 Mar, 2015 23:35
| Cytat: | | Może też zmęczona? | czym? Jedną sceną na odcinek/dwa?
KMHM 20
Ale się zryczałam a wcześniej spłakałam ze śmiechu
edit:
Ji Sung ma ode mnie na 100% Daesanga może nawet drugiego bonusowego za Nanę czyli CDH
cudo
Magik jest dobrze umotywowany acz nie wiem czy był potrzebny..
Przy Se Gi coś mi zgrzytnęło z początku, ale i tak mnie wzruszenie nie ominęło
No i zgadłam jaki prezent dostanie
Ergo: świetny finał zarąbistej drama
Trzykrotka - Pią 13 Mar, 2015 00:55
BeeMer dokładnie to samo chciałam napisać.
SPOILERY, których nie chce mi się chować pod kołderki
Ji Sung był świetny do tej pory, ale jego NaNa to jest jakieś absolutne mistrzostwo świata.
Pan X, choć pokazał się tylko na chwilę, okazał się siłą budującą a nie niszczącą. Scena z otwarciem walizki, to, co zostało powiedziane na temat strachu - biję pokłony.
Odchodzili po kolei, a ja ryczałam jak dziecko, spuchnięta jestem od płaczu. Yo Na dała takiego czadu, że to się w głowie nie mieści Pomysł z Yo Na, którą na końcu spotyka Orion, powalił mnie od nowa
Zachwyconam odejściem Se Gi - doskonały prezent pożegnalny, doskonały pomysł, że żegnał go Do Hyun, nie Ri Jin. Ale beczałam tak samo dotkliwie, jak przy Perrym Parku.
Jestem w siódmym niebie, że wątek władzy i przejęcia korporacji, który snuł się zawsze gdzieś tam w tle, równie marginalnie został potraktowany w finale Krótka piłka, wystarczy. Panna czebolówna pokazała się chyba tylko po to, żeby zademonstrować nowy ciuch, z przodu i tyłu.
Prócz walizki pana X jeszcze jedna rzecz była genialna od strony psychologicznej: to, że dla ojca nie ma łatwego wybaczenia. Pewnie je kiedyś dostanie, ale nieprędko.
I zachwyconam, że przez rok Do Hyun może żyć jak wolny człowiek, rąbiąc drewno, leżąc na kocu, warząc piwo i słuchając gderania ojca Origin.
Zachwyconam-zachwyconam-zachwyconam
Powklejam zdjęcia, ale to już jutro, bo spać też kiedyś trzeba
PS: a jak się ślicznie z nami pożegnali
PS: BeeMer IMO Magik był konieczny dla ostatecznego scalenia osobowości Do Hyuna. Tak interpretuję jego walizkę, "nic" w walizce i wykład i stawiania czoła strachowi. Tylko Do Hyun po spotkaniu pana X mógł pożegnać Se Gi.
Admete - Pią 13 Mar, 2015 05:30
Ja się zatrzymałam na 13 odcinku KMHM, bo czasu niestety zabrakło. Nie obejrzałam też kolejnego odcinka Maids. Trochę tylko poczytałam. Mam nadzieję obejrzec coś przez weekend.
BeeMeR - Pią 13 Mar, 2015 08:03
KMHM - finał
SPOILERY których nie chce mi się chować pod kołderkę
| Trzykrotka napisał/a: | Zachwyconam-zachwyconam-zachwyconam | Pod tym się też mogę podpisać - rzadko trafia się finał, zwłaszcza we współczesnych dramach, który byłby taką emocjonalną jazdą bez trzymanki, od śmiechu do płaczu i jeszcze raz i jeszcze. A do tego sprawnie łączył i zamykał wątki, bez pośpiechu ale i bez rozlezienia, w idealnym tempie i doborze tematów (np. faktycznie kogo de facto obchodzi firma i porachunki - wystarczy, że wiemy, na czym stanęło, znacznie lepiej skupić się na tożsamościach i ich pożegnaniu). W kostiumowcach się prędzej taka jazda zdarza, pewnie przez kolejne uśmiercanie i żegnanie bohaterów drugoplanowych - tu uśmiercamy i żegnamy tożsamości, które zdążyliśmy pokochać więc pewnie to w dużej mierze przez to. A to rom -kom jak by nie było a najczęściej w rom-komach na końcu jest morze lukru albo dramatozy i dopiero lukier.
To naprawdę świetnie pomyślana i rozłożona na odcinki drama. Pewnie, że ma niedoskonałości, ale w ogólnym rozrachunku jest fantastyczna.
Ja niewątpliwie potrzebuję trochę czasu, by sobie uporządkować i poukładać to, co nie wskoczyło na miejsce od razu (acz większość wskoczyła ale niuanse z pierwszych odcinków na pewno jakieś mi umknęły) , ale fakt, magik był potrzebny, przede wszystkim by Do Hyun mógł pokonać strach i dojść do prawdy o wypadku, która jeszcze wisiała jako wielka niewiadoma. Tu też zgadłam kto za tym stał - już kilka odcinków wstecz
Bardzo pięknie też motyw pokonania strachu i przekucia go na odwagę - acz w zupełnie inny sposób rzecz jasna - realizował Roaring Currents - może coś wspominałam o tym filmie
Wszystkie osobowości były potrzebne: i ładnie to jest wykombinowane: dziecko, nastolatki, osoby dorosłe i ojcowie
Tak sobie teraz myślę, że X nie mógł być od rozpirzenia/scalenia firmy, bo nie o firmę w rozszczepieniu Do Hyuna chodziło. On musiał mieć moc rozpirzenia/scalenie Do Hyuna. Walizkę interpretuję jako "nie taki diabeł (prawdy) straszny, jak go malują" - czyli niezbędny Do Hyunowi kop w tyłek by się ostatecznie dowiedzieć zamiast żyć w błędnych domysłach i wizjach czarniejszych niż fakty. Bez wiedzy do końca co się stało Do Hyun nie mógł się ostatecznie pogodzić z przeszłością IMHO i odesłać tożsamości. No i przede wszystkim - ostatecznie Do Hyun musiał sam się uleczyć, przy wsparciu bliskich.
Dziś występ Se Gi był dla mnie najsłabszy - w dużej mierze przez wyraźne wykończenie aktora, który już nawet nie wyglądał jak Se Gi tylko krańcowo wyczerpany człowiek (to spostrzeżenie, nie zarzut, wiadomo jak kończą dramy, a i tak jestem pod wrażeniem, że zdołali nakręcić bodaj wszystko co chcieli i utrzymać znakomite tempo ) ale pożegnanie miał doskonałe Żegnali go oboje - i to w dokładnie taki sposób, jak powinni. Rozmowa Se Gi z Do Hyunem być musiała - oni się tak nienawidzili że oczekiwałam, iż do wyzdrowienia niezbędna jest przynajmniej pełna akceptacja "tego drugiego" jeśli nie pokochanie go takim jakim jest.
| Trzykrotka napisał/a: | | I zachwyconam, że przez rok Do Hyun może żyć jak wolny człowiek, rąbiąc drewno, leżąc na kocu, warząc piwo i słuchając gderania ojca Origin. | Och, ja też - taki urlop od trosk czy to firmowych czy osobowościowych na pewno mu był potrzebny - jako konsultant wie co się w firmie święci a jednocześnie może sobie za kieszonkowe od ojca bliźniaków trochę pracować nie przemęczając się tudzież nic nie robić i warzyć piwo Zachwyconam
BeeMeR - Pią 13 Mar, 2015 11:19
Będę sobie dalej bredzić
KMHM - finał
SPOILERY jw.
zacznę od lekkich zrzędów (dla odmiany):
Bardzo mi pasowało rodzeństwo Origin i Omega - początek i koniec - ale nie leży mi romantyczne uczucie Oriona Nie leżało i wcześniej, cieszyłam się jak temat zanikł, ale w finałowym odcinku wrócił z mocą (i okropnym ubraniem - tj. te przykrótkie spodnie ). Dlatego też na koniec chętniej bym go zobaczyła jak po prostu umawia się czy idzie z dziewczyną na kawę zamiast nowej fanki, ale skoro znów rwie dziewczyny na znajomość z Omegą to nie narzekam
nie mam zaś problemu z tym, ze narzeczona od połowy dramy była najzupełniej zbędna i pojawiała się tylko żeby się nazywało ze jest.
nie przeszkadza mi, że pacjent po 20 latach śpiączki wstaje jakby nigdy nic - bez zakwasów nawet, o zaniku mięśni czy odparzeniach nie wspominając bo to nie dokument tylko drama
Ji Sungowa Nana była rewelacyjna ale cieszę się, że rozmowa była z dziewczynką - ładnie wypadła.
Yo Na była świetna i przesadzona również - jak zawsze
Pożegnanie z widzami ładne
Chciałam sobie zrobić avek z pożegnania Origin i Se Gi ale kadr jest tak ciemny, że nie zdecydowałam się. Trudno - i tak mam Se Gi w karecie
głupotka - zadziwiająco zgadzam się z listą i punktacją
http://www.dramafever.com...es-in-k-dramas/
Trzykrotka - Pią 13 Mar, 2015 12:16
Głupotka przypomina mi, że mam do zobaczenia jeszcze kilka starszych dram. Ale na pewno na pierwszy ogień, prócz tego, co będziemy oglądać w tandemie z BeeMer pójdzie Ji Sungowa drama. Jestem nim po uszy zauroczona.
SPOILERY
Doczytałam na soompi, że druga YoNa to YuRi z Girl's Generations - niezłe zastępstwo!
Ale i tak najlepsza była oryginalna. Jej pożegnalny występ - cudo Nieszczęsna "oppa, przepraszam" Ri Jin, nieszczęsny "mamooooo!" Ri On.

I śliczne, poruszające pożegnanie z "unni."
W pełni zgadzam się co do niewczesnego uczucia Oriona. Bardzo się cieszyłam, że nieśmiałe zapędy, żeby pociągnąć wątek w tym kierunku szybko skierowano w stronę troski brata i siostrę. I całe szczęście, że motyw "mógłbym być dla niej mężczyzną" pojawił się na samiutkim końcu i był właściwie pretekstem do symbolicznego pożegnania Oriona z Origin, oddania jej innemu mężczyźnie pod wyłączną opiekę.
Miałam pewnie jeszcze coś do napisania, ale lepiej niech przemówią zdjęcia
Te dwa ostatnie odcinki to była seria pożegnań
Z Orionem
Z wspomnieniami i traumą z dzieciństwa

Z innymi osobowościami
Pierwszy odszedł Perry
Bliźnięta odeszły razem

NaNa - zgadzam się, że tutaj słusznie przez całą scenę grała ją mała dziwczynka, ale moment Ji Sunga był re-we-la-cyj-ny
Last but no least: Se Gi
Zdjęcia z pożegnania z Ri Jin były za ciemne.
Tak, najbardziej po SeGi widac było, jak wyczerpany był Ji Sung pod koniec kręcenia. Kiedy pojawił się SeGi pomyślałam, że wygląda jak Perry Park. Nawet ciuchy nie były tak wyrafinowane. Chwała mu za to, że zagrany był znakomicie.
PS: kiedy zobaczyłam, jakiego kukusia ma na głowie na koniec dyrektor (już nie sekretarz ) Ahn, od razu pomyślałam, że szykuje się do zagrania w seguku Byłoby fajnie dla niego, bo w kostiumie świetnie wypadł w tej jednej dramie segukowej, w której go widziałam.
BeeMeR - Pią 13 Mar, 2015 12:40
| Trzykrotka napisał/a: | na pewno na pierwszy ogień, prócz tego, co będziemy oglądać w tandemie z BeeMer pójdzie Ji Sungowa drama | która?
Seria pożegnań KMHM (SPOILERY) to taka swoista Szara Przystań, faktycznie
Piękne były - wszystkie jak trzeba
Yo Na cudnie pielęgnowała opaskę z kokardką, coby z głowy nie spadła
Komedia oczywiście, ale też znak, jak ważny jest prezent od przyjaciółki.
Pożegnanie z unni - przepiękne - dziwnym trafem najbardziej opłakałam właśnie ją
Se Gi najbardziej opłakałam poprzednio, gdy bał się znikać. Teraz tylko chlipnęłąm troszkę
Wczoraj Perry ze zdartym głosem wespół-zespół opłakałam ojca Do Hyuna - bo to w dużej mierze przecież obraz jaki ten ojciec był szczęśliwy i pozytywny i mógłby być nadal gdyby chciwość mamuśki nie kazała wracać na łono rodziny gdzie obudziły się w nim demony
Nawiasem, jak ja się cieszę ze bohaterowi pod koniec nie zmieniono imienia na Joon cośtam tylko pozostał przy tym wyjściowym, konkretnym i ważnym znaczeniowo dla dziewczynki i chłopca którymi bohaterowie byli niegdyś.
Co do Oriona - samo rozumowanie: gdyby sprawy potoczyły się inaczej ty byłbyś jej bratem-bliźniakiem a ja mógłbym być jej mężczyzną - jak najbardziej ok. Ale wzdychanie do księżyca i zapijanie smutków - nie. Rodzeństwem byli znakomitym - kij z genetyką - i tak ich wolę pamiętać.
Magik spełnił jeszcze jedną funkcję, której mi przy tym rozszczepieniu jaźni brakowało, acz rozmowy w lustrze z Segi też były interesujące bardzo. Dało spojrzenie Do Hyuna na swoją tożsamość "z boku" jako bezwolny, acz aktywny dialogowo widz działań działań swojego własnego alter ego - brawo i za to
Bardzo ładnie te tożsamości są wymyślone i jeszcze ładniej zagrane
Ogromnie się cieszę że Hyun Bin roli nie chciał bo może by ją i zagrał dobrze, ale na pewno nie tak jak Ji Sung . Inne Nany, Yo Ny, SeGi, Perry'ego i reszty ferajny to ja sobie już nie wyobrażam
Żabul to w ogóle poza konkurencją, wiadomo
Że strony Ji Suinga KMHM to też strzał w dziesiątkę - i terminowo pięknie się wyrobił i teraz ma czas dla rodziny kiedy najbardziej trzeba i nagród mam nadzieje zyska - bo serca fanów już jego
| Trzykrotka napisał/a: | | druga YoNa to YuRi z Girl's Generations | zastanawiałam się kto to - dzięki
I za piękną galerię
Trzykrotka - Pią 13 Mar, 2015 13:07
| BeeMeR napisał/a: |
Rodzeństwem byli znakomitym - kij z genetyką - i tak ich wolę pamiętać. |
Dokładnie, ja też. Nie widziałam jeszcze w dramie lepszego rodzeństwa i niech tak będzie.
| BeeMeR napisał/a: | Żabul to w ogóle poza konkurencją, wiadomo |
Uff, tak Hyun Bin na pewno byłby znakomity, oczywiście z inną partnerką. Ale jemu i tak świetne role ścielą się do stóp, a ta będzie mogła być dla Ji Sunga skokiem o kilka oczek w rankingu Wyczytałam właśnie, że naprawdę Ji Sung nazywa się Kwak Tae-geun Kwak! (*kwik)
Myślałam z dram Ji Sunga o New Heart którą kiedyś nam zooshe wynalazła. Ciekawiłaby mnie Save the Last Dance For Me, z racji na legendarne zauroczenie przyszłą żoną, ale dość melodramatycznie mi ona wygląda - nie wiem sama.... BeeMer ja bym ci proponowała napoczęcie Protect the Boss, bo to się naprawdę miło w pierwszej części ogląda, jeśli nie ma się odrzutu na heroinę i fryzurę, jak miała Agn. Ji Sung ma tam bardzo fajną, chłopaczkowatą rolę, jest sporo komedii i poważny problem walki z fobią socjalną. No i jest sprawa jak z Alicji - niemożności przebicia się do dobrej pracy dla dziewczyny, która nie skończyła prestiżowych studiów. Pod koniec za bardzo rozwlekają, ale początek jest OK.
|
|
|