To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Trzykrotka - Śro 27 Gru, 2017 21:22

Jak dla mnie, to na razie za dużo jest w tym smutku. Na obecną chwilę przynajmniej. Refleksję już miałam, wydaje mi się, ze nowe retrospekcje niewiele nowych idei do tego dodają. Muszę trochę odczekać na poprawę humoru, żeby obejrzeć 6 odcinek.

W Robocie taż śmutno, jak mówiła moja chrześnica. To oczywiste, po euforii przychodzi refleksja, a z nią gniew, bardziej chyba na los, niż na Aji 3, a potem przygnębienie. Prawda, że Nefryt pięknie gra sceny angstowe? Ach, do dramatu on jest stworzony. Ślicznie zakończyli tę parę odcinków.
Min Kyu w gniewie i zmieszaniu jest cudny :mrgreen:
- To powinienem być ja! Czemu mnie całujesz?
- Przepraszam, już tego nie zrobię.
- Kazalem ci tego nie robić?

Tylko błagam, niech nam oszczędzą knowań czebolskich wujków, bo tego nie zniese. Może niedoszły teść pomoże, bo widać, że to szlachetna persona.

Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 22:10

Aaaaj, a ja musze najpierw coś zrobic pracowego (i się spakowac), zanim się dobiorę do nowego Robocika :(
I widzę już Robocikowe avatarki i podpisy :mrgreen: Ja nie mam żadnego zrobionego, więc chyba się nie przebiorę :-|

Agn - Śro 27 Gru, 2017 22:19

Ja tylko tak na chwile (doczytam pozniej). Pierwszy odcinek Hwayugi za mna. Seksowny ajussi ciut starszy, widac po rysach twarzy. Ale w nienagannych garniturach wyglada oblednie. I idealnie przystrzyzonym wasiku. I pieknym plaszczu. :serce:
Zabul nosi futro. :zalamka:
Mily seans. Jeszcze nie zlapal mnie na totalny haczyk, ale przyjemna rozrywka. Do ogladania Seksowy Ajussi, Burmistrz z WaC, a takze ajussi z Wilczka. Zabul daje spokojnie rade, pani ladna. Niesamowitosci tez dobrze wymiksowane. Siegne po drugi odcinek. :)
(Ino ten pierwszy trwal 1,5h :thud: )

Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 22:28

Trzykrotka napisał/a:
Min Kyu w gniewie i zmieszaniu jest cudny :mrgreen:
- To powinienem być ja! Czemu mnie całujesz?
- Przepraszam, już tego nie zrobię.
- Kazalem ci tego nie robić?

Podejrzałam tę pierwszą scenę - no cudnie :lol: Min Kyu kompletnie ogłupiony i zagubiony, biedaczek :mrgreen:
- Kazałem ci tego nie robic? :rotfl:

Trzykrotko, zwróciłaś uwagę na taki jeden detal - Min Kyu odskoczył przerażony tym, co robi, po czym wyciągnął rękę z parasolem i osłonił nim swojego "robota". Ładny, i to chyba bezwiedny gest :wink:

A z Soompi już wiem, że będzie później "Edwarda Nożycorękiego" oglądał :lol:

Edit: a i owszem, podejrzał scenę pocałunku :lol:
A teraz dalej przeżywa, analizuje i szuka wyjaśnień - stanęło na tym, że Aji 3 polubiła swego "pana" (który skrycie jest tym zachwycony :lol: ). Nefrycik jest przeuroczy w tych scenach :serce2: A Jia też przeżywa, a jakże :wink:

Edit: a teraz trwa pewna rozmowa telefoniczna na temat kategorii kissów, bo Jia niechcący wybrała numer Min Kyu (zapisanego jako "Nasty Jerk" :lol: ). Padłam i leżę :rotfl: Cudni są oboje :lol:
Czyżby miało dojśc do tak pokrętnej sytuacji, że Jia będzie doradcą sercowym Min Kyu? :lol:

Trzykrotka - Śro 27 Gru, 2017 23:08

Agn napisał/a:
Siegne po drugi odcinek. :)
(Ino ten pierwszy trwal 1,5h :thud: )

Drugi też tyle trwał :zalamka: Mnie się obaj panowie podobają, a panią od bardzo dawna już lubię, więc tym bardziej mam szwung do oglądania. Ktoś napisał, że to Goblinopodobne; otóż nie. Goblin był tak smętny i nudny i skąpany w jakimś mistycznym niestrawnym sosie, a Hwayugi ma lekki klimat i sporo z burleski. Nie żebym padła w ekstazie na kolana, ale milo mi się oglądało i na pewno pociągnę dalej (zobaczymy czy do końca).
No co ty futrem się gorszysz. Przecież Żabul gra małpiego króla, musi miec futro. I tę okropną fryzurę, w której mimo wszystko nieźle wygląda, też ma małpią. Futro jest boskie, szerokie, zamaszyste, fantazyjne, a Żabul cudnie je ogrywa, na przykład kiedy wiesza Ajuussiemu na ulubionej rzeźbie byka, albo niedbale zarzuca na ramiona, albo zmusza innych, żeby mu je zarzucili. Mnie ono równie dobrze gra z postacią jak garnitury i stylizacja Ajussiego na lata 30.

Dalszego ciągu Nefryta z Aji 3 nie mogę się doczekać. Podobało mi się ponowne spotkanie panicza z prawdziwym robotem i natychmiastowa obcość, jaką mu od niej wiało. To mi się podoba, że te dwa byty - dziewczyna i robot nigdy mu się nie pomylą.

A propos efektu obcości, to obejrzałam 17-18 Two Cops. 17 nudny okropnie, ale kiedy tylko w 18 oszust wskoczył w ciało policjanta i zaczął dawać czadu w więzieniu, ubawiłam się pieknie. Nauka "jak poderwać dziewczynę" przed zachwyconym audytorium - miodowa, to znaczy JJS miodowy w trybie "na oszusta," Więcej takich scena, a skońcyy bez żalu.

Edit:
Aragonte napisał/a:


Edit: a teraz trwa pewna rozmowa telefoniczna na temat kategorii kissów, bo Jia niechcący wybrała numer Min Kyu (zapisanego jako "Nasty Jerk" :lol: ). Padłam i leżę :rotfl: Cudni są oboje :lol:
Czyżby miało dojśc do tak pokrętnej sytuacji, że Jia będzie doradcą sercowym Min Kyu? :lol:

Aj, iękna była ta scena! :rotfl: Prezes Jo jak gdyby nigdy nic wypytała o długość pocałunku i udzieliła zapewnienia, że to na pewno nie był jakiś tam całus, tylko rzetelny kissu jak należy :mrgreen: i z troską dopytała, jak też jej klient go odebrał.

Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 23:15

Trzykrotka napisał/a:
Aj, iękna była ta scena! Prezes Jo jak gdyby nigdy nic wypytała o długość pocałunku i udzieliła zapewnienia, że to na pewno nie był jakiś tam całus, tylko rzetelny kissu jak należy i z troską dopytała, jak też jej klient go odebrał.

A potem zjechała z wrażenia, kiedy jej powiedział o tym, jak to było :mrgreen:

Oglądam dalej - Aji 3 odmawia przejścia w tryb "Friend", uparcie wraca do "Operacyjnego" :lol: po tym, jak Min Kyu z powagą jej tłumaczył, że nie powinna go kochac :rotfl:
Płaczę ze śmiechu - dawno się tak dobrze nie bawiłam :rotfl:

Trzykrotka - Śro 27 Gru, 2017 23:19

Zaraz ją zagoni do roboty skoro jej się obwody przegrzewają, to nadaje się tylko do noszenia paczek. Biedula.
Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 23:21

Do tego jeszcze nie dojechałam :D
Ale uparcie udawała, że nie ma pojęcia, co też takiego zaszło i co właściwie zrobiła wczoraj :mrgreen: A Min Kyu wezwał na odsiecz "specjalistkę od kissów", żeby mu doradziła, co ma zrobic wobec faktu, że ktoś mu ten pierwszy pocałunek bezczelnie ukradł :lol:

Aragonte - Czw 28 Gru, 2017 00:39

Muszę przyznac, że Nefrytowi angstowe sceny wychodzą w Robociku równie dobrze jak te komediowe. Bardzo ładnie cierpi :wink:
Podejrzałam głównie sceny z naszą parą plus zespołem Santa Maria, odpuściłam sobie jakieś knowania, ale to, co widziałam, bardzo mi się podobało.

Trzykrotka - Czw 28 Gru, 2017 00:50

Nefryt jest świetny w angstowych rolach. Szkoda, że one często pochodzą z dram trudnych do przelkniecia, jak Remember, czy I Miss You. W I Miss You był takim wspaniałym czarnym charakterem :serce2: Tutaj sama końcówka była piękna, mimo szarpania panny za rękę.
Aragonte - Czw 28 Gru, 2017 00:55

Prawda, że ładna była scena cichej desperacji Min Kyu, kiedy się upił? Ja tam się wzruszyłam nieco.
Chyba już blisko do tego tekstu z Coffee Prince o byciu kosmitą :wink:

Admete - Czw 28 Gru, 2017 06:24

To ja nie będę nic pisać o Just between lovers. Podoba mi się i nie chcę sobie psuć oglądania. :kwiatek:
Aragonte - Czw 28 Gru, 2017 07:09

Admete napisał/a:
To ja nie będę nic pisać o Just between lovers. Podoba mi się i nie chcę sobie psuć oglądania. :kwiatek:

Eee, ale dlaczego miałabyś nie pisac? Coś ci tu psuje oglądanie? :mysle: Chyba nie nasze (przejściowe) zachwyty nad Nefrytem i Robocikiem?
Ja się za JBL nie zabieram na razie, bo - jak wiesz - nie przepadam za oglądaniem w czasie emisji, ale pewnie później na to zerknę (jeśli będzie dobre aż do końca).

Admete - Czw 28 Gru, 2017 07:24

Robocik w niczym mi nie przeszkadza, podoba mi się nazwa ;) Na przykładzie Robocika widać, ze poważne dyskusje nad tym czym są, będą roboty i SI zaczyna przenikać nawet do kultury popularnej i rozrywkowej. W Polityce duży tekst na ten temat - to znaczy na temat SI i robotów. Niedługo SI mogą stwierdzić, że ludzie nie są im potrzebni. I będziemy mieć Skynet ;)

Po prostu nie widzę sensu w pisaniu jak i tak mam zawsze odwrotnie ;) To mój problem, nie wasz.

BeeMeR - Czw 28 Gru, 2017 07:45

Mnie się Robot 10-11 wciąż bardzo podoba.
Próbowali skrzywdzić Nefryta żółtą angorą, ale dał jej radę, nawet na brąz fryzurę nie narzekam, zauważcie ;) Doktorskiego mopa skutecznie nie zauważam :P
Ładny rozwój emocjonalny, tęsknota i oczekiwanie na kolejną "randkę z robotem/panem" :mrgreen:
oraz małe kroczki w stronę socjalizacji "Bestii" dzięki wpływowi "Pięknej" :wink:

Admete - Czw 28 Gru, 2017 08:19

Pojawiły się w źródle dwa ciekawe filmy, na razie bez sosu. The Fortress i Man of Will.
BeeMeR - Czw 28 Gru, 2017 08:20

Trzykrotka napisał/a:
Żabul gra małpiego króla, musi miec futro. I tę okropną fryzurę, w której mimo wszystko nieźle wygląda, też ma małpią. Futro jest boskie, szerokie, zamaszyste, fantazyjne, a Żabul cudnie je ogrywa, na przykład kiedy wiesza Ajuussiemu na ulubionej rzeźbie byka, albo niedbale zarzuca na ramiona, albo zmusza innych, żeby mu je zarzucili. Mnie ono równie dobrze gra z postacią jak garnitury i stylizacja Ajussiego na lata 30.
Dobrze, że trochę mi to objaśniłaś, bo po fotkach odbieram dramę jako przestylizowaną - a wiecie, że mam z tym problem - ciężko radzę sobie z jedną głupią fryzurą (zwłaszcza brąz grzybami/mopami), a co dopiero jeszcze dziwacznym futrem do durnej grzywki i głupimi minami ;) Jeszcze daję radę, jak chodzi o postać poboczną (jak np. przyjaciółkę Jii w Robocie - co ona na siebie ubiera? :shock: ), ew. główną jak mi reszta bajki pasuje (np. zdecydowanie przestylizowany SJS w Master&Sun), ale patrząc na fotki z Hwayungi nie bardzo wiem na kim oko zawiesić :mysle:
Może bredzę, więc jak będzie więcej odcinków i jakieś ładne mv to pewnie zmienię zdanie i dam dramie szansę.

Robot 12 i dość nieudana randka Nefryta z czebolówną - niby lepsza niż poprzednie kakao, ale co chwilę widać wyraźny brak porozumienia, oczekiwań i upodobań. Z kolei spotkania Aji3 tj. Jii z Nefrytem są bardzo swobodne, naturalne - chyba, że pod dyktando specjalistki od całowania i randek ;)
ładnie wprowadzone kissu tej pary co trzeba :serce:
Podejrzałam zakończenie sceny :mrgreen: , bo kolejne odcinki obejrzę dopiero po powrocie z Krakowa - tj. w sb/nd.

Aragonte - Czw 28 Gru, 2017 10:44

BeeMeR napisał/a:
Podejrzałam zakończenie sceny :mrgreen: ,

I jak ci się to zakończenie podobało? :wink:

Edit: mała wymiana znaczących spojrzeń z 14. odcinka Robocika :wink:

Aragonte - Czw 28 Gru, 2017 10:47

Admete napisał/a:
Pojawiły się w źródle dwa ciekawe filmy, na razie bez sosu. The Fortress i Man of Will.

A kto w tym gra? Kogoś znam?

Admete napisał/a:
Po prostu nie widzę sensu w pisaniu jak i tak mam zawsze odwrotnie ;) To mój problem, nie wasz.

Bardzo często mam podobnie, tylko nie mogę się odnosić do dramy, której (jeszcze) nie oglądam :wink:

Admete - Czw 28 Gru, 2017 11:04

W Man of willa gra aktor z Signal, ten, który grał detektywa z przeszłości. I chyba mignął mi Black.
Aragonte - Czw 28 Gru, 2017 11:07

Moo Hyul i Black? :-D To zerknę - ale wolałabym z sosem :wink:
Admete - Czw 28 Gru, 2017 11:09

Gra chyba złego. Będę czekać na sos. To kostiumowe i polityczne. Z czasów okupacji japońskiej.

Tu masz informacje o Man of will:

http://asianwiki.com/Man_of_Will

A tu o The Fortresss

http://asianwiki.com/The_Fortress

Trzykrotka - Czw 28 Gru, 2017 16:24

Admete :kwiatek: przecież nie naisałam, że mi się Just Between nie podoba, tylko, że jak na wczorajszy humor za dużo było w odcinku elementów przygnębiających. Warto byłoby ten straszny ciężar dawnej katastrofy czymś unieść, tak jak przedtem - na przykład scenami z główna parą, ktora siedzi razem na tarasiku, czyta sobie ksiązki. Nie da sie z zadowoleniem (mnie się nie da ) oglądać czegoś, co tylko cię dołuje. Ale dziś mam zamiar zobaczyć 6 odcinek i trzymam kciuki, żeby było lepiej/lzej.
BeeMer :kwiatek: w recapie do 1 odcinka Hwayugi na db jest opis - wprowadzenie do dramy. Ona jest oparta na jakiejś chińskiej opowieści Podróż na Wschód, z bohaterami - demonami i Mnichem. Bohaterowie w większości pochodzą ze świata demonicznego, co podkreślone jest ich niezwykłym strojem i stylizacją. Bohaterowie ziemscy wyglądają normalnie. Jak się to ogląda, to całe założenie jest dość jasne i nie trzeba wiele tłumaczyć. Obaj panowie prezentują się znakomicie w swoich kostiumach i tak tez grają, zwłaszcza Żabul wzbudza achy i ochy na forach. CSW jest mocno afektowany, wyrazisty, nawet momentami trochę zbyt przerysowany jak na świat ludzi, bo w demoniczny wpisuje się bardzo dobrze. Ale że gra szefa agencji artystycznej, celebrytę, to jego maniera i sposób bycia są doskonale wytłumaczalne. Żabul jest demonem - małpim królem, stąd futro i fryzura jak sierść rezusa. On nie gra postaci komicznej, jest raczej groźny, a jednocześnie zafascynowany bohaterką. Wyczuwam tu woń przyszłego romansu (nawet mieli już jednego wallkissa). Przy czym w ruchu i działaniu Żabul naprawdę dobrze wygląda. I jest bardzo męski po wojsku. Może dlatego, że mało się uśmiecha.

Admete - Czw 28 Gru, 2017 19:29

W Just between lovers nie liczyłabym na podniesienie nastroju. Tam będą pewnie te krótkie przebłyski jak w odcinku 6, ale czeka nas widzów jeszcze wiele trudności i cierpienia. W odcinku 6 rozbawiło mnie jak Moon Soo stwierdziła, że lubi mężczyzn, którzy jedzą marchewkę i znacząco wpatrywała się w Kang Doo, który właśnie jadł marchewkę ;) W dodatku nie miała pojęcia, dlaczego lubi takich mężczyzn ;) I to porównanie warg do kiełbasek, a potem żądanie, by takie kupić jako przystawkę ;) Głodnemu chleb na myśli...
Właściciel firmy nie jest w serialu jednowymiarowym złym - to człowiek niepewny siebie, zestresowany, samotny. Szuka pocieszenia i akceptacji u właścicielki baru. Na soompi domyślili się wcześniej, że ta starsza pani od nielegalnych lekarstw może być właścicielką tego terenu, na którym budują. Świetna jest ta aktorka i ciekawa postać. Chciałabym, żeby matka Moon Soo spróbowała wyjść z depresji. Mam wrażenie, że nawet nie próbuje. Zapija smutki, bo tak jest prościej. Najmniej mnie interesuje druga para - Architekt i siostra właściciela. Chyba aktorzy nie są za dobrze dobrani. Z postaci pobocznych ciekawa jest jeszcze autorka komiksów, która jeździ na wózku. Chyba dostałą właśnie swój własny wątek.

21 lutego zaczyna się drugi sezon Mystery Queen. Oprócz głównej pary jest kilku nowych aktorów. Sporo ciekawych.

Trzykrotka - Czw 28 Gru, 2017 21:35

A w Mystery Queen będzie ta sama główna para? Jeśli tak, to wchodzę w to, bo byli razem bezbłędni. Tego młodego posterunkowego też chciałabym, ale nie wiem, czy da radę, bo chyba zaczyna grywać - teraz w Jugglers ma sporą rolę.
Ha, w Just Between to znów dziewczyna pierwsza całuje :lol: Określił ktos ten rok jako sezon "kobiet całujących jako pierwsze," bo faktycznie w wielu dramach to panowie stali jak kołki wytrzeszczając oczy, kiedy panie brały się do dzieła. Teraz też mamy komplet: I Robot i Just Between i Hwayugi, a wcześniej jeszcze This Life Is Our First choćby. Tak, skoro "babcia" waliła pięściami w bramę budowy i krzyczała, że chce zobaczyć swoją ziemię, to też jest jakoś z tym wszystkim związana.Wątek dwójki architektów jest zbyt sztywny. Zwróciłam uwagę, że kiedy pokazano ich z dalek jak rozmawiają, to wyglądają jak dwie kukiełki ustawione na baczność: daleko od siebie, z opuszczonymi rękami, nienaturalnie. No i nie mają wiele do zagrania, zwłaszcza Han Na.
Duchów niech nie będzie, błagam! Mnie już udręczeni żywi wystarczą.
Ładna była sekwencja w wesołym miasteczu, z zabawną opaseczą, którą nosił chłopak, bo dziewczyna nie chciała. Ale to aż przerażające, jak tak młodzi ludzie zupełnie nie potrafią być młodzi: bawić się, zrobić coś dla przyjemności, choćby kupić sobie coś ładnego do ubrania, czy szminkę.
Ten młody czebol to po prostu nieudacznik w tym cały jego problem. Szefuje firmie bardzo nieudolnie, mażeństwo chyba ma nieudane, nic nie wychodi, więc wyżywa się na słabych i bezradnych. Takie typu u władzy to najgorsze, co może być. Jesli ktos posuwa się do obicia dziewczyny do towarzystwa, bo ma zły humor, to to nie jest człowiek, któremu rękę można podać.

W Hwayugi pojawila się ta piękna lokacja, którą czesto wykorzystują w dramach: w Jekyll, Hyde Me, w Producers - to pole róż- lampek białych i czerwonych, przepiękne. W końcu wyguglałam to i już wiem, gdzie to było kręcone. To budynek DDT, futurystyczny, ciekawy, otoczony ogrodem z tymi różami - lampkami. Zaprojektowała go kobieta, Induska z USA. Sam budynek słuy jako miejsce oddane sztuce. Są tam wystawy, sklepy, galerie. Mus tam jechać, kiedy wybierzemy się do Seulu :kwiatek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group