Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach
Trzykrotka - Pon 08 Mar, 2021 15:53
Skończona. Odcinków jest chyba tylko 6 albo 8. Bardzo piękna trama, warto obejrzeć. Dobrze się kończy.
A ja nadal książkę chcę przeczytać.
| Loana napisał/a: |
Nie rozumiem tego pierwszego zdania (tzn nie wiem, co to są stilsy i co to jest On Dal ), ale na tym zdjęciu jest chyba właśnie ten ładny zły duch z "Mystic Pop-up Bar". Chyba, bo ja jeszcze mam trochę problemy z rozpoznawaniem twarzy w tych serialach
|
Bardzo ładnie rozpoznałaś, to ten sam pan. Zastępuje właśnie w polowie dramy innego aktora w roli On Dala (taka postać z legendy, główny bohater owej dramy), a to są jego pierwsze zdjęcia w tejże roli
RaczejRozwazna - Pon 08 Mar, 2021 16:07
Jeżeli tylko tyle odcinków to może i ja się skuszę? O miłości? (zamieniam się powoli w moją babcię, której do 85 roku musiałam dostarczać tony książek "o miłości")
Loana - Pon 08 Mar, 2021 16:57
6 odcinków i jest na Netflixie To chyba będę oglądała jako następne.
Ja się w ogóle nie kryję, że jestem tym odbiorcą, dla którego piszą harlequiny i kręcą proste seriale o miłości - po prostu potrzebuję miłych, słodkich, bajkowych opowieści o miłości
Loana - Pon 08 Mar, 2021 17:09
| Trzykrotka napisał/a: | | Romance is a Bonus Book (...) Dziecko jest za granicą i nie dzieje mi się krzywda, prócz tego, że jest z dala od (wiecznie kłócących się) rodziców - a w szkole bardzo się małej podoba i prosi, żeby mama ją tam zostawiła na dalszą naukę, więc pewnie nie jest źle. |
Dziękuję za opis, to na razie sobie odłożę seans na kiedyś, jak nic ciekawszego nie będzie na widoku. Bo jakkolwiek nie mam problemu z oglądaniem filmu, gdzie pani jest starsza od pana, gdzie pani jest po przejściach w nieszczęśliwym małżeństwie, gdzie pani na nowo sobie układa życie zawodowe i prywatne - to jednak fakt, że laska ma dziecko, które jest wysłane do internatu i woli tam zostać niż być z jakimś rodzicem, to mi się trochę gryzie z moim poczuciem "rodzicielstwa". Tzn ja mam często takie dni, że bym swoje dzieci wysłała do tego internatu i niech ktoś inny się z nimi pałuje z porządkiem/wyżywieniem/nauką, ale jednak to są moje dzieci i teraz jest ten okres, gdzie one się kształtują i kiedy kształtują się też więzi z nimi - jak będą dorosłe, to już będą samodzielne i wtedy nie będzie już możliwości być z nimi jak z małymi dziećmi, bo to już będą dorosłe jednostki. Dlatego sądzę (nie oglądając serialu i oceniając tylko z opisów), że pewnie by mi się w tym serialu strasznie gryzło to, że laska zajmuje się swoim życiem uczuciowym, mając to dziecko daleko od siebie w momencie, jak ono dorasta (tak mi wychodzi, że to dziecko może mieć chyba maks 11 lat - mam akurat córki 10 i 12 letnią, to jeszcze dzieciuchy są, a nie młode samodzielne jednostki )
Aragonte - Pon 08 Mar, 2021 17:11
| Trzykrotka napisał/a: | Zaświaty wzięte są z wierzeń, ale super śmiesznie pokazano je jako wielką korporację. Odcinek z telefonem o Głównego Szefa (Nefrytowego Cesarza) tak mnie ubawił, że rechotałam w głos. Kult przodków byl jak najbardziej autentyczny, choć tez ładnie podkręcony troską przodków o potomków (olimpiada przodków ). Sen poczęcia - jak najbardziej, podobno kobiety pamiętają jaki sen zapowiadal im losy potomka. |
Dołączam się do tych, które rechotały w wiadomym momencie ale nie tylko wtedy, ogółem serial mnie bawił i wracam do jego poszczególnych odcinków.
A waga snów poczęcia wryła mi się w pamięć po obejrzeniu Answer Me 1988
Pan Brewka rządził
Admete - Pon 08 Mar, 2021 17:41
| Trzykrotka napisał/a: | | A ja nadal książkę chcę przeczytać. |
Jak się zrobi ciepło i drugi raz mnie zaszczepią, to postaram ci się ja jakoś dostarczyć. Loano to ja jestem odwrotna - dla mnie to kryminały i sensacje Czyste historie o miłości mnie nudzą.
EDIT: Doczytałam na soompi, że autorka scenariusza do Mouse mogła się inspirować historią naukowca, który odkrył u siebie geny odpowiedzialne za psychopatię. Ciekawa historia - naukowiec badał mózgi morderców i odkrył, że sam takie posiada. Zamiast to ukrywać, podał do wiadomości. Doszedł do wniosku, że same geny nie determinują jeszcze przyszłości. Być może w Mouse bohater grany przez Małpę ( Loano kolejna nasz ksywka nadawana aktorom ) będzie takim psychopatą jak ten naukowiec:
https://www.smithsonianma...path-180947814/
A testy genetyczne wskazujące na tendencje do przemocy są elementem realistycznym jak widać.
Trzykrotka - Pon 08 Mar, 2021 22:16
Odnośnie Bonus Book - dziecko zostało wysłane za granicę przed rozwodem rodziców i nie dlatego że komuś przeszkadzało. Ten motyw jest też bardzo koreański - rodziny się dzielą aby dzieci mogły kształcić się za granicą, bo to daje o wiele lepszy start w szukanie pracy w tym społeczeństwie gdzie konkurencja jest bardzo ostra. Drugi powód: rodzice chcieli oszczędzisz dziecku koszmarnego reżimu nauki w szkole koreańskiej (Sky Castle polecam poglądowo) oraz niebezpieczeństw szkolnego prześladowania - akurat temat na czasie, bardzo realny. Zwykle z dziećmi jadą matki. Tutaj męża nie stać było na utrzymanie za granicą dwóch osób i dziewczynka pojechała sama. W dramie Road to Aeroport pokazano jak to szczegółowo wygląda. Nam może się to wydawać dziwne, okrutne i nieludzkie, ale tam nie, tak się robi. Wszystko, aby z czasem dziecko miało lepszy start w dorosłe życie. To naprawdę kompletnie odmienna kultura, choć mamy podobne telefony i odkurzacze
Trzykrotka - Pon 08 Mar, 2021 22:47
| Admete napisał/a: | | Ciekawa historia - naukowiec badał mózgi morderców i odkrył, że sam takie posiada. Zamiast to ukrywać, podał do wiadomości. Doszedł do wniosku, że same geny nie determinują jeszcze przyszłości. |
No rzeczywiście, są takie testy Poczytam sobie to, co zalinkowałaś, dzięki! Ale właśnie - same geny nie determinują przyszłości, to jest kluczowe. Myśl o aborcjach dzieci z nieodpowiednimi genami jest mi wstrętna. Dziś sa to wady wrodzone i choroby, jutro geny psychopaty, a w zależności od tego kto dojdzie do władzy - geny włosów blond albo zeza To wydało mi się jakoś chore.
Natomiast losów bohatera Małpy jestem póki co ciekawa. Będę na razie oglądać
Ale się porobiło w Mr. Queen!
Najpierw było niezwykle komicznie, bo król i królowa skonsumowali (wreszcie) małżeństwo ku obopólnemu ustatysfakcjonowaniu, po czym rano królowa zamieniła się z nocnej tygrysicy (jak ją król z zachwytem nazwał) w kłębek "gay panic," (no bo kto w końcu w tym łożu baraszkował, nieprawdaż ), a następnie zdumiewał(a) się, jak to dotąd nie miał(a) pojęcia o tylu innych światach, które prosty akt może przed człowiekiem otworzyć... Aktorzy byli przecudni w tych scenach- tam naprawdę trzeba docenić to, jak młodzi ze smakiem traktują te wszystkie tematy, które łatwo można zmienić w burleskę.
Ale potem zrobiło się okropnie, kiedy 5-letnia służąca została skazana na śmierć
Mam nadzieję, że ten wątek jednak dobrze się skończy
Żałuję, że nie kupiłam ebooka The Ghost Bride kiedy był w promocji i za grosze. Mam dostęp do książki on line, ale po angielsku. Wolalabym jednak przeczytać ją po polsku.
Aragonte - Wto 09 Mar, 2021 00:51
| Admete napisał/a: | Być może w Mouse bohater grany przez Małpę ( Loano kolejna nasz ksywka nadawana aktorom ) będzie takim psychopatą jak ten naukowiec: |
Nieee - nie chcę Małpy w roli psychola
| Trzykrotka napisał/a: | | Ten motyw jest też bardzo koreański - rodziny się dzielą aby dzieci mogły kształcić się za granicą, bo to daje o wiele lepszy start w szukanie pracy w tym społeczeństwie gdzie konkurencja jest bardzo ostra. |
Było to też w Chiefie Kimie - kierownik Cha mieszkał sam, bo wysłał żonę i córkę do Kanady, żeby córka się kształciła, a sam zarabiał na nie obie, jak rozumiem. Takiego ojca nazywano "gęsim tatą", jak pamiętam.
Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 07:27
Tak, tata gęś, tata orzeł jeśli lata w odwiedziny do bliskich, tata pingwin jeśli - jak ten kierownik - nie widział ich od lat, tata wróbelek jeśli dzieci i żona przeniosły się tylko do lepszej dzielnicy, gdzie dzieci mają lepiej notowane szkoły.
Aragonte jak tam Kim? Cichutko pytam...
Loana - Wto 09 Mar, 2021 11:08
Rozumiem, że mają tak kulturowo i że jest to lepsze dla dzieci w ich kręgu kulturowym. Ale to nie jest jakaś nowość, w Europie też dzieci były wysyłane do szkół z internatem. Tylko, że to nie jest dobre dla dzieci młodszych jeśli chodzi o ich rozwój społeczny Więc na razie będę oglądała inne seriale
Kto to jest Małpa tutaj? Tzn jaki to aktor? Ten co kiedyś?
Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 11:24
Ja cię wcale nie zachęcam do oglądania, daleko mi do tego Chodzi mi tylko o to, że w przypadku produkcji z krajów innych kulturowo trzeba ostrożnie podchodzić do pewnych zjawisk, które nas bulwersują. Azjatyckie pojęcie dobra rodziny i dobra jednostki jest totalnie inne od europejsko-amerykańskiego. Wgłębiałam się kiedyś na ten temat. Nie ma co tego oceniać naszą miarą. Koreańczyk powiedziałby, że twoje dziecko będzie ci dziękować za to, że znając perfekcyjnie angielski i mając dyplom zagranicznej uczelni nie będzie musiało latami odbijać się od drzwi kolejnych firm i chodzić na nie kończące się rozmowy o pracę, pracując równocześnie za ladą, na zmywaku, czy parząc kawę żeby się utrzymać.
Małpa to ten pan
Lee Seung Gi, przesympatyczny aktor i bardzo dobry wokalista, którego tu lubimy: przedtem miał ksywkę Żabul z racji na szerokie usta. Teraz jest Małpą, po tym jak zagrał Małpiego króla, Wielkiego Mędrca Równego Niebu, Son Oh Gonga w dramie Hwayugi.
Loana - Wto 09 Mar, 2021 11:36
Trochę to widzę po Yeonwoo i Yandze (młodsza siostra Yeonwoo), to jest zupełnie inny styl wychowywania i muszę przyznać, że nawet do mnie trochę przemawia, bo dzieciaki teraz to bywają takie buły rozmiękłe Ale z drugiej strony ja jestem wychowana przez osobę chorą psychicznie i po prostu nie potrafiłabym tak tresować swoich dzieci, bo po prostu ja jestem na to za słaba. Dlatego tak dbam, żeby oglądać filmy, które mnie pozytywnie nastroją Życie samo z siebie jest do de, nie warto się więcej dołować
I dlatego następną dramą to chyba będzie ten Ghost Bride, bo na jego plus jest jeszcze to, że ma tylko 6 odcinków Czemu te seriale mają tak dużo odcinków zwykle, czy ci ludzie mają za dużo wolnego czasu?
Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 11:41
16 odcinków po 2 tygodniowo to wcale nie tak znowu dużo
Chińczycy mają średnio po 60-70 odcinków.
Aragonte - Wto 09 Mar, 2021 12:20
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte jak tam Kim? Cichutko pytam... |
Na razie niedużo zrobiłam, bo ostatnio dość kiepsko się czuję, chyba się przeziębiłam, ale tłumaczenie odcinka rozpoczęte i zamierzam je dokończyć - prędzej czy później, oby prędzej
Trzykrotka - Wto 09 Mar, 2021 12:38
Może być i później Sama wiem, jak teraz chce mi się łamać głowę nad napisami do AM1988, mimo, że wróciłam do czasów kiedy nasza piątka ma 18 lat i na Duk Seon mówią Soo Yeong
Aragonte - Śro 10 Mar, 2021 00:12
To masz na tapecie te weselsze czasy
Obejrzałam odcinek Pierogów z Kimchi z wizytą w restauracji (60 zeta za mnóstwo pyszności dla dwóch osób, wow) i zgłodniałam:
https://www.youtube.com/watch?v=O8QIXjJsJA4
Trzykrotko, niech się ta pandemia wreszcie skończy i lecimy - porwać Małpę i na dobre jedzonko
Wiola z Pierogów mnie szczerze bawi - i dziś chyba już wiem, z kim mi się kojarzy.
Z Joanną Kołaczkowską
Admete - Śro 10 Mar, 2021 08:20
Mnie też bardzo bawi - te jej powiedzonka Szanujmy się. A jak w ostatnim odcinku skomentowała kolację synka - najpierw było bez brokułów, a potem bez ryżu Też mi brak spotkań z wami
Obejrzałam drugi odcinek Mause i będę oglądać dalej - ciekawa jestem, jakie będą twisty. Z żartów scenarzystki albo reżysera - Head Hunter jako więzień ma numer 4440
Trzykrotka - Śro 10 Mar, 2021 08:47
To żart hermetyczny, proszę o objaśnienie Tak sobie wczoraj myślałam, że w Korei każdy może dorobić w jakiejś knajpie. Nie jako pomoc domowa, nie w biurze, nie w warsztacie. Najczęściej w knajpie. Z tego wniosek że musi ich być zatrzęsienie i na pewno wiele niedrogich. Zooshe coś mogłaby na ten temat powiedzieć.
Wczoraj w ramach okropnego doła zapuściłam sobie same romkomy na Netflixie. I właśnie bohaterowie Love Alarm pieknie po lekcjach zasuwali w grillowni.
Admete - Śro 10 Mar, 2021 08:59
444 to numer bohatera z Black - pana Śmierci
Trzykrotka - Śro 10 Mar, 2021 09:19
A! Może sobie teraz obejrzę Black. Jakoś nie mogę na niczym się skupić.
BeeMeR - Śro 10 Mar, 2021 09:34
Black było całkiem niezłe - tylko końcówka była skopana, jak to bywa.
Admete - Śro 10 Mar, 2021 09:58
Końcówka wybitnie skopana. Ta scenarzystka tak ma. God's Gift też zepsuła. Ale scenariusze w środku są niezłe.
BeeMeR - Śro 10 Mar, 2021 10:10
| Admete napisał/a: | | God's Gift też zepsuła. | Och, tak. Jeszcze jak.
Trzykrotka - Śro 10 Mar, 2021 16:48
Oglądam na zmianę A Love So Pretty i Love Alarm, oba dziejące się w szkole. Love Alarm jest idealny, bo z lektorem. Można prasować i śledzić po łebkach dzieje bohaterów. Jak się taką dramę ogląda, to człowiek w głowę zachodzi gdzie ta mordercza nauka w tamtejszych liceach? Ci tutaj nic tylko łażą z komórkami w łapach, intrygują, wyciągają jedno drugie na pogawędkę w miejsce gdzie inni mogą ich podsłuchać i podglądać oraz robić zdjęcia, które potem udostepnią każdemu i każdej. Chłopaki leją się w szatni, dziewczyny snują intrygi na korytarzach, a zamiast wu-efu tańczą jakieś girlbandowe układy na korytarzach. W A Love So Pretty znowu mamy bohaterkę, która jak się zakochała, to jest do zabicia. Nic tylko lovu i lovu. Na klasówce pisze list miłosny, na teście gada. Jak zbiera pieniądze składkowe to zaraz je gubi Co charakterystyczne: bohaterowie w obu dramach są jak klony: grzybek na głowie, nadąsane pulchne usteczka i brak jakiegokolwiek charakteru w twarzy. Z jednym z nich nasza PMY ma kręcić dramę romantyczną. Szczerze współczuję.
Ciekawostka - w Run On zapisywano nazwę słynnej wyspy jako Czedżu. W Love Alarm lektor beztrosko czyta Jeju. Wyspa Jeju Jeju-jej...
|
|
|