To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Trzykrotka - Pon 13 Gru, 2021 22:39

Acha, odnośnie Siwona - źródełko mi wyschło i nie pokazuje 2 ostatnich odcinków, ale obejrzę sobie gdzieś on line. Podejrzewam wielki happy end :lol:
Loana - Wto 14 Gru, 2021 13:45

Ja czekam na ostatni odcinek Porcelanowego Króla, wczoraj obejrzałam (z przewijaniem, bo jednak za dużo angstu i przerażającego dziadka) odcinki 16-19, żeby się mentalnie przygotować na to straszne zakończenie :( Ciągle gdzieś jeszcze tli się nadzieja, że może jednak zrobią bajkowe, nierealne i słodkie zamknięcie historii, ale jest coraz mniejsza, zwłaszcza jak w klipie porannym pokazali przepiękną scenę z Królem w stroju ślubnym i ukochanym i z zaufaną służbą - zwłaszcza, że z podglądu wiemy, że co najmniej jedna z tych osób się powiesi -_- Ciekawi mnie, czyje to będą marzenia, chyba ukochanego, bo typuję, że to Król zginie :(
BeeMeR - Wto 14 Gru, 2021 14:05

Daj znać jak się skończy.

Ja zaś radośnie oglądam moje bzdurki bajdurki, zapanowała szczęśliwość małżeńska, a tu jeszcze 3 odcinki więc na pewno jakieś dramatozy jeszcze przede mną :wink:

Loana - Wto 14 Gru, 2021 22:44

The Kings Affection, odcinek 20
Obejrzałam. Popłakałam się. To było piękne zakończenie. Jestem szczęśliwa, że obejrzałam tą dramę i poznałam aktorkę Park Eun Bin. Jestem nią zachwycona! Jak na razie to druga moja ulubiona drama, a na pewno ukochana historyczna :) Ma swoje minusy (niektóre odcinki widziałam już kilka razy, więc widzę te minusy :P ), ale postać Księcia/Króla była wspaniała, chemia między bohaterami odczuwalna, kissy bardzo całuśne, aż sama miałam ochotę całować :P Momenty romantyczne były często i były zwykle piękne, było sporo momentów komicznych. Postacie drugoplanowe podobały mi się, zły był okropnie podły i bardzo się go bałam. Jestem naprawdę zachwycona tą dramą :) Będę ją teraz przeżywać, ale cieszę się, że mogę właśnie przeżywać z pozytywnym zakończeniem, a nie płakać nad losem mojego ukochanego króla.

Admete - Śro 15 Gru, 2021 06:15

Obejrzałam trochę z podglądem twój serial Loano. Dzieciowe odcinki odrobinę nudne. Dla mnie trudna do zaakceptowania była śmierć prawdziwego księcia. Pooglądam, z przewijką. Stroje w Red Sleeve są ładniejsze, scenografia też bardziej dopracowana, ale wiadomo, że to inny rodzaj seguków. Polecam nadal Do you like Bhrams.
Trzykrotka - Śro 15 Gru, 2021 06:44

Najważniejsze że dobrze się skończyło. Ja też zachwycałam się aktorką w tych kilku odcinkach, które widzialam. Ten młody idol w głównej roli pewnie szybko zrobi karierę. Nie mogłam przełknąć scenariusza, tej bezsensownej śmierci chłopca też, ale wiadomo - nie wszystko jest dla każdego, więc grunt, że ci drama zapadła w serce.
Ja przed świętami tak padam na twarz kiedy już wrócę do domu, że tylko pół odcinka Inspektora obejrzałam oraz Jirisan na podglądzie - zaiste, cudowne zakończenie skroili. Ale obejrzę jeszcze ten odcinek porządnie, jak należy.

BeeMeR - Śro 15 Gru, 2021 09:56

Jeszcze wrócę do Full House thai - tj. ja sobie wrócę nie raz, to cudownie pozytywna drama, mimo pewnych niedoskonałości :serce: a główni mają tak fantastyczną chemię, że nie dziwię się, że ich ogromnie shippowano, niektórzy twierdzą, że byli parą kilka lat po FH ;) co przecież nie jest niemożliwe. Nawiasem, widziałam kilka minut wywiadu z panią reżyser i głównymi aktorami, Mike miał ewidentną, absolutnie nieskrywaną słabość do Aom, ona nie wiem, bo znacznie bardziej panowała nad mowa niewerbalną ;) Acz dla mnie najciekawsze było to, co mówiono o różnicach między wersją koreańską a tajskim remakiem: że postaci muszą być inne, bo Tajowie mają inne podejście do uzewnętrzniania emocji, tj. mają je bardziej na wierzchu (co pewnie w innych dramach uzewnętrznia się laniem po gębach. próbami gwałtu, żądaniami oddania męża itp. ;) a na dalszą metę jest to jednak nieco nużące :P ) względem bardziej powściągliwych Koreańczyków *

Wyszedł mi offtop, a chciałam tylko wynotować do zwiedzenia w Seulu na kiedyś, w przyszłym życiu jeszcze dzielnicę murali
https://thesoulofseoul.net/2017/04/25/ihwa-mural-village-seoul/
https://www.koreatodo.com/ihwa-mural-village

Yangdong Folk Village, Gyeongju
http://abblesinstereo.blo...ngju-day-4.html

no i fontanny między Sejongiem a Lee Sun Shinem - ale to oczywista oczywistość ;)
https://www.shoreexcursio...nghwamun-plaza/


Edit: bo mi umknęło:
* ale moim zdaniem to Koreańczycy potrafią nakręcić bardziej zmysłowe sceny, zarówno kissu jak i zwykłe a piękne trzymanie za ręce. Na razie mam na koncie dopiero trzy tajskie dramy, w tym jedna w dużej mierze szkolna (Kiss me, a tam część pocałunków była źle nakręcona) więc mogę się mylić :wink:

Loana - Śro 15 Gru, 2021 16:20

BeeMeR napisał/a:
Jeszcze wrócę do Full House thai - tj. ja sobie wrócę nie raz, to cudownie pozytywna drama, mimo pewnych niedoskonałości :serce:

Też mam zamiar do tej dramy wracać, nawet sobie na kompa ściągam ją powoli, bo przewijanie przy oglądaniu się zacina, więc na kompie łatwiej się przewija. A oglądam sobie tylko sceny z główną parą, bo są tacy słodcy :P i tak miło się ogląda to, jak się coraz bardziej lubili :)

BeeMeR napisał/a:
Acz dla mnie najciekawsze było to, co mówiono o różnicach między wersją koreańską a tajskim remakiem: że postaci muszą być inne, bo Tajowie mają inne podejście do uzewnętrzniania emocji, tj. mają je bardziej na wierzchu (co pewnie w innych dramach uzewnętrznia się laniem po gębach. próbami gwałtu, żądaniami oddania męża itp. ;) a na dalszą metę jest to jednak nieco nużące :P ) względem bardziej powściągliwych Koreańczyków

Przyznam, że nie widziałam tej wersji koreańskiej, więc ciężko mi porównać, ale tak ogólnie to bym powiedziała, że i w koreańskich wersjach są takie dość głośne bohaterki.
Natomiast jeśli te "emocje na wierzchu" mają być w formie jak opisałaś po ostatniej tajskiej dramie to ja podziękuję, preferuję emocje na wierzchu w formie Małpy mówiącej ciągle "kocham cię" niż bicie, próby gwałtu i krzyki -_-

BeeMeR napisał/a:
ale moim zdaniem to Koreańczycy potrafią nakręcić bardziej zmysłowe sceny, zarówno kissu jak i zwykłe a piękne trzymanie za ręce. Na razie mam na koncie dopiero trzy tajskie dramy, w tym jedna w dużej mierze szkolna (Kiss me, a tam część pocałunków była źle nakręcona) więc mogę się mylić :wink:

Nie no, chyba za mało jeszcze tych tajskich widziałaś. Ja całą jedną, to nawet nie zamierzam porównywać, bo nie ma do czego, na 100% w koreańskich trafiały się bardziej zmysłowe sceny i kissy :P

Dalej przeżywam "Porcelanowego Króla", takie miłe uczucie mam po tej dramie :) Teraz na Netflixie będę wracała dużo do fajnych scen, żeby ponabijać oglądalność serialowi :)
I mogę już zacząć oglądać polecane przez Was i czekające w kolejce "Do you like Brahms?" :)

Admete - Śro 15 Gru, 2021 17:03

We mnie cały czas tkwi ta bezsensowna śmierć prawdziwego księcia.

Edit: zabili kolejne dziecko, w dodatku na oczach innego. To jednak nie dla mnie. Wolę przypomnieć sobie fragmenty Just between lovers.

BeeMeR - Śro 15 Gru, 2021 19:38

Loana napisał/a:
A oglądam sobie tylko sceny z główną parą, bo są tacy słodcy
To tak jak ja, acz Guy też jest fajny - a na żywo w studio podobał mi się bardziej niż przed kamerą - ma dużo wdzięku :serce: . Nawiasem, demonstrował tajskie "kissu" bezdotykowe, czyli trzymamy panią za głowę i udajemy jak bardzo się namiętnie całujemy - no wypisz-wymaluj taki miałam teraz w dramie ;) A drugi typ to nieśmiała ucieczka panny na milimetry przed złączeniem ust ;) Ponoć "prawdziwe" kissu kręcone jest w Tajlandii znacznie rzadziej - ale to informacje sprzed lat, mogło się pozmieniać ;)

Z ciekawostek Fuul House: niechcący rozwalili żyrandol w hotelu, tam gdzie Mike Wynosi Aom, za wysoko wierzgnęła nogą :lol:
A tu jeszcze pseudo special., czyli ewidentna reklama utrzymana w klimacie pary
https://www.youtube.com/watch?v=uHjdI7X2tEM

Oczywiście, że widziałam mało, na pewno jeszcze obejrzę, te absurdy są znakomite gdy się gorzej czuję, już mam upatrzonego następnego kandydata :mrgreen: ale nie za często i nie za dużo ;) Teraz chcę coś koreańskiego :mrgreen:

BeeMeR - Czw 16 Gru, 2021 10:21

Zaczęłam wczoraj Dali, ale tylko pół pierwszego odcinka bo padłam
Trzykrotka - Czw 16 Gru, 2021 11:01

O! Ciekawa jestem jak zwykle, czy ci się spodoba :kwiatek:

Ja znowu jestem zainteresowana tą tajską wersją Full House, właśnie ze względu na tę inną kulturę, wyrażanie emocji i język. A propos emocji, to zawsze mnie zadziwiało u Koreańczyków, ze do tego stopnia są powściągliwi w okazywaniu uczuć sympatii i miłości (te rączki po bokach jak zdechłe rybki :mrgreen: ) za to żałość okazują aż za bardzo. Jedne z najmniej lubianych przeze mnie scen to te kiedy ktoś umrze, a jego bliscy drą się wniebogłosy, szarpią inne osoby za ubranie i krzyczą "oddaj mi go, przywróć go do życia!" Uch... Natomiast co do cielesności Koreańczycy zdecydowanie są najskromniejsi, a ja tak do tego przywykłam, że już mnie rażą zachodnie pocałunki po śledzionę.

Admete - Czw 16 Gru, 2021 11:59

Też mnie to razi. Dziwnie się czuję podczas oglądania takich scen w zachodnich produkcjach.
Loana - Czw 16 Gru, 2021 12:00

Admete napisał/a:
We mnie cały czas tkwi ta bezsensowna śmierć prawdziwego księcia.
Edit: zabili kolejne dziecko, w dodatku na oczach innego. To jednak nie dla mnie. Wolę przypomnieć sobie fragmenty Just between lovers.

No pierwszy odcinek obejrzałam tylko raz, bo jakkolwiek aktorzy dziecięcy dobrze grali, to dla mnie był za ciężki w odbiorze. Te śmierci dzieci to zawiązanie historii, nie potoczyłaby się bez nich tak samo. Więc obejrzałam raz i nigdy już tego nie wracałam, dla mnie ta seria zaczyna się od drugiego odcinka, a w sumie to nawet od trzeciego, bo do niego wracam bardzo często :) Jestem zakochana w głównej postaci, ale dorosłej :) I przyznam, że kobiety w tej dramie bardzo mi się podobały - nie wszystkie, ale wg mnie ten serial pięknie pokazał postacie kobiece :) Faceci też byli w porządku, a zły był naprawdę podły i podstępny.

BeeMeR - Czw 16 Gru, 2021 20:59

Trzykrotka napisał/a:
Ja znowu jestem zainteresowana tą tajską wersją Full House, właśnie ze względu na tę inną kulturę, wyrażanie emocji i język.
Ta drama nie jest szczególnie odmienna od koreańskich, ale ma wyjątkowo udana parę główną i ich wątek :serce:
Ciekawe, czy też tak będziesz uważała :mrgreen:
Wrzuciłam cały Full House na Wschód, Hobbita poprawionego lekko też - już nic zmieniać nie będę, koniec i kropka :kwiatek:

Majurat skończyłam, po części bardzo mi się podobał - to dopiero jest odmienna drama w wyrażaniu emocji i żądań :rotfl:
Pomijając kwestie i osoby ewidentnie szalone w swych działaniach (crazy bitch x2 :lol: ), i żądaniach ("oddaj męża! on jest mój" :shock: ), jak również narkotyki, skądinąd potrzebne, wątek główny był do kupienia, zagrany dobrze i rozwijał się dramo wiarygodnie. Owszem, pani była początkowo traktowana z lekceważeniem i musiała przejść dużo by odczarować swoją "Bestię", ale potem odczarowanego "Księcia" przeczołgała nielicho i musiał się naprawdę dużo postarać i nagimnastykować, przebaczyć żonie i schować uprzedzenia głęboko żeby mu dała ponownie szansę i pozwoliła się choćby pocałować pod pięknym wodospadem (a że jednym z etapów było przywiązanie małżonki do łóżka to przemilczmy :lol: ) - kissu filmowane dyskretnie, z daleka. Że o kombinacjach alpejskich by znaleźć się z żoną w łóżku nie wspomnę :rotfl:
Nie da się ukryć, że ta część mi się najbardziej podobała :serduszkate:


Podobał mi się poboczny wątek "ludzi z gór" i nielegalnych imigrantów, którzy na koniec otrzymali tajskie obywatelstwo, patriotyczne wstawki jak to Tajowie muszą pomagać Tajom i dbać o wspólne dobro Tajlandii kojarzyły mi się z dawnymi oldskulami bolly - np. Pardes ;)
Bardzo podobały mi się pokazane choć częściowo tajskie tradycje i stroje :oklaski:
No i przepiękna sceneria plantacji herbaty, drugiej plantacji truskawek :love_shower:


Pojawił się wątek gwałtu - i dziecka poczętego przez Lafiryndę wskutek tego - gwałciciel został ukarany, uff :bejsbol: . Podobno różnie to bywa w lakornach, czasem żyje z ofiarą długo i ponoć szczęśliwie :confused3: Tego pomysłu nie ogarniam :shock: (podobnie jak tego, że Lafirynda próbowała chwilowo wrobić w ojcostwo głównego, niezależnie od tego, że nie spali ze sobą :mrgreen: )


Był też absurdalnie nieskazitelny areszt, do którego trafił na jakiś czas główny pan, wrobiony oczywiście ;)

Trzykrotka - Czw 16 Gru, 2021 22:58

Tego Majurat to raczej nie tknę, jakoś mi się sceneria i zachowania kojarzą (na niewidziane) z meksykańskimi telenowelami, może niesłusznie :kwiatek: Poza tym doba nie jest z gumy, choć fajnie byłoby sobie pooglądać wszystko, na co się ma ochotę. Dziś tylko Jirisan dokończyłam i Yu Mi's Cells, żeby już posprzątać magazynek.
W Jirisan cudowne cuda medycyny - OK, niech już im będzie :czekam2: i morderca symbolicznie pokarany przez góry, których tak bronił mordując całą swoją niegdysiejszą wieś :sprytny: Łyknęłam, bo i tak to już koniec i patrzyłam na wyjątkowo piękne plenery. Wschód słońca na koniec oraz nocne zdjęcia oświetlonych dolin oglądane z góry to było to, istne cuda. Tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć ostatnią w pełni obejrzaną dramę 2021 i powiedzieć, że choć z nóg mnie nie zwaliła, to nie żywię do niej urazy.

Yu Mi's Cells było cudnościowo - ostatnią sceną okazało się- zerwanie. Tak, bohaterowie w najostatniejszej scenie rozstają się ze sobą i idą każde w swoją stronę. Oska za nowatorstwo :paddotylu:

BeeMeR - Pią 17 Gru, 2021 00:07

Trzykrotka napisał/a:
bohaterowie w najostatniejszej scenie rozstają się ze sobą i idą każde w swoją stronę.
Och, widzowie musieli być zachwyceni :paddotylu:

Trzykrotka napisał/a:
Tego Majurat to raczej nie tknę, jakoś mi się sceneria i zachowania kojarzą (na niewidziane) z meksykańskimi telenowelami, może niesłusznie
Ależ słusznie, nawet tytuł jest ostentacyjnie ckliwy "Diabeł pełen słodyczy" :lol: Absolutnie się nie spodziewam, żeby ktokolwiek jeszcze tknął tajskie cuda kinematografii, ale ja sobie na pewno jeszcze zobaczę jakieś niedorzeczności ;)

Na razie jestem w drugim odcinku Dali, dobrze się ogląda.

Trzykrotka - Pią 17 Gru, 2021 06:13

Widziałaś już może w Dali interpretację dzieła sztuki ze świniami? :mrgreen:
W Yu Mi naprawdę dali po garach, choć może dla czytelnika webtonu zdziwienia nie było. Cała drama była o docieraniu się niezbyt dobranej pary. To znaczy - oni się sobie ogromnie podobali, ale mentalnie każde było w innej bajce. I tak próbowali i próbowali... Że aż tego ich wysiłku szkoda. Decyzja była obopólna - przynajmniej tyle. W sumie wyszło na to, że wątek animowanych "komórek" był ciekawszy od tego ludzkiego.
Przepiękna jest sceneria w Majurat - dopiero w komórce widzę zdjęcia - cudo.

Admete - Pią 17 Gru, 2021 06:16

A ja mam powtórkę z Live between lovers. Na Netflixie jako Rain or Shine. Można na Junho patrzeć i patrzeć...
Trzykrotka - Pią 17 Gru, 2021 08:49

Ja bym sobie pewnie chętniej Greasy Melo zobaczyła... a najbardziej Chiefa Kima. Jaki Jun Ho tam był doskonały... choć grał wredotę. Piękna drama ta Just Between Lovers, ale strasznie mnie dołowała.
Admete - Pią 17 Gru, 2021 09:34

Kim i Wok love też jest na Netflixie, o ile się nastawi na język angielski.
BeeMeR - Pią 17 Gru, 2021 09:54

Mnie się ogólnie bardzo podobają dyplomatyczno-translatorskie zdolności Dali :szacuneczek:
Damę z łasiczką widziałam, ani chybi następny "autentyk" :wink:

Obejrzałam bts z Jirisan, po ciekawych górach chodzili, greenscreenowych :wink:
Ale i tak w dramie wyglądało to pięknie :serduszkate:

Cytat:
Przepiękna jest sceneria w Majurat -
tak, ja mentalnie odpoczywam w zielonościach :love_shower: a oni co odcinek biegali lub jeździli konno po posiadłości - tu z samego początku.
https://youtu.be/EF1BNT-iUpU
Żeby mniej się darli, szarpali i mniej od czapy działali to bym nie narzekała, ale co tam, umiem uźywać ffd :-P

Loana - Pią 17 Gru, 2021 11:14

Trzykrotka napisał/a:
Yu Mi's Cells było cudnościowo - ostatnią sceną okazało się- zerwanie. Tak, bohaterowie w najostatniejszej scenie rozstają się ze sobą i idą każde w swoją stronę. Oska za nowatorstwo :paddotylu:

Już takie rozwiązanie było w dramie użyte :P "When the weather is fine" - jeśli dobrze doczytałam, to podobnie się kończy. To była drama, którą chciałam obejrzeć, bo jest z Park Ming Young, ale właśnie z okazji zakończenia odpuściłam ją na razie :P Potrzebuję cukru, więc nie chcę na razie oglądać niczego z łyżką dziegciu :P
A czytałam, że ogłosili już drugi sezon "Yumi's cells", ale z innym głównym >_< fani muszą być zachwyceni...
Ja ciągle przeżywam "Porcelanowego Króla". Na razie nie siadam do "Do you like Brahms?", bo za mocno mnie trzyma zafascynowanie królem Lee Hwi, muszę poczekać aż odpuści, żebym łyknęła nową postać, którą zagra ta aktorka :P

Loana - Pią 17 Gru, 2021 11:24

BeeMeR napisał/a:
Majurat skończyłam, po części bardzo mi się podobał - to dopiero jest odmienna drama w wyrażaniu emocji i żądań

Dziękuję za fotki! Widoki śliczne, to się zgadza. Ale z opisu sądząc to nie jest drama dla mnie, za mocna :P Chyba jednak ta tajska wersja "Full House" po prostu była bardzo "koreańska", bo mi podpasowała. Cieszę się, że na nią trafiłam, bo takich seriali mi właśnie brakuje - w sumie spokojnych, ze słodką parą, która dobrze się dogaduje (minus akcje niedogadywania się, żeby przedłużyć odcinki, no ale nie ma ideałów :P ), z małą ilością "złych" osób.
Teraz po "Porcelanowym Królu" będę szukała dram z takim bohaterem jak król Lee Hwi - raz, że aktorka Park Eun Bin świetnie gra i pięknie tą postać zobrazowała, ale dwa, że to po prostu była wspaniała postać kobieca, silna, zdecydowana, odważna, czasem mająca chwile słabości, ale nie poddająca się.

Dziewczyny, a widziała któraś z Was tą dramę "Age of Youth" https://mydramalist.com/18896-age-of-youth ?

Aragonte - Pią 17 Gru, 2021 11:41

Admete napisał/a:
A ja mam powtórkę z Live between lovers. Na Netflixie jako Rain or Shine. Można na Junho patrzeć i patrzeć...

O, dobrze wiedzieć, nie mogłam tego znaleźć, a przymierzałam się do powtórki. Niestety napisy w mojej wersji w pierwszym odcinku kompletnie były niedopasowane :-|

A Chief Kim leci na Netflixie jako Good Manager bodajże.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group