To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

Trzykrotka - Pon 08 Mar, 2021 15:53

Skończona. Odcinków jest chyba tylko 6 albo 8. Bardzo piękna trama, warto obejrzeć. Dobrze się kończy.
A ja nadal książkę chcę przeczytać.

Loana napisał/a:

Nie rozumiem tego pierwszego zdania (tzn nie wiem, co to są stilsy i co to jest On Dal :P ), ale na tym zdjęciu jest chyba właśnie ten ładny zły duch z "Mystic Pop-up Bar". Chyba, bo ja jeszcze mam trochę problemy z rozpoznawaniem twarzy w tych serialach :P

Bardzo ładnie rozpoznałaś, to ten sam pan. Zastępuje właśnie w polowie dramy innego aktora w roli On Dala (taka postać z legendy, główny bohater owej dramy), a to są jego pierwsze zdjęcia w tejże roli :kwiatek:

RaczejRozwazna - Pon 08 Mar, 2021 16:07

Jeżeli tylko tyle odcinków to może i ja się skuszę? O miłości? :wink: (zamieniam się powoli w moją babcię, której do 85 roku musiałam dostarczać tony książek "o miłości")
Loana - Pon 08 Mar, 2021 16:57

6 odcinków i jest na Netflixie :) To chyba będę oglądała jako następne.
Ja się w ogóle nie kryję, że jestem tym odbiorcą, dla którego piszą harlequiny i kręcą proste seriale o miłości - po prostu potrzebuję miłych, słodkich, bajkowych opowieści o miłości :P

Loana - Pon 08 Mar, 2021 17:09

Trzykrotka napisał/a:
Romance is a Bonus Book (...) Dziecko jest za granicą i nie dzieje mi się krzywda, prócz tego, że jest z dala od (wiecznie kłócących się) rodziców - a w szkole bardzo się małej podoba i prosi, żeby mama ją tam zostawiła na dalszą naukę, więc pewnie nie jest źle.

Dziękuję za opis, to na razie sobie odłożę seans na kiedyś, jak nic ciekawszego nie będzie na widoku. Bo jakkolwiek nie mam problemu z oglądaniem filmu, gdzie pani jest starsza od pana, gdzie pani jest po przejściach w nieszczęśliwym małżeństwie, gdzie pani na nowo sobie układa życie zawodowe i prywatne - to jednak fakt, że laska ma dziecko, które jest wysłane do internatu i woli tam zostać niż być z jakimś rodzicem, to mi się trochę gryzie z moim poczuciem "rodzicielstwa". Tzn ja mam często takie dni, że bym swoje dzieci wysłała do tego internatu i niech ktoś inny się z nimi pałuje z porządkiem/wyżywieniem/nauką, ale jednak to są moje dzieci i teraz jest ten okres, gdzie one się kształtują i kiedy kształtują się też więzi z nimi - jak będą dorosłe, to już będą samodzielne i wtedy nie będzie już możliwości być z nimi jak z małymi dziećmi, bo to już będą dorosłe jednostki. Dlatego sądzę (nie oglądając serialu i oceniając tylko z opisów), że pewnie by mi się w tym serialu strasznie gryzło to, że laska zajmuje się swoim życiem uczuciowym, mając to dziecko daleko od siebie w momencie, jak ono dorasta (tak mi wychodzi, że to dziecko może mieć chyba maks 11 lat - mam akurat córki 10 i 12 letnią, to jeszcze dzieciuchy są, a nie młode samodzielne jednostki :P )

Aragonte - Pon 08 Mar, 2021 17:11

Trzykrotka napisał/a:
Zaświaty wzięte są z wierzeń, ale super śmiesznie pokazano je jako wielką korporację. Odcinek z telefonem o Głównego Szefa (Nefrytowego Cesarza) tak mnie ubawił, że rechotałam w głos. Kult przodków byl jak najbardziej autentyczny, choć tez ładnie podkręcony troską przodków o potomków (olimpiada przodków :rotfl: ). Sen poczęcia - jak najbardziej, podobno kobiety pamiętają jaki sen zapowiadal im losy potomka.

Dołączam się do tych, które rechotały w wiadomym momencie :rotfl: ale nie tylko wtedy, ogółem serial mnie bawił i wracam do jego poszczególnych odcinków.
A waga snów poczęcia wryła mi się w pamięć po obejrzeniu Answer Me 1988 :mrgreen:

Pan Brewka rządził :serce:

Admete - Pon 08 Mar, 2021 17:41

Trzykrotka napisał/a:
A ja nadal książkę chcę przeczytać.


Jak się zrobi ciepło i drugi raz mnie zaszczepią, to postaram ci się ja jakoś dostarczyć. Loano to ja jestem odwrotna - dla mnie to kryminały i sensacje ;) Czyste historie o miłości mnie nudzą.

EDIT: Doczytałam na soompi, że autorka scenariusza do Mouse mogła się inspirować historią naukowca, który odkrył u siebie geny odpowiedzialne za psychopatię. Ciekawa historia - naukowiec badał mózgi morderców i odkrył, że sam takie posiada. Zamiast to ukrywać, podał do wiadomości. Doszedł do wniosku, że same geny nie determinują jeszcze przyszłości. Być może w Mouse bohater grany przez Małpę ( Loano kolejna nasz ksywka nadawana aktorom ;) ) będzie takim psychopatą jak ten naukowiec:

https://www.smithsonianma...path-180947814/

A testy genetyczne wskazujące na tendencje do przemocy są elementem realistycznym jak widać.

Trzykrotka - Pon 08 Mar, 2021 22:16

Odnośnie Bonus Book - dziecko zostało wysłane za granicę przed rozwodem rodziców i nie dlatego że komuś przeszkadzało. Ten motyw jest też bardzo koreański - rodziny się dzielą aby dzieci mogły kształcić się za granicą, bo to daje o wiele lepszy start w szukanie pracy w tym społeczeństwie gdzie konkurencja jest bardzo ostra. Drugi powód: rodzice chcieli oszczędzisz dziecku koszmarnego reżimu nauki w szkole koreańskiej (Sky Castle polecam poglądowo) oraz niebezpieczeństw szkolnego prześladowania - akurat temat na czasie, bardzo realny. Zwykle z dziećmi jadą matki. Tutaj męża nie stać było na utrzymanie za granicą dwóch osób i dziewczynka pojechała sama. W dramie Road to Aeroport pokazano jak to szczegółowo wygląda. Nam może się to wydawać dziwne, okrutne i nieludzkie, ale tam nie, tak się robi. Wszystko, aby z czasem dziecko miało lepszy start w dorosłe życie. To naprawdę kompletnie odmienna kultura, choć mamy podobne telefony i odkurzacze :lol:
Trzykrotka - Pon 08 Mar, 2021 22:47

Admete napisał/a:
Ciekawa historia - naukowiec badał mózgi morderców i odkrył, że sam takie posiada. Zamiast to ukrywać, podał do wiadomości. Doszedł do wniosku, że same geny nie determinują jeszcze przyszłości.

No rzeczywiście, są takie testy :kwiatek: Poczytam sobie to, co zalinkowałaś, dzięki! Ale właśnie - same geny nie determinują przyszłości, to jest kluczowe. Myśl o aborcjach dzieci z nieodpowiednimi genami jest mi wstrętna. Dziś sa to wady wrodzone i choroby, jutro geny psychopaty, a w zależności od tego kto dojdzie do władzy - geny włosów blond albo zeza :roll: To wydało mi się jakoś chore.
Natomiast losów bohatera Małpy jestem póki co ciekawa. Będę na razie oglądać :trzyma_kciuki:

Ale się porobiło w Mr. Queen!
Najpierw było niezwykle komicznie, bo król i królowa skonsumowali (wreszcie) małżeństwo ku obopólnemu ustatysfakcjonowaniu, po czym rano królowa zamieniła się z nocnej tygrysicy (jak ją król z zachwytem nazwał) w kłębek "gay panic," (no bo kto w końcu w tym łożu baraszkował, nieprawdaż :lol: ), a następnie zdumiewał(a) się, jak to dotąd nie miał(a) pojęcia o tylu innych światach, które prosty akt może przed człowiekiem otworzyć... Aktorzy byli przecudni w tych scenach- tam naprawdę trzeba docenić to, jak młodzi ze smakiem traktują te wszystkie tematy, które łatwo można zmienić w burleskę.
Ale potem zrobiło się okropnie, kiedy 5-letnia służąca została skazana na śmierć :confused3:
Mam nadzieję, że ten wątek jednak dobrze się skończy :trzyma_kciuki:

Żałuję, że nie kupiłam ebooka The Ghost Bride kiedy był w promocji i za grosze. Mam dostęp do książki on line, ale po angielsku. Wolalabym jednak przeczytać ją po polsku.

Aragonte - Wto 09 Mar, 2021 00:51

Admete napisał/a:
Być może w Mouse bohater grany przez Małpę ( Loano kolejna nasz ksywka nadawana aktorom ;) ) będzie takim psychopatą jak ten naukowiec:

Nieee - nie chcę Małpy w roli psychola :cry2:

Trzykrotka napisał/a:
Ten motyw jest też bardzo koreański - rodziny się dzielą aby dzieci mogły kształcić się za granicą, bo to daje o wiele lepszy start w szukanie pracy w tym społeczeństwie gdzie konkurencja jest bardzo ostra.

Było to też w Chiefie Kimie - kierownik Cha mieszkał sam, bo wysłał żonę i córkę do Kanady, żeby córka się kształciła, a sam zarabiał na nie obie, jak rozumiem. Takiego ojca nazywano "gęsim tatą", jak pamiętam.

Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 07:27

Tak, tata gęś, tata orzeł jeśli lata w odwiedziny do bliskich, tata pingwin jeśli - jak ten kierownik - nie widział ich od lat, tata wróbelek jeśli dzieci i żona przeniosły się tylko do lepszej dzielnicy, gdzie dzieci mają lepiej notowane szkoły.
Aragonte :kwiatek: jak tam Kim? Cichutko pytam...

Loana - Wto 09 Mar, 2021 11:08

Rozumiem, że mają tak kulturowo i że jest to lepsze dla dzieci w ich kręgu kulturowym. Ale to nie jest jakaś nowość, w Europie też dzieci były wysyłane do szkół z internatem. Tylko, że to nie jest dobre dla dzieci młodszych jeśli chodzi o ich rozwój społeczny :) Więc na razie będę oglądała inne seriale :)

Kto to jest Małpa tutaj? Tzn jaki to aktor? Ten co kiedyś? :P

Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 11:24

Ja cię wcale nie zachęcam do oglądania, daleko mi do tego :kwiatek: Chodzi mi tylko o to, że w przypadku produkcji z krajów innych kulturowo trzeba ostrożnie podchodzić do pewnych zjawisk, które nas bulwersują. Azjatyckie pojęcie dobra rodziny i dobra jednostki jest totalnie inne od europejsko-amerykańskiego. Wgłębiałam się kiedyś na ten temat. Nie ma co tego oceniać naszą miarą. Koreańczyk powiedziałby, że twoje dziecko będzie ci dziękować za to, że znając perfekcyjnie angielski i mając dyplom zagranicznej uczelni nie będzie musiało latami odbijać się od drzwi kolejnych firm i chodzić na nie kończące się rozmowy o pracę, pracując równocześnie za ladą, na zmywaku, czy parząc kawę żeby się utrzymać.

Małpa to ten pan

Lee Seung Gi, przesympatyczny aktor i bardzo dobry wokalista, którego tu lubimy: przedtem miał ksywkę Żabul z racji na szerokie usta. Teraz jest Małpą, po tym jak zagrał Małpiego króla, Wielkiego Mędrca Równego Niebu, Son Oh Gonga w dramie Hwayugi.

Loana - Wto 09 Mar, 2021 11:36

Trochę to widzę po Yeonwoo i Yandze (młodsza siostra Yeonwoo), to jest zupełnie inny styl wychowywania i muszę przyznać, że nawet do mnie trochę przemawia, bo dzieciaki teraz to bywają takie buły rozmiękłe :P Ale z drugiej strony ja jestem wychowana przez osobę chorą psychicznie i po prostu nie potrafiłabym tak tresować swoich dzieci, bo po prostu ja jestem na to za słaba. Dlatego tak dbam, żeby oglądać filmy, które mnie pozytywnie nastroją :P Życie samo z siebie jest do de, nie warto się więcej dołować :P
I dlatego następną dramą to chyba będzie ten Ghost Bride, bo na jego plus jest jeszcze to, że ma tylko 6 odcinków :P Czemu te seriale mają tak dużo odcinków zwykle, czy ci ludzie mają za dużo wolnego czasu? ;)

Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 11:41

16 odcinków po 2 tygodniowo to wcale nie tak znowu dużo :lol:
Chińczycy mają średnio po 60-70 odcinków.

Aragonte - Wto 09 Mar, 2021 12:20

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte :kwiatek: jak tam Kim? Cichutko pytam...

Na razie niedużo zrobiłam, bo ostatnio dość kiepsko się czuję, chyba się przeziębiłam, ale tłumaczenie odcinka rozpoczęte i zamierzam je dokończyć - prędzej czy później, oby prędzej :trzyma_kciuki:

Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 12:38

:banan: :serce: Może być i później :kwiatek: Sama wiem, jak teraz chce mi się łamać głowę nad napisami do AM1988, mimo, że wróciłam do czasów kiedy nasza piątka ma 18 lat i na Duk Seon mówią Soo Yeong :mrgreen:
Aragonte - Śro 10 Mar, 2021 00:12

To masz na tapecie te weselsze czasy :-D

Obejrzałam odcinek Pierogów z Kimchi z wizytą w restauracji (60 zeta za mnóstwo pyszności dla dwóch osób, wow) i zgłodniałam:
https://www.youtube.com/watch?v=O8QIXjJsJA4
Trzykrotko, niech się ta pandemia wreszcie skończy i lecimy - porwać Małpę i na dobre jedzonko :excited:
Wiola z Pierogów mnie szczerze bawi - i dziś chyba już wiem, z kim mi się kojarzy.
Z Joanną Kołaczkowską :mrgreen:

Admete - Śro 10 Mar, 2021 08:20

Mnie też bardzo bawi - te jej powiedzonka ;) Szanujmy się. A jak w ostatnim odcinku skomentowała kolację synka - najpierw było bez brokułów, a potem bez ryżu ;) Też mi brak spotkań z wami :przytul:

Obejrzałam drugi odcinek Mause i będę oglądać dalej - ciekawa jestem, jakie będą twisty. Z żartów scenarzystki albo reżysera - Head Hunter jako więzień ma numer 4440 ;)

Trzykrotka - Śro 10 Mar, 2021 08:47

To żart hermetyczny, proszę o objaśnienie :kwiatek: Tak sobie wczoraj myślałam, że w Korei każdy może dorobić w jakiejś knajpie. Nie jako pomoc domowa, nie w biurze, nie w warsztacie. Najczęściej w knajpie. Z tego wniosek że musi ich być zatrzęsienie i na pewno wiele niedrogich. Zooshe coś mogłaby na ten temat powiedzieć.
Wczoraj w ramach okropnego doła zapuściłam sobie same romkomy na Netflixie. I właśnie bohaterowie Love Alarm pieknie po lekcjach zasuwali w grillowni.

Admete - Śro 10 Mar, 2021 08:59

444 to numer bohatera z Black - pana Śmierci ;)
Trzykrotka - Śro 10 Mar, 2021 09:19

A! Może sobie teraz obejrzę Black. Jakoś nie mogę na niczym się skupić.
BeeMeR - Śro 10 Mar, 2021 09:34

Black było całkiem niezłe - tylko końcówka była skopana, jak to bywa.
Admete - Śro 10 Mar, 2021 09:58

Końcówka wybitnie skopana. Ta scenarzystka tak ma. God's Gift też zepsuła. Ale scenariusze w środku są niezłe.
BeeMeR - Śro 10 Mar, 2021 10:10

Admete napisał/a:
God's Gift też zepsuła.
Och, tak. Jeszcze jak.
Trzykrotka - Śro 10 Mar, 2021 16:48

Oglądam na zmianę A Love So Pretty i Love Alarm, oba dziejące się w szkole. Love Alarm jest idealny, bo z lektorem. Można prasować i śledzić po łebkach dzieje bohaterów. Jak się taką dramę ogląda, to człowiek w głowę zachodzi gdzie ta mordercza nauka w tamtejszych liceach? Ci tutaj nic tylko łażą z komórkami w łapach, intrygują, wyciągają jedno drugie na pogawędkę w miejsce gdzie inni mogą ich podsłuchać i podglądać oraz robić zdjęcia, które potem udostepnią każdemu i każdej. Chłopaki leją się w szatni, dziewczyny snują intrygi na korytarzach, a zamiast wu-efu tańczą jakieś girlbandowe układy na korytarzach. :roll: W A Love So Pretty znowu mamy bohaterkę, która jak się zakochała, to jest do zabicia. Nic tylko lovu i lovu. Na klasówce pisze list miłosny, na teście gada. Jak zbiera pieniądze składkowe to zaraz je gubi :pomocy: Co charakterystyczne: bohaterowie w obu dramach są jak klony: grzybek na głowie, nadąsane pulchne usteczka i brak jakiegokolwiek charakteru w twarzy. Z jednym z nich nasza PMY ma kręcić dramę romantyczną. Szczerze współczuję.
Ciekawostka - w Run On zapisywano nazwę słynnej wyspy jako Czedżu. W Love Alarm lektor beztrosko czyta Jeju. Wyspa Jeju :frustracja: Jeju-jej...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group